"Dama pikowa" - pechowo i patetycznie

23.04.10, 00:42
Co to jest?! Czy łódzkiej "Gazety" nie stać na recenzenta
teatralnego z prawdziwego zdarzenia? A poza tym, czy ktoś w redakcji
czyta przed puszczeniem do druku te osobliwe produkcje
żurnalistyczne? "Nie było reżysera Mariusza Trelińskiego, który od
rana usiłował dostać się do Mołdawii. Nie było też Borysa Kudlieki".
Reżyser nie jechał do Mołdawii, tylko do Mediolanu, a scenograf
nazywa się Kudliczka... Wasz dział kultury schodzi na psy!
Pełna wersja