al-ki
05.02.04, 00:11
Żądam jasnej, sprecyzowanej definicji i umotywowania swojego poglądu. Albo niech przy mnie nikt nie używa tego słowa.
Z odnośnika znajdującego się w wątku zamieszczonym kilka chwil przed moim, wynika, że czytam brukowca. Nie pierwszy raz, ale teraz to już nie wytrzymałem. Czuję się urażony tym, tak samo jak urażona może być większość czytelników tej gazety. Niektórzy czytają GW a mają mniejsze pojęcie o tym, co się dzieje w Łodzi od ludzi mieszkających na obrzeżach Polski.
Denerwuje mnie to!