Niektórzy to już są po... wigilii

20.12.09, 17:21
I opłatkiem się podzielili i życzenia sobie złożyli i prezenty pod choinką
znaleźli i postnych potraw skosztowali...
Kto wie, czy przypadkiem nie obchodzą dzisiaj Sylwestra?
tiny.pl/hxvzx
Czego to ci celebryci nie są w stanie dokonać!
hehehehe
    • przyslowie Re: Niektórzy to już są po... wigilii 20.12.09, 17:28
      Biguś, operacja przerwana. Internet nie może otworzyć strony Gali
      itd.
      Ale z nagłówka wiem, o kogo chodzi.
      • big_news Re: Niektórzy to już są po... wigilii 20.12.09, 17:40
        Jak to nie możesz otworzyć?
        U mnie chodzi bez zarzutu.
        Aha.
        Znalazłem jeszcze coś takiego:
        tiny.pl/hxvz9
        Byłoby śmieszne, gdyby nie było żałosne...
    • lew_konia Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 17:41
      ...to pewnie jedli kurczaki, ziemniaki... jabłka i cebulę też.
      • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 17:54
        Jabłka na fotach widać.
        I kompot też, ale on chyba z kurczaka nie jest, więc drobiu mogli nie kosztować.
        Mimo zniesienia obowiązku poszczenia...
        • lew_konia Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:05
          Kurczaki musza być www.youtube.com/watch?v=PUjevbQJ1Xg
          • lew_konia Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:07
            www.efakt.pl/Co-wycieli-z-sesji-Tuskow-dla-quot-Gali-quot-,artykuly,59987,1.html
            • big_news Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:10
              Wyżej dałem linkę do tego.
              Żenada.
              Ale przecież jak idzie o pana premiera wcale... niezaskakująca.
              • lew_konia Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:22
                Akurat mam tę książkę w domu. W pewnym wieku dzieci lubią często
                używać słów: kupa, siku.... po przeczytaniu tej książeczki
                częstotliwość im zmalała.
                • big_news Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:27
                  Nie, nie o książkę mi szło!
                  Też ją znam, zresztą;)
                  Żenadą nazwałem tę, w gruncie rzeczy, manipulację.
                  • lew_konia Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:30
                    Dla mnie tylko zastanawiające jest, jaka część premierowego ciała
                    spoczywa na poduszkach z Matka Boską?
                    • big_news Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:33
                      Nie no.
                      Chyba od czasu pośpiesznego ślubu kościelnego pan premier jest za pan brat z
                      poszanowaniem wiary;)
                      • lew_konia Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:44
                        W takim razie wytłumacz mi, po co na poduszce Matka Boska? Klęczał
                        na niej będzie, czy jak?
                        No bo głowę na niej położyć i na Jezusku, to też tak jakoś nie po
                        krześcijańsku.
                        • big_news Re: Przy tej Wigilii była kupa roboty... 20.12.09, 18:56
                          Doprawdy, pojęcia nie mam.
                          Ale skoro wigilię w tym domu obchodzi się przed wigilią, to już ta poduszeczka
                          dziwić nie powinna.
                          I nawet nie zamierzam dociekać czemu ona tam służy.
          • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:14
            Zdolniutkie to medialne zwierzę;)
          • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:16
            A w ogóle to nie kurczaki tylko... kruczaki:)
            • lew_konia Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:23
              Kruk krukowi oka... i to wcale o oka w rosole na kurczaku nie chodzi.
              • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:32
                Tu jeszcze mamy tego zdolniachę:
                tiny.pl/hxvz4
                Artykuł pomijam.
                Ciekawa jest sama fota.
                I to nie ze względu na przyszłego premiera absolutnie!
                W św. Mikołaju widzę... Kozakiewicza. Tego od pokazania wała Ruskim na IO w
                Moskwie w 1980;)
                • lew_konia Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:42
                  Ty to masz oko :)
                • lew_konia Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:47
                  A w tekście jak byk stoi napisane, ze ubrania po siostrze Soni
                  donaszał. Już wiem, skąd się potem biorą ciągotki do noszenia
                  sukienek w kwiatki.
                  • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 18:58
                    Jeszcze jedno łączy pana premiera ze znanym senatorem.
                    No, może nie do końca, ale zawsze.
                    Otóż nasz szanowny pan premier wyznał w swoim czasie, że za młodu coś tam niuchał;)
                    • lew_konia Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 19:05
                      Nie, nie niuchał, tylko palił, ale się nie zaciągał - wzorem Billa
                      Clintona.
                      • big_news Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... 20.12.09, 19:09
                        Fakt.
                        Sorry za omyłkę.
                        Jednak, co by nie gadać, zarówno to co pan premier kopcił, jak i to co pan
                        senator wciągał, podpada pod tą samą broszkę.
                        • Gość: Augustyn Żenadę zauważyła również G.W. IP: *.lodz.mm.pl 20.12.09, 19:31
                          Słowem/piórem/klawiaturem Rafała Kalukina.
                          Żeby nie było, że tylko prawicowe ortodoksy!
                          Takie czasy big newsie.
                          Kaziu się fotografi codziennie (dał jakiś wywiad, jak to godzi z
                          poglądami, które niegdyś deklarował?) z młodą i ładną; czekać tylko,
                          jak wpuści tabloidy do sypialni.
                          Kaczor też na fotach pokazywał jaką to ma fajną i zgraną rodzinkę,
                          choć już wtedy córa się tarzała z synem sldowskiego barona (żeby nie
                          było-jestem za tarzaniem się).
                          Ale Donek przebił wszystkich. Wczoraj poszedłem do spożywczaka po
                          Galę-bo nie wierzyłem Wyborczej.
                          Takie czasy Bigi... Przyzwyczaj się.
                          • big_news Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 19:42
                            Mowy nie ma.
                            Nie przyzwyczaję się.
                            A te "murzyńskie" przykłady trochę od czapy są.
                            Bo, że Kazik daje ciała, to i nie dziwota, chłop zgłupiał do cna jak zaczął po
                            cichutku romansować z Donkiem i tak mu już zostało, o czym najlepiej wie jego
                            była żona oraz dzieci.
                            A Kaczor i owszem, też się dał wpuścić w maliny, ale zarówno Kazik jak i
                            prezydent nie pajacowali ze dwa tygodnie (no bo chyba wtedy focili premiera do
                            Gali) przed świętami pod choinką z opłatkiem i takimi tam.
                            A zresztą. Mało co może mnie jeszcze zdziwić. Zarówno jak idzie o występy
                            Premiera Tysiąclecia, jak i o przykłady, które miałyby "zrównoważyć" jego
                            żenujące podlizywanie się publice. Jeżeli więc piszę o takich paradnych
                            "galach", to wyłącznie po to, by nawet zatwardziali wyznawcy pana Tuska
                            dostrzegli jego śmieszność. Bo już niedługo chyba nie będą mieli takiej okazji -
                            ktoś tam ktoś tam zwija parasol powolutku...
                            • przyslowie Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 20:27
                              Bigi, myślisz, że Jarka odbierają poważnie?
                              • big_news Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 20:41
                                No.
                                Gdyby było inaczej, nie trzęśliby tak przed nim portkami.
                                • przyslowie Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 20:55
                                  Kto tak trzęsie przed nim portkami? Może Ziobro?
                                  Jest zbyt śmieszny, by trząść przed nim portkami.
                                  • big_news Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 20:58
                                    No jak to kto?
                                    Wszyscy co to ich tak ten Kaczor (obaj) mierzi.
                                    Poczynając od rządzących, poprzez merdia, na młodych, wykształconych kończąc.
                                    Gdyby się nie bali, to wzruszaliby ramionami, a nie na okrągło stękali z
                                    wytrzeszczonymi oczyma.
                                    • Gość: gosc bigiemu do poczytania do poduszki IP: *.toya.net.pl 20.12.09, 21:00
                                      blog.rp.pl/semka/2009/12/20/tvp-w-kolko-to-samo/
                                      • przyslowie Re: bigiemu do poczytania do poduszki 20.12.09, 21:12
                                        Tako rzecze Gowin.
                                    • przyslowie Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 21:03
                                      Większość właśnie wzrusza ramionami.
                                      • big_news Re: Żenadę zauważyła również G.W. 20.12.09, 21:10
                                        Jasne jasne.
                                        Widać to.
                                        Nawet tu.
                                        • Gość: Augustyn Bigi IP: *.wroclaw.mm.pl 21.12.09, 20:55
                                          wszak napisałem, że Donald przebił wszystkich.
                                          Co do Kaczyńskiego: Prezydent to miły gość. Zawsze mu będę wdzięczny
                                          za Muzeum Powst.Warsz., za chęci (niestety) rozwalenia kliki
                                          prawniczej, za ustawę o spółdzielniach, za IPN...
                                          Niestety dwa lata rządów to był też jazgot, syf populizmu, bezformie
                                          i ślinotok Jarosława.
                                          I muszę Ci powiedzieć, że trudno tego faceta brać na poważnie.
