Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak

    • Gość: etc. Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.promax.media.pl 02.06.10, 14:28
      Dwa kluczowe stwierdzenia: staż i 700 zł - wyjaśniają wszystko. Nikomu
      nie opłaca się zawracać sobie głowy jakimś stażem za 700 zł. Wolą na
      czarno lub szukać normalnej oferty pracy za większe pieniądze.
    • Gość: Lamperia Praca pomocy przedszkolnej to KIERAT!!! IP: *.chello.pl 02.06.10, 14:41
      Wożąc córki do przedszkola 2 autobusami przez parę ładnych lat
      zgadałam się pewnego dnia (wykończona korkami i kombinowaniem, jak
      tu zdążyć do tej piątej i jeszcze płynnie przeskoczyć z jednego
      autobusu do drugiego, bez wielominutowego stania na przystankach) z
      panią, która pracuje na stanowisku "pomoc przedszkolna" i nie dość,
      że pieniądze z tej pracy po paru latach są marne (ok. 1200 w
      porywach do 1500), to jeszcze zapieprz, jak w na taśmie w fabryce.
      Panie przedszkolanki bowiem traktują pomoc jak istoty gorszej
      kategorii i na zasadzie stosunku pielęgniarek w szpitalu do pań
      salowych, dla których zostaje zawsze najgorsza i najbrudniejsza
      praca. Panie zwane "pomocą przedszkolną" robią dosłownie wszystko,
      od przygotowywania posiłków, poprzez wycieranie zasmarkanych nosów i
      obesranych tyłków dzieciakom, po sprzątanie sal, ścielenie łóżek na
      leżakowanie, a nawet mycie toalet. Pomysłowość w kwestii
      oszczędzania dyrektorów tego typu placówek na personelu (np. na
      sprzątaczkach) nie zna granic. Do tego panie przedszkolanki
      (aktualnie legitymujące się mgr-em przed nazwiskiem) zachowują się z
      taką wyższością wobec personelu pomocniczego, jak jeszcze nigdzie
      indziej nie widziałam. Usłyszałam nawet, że pomoc przedszkolna to:
      sprzątaczka, woźna, porządkowa itp. W przedszkolu, do którego
      chodziły moje córki nastąpił swego rodzaju bunt tych gorzej
      traktowanych pań i odbyło się nawet zebranie, na którym dyrektorka
      musiała doprowadzić do porządku "panie magister po pedagogice" oraz
      wytłumaczyć im, że inni pracownicy to tacy sami ludzie, którym
      należy się szacunek, sprawa otarła się prawie o organa wyższe,
      jednym słowem - cyrk. Nie dziwi mnie zatem, że nie ma zapału, jeśli
      chodzi o chętnych do pracy na tym stanowisku, skoro i pieniądze i
      atmosfera pracy do dupy.
    • Gość: nieznany p&gillette wodna IP: *.pai.net.pl 02.06.10, 14:44
      na wodnej pracuje długo i mam ok 1700zl brutto.Teraz zapisuja na nadgodziny w
      sobote na noc i niedziele.Wiecie jak chca nam zaplacic ?4godz w lipcu a za
      nast w 4godz w sierpniu.Najlepsze jest to ze juz tak zrobili.
    • Gość: nieznany Wodna gillette IP: *.pai.net.pl 02.06.10, 14:50
      PRACUJE TAM JUZ DOSC DLUGO MAM ok1700ZL BRUUTTO teraz zapisuja na nadgodziny w
      sobote na noc na 8h i niedziele.Chca nam zaplacic najpierw za 4godz w lipcu i
      pozniej w sierpniu za kolejne 4godz.A najlepsze jest to ze z biura popelnili
      blad w zamowieniach a my im teraz ratujemy tylki.
    • rabart Buahhahahahahahah 02.06.10, 14:57
      "Kandydat podczas stażu dostawałaby 740 zł na rękę"
      Spadajcie na drzewo wyzyskiwacze, wolę siedzieć w domu.
    • Gość: gosc Pracodawcy wola darmowa pomoc niz prace na okres IP: *.mofnet.gov.pl 02.06.10, 15:27
      Pracodawcy wola darmowa pomoc niz prace na okres probny. Dobrze, ze
      stazysci sie koncza, bo niektorzy pracodawcy wykorzystuja stazystow
      jako zrodlo darmowej sily roboczej i nie maja zamiaru nigdy
      proponowac im umow o prace.

      To praca na umowe o prace, nawet czasową jest czyms normalnym, a nie
      staż.
    • ggrdl Artykuł nijak nie dowodzi tezy z tytułu 02.06.10, 16:02
      Nie wiem jakie jest faktyczne bezrobocie w Łodzi, ale artykuł w żaden sposób tej
      wiedzy nie przybliża.

      Mówi o stażu, o dofinansowaniu - a to może dotyczyć niewielkiej grupy ludzi,
      którzy chcą rozpocząć karierę zawodową choćby za darmo - czyli są w pewnym
      sensie światli i przewidujący, a z drugiej strony chodzi o stanowiska dla ludzi
      słabo wykształconych - a więc zwykle nie przejawiających w/w cech.
    • Gość: kubre Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: 192.92.94.* 02.06.10, 16:05
      jaka szara strefa co za bzdury pojsc na staz to jest moze dobre dla studenta
      ale ktos kto szuka pracy raczej woli wybrac pozycje stala a nie staz na 3
      miesiace bez gwarancji przedluzenia.
    • Gość: stażysta Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 16:16
      Po co iśc na staż za 740zł i opiekować sie rozkrzykanymi dziecmi?
      Praca ciężka, odpowiedzialność ogromna, a pieniądze jak na
      zasiłku :/ lepiej nic nie robic i sie nie martwić
      • Gość: Zbych Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: 217.153.8.* 02.06.10, 16:18
        Dla porównania- staż dla studentów magisterskich, finansowany z UE
        to 1160 PLN miesięcznie, a dla studentów podyplomowych 2170 PLN
        miesięcznie. Od tego odejmuje się 10% i mamy netto. To już chyba nie
        jest tak najgorzej, hm?
    • Gość: ANTEK Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.chello.pl 02.06.10, 16:17
      BEZCZELNY SPOSÓB SZUKANIA FRAJERÓW DO PRACY , ZA GARŚĆ RYŻU !!! , PO STAŻU
      OKAZUJE SIĘ ,ŻE JEST NIEPRZYDATNY DLA PRACODAWCY .......... , PRACODAWCA
      PONOWNIE SZUKA NIEWOLNIKA ŚMIEJĄC SIĘ Z POLSKIEGO PRAWA ..... , A CWANIAKI
      STWIERDZAJĄ , ŻE BRAK CHĘTNYCH DO PRACY !!! ,. NALEŻ SPRAWDZIĆ RELACJE URZĄDÓW
      W STOSUNKU DO PRACODAWCÓW ...........
    • Gość: WERT O stosunku pracodawców do pracowników. IP: 217.76.112.* 02.06.10, 16:25
      Stosunku zupełnie chorym, pasującym raczej do mrocznych fabryk z
      dziewiętnastowiecznej Anglii niż do nowoczesnej, skomputeryzowanej
      (aczkolwiek nadal lekko upośledzonej w stosunku do Zachodu) Polski.

      Ja - jako student czy niestudent, jako specjalista czy szacowny
      robol - nie ubiegam się o pracę u ciebie, przedsiębiorco, ponieważ
      mi imponujesz, czy dlatego, że chcę mieć wkład w rozpoczęte przez
      ciebie dzieło. Potrzebuję pieniędzy. To wszystko. Szkoda, że na
      rozmowach kwalifikacyjnych jestem zmuszony kłamać. Gwarantuję wam,
      mości pracodawcy, że ŻADEN z waszych zatrudnionych, choćby
      wytatuował sobie nazwę firmy na czole, nie kieruje się motywami
      innymi niż potrzeba zdobycia grosza na jutrzejszy obiad. Mówił
      inaczej? Widocznie był do tego zmuszony. Przez was i wasze chore
      myślenie, które sprawia, że nawet stojąc na kasie w markecie musimy
      udawać, że doświadczamy spełnienia. Czujecie się dzięki temu
      lepiej? Czy wasze sumienie jest spokojniejsze, gdy zamęczany
      pracownik mówi, że jest zadowolony?

      Ale niech wam będzie. Skłamię, skoro to was dowartościuje i
      przekona, że jestem lepszy niż konkurencja (bo przecież
      kwalifikacje nie liczą się, jeżeli mnie nie polubicie). Tylko niech
      nasze stosunki zawodowe przypominają stosunki zawodowe, a nie
      stosunki na linii pan-niewolnik. Wyjaśnijmy sobie jedno: wy nie
      dajecie mi pracy w odruchu serca; nie rzucacie wielkodusznie chleba
      prostaczkowi spoza kasty dyrektorów. Przeciwnie; to ja wychodzę z
      inicjatywą. Udostępniam wam swój czas, siłę, umiejętności. Beze
      mnie nie możecie istnieć. Jesteście ode mnie zależni tak samo, jak
      ja od was. Oferuję wam swoje usługi. Ale nie w zamian za wasze
      pieniądze. To ja wam płacę za przelew gotówki - pracą.

      Jeżeli nadal nie widzicie, że między nami można postawić znak
      równości, to macie poważny problem z postrzeganiem rzeczywistości.
      Ale wcale mnie to nie dziwi, bo jesteście jak ta głupia lama, która
      nie zareaguje, dopóki nie będzie za późno. My zaś musimy męczyć
      się, by naprowadzać was na właściwą drogę. Robimy to, ponieważ bez
      was nie przetrwamy, tak jak wy bez nas. Szkoda, że tylko jedna
      strona dostrzega tę zależność.
    • Gość: Marcin Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: 79.110.201.* 02.06.10, 16:28
      Legalne zatrudnienie za 760 zł, zastanawiam się co z tą oszałamiającą kwotą
      można zrobić. Wiadomo dla przedsiębiorców, to czysty zysk - tania siłą
      robocza. Tylko w Polsce samo państwo może promować rozwiązania, które godzą w
      ludzką godność.

    • markus.kembi Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak 02.06.10, 16:31
      "W Łodzi brakuje chętnych do pracy! - twierdzą przedsiębiorcy. Bo gdy chcą przyjąć bezrobotnego na staż, (...)

      To w końcu chodzi o pracę, czy o staż? Pytanie zasadnicze, bo potencjalni pracodawcy, widząc w cv, inaczej traktują doświadczenie na stażu od pracy etatowej.


      "Indesit /szukał/ stażystów do działu księgowości i logistyki. (...) - Oznaczałoby to konieczność zorganizowania rekrutacji. Wybraliśmy inne rozwiązanie."

      Nie rozumiem - tak wielką przeszkodą jest dla Indesitu przeprowadzenie rekrutacji? Nie mają działu HR? To dlaczego szef zespołu się tym nie zajmie? Czy we Włoszech też łazi się po urzędach zamiast rekrutacji otwartej dla wszystkich, którzy spełnią określone wymagania?
    • Gość: KAROL Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.chello.pl 02.06.10, 16:47
      SZCZYT CHAMSTWA I BEZCZELNOŚCI , ZE STRONY URZĘDU I PRZEDSIĘBIORCÓW
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! , CO ZA BANDYTA TO WYMYŚLIŁ , ŻEBY NIEWOLNICY
      PRACOWALI ZA 150 EURO MIESIĘCZNIE !!! , SKORO SAM CZYNSZ ZA MIESZKANIE
      WŁASNOŚCIOWE 50 METROWE W ŁODZI WYNOSI 130 EURO !!! DZIKI , NIEPRZYJAZNY
      CZŁOWIEKOWI KRAJ , KRETYŃSKA TUSKLANDIA !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Obserwtor Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.10, 16:48
      Lol dziwią się ? 740zł i wielki szał? To w Foxcommie w Chinach gdzie ludzie
      popełniają samobójstwa dają 490zł na rekę a teraz dali 20% podwyżki czyli mają
      już 600zł w CHINACH gdzie niby pracują za łyżke ryżu a u nas dają 100 więcej i
      to jeszcze dostają z urzędu czyli mają pracownika za darmo i jeszcze zdziw, że
      nikt nie chce pracować toź staż to niewolnictwo bo pracujesz normalnie 40h.
      Gratuluje szukajcie frajerów dalej.
    • sselrats Po co sie negatywnie ekscytowac? 02.06.10, 16:59
      Wystarczy nie brac stazy za te marne pieniadze i pracodawcy podniosa
      stawki. Ale zawsze znajdzie sie czarna owca, ktora pojdzie na lichy
      grosz, wiec podaz i popyt sie rownowaza.
    • Gość: bindo Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.10, 17:37
      staz to 740zł, a gdzie dojazd do pracy, jedzenie, mieszkanie. Przeciez gdyby
      drugie tyle pracodawca mial zaplacic, czyli w sumie 1500zl, to pewnie stazysta
      znalazlby sie. A ja ida na latwizne i chca tylko z UP, to moga szukac sobie.
    • Gość: Ania Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 18:08
      Obecnie jestem na stazu, za 750zl, i mysle czy nie zrezygnowac. Pan ktory sie
      mna "opiekuje" stwierdzil ze sam nie wie co mam robic, wiec wymysla mi jakies
      liczenie segregatorow, i tak juz od dluzszego czasu.
      Niczego sie tu nie naucze, a oni maja pracownika do zmudnej roboty za free.
      Staz jako taki to dobry pomysl, ale w w Polsce nie ma stazy. W Polsce sa
      niewolnicy na zlecenie.
    • burchel2 Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak 02.06.10, 18:17
      No tak. 740 pln na rękę, żyć nie umierać.Tylko nie wiadomo na co wydać - czy
      jeść, czy dojechać do pracy, czy może by zapłacić za mieszkanie. Ubierać się
      nie potrzeba, jest już ciepło.
      • Gość: robol Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: *.xdsl.centertel.pl 02.06.10, 18:29
        Za niewolnictwo powinno się karać i to pozbawieniem życia.Tam są warunki to
        zarobienia pieniędzy ,ale dla skorumpowanych organizatorów a nie dla
        bezrobotnych.To wymyśliła nasza inteligencja.Taką ineligencję to powiesiłbym na
        pierwszym lepszym drzewie.
        • Gość: wieliki czarownik Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: *.82-134-23.bkkb.no 02.06.10, 19:04
          aaaa, staże, to piszcie od razu że w Łodzi jelenie wyginęły a nie że rąk do
          pracy brakuje!
    • Gość: Oki Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.dolsatbelchatow.pl 02.06.10, 19:13
      Witam:Czytam i dziw mnie bierze Kto to wszystko pisze?
      1)Pracodawcy za mało płacą?
      2)Na zachodzie lepiej?
      3)Dwa fakultety dwa języki i 750zeta.

      1)Pracodawca zarabia na sprzedaży twojej pracy chcesz więcej sprzedaj ją sam.Możesz do tego zatrudnic kogos komu super zapłacisz.

      2)Myślisz że mówisz do ludzi którzy tam nie byli?
      Tam dopiero jesteś niewolnikiemi i zasrancem tylko bardziej ucywilizowany jest twój pracodawca - wieki doświadczenia. kiedyś niewolników sie łapało a teraz pchaja sie sami mozna ich walić w tyłek a oni sa jeszcze z tego zadowoleni Ale przyznajcie sie CHWALENIE się tym to lekka przesada.

      Wiesz ile kosztują studia na zachodzie staż?
      Komorne za samodzielne mieszkanie Takie zwykłe M3?

      Jestem po podstawówce chciałbym znać chociaż jeden obcy język
      Nie wstydziłbyś się panie inżynierze pracowac u mnie?

      Pracownik u mnie na dzien dobry dostaje 5zł na godzine i szmate w rece wiadro i działke do szorowania na kolanach a pracownicy ze wszech miar takiemu pragna uzmysłowic że praca w tej firmie to istna katorga.Mają w tym swój interes bo pieniądze na wypłate dla nowego pracownika sa potracane z ich pensji.
      Nikt nie obiecuje mu podwyżki bo u nas nie oszukuje sie nikogo ani klijentów ani tym bardziej pracowników
      Jeśli wytrzyma trzy miesiące czekaja go dwa warjanty Albo przy wypłacie mu się postawi drinka i podziekuje>.Albo?!Po trzech miesiącach obserwacji oceniam do czego się nadaje jakie stanowisko, jaką pracę mu zaproponować.CZy dał sie poznać jako ktos komu mogę zaufac kogo polubili współpracownicy i czy zespół na tym nie ucierpi
      I czy z czystym sumieniem mogę wziąć moje ciężko zarobione pieniadze z banku gdzie jest im bardzo dobrze i zaiwestować stworzyć dla niego
      stanowisko pracy.Potem już ma tylko pracować,ale to dla niektórych okazuje sie nudne i jak dojdą powyżej 4tyś zaczynaja przestawac przychodzić do pracy Ot tak wpadaja sobie przy dwunastu dniach pracy w miesiącu zaczynaja chwalić zachód.Niektórzy nawet wyjechali Jak myślicie wrócili? Niestety już ktos inny szorował podłogi
      Wniosek jest jeden kto chce pracować pracy nie szuka on pracuje i niema czasu na pierdoły.Na dume i pyche musi być stać Mnie nie interesuje czy pracownik ma na utrzymanie i na co go stać.Pieniądz Euro.funt kazdy jest ekwiwalentem za prace.Wiedziałem o tym jak miałem 15lat nikt mi nie musiał dawać postanowiłem sobie zarobić sam.
      Zapewniam was nie było lekko Nawet wam nie przyjdzie na myśl za ile i w jakich warunkach można przeżyć miesiąc
      • Gość: Juzef Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: 193.59.76.* 02.06.10, 19:36
        Czytam co napisałeś i oczom własnym nie wierzę:
        - pracodawcy w Polsce płacą za dużo, to zajrzyj do rocznika jaka jest średnia płaca, a lepiej jaka jest mediana zarobków, jaki procent pracowników zarabia poniżej 2000 brutto, zdziwisz się.
        - jako pracodawca, jak na dodatek da się wywnioskować z twojego tekstu mocno sfrustrowany i z pewnymi brakami w kulturze osobistej, wolałbyś niewolników za miskę ryżu i cienką herbatkę,
        - czy na zachodzie jest lepiej, i tak i nie, mówisz że tam się jest dopiero niewolnikiem ? No to popytaj soich pracowników, gdzie jest się nim bardzie, czy zarabiając u ciebie 900 euro, czy 2500 euro tam.
        - pracodawca który wysyła wykwalifikowanego pracownika do szorowania podłogi, to rzecz niebywała, no chyba że chodzi ci o poniżenie go , tak wnioskuję, ale to tylko świadczy o tobie , anie o twoim pracowniku.
      • Gość: R Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 23:25
        "> Komorne za samodzielne mieszkanie Takie zwykłe M3?"
        Mniej niż w Polsce.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z nauką pisania w języku polskim.
      • Gość: ileno Re: Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy IP: *.toya.net.pl 02.06.10, 23:33
        Człowieku, naucz się pisać poprawnie po polsku i konstruować wypowiedź tak, żeby była choć zrozumiała. Dopiero potem się wypowiadaj.
    • Gość: SAF Stażysta = niewolnik IP: 193.59.76.* 02.06.10, 19:24
      I co się dziwić,że nie ma chętnych za kiepskie pieniądze.
      Firmom chodzi o bardzo tanich pracowników.
      • Gość: Vancouver Re: Stażysta = niewolnik IP: *.bchsia.telus.net 02.06.10, 19:49
        pisze z perspektywy Kanady (gdzie mieszkamy). Taka praca za 750pln to w krajach
        wysokorozwinietych bylaby generalnie skierowana do mlodziezy uczacej sie - mysle
        raczej gimnazjum niz uniwersytet. I nikt inny by nie aplikowal. Natomiast w
        Polszy to ma byc w jakis sposob atrakcyjne dla osob doroslych i powstaje wielkie
        zdziwienie, czemu nie ma chetnych.
        Dyskusja widze zacieta, i standardowo omijajaca sedno problemu - dlaczego w
        innych (bogatszych krajach) ludziom oplaca sie zatrudniac za wieksze pieniadze a
        w Polsce nie ? Niepotrzebnie ludzie sie przekonuja, ile co kosztuje jak wszyscy
        wiemy, ze 750 na miesiac to za malo. To nie jest wina pracodawcow ani
        pracownikow - to wina systemu, ktory nalezy zmienic. Chyba za duzo pary idzie w
        gwizdek niz w kierunku dokonania zmian, by sie ludziom oplacalo pracowac, a
        pracodawcom zatrudniac.
        Zdaje sobie sprawe, ze ci ktorzy pracuja (i zawsze pracowali) beda sugerowali,
        ze ci co niepracuja to lenie i smrody. Ja tak nie uwazalem, pracowalem juz na
        studiach, zarabialem naprawde niezly hajs jak na przelom 2000 .... i firma
        pewnego dnia sie zamknela. Jezyki, doswiadczenie, checi do pracy (szczere) nic
        nie pomogly - po prostu nikt nie chcial mnie zatrudnic - nawet jak zszedlem do
        poziomu 1500PLN to okazalo sie, ze jestem za drogi. Tu mam na mysli
        wykwalifikowane pozycje. I najsmieszniejsze jest to, ze po pol roku bezrobocia
        zaczalem aplikowac na proste pozycje typu security officer itd - zero odezwu.
        Natomiast po przyjezdzie do Kanady zaaplikowalem na security officer i jakos im
        nie przeszkadzalo moje wyksztalcenie itd. Z czasem bez trudu i przeszkod jak w
        Polsce, znalazlem prace, ktora placi godnie...
        Oczywiscie tutaj tez niektore firmy zatrudniaja ludzi tylko po to, zeby placic
        im nizsza stawke niz tym juz pracujacym iles tam lat, i tych swiezo
        zatrudnionych nastepnie sie nie wzywa do pracy (jak jej nie ma) ale za to nie
        trzeba placic nadgodzin ludziom z wyzszym stazem - ale dominuje to w firmach
        gdzie sa silne zwiazki zawodowe (generalnie wieksze firmy).
    • xolaptop Lada moment, a w ogłoszeniach pojawią się zarobki 02.06.10, 20:02
      Z artykułu wynika logiczny wniosek, że następnym krokiem będzie podawanie w
      ogłaszeniach wysokości zarobków na ogłaszanym stanowisku.
    • Gość: DaNa Niech na stażach za 740 zl zatrudnią dzieci IP: *.toya.net.pl 02.06.10, 20:14
      polityków lub piszących o tym dziennikarzy.Ci , którzy przygotowują te
      wspaniale staże, które mają być panaceum na bezrobocie, sami zarabiają po 5
      tys. zł.
    • Gość: oki Staże dla bezrobotnych są. Chętnych do pracy brak IP: *.dolsatbelchatow.pl 02.06.10, 20:32
      nie stwierdziłem,że pracodawcy w polsce płaca za dużo tylko, że płaca za pracę,nie za papier.a skąd pracodawca ma wiedzieć co ty potrafisz?
      4tys netto za 12 dni pracy w polsce to godne wynagrodzenie nawet dla sprzątaczki żadna to chańba Tak sądze

      Według Ciebie to weterynarz jest bardzo upokorzony jak pcha całą rekę
      w d..
      żadna uczciwa praca nie chanbi chyba że zrobiona na odwal sie
    • pax_rex wredna suka! niech jej dzieci albo ona sama 02.06.10, 20:43
      pracuje za te kase!i jeszcze sie nie wstydzi pokazac morde w gazecie! to juz
      szczyt bezczelnosci!
      placi ponizej poziomu fizycznej egzystenci i jeszcze szczerzy paszcze co za
      wywloka!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja