Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi?

IP: *.toya.net.pl 23.03.10, 21:48
Problem chyba w tym iż pewnych rzeczy nie da się potraktować w sposób urzędowy. Władza buduje ale władza też paraliżuje, zawęża sposób myślenia do proceduralnych ram. Otoczenie wokół nas, nasze własne, łodzkie budują mieszkańcy, łodzianie a nie urzędnicy. Kreatywność, chęć działania i tworzenia czegoś nowego, wielkiego i niepowtarzalnego wymaga otwarcia żagli i czekania jak wszyscy w ten żagiel będa dmuchać. W przypadku kiedy człowiek, twórca, artysta zderza się z urzędowym sposobem myślenia, polegającym głownie na tym, że nowy pomysł czy inicjatywa wymagać będzie pracy i działania to lepiej sobie odpuścić, bo w urzędach za to nie płacą. Płacą za to za godziny (168 godzin to pełen etat). W jaki sposób można rozliczyć urzędników? Wybory? niby tak, ale ci sami albo odchodza i zaraz przychodzą albo dochodzą do władzy nawet kiedy nie chcemy. Odwołując poprzedniego prezydenta nie mieliśmy przeciież wpływu kto będzie rządził teraz.
    • Gość: kpiny Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.aster.pl 23.03.10, 21:51
      Wszystkie te narzekania organizatorow jasno swiadcza o tym, ze organizacja
      imprez, to calkiem dochodowy biznes. I te ich zale, ze nie m "pare tysiecy" w
      kasie, lub ze nie ma na piwo...

      Prosze, organizatorzy - jak nie macie kasy, to se dajcie spokoj, zaproscie
      amatorow i po klopocie. Po co te cale fochy?
      • marian1950k skończyło się rozdawanie.... 23.03.10, 22:08
        Mam nadzieje, że wreszcie skończyło się rozdawanie pieniędzy z kasy miasta tym, którzy zorganizowali sobie lepsze wsparcie prasy. Festiwal to z punktu widzenia płatnika , w tym przypadku Urzędu Miasta, przedsięwzięcie biznesowe i organizatorzy muszą przyjąć to do wiadomości.
      • Gość: @#!? Re: Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie r IP: *.toya.net.pl 23.03.10, 22:11
        Nie masz za grosz racji, przecież miasto może powiedzieć, że nie jest
        zainteresowane dofinansowywaniem tej czy innej imprezy i nie ma tematu. Jeśli
        natomiast deklaruje pomoc i chce by dane wydarzenie promowało miasto, to niech
        faktycznie pomaga a nie utrudnia.
        Ale oczywiście mozemy przyjąć, że kultura nie jest potrzebna i wtedy mamy luz.
        Zostają derby Łodzi i Manufaktura.
        Najbardziej zastanawia dlaczego w innych miastach można działać sprawnie a w
        Łodzi zawsze urzędnicy muszą udowodnić, że wiedzą lepiej.
        Organizacja wydarzeń kulturalnych, jeśli nie jest to (bez urazy) plener
        malarsko- rzeźbiarski wymaga pewnej dynamiki, nie rozumieją tego niestety
        pracownicy magistratu
      • Gość: Chłopek Re: Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie r IP: *.grs-k0.g1.pl 23.03.10, 22:15
        Racja, won z Łodzi z festiwalami, zbierzmy się jeszcze i podpiszmy petycje by z
        teatru wielkiego zrobić tancbudę z piwem i dobrymi kiełbaskami.
    • Gość: jureczku Re: Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie r IP: 188.33.133.* 23.03.10, 22:06
      jureczku wróć, bo komisarz sobie nie radzi. Błagam!
    • Gość: maciek Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.warszawa.mm.pl 23.03.10, 22:29
      Włądze Łodzi jedyne czym mogą się wykazać to nieudolnością,
      indolencją i głupotą. No jeszcze niezwykłym tempem wymiany
      urzędników od sekretarek po dyrektorów na swoich kolesi, znajomych i
      rodziny. Ot wymarzony komisarz Sadzyński wraz z przyjacielem Jońskim.
    • aleks_7 Awantura o festiwale zaczęła się od camerimage!! 23.03.10, 22:33
      To pokazuje, że Camerimage stał się pierwszą ofiarą niekompetencjii łódzkiego
      magistratu!
    • marian1950k Trzeba planować ... 23.03.10, 23:31
      Ja rozumiem, że formuła w myśl której organizator najpierw dostaje pieniądze a potem kombinuje na co je wydać jest dla niego korzystna. Tylko nie gwarantuje ona, niestety, ich racjonalnego wykorzystania. Jakoś nie zdarza się, żeby organizatorzy zwracali niewykorzystane kwoty. A swoją drogą, czy pieniądze z miasta i środki unijne to jedyne znane „ animatorom” sposoby finansowania? Czy brak prywatnych sponsorów nie świadczy o niskim zapotrzebowaniu z jednej i braku umiejętności lub wygodnictwie organizatorów z drugiej strony? Krytykowanie urzędników za pilnowanie publicznych pieniędzy to hipokryzja i demagogia ....
      • Gość: @#!? Re: Trzeba planować ... IP: *.toya.net.pl 23.03.10, 23:46
        Twoja opinia dowodzi, ze nie masz najmniejszego pojecia o czym mówisz.
        Przecież czytaleś w artykule, ze Fashion Week nie miał decyzji z miasta na 50
        dni przed festiwalem, a to już grozi katastrofą.
        Co do kwestii finansowania, jak już pisałem miasto nie musi dawac kasy na
        imprezy kulturalne i nikt miasta do tego nie zmusza. Skoro jenak przeznacza na
        dofinansowanie środki w budżecie a nawet je zwiększa, czym nowa ekipa już się
        pochwaliła, a na dodatek chce być Europejską Stolicą Kultury to niech faktycznie
        coś w tym kierunku zrobi...Ale oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, ze nie
        wszystkim kultura jest potrzebna do szczęścia, jednak tego nie zazdroszczę. Wolę
        by Łodż byla miastem festiwali niż kiboli.
        • Gość: kpiny Re: Trzeba planować ... IP: *.aster.pl 24.03.10, 00:00
          Szkoda tylko, ze kibole 'wyzywia sie sami', a te wasze festiwale niespecjalnie.
          Wiec zapraszaj za swoje i bedzie wszystkim dobrze.
          • Gość: Mrerk Re: Trzeba planować ... IP: 195.8.101.* 24.03.10, 10:22
            Kibole to raczej zdeqastuja neiswoje niż wyżywią się sami. Kibole to
            plaga a nie żadne dobrodziejstwo.
    • tolekbanan7 Obecne komisaryczne władze zabijają to miasto. 23.03.10, 23:52
      Najpierw jako pierwszy poleciał Camerimage wraz z CŁC, a PO i SLD które go "uwaliły" nie chodziło o merytoryczne argumenty, bo przecież ci sami radni kilka miesięcy wcześniej przyklasnęli projektowi CŁC. Poza tym jednocześnie z uwaleniem CŁC ci sami radni hojnie obdarowali prywatną galerię Atlas Sztuki Walczaka. O co więc chodziło? - o odwołanie Kropy, bo za tydzień miało być referendum.

      Dzięki temu radni PO i SLD zrobili skok na kasę, Joński z Sadzyńskim obsadzili już wszystkie spółki i ważniejsze stanowiska. Joński nawet wymienia sekretarki.

      W miejsce CŁC zaproponowano powrót Technoparady, w ciekawej i dość oryginalnej formule, m. in. ze sceną reggae i operetką.

      Potem wali się Festiwal Dialogu Czterech Kultur. Następnie o mało co nie wyleciał Fashion Week.

      A TERAZ SPÓJRZMY NA ZABIERANIE ŁODZI IMPREZ PRZEZ INNE MIASTA:

      1. Festiwal Muzyki Filmowej - organizowany w Łodzi od 1995 r.
      www.fmf-lodz.supermedia.pl/historia.htm
      Od 3 lat Kraków kradnie nam tą imprezę - i robi to z dużym rozmachem:
      www.fmf.fm/
      Obecnie proponowane zasady, wg których organizatorzy dostaną zwrot części wydatków po fakcie na podstawie faktur to po prostu żenada, bo osoby organizujące festiwale muszą mieć pieniądze z góry.

      2. Camerimage. Obecnie tyle miast się bije o ten festiwal, że szczerze wątpię, aby Żydowicz martwił się żenującymi komentarzami pojawiającymi się na łódzkich forach.

      Oby tak dalej, może zorganizujemy Festiwal Buraka Ćwikłowego.
    • paputczik Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? 23.03.10, 23:53
      Łódź (także za Kropiwnickiego) traktowała oraganizatorów różnych
      imprez jak natrętów. Teraz także, co dziwi w wydaniu przedstwicieli
      partii, która opowiada się oficjalnie za obywatelską aktywnością. To
      jedna sprawa. Druga to fakt, że właściwie nigdy nie znajdywał
      zastosowania art. 67 ust. 1 pkt 1 ustawy o zamówieniach publicznych.
      Korzystano z innych, bardziej podejrzanych sposobów (tzw. kupowanie
      usługi przez promocję). Czy Łodzi potrzebne są festiwale? Jako
      sztandarowy i jedyny (jak to bywało) pomysł na kulturę - nie, ale
      jako jeden ze sposobów jej upowszechniania - tak. I szkoda, że
      obecne władze chcą dotychczasowy dorobek Łodzi w tej dziedzinie
      zniszczyć. Podejrzewam, że w ogóle nie mają pomysłu na kulturę.
      • Gość: hurra nowa jakość zarządzania miastem Łódź IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 00:10
        Po prostu nie wierzę w to co się dzieje...
        Pomysły na rozwiązanie problemów przez obecne władze Łodzi
        nie dość że są grubo spóźnione to jeszcze tak poronione, że szkoda
        nawet tracić czas na próby tworzenia w Europejskiej Stolicy Kultury 2016
        czegokolwiek zaczynając od walki z zasranymi chodnikami w centrum po
        rozpierdolone drogi, festiwale itd. itd.
        To jest nowa jakoś zarządzania miastem obiecana przez PO i SLD. Dziękujemy.
        Zapamiętamy.
        • Gość: kkk Re: nowa jakość zarządzania miastem Łódź IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 21:39
          z zasranymi chodnikami w centrum po
          > rozpierdolone drog
          Ale gdzie tu nowa jakość? Tak było i będzie a nową władzę mamy dopiero
          3 miesiące
    • Gość: klocek Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 06:48
      Nie zgadzam się z gadkami, ze pewnych rzeczy nie da sie traktowac
      urzedowo i zgodnie z przepisami - to są pieniadze PUBLICZNE i muszą
      byc wydawane zgodnie z przepisami. Natomiast problem lezy w fatalnej
      pracy Biura Prawnego UMŁ, niekompetenti, choc juz nieżle opłacani,
      radcy, bez pomysłu, polotu, a przede wszystkim olewajacy robotę.
      Dlatego nie radzą sobie z sytuacją.
    • Gość: wielokropek....... Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 08:10
      po i sld jeszcze wiele projektów w różnych dziedzinach..uwalą - taka
      natura ...
    • emir.stockhof Ach - ta przyjemna praca w kulturze... 24.03.10, 08:50
      Można pospać do dziesiątej, robienie o 8 do 16 jest dobre dla
      tych "niekreatywnych", pare milionów dla siebie i stowarzyszonego
      niebieskiego ptactwa wyciągnie się z kieszeni łódzkiego podatnika. A
      jeśli podatnik ośmiela się protestować - to oznacza, że cham i
      prostak, co się na kóltórze nie zno! Przecież najlepiej promować
      miasto przez parodniową imprezę na której zjawi się kilkadziesiąt
      osób. Wymycie ulic ze szczochów to jakaś fanaberia sfrustrowanego
      podatnika.
      • Gość: eryk Re: Ach - ta przyjemna praca w kulturze... IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 11:13
        W mieście pozbawionym kultury zawsze będzie się szczać na chodniki!!
      • Gość: eryk Re: Ach - ta przyjemna praca w kulturze... IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 11:17
        W mieście pozbawionym kultury, chodniki zawsze będą brudne!!
    • Gość: gosc Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 09:23
      Tak trzymać! Koniec ze skokami na kasę - jak za niesławnej pamięci
      poprzedniego prezydęta
    • Gość: Lukas Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 09:50
      "Szkoda tylko, ze kibole 'wyzywia sie sami', a te wasze festiwale niespecjalnie. Wiec zapraszaj za swoje i bedzie wszystkim dobrze"
      Zaraz, zaraz, ile to ŁKS dostał z miejskiej kasy, możesz mi przypomnieć bo nie pamiętam kwoty dokładnie?
    • Gość: remik-2 Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 12:39
      Mamy kolejne efekty szaleńczej karuzeli stanowisk.Nie wystarczy powołać na
      stanowiska ludzi ze spóldzielni Kwiatkowskiego czy szwagierke
      Jonskiego.Władza to wielka opowidzialność a nie skok na kase.Opanujcie
      się,bo w tym szalenstwie nie ma metody. Funkcje kierownicze powinni
      obejmowac ludzie kompetentni.
    • Gość: aj wznośmy modły o udolność władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 13:01
      bo chęci mają... może też nabożeństwao trzeba zamówić
    • marian1950k Moim zdaniem ... 24.03.10, 15:33
      Na całym świecie różnego typu imprezy kulturalne, a już szczególnie
      niszowe są organizowane głównie za pieniądze prywatnych sponsorów. W
      zamian otrzymują oni reklamę poprzez różne gadżety, artykuły
      prasowe, telewizje itp. Taki sposób finansowania weryfikuje
      faktyczne społeczne zapotrzebowanie na imprezę a także zmusza
      organizatorów do efektywnych działań. U nas w Łodzi wytworzyła się
      praktyka następująca: pomysłodawca imprezy zapewnia sobie poparcie
      kilku lokalnych dziennikarzy a następnie wyciąga rękę po publiczne
      pieniądze, protestując jak najgłośniej przeciw wszelkim próbom
      kontroli swojej działalności. Z roku na rok żądania są większe, bo
      impreza obrasta w biurokratyczną otoczkę a jej autor czuje się coraz
      bardziej ważny. Ktoś, kto kilka lat temu organizował „swoją „
      imprezę przy pomocy zaprzyjaźnionej instytucji kulturalnej i kolegów
      ze studiów, dziś jest np. dyrektorem utrzymywanego z miejskiej kasy
      biura festiwalowego, z niezłym etatem dla siebie i pracowników. Ja
      obstaję przy swoim zdaniu: środki publiczne powinny służyć przede
      wszystkim realizacji zadań służących funkcjonowaniu miasta i
      wszystkich jego mieszkańców, a w Łodzi na dzień dzisiejszy jest tych
      zadań mnóstwo. Imprezy kulturalne, przeznaczone dla węższego grona
      odbiorców powinny być finansowane z pieniędzy zainteresowanych nimi
      sponsorów prywatnych.

      • Gość: antoni Re: Moim zdaniem ... IP: 212.191.132.* 24.03.10, 17:19
        czyli uważasz,że pieniądze zarezerwowane w budżecie na wspieranie
        inicjatyw kulturalnych należy przekażac np. na drogi i ścieżki
        rowerowa, tak? Gratuluję konceptu. Może teatry też powinny szukac
        sponsorą, żeby wystawić Hamleta?
        Wytłumacz mi zatem dlaczego każde inne miasto z tych kandydyjących
        do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury i pozostałe też, tak bardzo
        dbają o promocję kulturalną. Dlaczego Katowice na pniu kupiły OFF
        festiwal i jeszcze walczą o Camerimage? CZy Łodź musi pozostać
        jedynie tanią sypialnią koło Warszawy? Mylisz się też co do
        sponsoringu, on niestety pojawia sie najczęściej przy masowych
        imprezach, wydarzenia niszowe, artystyczne są właśnie
        dofinansowywane.
    • jakub.hubert Sadzyński zadba... 24.03.10, 16:08
      Oczywiście że Łodzi nie sa potrzebne festiwale - już Pan Sadzyński
      zadba o to żeby na pewno nie były. Identycznie robi z Radami Osiedli.
      • Gość: Qba Re: Sadzyński zadba... IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 19:37
        Jezeli pan Sadzynski zadba zeby takie szumowiny jak ty opuscily to miasto, to goraco popieram jego dzialania. Nie potrzeba nam zawistnikow nie potrafiacych zrobic nic poza szydzeniem z innych.
    • Gość: lolek Problem z festiwalami. Łódź nadal sobie nie radzi? IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 20:47
      Tak, ja też uważam, że każdego kto nieprzychylnie wypowie się o wladzy, pan
      Sadzyński powinien usunąć z miasta a może i z kraju nawet. Nie wolno szydzić z
      władzy, władzy trzeba się bać.
      • Gość: kkk problem w tym IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 21:45
        Ze sadzyński i walczak wogóle się nie wypowiadają, ja wogóle nie wiem
        co to za ludzie ale jak widzę jak jakaś grupa desantowa próbuje im gębę
        na siłę przyprawić to jakoś tak odruchowo trzymam za nich kciuki. Nie
        zawszae atak jest najlepszą obroną jak widać.
Pełna wersja