Gość: michal_powolny12
IP: *.iwacom.net.pl
15.05.10, 21:10
Na Forum Rynku Kolejiwego jeden z internautów zadał kilka ciekawych
pytań. Oto one:
Po pierwsze - dlaczego Y został wydłużony po to, aby zahaczyć o
Łódź? Bo do Warszawy w każdej możliwej konfiguracji tej trasy ta
linia MUSIAŁABY biec. Tylko pierwotnie miała iśc w śladzie (w jego
pobliżu) E20.
(...)
Po trzecie - czy czasem nie zauważyłeś co jest stolicą Polski? I
mnie nie dziwi że do stolicy mojego kraju ciągną ze wszystkich stron
linie kolejowe (tylko mi nie mów że szybkie. 160 km/h to jest w
krajach rozwiniętych prędkość konwencjonalna, nie szybka). A Twoje
rozumowanie bardzo prosto odwrócić - skraca się o 5 minut czas
przejazdu z Warszawy DO Łodzi. Dlaczego - wiadomo. I w tym przypadku
popieram Cię - i każdego, kto mówi o bezsensie remontu tej linii. Bo
z Krakowa do Katowic jedzie się 78 km w 2 godziny.
Znacie odpowiedzi? Moim zdaniem odpowiedź brzmi: kolejarze chcieli i
chcą zrobić dobrze swoim przełożonym związanym z Łodzią i stąd
remont linii Łódź-Skierniewice oraz planybydowy Y o tak dziwnej
trasie. Szkoda że panowie premierzy Miller i Belka oraz minister
Grabarczyk nie wywalili wazeliniarzy na zbity pysk.