                                          Zaburzenie osobowości jest aż nazbyt widoczne.
                                          Samotny mitoman z manią prześladowczą wstrząsany neurotyczna
                                          drgawką...
                                          A szkoda.
                                          Nie ma tego złego Bigi. Ktoś odchodzi (a Jarek już nie wróci), ktoś
                                          się pojawia.
                                          Ważne, żeby myśleć i mówić nie-wtedy, kiedy trzeba.
                                          To: "przyzwyczaj się" to była prowokacja. Jasne, że się nie
                                          przyzwyczaisz. Tak ma być.
                                          Tylko przestań się wściekać na ludzi, że nie chcą popierać Kaczorów.
                                          Mogliby wprawdzie odpowiadając w sondażu mówić: "nie wiem" (na kogo
                                          głosować), zamiast ciągle utwierdzać PO w przekonaniu o wiecznym
                                          władzy sprawowaniu... Ale taki dzień Bigi nadejdzie.
                                          Zobaczysz
                                          • big_news Widzisz 21.12.09, 21:28
                                            Rzecz w tym, że ja się absolutnie... nie wściekam.
                                            Wszystko, co mogę sobie zarzucić w tej kwestii, to to, że się ludziom... dziwię.
                                            A wyrzucam to sobie dlatego, że nie jestem już nastolatkiem, jakieś
                                            doświadczenie życiowe posiadam, więc świetnie wiem, że naiwnych nigdy nie
                                            braknie, że zawsze będą tacy, którzy złapią się na błyskotki. A mimo to, szczena
                                            mi opada, kiedy co kilka lat idą ludziska jak po sznurku na własną szkodę. Nie
                                            uczą się na błędach, nie analizują, przyjmują za dobrą monetę pierniczenie o
                                            gruszkach na wierzbie lub o cudach.
                                            Dla jednych Jarosław Kaczyński może być (jest) klinicznym przypadkiem, dla
                                            innych nieprzytomnym nienawistnikiem, dla jeszcze innych ćwokiem bez konta i
                                            podejrzanymi preferencjami seksualnymi oraz abnegatem. Tak się składa, że
                                            zdecydowana większość jego wrogów (także ich wyborców, co istotne), mieni się
                                            być ludźmi nowoczesnymi i tolerancyjnymi. I, jak niemal zawsze, wychodzi w
                                            takich razach ta ciekawie pojmowana wielkoduszność. Nader wybiórczo traktowana.
                                            Dalej tego komentował nie będę, tuszę, iż potrzeb większej nie ma.
                                            Dla mnie jest to prawdziwy ideowiec i (co nie bez znaczenia, a wręcz ma wymowę
                                            priorytetową) człowiek na wskroś uczciwy. Nie jest moim zamiarem robienia mu
                                            klaki, ale może przy tej okazji ktoś się dowie, że facet od szeregu lat gros
                                            swoich parlamentarnych dochodów przeznacza (bez medialnego szumu!) na cele
                                            społeczne, w tym na schroniska dla zwierząt. Rozumiem, że akurat ci wszyscy
                                            pobłażliwi bliscy są podobnym postawom (przynajmniej głośno się w ten sposób
                                            deklarują), stąd i moje przytoczone zdziwienie, że nie mają oni szacunku dla...
                                            pokrewnego im człowieka.
                                            Sam się tu popisałeś niezmierną kulturą, pisząc w taki, a nie inny sposób o J.
                                            Kaczyńskim. Sorry, ale, jak widać, niektórym (delikatnie mówiąc) niechęć odbiera
                                            zdolność poskromienia emocji.
                                            Masz rację w tym, że nic nie trwa wiecznie. Zresztą, "odkryto" tę prawdę dużo
                                            dawniej. Jasne, i Kaczor kiedyś odejdzie w niebyt, jak my wszyscy. Mam jednak
                                            nadzieję, że nim to nastąpi mimo wszystko otrzyma ponowną szansę. Zaistnieje
                                            wtedy opcja, że ludziom odświeży się pamięć, i że wróci im zdrowy rozsądek. Jak
                                            wspomną za czyich czasów podatki spadły, a pensje wzrosły, za czyich czasów
                                            przestępcy nie czuli się w Polsce jak pączki w maśle i głosowali
                                            gremialnie na oponentów PiS-u, to może być dobrze. Jeśli nie, jeżeli wciąż będą
                                            ślepo i bez zastanowienia poddawali się merdialnemu terrorowi, to dotrą wreszcie
                                            do tej bliskiej już przepaści i postawią decydujący krok...
