big_news
17.01.10, 21:15
Znikną czapki i szarfy, Fontanna zapadnie się ze wstydu pod ziemię, nikt już
nikogo nie nazwie ch.ujem, urzędnicy staną frontem do obywateli, jezdnie będą
równiutkie jak stół, ŁTR stanie się punktualny, a pozostałe linie tramwajowe i
autobusowe najlepszymi na świecie, Nowy Gospodarz miasta nie ruszy dupy poza
rogatki miasta, Parada Wolności (czy Miłości, wsio rawno) będzie miała
cykliczne, comiesięczne defilady, ludzie będą się do siebie wyłącznie
uśmiechali i pachnieli jak we francuskiej perfumerii, nikt nie rzuci peta na
chodnik, psy będą srały wprost do ekologicznych torebek, rowerzyści będą
szusować po tysiącach kilometrów wybudowanych dla nich ścieżek, znikną
odrapańce z Zachodniej, wystrzeli Hilton, odżyje Piotrkowska, spadną ceny
mleka, pieczywa i nabiału, jabłka i cebula będą rozdawane za darmo, żebracy
wyniosą się do stolicy, średnia płaca wynosić będzie 8578 złotych, łódzkie
spółki gazowe, elektryczne, ciepłownicze i wodociągowe zastosują cały szereg
ulg i bonifikat, zimą przestanie padać śnieg, wiosną będzie wyłącznie
pogodnie, lato owieje nas przyjemnym ciepłym wietrzykiem, jesienią drzewa nie
będą gubić liści, a wszystkie nasze kolektury Totalizatora Sportowego
zagwarantują grającym wysokie wygrane.
Jest tylko jeden warunek do spełnienia:
Referendum Tysiąclecia koniecznie musi być po myśli tych, którzy aż palą się
do zastąpienia nielubianego bluźniercy.