o co chodzi z Camerimage?

16.02.10, 22:58
Proszę wybaczyć, jeśli upraszczam sprawę, przeinaczam fakty lub wykazuję się niewystarczającą znajomością materii. Zakładam ten wątek żeby dowiedzić się więcej i poznać opinie.

Otóż w moim oczuciu pan Żydowicz bardzo brzydko pogrywa sobie z Łodzią i Łodzianami. Wykrzykuje "Hańba!" w batalii o festiwalowe centrum (z niezrozumiałych dla mnie powodów nazywane z amerykańska "center"), okupuje i haniebnie szantażuje. Nie bardzo rozumiem dlaczego miasto miałoby wcielać w życie upiornie drogie, megalomańskie wizje narzucane mu bez możliwości negocjacji. Dziwi mnie, że wiadoma afera popłynęła na fali referendum - wyglądało to na sprytne wykorzystanie koniunktury.

Zastanawia mnie sama propozycja/ultimatum Żydowicza - dlaczego akurat tak, dlaczego Ghery (a może coś tańszego i świeższego?), dlaczego nie przedstawiono konurencyjnych projektów, nie szukano alternatyw w konkursie??

Jestem w Łodzi od niedawna po paruletnim mieszkaniu w bardziej cywilizowanym (z góry przepraszam jeśli kogoś tym urażę) miejscu i widzę miasto dramatycznie zaniedbane, smutne, brudne, wymagające ogromnych nakładów i pracy u podstaw żeby zaczęło wyglądać po prostu zwyczajnie. Nie wyobrażam sobie realizacji projektu wybujałego poza granice rozsądku w otaczajcym slumsie. Wydaje mi się, że jeszcze nie czas na takie ornamenty. A przynajmniej nie wyobrażam sobie pompowania w ten projekt wielkich jak na budżet miasta pieniędzy gdy tyle innych potrzeb kole w oczy. Brutalnie rzecz ujmując, wydaje mi się, że takiej Łodzi jaką widzę nie stać na architektoniczną perełkę za taką cenę, a i sens wydzielenia obszaru luksusu w rozpadającym się śródmieściu wydaje mi się wątpliwy... Zawsze dziwnie się czuję podjezdżając pod Manufakturę od strony Legionów (nie pamiętam dokładnych nazw ulic) - nagle urywa się slums i zaczyna Europa - nie sądzę, żeby tak samo powinna wyglądać rewitalizacja Śródmieścia.


Jak skończy się batalia o Centrum Camerimage? Jeśli dobrze rozumiem to, co dzieje się wokół sprawy, to pan Żydowicz najzwyczajniej w świecie obraził się na Łódź i Łodzian (brzmi nieco abstrakcyjnie, ale do tego cała afera zdaje się sprowadzać). Obraził się i grozi (!) zabraniem zabawek ponieważ nie spełniono jego wielkich wizji i żądań. Czy dobrze rozumiem??

Łodzi potrzebny jest ten festiwal, a dużym wydarzeniom potrzebne są mocne osobowiści zdolne puścić machinę w ruch, niemniej jednak mam silne przekonanie, że interes społeczności powinien stać ponad jednostkowymi ambicjami. Czy Łódź była złym gospodarzem dotychczasowych edecji festiwalu? Kojarzę te najwcześniejsze i wiem, że dopiero w Łodzi impreza nabrała rozmachu i znaczenia. Czy Łódź nie jest w stanie zapewnić Festiwalowi godnej siedziby? Jestem pewna, że jest, ale nie rozumiem dlaczego warunki miałby dyktować Żydowicz, który nie widzi różnicy między godnym a megalomańskim. I nie pojmuję dlaczego dyktuje warunki szantażem.

Być może niewiele rozumem z całej tej historii i niesłuszne wyciągam z niej wnioski. Przede wszystkim mam wrażenie, że ja sama nieco wyolbrzymiam rolę Żydowicza i być może nie dostrzegam pozostałych aktorów dramatu. Czy rzeczywiście ten człowiek ma taką władzę, że kręci całą tą aferą i w razie kaprysu może zwinąć festiwal jak prywatny kramik i rozstawić go gdzie indziej???
Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?

Czy rozumiecie o co naprawdę chodzi w tym bałaganie?
I wreszczie, czy festiwal w końcu zostaje, czy naprawdę szuka nowej przystani?? Czy wszelkie pogłoski to dalszy ciąg gróźb, fochów i tupania nóżkami - medialna zdaymka - czy może sprawa jest przesądzona, a decyzje wiążące???

Ktokolwiek wie ???
    • jedyny.kkk Re: o co chodzi z Camerimage? 16.02.10, 23:19
      Spójrz w necie co Żydowicz zdziałał w Toruniu. Tam z chęcią by coś
      zrobili żeby się obraził i odszedł na zawsze ale podpisali z nim umowę-
      cyrograf. Kiedys oglądałem film jak jeden megaloman budował operę w
      dżungli... Byłem w wakacje w edynburgu gdzie w sezonie odbywa się
      więcej festiwali niż w całej reszcie europy i taka mi się zrodziła myśl
      że bez kasy można naprawdę wiele zrobić dla kultury tylko wymaga to
      wizji i talentu, a Żydowicz to chyba chce zaistnieć w dużym świecie w
      taki jakby trochę śmieszny sposób i nie za swoje.
      • Gość: pima Re: o co chodzi z Camerimage? IP: *.opera-mini.net 18.02.10, 19:28
        > Kiedys oglądałem film jak jeden megaloman budował operę w
        > dżungli...

        Nie ogladales. Przestan klamac, ok?
    • Gość: anna Re: o co chodzi z Camerimage? IP: *.147.192.218.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.02.10, 12:00
      No to się cieszcie, Camerimage odchodzi. Jedyna rzecz, którą można się było za
      granicą pochwalić.
      A slumsy i tak zostaną.
      • sufler2006 Re: o co chodzi z Camerimage? 18.02.10, 16:17
        Twoim sposobem myślenia nie mozemy sie pochwalić.
        Na festiwalu i Panu Żydowiczu możliwości miasta sie nie konczą.
        Słyszałaś może o odkryciu na PŁ powłok dzięki którym nie potrzeba smaru?
        Przykładu z dziedzin życia jest bardzo wiele a nie jasna sprawa z Gehrym jednak
        świadczy negatywnie w kierunku wyżej wymienonego szefa Tumult.
        • Gość: konsul Re: o co chodzi z Camerimage? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 18:45
          Belkot suflera (czyjego? Walczaka?Bomanowskiej).
          Nic nie wiesz o projekcie i mozliwosciach finansowych jego
          realizacji przez prywatnych inwestorow, nie wiesz jakie sa wyniki
          opracowan, wstepne studium wykonalnosci a sie wypowiadasz. nie badz
          durniem! radni byli zapraszani przez Zydowicza na spotkania ze
          wspolnikami, z rada nadzorcza i zarzadem CLC i nie przyszli, a za to
          sie madrzyli ze wiedza iz nie ma tego czy tamtego (nie sprawdzili
          tego ! Rozumiesz!?) Ty postepujesz jak oni. zakladasz ze Zydowicz be
          io juz!b jak dziecko, lub ktos o IQ ponizej 70. Popracuj na soba
          sufler albo nie sufleruj durniom.
          • Gość: kkk Re: o co chodzi z Camerimage? IP: *.toya.net.pl 18.02.10, 19:21
            O mozliwościach i projektach żydowicza najlepiej wiedzą w torumiu, mam
            nadzieję że w łodzi nie będzie podobnie.
Pełna wersja