                                            Ty doskonale o tym wszystkim wiesz.
                                            Ty też mnie zadziwiasz.
                                            Tak jak każdy, który ma trochę oleju w głowie, a mimo to głosi te wszystkie
                                            niewiarygodne banialuki.
                                            Z poważaniem.
                                            • przyslowie Re: Widzisz 21.12.09, 21:38
                                              Bigusiu, bliźniaków nie da się tolerować. Są antypatyczni z
                                              przymuszonym nieszczerym przyklejonym plastrem uśmiechu. Nadają się
                                              tylko na jakichś dyktatorów, których zżera nienawiść do ludzi, a nie
                                              na demokratów.

                                              A z tej wigilii wątkowej wszyscy się nabijali jak leci.
                                              • big_news Re: Widzisz 21.12.09, 21:46
                                                Wyraziłaś swoje osobiste zdanie i ok.
                                                Masz takie prawo.
                                                Wybacz jednak, ale się z tym odium nie zgadzam.
                                                Ujmę to tak:
                                                błądzisz.
                                                Po ludzku, ale tylko błądzisz.
                                                • przyslowie Re: Widzisz 21.12.09, 22:08
                                                  Przecież dla tego przegrali i przegrywają.
                                                  • big_news Re: Widzisz 21.12.09, 22:16
                                                    Posłuchaj:
                                                    Kaczor(y) przegrywa nieustannie od 1989 roku.
                                                    Tak twierdzi Najlepiej Poinformowana Gazeta Na Świecie oraz jej akolici.
                                                    Kaczor(y) umarł już po wielokroć.
                                                    Był grzebany bez honorów i uroczyście zapominany.
                                                    I jak ten zombie wciąż wraca, chociaż ponoć nikt go nie chce, nie lubi, nie
                                                    trawi, nie cierpi i nie poważa.
                                                    Zupełnie inaczej niż jeden Cudotwórca, co to wziął okrutne smary cztery lata
                                                    temu i podobne odbierze w przyszłym roku.
                                                    Jak sobie to ogarniesz, to może skonstatujesz, że jednak się poważnie mylisz.
                                                  • Gość: Augustyn Tak, nie byłem grzeczny IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.09, 10:13
                                                    and kulturalny, bo wobec polityków taki szaraczek jak ja może sobie
                                                    pozwolić na trochę więcej.

                                                    Tak, Jarosław Kaczyński jest uczciwy. Nie nabijam się z jego miłości
                                                    do kota. Jeżeli jest gejem-nie moja sprawa; gej też człowiek i Polak
                                                    (choć gejowanie uważam za...już o tym pisałem kiedyś).
                                                    Brak własnego konta, prawa jazdy i rodziny (choć to na innej
                                                    płaszczyźnie już) może mnie jednak niepokoić.
                                                    Dowiedziono już (co wyborcy jakoś instynktownie czują), że ojciec
                                                    rodziny jest lepiej przygotowany do pełnienia funkcji publicznych. Z
                                                    tej prostej przyczyny, że nauczył się dbać, troszczyć o innych.
                                                    Czyli odpuścił swoje ego. Bo żona, bo dzieci. Masz rodzinę-wiesz
                                                    jak jest. Ja bym się za swoje dzieciaki dał pokroić.
                                                    A Jarek był i jest sam. I niestety jego ego było i jest tak
                                                    monstrualne, że niszczy wszystko.
                                                    Wracając do uczciwości. Historykiem będąc, dziwię się, że ludziska
                                                    bystre jak Ty wciąż się na uczciwośc nabierają. Lenin był uczciwy i
                                                    Hitler też. Jeżeli szukasz w XX wieku polityków, którzy dotrzymali
                                                    słowa: Adolf ma pierwsze miejsce! Napisał w Mojej walce, że ruszy na
                                                    wschód, zabije Żydów itd. No i obietnic dotrzymał.
                                                    Uczciwość jest ważna. Ale ja bym ją traktował jako oczywistość.
                                                    Nieuczciwych Polacy zresztą karzą (vide SyLyDy, ale i TKM AWueS).
                                                    Dość szybko.
                                                    Tylko to mało!
                                                    A gdzie pomysły na Polskę? Czyli program. Gdzie kompetencja? Wiedza?
                                                    A Kaczor to np. w gospodarce czysty socjalista (cytat z Giertycha-
                                                    wczoraj w TVN; Roman dobrze prawi). Prezydent zablokował nawet
                                                    ustawę o odrolnieniu gruntów w miastach, co było dla mnie szczytem
                                                    szkodnictwa.
                                                    Wystarczy. Chyba i tak Cię nie przekonam.
                                                    Jak miałem 16 lat to krzyczałem: ani lewizna ani prawizna: anarchia!
                                                    Oj głupi byłem, wiem (ale mnie libertarianizm nauczył krytycznego
                                                    myślenia).
                                                    Teraz zakrzyknę: ani Tusku, ani Buzku, ani Jarolechu! Czekam!!!!
                                                    Trzymaj się

                                                  • big_news Re: Tak, nie byłem grzeczny 22.12.09, 10:49
                                                    Jakież to typowe!
                                                    W celu zdyskredytowania kogoś, koniecznie należy skonfrontować go lub postawić w
                                                    jednym szeregu z osobnikami jednoznacznie osądzonymi negatywnie.
                                                    Żenada.
                                                    Wstyd mi za Ciebie.
                                                    Powiem tak:
                                                    wygląda na to, że w Twojej hierarchii zupełnie nie mieści się obszar dla ludzi
                                                    ideowych, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że są osoby działające z pobudek
                                                    altruistycznych, że są ludzie oddani dobrej sprawie, że wreszcie nawet w tych
                                                    czasach nie wszystkich mamona do cna zaślepiła i potrafią oni działać pro
                                                    publico bono.
                                                    Znów masz rację - nie przekonasz mnie.
                                                    Co gorsza, również ja Ciebie nie dam rady "przekabacić".
                                                    Się mówi trudno.
                                                    Pozdrawiam.
                                                    PS
                                                    Powoływanie się na Giertycha (i każdego innego "odstępcy", a co ich motywuje
                                                    jest nadto znane), ponieważ wali on aż huczy w Kaczora, wybacz, ale godne jest
                                                    nie nauczyciela, ale co najwyżej jego ucznia i to z placówki absolutnie podstawowej.
                                                  • Gość: kkk Re: Tak, nie byłem grzeczny IP: *.toya.net.pl 22.12.09, 11:02
                                                    Taka to dyskusja sam na sam ze sobą jak każdy wie swoje i o sobie
                                                    pisze, bueee
                                                  • Gość: Augustyn E tam IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.09, 19:25
                                                    ja nie zrównuję Jarka z Adolfem!
                                                    Odwołałem się do tych drastycznych przykładów, żeby udowodnić, że
                                                    uczciwość nie jest wystarczajacym powodem, żeby mieć pretensje do
                                                    samozachwytu.
                                                    To za mało (choć, powtórzę, uczciwość jest wartością-bez dwóch zdań).
                                                    Działanie pro bono and publico również. Bo dwaj wymienieni przeze
                                                    mnie panowie, też ze swojego punktu widzenia (swojej ideologii)
                                                    działali tak właśnie.
                                                    Że nie wspomnę o Robespierach (nieprzekupny) i innych porombańcach.
                                                    Pozostańmy przy swoich zdaniach.
                                                    Chyba to taki czas, że tłumy kochają bezrozumnie Donalda, a mniejsze
                                                    tłumki takoż Jarosława.
                                                    Mam wrażenie, że żaden argument nie ma szans w konfrontacji z
                                                    miłością...
                                                    Hej
                                                  • ordynat.uchleja Re: E tam 22.12.09, 22:20
                                                    "Działanie pro bono and publico"... well, czyż nie lepiej przywołać
                                                    w takim kontekście postać Leszka Millera - wszak to vir inculpatus
                                                    nastajaszczij. Jemu, to nawet "kręgi prokuratorskie" pisujące na tym
                                                    forum wystawiły świadectwo.
                                                    Jak szaleć, to szaleć ...
                              • witoldzbazin Re: Żenadę zauważyła również G.W. 22.12.09, 10:58
                                przyslowie napisała:

                                > Bigi, myślisz, że Jarka odbierają poważnie?

                                Oczywiście
                                • Gość: lucek Re: Żenadę zauważyła również G.W. IP: *.toya.net.pl 22.12.09, 11:38
                                  co za ludzie, japilem sam z toja i basta. Kto tu podaje ...
                                  • e_adamek Re: Żenadę zauważyła również G.W. 06.01.10, 16:03
                                    prawdziwy celebryta:
                                    wyborcza.pl/1,75248,7423183,Walentynki___to_dopiero_bedzie_wyzwanie.html
      • Gość: Szykowna Re: Ponieważ w Wigilię nie obowiązuje już post... IP: *.toya.net.pl 12.04.10, 23:09
        A od kiedy w Wigilię nie ma postów?
Pełna wersja