Wielkanoc po łódzku - masło wyciskane z baranka

IP: *.toya.net.pl 02.04.10, 21:59
Nie to żebym krytykował czy się frustrował - ale zauważcie Państwo , że co święta zawsze jest to samo - albo się odpytuje "na okoliczność świąt" etnografa z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego , albo przepisuje z "Ludu polskiego" odpowiednie fragmenty albo z Ks. Kitowicza takoż. Czy nie można jakoś inaczej tematu świątecznego ubogacić w prasie ? A może próba kontaktu z katechetami, żeby bez pudrowania opowiedzieli jak na młodzież wpływają rekolekcje ?, jak my sami odbieramy te święta ? A tak to "na bank" dostaniemy próbkę dorobku polskiego środowiska etnograficznego. Rzeczywiście tylko sobie coś wycisnąć z baranka na te święta. Wspaniałej Wielkanocy wszystkim - na przekór i mimo wszystko.
    • jacek.killman Wielkanoc po łódzku - masło wyciskane z baranka 02.04.10, 22:16
      Jak pięknie redakcja próbuje "wycisnąć" z przesłuchiwanej zeznania
      na temat łódzkich tradycji. Tymczasem czegoś takiego nigdy nie było
      i nadal nie ma. Myślę też że nieprędko powstaną jakieś nowe "łódzkie
      tradycje". Tak samo jak pojęcie "ziemia łódzka" które jest fikcją.
      Podział administracyjny, z jakim mamy do czynienia ma bowiem
      niewiele wspólnego z historią i etnografią.
      • jarkoni Re: Wielkanoc po łódzku - masło wyciskane z baran 03.04.10, 19:22
        Łódzka tradycja to ziemia kilku kultur, Polaków, Żydów i Niemców, taka była
        Łódź, która się uprzemysłowiała.
        Nie ma łódzkiej tradycji? A może jest jakaś gorzowska albo bydgoska?
        Na pewno jest, i oni pewnie dbają o swoje tradycje.
        Łódź jest jedną wielką tradycją.
        Kto tego nie wie ten.. ten trąba.. parafrazując Ferdydurke
        Pozdrawiam świątecznie i pozdrawiam panią Aldonę, jako też jeden z rodu
        Plucińskich..
Pełna wersja