Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec kr...

IP: 67.159.44.* 08.03.10, 21:30
Wystarczy przeczytać to:

pracaericpol.blogspot.com/2009/03/praca-w-ericpol-nie-ma-sensu.html
    • Gość: Yeti Re: Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 21:50
      Jasne. Dobrze to świadczy o firmie jak jako najważniejszą umiejetność speca z IT
      wskazuje znajomośc angielskiego... Dno
    • Gość: ejty Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.10, 02:21
      Podwójna żenada. W artykule i w komentarzach.
      Po pierwsze Ericpol od grudnia ma problemy z zatrudnianiem, nie wiem czy nikt im nie wysyła zgłoszeń czy mają wewnętrzne opory, ale od tamtego roku, regularnie, rekrutują na te same stanowiska. Tak duży odsiew? To po co te szkolenia?

      Co do komentarza - dwie osoby z mojej rodziny tam pracują i nie narzekają. Rzeczywiście w tym roku nie podnieśli im pensji tak jak to jest co roku (czyli o ok. 20%). Ale to ma być powód do narzekania? Jeśli po roku pracy się zarabia sporo ponad średnią łódzką płacę (po 8 latach pracy można realizować swoje najbardziej ekstremalne pasje - oprócz latania helikopterem ;)).

      Co do wewnętrznego programowania to nie będę się wypowiadał, ale ta firma jest jedną z niewielu na świecie, która robi to co robi (okołoGSM)...
    • Gość: fy optymistyczni pracodawcy... IP: *.chello.pl 09.03.10, 06:04
      "Polska znajduje się na czele 17 badanych w Europie krajów, jeśli chodzi o
      optymizm pracodawców co do przyjmowania pracowników"


      Jakże mogłoby być inaczej, jeśli jesteśmy tak tanią siłą roboczą a bezrobocie
      w naszym regionie jest na poziomie 12%?
      • przygoda Re: optymistyczni pracodawcy... 09.03.10, 08:06
        nie wiem skad wziales 12% i mysle ze nawet oficjalne 10 jest zawyzone! Tak
        naprawde jezeli nie masz jakis chorych ambicji lub wymagan co do precodawcy w
        ciagu 2-3 tygodni jestes w stanie bez klopotu znalezc prace!
        • Gość: mario Re: optymistyczni pracodawcy... IP: 89.107.158.* 11.03.10, 11:01
          Pracę można znaleźć w ciągu 1 sekundy w dowolnym regionie Świata.
          Wszędzie są nieposprzątane ulice, nieprzycięte trawniki, niedokarmione ptaki i
          setki innych rzeczy do zrobienia.
          Sęk w tym, że niektórzy za pracę chcieliby też przeżyć, co w Polsce jest
          niemożliwe bez finansowego wsparcia rodziny.
    • Gość: WERT TO JEST PRACA IP: 217.76.112.* 09.03.10, 17:55
      ZA 1000 ZŁ NETTO MIESIĘCZNIE. A AGENCJE PRACY TYMCZASOWEJ TO HANDEL
      NIEWOLNIKAMI!!
    • Gość: MARKUS O stosunku pracodawców do pracowników. IP: 217.76.112.* 09.03.10, 18:00
      Stosunku zupełnie chorym, pasującym raczej do mrocznych fabryk z
      dziewiętnastowiecznej Anglii niż do nowoczesnej, skomputeryzowanej
      (aczkolwiek nadal lekko upośledzonej w stosunku do Zachodu) Polski.

      Ja - jako student czy niestudent, jako specjalista czy szacowny
      robol - nie ubiegam się o pracę u ciebie, przedsiębiorco, ponieważ
      mi imponujesz, czy dlatego, że chcę mieć wkład w rozpoczęte przez
      ciebie dzieło. Potrzebuję pieniędzy. To wszystko. Szkoda, że na
      rozmowach kwalifikacyjnych jestem zmuszony kłamać. Gwarantuję wam,
      mości pracodawcy, że ŻADEN z waszych zatrudnionych, choćby
      wytatuował sobie nazwę firmy na czole, nie kieruje się motywami
      innymi niż potrzeba zdobycia grosza na jutrzejszy obiad. Mówił
      inaczej? Widocznie był do tego zmuszony. Przez was i wasze chore
      myślenie, które sprawia, że nawet stojąc na kasie w markecie musimy
      udawać, że doświadczamy spełnienia. Czujecie się dzięki temu
      lepiej? Czy wasze sumienie jest spokojniejsze, gdy zamęczany
      pracownik mówi, że jest zadowolony?

      Ale niech wam będzie. Skłamię, skoro to was dowartościuje i
      przekona, że jestem lepszy niż konkurencja (bo przecież
      kwalifikacje nie liczą się, jeżeli mnie nie polubicie). Tylko niech
      nasze stosunki zawodowe przypominają stosunki zawodowe, a nie
      stosunki na linii pan-niewolnik. Wyjaśnijmy sobie jedno: wy nie
      dajecie mi pracy w odruchu serca; nie rzucacie wielkodusznie chleba
      prostaczkowi spoza kasty dyrektorów. Przeciwnie; to ja wychodzę z
      inicjatywą. Udostępniam wam swój czas, siłę, umiejętności. Beze
      mnie nie możecie istnieć. Jesteście ode mnie zależni tak samo, jak
      ja od was. Oferuję wam swoje usługi. Ale nie w zamian za wasze
      pieniądze. To ja wam płacę za przelew gotówki - pracą.

      Jeżeli nadal nie widzicie, że między nami można postawić znak
      równości, to macie poważny problem z postrzeganiem rzeczywistości.
      Ale wcale mnie to nie dziwi, bo jesteście jak ta głupia lama, która
      nie zareaguje, dopóki nie będzie za późno. My zaś musimy męczyć
      się, by naprowadzać was na właściwą drogę. Robimy to, ponieważ bez
      was nie przetrwamy, tak jak wy bez nas. Szkoda, że tylko jedna
      strona dostrzega tę zależność.
    • Gość: wasyl Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec kr... IP: 109.243.198.* 09.03.10, 19:39
      Bałem udział w rekrutacji ericpol. sam proces jest typowy dla Łodzi,
      te same testy co w innych firmach, w których HR opiera się na
      wychowankach uniwersytetu łódzkiego (pewno te same kserówki z
      ćwiczeń i wykładów). Potwierdzam tezę zawartą w linku w komentażu.
      Liczą się osoby młode, niedoświadczone, które stanowią dobry target
      do urobienia. Sprawdzałem to, zatrudnili świeżaka, więc nie wiem, co
      autor miał na myśli pisząc te słowa. Łatwo jest sprawdzić te dane,
      nie do każdego stanowiska jest to możliwe. Co do agencji, nie
      wypowiadam się. Jeżeli Łódź ma się skupiać na tym, że daje pracę, to
      OK. Prościej jest zatrudnić 5 tymczasowych niż 1 etatowca.
      Przynajmniej 5 ma pracę. I chwała im za to. Jeżeli jednak firmy (a
      są takie) opierają się tylko i wyłącznie na agenjach, to naprawdę
      nie ma sensu pracować w Łodzi. Pora się wyprowadzać i szukać
      szczęścia gdzie indziej. A Łódź traktować tylko i wyłącznie w celach
      seksualno-rozrywkowych.
      Pozdrowienia dla wszystkich poszukujących pracy.
    • Gość: Binga ILIX ? IP: *.lodz.mm.pl 09.03.10, 22:42
      Co to za firma ILIX? Ktoś o niej słyszał? Jakiś link może podać?

      Pozdrawiam,
      Binga
    • sanofebicz Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec kr... 10.03.10, 14:01
      @gosc
      @yeti
      Czyzbyscie byli ofiarami typowej polskiej przypadlosci: "ponarzekam-
      sobie-dla-sportu-i-poprawy-samopoczucia"?? Byliscie w tej firmie?
      Wiecie jakie sa wymagania? Ja wiem i wiem rowniez, ze nie
      zostalibyscie prawdopodobnie przyjeci..Zamiast znalezc jakies
      pozytywne strony, to na wszystkich forach tacy pieniacze jak Wy
      wprowadzaja ludzi w blad. Nie twierdze, ze Ericpol jest firma
      idealna i moze nawet macie troche racji - wynika ona jednak z braku
      wiedzy na temat wpsomnianej firmy. Jestescie pewnie frustratami,
      ktorzy borykaja sie z problemem znalezienia jakiegokolwiek zajecia i
      dlatego wyladowujecie sie na forach...szkoda mi Was..
      • Gość: wasyl Re: Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec IP: 188.33.168.* 10.03.10, 17:40
        sorry, że się wtrącam, ale co takiego wdzisz w ericpol czego nie ma
        w innych firmach? Jak przebiega proces rekrutacji? Byłeś, widziałeś?
        Masz porównanie, czy tylko opierasz się na tym, co zauważyłeś w
        ericpol? Liczę na ciekawą dyskusję, ale mogę się przeliczyć. ACDC
        ericpol opiera się na tych samych testach, co w innych pewnych
        łódzkich firmach. A poza tym te całe RS można o d...ę roztrzaść, bo
        wiesz o co chodzi (taką mam nadzieję).
        • sanofebicz Re: Dwieście nowych miejsc pracy w Łodzi. Koniec 11.03.10, 08:37
          Co takiego mam? Chociazby dobra atmosfere pracy, ktorej nie ma w
          zadnej innej firmie w Lodzi - znam to z autopsji i opinii znajomych
          pracujacych w takich firmach, jak chociazby Teleca (dawna) czy Dell.
          Proces rekrutacji byc moze i nie odbiega od "standardow", ale z tego
          co zauwazaylem i tak wiazace sa dopiero opinie nt.sposobu
          rozwiazywania zadan czy podejscia do tematu. Wiem, ze ta firma ma
          wady i na pewno jedna z nich jest ograniczona mozliwosc rozwoju, ale
          jak to sie mowi: "jak ktos chce, to potrafi.." Mnie po prostu
          wkurzaja malkontenci, ktorzy na wszystko narzekaja, ale ze swoim
          zyciem nic nie robia..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja