Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z...

IP: *.ip.netia.com.pl 13.05.10, 09:38
Jeśli na Aleksandrowskiej, to się nie dziwię, że tego nie wykryli. Sam tam miałem badania na prawko i te całe badania to jedna wielka kpina, byle wziąć kasę i wystawić papier.
    • Gość: MPK..upss Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: 217.76.120.* 13.05.10, 10:05
      A gdzie odowiedzialność tego młodego czlowieka? Nie pomyślał, że mając taką dolegliwość ta praca nie jest dla niego?? Nie pomyślał, że może zabić wielu wielu ludzi? Ręce opadają...
      • Gość: bbb Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.4web.pl 13.05.10, 10:37
        No właśnie, JEŻELI to okazałoby się prawdą to prokuratura powinna zmusić MPK do
        wysłania wszystkich motorniczych i kierowców na przymusowe badania do lekarza
        sądowego, który byłby w stanie prześledzić całą historię dolegliwości zamiast
        ograniczać się do pytań: coś pana boli? ktoś w rodzinie chorował? miał pan
        operację? JEŻELI jest to prawda to niestety ale motorniczy zachował się
        całkowicie nieodpowiedzialnie zatajając ten fakt przed lekarzem i pracodawcą.
        Pasja pasją ale ludzkie życie jest chyba więcej warte...
        • Gość: łodzianka Re: Wtorkowy wypadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 11:53
          Od razu widać,że nie znasz osobiście żadnego kierowcy ani
          motorniczego MPK. Badania w Ośrodku Medycyny Pracy są prowadzone
          bardzo szczegółowo, trwają czasami 2 lub 3 dni, są powtarzane co
          kilka lat. Każdy kierowca i motorniczy jest dokładnie badany przez
          internistę, neurologa, okulistę, psychologa i laryngologa, oprócz
          tego analiza krwi, EKG, psychotesty. Prawie jak kosmonauci. Nie
          życzę ci takih badań.
          • Gość: bbb Re: Wtorkowy wypadek IP: *.4web.pl 13.05.10, 12:05
            I mimo to człowiek, który nagle bez powodu mdleje jest dopuszczany do pracy bo
            badania tego nie wykazują a sam się nie przyznaje. Dzięki za takie badania.
    • ptr0 Podejrzana sprawa... 13.05.10, 11:31
      Ja nigdy w życiu nie zemdlałam, chociaż dwa razy byłam blisko stojąc na
      pogrzebie... Pamiętam że zrobiło mi się czarno przed oczami i zupełnie nic nie
      widziałam, ale mając świadomość że mogę się zaraz przewrócić usiadłam, po czym
      wszystko minęło jak ręką odjął! A ten kilka razy zemdlał na siedząco- więc
      jeśli to wszystko prawda to nie powinien nigdy być dopuszczony do tego
      zawodu!! Niestety... Bo akurat to najlepiej lubił... Ale to nie jest normalne
      że młody człowiek mdleje na siedząco rano, wypoczęty po nocy...
      • Gość: woziwoda Re: Podejrzana sprawa... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.10, 12:08
        Trzeba pic duuuuuzo wody. Nie wudy:( Kazde badanie krwi u polskiego
        pacjenta stwierdza, ze krew jest zageszczona na maxsia. Pytanie czy
        pan/pani duzo pije wytraca pacjentow z rownowagi. A chodzi tylko o
        wode. I juz po omdleniach i slabosciach, zwlaszcza w takiej pracy
        jak komunikacja miejska, albo na pogrzebie....gdzie stres jest ponad
        norme.
        • Gość: ona Re: Podejrzana sprawa... IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.10, 12:41
          ten chłopak nie pil. byl porzadny. znalam good kilkunastu lat. a omdlenia mial
          od malego. a co do badanian to wszyscy wiemy jak sa przeprowadzane. " zdrowa
          pani jest?- tak. to ok. " i tyle z badan. a chlopak naprawde lubil to co robil.
          kochal ta prace.
          • Gość: :-o Re: Podejrzana sprawa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 12:57
            > omdlenia mial od malego.
            > chlopak naprawde lubil to co robil. kochal ta prace.

            jesli prawda jest co piszesz to troche zgroza.
          • Gość: woziwoda Re: Podejrzana sprawa... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.10, 13:40
            Czytaj ze zrozumieniem. Chodzi o picie WODY MINERALNEJ albo
            ZRODLANEJ. Jako dziecko glupiej polskiej mamusi ciagle omdlenia,
            rano w kosciele bez jedzenia i picia caly dzien bez picia w szkole i
            ciagle slabosci i omdlenia.Nikt nie posadza tego biedaka o
            alkoholizm:(Naprawde szkoda czlowieka.
    • Gość: hudinnii Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 13:53
      Motorniczego znalem osobiscie :/ a co do WOMP-u...to jest tak
      nieodpowiedzialna instytucja, ze w pierwszej linii skasowal bym cala jej kadre
      oraz postawil przed sad za wszystkie przekrety. Wogole polska elita medyczna
      chyba zbyt czuje sie elitarna, by pelnic tak odpowiedzialne zadanie. Oni nawet
      w filmie mieliby problem z diagnoza.
    • Gość: Gość01 Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 13:54
      Jestem żoną motorniczego z 20 -to letnim stażem badania musiał mieć
      szczegółowe jezeli to były tajemnicze omdlenia może naprzykład
      spadek cuktru w dniu badań mógł miec je w normie. Jesli chodzi o
      podjęcie sie tej odpowiedzialności przy takim schorzeniu moze
      poprostu niemiał wyjścia Gdzieś pracowac musiał gdyby poszedł na
      produkcje tez mogło by sie cos stac
      • Gość: ale ale Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 14:11
        na produkcji raczej nie przywalilby tramwajem pelnym ludzi w slup. to jednak
        nieco inna skala odpowiedzialnosci.
      • Gość: bbb Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.4web.pl 13.05.10, 14:14
        tylko na produkcji czy w sklepie czy zamiatając ulice czy siedząc w biurze nie
        stanowisz zagrożenia dla innych, jeżeli planujesz wozić kilkadziesiąt osób
        rozpędzonym blaszakiem to najpierw musisz zastanowić się czy na pewno się do
        tego nadajesz
    • Gość: dex Trzeba wziąć też pod uwagę, że IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.10, 14:51
      jeśli zemdlał to gdyby nie wyleciał z torów, mógłby staranować ludzi na przejściu za skrzyżowaniem lub też auta na kolejnych światłach. Może ktoś wcześniej by zauważył, że jest coś nie tak i odważył się pociągnąć za hamulec bezpieczeństwa (wierząc, że on zadziała). Wtedy motorniczy miałby większe szanse na przeżycie
    • Gość: bajdurek Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.05.10, 14:58
      Może ten pan był chory, może zwrotnica była zepsuta...Ja jednak
      myślę ( a nawet jestem w 99,99% pewna), że ten pan CZYTAŁ W CZASIE
      JAZDY GAZETĘ !!!!!!!!!!!!!!
      Dziś rano byłam świadkiem zdarzenia, które spowodowało lęk przed
      jazdą tramwajami. W tramwaju linii 8 stałam tuż przy kabinie
      motorniczej. Obok niej na stopniu stał w tej kabinie starszy łysawy
      pan... Pani miała rozłożoną na swoim "pulpicie" gazetę, którą
      CZYTAŁA!!!! Kiedy sygnalizator pokazał światło do jazdy dla
      tramwaju, ten łysawy pan w szarym sweterku powiedział do długowłosej
      motorniczej: jedziesz. I ona pojechała.... Nie podniosła nawet na
      milimetr głowy, aby zobaczyć ten tor, po którym jechała... A ten tor
      to żmija zygzakowata (od Sienkiewicza do Piotrkowskiej - trasa
      WZ)... Zaraz za skrzyżowaniem jest znak z ograniczeniem prędkości do
      10km... Zaczęłam walić w szybę kabiny - przecież ta kobieta
      czytająca gazetę podczas jazdy mogła nas pozabijać!!!!! Wtedy
      odezwał się ten łysawy - jak się okazało - PATRON tej
      pani.... "Przecież nic się nie stało, ja odpowiadam za tę
      jazdę...." Zaproponowałam wstawienie telewizora, podanie kawy z
      koniakiem, albo jakieś robótki ręczne....
      Jestem oburzona faktem LEKCEWAŻENIA pasażerów przez MPK!!!! Czy tak
      szkoleni motorniczowie, posiadający PRZYZWOLENIE swoich patronów do
      czytania gazet w czasie prowadzenia tramwaju, mają świadomość, że
      narażąją pasażerów na śmiertelne niebezpieczeństwo?????
      Jestem pewna, że nie.... Ale jeśli po tak tragicznym wypadku (11.05)
      NIKT w MPK nie pomyślał o zapewnieniu pasażerom poczucia
      bezpieczeństwa, to wniosek nasuwa się jeden: czytanie gazet, rozmowy
      telefoniczne, itd. itp. to NORMA dla motorniczych w MPK.
      Któryś ze świadków widział, że ten motorniczy jechał z pochyloną
      głową... Jeśli sekcja nie wykaże wad w jego zdrowiu, będę na 100%
      pewna, że CZYATAŁ gazetę... Jak go nauczyli PATRONI MPK.....
      • Gość: - Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 15:16
        może to nie był patron, tylko patronat prasowy?
      • Gość: jn Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 16:03
        No, na pewno patron nie odpowiada za jazdę, tylko motorniczy. Patron ma tylko
        pomagać na początku w pracy.
    • Gość: Kamila Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... IP: *.toya.net.pl 13.05.10, 16:55
      a może opuścił głowę bo nie chciał patrzeć na to co za chwilę się wydarzy...???
    • jacek.killman Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... 13.05.10, 17:45
      Nie ma jednak sprawiedliwości na tym świecie. Taki na przykład
      polityk jeden, któremu wydaje się że może zostać prezydentem to
      jakoś dotąd nie zemdlał ani razu. Ale myślę że jak już zemdleje to
      raz na zawsze.
    • kcramsib Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze 13.05.10, 17:59
      Widzę, że czytelnicy, jak to mają w zwyczaju, wydali już wyrok... ś.p. Sebastian zataił chorobę albo czytał gazetę, tak czy siak jego wina i w sumie dobrze, że się zabił skoro taki był nieodpowiedzialny... wygodna sprawa - chłopak nie żyje, nie może się bronić...

      A potem, jak okaże się, że winy motorniczego w tym nie było żadnej, nikt oczywiście nie przeprosi...
      • Gość: kasiarz Re:kasa kielbasa wyborcza IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.10, 18:09
        potusk bedzie dzielil i rzadzil, bo kase portyjna zasilili w
        akvizgranie
      • Gość: a Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.toya.net.pl 13.05.10, 18:22
        > A potem, jak okaże się, że winy motorniczego w tym nie było żadnej, nikt oczywi
        > ście nie przeprosi...

        Pewnie tak. Ale wcale sie tak nie okaze, wiec sie nie dowiemy :>
        • Gość: jn Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 18:50
          Skąd wiesz, że się nie okaże?! To co ludzie mówią to tylko plotki.

          W tramwajach tego typu dość często dochodzi do zaniku hamowania
          elektrodynamicznego (elektryka projektowana w latach '30 w USA). Pozostałe
          hamulce (w tym szynowe) są bez obecności bębnowego bardzo mało skuteczne. Jeżeli
          do zaniku doszło, to spadek prędkości z dopuszczalnej 50 km/h do rzekomych
          32km/h jest bardzo w tej sytuacji prawdopodobny. Motorniczy nie musiał o tym
          wiedzieć, bo w firmie tramwajowej w której pracował wcześniej nie było wozów
          typu 805N i nie miał okazji doświadczyć zaniku tego hamowania. Mógł więc spuścić
          głowę, by się upewnić, że wciska hamulec do oporu...
          • Gość: c Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.toya.net.pl 13.05.10, 19:17
            niektorzy maja lepsze zrodla niz plotki :)
    • Gość: a Buhahahaha IP: *.toya.net.pl 13.05.10, 18:19
      Nie no, koles miewal omdlenia wiec postanowil zostac motorniczym.
      Ktos jeszcze ma jakies watpliwosci co do jego trzezwosci umyslu?!
      • Gość: film-nakrecic Re: Buhahahaha piwkowskiemu dac kase na krecenie IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.10, 19:02
        wajda jako podrezyser, podatnik wszystko oplaci
    • Gość: kirujący MPK Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze z... IP: *.toya.net.pl 19.05.10, 20:32
      jak czytam te wasze mistyczne opowieści bo tak trzeba to nazwać to
      czuje sie jak w śród idiotów
      -kierujący pojazdem 2226+2227 był zdrowy niecierpiał na zadne
      omdlenia, był w pełni władz umysłowych
      -nieczytał gazety jak autor jednego z postu stwierdził myśle ze ten
      autor był chory na umysle
      -patron nie uczy przyszłych kierujących czytać gazety
      -kierujący odpowiada za pasazerów a nie na odwrót gdyby domnie
      podszedł taki pasarzer i zaczął sie mądrować niech sam usiądzie za
      pulpitem i zobaczy jaka to lekka praca
      -kierujący musi myśleć takrze za pasarzerów,przechodniów i innych
      uczestników ruchu drogowego
      -badania na pojazdy komunikacji miejskiej są wykonywane bardzo
      skrupulatnie

      do tej katastrofy niedoszło by gdyby kierujący nie zaczą chamować na
      rozjezdzie bąć na skręcie chamowanie spowodowało ze pociąg wypadł z
      torowiska ale to juz wyzsza fizyka a forumowicze to chyba dzieci 10
      letnie
      • Gość: notoryczny pasażer Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 20:59
        wiem ze nie wypada sie czepiac ortografii, ale chyba jeszcze bardziej nie wypada
        sadzic tak kompromitujacych ortograficznych baboli. masz wiele racji, ale
        wybacz: ale do postow tak napianych naprawde ciezko jest podejsc merytorycznie.
      • jedyny.kkk Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze 19.05.10, 21:22
        A myślalem że ja mam problemy z ortografią... chłopie jestes wielki
      • Gość: Ciężki przypadek Re: Wtorkowy wypadek: motorniczy miał problemy ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:46
        "kirujący" to rozumiem na okoliczność tragedii?
        Natomiast co do tego, czy był w pełni władz umysłowych, to akurat śmiem
        powątpiewać, zważywszy jego wyczyny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja