Czy jest jakieś miejsce w internecie

22.01.10, 11:46
gdzie toczy się jakaś rozmowa mniej więcej o Łodzi i jest ona na tyle "niebranżowa", niedogmatyczna i nieortodoksyjna, by można było czytać ją (i może pisać w niej) bez znajomości szczegółowych przepisów prawa budowlanego/komunikacyjnego/prasowego (;-)) oraz bez znajomości TWA z jednej strony, z drugiej zaś bez narażania się na kontakt nadmierną ilością trollowatych, przypadkowych osobników?

Jakiś blog, jakieś forum, jakaś grupa dyskusyjna?

Albo inaczej: czy oprócz tego forum jest gdzieś w interencie jakakolwiek żywa dyskusja nierygorystycznie branżowa i adoracyjna?
    • Gość: kolo Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie IP: *.toya.net.pl 22.01.10, 11:50
      Jeśli jest, to trzeba ją znaleźć i się tym nie chwalić. Podasz adres takiego
      forum i już dupa blada, trolle zaraz przepłyną tam gdzie będą dokarmiane i
      idylla się skończy. Tak jak skończyła się na tym forum w okolicach roku 2004.
      • miejskie_narty Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 11:55
        Więc może być na priv:-)

        Co do tego forum sprzed 2004 roku, to aż tak długo tu nie jestem, nie mogę się wypowiadać. Na szczęście:-)
    • big_news Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:03
      Zamierzasz się stąd zmyć?
      • miejskie_narty Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:53
        Trzyma mnie tu tylko nadzieja, że zobaczę czasem znajome nicki (czyli jednak TWA) - a że pojawiają się coraz rzadziej (a nowe nicki i nielogi jakoś nie są w stanie mnie zaciekawić), to i nadzieja niknie:-)

        • big_news Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:58
          Zdarzało mi się zakładać wątki z pytaniami o znikniętych "staruchów". Wszystko
          na nic, wygląda na to, że się z tego forum skutecznie wyleczyli.
    • nett1980 Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:09
      Oooo!Tez masz kryzys wiary w mozliwosci spedzania czasu na FŁ?
      • miejskie_narty Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:51
        Tak - wyczerpała mnie polityczna agitacja w wiadomej sprawie:-)
        • big_news Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 12:56
          Nie udzieliłeś mi odpowiedzi, ale mniejsza o to.
          Co do wyczerpania, to zdaje się, że sam sobie jesteś winien. Nieźle się w
          wiadomą sprawę zaangażowałeś.
          • miejskie_narty Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 13:00
            Ale za to z sukcesem:-)

            Co do pytania, to teoretycznie od zamierzam, ale praktycznie, jak siedzę przed komputerem, to klikam - taki nałóg, z którym dotąd nie walczyłem zbytnio, ale ponieważ coraz częściej zamiast satysfakcji przynosi mi znużenie (i nie ma to nic wspólnego z lokalną polityką), to pewnie w końcu z nim zawalczę.
            • big_news Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 13:11
              Przeżyłem kilka takich zwątpień, parę razy czułem spore znużenie tym forum, więc
              wiem co Cię dopadło.
              Ale właśnie, przeżyłem, zatem da się. Do tego dochodzi (nie kryjmy) swego
              rodzaju uzależnienie. Człowiek się do jakiegoś miejsca przyzwyczaja, i im dłużej
              w nim tkwi, tym trudniej mu odejść.
              No nic.
              Zrobisz jak uważasz albo..., zrobisz jak będziesz musiał;)
              • miejskie_narty Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 13:18
                > Zrobisz jak uważasz albo..., zrobisz jak będziesz musiał;)

                Czy jest jakiś odpowiednik e-papierosa dla forum?:-)
                • big_news Re: Czy jest jakieś miejsce w internecie 22.01.10, 13:24
                  Istnieje chyba tylko opcja radykalna:
                  rzucenie palenia w cholerę natychmiast, czyli odcięcie od netu;)
    • ordynat.uchleja Nie. Nie ma takiego "miejsca" w "internecie" 22.01.10, 12:19
      Internet, to jedna wielka spelunka. Goście przesiadają się tylko od stolika do
      stolika. Często ci sami goście.
    • aaa202 Od czasu do czasu ktoś tu reklamuje jakieś nowe 22.01.10, 12:41
      forum. Ale nie klikam, więc nie wiem, czy nie jest tam potrzebna
      znajomość praw i czy jest tam szansa na adorację.
      • ordynat.uchleja nie, nic nie jest potrzebne 22.01.10, 12:47
        aaa202 napisała:

        > forum. Ale nie klikam, więc nie wiem, czy nie jest tam potrzebna
        > znajomość praw i czy jest tam szansa na adorację.

        Nie ma żadnego "tam"
        • miejskie_narty Re: nie, nic nie jest potrzebne 22.01.10, 12:49
          ALe są jednak różne stoliki:-)
      • miejskie_narty Jak Cię widzę, to spytam przy okazji 22.01.10, 12:50
        wiesz może, jaki jest polski językoznawczy termin na angielski "misnomer"? Właśnie tego szukam i za cholerę nie mogę znaleźć:-)
        • aaa202 A to jest jakiś specyficzny termin? 22.01.10, 13:02
          Nie wystarczy 'niewłaściwa nazwa', 'błędny termin'. W jakim
          kontekście chcesz tego użyć? Chodzi o jakieś zestawienie wyrazowe
          typu "ciepłe lody"?
          • miejskie_narty Re: A to jest jakiś specyficzny termin? 22.01.10, 13:10
            przejdę na priva, jeśli masz chwilę.
            • aaa202 OK 22.01.10, 13:14
      • aaa202 Przypomniało mi się, że sama posiadam swoje forum. 22.01.10, 12:50
        Nie ma na nim ani dogmatyzmu, ani TWA, ani wymogów, ani żadnej innej
        skazy. Po prostu niczego nie ma.

        forum.gazeta.pl/forum/f,94640,Aaa202_nie_pomoze.html
        • miejskie_narty Re: Przypomniało mi się, że sama posiadam swoje f 22.01.10, 12:56
          Całkiem fajne to forum - graficzne buźki się wklejają same. Przewiduję sukces.
          • aaa202 O, mam wątek. 22.01.10, 13:07
            Najlepsze jest to, że mogę go wykopać w kosmos i satysfakcja z tego
            byłaby niemal tak wielka jak z zagłodzenia własnego tamagotchi.
            • miejskie_narty Re: O, mam wątek. 22.01.10, 13:11
              Ludzie często przeżywają traumę po śmierci tych urządzonek, więc uważaj z tym kosmosem:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja