Żeby było lepiej w Łodzi...

26.12.09, 10:45
trzeba przenieść troszkę odpowiedzialności w dół. Jak to?

W wątku o prezesie MPK natknąłem się na fragment o tym, że gdzieś nie prano
krzesełek od 7 lat. Pewnie nie tak długo, ale fakt jest faktem, że krzesła
muszą wyglądać syfnie, skoro ktoś o tym napisał. Czy wypranie ich jest mega
wydatkiem dla MPK? Nie... To czemu nie wyprano? Moim zdaniem o tym, że trzeba
to zrobić wie pół zajezdni, ale każdy albo ma to gdzieś (czyli nie jest
odpowiedzialny), albo starał się dobić z problemem do decydentów, ale odpuścił
sobie wobec obojętności. Zajezdniowi decydenci pewnie stanęli przed problemem,
zapłacić za mycie krzesełek, czy światło w kiblu i wygrało światło w kiblu (bo
wiadomo, że kołderka zawsze jest za krótka).

Do rzeczy. Moim zdaniem hołdujemy archaicznemu modelowi centralnego
zarządzania. Wodzostwo jest ok, pod warunkiem, że wódz ogarnia kuwetę, ale
jeżeli jej nie ogarnia lepiej żeby zadania i odpowiedzialność cedował na innych.

Znając swoje zadania i odpowiedzialnosć każdy może sobie nie tylko ułożyć swój
plan pracy, ale będzie z tą pracą bardziej zżyty, jako że to jest tylko jego
podwórko i nawet np. prezes MPK nie ma nic do gadania na tym właśnie podwórku.

Wydaje mi się, że tak jest na każdym kroku. W urzędach pracuje tylu młodych
ludzi, moich kolegów, mn. którzy pokonczyli niezłe studia. Znam ich, mieli
świetne pomysły, jaja werwe, a dziś kiedy się spotykamy, raptem po kilku
latach od skonczenia studiów okazujue się, że boją się wyjść do kibla bez
formularza E34B. Co się z nimi stało? Upupiono ich. Zabito w nich kreatywność
i odpowiedzialność za coś. Nie muszą się o nic martwić, bo za nic nie
odpowiadają - ich obowiązki są rozmyte na kilka osób i ogólnie średnio to
wychodzi. To jak praca na półspzegle.

Wzywam do dokładnego przejrzenia stanowisk (w każdym urzędzie) opracowania
zadań i oddania części odpowiedzialności na dół. Nie musi być tak, że jeden
kierownik kieruje 5 osobami, bo zazwyczaj jest to nieefektywne. Kierownik
kieruje całkiem odpowiedzialnymi ludzmi, któzy świetnie by dali sobie radę,
gdyby ich nie ubezwłasnowalniać. Równie dobrze może jedna osoba kontrolować
pracę 20 osób, ale kontrolować, czyli sprawdzać poprawność samodzielnie
wykonywanej pracy. Czyli stawiamy zadania, pokazujemy mozliwe rozwiazania
problemu i sprawdzamy a nie narzucamy jego rozwiązanie.

Poza tym, co 2 lata urzednicy powinni zmieniać działy/referaty - bo wpadają w
rutynę.

Moim zdaniem każdy powinien mieć jasno określone obowiązki i odpowiadać za to
co robi (i powinien być też system wynagrodzeń premia + rangi + przywileje),
ale w tak jak opisałem wyżej, a nie tak jak jest obecnie.

Potraktujcie ten wątek jako przyczynek do dyskusji jak powinny być urządzone
urzędy i miejskie przedsiębiorstwa w Łodzi.



    • przyslowie Re: Żeby było lepiej w Łodzi... 26.12.09, 11:18
      Interesujące masz przemyślenia, ale na razie muszę zmykać i nie mogę
      się wobec tego problemu ustosunkować.
      Pozdrawiam.
    • big_news Re: Żeby było lepiej w Łodzi... 26.12.09, 11:34
      Napisałbyś lepiej, co tam pod choinką znalazłeś, ale nie, wolisz w Święta
      katować ludzi bzdetami.
      • przyslowie Re: Żeby było lepiej w Łodzi... 26.12.09, 20:06
        Bigu, to tylko dla Ciebie są bzdety, a Cedryka naszły w święta
        poważne rozmyślania.
        A Ty wolisz bzdurami się tylko zajmować.
    • Gość: : Re: Żeby było lepiej w Łodzi... IP: *.opera-mini.net 26.12.09, 19:47
      Zamiast pajacowac i zakladac kolejne watki, to moze bys laskawie zajrzal na tamten o MPK, bo poki co to te twoje rozwazania polegaja na pier­dzeniu
      • Gość: c MPK - to jedno a to jest szerszy temat :D IP: *.toya.net.pl 26.12.09, 19:53
        • Gość: kkk Re: MPK - to jedno a to jest szerszy temat :D IP: *.toya.net.pl 26.12.09, 20:32
          A pierdzenie to też niebagatelna sprawa swoją drogą
Pełna wersja