Dodaj do ulubionych

Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To j...

IP: *.toya.net.pl 26.03.10, 13:18
A ja uważam, że ze śmierci człowieka, który wyniósł na ołtarze modrercę kilkuset tysięcy indian południowoamerykańskich, który dekretem zabronił odprawiania mszy w obrządku góralskim (ale dekret miał zostać wprowadzony dopiero po jego śmierci) i który tuszował pedofilię w kościele, należy się tylko cieszyć i wstydzić się, że był Polakiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łodzianin Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To j... IP: *.paradyz.com.pl 26.03.10, 15:59
      Ehh, czytam te komentarze i oczom nie wierze, pewnie 5 lat temu sami braliście
      udział w tym marszu, a teraz takie rzeczy piszecie.. Winicie papieża za błędy
      wszystkich księży, duchownych i całego kościoła, a On i tak był i jest wielkim
      autorytetem, myślę że nie tylko dla mnie. Zawsze starał się być pogodny,
      uśmiechnięty i otwarty do ludzi. To co piszecie udowadnia tylko że świat traci
      wszelkie wartości, że nie ma już szacunku nawet dla tak zasłużonych ludzi jak
      nasz papież polak. A co Wy zrobiliście dla Polski, dla innych? Wstydzić to się
      powinniście ale za siebie.
      • Gość: łodzianin Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 16:10
        Uspokój się. Nie wstydzę się za tego papieża, bo to ani moje małpy,
        ani mój cyrk. Po prostu go nie poważam i nie lubię. Mam prawo.
        Cieszę się też, że nie ma obecnie papieża z Polski, bo to trochę
        uspokaja klerykalne nastroje. Szkoda, że trzeba oglądać papieża
        wychodzącego z każdej dziury - szkoły jego imienia, ulice itd. Po
        śmierci Stalina też była taka histeria i to mi się nie podoba. Mam
        takie prawo. Nie rozliczaj mnie za to, co zrobiłem dla Polski, bo
        nic nie musze robić - to po pierwsze, a po drugie - nie Twój biznes.
        Zajmij się sobą i daj spokoj ludziom, którzy mają prawo nie lubić
        Wojtyły i całej histerii wokół śmierci tego pana.
        • krakowiaczek_z_importu Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To 26.03.10, 19:08
          Jestem szczeniakiem i jestem z tego dumny...
          Nie płakałem po papieżu i w ramach tego, że jestem tak wielce alternatywny,
          odczuwam wielką potrzebę pokazania całemu światu, jaki to jestem alternatywny.
          Po śmierci Stalina nie płakałem, ale koszulki z Che Guevarą noszę... Nic nie
          muszę robić dla Polski, ważne, żeby ona dla mnie coś zrobiła - wyedukowała za
          darmo, szpitale za darmo trzymała, etc...
          Gówniarstwo i lekkie chamstwo z tego twojego komentarza - ot, co ;)
          • sammler Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To 26.03.10, 22:01
            Szczeniackość bije raczej z twojej wypowiedzi. Żadne ze współczesnych państw
            demokratycznych (w których panuje gospodarka rynkowa) nie daje nic nikomu za
            darmo. Nakłada podatki, z których finansuje ową "darmową" edukację i służbę
            zdrowia. Wydaje tylko tyle, ile zbierze od obywateli, a czasem nawet więcej,
            zadłużając społeczeństwo na wiele lat (czasem już na koszt przyszłych pokoleń).

            Więc bez tego rodzaju demagogii proszę. Obrażać rozmówców też nie musisz.

            A co do istoty wątku. Nie mnie osądzać Karola Wojtyłę jako człowieka. Ale jak
            każda osoba publiczna musi się liczyć z tym (obecnie raczej jego następcy i
            zwolennicy), że jego osoba i dzieło będzie poddawane ocenie.

            Wszystkim jego zwolennikom chciałbym przypomnieć, że Watykan jest państwem
            (jednym z ostatnich), na czele którego panuje monarcha absolutny. Co więcej,
            poprzez (niedemokratyczne) przepisy prawa wewnętrznego oraz liczne przywileje w
            stosunkach z innymi państwami, za pomocą wyspecjalizowanych służb, ta władza
            absolutna rozciąga się na niemal wszystkie kraje, w których jawnie lub niejawnie
            funkcjonują struktury organizacji, której ten władca przewodzi (jako zwierzchnik
            "duchowy" i służbowy).

            Wszystkie działania tzw. Stolicy Apostolskiej są zawsze (formalnie) inspirowane
            z woli papieża, on też (formalnie) podejmuje w zasadzie wszystkie decyzje.

            Oczywiście w praktyce nie robi tego osobiście. Trzeba jednak naprawdę dużo
            dobrej woli, by móc sądzić, że żadne informacje nt. przestępstw popełnianych
            przez członków podległej mu organizacji do niego nie docierały. Ponieważ papież
            odpowiada za funkcjonowanie instytucji i agend tzw. Stolicy Apostolskiej, co
            najmniej moralna odpowiedzialność za wszelkie nieprawidłowości w łonie
            organizacji, którą kieruje papież zawsze będzie spoczywała na jego osobie.

            Ale trzeba już naprawdę dużo złej woli, by pomijać fakty, które zdają się
            potwierdzać również osobistą odpowiedzialność Jana Pawła II co najmniej w
            zakresie tzw. grzechu zaniechania (słowa "grzech" używam w rozumieniu
            potocznym). Skandale pedofilskie w USA zostały ujawnione za czasów tegoż
            papieża. Amerykańskie diecezje bankrutowały, bo nie były w stanie wypłacić
            odszkodowań ofiarom. Już tylko ten epizod (wcale nie mało istotny, ale na tle
            doniesień z ostatnich miesięcy chyba powoli można tak zacząć o nim myśleć)
            powinien być bodźcem do przeprowadzenia wewnętrznego dochodzenia i przekazania
            aktów spraw organom ścigania.

            Tak się dzieje w każdej właściwie zarządzanej organizacji - jeżeli wykrywa się
            nieprawidłowości, dąży się do zbadania, czy podobnych przypadków nie było więcej
            i przekazuje się sprawy odpowiednim służom. A już w przypadku organizacji
            roszczącej sobie prawo do moralnego pouczania innych tego rodzaju procedury
            powinny działać nadzwyczaj sprawnie.

            Pomijam już pomniejsze sprawy (z polskiego podwórka), jak molestowanie kleryków
            w Poznaniu, sprawę pedofila z Tylawy czy duchownego z Pomorza. Pomijam fakt
            opublikowania
            tego
            dokumentu
            (DE DELICTIS GRAVIORIBUS) przez Josepha Ratzingera czy
            wcześniejsze opublikowanie CRIMEN SOLLICITATIONIS, w których nakazuje się
            zachowanie tzw. tajemnicy papieskiej (łac. secretum pontificium), czyli mówiąc
            krótko: tuszowanie sprawy, w każdym przypadku dotyczącym przypadków nadużyć
            (przestępstw) seksualnych, że tylko do nich się ograniczę.

            Pomijam również fakt, że o wielu przypadkach nadużyć prawdopodobnie jeszcze nie
            wiemy, bo secretum pontificium (i mury tajnych Archiwów Watykańskich) skutecznie
            strzegą je przed upublicznieniem. Myślę jednak, że do czasu.

            Niech więc każdy sam odpowie sobie na pytanie, czy identyfikowanie się z
            organizacją pn. Kościół rzymskokatolicki oraz jej (byłym) szefem to powód do
            dumy. Każdy rozsądnie myślący człowiek, a zwłaszcza taki, który ma się za
            człowieka prawego, powinien poddać osądowi sumienia fakty i podjąć świadomą
            decyzję co do dalszego uczestnictwa w organizacji, której członkowie popełniają
            tyle zła, a ich przełożeni wręcz ich do tego zachęcają swoją biernością.

            W krótkim poście nie da się ująć wszystkich aspektów działania organizacji
            funkcjonującej w sformalizowanej formie od przeszło 1700 lat (zresztą jego
            bohaterem miał być Jan Paweł II, więc do jego osoby się ograniczyłem). Nikogo
            też nie zamierzam do niczego przekonywać. Człowiek myślący, który jest świadomy
            swoich działań, wie, co powinien zrobić.

            S.
          • Gość: racjonalista Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 00:45
            Dobra, tępy katolu, jak nie umiesz kulturalnie, to może tak
            zrozumiesz: idź ciągnij księdzu, jeśli masz do 11 lat, to mu się
            spodoba. Jeśli masz więcej niż 11 lat, to oddaj mu swoje dochody -
            to sposoba mu się prawie tak samo. I wal się ze swoimi wyzwiskami,
            faszystowski pomocie. Przyjdzie jeszcze czas, że się katoli rozliczy
            za poparcie dla Hitlera. Nie wierzysz, to poczytaj np. to:
            pl.wikipedia.org/wiki/Alois_Hudal
      • Gość: kkk Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To IP: *.toya.net.pl 26.03.10, 17:19
        Ty jesteś smieszny minoderyjny egzaltator jakiś, to był pierwszy
        papież celebryta i nic więcej. Taka paris hilton w koloratce. Umiał
        sie reklamować w tabloidach i wygłaszał złote mysli rodem z dziennika
        gimnazjalistki. Na dodatek miał coś z głową bo lubił się okaleczać.
        Ostatnio było o tym jak biczował sie dyscypliną... W przypadku gdyby
        tak postępował twój sąsiad mówiłbyś że to świr. Śmieszna była ta
        egzaltacja związana z jego śmiercia i pogrzebem ale media to teraz ze
        wszystkiego robią sensację. Był mi obojetny przez całe życie do tego
        stopnia że jakbym wam napisał co robiłem w tym samym czasie kiedy on
        był w łodzi i odprawiał mszę nie dalej jak kilometr najwyżej dwa od
        mojego bloku to byście się ze śmiechu posikali
    • Gość: viola Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To j... IP: *.toya.net.pl 26.03.10, 17:18
      też mam dosyć tej histerii wokół papieża Polaka. Marsze, pomniki-potworki,
      modły a wszystko skąpane w oceanie hipokryzji. Czyżby nie wiedział o
      nikczemnych nadużyciach seksualnych księży przez ponad 20 lat pontyfikatu.
      Przecież ten proceder był i jest powszechny. Interesujące swoją drogą kiedy w
      Polsce ofiary księży wyjdą z ukrycia, przestaną się bać i zaczną głośno mówić
      o krzywdach jakich doznali od swoich "autorytetów". Instytucja jaką jest kk
      jest do cna przeżarta kłamstwem i manipuluje ludźmi strasząc karą boską.
      Choćby powszechny ostracyzm im się należy a nie udawanie, że jest ok.
      Tuszowanie i uniki to metody na chwilę. Prawda w końcu się przebije!
    • Gość: Łodzianin Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To j... IP: *.paradyz.com.pl 26.03.10, 17:40
      "Nie rozliczaj mnie za to, co zrobiłem dla Polski, bo
      nic nie musze robić - to po pierwsze, a po drugie - nie Twój biznes."

      Jasne że nic nie musisz robić, ale uszanuj tych ludzi, którzy coś dobrego
      zrobili, nie tylko dla naszego kraju. Wypisywanie bzdur, że: "jedną ręką
      kradł, a drugą błogosławił do tego." uważam za totalnie nie na miejscu. Nie
      jestem przesadnie wierzący, też irytuje mnie nadmierny klerykalizm, ale
      szanuje Wojtyłę jako człowieka, nie żądam by ktoś go kochał, wielbił czy
      wpadał w histerię, ale proszę o odrobinę szacunku.
    • Gość: Tolerancyjny Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To j... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 21:26
      Ktoś napisał tu coś istotnego. Obiektywni historycy mówią wprost, że
      bez JP II nie byłoby wolnej Polski. Nie moglibyście dowolnie pisać
      bredni i na siłę próbować wzbudzać kontrowersji swoimi
      wypowiedziami. Ktoś mi kiedyś powiedział, że najmniej tolerancyjne
      są mniejszości. Ktoś inny, że najbardziej kontrowersyjnymi próbują
      być ludzie z dużymi kompleksami. Szkoda tylko, że nie można przy tym
      zachować odrobiny obiektywnego spojrzenia. Daleki jestem od stawania
      w obronie kościoła. To instytucja kótrej ni rozumie, którą
      krytykuje, ale człowiek, który poświęcił życie zabieganiu o
      pojednanie ludzi różnych wyznań, który stawał tam gdzie nie jeden z
      krytykantów nigdy by nie staną, który pomógł uwolnić miliony z
      niewoli ZSRR zasługuje na szacunek.
      • sammler Re: Śmierć Papieża JP II. Biały Marsz w Łodzi. To 26.03.10, 22:33
        Zgodnie z twoją logiką, należy gloryfikować Hitlera, ponieważ doprowadził do tego, że naród niemiecki powstał z kolan po hańbiącym (i bez wątpienia zniewalającym go) Traktacie Wersalskim. Przecież on również zaledwie przewodził zbrodniczej organizacji (NSDAP), z którą związanych było szereg innych, którym później nadano ten tytuł.

        Czy naprawdę uważasz, że pozytywne działania jakiejkolwiek jednostki (w tym przypadku pozostające nadal w sferze domysłów i badań historyków, bo do końca i jednoznacznie nieudokumentowane), zwalniają ją od odpowiedzialności za czyny podlegające ściganiu z mocy prawa? Może wprowadzimy taki zapis do kodeksu karnego?

        Skoro nawiązałem do Hitlera, to dodam, że Trybunał Norymberski, który sądził funkcjonariuszy hitlerowskiego aparatu terroru, orzekł (skądinąd dla człowieka myślącego rzecz oczywistą), że własnego działania (czy jego zaniechania) nie można uzasadniać rozkazem czy instrukcją przełożonego. Nie można być bezkrytycznym wykonawcą czyichś poleceń bez brania odpowiedzialności za swoje czyny (lub zaniechanie działania).

        Jeśli zaś chodzi o tuszowanie przestępstw, odpowiednie przepisy prawa polskiego przewidują sankcje karne za niepoinformowanie organów ścigania o fakcie zaistnienia nieprawidłowości.

        Te zasady w odniesieniu do Kościoła rzymskokatolickiego oznaczają ni mniej ni więcej tylko tyle, że w przypadku każdego przestępstwa popełnianego przez najbardziej nawet szeregowego pracownika tej organizacji, odpowiedzialność za jego tuszowanie spada na każdą osobę, która o nim wie, ale nie informuje o tym organów ścigania, nawet jeśli jest zobowiązana instrukcjami wewnętrznymi. Pomijam już fakt, że wydanie takich instrukcji jest samo w sobie łamaniem prawa (można je zakwalifikować jako zobowiązanie do (i pomoc w) ukrywaniu sprawcy).

        S.
      • Gość: płakałm po JPII skąd się wzieli ci ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 09:56
        Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Byłam tam na placu Wolności 5 lat temu,
        widziałam płaczących ludzi, którzy przyszli, by być razem w smutku, by oddać mu
        hołd. Szli falą przez Piotrkowską i nikt im nie kazał przyjść. Pomysł marsu nie
        powstał w kościele, to była zdaje się jakaś internetowa inicjatywa. co wieczór
        później pod Katedrą spotykali się ludzie. To, co piszecie to ideologiczne
        farmazony rodem z zająć praktycznych z materializmu dialektycznego. Świat jest
        bardziej skomplikowany niż chcą tego konsumenci szaszłyków baranich. Jest nawet
        bardziej skomplikowany niż chcą tego barany.
        • Gość: viola Re: skąd się wzieli ci ludzie IP: *.toya.net.pl 27.03.10, 10:31
          na pewno świat nie jest czarno-biały, ale faktem jest, że Polacy kochają
          martyrologię i jak większość poturbowanych i zakompleksionych potrzebują
          autorytetów.Śmierć, która jest zjawiskiem naturalnym urasta do wielkiej
          tragedii. Umiera stary, schorowany człowiek więc zastosujcie w życiu, wy, jego
          wyznawcy nauki, które głosił. Niestety powierzchowne rytuały i grupowe
          uczestnictwo w żałobie nie implikują głębokich przemyśleń. Czy ci deklarujący
          przywiązanie do kk przejmują się kondycją środowiska naturalnego, potwornym
          zanieczyszczeniem Matki-Ziemi? Żyją w bezmiarze obłudy, rozleniwieni i bez
          chwili refleksji nad własnym życiem. W Wielkanoc pójdą do spowiedzi dla
          czystego konta. Alleluja i do przodu, że zacytuję żyjący "autorytet".
        • sammler Re: skąd się wzieli ci ludzie 27.03.10, 12:17
          Twoja wypowiedź jest tak niespójna i pozbawiona sensu, że odwoływanie się w niej do filozofii czy logiki uważam za kpinę.

          To, co prezentujesz, psychologia identyfikuje jako tzw. wyparcie. Mechanizm obronny. Z normalnością nie ma to nic wspólnego, ale powoduje, że nie ma sensu z tobą dyskutować.

          Szkoda, że nie zrobiłaś eksperymentu i nie zapytałaś 5 lat temu tych wszystkich ludzi, dlaczego tam są. Co wiedzą o tym Janie Pawle II, poza tym, że lubił kremówki? Co z jego "nauk" zapamiętali? Jaki mają stosunek do bierności i milczenia Stolicy Apostolskiej wobec ujawnionych ostatecznie zaledwie trzy lata wcześniej skandali pedofilskich w USA? Itp. itd.

          Obecny papież też nie jest bez winy. Nie ma na świecie drugiego człowieka, przez biurko którego przewinęła się cała dokumentacja dotycząca najcięższych przestępstw popełnianych przez kler rzymskokatolicki w XX w. (nie chodzi tylko o pedofilię). Nie ma. To, że nie wyszły one na światło dzienne w głównej mierze zawdzięczamy właśnie byłemu prefektowi Kongregacji Doktryny Wiary. Bardzo trudno uwierzyć, by działał on bez porozumienia z Janem Pawłem II, co wie każdy, kto choć trochę zna zasady rządzące tzw. Stolicą Apostolską i jej agendami. Nie wiem czy pamiętasz, ale Ratzinger był formalnie postawiony w stan oskarżenia przez sąd amerykański w związku z ujawnionymi skandalami pedofilskimi (chodziło o ukrywanie sprawców). Po trzech miesiącach został niestety wybrany na papieża i sprawa przeciw niemu została umorzona, zaś on sam uzyskał immunitet przysługujący głowie państwa. Sekretariat Stanu USA, do którego zwrócili się prawnicy Ratzingera/Benedykta, uzasadnił tę decyzję "interesami polityki zagranicznej USA". Jeśli pamiętasz, prezydentem USA (czyli jednocześnie szefem rządu amerykańskiego) był wtedy George W. Bush, tak bardzo demonstrujący swoją wiarę i przywiązanie do Boga (choć nie w obrządku łacińskim).

          To są fakty, których ty oczywiście nie przyjmiesz do wiadomości. Ty oczywiście wiesz lepiej...

          S.
        • leniuch30 Re: skąd się wzieli ci ludzie 27.03.10, 13:34
          Gość portalu: płakałm po JPII napisał(a):

          > Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Byłam tam na placu Wolności 5
          > lat temu, widziałam płaczących ludzi,

          A ja nigdzie nie byłem 5 lat temu, siedziałem w domu i musiałem oglądać filmy na
          DVD, bo nawet telewizji nie było. Przykro mi, że umarł znany człowiek, ale ani
          nie byłem jego krewnym, ani znajomym, ani wyznawcą, więc naprawdę nie miałem
          powodu do płaczu i żałoby. W przeciwieństwie do wszystkich, którzy gdzieś tam
          chodzili publicznie płakać i palić lampki, przeczytałem kiedyś kilka encyklik
          autorstwa tamtego papieża i doszedłem do wniosku, że w ogóle mi nie po drodze z
          jego naukami, pomysłami oraz moralnością. I tyle. I to się nie zmieniło, a
          kolejny papież nie wniósł nic nowego do tej debaty. Ludzie smutni niech sobie
          maszerują gdzie chcą, prosiłbym tylko że z łaski swojej w miarę możliwości nie
          blokowali ruchu w centrum.
    • Gość: gt ile kosztuje konkordat IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.10, 10:57
      Państwo polskie na każdym poziomie administracyjnym i pod każdym
      pretekstem przekazuje polskiemu Kościołowi katolickiemu bajońskie
      sumy. Znacznie przekraczają domniemane środki finansowe wynikające
      ze zobowiązań zapisanych w Konkordacie. Umyślnie nie są one nigdzie
      sumowane, ani przez administrację państwową, ani przez Kościół.
      – Im bardziej zaciemnione są to liczby, tym lepiej dla
      obdarowywanego Kościoła katolickiego – jak stwierdza Teresa
      Jakubowska, wiceprzewodnicząca partii RACJA Polskiej Lewicy. – Obie
      strony nie są zainteresowane ujawnianiem tych zawrotnych kwot,
      żeby nie budzić złości obywateli. Zresztą tak naprawdę to nikt nie
      wie, o jakie kwoty chodzi. W budżecie państwa ujawnione są tylko
      niewielkie kwoty, np. ordynariat polowy. Ogromne kwoty ukryte są w
      innych pozycjach budżetu, np. finansowanie wydziałów teologicznych
      uczelni państwowych w budżecie Ministerstwa Nauki, finansowanie
      remontu kościołów w budżecie Ministerstwa Kultury, nauka religii
      czy utrzymanie kapelanów wszystkich służb mundurowych w budżetach
      odnośnych resortów lub samorządów. Hojność samorządów w całej
      Polsce jest zresztą niezmierzona, dość powiedzieć, że np. prawie
      cały stary zabytkowy Kraków znalazł się rękach kościoła. Zresztą,
      jeżeli chodzi o nieruchomości, to apetyt kościoła jest
      niepohamowany. Wprawdzie swego czasu prof. Ewa Łętowska – jako
      rzecznik praw obywatelskich – protestowała z powodu przekazywania
      Kościołowi innych nieruchomości, niż upaństwowione po II wojnie
      światowej, ale jak widać nikt jej nie słucha. Biorąc pod uwagę, że
      w Polsce nieruchomości należące do kościoła katolickiego w
      niektórych epokach obejmowały nawet 2/3 obszaru państwa, to mamy
      jeszcze przed sobą trochę do oddania Watykanowi. Na metody
      zdobywania tych nieruchomości przez kościół spuśćmy litościwie
      zasłonę. Ciekawych odsyłam do opracowania Mariusza Agnosiewicza na
      portalu Racjonalista.pl.
      , 25 marca, minęła rocznica wymiany dokumentów ratyfikacyjnych
      Konkordatu zawartego 28 lipca 1993 r. między Stolicą Apostolską a
      Rzecząpospolitą Polską. Papież ratyfikował go 23 lutego 1998 r.,
      kiedy otrzymał wiadomość z Warszawy, iż przed południem tego
      samego dnia uczynił to wcześniej prezydent RP Aleksander
      Kwaśniewski. Ta staroświecka w formie umowa między państwem polskim
      a organizacją religijną, reprezentowaną przez papieża, zawiera 29
      kontrowersyjnych artykułów. I mimo stwierdzenia w preambule,
      iż „dążąc do trwałego i harmonijnego uregulowania wzajemnych
      stosunków” stwarza podstawy dla współpracy między Kościołem a
      państwem w duchu wzajemnego poszanowania autonomii obu stron, w
      umowie zapisano jedynie gwarancje dla Kościoła katolickiego.
      Konkordat przewiduje m.in. uznanie osobowości prawnej Kościoła i
      jego instytucji, gwarantuje swobodne sprawowanie jego misji,
      nauczanie religii w szkołach publicznych, możliwość zakładania i
      prowadzenia placówek oświatowych i wychowawczych, opiekę
      duszpasterską nad żołnierzami, uznanie prawomocności małżeństwa
      kanonicznego, prawo Kościoła do posiadania i wykorzystywania
      własnych środków społecznego przekazu oraz do obecności w
      programach państwowego radia i telewizji. Na mocy Konkordatu
      państwo zobowiązuje się też do subwencjonowania Papieskiej Akademii
      Teologicznej w Krakowie oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego,
      a także, w miarę możliwości, do udziału w kosztach utrzymania dóbr
      kultury należących do Kościoła katolickiego. Oprócz tych dwu
      ostatnich, z zapisów Konkordatu nie wynikają żadne konkretne kwoty.
      Zatem w art. 15 Konkordatu obligatoryjnie, a w ustawie budżetowej
      na 2008 r. posłusznie, zapisano 25 000 000 zł na zwiększenie
      dotacji dla KUL-u oraz dla Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w
      Warszawie (wówczas Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie –
      uczelnia zmieniła nazwę i znacznie ją rozbudowano – nota bene
      kosztem wielu hektarów rezerwatu przyrody na Bielanach). Ponadto
      zgodnie z zapisem tego artykułu „Państwo rozważy udzielanie pomocy
      finansowej odrębnym wydziałom i wyższym seminariom duchownym oraz
      instytutom naukowo-badawczym” – czego teraz Kościół głośno się
      domaga, a zaspany LiD nagle się obudził i protestuje. Joanna
      Senyszyn, posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, stwierdziła,
      że „takie finansowanie jest sprzeczne z Konstytucją RP, sprzeczne z
      ustawą o stosunkach państwo – kościół, a nawet sprzeczne z
      Konkordatem. (…) Platforma Obywatelska, która te projekty
      przedstawiała, usiłowała sprawić wrażenie na społeczeństwie, że
      jest to realizacja zapisów konkordatowych. (…) Wnioskodawcy
      sądzili, że w tym roku będzie 11 milionów, a od 1 stycznia po 20
      milionów rocznie”.
      Ponadto w tym roku zapisano dla Kościoła katolickiego sumę 30 000
      000 zł – w ramach wydatków przeznaczonych na inwestycje w zakresie
      kultury i dziedzictwa narodowego – przeznaczoną na
      dofinansowanie „budowy muzeum prezentującego wkład Kościoła
      katolickiego w dzieje Polski w kompleksie Świątynym Opatrzności
      Bożej”. Jednak prawdziwe pieniądze dla Kościoła ukryte są gdzie
      indziej
      Wydatki budżetu państwa planowane są według podstawowych grup
      ekonomicznych, z czego najpoważniejszą kwotę stanowią dotacje i
      subwencje dla jednostek samorządu terytorialnego, tj. dla gmin,
      powiatów i województw, programy wieloletnie oraz finansowanie
      wybranych dziedzin. W każdym z tych działów znajdują się pieniądze,
      które zgarnia Kościół.
      Ponieważ zgodnie z art. 23 Konkordatu „kościelne osoby prawne mogą
      zgodnie z przepisami prawa polskiego nabywać, posiadać, użytkować i
      zbywać mienie nieruchome i ruchome oraz nabywać i zbywać prawa
      majątkowe”, kościół katolicki w Polsce jest właścicielem i
      przedsiębiorcą. Kościelni właściciele pól i lasów jako „rolnicy”
      zarządzający latyfundiami otrzymują dopłaty z Unii Europejskiej, a
      jako przedsiębiorcy załapują się na finansowane z budżetu państwa
      programy z zakresu rozwoju gospodarczego, przedsiębiorczości i
      konkurencyjności. Cyganią od jednostek samorządu terytorialnego
      grunty i budynki, w najgorszym dla siebie przypadku za grosz, stale
      powiększając swój majątek.
      Rozkwit kościelnego biznesu jest łatwy. Według
      Tygodnika „Nie” „nawet banki traktują Kościół katolickiego ulgowo –
      Bank Pekao SA podpisał z Episkopatem umowę o obsłudze kościelnych
      osób prawnych, dzięki czemu nie płacą one prowizji od operacji
      bankowych. (…) Czarna Struktura jest największym inwestorem na
      rynku budowlanym. Wykorzystując darmową lub półdarmową pracę
      parafian, buduje ok. 700 kościołów. Astronomiczne kwoty wydaje na
      przedsięwzięcia prestiżowe, jak monstrualna bazylika w Licheniu dla
      17 tys. wiernych. Gigantomanią grzeszy projekt Świątyni Opatrzności
      Bożej. Na listę rekordów rozrzutności warto też wpisać słynny
      bursztynowy ołtarz prałata Jankowskiego, który ma przebić
      przepychem zaginioną Bursztynową Komnatę. Już dziś czarni w Komisji
      Konkordatowej usiłują sobie załatwić zwolnienie z przyszłego
      podatku katastralnego, którego wymiar ma być uzależniony od
      wartości nieruchomości”. Ponadto – według tej samem
      publikacji „oficjalnie deklarując obrzydzenie do materialistycznego
      kapitalizmu, Kościół przejmuje udziały w spółkach giełdowych.
      Archidiecezja poznańska np., w ramach odszkodowania za utracone
      nieruchomości, dostała akcje cieszyńskiego Polifarbu, Kopeksu,
      Wólczanki, browarów Okocim oraz Brok. Od tej pory kościelne apele o
      trzeźwość nie brzmią szczerze, przynajmniej w Poznaniu”.

      forum.gazeta.pl/forum/w,755,107723713,107800354,Ile_kosztuje_Konkordat.html
      • Gość: gt ile kosztuje konkordat cz.2 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.10, 11:01
        Kościelne osoby prawne produkują i sprzedają wina, opłatki,
        dewocjonalia i inne dobra, prowadzą na dużą skalę działalność
        turystyczną, organizując wycieczki krajowe i turystyczne zwane
        pielgrzymkami, i często zarabiają dodatkowo jako właściciele lub
        współwłaściciele środków transportu.
        Zgodnie z art. 20 Konkordatu Kościół katolicki ma prawo „swobodnego
        drukowania, wydawania i rozpowszechniania wszelkich publikacji
        związanych z jego posłannictwem” oraz „prawo do posiadania i
        używania własnych środków społecznego przekazu”, a Kościół
        katolicki w Polsce jest potentatem medialnym i zarabia na tym
        wielkie pieniądze. Dodatkowo publiczne radio i telewizja – za nasze
        pieniądze, z naszych podatków i abonamentu – emituje programy i
        audycje, w których „szerzy swoją misję”. Także według „Nie”,
        Kościół posiada „prężne domy wydawnicze (Pallotinum, jezuickie
        Apostolstwo Modlitwy, Loretanum ss. Norbertanek, Wydawnictwo
        Naukowe Uniwersytetu Wyszyńskiego) i około setki małych wydawnictw.
        Około sto tytułów prasy katolickiej. Tani czas reklamowy proponuje
        ponad 60 stacji radiowych. Ogromnymi środkami mętnego pochodzenia
        dysponuje Rydzykowe Radio Maryja”.
        Dodatkowo trudne do wykrycia sumy przeznaczane są na wynagrodzenia
        kapelanów. „Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania
        katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej,
        sprawuje – jak zapisano w art. 16 Konkordatu – w ramach ordynariatu
        polowego Biskup Polowy”. Ordynariat Polowy zorganizowany został na
        wzór diecezji: utworzono Kurię Polową i dekanaty dla poszczególnych
        rodzajów sił zbrojnych i okręgów wojskowych. W Diecezji Wojskowej
        funkcjonuje 70 parafii oraz 117 samodzielnych ośrodków
        duszpasterskich. Posługą kapelańską są objęte wszystkie uczelnie,
        szpitale, sanatoria wojskowe. I mimo tego, że nie zaistniała
        sytuacja – jak zapisano w Konkordacie: „ogłoszenia mobilizacji i w
        czasie wojny (kiedy to – przyp .red.) władza kościelna skieruje
        dodatkowych kapłanów do pełnienia funkcji kapelanów wojskowych,
        diakonów, alumnów wyższych seminariów duchownych” (itd. itp.) –
        posługą kapelańską objęto także żołnierzy uczestniczących w
        operacji SFOR w Bośni, w siłach międzynarodowych KFOR w Kosowie,
        pełniących służbę w Libanie i w Syrii (Wzgórza Golan), w Iraku, w
        Afganistanie raz w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy
        Komitecie Wojskowym NATO w Brukseli. Aktualnie w duszpasterstwie
        wojskowym pracuje 190 księży kapelanów. Do pracy w Ordynariacie
        Polowym przygotowuje się 28 alumnów, którzy studiują w Wyższym
        Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Tylko dwóch z
        nich jest absolwentami wyższych szkół oficerskich. Dla nich
        wszystkich zapewnić trzeba wynagrodzenie, umundurowanie,
        wyposażenie.Ale daj kościołowi palec, to ci rękę urwie, bowiem
        kapelanów wprowadzono także do innych służb. Zapewne wystarczyło
        bezprawnie zamienić zapisane w Konkordacie słowo „żołnierz” – na
        słowo „funkcjonariusz”. Dzisiaj kapelani funkcjonują w Policji,
        Państwowej Straży Pożarnej, Straży Więziennej, Straży Granicznej, a
        ostatnio także w Służbie Celnej. Ponadto – według sprawdzonego
        wzorca z wojska – funkcjonariuszy kościelnych zrównano z
        funkcjonariuszami tych służb. Na przykład niedawno powołany dziekan
        Służby Celnej w stopniu komisarza celnego otrzymał uposażenie
        zasadnicze w wysokości pensji naczelnika wydziału izby celnej, a
        kapelani, jako podkomisarze, zarabiają jak naczelnik urzędu
        celnego. Natomiast wśród księży kapelanów w Państwowej Straży
        Pożarnej, którzy rezydują w każdym województwie, 16
        reprezentujących wyznanie rzymsko-katolickie (pozostali prawosławne
        i ewangelicko-augsburskie) nie schodzi poniżej stopnia kapitana.
        Także uposażenia mają adekwatne.
        Kto się boi Czarnego Luda?
        Wszyscy lub prawie wszyscy. Na pewno wierzący, którzy nie chcą
        narazić się Kościołowi. Jednak jest ich coraz mniej. Także coraz
        więcej z nich ogranicza kontakt z tą instytucją do obyczajowych,
        sporadycznych uroczystości. Co tydzień na mszę chodzi 45 proc.
        wiernych. Jednak ostatnie badania pobożności w Diecezji
        warszawskiej (z niedzieli, 28 października 2007 r.), polegające na
        liczeniu wiernych, opublikowane przez Instytut Statystyki Kościoła
        Katolickiego ujawniły, że frekwencja na mszach tego dnia wynosiła
        ok. 32 proc. mieszkańców diecezji. Do komunii przystąpiło ok. 42
        procent obecnych, tj. ok. 14 proc. mieszkających na terenie
        diecezji. Reprezentujący Instytut ks. Witold Zdaniewicz stwierdził,
        iż wskaźniki religijności są najniższe w Warszawie, Łodzi,
        Szczecinie i Włocławku. Tradycyjnie najwyższe – w Tarnowie, Łomży,
        Sandomierzu i Lublinie. A przecież, „biorąc pod uwagę fakt, że
        religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa
        polskiego” – w ten sposób w Preambule do Konkordatu – uzasadniano
        konieczność zawarcia tej umowy. Z Kościołem nie chce zadzierać
        administracja państwowa i samorządowa, instytucje finansowe, biznes
        oraz przymilne czarnym media. Nawet rzekomo lewicowe rządy SLD nie
        ośmieliły się kwestionować zapisów konkordatowych. Co więcej, aby
        przypodobać się Kościołowi przed referendum o przystąpieniu Polski
        do Unii, usilnie broniono formułki o chrześcijańskich korzeniach
        Europy. Jak długo jeszcze Polska pozostanie państwem wyznaniowym –
        osobliwością we współczesnym świecie?

        forum.gazeta.pl/forum/w,755,107723713,107800476,Ile_kosztuje_Konkordat_CZ_2_.html
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka