Łódź pięknieje w maju

05.05.10, 20:03
Robi się coraz bardziej zielono, stratowane przez samochodziarzy trawniki
próbują odżyć, pety rzucane przez palaczy nikną wśród traw, trawy jeszcze nie
krzyczą o skoszenie, nawet zasrane przez gołębie parapety już tak nie rażą a
psie guano szybciej rozkłada się w wyższej temperaturze.
I jest nadzieja, że w drugiej połowie roku zapyleni przez wiosnę drogowcy
wyremontują Limanowskiego:)
    • witoldzbazin Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:06
      a gdzie??? muszę to zobaczyć hehehehehe
      • nefnef Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:39
        Wam tam w Bazinach ogolili topole to nie widzisz zieleni, ot co. A tu w Łodzi -
        parków, lasów i wszystko to, co opisałem, znajdziesz na każdym kroku.
        • Gość: nett1980 Re: Łódź pięknieje w maju IP: *.toya.net.pl 05.05.10, 20:43
          Ba, kasztany i bzy kwitna jak nalezy!
          • nefnef Nawet dziki 05.05.10, 20:46
            na Wycieczkową robią wycieczki.
    • big_news Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:22
      Z Limanowskiego to się musisz wstrzymać do przyszłego roku. Znaczy dopiero wtedy
      pod jesień skończą remont.
      Palaczom daj żyć. Bo jak się porządnie wkurzą, a dorwią się do stołków, to w
      drodze rewanżu mogą niektórym przymknąć bramkę swobody. Zwłaszcza tym, co to są
      za wszelkimi prawami, ale tylko pod warunkiem, że się ich nie rusza.
      • nefnef Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:42
        Palaczom daję żyć - oni mi nie zawsze.
        Z remontu zacznę się już cieszyć, gdy go zaczną.

        Wiosna, maj, miłujmy się (i to Przed a nie Po)!
      • wojtek800 Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:46
        A ty nadal nie rozumiesz, ze mozesz sobie palic ile chcesz. Z ta drobna roznica,
        ze nie mozesz smrodzic w miejscach publicznych. A jak chcesz smrodzic w
        miejscach publicznych, to pozwol, ze ja bede codziennie rano, wraz ze spora
        grupa znajomych wpadal rano do twojego mieszkania i bedziemy wspolnie, razem i w
        porozumieniu robic poranne kupy w twoim salonie. OK?
        • przyslowie Smutno i smutno ta nić... 05.05.10, 20:51
          się przędzie...
        • jedyny.kkk Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:52
          Kurcze jednak plotki o reaktywacji ormo okazały się faktem...
        • big_news Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 20:52
          Przez te kupy mam rozumieć, że przestrzeń publiczna jest własnością niepalących?
          Twoją własnością? Bo przecież ja się nie pcham do niczyjego domu z fajami, o ile
          mnie zaprosi, oczywiście.
          Widzę, że wrogowie palaczy mają zaburzony ogląd świata. I tak jak do tej pory
          nie przyszłoby mi do głowy, żeby barykadować się na zapas, tak teraz muszę
          sprawę przemyśleć nim kogoś naiwnie wpuszczę. Jeszcze mi jaki kulturalny inaczej
          bez proszenia wlezie i napaskudzi w salonie. Fe!
          • lew_konia Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 21:11
            Bigi, daj spokój. Jestes bystry gość i wiesz, ze przestrzeń jest
            publiczna i powietrze też jest publiczne, póki co. Dlatego uprasza
            się palaczy o nie zasmradzanie publicznego powietrza , bo jego
            wdychanie przez niepalących jest szkodliwe i sobie tego nie życzą.
            Ponadto znalezienie się w powietrzu zanieczyszczonym dymemem
            papierosowym powoduje, że moje włosy zaczynaja śmierdzieć, podobnie
            jak ubranie, a mam w końcu prawo nie cuchnąć, skoro o codzienną
            toaletę dbam. Amen.
            • big_news Re: Łódź pięknieje w maju 05.05.10, 21:38
              Muszę (no muszę!) w takim razie jeszcze raz zwrócić uwagę na pojazdy poruszające
              się po naszych ulicach, a nienapędzane siłą ludzkich mięśni. Słowo daję, one
              całkiem niekiepsko, acz ujemnie oczywiście, wpływają zarówno na Twoją cerę,
              Twoje włosy, Twoje oczy, a także na Twoją toaletę wyjściową. I codzienną też.
              Nie mówiąc już o tym, że raczej nie zdarza się, żeby Marlboro kogoś potrąciło w
              miejscu niedozwolonym, Camel przejechał pieszego na pasach, LM zderzył się ze
              skutkiem tragicznym z tramwajem, a Ronson wpadł w grupę osób oczekujących na
              autobus. Ja przynajmniej o tym nie słyszałem, czyli fajory (w moim, mocno
              ograniczonym, pojęciu) stanowią jednak mniejsze zagrożenie dla ludzkości. To co,
              czekamy aż ktoś wyskoczy z inicjatywą likwidacji transportu publicznego i
              prywatnego? Niechby i był to ktoś z PiS, skoro zależy nam i na życiu i na ładnym
              wyglądzie i na roznoszących się od nas aromatach.
              Aha.
              Może znajdzie się jakiś łebski, który spowoduje wycofanie z rynku puszek z
              mlekiem skondensowanym. A to z kolei dlatego, że ponoć miała miejsce taka
              sytuacja, że jedna pani chciała sobie domowym sposobem zrobić kajmak, więc
              gotowała taką puszkę 4 godziny i nagle wzięła ona (ta puszka) i pierdykła tak,
              że część blachy wbiła się pani w grdykę (o ile panie mają grdyki) i pani ta
              wyzionęła prędko ducha. Zakazać, co nie?
              • nefnef Nie mieszajmy pojęć 05.05.10, 23:48
                Wprowadzasz dysonans do rozważań etycznych - póki co to Mercedes MPK nie wjeżdża
                na chodnik i nie zieje mi znienacka dymem w twarz a ta pani z piętra wyżej i
                owszem - wjeżdża nagle przede mnie i chlust dymem w mą twarz i narządy
                oddechowe. Ja chcę wąchać spaliny ale samochodowe a nie papierosowe, tyż mi wolno.
                • big_news Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 00:06
                  Znałem takiego Piotrka jednego, który lubił niuchać godzinami benzynę z baku
                  swojego motorowerka. Trzymał sobie ten pojazd w przedpokoju mieszkania swoich
                  starych i jak oni byli w robocie, to on zamiast sobie bryknąć jednośladem na
                  miasto, sadzał tyłek na siodełko, odkręcał bak i wsadzał doń nos.
                  Ja nie wiem co jest, a co nie jest etycznego w ruchu pojazdów MPK, zarówno
                  polskich, jak i niemieckich, o węgierskich nie wspominając. Wiem za to, że przez
                  lata całe ludzie palili papierosy wszędzie gdzie się da. W domach, sklepach,
                  knajpach, a nawet, wykoncypuj sobie, w szkołach, kinach, na obiektach sportowych
                  i, dasz wiarę?!, w... szpitalach. Dosłownie wszędzie. Jak lukniesz kiedyś na
                  jakikolwiek film amerykański (albo francuski, ruski, polski czy niemiecki) z lat
                  pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, a także siedemdziesiątych (później już tylko
                  wschodnioeuropejska kinematografia całkiem nie zgłupiała), to zobaczysz palących
                  aktorów i statystów, co tam palących!, wręcz kopcących jak lokomotywy! Taśma
                  celuloidowa pokazywała to co miało miejsce w realu. Ludzie palili i (owszem) się
                  truli. Sami i innych. Ale mieli swobodę! Wiesz co to w ogóle jest? Fakt, już
                  wtedy nie brakowało pomysłów na ograniczanie wolności, no, ale teraz to już mamy
                  tego prawdziwy wysyp. Spoko, jeszcze tylko troszkę, a każdy będzie miał w dupie
                  chipa. Wtedy Pan Wielki Nadzorca będzie wiedział czy palisz, a jak tak, to co
                  jarasz, będzie wiedział czy pijesz, a jeżeli tak, to ile, wtedy da ci
                  odpowiednie ubezpieczenie, wskaże grupę do której będziesz przynależał,
                  będziesz chadzał określonymi ścieżkami, od czasu do czasu pozwoli, byś się z
                  czegoś pośmiał i zrobił sobie z kim tam cię skojarzą - dobrze. Już niedługo.
                  Doczekasz się. Wtedy będziesz miał absolutną pewność, że nikt nieproszony nie
                  dmuchnie w twoją stronę nikotyną oraz ciałami smolistymi. Będzie miodzio. No.
                  • wojtek800 Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 08:08
                    big_news napisał:

                    >"... Ale mieli swobodę! Wiesz co to w ogóle jest? ..."

                    A jaka wolnosc i swobode ma ten, ktoremu ten dym po prostu smierdzi, a stac w
                    urzedzie musi, pociagiem jechac musi, itd? On musi niby wytrzymywac smrod w imie
                    wolnosci zatruwacza? To ja poprosze o prawo, ktore pozwoli mi robic kupy i niech
                    kazdy w imie mojej wolnosci i swobody wdycha odpor, ok?
                    • big_news Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 08:32
                      Przyznaj się:
                      cierpisz na permanentne zaparcia.
                      Albo przeżywasz codzienne udręki spowodowane nieustanną biegunką.
                      A może jeszcze co innego?
                      Np., dopiero raptem przedwczoraj ktoś cię uświadomił, że do pisuaru nie robi się
                      kupy, do krojenia chleba wcale nie służy deska sedesowa, a bidet to zupełnie co
                      innego niż bidon?
                      To jak, otworzysz się, wyrzucisz to z siebie? Pomóż sam sobie. Taka forumowa
                      ekspiacja może przynieść rewelacyjne efekty.
                      Bo, że coś musi być na rzeczy, nie ulega żadnej wątpliwości. Tak gęsto
                      (jednak zatwardzenie?) "ozdabiasz" swoje posty kupami, że zasrany trawnik z
                      filmu "Dzień świra" może uchodzić za sterylnie czysty.
                      Wszystko pozostałe, czym żyjesz, w prostej linii wywodzi się z tej twojej, hm,
                      niedoskonałości.
                      • wojtek800 Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 08:49
                        Problemow ze stolcem u mnie nie ma. Mam natomiast duzy problem z zatruwaczami, ktorzy pala swoje smierdzace pety i rzucaja je na ziemie - bo przeciez smietnik, to jest cos dziwnego, tajemniczego. A pozniej jeszcze probuja cos jeczec, ze im wolnosc zabieraja. Wolnosc i swobode!
                        Wolnosc i swoboda do zasmiecania i zasmradzania kosztem innych.

                        Wiec ja postuluje, ze skoro inni moga smrodzic i zasmiecac teren publiczny, to ja tez chce. Ale, ze do buzi nie biore niczego dymiacego i smierdzacego, to prosze o przyzwolenie, bym swoje naturalne potrzeby zalatwial w zgodzie z natura.No a ze smierdzi? Ojej, to przeciez nie powinno nikomu przeszkadzac! Wiec prosze nie ograniczac mojej wolnosci!
                        • Gość: u Re: Nie mieszajmy pojęć IP: *.toya.net.pl 06.05.10, 08:53
                          Chcesz sr... na ulicy bo inni palą??? Ty jednak jesteś gorzej niż idiota
                        • big_news Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 08:59
                          > Wiec prosze nie ograniczac mojej wolnosci!

                          I vice versa.
                          Nie masz najmniejszego nawet dowodu na to, że ja wyrzucam pety gdzie popadnie.
                          W żaden sposób nie dowiedziesz, że kiedykolwiek dmuchnąłem w twoją buziunię
                          papierosowym dymkiem.
                          Więc odfikaj się z łaski swojej od mojego kawałka podłogi, również tego
                          ulokowanego na świeżym powietrzu.
                          • wojtek800 Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 10:46
                            Ty i twoi koledzy zasmradzacze nie tylko trujecie innych, ale tez rzucacie swoje
                            pety gdzie popadnie. Wiec zamiast plakac tutaj na forum, ze wolnosc, wolnosc i
                            swobode ci odbieraja, zacznij edukowac. Edukowac swoich zasmradzajacych ziomali,
                            ze peta sie nie kiepuje noga, a wrzuca do smietnika, pali tylko w miejscach
                            prywatnych, ze trzeba wyniesc sie z publicznego, itd.

                            Wtedy moze laskawie na was spojrzymy i nie zabronimy sprzedazy petow w sklepach
                            spozywczych. Choc nie wiem - moze lepiej zabronic? Wszak dopalaczy i
                            marichuany(jak narazie) sprzedawac w spozywczaku nie mozna, to moze i smierdzace
                            pety nalezy z tamtad wyrzucic do specjalnie do tego przygotowanych sklepow?
                            Dowiem sie co na ten temat sadzi posel PiS Bolek Piecha i dam znac.
                            • big_news Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 11:08
                              Wiesz co burasie?
                              A pocałuj ty mnie w dupę.
                              A dokładniej w to miejsce, którym wydalam klocki. Przeżyjesz w ten sposób
                              podwójną przyjemność, wszak kupa, prócz chamskich jazd, to twoja szczególna
                              radocha. Jak przy tym ładnie poprosisz, to w bonusie puszczę ci prosto w twoją
                              nienawistną gębę potężnego bąka.
                              • wojtek800 Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 11:24
                                Na pieszczoty trzeba zasluzyc ;)

                                Tak to juz jest, ze prawda boli, ale coz, jak u lekarza - trzeba ja poznac, by
                                zaczac kuracje. A jak juz jestesmy przy lekarzach: Bolek Piecha jeszcze sie nie
                                odezwal. Jak tylko to zrobi, to poinformuje.
                                • big_news Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 11:32
                                  Poseł Piecha nie jest psychiatrą, musisz więc uderzyć np. do ministra obrony
                                  Klicha. I wcale nie w sprawie fajek, o ile jesteś w stanie to ogarnąć.
                                  Co do pieszczot...
                                  Nie ulega wątpliwości, że to ty odniesiesz przyjemność całując moją delikatną
                                  dupę. Ja już tak mam, że potrafię poświęcić się dla każdej, nawet najbardziej
                                  odrażającej jednostki.
                                  • nefnef Re: Nie mieszajmy pojęć 06.05.10, 20:07
                                    I tak w tym pięknym - acz dość deszczowym i chłodnym - miesiącu naszym, maju,
                                    temat kup zdominował.
                                    A wydawałoby się to takie proste - palacze niech palą tak aby nie smrodzić
                                    niepalącym, a niepalący niech puszczają bąki tak, aby nie smrodzić palaczom, itd.
                                    Na marginesie - w tym roku już widziałem Panią, która zbierała kupę po swoim
                                    psie. Brawo ta Pani!
                                    Liczę teraz, że zobaczę palacza, który rzuca zgaszone pety do kosza.
        • nefnef O nie! 05.05.10, 21:06
          Zrób to w miejscu publicznym a nie prywatnym - lepiej jednak puść mu tam bąka,
          niech też wącha.
    • Gość: dnd Re: Łódź pięknieje w maju IP: *.toya.net.pl 06.05.10, 21:04
      Cóż za wspaniały tytuł do dyskusji o całowaniu po dupach, o puszczaniu
      bąków w twarz i sraniu w salonie. Czy to nie jakas ukryta ironia? Ktoś
      powinien opisać to zjawisko jakim są neandertalczycy w internecie, tak
      jak kiedys było o seksualnym życiu dzikich tak teraz o ich zyciu
      wirtualnym.
      • nefnef Re: Łódź pięknieje w maju 06.05.10, 23:24
        Piękno tak mało nas zachwyca a te prozaiczne czynności widać biorą górę nawet w
        maju.
        Ale jest rzeczywiście dużo ładniej w Łodzi w maju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja