Pomysł na Piotrkowską- stado meleksów!

IP: *.lodz.msk.pl 27.04.10, 16:46
lodz.naszemiasto.pl/artykul/391274,pietryna-umiera-elektryczne-taksowki-przyciagna-na-nia,id,t.html?kategoria=660
<<<<<<<<<<<
Dyskusja o tym, czy przekształcić Piotrkowską w deptak albo przeciwnie - puścić nią samochody, jest coraz gorętsza.

Większość przedsiębiorców z Piotrkowskiej chce, aby była to normalna ulica. Łodzianin Ziemowit Staszewski ma jednak inny pomysł: samochody elektryczne jako atrakcja Piotrkowskiej.

- Auta na prąd mogłyby spełniać rolę oryginalnych środków transportu, taksówek tylko na potrzeby Piotrkowskiej
- mówi Ziemowit Staszewski, który określa się jako pasjonat Łodzi. - Na placach Niepodległości i Wolności można by urządzić parkingi, gdzie zostawialiby auta ci, którzy chcą coś załatwić na Piotrkowskiej. Tam też byłyby automaty do ładowania elektrycznych taksówek.

Właścicielami taksówek byłoby miasto, koszt jednego auta - według Staszewskiego - to 150 tys. zł. Na początek wystarczyłyby cztery. - Uważam, że Łódź byłaby wtedy atrakcją turystyczną - dodaje Ziemowit Staszewski. - Pisałem w tej sprawie do menedżera Piotrkowskiej, ale jest przeciw, bo jego zdaniem ulica powinna być deptakiem i koniec.

Za deptakiem jest Piotr Biliński, architekt miasta za czasów prezydenta Grzegorza Palki. Według Bilińskiego warunek jest jeden: w pobliżu Piotrkowskiej powinny powstać parkingi. Dodaje, że ich budowa powinna być zaplanowana i przemyślana. - Nie jestem zwolennikiem zamykania całego centrum dla aut, ale Piotrkowska musi być klasycznym deptakiem - mówi nam Biliński. - Parkingi w pobliżu Piotrkowskiej są niezbędne, bo ludzie i tak będą jeździć autami, a komunikacja miejska nie zapewni popularności Piotrkowskiej. Dlaczego na przykład nie ma przystanku na al. Kościuszki na wysokości pasażu Rubinsteina?

Przeciwni deptakowi
są restauratorzy, wielu sklepikarzy i właścicieli lokali usługowych, a także właściciele nieruchomości. Jerzy Zieliński, prezes zarządu nieruchomości Piotrkowska 116, jest przekonany, że ulica umiera. - Wszędzie trzeba dojechać: do firmy, sklepu, lokalu. A tu tylko się zabrania, nie dając nic w zamian - mówi Zieliński. - Skoro nie ma aut, to niech zbudowane zostaną parkingi.
/>>>>>>>>>>>>>

Chyba pozostawię ten idiotyzm bez komentarza. Bredzić każdy może...
Pełna wersja