Dodaj do ulubionych

Pies jest po to, żeby szczekać

IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.10, 20:19
moje psy tez szczekają najgłośniej przy komisariacie
Obserwuj wątek
    • Gość: Tolo Re: Pies jest po to, żeby szczekać IP: *.toya.net.pl 19.01.10, 21:01
      To niech zamknie się w pokoju z psem i niech mu szczeka. Nikt nie ma prawa
      zmuszać innych by słuchali ujadania jego psa, jak nie ma prawa zanieczyszczać
      powietrza dymem z papierosa. Facet wpierw mówi, że pies ma mu bronic domu, a
      potem stwierdza, że szczeka gdy sąsiad wjeżdża na posesję samochodem. Jakim
      prawem sąsiad musi słuchać czyjegoś psa
        • znajomy_jennifer_lopez Nie, no wesoło ludzie mają, trzeba przyznać ;-)))) 20.01.10, 09:00
          Wychodzę do ogrodu, a ten pies już tam wisi na ogrodzeniu i szczeka - relacjonowała kobieta (ze łzami w oczach?)


          - Zachowywał się tak wielokrotnie wobec mnie, mojego męża, znajomych.

          To ohurzające, chociaż przed znajomymi mógł udawać zaprzyjaznionego sąsiada ;-)


          Według mnie ten pies był niezrównoważony.

          Wg mnie to byłby niezrównoważony jakby zaczął miauczeć.

          Mąż sąsiadki: - Ten pies szczekał z byle powodu.

          A jakie są POWAŻNE powody szczekania???? (Zaraz umrę ze śmiechu :-))))

          Wystarczyło, że wyszło się na podwórko. Sąsiad nie potrafi dobrze wychować psa.
          Może lepiej, żeby się przestawił na kanarki lub świnki morskie...

          Proponuje wyjazd. DAAAALEKO. Na bezludną wyspe chyba najlepiej. I bezzwierzną. Tam bedziecie mieć spokój.

          Ojciec Marcińca: - Sąsiadka prowokowała psa, drażniła się z nim. Wystawiała kota

          No ciekawie tam mają, a garnków nie tłukła, koszul nie darła?

          albo waliła czymś w balustradę balkonu lub w płot.

          No znam nawet taki przypadek - wiedzma chodziła i kijem waliła psu po płocie. Kiedyś piesek wybiegł i uchlał babe w duupsko. Niestety wlasciciele nie byli tak madrzy jak Ci tutaj i zamiast uśpić babsko uśpili psa. :-(

          Jesteśmy w konflikcie z sąsiadami i wiele razy były awantury o tego psa.

          Jak jesteście z Łodzi to wezwijcie babie karetkę - ta ją już załatwi.
          • Gość: :))) Re: Nie, no wesoło ludzie mają, trzeba przyznać ; IP: 94.75.67.* 20.01.10, 11:24
            > Według mnie ten pies był niezrównoważony.
            >
            > Wg mnie to byłby niezrównoważony jakby zaczął miauczeć.

            (...)

            Cóż za prymitywny narodek. Uwielbia życie w brudzie, smrodzie,
            hałasie
            i zdziwiony, że znajdzie się ktoś, kto nie podziela tych wartości. A
            podzielać trzeba, bo za obrazę wartości jest w naszym kraju tiurma!
            Pies to moje prawo do hałasu? A drogiej pani radzę kupić
            infradźwiękowy uspokajacz. Pies nie wyjdzie na ogród ze strachu,
            będzie się właścicielowi zsikiwał na dywany w domu. Miłej zabawy!
            • manhu Re: Nie, no wesoło ludzie mają, trzeba przyznać ; 20.01.10, 14:50
              > Cóż za prymitywny narodek.
              Raczej nie narodek, ale psiarz. Sędzia oraz znajomy_jennifer_lopez to typowi psiarze, a oni mają prawa innych gdzieś i na odwrót, bo oczywiste jest że ten co zakłóca porządek ma go przestać zakłócać a nie na odwrót.

              "Sędziemu" należy odpłacić tym samym, niestety wtedy okaże się że jednak pies nie ma prawa szczekać, jedynie pies tego sędziego ma prawo.
              • rikol Re: Nie, no wesoło ludzie mają, trzeba przyznać ; 20.01.10, 15:42
                Mnie natomiast ciekawi czy straz i policja jezdzily z interwencjami do ludzi
                sluchajacych glosno muzyki czy chocby telewizora. Ja nie spotykam sie z
                halasujacymi psami, natomiast ludzie halasuja niesamowicie, w dodatku bezkarnie.
                Ja sobie nie zycze slyszec od sasiadow dzwieku ich telewizora czy np. piosenek
                Dody. Zabronic psu szczekania to tak samo, jak zabronic ludziom rozmowy - jest
                to znecanie sie nad zwierzetami.
                • pensioner63 Kobiety i mężczyźni inaczej reagują 21.01.10, 00:06
                  Chodzę ze znajomą na spacery. Gdy idziemy ulicą to pies sąsiada czasem głośno na
                  nas szczeka przez płot. Mi to zupełnie nie przeszkadza. Moją znajomą bardzo on
                  denerwuje i czasem grozi, że tego psa zabije za to szczekanie. Może kobiety i
                  mężczyźni inaczej odczuwają szczekanie psa?
            • r1111111 Re: Nie, no wesoło ludzie mają, trzeba przyznać ; 20.01.10, 16:52
              Gość portalu: :))) napisał(a):
              > A drogiej pani radzę kupić infradźwiękowy uspokajacz. Pies nie
              > wyjdzie na ogród ze strachu, będzie się właścicielowi zsikiwał
              > na dywany w domu. Miłej zabawy!

              Sz.P. a gdzie taki działający "na psy" można kupić? Bo taki, jaki ja
              miałem okazję sprawdzić nie działał na żadnego psa. Na młodego ni
              starego psa. Dlatego uważam, że to są gadżety i tyle.
              Aby był efekt o jakim Sz.P. pisze "coby pies na ogród nie wyszedł",
              to nadajnik (umieszczony na terenie sąsiedniego ogrodu) musiałby
              mieć moc rzędu kW.
        • acer0 Re: Pies jest po to, żeby szczekać 20.01.10, 08:09
          Gość portalu: fiacik napisał(a): a jakim prawem ktoś ma zamykac psa, mimo, że
          jest u siebie na posesji ?? Taki przepis to się nadaje tylko do Monty Pythona.
          ---------------------------------------------------------------------
          Oczywiście,że ten pies zakłóca spokój. Wina jest właściciela ponieważ nie
          potrafił wychować psa. Problem jest do rozwiązana. Przepisy należy wprowadzić
          takie jak są w Niemczech. Czyli karać właścicieli za złe zachowanie psa. Wiele
          czasu spędziłem w Niemczech i uwierzcie mi, że nie słyszałem szczekania psów.
          Idąc chodnikiem i mijając się z psem prowadzonym na smyczy nie byłem ani
          oszczekany i żaden pies nie zainteresował się jakąś osobą tak jak u nas pies
          warczy na przechodnia lub rzuca się. Pies zrobi kupę to właściciel ma ze sobą
          worki foliowe i te odchody zbiera i wyrzuca do śmietnika i nie masz możliwości
          wdepnąć w gó... psie. A u nas idąc po chodniku musisz uważać by nie wdepnąć w
          gówienko psie.
        • Gość: aha Re: Pies jest po to, żeby szczekać IP: *.aster.pl 20.01.10, 07:17
          marter7 napisał:

          > A jakim prawem musiał on słuchać pretensji sąsiadki - za >podniesiony głos ją też powinni ukarać.


          I za to, że żyje i przeszkadza żyć psu i wykonywać czynności życiowe jego panu. TAK UKARAĆ SĄSIADKĘ, bezczelnością jest przecież atakowanie psa, że psem jest, że ma zęby, gardziel, gryzie, szczeka, co za wstyd, jaka hańba, wstydzić się powinna pani taka i inne, nierozumiejące istot, niehumanitarne, nieekologiczne, zołzy straszne, żyją tylko i psa nie chcą, ot co! A państwo opiekunowie tacy dobrzy są, psom żreć dają, drzeć pysk pozwalają, a może specjalnie do tego przyuczają, na wszystkie dwunożne zołzy, bo wiadomo, co ma dwie nogi to wredne, złodziejskie nasienie, szkodliwe, paskudy do szybkiego wytępienia;(((
      • biniou Re: Pies jest po to, żeby szczekać 20.01.10, 14:57
        Gość portalu: Tolo napisał(a):

        > To niech zamknie się w pokoju z psem i niech mu szczeka. Nikt nie
        ma prawa
        > zmuszać innych by słuchali ujadania jego psa, jak nie ma prawa
        zanieczyszczać
        > powietrza dymem z papierosa. Facet wpierw mówi, że pies ma mu
        bronic domu, a
        > potem stwierdza, że szczeka gdy sąsiad wjeżdża na posesję
        samochodem. Jakim
        > prawem sąsiad musi słuchać czyjegoś psa



        Tolo, uwazaj, bo Twoje zachowanie tez moze zaczac komus
        przeszkadzac. Niem mam psa i nie halasuje, ale przeszkadzaja mi
        samochody i spaliny. Masz samochod?
    • Gość: Obiektywny Pies szczeka, jak czuje zagrożenie IP: *.toya.net.pl 19.01.10, 21:22
      Np. debilnych ludzi celowo prowokujący psy lub inne zwierzaki. Wystarczy
      przejść się do zoo i popatrzeć na debilnych rodziców bezstresowo wychowujących
      swoje debilne (w przyszłości) potomstwo, pozwalając im na wszystko i
      pstrykając zdjęcia swoimi idiot-aparatami lub komórkami... A sąsiedzi potrafią
      być jeszcze wredniejsi.

      Mnie moi sąsiedzi często dziękowali za psa, który w nocy zaczął ujadać pod
      drzwiami (patologiczna rodzina w tej samej klatce), bo wiedzieliśmy, że trzeba
      reagować. Za to notoryczne budzenie wszystkich sąsiadów przez wyjące
      niemowlaki (robiące to bez żadnego powodu) - jest dozwolone. Skoro psy nie
      mogą szczekać - zabrońmy dzieciom płakać. Albo niech ich rodzice oblepią sobie
      pokój wytłoczkami po jajkach i też się z nimi zamkną w pokoju...
          • Gość: Burak Re: Pies szczeka, jak czuje zagrożenie IP: *.messagelabs.net 20.01.10, 09:50
            Ludzie! O czym wy tutaj piszecie?! Sprowadzacie istotę ludzką do poziomu
            hodowanego zwierzątka! Dziecko to człowiek - taki sam jak wy, tylko, że
            mniejszy, bardziej bezbronny. Jakim debilem (ulubione słówko na tym forum)
            trzeba być, żeby porównywać cierpienie drugiego człowieka do ujadania psa!?!?!
            Mały człowiek płacze, bo tylko w ten sposób może zasygnalizować, że coś się z
            nim niedobrego dzieje - nie umie mówić, albo nie potrafi nazwać emocji, które
            wywołują niepokój, czy zagrożenie.
            Co do psa - to można go wytresować, żeby nie reagował dopóty dopóki ktoś nie
            wejdzie na jego teren. Nie wystarczy sobie kupić wymarzonego pieska - trzeba się
            nim potem jeszcze zajmować, ale na to temu panu być może zabrakło chęci, a być
            może chciał dokuczyć sąsiadce. Ale tego to on nikomu nie zdradzi :-)
            • ojca Re: Pies szczeka, jak czuje zagrożenie 20.01.10, 10:17
              Gość portalu: Burak napisał(a):

              > Ludzie! O czym wy tutaj piszecie?! Sprowadzacie istotę ludzką do poziomu
              > hodowanego zwierzątka! Dziecko to człowiek - taki sam jak wy, tylko, że
              > mniejszy, bardziej bezbronny.

              ojej...wzruszyłem się...ale chyba nie za bardzo czaisz o co chodzi.
              Chodzi o hałas, dla mnie bez różnicy czy to dziecko płacze, biega po domu w
              klapkach, pies szczeka czy sąsiad kłóci się z żona...hałas to hałas.

              Jakim debilem (ulubione słówko na tym forum)
              > trzeba być, żeby porównywać cierpienie drugiego człowieka do ujadania psa!?!?!

              Jakie cierpienie?? O czym ty gadasz?? Dziecko płacze tylko wtedy gdy cierpi? W
              takim razie 99% rodziców należy zabrać dziecko bo jest maltretowane bo płacze
              czyli cierpi.

              > Mały człowiek płacze, bo tylko w ten sposób może zasygnalizować, że coś się z
              > nim niedobrego dzieje - nie umie mówić, albo nie potrafi nazwać emocji, które
              > wywołują niepokój, czy zagrożenie.

              Podobnie pies szczeka.

              > Co do psa - to można go wytresować, żeby nie reagował dopóty dopóki ktoś nie
              > wejdzie na jego teren.

              Można, dlatego nie należy miec pretensji do psa, ale do właściciela.
        • Gość: Obiektywny Re: Pies szczeka, jak czuje zagrożenie IP: *.toya.net.pl 20.01.10, 20:59
          Czyli niemowlak ma prawo zatruwać życie sąsiadom, bo jest dzieckiem i nie wie co
          robi. Piesek nie ma takiego prawa. Jeżeli skarżycie się na psy sąsiadów - to ja
          wam życzę bachora wyjącego co dwie godziny przez ścianę z sypialnią i dwójkę
          kolejnych w wieku 7 i 13 lat pod sypialnią. I do tego ich rodziców notorycznie
          robiących karczemne awantury (w tym już dzieci nie przeszkadzają) z k..rwami i
          innymi epitetami. Telefony do służb mundurowych oczywiście nic nie dają, bo
          obydwie rodzinki są z tychże służb...
      • acer0 Re: Pies szczeka, jak czuje zagrożenie 20.01.10, 08:19
        Gość portalu: Obiektywny napisał(a):
        Za to notoryczne budzenie wszystkich sąsiadów przez wyjące
        > niemowlaki (robiące to bez żadnego powodu) - jest dozwolone. Skoro psy nie
        mogą szczekać - zabrońmy dzieciom płakać. Albo niech ich rodzice oblepią sobie
        > pokój wytłoczkami po jajkach i też się z nimi zamkną w pokoju...
        --------------------------------------------------------------------
        Zapomniał wół jak cielęciem był i sam wył. Człowieku zastanów się co piszesz.
        Płacz dziecka jest informacją że coś z nim się dzieje i coś go boli. A pies
        wyje, rzuca się na ludzi i obsrywa chodniki. Czy widziałeś rodzica jakiegoś z
        dzieckiem i by dziecko srało na chodniku? Czy widziałeś by dziecko idące z matką
        rzuciło się na przechodnia i go gryzło? Janie widziałem takiej sytuacji. A
        pogryzionych na chodniku ludzi przez psy widziałem wielu.
    • Gość: ag Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 21:45
      Skad ten triumfalny tytul? Czy szanowni dziennikarze tak samo
      stwierdziliby, ze klaksony sa po to zeby trabic, gardla zeby
      wrzeszczec a 200-watowe wzmacniacze, zeby w pelni korzystac z ich
      mocy? Przeciez halas w kazdym wypadku jest taki sam, rownie
      stresujacy i szkodliwy. A niby dlaczego nie wolno dmuchac tytoniowym
      dymem w twarz ludziom stojacym na przystanku? A po co montuje sie
      kosztowne ekrany dzwiekochlonne?
      Ktos dawno stwierdzil, ze "twoja wolnosc konczy sie na moim nosie".
      Skoro halas docieral na sasiednie podworko, to ta granica zostala
      przekroczona. Kazdy ma prawo do ciszy we wlasnym domu.
      Charakterystyczne, ze psiarze przy okazji dyskusji np. o szczekaniu
      czy bieganiu psow samopas porownuja prawa swoich zwierzat do dzieci,
      ktore tez halasuja i biegaja (choc nie robia kupki na chodnik). Moze
      dziennikarze powinni psiarzom wytlumaczyc, na czym polega roznica
      miedzy dzieckiem a psem? A moze nie ma roznicy, a wrecz pies ma
      wiecej praw niz czlowiek? Z tego wyroku tak wynika. Czy jak
      pojdziemy pod okna sadu albo redakcji i zaczniemy godzinami
      wrzeszczec to... no właśnie, co?
      • Gość: JK Re: Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szc IP: *.toya.net.pl 19.01.10, 21:57
        A na czym polega różnica? I to i to jest ssakiem, i to i to zależne jest od
        odpowiedzialnych "właścicieli", i to i to musi być WYCHOWANE. Jeżeli mamy karać
        właścicieli psów, które szczekają, dlaczego nie karać rodziców rozwydrzonych
        bachorów??? I dlaczego to karanie idzie tak skutecznie, a wyroków za znęcanie
        się nad zwierzętami jest tyle, co kot napłakał???
        • Gość: aiqi Re: Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szc IP: *.aster.pl 20.01.10, 06:27
          > A na czym polega różnica? I to i to jest ssakiem, i to i to zależne jest od
          > odpowiedzialnych "właścicieli", i to i to musi być WYCHOWANE. >Jeżeli mamy karać właścicieli psów, które szczekają, dlaczego nie >karać rodziców rozwydrzonych bachorów??? I dlaczego to karanie >idzie tak skutecznie, a wyroków za znęcanie
          > się nad zwierzętami jest tyle, co kot napłakał???

          ---
          Zwłaszcza niemowlak jest rozwydrzonym bachorem, którego nie potrafią wychować rodzice i należy karać, ach karać mandatami, sądami, włącznie z wysiedlaniem poza granice mieszkalne a zwolnione miejsca zasiedlając psami i "wychowanymi" opiekunami.
          Właśnie też ciekawi mnie skąd takie zbydlęcenie u niektórych, oczywiście, właścicieli psów, którzy niemowlę stawiają niżej od psa? Żeby nie było, argumenty słyszałam na własne uszy, od psiarza zafascynowanego tak dalece swoimi psami, jeśli mu wierzyć kochanymi bezgranicznie, że bez skrupułów pozostawianymi na kilkanaście godzin w ciasnym mieszkaniu, wyprowadzanymi aż 3 razy dziennie na spacerki 15 min, tak w przerwach między kolejnymi kursami państwa od pracy do spotkań towarzyskich, "bo im się coś od życia należy". A psy przecież mają cztery kąty, ciasne, ale mają i michę mają, no i pana z panią mają, w czasie snu. Zniecierpliwionym czy monitującym sąsiadom mówią, "pies jest żeby szczekał". A cały dzień, w bloku, to co, od tego jest pies, bo odstrasza złodziei. Gdybyż jeszcze taki psiarz przyszedł do sąsiadów zadając pytanie, jak pies zachowuje się w czasie nieobecności pana, czy nie przeszkadza w życiu. Nie, jest buńczuczność, ja mam psa, nikt mi go nie zabierze, no wolno mi przecież do 22. :(( Ot kultura szpagatowa.
      • Gość: sprawiedliwy Re: Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.10, 08:34
        ag wyręczyłeś mnie, bo miałem coś podobnego napisać. A na argumenty właścicieli psów, którzy twierdzą, że pies jest po to żeby szczekał jest odpalenie porządnej petardy hukowej - większość psów wieje, aż się kurzy za nimi. W końcu petardy są po to, żeby narobić hałasu... Tylko pamiętajcie, żeby jej nie odpalić na terenie właściciela psa, bo możecie mieć problem.
        Z takim sąsiadem rozprawiłbym się po prostu jego metodami.
        A dobrze wychowany pies nie szczeka na wszystko i wszystkich, tylko że u nas o dobrze wychowanego psa jest równie trudno jak o dobrze wychowane dziecko.
    • Gość: gość jak się ma taką sąsiadkę ... IP: 77.255.250.* 19.01.10, 22:58
      Nie jestem zwolennikiem psów. Ale jak ma taką sąsiadkę powaloną to tylko
      gratuluję jednak sukcesu przed sądem i rozumiem jego obawy o tegoż psa. Jak
      taki psychol naparza w barierkę czy szczuje w inny sposób to taki piesek nie
      bedzie ją lizał po rączkach tylko chętnie by skoczył do gardła i zagryzł... i
      może to rozwiązało by problem. Ja też mam psychiczną sąsiadkę. Tylko nie mam
      psa. Nawet nie próbuje bo by mi go zaraz otruła. A przydało by się aby ktoś z
      nią zrobił porządek....
      • Gość: kolo Re: Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szc IP: *.toya.net.pl 20.01.10, 09:46
        A kto powiedział, że student to nawija tylko płynną, elegancką polszczyzną?
        Człowieku, gdyby było z kim na studiach rozmawiać na poziomie, to by się
        rozmawiało. Natomiast ludzie, którzy w dupie mają swoich sąsiadów bo "to mój dom
        i mam prawo robić co chcę a pies może ujadać cały dzień bo właśnie po to jest"
        nie zasługują na wyszukane słownictwo. Zazwyczaj to matoły o niskim morale,
        posiadający zawężony horyzont i klapki na oczach. Z ich położenia coś jest
        czarne albo białe, to dobre a to złe i mają receptę na wszystko. Pozjadali
        wszystkie rozumy i są najmądrzejsi na świecie. A nawet gówna po swoim psie nie
        potrafią sprzątnąć. A że moi koledzy i koleżanki z braci studenckiej również
        zachowują się jak bydło... skoro pochodzą z takich rodzin, to co zrobić. W
        Hiszpanii też było jak u nas aż wzięto społeczeństwo za mordę swego czasu i
        teraz tam się jakoś żyje. Na poziomie.
    • Gość: ziutka takie sobie refleksje... IP: *.hsd1.ct.comcast.net 19.01.10, 23:37
      życie w społeczności, czy to będzie blok, czy osiedle, czy hotel wymaga kilku
      rzeczy. Przede wszystki melementarnej kultury i szacunku. W artykule napisano,
      że bohaterzy są od lat skonfliktowani, a to oznacza, że problemy były wcześniej.
      Sama nie jestem wielbicielką psów. Wolę koty od kilku lat już nie mam.
      Moi sąsiedzi mają dwa psy jedno wielkie bydlę. Szczeka od czasu do czasu jak
      coś się dzieje. Drugi natomiast to średniej wielkości jazgot. Szczeka średnio
      przez 22 godziny na dobę. Mieszkamy w bloku, gdzie nie da się uciec przed
      dźwiękami. Jak jeszcze miałam kota, to przy próbach zwrócenia uwagi, że
      szczekanie nam przeszkadza, sąsiadka bezczelnie mówiła, że on tak reaguje na
      naszego kota... bo siedzi na balkonie, bo miauczy, bo śmierdzi itp. Kota już
      nie ma, a pies jak szczekał tak szczeka. Z tym, że sąsiadka teraz mówi, że
      używamy jakichś chemikaliów, żeby go drażnić. Uczciwie mówiąc czekam z
      utęsknieniem chwili, kiedy pies dożyje swoich dni. Sąsiadka mieszka z psami od
      jakichś 13 lat. Mam nadzieję, że to już nie długo.
      • Gość: aiqi Re: takie sobie refleksje... IP: *.aster.pl 20.01.10, 06:47
        Doskonale rozumiem. Państwo właściciele nadmierną szczekliwość swoich tłumaczą nie kotem, nie wyszłoby,bo nikt takowego nie posiada, ale wrażliwością psa na odgłosy. Bo chodzi się pod drzwiami mieszkania gdzie są psy - (inaczej sie nie da, pozostaje fruwanie), bo stoi sie na klatce i to drażni psa, bo pies jest wrażliwy i musi... Faktycznie pies jest nadwrażliwy, pies stróż, zupełnie nie nadający się do mieszkania w bloku, w dodatku w malutkim mieszkanku. Psy, a raczej jeden z nich szczeka cały czas na jaki jest pozostawiany w domu. Sąsiad/ka, płeć nie ważna, ma do wyboru - wychodzić z domu rano o 6 i wracać po 22, a jeśli musi siedzieć w domu, to powinien wystosować apel do wszystkich by chodzili łaskawie na paluszkach, najlepiej właśnie fruwali, wszelkie czynności - zamykanie, otwieranie drzwi, szeleszczenie torbami, kichanie, na czas wchodzenia po schodach absolutnie powstrzymywali, niedopuszczalne rozmowy międzysąsiedzkie na korytarzu!! Być może umożliwi to najbliżej mieszkającym umiarkowany spokój.
        Ludziom, którzy nie rozumieją sytuacji spowodowanej szczekaniem psa, życzę bo doświadczyli na własnej skórze, ale nie jako właściciele, a sąsiedzi takowych.
    • hel14 Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać 20.01.10, 07:48
      Nie rozumiem tego wyroku. Każdy kto miał do czynienia z takim ciągle
      szczekającym psem, wie co to za horror. Ja miałem to samo. Pies sąsiada
      szczekał praktycznie "na okrągło". Mieszkam w szeregówce a pies był tak
      "czujny", że szczekał na wszystkich sąsiadów (5 domów w lewo i 5 domów w
      prawo). Przed domem nie można było chwili postać, posiedzieć bo nie słyszało
      się własnych myśli. Ciągle przylepiony do siatki, szczekający na wszystkich i
      wszystko co się rusza, stał się utrapieniem wszystkich. A właścicielka tez
      twierdziła, że "pies jest od tego, żeby szczekał". Horror. Na szczęście ktoś
      go "wyeliminował".
    • Gość: Mural Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.10, 07:50
      Pies jest po to aby mógł szczekać.Tak.Ale psa nie można
      przekonać,aby nie szczekał.A skoro nie można,to trzeba zakazac jego
      posiadania.Nie można odbierać praw ludziom do spokoju.Moja siostra
      miała wtedy małe dziecko,które miało bardzo płytki sen.Psy sąsiadki
      z raz chałaśliwych /pekinczyk,pudelek/,reagowały na każdy stuk
      windy,drzwi,głosy na klatce.I godzinne usypianie kończyło się 15
      minutowym snem.Owszem,ludzie mają prawo do posiadania zwierząt.Ale
      wtedy gdy nie zakłócają porządku/sikanie na wycieraczkę,załatwianie
      się na klatce/.Uważam,że w blokach powinien ten zakaz obowiązywać
      szczególnie.Jest tyle innych mniej diokuczliwych zwierząt.Dziwię
      się,ze tu przegrał człowiek.
    • emeryt21 Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać 20.01.10, 08:01
      Wszelkie wilczury,bulteriery i sasiadki to nieszczescie na ktore nie
      ma sposobu.O ile psa mozna jeszcze podtruc to z sasiadka trudniej.
      Ja wokol mego domu mam mnostwo psow.Na szczescie tylko te
      dalsze,kiladziesiat metrow od mego domu,sa agresywne.
      Sasiadke mam bezposrednio za sciana i co w tym przypadku zrobic??
      Moze czekoladki z jadem zmiji???
    • 33qq Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać 20.01.10, 08:06
      sędzia Marek Pietruszka mówił: - Wszelkie rozwiązania prawne powinny być
      racjonalne i skuteczne.

      Skuteczne? No to znieśmy zakazy, one nie są skuteczne. Facet złamał
      obowiązujące wówczas prawo i to jest fakt, to, że głupie nie ma znaczenia, a
      rolą sądu jest prawa przestrzeganie a nie pouczenie radnych.
    • Gość: mikos Łódzki sąd ogłosił: pies jest po to, żeby szczekać IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.10, 08:29
      Jest sposób na takiego właścicielka gardłowego psa. Proponuję nagrać
      pieniącego się z nienawiści pieska, wrzucić nagranie do odtwarzacza, zapętlić
      nagranie, wystawić kolumienki za okno, ustawić odpowiednio ilość decybeli i
      pomykać z uśmiechem do pracy, na spacer lub w odwiedki do rodzinki.
      aha.....koniecznie wzmocnić decybele w weekend, gdy właściciel siedzi w
      zaciszu domowym ;O)

      Zauważyłem, że właściciele chętnie słuchają swoich szczekających pociech, ale
      już niekoniecznie cudzych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka