big_news
30.01.10, 13:26
Oczywiście chodzi o "pana mirka" i jego perfidne prowokacje.
Zawieś ze trzy jego wątki (więcej pewnie i tak nie można), niech przez czas
jakiś biją w oczy wszystkich, którzy tu zaglądają.
Nie ulega wątpliwości, że gość chce skompromitować nachalną propagandą
instytucję Kościoła Katolickiego. Że umyślił sobie, iż produkując na akord te
swoje "przemyślne" wątki i budując ich objętość sztucznym tłokiem,
"wzbogacając" je własnymi wpisami, tyle, że pod coraz to nowymi nickami,
obrzydzi zwłaszcza młodym ludziom wiarę, a przy okazji uprzedzi ich do tych,
którzy ją wyznają. Stosuje metody żywcem wzięte z "Faktów i mitów" lub innego
"Nie". Wyraźnie liczy na to, że ta przewrotność odwiedzie ludzi od kościoła,
stosując taką metodę któryś dzień z rzędu sprawia wrażenie zadowolonego z
pomysłu, a warto by wreszcie uśmieszek spadł z jego wrednej gęby.
Otóż:
uważam, że tylko uwydatnienie tworów tego zakłamanego człowieka może przynieść
efekt, że taka swoista "promocja" otworzy oczy tym, którzy dając się nabierać
"mirkowi", zdradzają niestety brak wyobraźni. Taka nachalna reklama "pana
mirka" zwyczajnie obrzydzi ludziom tę personę, spowoduje wreszcie całkowity
brak zainteresowania tym typem i pójdzie on w końcu razem ze wszystkim swoimi
nastoma nickami w cholerę.
Takiego mam pomysła.