Komentarz Marcina Masłowskiego

05.05.10, 11:53
Szkoda, że dziesięć lat temu jak M. Masłowski zaczynał pracę w "Gazecie", nikt nie zajął się sprawą i nie wykorzystał szansy na 'ulegalnienie' procederu. Dziś byłaby to instytucja warta miliony w reklamie, sponsorach a tak to nie ma nic. Są ofiary bo prawdziwa motoryzacja dopiero przychodzi a młodzi chcą się ścigać bez względu na warunki
Pełna wersja