Polityka w kosciele

10.05.10, 21:35
Czy godzi się uprawiać politykę w kościele? To pytanie przyszło mi dziś do
głowy nie bez powodu. Dziś w parafii Najświętszej Marii Panny Różańcowej
odbyło się spotkanie z parlamentarzystami PiS. Zawłaszczenie tragedii
narodowej przez jedną opcję to najdelikatniejsze sformułowanie jakie
przychodzi mi do głowy. Gdzie w tym wszystkim jest przyzwoitość? Ci ludzie
którzy tam "występowali" deklarują się jako katolicy i powinni wiedzieć, że
"Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nam nie wolno. Non possumus!".
Gdyby tutaj nie chodziło o kampanię wyborczą a o upamiętnienie ofiar z
katastrofy 10 kwietnia to należałoby przyjąć, że na tym spotkaniu powinni być
politycy wszystkich opcji (jeżeli już w ogóle mieliby się tam pojawić). Jak
więc zatem interpretować sytuację gdy prawo do mówienia o ofiarach katastrofy
zawłaszczyła w tym przypadku jedna opcja? Żeby tego było mało - działo się to
pod skrzydłami księdza proboszcza...
    • zygfrydes Re: Polityka w kosciele 13.05.10, 14:49
      Ależ ks.proboszcz Jerzy Kowalczyk jest najpierw polskim patriotą i ma
      prawo zapraszać do swojego patriotycznego kościoła przedstawicieli
      najbardziej patriotycznej partii kiedy chce. Musi on najpierw walczyć o
      zagrożoną ojczyznę,a nie przejmować się potrzebami niepatriotycznych
      wiernych, którzy idąc do kościoła chcieliby spotkać się z Kimś Innym.
      • zgierzak Re: Polityka w kosciele 23.05.10, 01:50
        bez regulacji finansowania tej organizacji (od czego się wzdryga każda opcja bo
        to wybitnie firma medialna) nie da się wykluczyć żadnej manipulacji w dowolnym
        kierunku. kościół kat. to firma a finans jej coś zmalał i wymiera a to już nie
        korekta a stały trend. ogromne puste kościoły to już nie s-f a realna
        rzeczywistość. kościół w walce z "zagrożoną ojczyzną". a to dobre. zagrożeniem
        ojczyzny jest margines w UE a akurat proboszcz czy wikary poza pośpiewaniem
        podniosłych hymnów na to może zrobić nic. no ewentualnie w amerykańskim oplu
        wymienić olej z z niemieckiego na francuski. a, jeszcze kupić chińskie szmatki i
        polerkę żeby mu się dobrze błyszczał jak pojedzie na ostatnią posługę.
    • zgierzak Re: Polityka w kosciele 23.05.10, 02:08
      10.4.2010 w/g mnie to był wypadek. taki normalny wypadek. sporo było huku i trochę się paliło ale nikt tam nie chciał zginąć ani ruscy nie chcieli mieć do odprawiania tyle ceregieli i cackania się z typami z całego świata co tam im dłubią po tym lotnisku. a syf tam mieli jak to u nich. wyrzuty mają i będą mieli na długo że tak się stało. taki wypadek mógł się zdarzyć wszędzie a gadanie o ILS-ach i innych wynalazkach to bzdety. tragedia narodowa to jest taka że banda wypachnionych typów w oparach wosku z dogasających świec kościelnych myśli że jeszcze coś na tym ugra. no właśnie "Non possumus!"
Pełna wersja