Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za...

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.05.10, 20:59
No wreszcie jakiś wyważony artykuł o dzikach a nie tylko bezkrytyczny przedruk
narzekań mieszczuchów którzy przeprowadzili się na obrzeża miasta i są
zaskoczeni obecnością dzikich zwierząt...
    • Gość: ag Ponawiam prośbę, niech dziennikarz zapracuje na wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 21:20
      Ponawiam prośbę, niech dziennikarz zapracuje na wierszówkę:

      Ile w skali roku (czy 10 lat) w Łodzi (albo w całej Polsce) osób
      dziki poraniły (albo i zabiły)? Dla porównania takie same dane w
      odniesieniu do psów. Z góry wiem, że będzie bardzo ciekawie.
      Ględzić każdy potrafi, obojętne czy o dzikach czy p UFO, a
      czytelnicy czekają na konkretne informacje. Wnioski sami sobie
      wyciągną.
      • Gość: hellbert Psiarze cie zniszczą i swoimi psami wys...ją na IP: *.icpnet.pl 06.05.10, 05:26
        Twój grób za samo postawienie takiego tematu. Do takiego już poziomu
        własnej kultury mnie przyzwyczaili.
        Swoją drogą zaproponowałeś dobre podejście - podać suche fakty,
        liczby, satystyki. Wnioski wyciągniemy sami.
        Warto jednak dbać o edukację na temat tego, jak się zachowac w
        obecności stworów. Wyobraź sobie te ociekające żądzą krwi tytuły
        prasowe, jeżeli np. dzik zaatakuje jakieś dziecko. Bo i dzieciaka
        szkoda, i stworów też.
        • krycha_z_gazowni Re: Psiarze cie zniszczą i swoimi psami wys...ją 06.05.10, 08:20

          Poniewaz atmosfera dyskusji juz gestnieje - polecam dla
          odprezenia piosenke o dziku z "Akademii Pana Kleksa":
          www.youtube.com/watch?v=8Iicb538coY
    • Gość: łe... Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.10, 21:45
      Dziki są całkiem znośne. Żadne rządne krwi bestie... Pfft again...
      Tylko ryją wszystko po totalu :-)
      P.S. W okolicach Łagiewnik widujemy też inne gatunki. Najbardziej
      martwi mnie ekspansja kaczek...
    • Gość: bolek Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 22:11
      czy ten tępy pismak rozumie co pisze?

      Od kiedy to skrzyżowanie Wycieczkowej i Klimatycznej (a tam zrobiono
      zdjęcie tego dzika) leży w lesie? Obrzeża miasta to może i są w
      okolicach szpitala w Łagiewnikach ale nie w rejonie Klimatycznej,
      Woskowej, Centralnej czy np. Promiennej.

      Moze fajnie będzie jak te dziki będą spacerowały po Piotrkowskiej,
      co? Jaka atrakcja turystyczna będzie...... PO prezydenta się z nimi
      sfotografuje i już POparcie wzrośnie do 1000%.

      niestety kupa niedorozwiniętych umysłowo tępaków mieniących się
      obrońcami przyrody usiłuje takimi bzdurnymi arktykułami w gazetach
      wydaanych dla pospólstwa udowodnić, że dziki, sarny, łosie, wili,
      niedźwiedzie itp. powinny żyć w mieście. No i są łagodne jak baranki
      no nie????
      • Gość: jacek nie podoba sie to wypad, chamie jeden IP: *.toya.net.pl 05.05.10, 23:34
        Gość portalu: bolek napisał(a):
        > czy ten tępy pismak rozumie co pisze?

        a czy ty zdajesz sobie sprawę jakim jesteś chamem ?

        > Moze fajnie będzie jak te dziki będą spacerowały po Piotrkowskiej,
        > co? Jaka atrakcja turystyczna będzie...... PO prezydenta się z nimi
        > sfotografuje i już POparcie wzrośnie do 1000%.

        może jak za dużo wychlejesz, albo przypalisz, to zaczynasz widzieć wszędzie
        dziki, ale to już Twój problem osobisty, podobnie jak to że jesteś burakiem

        > niestety kupa niedorozwiniętych umysłowo tępaków mieniących się obrońcami
        przyrody

        cieszymy się że chociaż ty jesteś mądry i dorozwinięty (inaczej)

        > usiłuje takimi bzdurnymi arktykułami w gazetach
        > wydaanych dla pospólstwa udowodnić,

        skoro czytasz te gazety to chyba sam jesteś tym pospólstwem, chamku

        > że dziki, sarny, łosie, wili,
        > niedźwiedzie itp. powinny żyć w mieście. No i są łagodne jak baranki
        > no nie????

        poziom twojej ignorancji, braku wiedzy o zwierzętach, i chamstwa jest tak
        porażający że po prostu nie warto ci tłumaczyć bo i tak nie zrozumiesz - lepiej
        idź się napij wódy, a butelkę wyrzuć do lasu, którego tak nienawidzisz, prostaku
      • Gość: haha Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się IP: *.acn.waw.pl 05.05.10, 23:46
        pisowskie gnidy nawet na watku o dzikach sieją zamęt LOL
        masz masz dombroski z ziemi włoskej do wolskiiiiii:DDDD
      • Gość: Qulka Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się IP: *.broker.com.pl 06.05.10, 00:43
        > Od kiedy to skrzyżowanie Wycieczkowej i Klimatycznej (a tam zrobiono
        > zdjęcie tego dzika) leży w lesie? Obrzeża miasta to może i są w
        > okolicach szpitala w Łagiewnikach ale nie w rejonie Klimatycznej,
        > Woskowej, Centralnej czy np. Promiennej.

        W lesie to moze i Klimatyczna nie jest ale Wycieczkowa do lasu prowadzi i do
        jego granicy jest od tego skrzyżowania nie więcej niż kilometr, wiec trudno
        zapobiec temu by dzik sie tam pojawil.

        Jakie rozwiazanie widzisz? Wybic wszystkie dziki w lesie lagiewnickim?
    • Gość: gość Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: 212.244.60.* 05.05.10, 22:40
      Nie taki dzik straszny jak go malują
    • Gość: H Brawa za ten tekst! IP: *.toya.net.pl 05.05.10, 23:14
      "Mieszkanie w lesie, podobnie jak mieszkanie w domku nad jeziorem czy w
      pobliżu autostrady, wiąże się z konsekwencjami."
      I tylko szkoda, że to najważniejsze zdanie jest pod koniec artykułu -
      większość już do tego nie doczyta i nie zrozumie.
    • anders76 Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... 06.05.10, 00:04
      "Ale nie bardziej niebezpieczne niż pędzący z prędkością 80 km na godzinę
      samochód."
      A czy przepuszczaja pieszych na pasach ? Beda lapane na radar ?, dmuchaly w
      balonik ? jakis limit punktow karnych ?
      • Gość: Poldek Re: Chłop zywemu nie przepuści IP: *.chello.pl 06.05.10, 00:39
        Dla dobra zwierząt okolice miejskie powinny być ogradzane szczelnym płotem z
        osobnymi wylotami otwieranymi rano i zamykanymi w nocy. Nie raz widziałem jak
        zajace, sarny itp. wchodzą na teren miejski w nocy, gdy jest cisza, nie ma
        samochodów i pieszych a później nie wiedzą jak wrócić! Wpadają w płoty albo na
        psy! Miasto to pułapka!
        Krawężniki drogowe powinny dizałać na dwie strony dołek dla samochodów ale i po
        drugiej stornie tak aby np. jeż nie mógł wejść na drogę!
    • Gość: has Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 00:52
      Dlaczego nie napisaliscie nic na temat polowania na takiego dzika... taki krotki artykul o samych podstawach, mam na mysli polowanie wlocznia (dzida). Byloby super moc samemu upolowac dzika.
      • Gość: meg Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 01:29
        żałosne...

        Mieszkanie w lesie, podobnie jak mieszkanie w domku nad jeziorem czy w pobliżu
        autostrady, wiąże się z konsekwencjami...
        to prawda zawsze i wszędzie...

        kto tego nie rozumie...
        ech... szkoda słów...
    • sowa_46 Po prostu się zachować, jeżeli ktoś potrafi. 06.05.10, 02:16
      Największą zakałą natury jest człowiek, jego boją się wszystkie
      zwierzęta więc należy zachowywać się tak by ich nie straszyć.
      Zwierzę może zatakować kiedy jest chore, głodne lub osaczone, gdyby
      było inaczej to dziki chodziłyby po Piotrkowskiej z cygarami w
      zębach.
      Wielka panika bo dziecko dzika zobaczyło, niech zobaczy póki może,
      niedługo człowiek wszystko wytępi. Amerykańskie dzieciaki na
      pytanie - skąd się bierze mleko - odpowiadają, że ze sklepu, podając
      jego nazwę. Nasze też niedługo lepsze nie będą, kiedyś dzieci
      rodziły się głupie a mądrzały w szkole, teraz jest odwrotnie.
      • Gość: Anq26 Re: Po prostu się zachować, jeżeli ktoś potrafi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 02:20
        Z tym, że jak się mieszka na obrzeżach miasta trzeba się liczyć z obecnością
        dzików to ja się zgadzam...
        Ale u nas w mieście śmigają niemal w centrum, w pobliżu galerii handlowych i
        torów tramwajowych...między blokami!
        epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=18947
        Co nie znaczy, że mam coś do nich...bo podobnie myślę, że nie szkodzą dopóki
        omija się je szerokim łukiem.
    • sorc108 Ja spotkałem na spacerze z psem jednego... 06.05.10, 02:36
      Był bardzo grzeczny - mimo, że podeszliśmy do niego na odległość ok.15m (niechcący), to po prostu stał spokojnie i czekał aż sobie pójdziemy. Na szczęście mój pies był na smyczy i zajęty wąchaniem czegoś dzika nie zauważył... A wszystko to parę minut od domu - w prostej linii ze 200m. Nie raz jak wychodzę w nocy (tak jak teraz) z psem to napotykam na pachnące jeszcze ziemią świeże ślady rycia...
      • Gość: Wuk Re: Ja spotkałem na spacerze z psem jednego... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 03:36
        Z tego co wiem w Polsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat nie zdarzył
        się przypadek zranienia człowieka przez dzika. W tym czasie myśliwi
        zastrzelili kilkanaście tysięcy dzikow. To tak pod rozwagę.
        W 2000 roku tygrys uciekł z cyrku.
        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,5757513.html
        W czasie obławy policjant zastrzelił weterynarza. Kiedy odprowadzono
        policjanta innemu weterynarzowi udało się uśpić przerażonego tygrysa.
      • swoboda_t Re: Ja spotkałem na spacerze z psem jednego... 06.05.10, 09:08
        Dziki są nieprzewidywalne, ale dość spokojne, o ile się ich nie
        drażni. Wyjątkiem jest wspomniana w tekście obecność warchlaków -
        dorosłe samice są wtedy bardzo czujne i agresywne. Ja w ub. roku
        przypadkowo trafiłem na stado kilku dorosłych z ok. 10-12 pasiakami.
        Były w odległości 10, może 12 metrów i miałem okazję przekonać się
        jak szybkie i zrywne są dziki. Na szczęście uciekłem na klatkę
        bloku, pod którego oknami sobie hasały :) Od tego czasu mam wielki
        respekt do dzików - w życiu bym nie powiedział, że są takie szybkie.

        Jestem z Katowic, których powierzchnię w ponad 40% stanowią lasy i
        tutaj poważny problem z dzikami mamy od lat. Wszystkie dzielnice na
        południe od autostrady są nim doknięte - bloki i domy pod lasem
        zachęciły zwierzęta do wyjścia z niego w poszukiwaniu łatwego żeru,
        z czasem zaczeły się zapuszczać w całkiem zurbanizowane tereny.
        Sytuację dodatkowo pogarsza zagęszczenie akademików w dzielnicy
        Ligota - studenci rzucają zwierzętom żarcie przez okno, a potem
        narzekają, że w nocy strach chodzić, bo dziki.

        Ale prawdziwą sensację wzbudziło u mnie stado dzików, które
        spotkałem niedawno na os. Tysiąclecia. To te wysokie bloki w pobliżu
        Stadionu Śląskiego. Obok jest co prawda 600-hektarowy park, ale w
        nim z dziczyzny są tylko sarny i zające. Stado musiało przyjść z
        lasu, ale najbliższy jest kilka kilometrów na południe - po drodze
        jest autostarda (10 pasów), spore blokowisko, nasyp kolejowy, pas
        kamienic, tory tramwajowe i droga szybkiego ruchu (8 pasów).
        Prawdziwe cudaki. Ewolucja postępuje i kto wie, może któregoś dnia
        dzik zapuka do drzwi mojego mieszkania :D
    • Gość: Maria Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.chello.pl 06.05.10, 03:42
      Oj, po prostu trzeba ludzi poinformowac, chocby i poczta pantoflowa, wsrod
      pieskowiczow, ze w lesie jest stado, ewentualnie wywiesic jakies informacje na
      plotach, kiedy z reguly pojawiaja sie mlode i niech ludzie sie zachowuja. To
      nie bedzie szarzy.
      W 3miescie to jest naprawde tak standardowy widok, ze na zdjecia dzikow
      lazacych po miescie nie ma praktycznie popytu w mediach :D Jak na zdjecia
      golebi czy psow.
      • cus27 Boje sie bardziej "dziczy" na... dwoch nogach!!! 06.05.10, 04:13
    • Gość: Gajowy Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.05.10, 06:33
      Spotkałem dzika przy strumyku."Dzień dobry" rzekłem, Panie Dziku! Czy słusznie
      Pana się obwinia, że Pan to taka dzika świnia? A dzik mi na to odparł
      gniewnie: pewnie że dzika pewnie, pewnie.
      • Gość: barpasc Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 20:49
        Powinno się kończyć....:pewnie,że dzika pewnie,jeżeli Pan o tym nie wie,to dlaczego skrył się Pan na tym drzewie.
    • kibic_rudego Zawołać żonę Komorowskiego ona potraf ponoć dzika 06.05.10, 06:44

      oprawić. Tak wczoraj w jakieś gazecie podawali. Tylko nie powiedzieli kto jest
      ta dziką świnią.
    • Gość: LuriTuri Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.ap.siedlce.pl 06.05.10, 07:16
      Mądry artykuł. Kto się wyprowadza z miasta do lasu - to chyba po to,
      żeby mieć kontakt z przyrodą. A więc nie tylko słowiki i szum drzew,
      ale także kleszcze, pająki, myszy, węże oraz dziki. Śmieszą mnie
      biadania mieszczuchów, których ta przyroda przeraża. Moja rada:
      zanim się wyprowadzisz za miasto - dobrze się zastanów, czy naprawdę
      chcesz kontaktów z przyrodą. Trzeba umieć się wśród niej znaleźć.
      Dużo czasu spędzam w lesie (łącznie ze spaniem w namiocie albo i
      bez) i miałam wiele niesamowitych bliskich spotkań z dzikami. Z
      wzajemnym respektem.
    • bogda35 Re: Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się 06.05.10, 07:29
      cytat z Tuwima :" Kto napotka w lesie dzika ten na drzewo szybko zmyka." i TO
      JEST BARDZO DOBRA RADA.
      uff - WRESZCIE O CZYMS INNYM NIZ PLUCIE NA PO i kolejna teoria spiskowa !!!
    • Gość: soad Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.chello.pl 06.05.10, 07:35
      kilka razy spotkałem dziki na blokowiskach w Katowicach
      nic dziwnego - mieszkańcy je dokarmiają
      koledze dzik wpakował się do samochodu i nie chciał wyjść
    • sammler Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... 06.05.10, 07:48
      Jak to kto odpowie? Za bezpieczeństwo własnych dzieci odpowiadają przede
      wszystkim rodzice.

      Szanowna czytelniczka chyba przesadza. Nie jest przedstawicielką jedynego
      gatunku zwierząt żyjącego na Ziemi. Niech o tym nie zapomina.

      S.
    • Gość: dziki Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... IP: *.cdma.centertel.pl 06.05.10, 07:50
      "Ważąca 250 kilogramów szarżująca dzika świnia" - w Polskich lasach nie ma
      takich dzików !! autor artykułu, chcąc nas przerazić, utuczył dzika 2x,
      "Zdaniem leśniczych mądrzejsze od psów" - a jakie jest zdanie podleśniczych
      ?? powinno być napisane - zdaniem leśników !!
    • Gość: Michnik Qutasie W Izraelu dzików na ulicach nie ma i to jest... IP: *.zone13.bethere.co.uk 06.05.10, 07:58
      dziwne dla redaktorka z Gazety Gównianej
    • Gość: dzikarz 250 kg? Gdzie autor widział takiego dzika? IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 08:17
      Teraz jak locha waży 100 to jest już dobrze. Choć nawet taka może zrobić kuku.
      I wcale nie musi mieć szabel.
    • naprawdetrzezwy Tak, to prawda! 06.05.10, 08:18
      "Bo dzik jest zwierzęciem dzikim,"

      Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły, kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo wnet umyka...
    • mineyko Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... 06.05.10, 11:44
      Jan Brzechwa - gdyby żył:
      Kto spotyka w mieście dzika,
      Niech na drzewo szybko zmyka!
    • berger.m Kto spotyka w mieście dzika... Czyli jak się za... 06.05.10, 18:33
      Dobry, wyważony artykuł! :) Kilka razy spotkałem dziki w Lesie Łagiewnickim.
      Nigdy nie zbliżałem się do nich specjalnie. Stały i z daleka mnie obserwowały.
      Dziki w Lesie Łagiewnickim faktycznie są dość mocno przyzwyczajone do
      obecności ludzi. Ale oczywiście ostrożność zachować należy zawsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja