ale mi plan dowalili....

13.02.04, 11:32
w tym semestrze. znów dziwne okienka i siedzenie na uczelni do 18.20. i to
mają byś studia dzienne?
    • barracuda7110 Re: ale mi plan dowalili.... 13.02.04, 12:20
      lea napisała:

      > w tym semestrze. znów dziwne okienka i siedzenie na uczelni do 18.20. i to
      > mają byś studia dzienne?

      w semestrze, który właśnie minął miałem, siedząc od 8 do 18, wyjątkowo dużo
      czasu na przemyślenie tego cudu.
      • uerbe Re: ale mi plan dowalili.... 13.02.04, 12:41
        barracuda7110 napisał:

        > > i to mają byś studia dzienne?
        >
        > w semestrze, który właśnie minął miałem, siedząc od 8 do 18, wyjątkowo dużo
        > czasu na przemyślenie tego cudu.

        Ciesz się - siedziałeś w budynku głównym, nie tak jak my z FA - na zesłaniu w
        pałacyku...
        • barracuda7110 Re: ale mi plan dowalili.... 13.02.04, 23:32
          Musiałem się przemieścić z 52 na 64, zjeść obiadek, wypić kawę itp. w około pół
          godziny...
          • uerbe Phi... 14.02.04, 15:28
            ...jeśliś nie miał zajęć w A, P lub J - nie znasz w pełni
            pojęcia "dyskomfort" ;-P
            • barracuda7110 Re: Phi... 14.02.04, 15:32
              Heh miałem wykłady chyba w A02... wcale mnie plecy później nie bolały :-/
          • ixtlilto Re: ale mi plan dowalili.... 14.02.04, 17:09
            barracuda7110 napisał:

            > [...] w około pół godziny...
            Pół godziny to maaaaaasa czasu. Przespaceruj się od katedry na Al. Politechniki
            przy Wróblewskiego w 15 minut; lub z tegoż narożnika na Radwańską przy
            Stefanowskiego.

            Dodam tylko, że w Akwarium (al. Politechniki) jest tylko jedna winda, a zajście
            z 7 piętra nie trwa pół minuty ;)
            • barracuda7110 Re: ale mi plan dowalili.... 14.02.04, 21:47
              Wiem. Też tak musiałem spacerować.
    • Gość: Tomas Re: ale mi plan dowalili.... IP: 212.191.74.* 13.02.04, 12:55
      Ja też mam od 8 do 18, ale tylko w poniedziałki. Później idę dopiero w czwartek
      od 14 do 17. I to są studia dzienne??
    • default_user Re: ale mi plan dowalili.... 13.02.04, 13:13
      Pamietam mój najbardziej Hardkorowy rok na Politechnice warszawskiej, Miałem
      wtedy równo 40 godzin w tygodniu, z czego we wtorki od 8 do 20 bez przewy. Byłem
      wtedy po zmianie uczelni i pan dziekan wspaniałomyślnie dał mi szansę na
      uzupełnienie różnic programowych. Nie mówię, że skończyłem bez braków, ale mam
      co wspominać na stare lata :-)
      Pozdrawiam
      M..M
    • yarro Re: ale mi plan dowalili.... 14.02.04, 23:21
      Błogosławiona niewiedzy :)

      Ja jeszcze mojego planu na kolejny semestr nie widziałem, ale narazie to myślę y
      wogóle utrzymać się po tej sesji :P (no, może przesadzam ;])

      Ciao!
    • ixtlilto Re: ale mi plan dowalili.... 16.02.04, 13:50
      Poniedziałek od 8 do 18; z 2h okienkiem...
      Wtorek od 12 do 18; (same świczenia...)
      Środa 8-14... (środa to dzień podstaw... tak się przedmioty nazywają)
      Czwartek 10-14; (w praktyce 4h matematyki)
      Piątek 8-10 wykład... to się jeszcze okaże czy interesujący ;)P
    • Gość: J.S. Re: ale mi plan dowalili.... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.02.04, 15:07
      Ja na studiach dziennych miewam zajecia do 20:05. Na szczescie we wtorek, moj
      kolega ma tak w piatek.

      UL, Wydzial Ek-Soc.

      J.S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja