zwolnienia na UŁ

11.02.10, 22:08
Czy ktos wie cos n/t zwolnien obsługi w tej szacownej uczelni?
Tajemnicą poliszynela sa zwolnienia a nikt nic nie wie oficjalnie.
A co z administracją - rozbudowaną do granic mozliwości?
Może na łamach gazet dowiemy sie co w trawie piszczy???

    • bergsten83 Re: zwolnienia na UŁ 12.02.10, 12:26
      Nowy (może już nie taki aż nowy) rektor za namową kanclerza próbuje wprowadzić
      troche nowego na wszechnicy. Np poprzez zmiane mechanizmu finansowania
      wydziałów. Może chce pokazać dobry przykład i przyciąć niektóre centralne
      przerosty administracyjne. Pewnie że dla każdego zwolnionego to tragedia, ale...
      patrząc na to jak się obsługiwanym w rektoracie i ganianym od drzwi do drzwi -
      to może lekki przeciąg dobrze niektórym tam zrobi
    • aaa202 Dopiero teraz? 12.02.10, 14:18
      Wy tam żyjecie sobie jak pączki w maśle.
      • Gość: gosc portalu Re: Dopiero teraz? IP: *.toya.net.pl 12.02.10, 16:51
        Kto zyje jak paczek w masle to ogólnie wiadomo. Ale reszta a przede
        wszystkim pracownicy nizszego szczebla to tragedia. I jeszcze te
        zwolnienia.....
        • Gość: BYŁY PRACOWNIK Re: Dopiero teraz? IP: 217.76.112.* 12.02.10, 17:39
          PRACA NA DZIALE GOSPODARKI ENERGETYCZNEJ TO CZYSTY MOBBING.
          TRAKTUJA CZŁOWIEKA JAK SZMATĘ.A KANCLERZ JAN RYDZ TRAKTUJE LUDZI
          JAK ZWIERZĘTA.
          • Gość: W11 Mobbing IP: 217.76.112.* 12.02.10, 18:50
            Mobbing na uczelniach ma szczególnie korzystne warunki rozwoju ze
            względu na feudalną strukturę nauki polskiej zagwarantowaną prawem,
            no i aprobatę tej struktury przez demokratyczną większość.
            Powszechny konformizm społeczności akademickiej i brak mediatora
            (rzecznika) akademickiego dla rozwiązywania problemów w obrębie
            korporacji uczelnianej sprzyja mobbingowi. Ktoś kto nie pasuje do
            układów, kto chce zachować niezależność myślenia i działania, kto
            ujawnia patologie, uczelniane przekręty, ten jest mobbingowany.
            Poziom merytoryczny pracownika nie ma znaczenia. Na ogół im
            bardziej utalentowany i lepiej zorganizowany pracownik, tym dla
            niego gorzej - zagraża innym, a jak się go pozbędą to miejsce się
            zwalnia dla miernot, konformistów, oportunistów. Mobbing jest
            jednym z najważniejszych przyczyn kiepskiej kondycji nauki i
            edukacji w Polsce i ucieczki młodych z instytucji naukowych.

            Mobbing na uczelniach i w instytucjach naukowych jest jednak bardzo
            słabo poznany. Nie ma badań nad mobbingiem ani w skali kraju, ani
            nawet w skali wybranych uczelni czy instytucji naukowych. Niewiele
            o nim można znaleźć w mediach. Niekiedy można przeczytać w
            internecie. Przypadki mobbingu są tuszowane przez władze uczelni a
            same uczelnie, szczególnie te najważniejsze, przedstawiane sa
            jako 'Wszechnice Cnót Wszelakich'. Prawda o uczelniach jest inna.
            Obraz prezentowany w mediach to najczęściej fałszywy obraz
            rzeczywistości. To na ogół obraz tworzony przez trzymających władzę
            i trzymających z mobberami. Obraz uczelni w oczach osób
            mobbingowanych jest niemal nieznany. Uczelnie są w mediach niekiedy
            współudziałowcami, często media są patronami obchodów, uroczystości
            uczelnianych a dziennikarze-absolwenci uczelni tworzą
            stowarzyszenia aby przedstawiać ich uczelnie jedynie w korzystnym
            świetle.

            Jeśli o mobbingu na uczelni nic nie słychać to nie znaczy, że go
            nie ma. To znaczy, że jest zamiatany pod dywan. Jeśli dywan jest
            gruby i dobrze pod niego zamieciono to NIC NIE SŁYCHAĆ!

            'Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
            durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył
            przełożonego' - z ukazu cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 r.

            Nie ulega wątpliwości, że mobbing jest zjawiskiem powszechnym w
            środowisku akademickim i szkodliwym dla nauki i edukacji w Polsce.
            Jest to jedna z poważnych patologii polskiego życia akademickiego.
            Kierowanie spraw o mobbing do sądu kiedy pracownik zniszczony
            psychicznie przestaje, lub już przestał pracować, niczego nie
            rozwiązuje, a co najwyżej bardzo rzadko może przynieść pewną
            rekompensatę finansową za krzywdy mu wyrządzone.

            • Gość: kkk Re: Mobbing IP: *.toya.net.pl 12.02.10, 19:18
              Jednym słowem na polskich uczelniach panuje fala, pracuja tam swiry
              które tylko marzą o awansie aby dokopać tym co będą pod nimi, no cóż
              moje obserwacje są dokładnie takie same ale miałem nadzieję że się
              mylę. Może to częściowo tłumaczy zachowanie kropka on przecie z tego
              środowiska się wykluł.
              • Gość: xyz Re: Mobbing IP: *.toya.net.pl 12.02.10, 23:53
                Potwierdzam zjawisko mobbingu, lekcewazacego stosunku przełozonych
                do podwładnych,rózne koterie i układziki. Nepotyzm tez kwitnie : w
                przerosnietej administracji, kadrze dydaktycznej.
                Co niektrzy traktuja swoje stanowisko w UŁ jak swój folwark lub
                działalnośc prywatną - z przypisanymi parobkami do czarnej roboty.
                Nagrody, premie dostaja wiecznie te same osoby-znajomi królika -
                wystarczy zerkać na coroczne wykazy nagrodzonych.
                W dalszym ciagu czekam na informacje ws zwolnień - np. szatniarek
                czy sprzątaczek.


Pełna wersja