Gość: asieńka
IP: 80.50.5.*
06.03.04, 12:29
strasznie mnie denerwuje jedna sprawa związana z planami zajęć na UŁ.
Studiuje dziennie a z planu wynika że 3 razy w tygodniu kończe o 20.05 a dwa
razy o 18.20. To gruba przesada! Kończe zajęcia później niz jakbym studiowała
wieczorowo:( Poza tym mam zaledwie 21 godzin zajęć a 23 godziny okienek!!!
Pierwsze zajęcia zaczynam już o 8 rano i cały środek dnia mam stracony a
osoby prowadzące ćwiczenia w żadym wypadku nie chcą iść nam na ręke i
poprzekładać chociaż część z nich. Wszystkiemu winne jest przepełnienie i
zbyt mała liczba sal.
Ja sie ciesze że edukacja na wyższym poziomie stała sie tak powszechna i w
zasadzie każdy, kto chce studiować gdzieś sie załapie ale w takich momentach
to mnie aż nosi i jestem za ograniczeniem dostępności szkół wyższych bo i tak
większość dzisiejszych studentów studiuje bo taka jest moda i wszyscy coś
studiują ale bez przesady! Uczelnie nie powinny przyjmować aż tylu studentów
bo po prostu nie mają na to miejsca!
Czy wy też macie takie porąbane plany?