Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie...

IP: 81.219.114.* 09.06.10, 19:21
"Rozmawialiśmy, staraliśmy się, ale... w Łodzi się nie dało"
to chyba już od dawna jest hasło przewodnie obecnych władz Łodzi...
    • Gość: womal Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 19:36
      I bardzo dobrze że tak powiedział. Kupę kasy poszło na ścieżki - i
      jakie ich wykorzystanie? ŻADNE. Więc nie ma sensu ciągnąć dalej tej
      farsy.
      • Gość: miejski rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.06.10, 19:52
        Co za urzędniczy beton i niemoc. Zmiana myślenia raczej ciężka. Po
        prostu do póki do urzędów na odpowiedzialne stanowiska nie trafi nowe
        pokolenie, to zmiany nastawienia urzędników ciężko mi się spodziewać.

        Niech się wybiorę do zachodnich miast.. Tam jest to zorganizowane, a
        rower nie jest pojazdem na wycieczki, a środkiem transportu, który w
        mieście może pobić wyłącznie metro!!!
        • Gość: gosc Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.smrw.lodz.pl 09.06.10, 23:34
          ale na Zachodzie na ktory sie powolujesz rowerzysta przestrzega przepisy ruchu
          drogowego a policja je gzekwuje. A u nas ? swiete krowy bo on na rowerze jedzie.
          Czerwone swiatlo albo przejscie dla pieszych - to u rowerzysty wymysl jakichs
          tam urzedasow. Brawo Winsche - tak trzymac. Na grogach wszyscy sa rowni.
          • thekaroten Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 00:22
            A czy Ty aby na pewno przestrzegasz prawa względem rowerzystów? Weźmy to najbardziej podstawowe, będące fundamentem bezpieczeństwa: 1m przy wyprzedzaniu i zwolnienie do prędkości rowerzysty, jeśli akurat nie ma możliwości bezpiecznego wykonania tego manewru. Czy przestrzegasz ograniczenia do 50km/h - prędkości, przy której rowerzysta ma jako-takie szanse na wykonanie manewru zmiany pasa / skrętu w lewo bez wymuszania pierwszeństwa?

            Jak dla mnie dróg dla rowerów może nie być w ogóle, byleby rowerzyści nie byli po cichu spychani na chodniki. Wbrew prawu - zarówno rodzimemu, jak i międzynarodowemu, którego Polska jest sygnatariuszem.
            • Gość: Eee Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 09:27
              A co ma do rzeczy gadanie o błędach innych... to że inni (nie wszyscy)
              popełniają błędy i grzeszki to myślisz, że masz usprawiedliwione swoje... Gówno
              prawda.
              Koronnym argumentem rowerzystów ostatnimi czasu jest: "A bo kierowcy to..."
              Gówno mnie obchodzą kierowcy, co wy rowerzyści robicie dla bezpieczeństwa
              własnego i innych użytkowników.

              Po co budować ścieżki, kiedy codziennie całkiem spora liczba rowerzystów z nich
              nie korzysta, bo wolą równolegle do jezdni.

              Czy wy martwicie się sami o siebie tak jak wymagacie od kierowców żeby się o was
              martwili?

              Sami stwarzacie zagrożenia... sami jesteście ich źródłem (według statystyk i tak
              będzie wina kierowcy, bo przecież rowerzysta to święta krowa i to inni muszą
              uważać na nich).

              Jakoś tylko wam przeszkadzają wszyscy kierowcy i wszyscy piesi i inni
              użytkownicy dróg, poza wami samymi.

              Zacznijcie sami dbać o swoje bezpieczeństwo i przestrzegajcie elementarnych
              przepisów, a dopiero wytykajcie coś innym.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 09:38
                Rowerzyści reagują na idiotyczne argumenty "bo rowerzyści nie przestrzegają..."
                Moim zdaniem też jest to idiotyczna argumentacja, ale niestety sam piszesz w tym
                samym stylu...
                • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 10:46
                  Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
                  roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
                  wzgledu na panujące warunki atmosferyczne (5-6 miesięcy zimy !!!), w
                  odróżnieniu do państw zachodnich gdzie "zimy" są zdecydowanie
                  łagodniejsze !!! (NIE JESTEŚMY HOLANDIĄ GDZIE TAKIEJ "POLSKIEJ" ZIMY
                  NIE MA!) i jest to poprostu możliwe !!! datego ładowanie kasy w
                  infrastrukturę z której korzystać można tylko przez ok 7-8 miesięcy
                  w roku to zwykłe marnotrawstwo !!!!
                  Po 2: Wszyscy "kierowcy" rowerowi i nie rowerowi popełniają
                  wykroczenia, błędy itp, ale to rowerzyści sa najbardziej narażeni na
                  ich konsekwencje, i ja nia zamierzam mysleć o bezpieczeństwie
                  rowerzysty (jeśli sam o to nie zadba) który nie jest dla
                  mnie "kierowcy samochodu" równorzędnym partnerem na drodze, a to ze
                  wzgledu na: a) do kierowania rowerem nie jest potrzebna znajomość
                  przepisów ruchu drogowego b)rowerzyści nie wnoszą żadnych danin na
                  infrastrukturę do której maja olbrzymie "pretensje", c) powodują
                  znaczacy wzrost zagrożenia na jezdniach i skrzyżowaniach poprzez
                  sposób korzystania z nich, a w razie spowodowania "wypadku' nie są w
                  żaden sposób ubezpieczeni !!!! więc szkody zawsze pokrywamy my
                  kierowcy, chyba że ktoś ma siłę żeby sie sądzić !!!!
                  Po 3: Co do 1m !!! rowerzyści z tego co obserwuje pchają się na
                  drogi które nie nadają się do poruszania rowerem, co ma zrobić
                  kierowca który jedzie za takim delikwentem jadacym prawie środkiem
                  pasa ruch i blokującym złośliwie przejazd przez 1 albo 2 kilometry,
                  gdybym chciał poruszać sie z predkością rowerzysty nie kupował bym
                  samochodu ! dlaczego rowerzyści uważają że droga należy tylko do
                  nich, a samochód jest na niej intruzem, mimo że to kierowcy płacą na
                  te drogi słone podatki ?, a czy rowerzyście poprostu wszystko
                  wolno ??? o przejeżdzaniu po pasach i jeździe obok siebie nie
                  wspomnę, lub przeciskaniu sie miedzy samochodami tak jak i
                  motocykliści na naszych waskich ulicach !!!! z nagminnym już
                  poruszaniem się po zmroku bez żadnego oświetlenia na czele !!!
                  ROWEROWYM TERRORYSTOM MóWIĘ STANOWCZE NIE !!!


                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:01
                    > Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
                    > roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
                    > wzgledu na panujące warunki atmosferyczne (5-6 miesięcy zimy !!!),

                    Znam osoby jeżdżące 12 miesięcy w roku...

                    > b)rowerzyści nie wnoszą żadnych danin na
                    > infrastrukturę do której maja olbrzymie "pretensje",

                    Dają takie same daniny jak każdy inny obywatel. Nie płacą jedynie podatku w
                    benzynie. A niszczą niewspółmiernie mniej jezdnie.

                    > c) powodują
                    > znaczacy wzrost zagrożenia na jezdniach i skrzyżowaniach poprzez
                    > sposób korzystania z nich, a w razie spowodowania "wypadku' nie są w
                    > żaden sposób ubezpieczeni !!!! więc szkody zawsze pokrywamy my
                    > kierowcy, chyba że ktoś ma siłę żeby sie sądzić !!!!

                    A ubezpieczenie czyni jakby świętą krową, która pozwala na łamanie przepisów
                    automagicznie, Czytając takie teksty zaczynam rozumiec o czym mówi JKM....

                    • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:46
                      > Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
                      > roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
                      > wzgledu na panujące warunki atmosferyczne (5-6 miesięcy zimy !!!),

                      >Znam osoby jeżdżące 12 miesięcy w roku...
                      Tyle tylko że to hard core nie dla kazdego, a na dokładkę bardzo
                      niebezpieczne przy złych warunkach atmosferycznych !!!


                      > b)rowerzyści nie wnoszą żadnych danin na
                      > infrastrukturę do której maja olbrzymie "pretensje",

                      >Dają takie same daniny jak każdy inny obywatel. Nie płacą jedynie
                      >podatku w
                      >benzynie. A niszczą niewspółmiernie mniej jezdnie.
                      Dodał bym OGROMNEGO podatku w benzynie, a korzystać chcą jak
                      samochody, TAK? nie chodzi tylko o niszczenie, ale rownież
                      miejsce... na naszych waskich zatloczonych drogach ! a tak na
                      marginesie to zwykle użytkownicy samochodów płacą o wiele wyższe
                      podatki od użytkowników wyłącznie rowerów

                      > c) powodują
                      > znaczacy wzrost zagrożenia na jezdniach i skrzyżowaniach poprzez
                      > sposób korzystania z nich, a w razie spowodowania "wypadku' nie są
                      w
                      > żaden sposób ubezpieczeni !!!! więc szkody zawsze pokrywamy my
                      > kierowcy, chyba że ktoś ma siłę żeby sie sądzić !!!!

                      >A ubezpieczenie czyni jakby świętą krową, która pozwala na łamanie
                      >przepisów
                      >automagicznie, Czytając takie teksty zaczynam rozumiec o czym mówi
                      >JKM....
                      Ubezpieczenie nie jest od "święcenia", ubezpieczenie, jak nie wiesz
                      jest po to, aby pokrzywdzony bez żadnego problemu uzyskał należne mu
                      odszkodowanie ... z własnego doswiadczenia: taki matoł na rowerku,
                      jadąc po chodniku, złamał mojemu dziecku rękę, sprawa o
                      odszkodowanie jest w sądzie, policja i biegły uznał pełną winę
                      rowerzysty ...... szczególnie że od kierowcy roweru nie wymaga się
                      znajomosci jakichkolwiek przepisów ! JKM mówi że "sobie" możesz
                      zrobić wszystko, dopóki nie szkodzisz innym ..... dalej znasz?
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:54
                        > Dodał bym OGROMNEGO podatku w benzynie, a korzystać chcą jak
                        > samochody, TAK? nie chodzi tylko o niszczenie, ale rownież
                        > miejsce... na naszych waskich zatloczonych drogach !

                        Paradoks, ten rowarzysta ile miejsca zajmie, jak przesiądzie się do auta?
                        To bonus za zwolnienie miejsca waśnie....

                        > Ubezpieczenie nie jest od "święcenia", ubezpieczenie, jak nie wiesz
                        > jest po to, aby pokrzywdzony bez żadnego problemu uzyskał należne mu
                        > odszkodowanie ...

                        No właśnie z tego co napisałeś wcześniej niekoniecznie. Zauważ, że w takim
                        zderzeniu zazwyczaj poszkodowanym jest pieszy albo rowerzysta, a nie kierujący
                        pojazdem. A wina różnie się rozkłada....

                        > z własnego doswiadczenia: taki matoł na rowerku,
                        > jadąc po chodniku, złamał mojemu dziecku rękę, sprawa o
                        > odszkodowanie jest w sądzie, policja i biegły uznał pełną winę
                        > rowerzysty ......

                        Jeśli już takie własne doświadczenie, to jadący po chodniku kierowca auta
                        uszkodził niesiony przeze mnie talerz w torbie... Niestety - zawsze znajdą się
                        idioci niezależnie od tego, czy jest to rowerzysta, kierowca auta, czy
                        przebiegająca przez jezdnie staruszka z wnuczkiem (bo do przejścia podziemnego
                        nie chce jej się przejść....)
                        • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:29
                          > Dodał bym OGROMNEGO podatku w benzynie, a korzystać chcą jak
                          > samochody, TAK? nie chodzi tylko o niszczenie, ale rownież
                          > miejsce... na naszych waskich zatloczonych drogach !

                          >Paradoks, ten rowarzysta ile miejsca zajmie, jak przesiądzie się do
                          >auta?
                          >To bonus za zwolnienie miejsca waśnie....
                          Rower nie zastąpi samochodu, więc to żaden "bonus", a tylko
                          utrudnienie na kiepskiej drodze, na skrzyżowaniu rower czy motor z
                          przodu to 1-2 samochody mniej przejedzie przez skrzyzowanie (badania
                          niemieckie), więc rowerzysta zajmuje dokładnie tyle miejsca co
                          samochód czy motor, a na dokładkę spowalnia ruch na światłach stając
                          zawsze na początku, a potem samochody musza go z mozołem i uwaga
                          wyprzedzać, żeby przypadkiem go nie zepchnać, i przewidzieć
                          wszystkie jego manewry (wiedząc że nie zna przepisów) żeby nie
                          zrobic mu krzywdy, nawet jak wina będzie jego to przecież
                          człowiek !!!!
                          > Ubezpieczenie nie jest od "święcenia", ubezpieczenie, jak nie
                          wiesz
                          > jest po to, aby pokrzywdzony bez żadnego problemu uzyskał należne
                          mu
                          > odszkodowanie ...

                          >No właśnie z tego co napisałeś wcześniej niekoniecznie. Zauważ, że
                          >w takim
                          >zderzeniu zazwyczaj poszkodowanym jest pieszy albo rowerzysta, a
                          >nie kierujący
                          >pojazdem. A wina różnie się rozkłada....
                          Odszkodowanie nie należy sie nie bardziej poszkodowanemu, tylko temu
                          który był uczestnikiem zdarzenia i poniusł szkode nie z wlasnej
                          winy !!!
                          Tylko odszkodowanie od kierowcy uzyskasz bez problemu jak była jego
                          wina ..... a od rowerzysty? sugerujesz ze rowerzyści nie popełniaja
                          błedów i wykroczeń i nie powodują wypadków, nawet jeśli dużo
                          bardziej ucierpi rowerzysta, a mocno uszkodzi "drogi" samochód albo
                          spowoduje poważne obrażenia u pieszego z winy rowerzysty to
                          co?

                          > z własnego doswiadczenia: taki matoł na rowerku,
                          > jadąc po chodniku, złamał mojemu dziecku rękę, sprawa o
                          > odszkodowanie jest w sądzie, policja i biegły uznał pełną winę
                          > rowerzysty ......

                          >Jeśli już takie własne doświadczenie, to jadący po chodniku
                          >kierowca auta
                          >uszkodził niesiony przeze mnie talerz w torbie... Niestety - zawsze
                          >znajdą się
                          >idioci niezależnie od tego, czy jest to rowerzysta, kierowca auta,
                          >czy
                          >przebiegająca przez jezdnie staruszka z wnuczkiem (bo do przejścia
                          >podziemnego
                          to weź od kierowcy oświadczenie wraz z numerem polisy OC, idz do
                          jego ubezpieczyciela i dostaniesz odszkodowanie ...... tylko
                          samochodów jeżdzących po chodniku widuje się nieskończenie mniej niż
                          rowerów, i jeśli wogóle, to samochody zwykle nie gnaja z taka
                          szybkością lawirując wsród przechodniów jak czynią to często
                          rowerzyści, z nagminnym wyskakiwaniem przy przejazdach np. z za
                          bloku wprost pod samochód ....


                          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:01
                            > to weź od kierowcy oświadczenie wraz z numerem polisy OC, idz do
                            > jego ubezpieczyciela i dostaniesz odszkodowanie ...... tylko
                            > samochodów jeżdzących po chodniku widuje się nieskończenie mniej niż
                            > rowerów, i jeśli wogóle, to samochody zwykle nie gnaja z taka
                            > szybkością lawirując wsród przechodniów jak czynią to często
                            > rowerzyści, z nagminnym wyskakiwaniem przy przejazdach np. z za
                            > bloku wprost pod samochód ....

                            Kiedyś było mniej, teraz jest ich niewspółmiernie dużo. Nie wiem czemu, ale
                            policja nie reaguje... A korzystają z chodników, żeby skrócić sobie drogę, albo,
                            żeby zaparkować w niedozwolonym miejscu, ale tak, aby było widać auto z okna
                            mieszkania...

                            • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:09
                              to chyba oznacza jedno ..... brak parkingów, na "zachodzie" parkingi
                              wielopoziomowe w mieście to codzienność, a u nas mają być scieżki
                              rowerowe, ZAMIAST ! i co sie dziwić ze beda pozastawiane .....
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:12
                                Parkingi wielkie na zachodzie sa i owszem, ale nie w centrum. W centrum jest ich
                                duzo mniej.... Dodatkowo te w centrum sa platne.
                              • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:29
                                > to chyba oznacza jedno ..... brak parkingów, na "zachodzie" parkingi
                                > wielopoziomowe w mieście to codzienność,

                                A ja jestem Chiński Cesarz. Może i to codzienność, ale one są ZAMIAST parkowania
                                na ulicach. Co więcej - w centrach każdy budynek ma GÓRNY limit miejsc
                                parkingowych, jakie może udostępnić swoim użytkownikom i co jeszcze więcej - w
                                centrach unika się parkingów kubaturowych. Co najwyżej - podziemne, żeby nie
                                psuć miasta.
                          • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:24
                            > Rower nie zastąpi samochodu,

                            A ja jestem Chiński Cesarz. Skoro "rower nie zastąpi samochodu" to wytłumacz
                            wszystkim tu zgromadzonym taki paradoks:
                            W Łodzi rowerem odbywa się jakieś 2-5% przemieszczeń, samochodem - 40%, piechotą
                            - 12-15%. W Bazylei na pieszych i rowerzystów przypada połowa przemieszczeń, a
                            na samochód 20%.
                            • zue2 Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 22:20
                              Gość portalu: Chiński Cesarz napisał(a):

                              > > Rower nie zastąpi samochodu,
                              >
                              > A ja jestem Chiński Cesarz. Skoro "rower nie zastąpi samochodu" to wytłumacz wszystkim tu zgromadzonym taki paradoks: W Łodzi rowerem odbywa się jakieś 2-5% przemieszczeń, samochodem - 40%, piechotą
                              > - 12-15%. W Bazylei na pieszych i rowerzystów przypada połowa przemieszczeń, a na samochód 20%.
                              Bazylea ma 10 razy mniejszy obszar i 3 razy większą gąstość zaludnienia. Ludzie mają po prostu wszędzie bliżej.
                              • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 22:30
                                > Bazylea ma 10 razy mniejszy obszar i 3 razy większą gąstość zaludnienia.
                                Ludzie mają po prostu wszędzie bliżej.

                                A Sztokholm, Helsinki, Berlin, Amsterdam i Kopenhaga - większy i ludzie mają po
                                prostu wszędzie dalej. Jeszcze ktoś ma jakieś rewelacje w zanadrzu? Z resztą
                                liczenie pól na Olechowie jako "miasta" jest delikatnie rzecz ujmując chybione.
                  • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:52
                    > Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
                    > roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
                    > wzgledu na panujące warunki atmosferyczne

                    Całe szczęście klimat w Danii, Szwecji i Finlandii jest dużo bardziej łagodny.
                    • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:58
                      to spojrzyj na mapę, gdzie jest Dania i jaki ma klimat..... choć w
                      Norwegi i Szwecji przy kole podbiegunowym jakoś wielu rowerzystów
                      nie zauważyłem ......
                      • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:45
                        choć w
                        > Norwegi i Szwecji przy kole podbiegunowym jakoś wielu rowerzystów
                        > nie zauważyłem

                        A ja jestem Chiński Cesarz:
                        img808.imageshack.us/img808/9137/pb020256.jpg
                  • Gość: czy aby na pewno? Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 12:15
                    TRochę się zgodzę, trochę nie zgodzę, ale w 100% śmieszy mnie to, że rowery
                    jeżdżą tylko latem. Wpływ na to mają bardziej opady niż temperatura. Da się
                    chodzić przy minusowej temp. i tak samo da się pedałować - i uwierz, że w tej 2
                    opcji jest nawet cieplej. Swoją drogą jazda nawet zimą jest wysoce przyjemna
                    (może nie konkretnie po zasolonej drodze) ale mieszkając w centrum trzeba
                    przecież przez nie jakoś przejechać do celu "docelowego".
              • thekaroten Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 10:04
                > A co ma do rzeczy gadanie o błędach innych...
                > to że inni (nie wszyscy)

                Wiadomo że nie wszyscy;) Ale tym w przypadku błędy kierowców, choćby nawet tych
                30%, mają olbrzymie znaczenie - są one jednym z głównych czynników wpływających
                na liczbę śmiertelnych wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce (x10 na
                mieszkańca w porównaniu do średniej europejskiej) oraz głównym powodem
                użytkowania do jazdy na rowerze, chodnika a więc także przejść dla pieszych.

                > Zacznijcie sami dbać o swoje bezpieczeństwo i przestrzegajcie
                > elementarnych przepisów, a dopiero wytykajcie coś innym.

                Hmm, nieprzestrzeganie których przepisów przez rowerzystów jest Twoim zdaniem
                tak niebezpieczne? (Zerknąłeś choć raz do statystyk?)
                • Gość: Eeee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 10:59
                  Mogę wymienić kilka perełek (osobiście nie raz widziałem):
                  - przejeżdżanie na czerwonym świetle (najpierw dojazd do momentu gdzie jest ruch
                  w poprzek, a później byle jak najszybciej przejechać niezależnie od sygnalizacji)
                  - przemykanie lewą stroną jezdni i skręcanie w prawo (ewentualnie na odwrót) -
                  notoryczne
                  - zjeżdżanie z jezdni na przejście dla pieszych, następnie przejazd przez
                  kolejne przejścia dla pieszych i ponowne włączenie się do ruchu po jezdni
                  - brak sygnalizowania manewrów (skręcanie, hamowanie, zmiana pasa, omijanie dziur)
                  - kompletne nie rozglądanie się przed manewrem zmiany pasa (brak lusterek, nie
                  spojrzy się i nie sygnalizuje)
                  - jeżdżenie po jezdni gdy są wyraźne zakazy i równolegle leci ścieżka
                  - ruszanie na zielonym spod krawędzi i natychmiastowy zjazd na środek jezdni (na
                  motorze z odpowiednią prędkością i przyspieszeniem to ma sens), tak żeby
                  samochodom utrudnić jazdę
                  - nie korzystanie z pobocza w czasie jazdy (a taki jest obowiązek rowerzysty)
                  - brak oświetlenie i fatalna widoczność
                  - bezmyślność rowerzystów po zmroku, którzy ubierają się na ciemno i liczą, że
                  wystarczą gó...ane odblaski w pedałach
                  - włączanie się do ruchu (samochód potrzebuje całego pasa, ale skoro rower tylko
                  kawałek to niektórym się wydaje że włączyć się mogą do ruchu kiedykolwiek, bez
                  ustąpienia pierwszeństwa)
                  - jazda rowerzystów obok siebie zamiast jeden za drugim
                  - upośledzona koordynacja na rowerze (kiedy trzeba jednocześnie, skręcić,
                  przyhamować i obijać się o jakieś torby... co by było gdyby jeszcze taka
                  melepeta miała sygnalizować skręt)
                  - skręcanie "w swoją stronę" z dowolnego pasa
                  - rozmowa przez telefon, pisanie smsów (naprawdę raz na takiego trafiłem)

                  Jest tego naprawdę sporo... i uwierz mi... motorzyści nie są tak uciążliwi i
                  bezmyślni jak polscy rowerzyści na polskich drogach (motorzyści są
                  niebezpieczniejsi tylko jeżeli chodzi o prędkości i wyprzedzanie).
                  A rowerzyści powinni sami dbać o siebie i swoje bezpieczeństwo ze względu, że im
                  grozi właśnie najwięcej i najciężej doświadczają wypadków...
                  A statystyki... wiadomo, ze formalnie to będzie wina kierowcy samochodu, bo we
                  wszystkich przepisach jest, że na rowerzystę trzeba zwracać szczególną uwagę i
                  będzie, że to kierowca nie dostosował się do rowerzysty i nie ważne będzie czy
                  rowerzysta zmieniając pas się rozejrzał i czy sygnalizował swój manewr.
                  • grego-riuss Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 11:32
                    > Mogę wymienić kilka perełek (osobiście nie raz widziałem):

                    zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew :)

                    I oczywiście w swym zaślepieniu, dostrzegasz tylko "perełki" w wykonaniu
                    rowerzystów. Otwórz oczy człowieku, bo póki co robisz z siebie pośmiewisko.
                    • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:54
                      no nie dziwię się że cię to nudzi...... może czasem warto w trosce o
                      własne bezpieczeństwo, znać trochę przepisów, a nie zwalać to na
                      kierowców ? a wystraczy trochę rozsadku ....
                    • Gość: Eeee Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:11
                      A te matoły dalej o kierowcach... przecież to dyskusja o rowerzystach i ich
                      błędy zatem wytykam... MYŚL!!!
                  • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:51

                    > Mogę wymienić kilka perełek (osobiście nie raz widziałem):

                    No i co z tego?
                    • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:12
                      To z tego matołku że sami sobie stwarzają zagrożenie... śmiertelne zagrożenie.
                      • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:27
                        Za przeproszeniem nazywając kogoś matołkiem sam sobie wystawisz idealnie
                        pasujące do ciebie świadectwo.
                        • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:27
                          Matołku dlatego że trzeba tak podstawowe rzeczy tłumaczyć... myślącemu
                          człowiekowi nie trzeba tłumaczyć wszystkiego łopatologicznie.
                          • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:32
                            Tak myślałem, że na co dzień machasz regularnie łopatą, skoro prezentujesz taki
                            typ inteligencji i dobrze znanej elokwencji wszechwiedzącego mędrca, tępy BUCU!
                            • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:17
                              Ta macham łopatą... dobre sobie.

                              I pewnie mam łopatę ze stałym dostępem do sieci przez cały dzień... dobrze że
                              Tobie "myślenie" dobrze idzie... a jednak Matołku.
                              • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 13:15
                                Jesteś patafianem i nikt i nic tego nie zmieni. pogódź się z tym wreszcie.
                      • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:27
                        > To z tego matołku że sami sobie stwarzają zagrożenie

                        Podobnie jak motocykliści gnający po mieście 200 km/h, albo kierowcy wjeżdżający
                        an czerwonym. Ale jakoś nadal nie dowiedzieliśmy się co z tego wynika, poza tym,
                        że kilku rowerzystów, których widziałeś powinno dostać mandaty?
                        P.S. Jak będziesz prezentował tej klasy rynsztok, to raczej nikogo do niczego
                        nie przekonasz.
                        • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:38
                          A już na pewno niemyślących matołków, którzy wymyślają tematy zastępcze...
                          • Gość: as Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 13:19
                            ludzie dajcie sobie spokój z tym eee patafianem. Wyżej sra niż kuper ma. Jest
                            nikim i nikim już nie zostanie dlatego potrafi tylko ubliżać i uprzykrzać życie
                            innym. Takiego trzeba po prostu olać bo jego 1 szara komórka potrafi tylko
                            klepać "matolku" na klawiaturze.
                  • thekaroten Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 20:17
                    Gość portalu: Eeee... napisał(a):
                    > A statystyki... wiadomo, ze formalnie to będzie wina kierowcy samochodu, bo
                    we
                    > wszystkich przepisach jest (...)

                    W których niby przepisach? Bzdur się gdzieś nasłuchałeś. Absolutna większość
                    przepisów dotyczy się po równo rowerzysty i kierowcy. Ręce opadają jak się czyta
                    takie rzeczy...

                    > - przejeżdżanie na czerwonym świetle (najpierw dojazd do momentu gdzie jest
                    > ruch w poprzek, a później byle jak najszybciej przejechać niezależnie
                    > od sygnalizacji)

                    To wkurzające, owszem, ale wypadków o dziwo nie generuje.

                    > - przemykanie lewą stroną jezdni i skręcanie w prawo (ewentualnie na odwrót) -
                    > notoryczne

                    Nie bardzo wiem co masz na myśli.

                    > - zjeżdżanie z jezdni na przejście dla pieszych, następnie przejazd przez
                    > kolejne przejścia dla pieszych i ponowne włączenie się do ruchu po jezdni

                    Znów wkurzające, ale znów nie powoduje wypadków.

                    > - brak sygnalizowania manewrów (skręcanie, hamowanie, zmiana pasa,
                    > omijanie dziur)

                    A jak ma niby sygnalizować hamowanie czy omijanie dziur??? Ehhh...

                    > - kompletne nie rozglądanie się przed manewrem zmiany pasa (brak lusterek,
                    > nie spojrzy się i nie sygnalizuje)

                    To faktycznie niebezpieczne, ale znów - w statystykach występuje rzadko.

                    > - jeżdżenie po jezdni gdy są wyraźne zakazy i równolegle leci ścieżka

                    Mowa była o manewrach niebezpiecznych a nie wkurzających.

                    > - ruszanie na zielonym spod krawędzi i natychmiastowy zjazd na środek jezdni
                    > (na motorze z odpowiednią prędkością i przyspieszeniem to ma sens), tak żeby
                    > samochodom utrudnić jazdę

                    Ale co w tym niebezpiecznego? Poza tym niemożliwa jest jazda przy samym
                    krawężniku, jakieś 20 cm i tak trzeba odjechać.

                    > - nie korzystanie z pobocza w czasie jazdy (a taki jest obowiązek rowerzysty)

                    Chyba nie zrozumiałeś wątku. Tu chodzi o manewry, którym rowerzyści zagrażają
                    własnemu zdrowiu. Po co wymieniasz wszystkie manewry, które gdzieś kiedyś u
                    kogoś widziałeś i były niezgodne z literą prawa?

                    > - brak oświetlenie i fatalna widoczność

                    O dziwo na końcu w statystykach.

                    > - bezmyślność rowerzystów po zmroku, którzy ubierają się na ciemno i liczą, że
                    > wystarczą gó...ane odblaski w pedałach

                    j/w

                    itede itepe...

                    Więc powtórzę raz jeszcze: które zachowania rowerzystów są w/g Ciebie tak
                    bardzo niebezpieczne?
              • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:50
                > Koronnym argumentem rowerzystów ostatnimi czasu jest: "A bo kierowcy to..."

                Skoro koronnym argumentem przeciwko rowerzystom jest, że "rowerzyści to podobno
                nawet biją murzynów", to nic dziwnego, że sypią się takie odpowiedzi. Jak ktoś
                na podstawie kilku idiotów wyciąga wnioski na temat rowerzystów, to co najwyżej
                sam sobie opinię wystawia.

                > Po co budować ścieżki, kiedy codziennie całkiem spora liczba rowerzystów z
                nich nie korzysta,

                Po to, że wielokrotnie większa liczba rowerzystów z nich korzysta, przy okazji
                zmniejszając tłok na drogach.

                > Czy wy martwicie się sami o siebie

                Owszem. Ogromna większość martwi się sama o siebie. Stąd niektóre przepisy nie
                zawsze są przez rowerzystów przestrzegane, bo niestety ale drogi nie są
                dostosowane do ich potrzeb i możliwości.

                > (według statystyk i tak
                > będzie wina kierowcy, bo przecież rowerzysta to święta krowa

                Co Ty nie powiesz. Czyli te statystyki to rozumiem cykliści po nocach fałszują w
                komendzie policji?

                > Jakoś tylko wam przeszkadzają wszyscy kierowcy i wszyscy piesi i inni
                > użytkownicy dróg, poza wami samymi.

                Chłopie, nie bredź. Rowerzystom nie przeszkadzają ani samochody, ani piesi tak
                długo jak zachowują elementarną ogładę. Nie należy do niej ani wymuszanie
                pierwszeństwa na rowerzystach, ani np. jazda samochodem po ścieżce rowerowej,
                ani włażenie pod koła na ścieżce rowerowej.
                • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 12:34
                  Tak to fakt rowerzystom nie pszeszkadzaja ani piesi ani samochody,
                  dobrze by było żeby starali się ci rowerzyści zachowywać podobnie i też
                  nie przeszkadzać innym
                • Gość: Eeee Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:15
                  > Chłopie, nie bredź. Rowerzystom nie przeszkadzają ani samochody, ani piesi tak
                  > długo jak zachowują elementarną ogładę. Nie należy do niej ani wymuszanie
                  > pierwszeństwa na rowerzystach, ani np. jazda samochodem po ścieżce rowerowej,
                  > ani włażenie pod koła na ścieżce rowerowej.

                  Dokładnie... tylko teraz wytłumacz czemu takie podstawowe rzeczy nie docierają
                  do rowerzystów? Znakomitej więszość rowerzystom brak elementarnej ogłady,
                  kultury jazdy, znajomości i respektowania przepisów...
                  • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:32
                    tylko teraz wytłumacz czemu takie podstawowe rzeczy nie docierają
                    > do rowerzystów?

                    A ja jestem Chiński Cesarz. Na jakiej niby podstawie wnioskujesz, że nie
                    docierają? Bo widziałeś akurat jakiegoś matoła, który nie stosował się do
                    przepisów? ja dzisiaj widziałem kilku kierowców, którzy przejechali na
                    czerwonym, czy to oznacza, że "do kierowców nie docierają podstawowe rzeczy"?
                    • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:40
                      Przestań pierdzielić o kierowcach, bo w tej chwili nie o nich dyskusja...
                      Odsetek rowerzystów jest znacznie mniejszy niż kierowców na drodze, a co rusz
                      się natyka na takich rowerzystów, którzy nie powinni wsiąść na rower bo
                      przepisów nie znają.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:20
            Nie ma się co oburzać na rowerzystów. Niestety nieprzestrzeganie przepisów to w
            Polsce jedna z większych bolączek, kierowcy samochodów w dużej części też nie
            przestrzegają przepisów... Przejeżdżają podwójną ciągłą, parkują gdzie popadnie,
            tamując zarówno ruch kołowy jak i pieszy... I wymieniać można by do woli. Może
            zacząć po prostu egzekwowanie przepisów od wszystkich....
      • Gość: kkk Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 19:56
        "Kupa kasy", a jest tylko 6 kilometrów ścieżek rowerowych (tzn. asfaltowych.
        • Gość: troll.kermit Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 12:35
          O 6 km za dużo!
          • Gość: to w końcu jak? Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 12:53
            To w końcu jak ma być? Rower na jezdni - źle, ścieżki - źle, to przepraszam jak
            ma w końcu jaśnie panie być?
            • Gość: Bleee Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:17
              Wszyscy na ścieżki... ale definitywnie wszyscy rowerzyści, bo jak znam życie to
              po jezdni wzdłuż których są ścieżki i tak rowerzyści będą jeździć, tak jak teraz
              wzdłuż Włókniarzy/Jana Pawła, Mickiewicza, Piłsudskiego...
              • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:25
                Tak jak i po chodnikach będą pakować się auta, więc nie generalizujmy. Ja gdy
                jadę po ścieżce jakoś nie widzę rowerzystów przy drogach (choć z pewnością
                czasem się pojawiają) tylko duże grupy właśnie na ścieżkach, więc to że jakiś
                tam odsetek pojawia się na drodze to chyba nie powód do oczerniania i
                dyskredytowania ogółu?! Poproście o zakaz jazdy rowerami po drogach przy
                ścieżkach i egzekwowanie go przez policję a będzie wam dane. I może jednocześnie
                zobaczycie jak łatwo cokolwiek wywalczyć z władzami, bo jak na razie nie ma w
                tym żadnego wykroczenia skoro nie ma zakazu, jeśli mamy być tacy przepisowi.
                • Gość: Eeee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:31
                  Przepisów nie znasz i znaków nie widzisz...
                  PoRD mówią wyraźnie, że jeżeli jest ścieżka wzdłuż jezdni to rowerzysta ma zakaz
                  poruszania się po jezdni, do tego w Łodzi akurat jezdnie są oznakowane zakazami
                  poruszania się na rowerach i to co skrzyżowanie.
                  Pod tym względem przepisy i oznakowanie są bardzo jednoznaczne, więc jedynie
                  problemem są rowerzyści, którzy tych przepisów nie przestrzegają.
                  • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:41
                    Przepisy znam i nie raz to udowadniałem. Nie jestem jednak ekspertem z wykutym
                    na pamięć PoRD, więc może dla jasności przytocz artykuł (ewentualnie podaj link
                    dla leniwych) i będzie jasne. Tam gdzie jest zakaz sprawa jest prosta - łamiący
                    przepisy powinni być notowani i surowo karani - czy to w aucie, na rowerze,
                    motorze czy choćby koniu. Znam też zasady przyzwoitego zachowania i kultury i
                    nigdy nie pakuję się na jezdnię gdy mam możliwość jazdy ścieżką - identycznie
                    czyni znaczna większość innych rowerzystów, których codziennie mijam. Mówienie
                    więc o tym, że problemem są rowerzyści, bo jakiś debil woli drogę od ścieżki
                    jest przyznasz trochę krzywdzące? To tak jak powiedzieć, że każdy kierowca to
                    wieśniak, który wymusza pierwszeństwo, zasuwa ponad 100 po mieście slalomem i
                    parkuje na przejściu dla pieszych. Nie chcesz chyba by ktoś o tobie tak myślał,
                    więc nie oczerniaj innych normalnych uczestników ruchu.
                    • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:23
                      No to jak znasz te przepisy?

                      "Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
                      dla rowerów lub z
                      drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów
                      i pieszych, jest
                      obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
                      1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
                      rowerem
                      jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust.
                      5, a jeżeli nie jest to
                      możliwe - z jezdni."

                      Przepis wyraźnie mówi, z jezdni może korzystać rowerzysta tylko i wyłącznie
                      (proszę zwrócić uwagę na słowo "zobowiązany", jest to obowiązek, a nie
                      obligatoryjny wybór) jak nie ma ścieżki rowerowej ani pobocza.

                      Więcej, chociażby tutaj:
                      www.rowery.org.pl/prawo.html
                      • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 13:53
                        I teraz się wyjaśniło, pytanie tylko czemu policja nie egzekwuje tego zapisu,
                        skoro jest tak ewidentny? Albo policji nie ma na drogach albo odsetek
                        rowerzystów popełniających to wykroczenie jest tak marginalny, że policja go nie
                        wychwytuje. Często jeżdżę autem po Włókniarzy itp. i jakoś mi się rowerzyści na
                        jezdni tam nie trafiają. Widać masz wielkiego pecha albo jesteś tak złośliwym
                        człowiekiem, że to się po prostu na tobie mści. Uśmiech i życzliwość naprawdę
                        nie boli. Nie studiuję namiętnie kodeksu na pamięć i w przeciwieństwie do ciebie
                        przyznam, że nie potrafię przytaczać szczegółowych cytatów prawa, co nie znaczy,
                        że go nie znam. Jazda po jezdni wzdłuż ścieżki jest prawnie zabroniona i to
                        udowodniłeś tak jak należy ale żeby nie było ci tak miło nie masz racji z
                        dodatkowym oznakowaniem zakazu ruchu rowerów na każdym skrzyżowaniu - ja np. na
                        włókniarzy od kaliskiego do aleksandrowskiej nie dostrzegłem ich nigdzie poza
                        estakadą ;p - co oczywiście nie zmienia faktu, że rowery nie mogą a na pewno nie
                        powinny tam jeździć po drodze, ale tu się koło zamyka bo normalni rowerzyści
                        walczą właśnie o to by takich ścieżek było więcej i by ulżyć zarówno sobie jak i
                        innym, więc pogódź się z tym, że rowerzyści byli i będą, a uprzykrzający życie
                        ludzie będą tacy sami zarówno na rowerze, pieszo, czy w samochodzie i blokując
                        inwestycje infrastruktury rowerowej (służącej też niepełnosprawnym i rodzicom z
                        dziećmi) sam kopiesz pod sobą dołek, bo jeśli ścieżek nie będzie to rowerzyści
                        tym bardziej będą ci blokować drogę.
    • Gość: LoMe Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.smrw.lodz.pl 09.06.10, 19:50
      Hasło z palcem mnie rozwaliło :D
      A gdyb nawet chcieli całą rekę - to co?? Źle by się stało dla
      miasta??
      Czemu u nas nic się nie da, to jest niemożliwe itd.
      • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 09:29
        Są priorytety... a sezonowe fanaberie rowerzystów na pewno nie są wysoce
        priorytetowe... tym bardziej kiedy oni tak nie przestrzegają przepisów.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 09:37
          Kwestia jest taka, ze przepisow nie przestrzegają i jedni i drudzy. Więc to nie
          jest argument.
          • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:18
            Jak zwykle... jedyny argument... bo inni to są tacy... Kidy wy uważający się za
            lepszych pokażecie zatem, że jesteście lepszy... bo póki co to przez rowerzystów
            przelewa się zawiść i żółć.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:29
              Sorry, ale to Ty wyciągasz, że rowerzyści nie przestrzegają przepisów, to Twój
              koronny argument.
              • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:33
                Następny myślący inaczej...
                Bo jest dyskusja na temat rowerzystów i tego, że chcą więcej praw i przywilejów.
                Zatem najpierw trzeba sprawdzić jak stosują się do istniejących... i czy coś
                daje dawanie im przywilejów i praw.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 15:39
                  O jakich przywilejach piszesz... Masz jakąś manię prześladowczą? Może masz
                  jakieś uczulenie, widzisz rowerzystę i dostajesz uczulenia?
                • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:46
                  Następny uważający się za lepszego. artykuł był o wnioskach rowerzystów, a
                  komentujący zaczęli im wrzucać dla zasady, przedstawili wyssane z palca zarzuty,
                  rowerzyści je odparli i podali kontrargumenty - ale im już nie wolno ich
                  skrytykować no bo przecież "artykuł był o rowerzystach" ;( I co w takiej
                  sytuacji robisz? Tupiesz nóżką i nazywasz innych głupkami. Pogratulować.
                  • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:29
                    Uważasz, że "a bo inny to robi tak" to jest rzeczowy kontrargument?
                    Wyssane z palca zarzuty?
                    Gdzie rowerzyści odpierają zarzuty, że całe mnóstwo rowerzystów nie zna
                    przepisów i stwarza zagrożenie? Czy ktoś temu zaprzeczył? Ktoś wyjaśnił czemu
                    tak robią? Nie... żadne argumenty nie zostały odparte. Nie zostały przedstawione
                    żadne kontrargumenty w temacie dyskusji... co poniektórzy "obrażeni" próbują
                    jedynie zbić dyskusję na temat kierowców i ich grzechów.
                    Co za bzdury wypisujesz... na razie rowerzyści to są wielce obrażeni i nie
                    podejmują argumentów, tylko zmieniają temat.
                    Nie ma zielonego pojęcia czym jest dyskusja na temat...

                    Co Ty z domu nie wychodzisz i nie widzisz jak rowerzyści na drodze się
                    niebezpiecznie zachowują (a może jesteś jednym z nich i dla was to norma)?
                    • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:39
                      Chłopcze, bądź grzeczny przestać strugać durnia. Polskie prawo nie przewiduje
                      odpowiedzialności zbiorowej i to, że widziałeś jednego matoła, który zachowuje
                      się jak samobójca, nie daje Ci najmniejszych podstaw do wnioskowania o
                      jakiejkolwiek większej grupie.
                      A jak tego nie jesteś w stanie zrozumieć, to ja już nie wiem, zapisz się do
                      przedszkola może?
                      • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:42
                        Nie jednego, a codziennie kilku się takich widuje... taka jest różnica. Z
                        jednego nie robiłbym afery...
                        • Gość: motocykilsta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 14:12
                          Chyba jakiś rowerzysta mocno tego pana kiedyś spedałował, skoro jeden jedyny tak
                          toczy pianę. Jedyny sprawiedliwy, czy jedyny złośliwy?
                    • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 14:04
                      W domu praktycznie tylko śpię, resztę dnia spędzam w pracy i podróżuję przez
                      całe miasto i autem i rowerem i szczerze jeszcze żaden rowerzysta nie spowodował
                      dla mnie zagrożenia (i niech cię zaboli jeszcze raz zmiana tematu - w
                      przeciwieństwie do kierowców, którzy zajeżdżają drogę aż miło).
                      Rowerzyści, nie rowerzyści, nie odpierają zarzutów? Jeśli tak to widzisz to
                      chyba masz klapki na oczach i 1 tor patrzenia jak koń. Jak mają ci udowodnić, że
                      znają przepisy? Rozwiązać jakiś test? Gdyby byli tacy ułomni w przepisach to
                      inęli by jak kaczki na odstrzale. To przecież kierowcy pierwsi zmienili temat z
                      budowy scieżek, na ułomność myślową rowerzystów i to jest niby dyskusja na temat?
        • gothmucha Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 10:02
          Gość portalu: Eee... napisał(a):

          > Są priorytety... a sezonowe fanaberie rowerzystów na pewno nie są wysoce
          > priorytetowe...

          Sezonowe fanaberie kierowców tym bardziej.

          tym bardziej kiedy oni tak nie przestrzegają przepisów.

          Kierowcy też nie przestrzegają. I co?
          • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:20
            Nudne są wasze argumenty... bo kierowcy nie przesterzegają to my nie będziemy
            gorsi i będziemy jeździć jak debile, a miasto niech da nam przywileje, żeby
            rozbić z siebie idiotów...
            Gratuluję argumentacji... jak widać na poziomie rowerzystów.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:31
              Na razie to jest Twój poziom argumentacji....
            • Gość: vice versa Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:36
              Poziom dyskusji zawsze sprowadza się do najniższego, a skoro ani jedni ani
              drudzy nie chcą się pogodzić to może umówmy się najlepiej na jakąś bójkę? :| Ja
              jestem bezstronny ale widzę, że to rowerzyści zostali zaatakowani - bo śmią
              czegoś żądać i od razu posypał się na nich grad wyzwisk czego to nie robią źle i
              jacy to nie są beznadziejni. rowerzyście więc chyba słusznie odbili piłeczkę
              pokazując, że nie tylko oni nie są święci ale widać że do niektórych nie dociera
              kompletnie nic.
              • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:39
                Ale dyskusja jest o rowerzystach, zatem jak najbardziej na miejscu jest
                rozliczanie ich zachowania na drodze i korzystania z tego co już dostali.
                No chyba nie liczysz, że w dyskusji o rowerzystach będziemy krytykować
                rowerzystów. Tak się składa, że rowerzyści na drodze stwarzają baaaaaardzo dużo
                niebezpieczeństw i trzeba im to uświadomić, za każdym razem kiedy, żądają więcej
                przywilejów.
                Nie pokarzą, że potrafią respektować przepisy i korzystać z nadanych im
                przywilejów, to wtedy można się zastanowić czy jest sens iść na jakiekolwiek
                ustępstwa.
                Moim zdaniem, łącznie z masą krytyczną, rowerzyści na każdym kroku pokazują brak
                podstawowej kultury i umiejętności bezpiecznej jazdy, zatem niech najpierw
                nauczą się tego, a dopiero potem proszą o więcej.

                Proste? Banalne... Tylko czemu tak niektórym to ciężko załapać. Czy Ty kupujesz
                ledwo raczkującemu bobasowi wyczynowe łyżwy, czy starasz się najpierw go nauczyć
                chodzić?
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 15:42
                  > Ale dyskusja jest o rowerzystach, zatem jak najbardziej na miejscu jest
                  > rozliczanie ich zachowania na drodze i korzystania z tego co już dostali.

                  Nie - dyskusja jest o pracy ZDiT...

                  > No chyba nie liczysz, że w dyskusji o rowerzystach będziemy krytykować
                  > rowerzystów. Tak się składa, że rowerzyści na drodze stwarzają baaaaaardzo
                  > dużo niebezpieczeństw i trzeba im to uświadomić, za każdym razem kiedy,
                  > żądają więcej przywilejów.

                  Masz jakąś obsesję na temat jakiś mitycznych przywilejów?
                • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:53
                  Jasne, że wytykanie błędów jest bardzo potrzebne i pomaga. Ktoś może czegoś nie
                  wiedzieć, zapomnieć, ale czy to uprawnia do obrażania i wyśmiewania, a tym
                  bardziej blokowania rozwoju infrastruktury? Zaczęło się od tego, że olaboga ile
                  to pieniędzy potrzeba, wyjaśniono że tak naprawdę niewiele, potem zarzucono że
                  rowerzyści to nie znają zasad i są w ogóle prosto z dzikiego buszu. Niektórzy
                  owszem, ale czy tylko oni? okazało się, że nie. Ale widzę, że jak ktoś wyszedł z
                  założenia że rower to zło, to już koniec i basta i wszystkich powinniśmy
                  najlepiej zamknąć.
                  Ludzie pokazujmy co jest nie tak ale konstruktywnie, po przemyśleniu i miło, bo
                  obrażanie i wyśmiewanie kompletnie nic nie zmieni!
                  • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:39
                    Jakiego blokowania infrastruktury... niech najpierw nauczą się korzystać z tego co jest.
                    A jak ja zamiast ścieżek rowerowych powiem, że wolę remont ścieżek spacerowych w parkach, to trzeba wszytko rzucić i już ścieżki robić...
                    Jeżeli chodzi o infrastrukturę w tym mieście to właśnie jest jeszcze dużo więcej ważniejszych rzeczy niż sezonowe ścieżki rowerowe, z których i tak mnóstwo rowerzystów nie umie korzystać.

                    Prawda jest tak, że osobiście wolałbym, żeby w mieście było jak najwięcej ścieżek rowerowych i na nich rowerzyści, żeby ograniczyć niebezpieczeństwa na jezdniach. Ale zrozumcie że zaległości z 30 lat (we wszystkich dziedzinach) nie da się nadrobić w 5 lat, do tego przedłożyć dziedzinę, która jest ściśle sezonowa (góra 4-5 miesięcy w roku). Wy byście chcieli wszytko i na raz... trochę się zrobiło, ale jak widać, to też jest źle...
                    A ja do tego mówię... zanim zaczniecie szaleć na rowerach pomyślcie nad swoim bezpieczeństwem i tym jak zachowywać się i na drogach i na ścieżkach rowerowych, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
                    • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:44
                      > A jak ja zamiast ścieżek rowerowych powiem, że wolę remont ścieżek spacerowych
                      w parkach,

                      To już Twój problem.

                      > Ale zrozumcie że zaległości z 30 lat (we wszystkich dziedzinach)
                      > nie da się nadrobić w 5 lat,

                      Owszem, da się.

                      > Wy byście chcieli wszytko i na raz..

                      Tak. Zwłaszcza przestrojenie sygnalizacji świetlnej tak, by dostosować ja do
                      potrzeb rowerzystów to taka straszna inwestycja, która zeżre trzy budżety miasta
                      i nie może być zrobiona "na raz"

                      > A ja do tego mówię...

                      To sobie mów. Do piszących tu rowerzystów akurat tego mówić nie musisz, bo
                      doskonale zdają sobie z tego sprawę. A jeśli oczekujesz, że tutejsi będą
                      nawracać na przepisową jazdę innych napotykanych na drodze, to ja oczekuję od
                      Ciebie tego samego w stosunku do kierowców łamiących przepisy.
                      • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:46
                        Zatem skomlenie rowerzystów o zmiany... to też ich problem i nich sobie radzą sami.

                        A jeżeli twierdzisz że da się 30 lat nadrobić... to powodzenia.
                        I czemu niby sygnalizację dopasowywać do rowerzystów, którzy i tak sezonowo
                        jeżdżą? W życiu... sygnalizacja powinna być tak zestrojona żeby ruch
                        rozładowywać... Zresztą koleżko, może nie wiesz, ale co raz więcej jest
                        "inteligentnych" sygnalizacji na skrzyżowaniach, które reagują na ruch i
                        dopasowywują zmiany świateł, do ruchu, a nie do rowerzystów.
                        • Gość: as Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 14:43
                          te "inteligentne" skrzyżowania już nie raz pokazały ile są warte, zwłaszcza poza
                          szczytem, gdy (pal licho rowerzystów bo sobie jakoś poradzą) motocykliści
                          sterczą jak kołki bo są za mali i ich "inteligencja" sygnalizacji nie dostrzega.
                          No ale to przecież też sezonowcy więc "mamy ich w d.." Nikt nie chce zielonej
                          fali dla rowerów bo jedni jeżdżą wolniej inni szybciej, chodzi tu o kompletnie
                          idiotyczne światła jak choćby na włókniarzy / zielona gdzie rowerzysta musi
                          stawać niekiedy po 3 razy, żeby przejechać na zielonym od aleksandrowskiej -
                          pierwszy sygnalizator przed skrecajacymi w prawo (bez czujnika więc ok).
                          Przejedziesz go, kolejne światła, czekanie na czerwonym (sygnalizacja na dotyk)
                          - zapala się dopiero w kolejnym cyklu po dotknięciu, mimo iż auta długo stoją w
                          100% na czerwonym, przejadą i dopiero zielone dla pieszych i rowerów; przejazd
                          przez tory i znów czerwone i znów dotyk i czekanie cały długi cykl, rowery
                          stoją, piesi przesiadający się na autobus, tramwaj, biegną co sił na czerwonym
                          byle zdążyć, bo i tak ci co by mieli jechać zieloną stoją daleko na czerwonym.
                          Czasem się uda, że ktoś przed nami wciśnie guzik i jakoś da się przejechać na 2
                          razy (o ile uda się minąć rowery z przeciwka przed zasłaniającymi pół ścieżki
                          krzakami). I tak na KAŻDYM większym skrzyżowaniu. Reasumując rowerzyści nie chcą
                          zielonego kosztem aut, tylko "nieinteligentnego" zielonego gdy auta i tak mają
                          długie czerwone (nawet bez zielonych strzałek!).

                          Czy to jest naprawdę takie skomplikowane?
                    • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 14:27
                      ale nikt nie chce kłótni i zagarniania całej puli, czy tego naprawdę nie
                      doczytałeś? Jakaś grupa podsuwa tanie i skuteczne pomysły władzy na usprawnienie
                      miasta (co powinni sami wymyśleć) to coś złego? Każdy zwolennik ścieżek pisze
                      tu, że równolegle powinny być rozwijane inne sektory - a zwłaszcza te dla
                      niepełnosprawnych, którzy są praktycznie uwięzieni w domach w tym mieście.
                      Wariaci są wszędzie bo to też wynik tego 30letniego zacofania ale czy przez to
                      mają cierpieć inni?? Jeżdżę rowerem od wielu lat regularnie i nigdy nie miałem
                      wypadku, nigdy nikt przede mną nie musiał ostro hamować, chyba na mnie nawet
                      nigdy nikt nie zatrąbił, za to ja w wielu przypadkach powinienem to zrobić ale
                      potrafię głupszemu ustąpić i nie życzę sobie by wrzucano mnie do 1 worka z
                      jakimiś wariatami.
                      Wsiądź od niechcenia na rower pojeździj po ścieżkach i policz ilu jeździ
                      zdroworozsądkowo a ilu jak pan i władca miasta. Zza szyby auta tego
                      sprawiedliwie nie osądzisz.
        • Gość: JAcek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 10:58
          Priorytetem są pewnie według ciebie (zapewne kierowcy) - drogi samochodowe? :D
          żałośni ludzie po każdej stronie barykady myślą tylko i wyłącznie o swoich
          dupach. Kłócić się o takie pierdoły to żałosne! To, że ZDiT woli "poremontować"
          drogi zamiast zrobić jakieś ścieżki to oczywiste - ile mogą zarobić na mało
          niszczącej się ścieżce, a ile na ciągłych naprawach tandetnych dróg? Czy
          rowerzyści naprawdę wymagają tak wiele?? czy więcej rowerzystów na dobrych
          ścieżkach naprawdę utrudni ruch kierowcom aut? a pierniczenie o nie dawaniu nic
          bo niektórzy nie przestrzegają jakichś tam przepisów jest totalnie idiotyczne.
          Idąc tym tropem nie powinno być w ogóle dróg ani chodników, bo ani kierowcy ani
          piesi z pewnością nie poruszają się nawet w 50% tak jak nakazuje kodeks.
          • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 14:23
            MYŚL!!!
            Rowerzyści wołają o ścieżki, a całe mnóstwo i tak jeździ po jezdniach, wzdłuż
            których są ścieżki... wytłumacz zatem sens budowanie ścieżek dla matołków.
            Czy swojemu dziecku które interesuje się samochodzikami, kupujesz lalkę żeby go
            uszczęśliwić?
            MYŚL!!!
            • Gość: MYŚL!!! Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:40
              Ty też myśl i PATRZ jeśli w ogóle ruszasz się z domu ile osób jest na ścieżce a
              ile na jezdni (jeśli jest obok ścieżka) uwierz, że to żadna frajda jechać
              rowerem po drodze.
              • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:41
                To czemu tacy są? I tak chętnie się pchają na Włókniarzy?
                I wcale to nie jest 1 na 100... to na pewno więcej... może nie dużo ale więcej.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 15:44
                  > To czemu tacy są? I tak chętnie się pchają na Włókniarzy?

                  A czemu są złodzieje?

                  Rozumiesz, że jest to zupełnie inna kwestia - to jest dokładnie tak samo jak ze
                  złym parkowaniem. Po prostu policja powinna interweniować - w obu tych przypadkach.
                  • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:49
                    A co zrobi policja?

                    Rowerzysta nie ma dokumentu stwierdzającego znajomość przepisów, więc jak od
                    niego je egzekwować? Nie można mu wlepić punktów, żeby na przyszłość się
                    zastanowił bo straciłby taki dokument. Nie ma żadnego rejestru czy rowerzysta po
                    raz pierwszy popełnia wykroczenie.
                    Rowerzysta by się i tak pewnie wywinął i dostał minimalny mandat albo pouczenie.
                    A jak niby wyegzekwować konieczność sygnalizowanie zmiany pasa czy skrętu od
                    rowerzystów... na pędzących kierowców są fotoradary.

                    Nie ma kart rowerowych, praw jazdy na rower, nie ma jak egzekwować od
                    rowerzystów znajomości przepisów, czy kar... więc nasyłanie na rowerzystę
                    policji to jest fikcja.
                    Zanim jakiekolwiek miasto coś da rowerzystom, państwo powinno dać co najmniej
                    kilka uchwał, które by pozwoliły lepiej panować na rowerzystami i pozwalać
                    zmuszać ich do przestrzegania przepisów.
                    Do tego koniecznie, każdy rowerzysta który korzysta z jezdni (nie ze ścieżki
                    rowerowej) powinien, posiadać obowiązkowe OC.
                    O... najpierw prawo zmienić i przepisy, a potem dawać przywileje...
                    Dziwne że rowerzyści tak walczą o swoją wygodę, ale już nie o bezpieczeństwo, bo
                    powiedzmy sobie szczerze... żądania rowerzystów dotyczą tylko ich wygody, a nie
                    bezpieczeństwa.
                    • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:48
                      > A co zrobi policja?

                      No ja nie wiem, zawsze możesz dla pewności wysłać trzy esemesy z każdą odpowiedzią:
                      ---> 1. Wystawi mandat.
                      2. Zatańczy kankana trzymając w zębach magnetofon szpulowy
                      3. Odpali racę sygnalizacyjną.
                      • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:50
                        Ty chyba czytać nie umiesz i myślenie jest Twoją najsłabszą stroną...
                        Mandat jest jedyną i ostateczną formą karania rowerzystów, z której niemal
                        zawsze się wykpią. Ja mówię o właśnie stworzeniu takiego prawa, które pozwalało
                        by nie tylko finansowo karać rowerzystów, ale przede wszystkim na drodze
                        wyrównać ich obowiązki z kierowcami samochodów (prawo jazdy, OC, aktualny
                        przegląd roweru - do poruszania się po jezdni).

                        MYŚL a nie pajacujesz...
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 09:15
                          > Mandat jest jedyną i ostateczną formą karania rowerzystów,

                          Niektórzy uważają mandat jako przywilej.... Inaczej sprawa kierowana jest do
                          sądu grockiego.
                          • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 09:40
                            Sąd GROCKI to był w czasach jak ludzie mieszkali w grotach
                        • Gość: as Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 15:11
                          Te myślący, przypomnij sobie z podstawówki (jeśli skonczyłeś), że jest takie coś
                          jak inicjatywa ustawodawcza i skoro tak tego pragniesz i masz tak genialne
                          pomysły, przekonaj do nich innych, zbierz podpisy i do sejmu. Co w tym trudnego??
                    • Gość: Rowerzysta Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 15:08
                      Mylisz się bo ja jako rowerzysta jestem w 100% za jakimś rozsądnym rejestrem
                      wykroczeń i kontrolą, zakazami jazdy dla tych co przepisy nagminnie łamią.
                      Punktów nie ma (choć być powinny) ale nie gadaj, że są tacy bezkarni, bo za
                      wykroczenia mają ustawowe mandaty (podobnie jak piesi), a dokumentem jest dowód
                      osobisty (lub konieczność posiadania karty rowerowej przed 18). Jeśli rowerzysta
                      zostanie przyłapany na wykroczeniu jest karany na podstawie dowodu - jeśli go
                      nie ma powinien zostać zabrany na komendę i "sprawdzony". Co do znajomości
                      przepisów jestem za tym, by wszyscy użytkownicy jakichkolwiek pojazdów
                      przechodzili okresowe testy znajomości przepisów, bo czy i wszyscy kierowcy z
                      długim stażem tak namiętnie sprawdzają nowelizacje? Oczywiście pierwsze
                      sprawdzenie wiedzy powinni przejść i rowerzyści - i mieć to odnotowane w jakimś
                      rejestrze w celu ewentualnej kontroli, bo wożenie nadmiaru dokumentów na rowerze
                      nie jest dobrym pomysłem. Ubezpieczenie? Przecież zgodnie z prawem rowerzystę,
                      czy pieszego, który ewidentnie spowoduje wypadek/kolizję można pozwać do sądu
                      cywilnego i walczyć o odszkodowanie, to skąd weźmie na to środki to już jego
                      problem (najwyżej zapuka komornik), a zmuszanie do płacenia obowiązkowych
                      składek kompletnie zlikwiduje rowery, a ich posiadaczy rzuci do aut lub
                      autobusów co na pewno w niczym nie pomoże. OC aut daje większą gwarancję ale co
                      jeśli ktoś się uprze, że nie jego wina i koniec? nawet mimo twardych dowodów i z
                      takim trzeba będzie toczyć batalię w sądzie.

                      Nie walczą o bezpieczeństwo?! Czy chęć jazdy po ścieżce a nie po jezdni nie jest
                      walką o bezpieczeństwo? Czy opłaty zapewnią bezpieczeństwo? Przepisy i kary
                      powinny być bardziej egzekwowane ale nie popadajmy w skrajności!
                • Gość: aaaaa Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:59
                  No to nie wiem, rozjedź tych nieprzepisowych albo dzwoń po policję jak tylko
                  widzisz kogoś na rowerze na drodze przy ścieżce i niech go "mandatują" i daj już
                  na luz. Czy jak wozisz się tym swoim autem to żaden kierowca nigdy nie zajedzie
                  ci drogi (zwłaszcza na tej włókniarzy)? Czy żaden pieszy nie wlezie ci na drogę?
                  Jesteś zapewne i kierowcą i pieszym, więc mam ciebie też uważać za tego typu
                  wariata?
                  • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 16:53
                    Zrozum... ja wiem jakie grzechy mają kierowcy i nic ich nie usprawiedliwia, ale
                    są unormowania prawne, które wymuszają na nich znajomość przepisów i ewentualnie
                    kary, zabronienie kierowania pojazdami... mają obowiązek posiadania
                    ubezpieczenia, na wszelki wypadek, coroczne przeglądy pojazdów, co rusz na
                    kierowców powstają nowe baty żeby ich poskromić... walczy się z tym. A
                    rowerzyści... święte krowy nie znający przepisów, bo nawet nie muszą i nie ma
                    sposobu żeby to od nich egzekwować.

                    Chcecie przywilejów... najpierw dostosujecie się do tego co jest.
                    • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:49
                      święte krowy nie znający przepisów, bo nawet nie muszą i nie ma
                      > sposobu żeby to od nich egzekwować.

                      No właśnie. Dlatego trzeba koniecznie wprowadzić Prawo Chodzenia dla pieszych,
                      bo jak pieszy spowoduje wypadek, to nie zna przepisów, nie można mu wlepić
                      punktów i w dodatku nie ma oc.
                      • Gość: Eee... Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:55
                        Matołku czy do Ciebie nic nie dociera? Czy Twój mózg chociaż odrobinę pracuje?
                        Cały czas mówię o zwiększeniu obowiązków wobec rowerzystów, którzy chcą poruszać
                        się po jezdni (na ścieżkach niech chociaż kartę rowerową mają i spoko).
                        Rowerzysta na jezdni obowiązkowo:
                        - prawo jazdy
                        - ubezpieczenie OC
                        - aktualny przegląd roweru (rower do poruszania się po jezdni obowiązkowo
                        wyposażony w lusterka i światła)
                        Żadnego jeżdżenia po jezdni lebieg które ledwo co pedałują i nie wiedzą jak się
                        skręca.
                        • Gość: hahha Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 11.06.10, 15:15
                          A może frytki do tego?

                          Może byłbyś trochę rzeczowy, gdybyś nie obrażał innych. Tak każdy na starcie
                          traktuje twoje wypowiedzi jak gó..., omija je.
    • Gość: biker Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 19:50
      Proponuję zacząć od zaraz od drobiazgów - wycięcie gałęzi krzaczorów skutecznie
      utrudniających przejazd ścieżką na Al. Włókniarzy między A. Struga a Karolewską.
      • Gość: Popieram Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 11:05
        Popieram w 100%!!! Gałęzie wchodzą tam już nawet na chodnik za ścieżką! podobnie
        jest przy przejeździe przez ul. Zieloną - przy samych światłach. Ile czasu i
        energii zajmie wycięcie gałęzi na długości kilku metrów? Przed Struga nie da się
        już kompletnie jechać po ścieżce, a gdy dojdzie do kolizji to oczywiście będzie
        wina rowerzysty bo nieprzepisowo jechał poza ścieżką.
        • Gość: Roastron To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:14
          Bo przecież nic na utrzymanie dróg w mieście nie płacicie !
          • Gość: ŻydMasonCyklista Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:08
            > Bo przecież nic na utrzymanie dróg w mieście nie płacicie !

            Owszem płacą. Bądź tak miły i sprawdź z czego pochodzą przychody budżetu miasta,
            a potem rozsiewaj swoje rewelacje.
            • Gość: Roastron Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:40
              Miedzy innymi z podatku w paliwie !!!!! a skąd wiesz gdzie Oni płacą
              podatki, może tam skąd przyjechali na rowerach ?
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:02
                Ale podatki z paliwa idą do innej jednostki, nie budzetu gminy....
              • Gość: Chiński Cesarz Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:51
                > Miedzy innymi z podatku w paliwie !!!!!

                A ja jestem Chiński Cesarz. Jak w budżecie gminy znajdziesz pieniądze z podatków
                zawartych w paliwach, to przy okazji wyprodukuj z wody prąd elektryczny.
                • Gość: Eee... Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 06:57
                  LOL... to żeś palnął.
                  Chyba nie widziałeś w życiu hydroelektrowni... poza tym z wody (z ruchu wody)
                  można pozyskiwać prąd na kilka sposobów.

                  Tak to jest jak matołki starają się zabłysnąć czymś wyjątkowym... Chiński Cesarz
                  - LOL a taki zacofany.
                  • Gość: MYŚL!!! Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: 212.160.191.* 11.06.10, 15:18
                    To żeś palną, że myślisz. Wyzywasz innych a nie umiesz przeczytać ze
                    zrozumieniem, że cesarz pisał o produkcji prądu z wody, a niej ruchów! nie
                    umiesz czytać? i czemu nie ustosunkwałeś się do pieniędzy z paliwa?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 15:50
                      Tak żartując mozna by powiedzieć, że da się zrobić paliwo z wody, ale musi być z
                      odpowiedniej zatoki :P
          • Gość: Jacek Re: To się zbierzcie we dwóch i obetnijcie !!! IP: 212.160.191.* 10.06.10, 12:34
            Bardzo chętnie, tylko podaj najpierw gdzie parkujesz swoje cudowne auto to
            podrzucę ci wokoło niego te gałęzie. Uwierz, że gdybym miał jakąś porządną
            wykaszarkę do gałęzi (czym ZDiT z pewnością dysponuje) to sam bym tam pojechał i
            to zrobił - choć ZDiT, który zgarnia kasę za utrzymanie ścieżek ma taki psi
            obowiązek. I czy ktoś wymaga przykaszania listków? Zjedź na chwilę i zobacz na
            własne oczy jak to wygląda to może przestaniesz psioczyć bez sensu.
            I zrozum, że naprawdę nie jesteś jedynym chlebodawcą ekip porządkowych, o dziwo
            wielu rowerzystów też ma auta, które opłaca tak samo jak ty i tak samo płaci
            podatki, składki, itp. więc i oni mają prawo domagać się polepszenia
            bezpieczeństwa i komfortu.
    • Gość: Rurke Panie Macieju ze ZDiT :) IP: 109.243.113.* 09.06.10, 19:53
      Jeśli Pana zdaniem się nie da, to proponuję zmienić pracę.
      Długo będę musiał czekać na Pana rezygnację?
      Czy ciepła posadka jest aż tak miła...
    • Gość: a oczywiscie, najwazniejsze sa AUTA IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 20:18
      • Gość: jezdziec Re: oczywiscie, najwazniejsze sa AUTA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:47
        nie są najważniejsze auta,ale wy cykliści nauczcie się myślec!!!
        • Gość: a Re: oczywiscie, najwazniejsze sa AUTA IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 22:06
          Nie jestem cyklista
          • Gość: jezdziec Re: oczywiscie, najwazniejsze sa AUTA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:35
            ok -rowerzysta
    • Gość: 2 w 1 Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 20:24
      Panie Winsze - "palec i główka to szkolna wymówka". Jak się nie chcę
      to się nie da. Czy w mieście Łodzi nic się nie da? Otóż da się tylko
      trzeba chcieć.

      Proszę pamiętać, że ułatwiając życie rowerzystom ułatwia Pan życie
      mieszkańcom Łodzi i samej Łodzi - mniej samochodów, mniej korków na
      ulicy, łodzianie zaczną się ruszać, Łódź będzie czystsza itd, itp.
      Wydaje mi się że jest jednaj zdecydowanie więcej za niż przeciw.
      Dlatego bardzo proszę wziąć sobie to pod uwagę.
    • Gość: A. Malecki ZDiT: BRAWO!!! IP: 77.252.223.* 09.06.10, 20:27
      BRAWO!!! naraszcie rozsądny glos ze strony ZDiT. Pan Winsche
      wreszcie powiedział "nie" terroryzmowi grupki rowerowych krzykaczy.
      Nawet ich tuba - łódzka GW tutaj nie pomoże. Dyrektor wyciągnął
      jednak rękę i zaproponował pewne rozwiązania, o których jazgot jest
      już od dawna. Zresztą chyba niepotrzebnie. W każdym razie pozostaje
      mieć nadzieję, że wreszcie pieniadze będą wydawane w tym miescie na
      potrzebne, strategiczne dla miasta inwestycje, a nie na BZDURY! Krok
      w odpowiednim kierunku został już zrobiony...
      • Gość: korek uliczny-Krk Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.2-0.pl 09.06.10, 20:45
        panie Kolego!
        nie jestem na codzień rowerzystą, raczej poruszam się przy pomocy tzw.korków
        ulicznych codziennie po Krakowie, jednak czy tędy droga ku rozwojowi miasta?
        nowoczesne panstwa rozwijaja infrastrukturę rowerową więc czemu Łódź ma pozostac
        zasyfionym zaściankiem gdzie nieszczęśliwi ludzie w swoich blaszanych puszkach
        marnują bezcenne godziny życia gnijąc w korkach. panie kolego, pomyślunku i
        szerszego spojrzenia na rzeczywistosc życzę.
        • Gość: jezdziec Panie Kolego!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:39
          zróbmy wszystkim dobrze!
        • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 10:47
          ściekiem ?? większość miasta o które toczy się walka z rowerzystami
          to ulice centrum gdzie jest stara zabytkowa zabudowa a wiadomo że
          kiedyś budowano raczej wąskie ulice z wąskimi chodnikami. raptem
          kilka ulic umożliwia wytyczenie ścieżki rowerowej. a dodatkowe
          wydzielanie pasa drogi dla rowerów?? przecież to zatka miasto jeszcze
          skuteczniej niż te szczątkowe roboty drogowe toczące się w Łodzi.

          co do bezpieczeństwa
          nie raz widziałem jadąc Zachodnią/Kościuszki jak to biedny rowerzysta
          jedzie prawie środkiem pasa a jak mu zwrócisz uwagę to ma odpowiedzi
          dwie ... "dziury" albo co gorsza "sp....j". A może by tak użyć tej
          cholernej piotrkowskiej a nie pchać się w największy korek ale po co
          i tak będzie wina kierowcy.
          • Gość: pas drogii?? Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.191.* 10.06.10, 11:10
            Wydzielenie pasa jezdni dla rowerzystów? Kto kiedykolwiek w tym mieście tak
            powiedział? Czy ktokolwiek kiedyś chciał zagarnąć pas jezdni dla rowerów?!? :/
            Komentarz traktuję jako totalną żenadę napisaną przez nie znającego w
            najmniejszym stopniu problemu krzykacza.
            • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 13:53
              cyt za artykułem:
              Wojciech Makowski, fundacja Fenomen: - (...)o. I trzecia sprawa -
              uspokojenie ruchu w centrum miasta. Wydaje się, że nie doczekamy się
              tam wydzielonych pasów dla rowerów, więc uspokojenie wydaje się
              najlepszym rozwiązaniem.

              nie doczekają się ale pewnie by chcieli. ciekawe kto wychodzi tu na
              krzykacza.
              • Gość: Chiński Cesarz Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 17:56
                I trzecia sprawa -
                > uspokojenie ruchu w centrum miasta. Wydaje się, że nie doczekamy się
                > tam wydzielonych pasów dla rowerów, więc uspokojenie wydaje się
                > najlepszym rozwiązaniem.
                >
                > nie doczekają się ale pewnie by chcieli. ciekawe kto wychodzi tu na
                > krzykacza.

                No to:
                1. W Europie Zachodniej (głupiej, biednej i ogólnie niepostępowej) to sami
                krzykacze muszą być (np.:
                img236.imageshack.us/img236/9307/p1080004ky4.jpg )
                2. Pas dla rowerów, to trochę co innego niż "pas jezdni" Zasadniczą różnicą jest
                jego szerokość stanowiąca pochodną szerokości roweru i samochodu
      • Gość: psychosasza Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 94.254.228.* 09.06.10, 20:46
        to nie jest miasto dla młodych ludzi
        • gothmucha Re: ZDiT: BRAWO!!! 10.06.10, 10:05
          Gość portalu: psychosasza napisał(a):

          > to nie jest miasto dla młodych ludzi

          To nie jest kraj dla starych ludzi.
          Ani dla nikogo, kto nie wozi tyłka samochodem wszędzie, gdzie się da.
          • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 11:02
            znaczy wytłuc wszystkich ludzi starych i kierowców?? do tego żydów i
            wiewiórki??
            wole żeby to był kraj ludzi rozsądnych i myślących a nie egoistycznych
            krzykaczy.
            • grego-riuss Re: ZDiT: BRAWO!!! 10.06.10, 11:34
              > wole żeby to był kraj ludzi rozsądnych i myślących a nie egoistycznych
              > krzykaczy.

              Kim według ciebie jest ten rozsądny i myślący obywatel? Kierowca jednoosobowego
              samochodzika wożący wszędzie swój tyłek i 4 lub 5 pustych miejsc?
              • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 14:07
                tego nie powiedziałem a nawet jeżeli to co jeżeli będę miał chęć
                jechać nawet busem i miałbym 16 wolnych miejsc to gó... powinno Cię
                to obchodzić. może jadę po ludzi których mam przewieźć? jadę sam
                samochodem może po drodze już wysadziłem dzieci do szkoły a żonę do
                pracy?
                widzę że mam do czynienia z ekofaszystą który by wszystkich wsadził
                na rowery albo do komunikacji miejskiej.

                zastanów się nad tym:
                1. czy każdemu zdrowie pozwala jeździć rowerem.
                2. czy jeżeli np.: mnie stan zdrowia nie pozwala a stać mnie na
                samochód to jakim prawem zabraniasz mi nim jeździć nawet jeżeli jadę
                sam
                3. Czy każdy lubi docierać do pracy spocony po przejechaniu 15 km
                (12,9 w linii prostej) czyli w obrębie miasta.
                4 jak się ma teraz twoja wizja rozsądnego i myślącego człowieka.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:34
                  > widzę że mam do czynienia z ekofaszystą który by wszystkich wsadził
                  > na rowery albo do komunikacji miejskiej.

                  Nie - co najwyżej masz do czynienia z człowiekiem, który patrzy na całość
                  problemu. Do centrum wszyscy nie wjadą..... Tak ma ono swoje ograniczenia.
                  Zauważono to już w krajach cywilizowanych. Dlatego tam ogranicza się ruch w
                  centrum wprowadzając alternatywne środki transportu. To działa w obie strony,
                  ten kto nie musi nie jedzie do centrum, ten kto musi nie stoi w duzych korkach...
                  • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 14:46
                    no to zacznijmy od ograniczeń a nie jak na wcześniej proponował pan
                    gregorius czy jak mu tam od strzelania do "wiewiórek".

                    PS bywałem w krajach cywilizowanych i szczerze mam nadzieje że
                    ograniczenie ruchu w centrum miast będzie jedną z niewielu rzeczy
                    którymi będziemy się wzorować.
                    • Gość: Chiński Cesarz Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:04
                      > PS bywałem w krajach cywilizowanych i szczerze mam nadzieje że
                      > ograniczenie ruchu w centrum miast będzie jedną z niewielu rzeczy
                      > którymi będziemy się wzorować.

                      Z cyklu "uważam, że kremówki to pyszne ciastka, tyle, że nie robiłbym ich z
                      kremem to wtedy byłaby z nich świetna zupa".
                • Gość: Boże Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:47
                  Z deszczu pod rynnę. Jeśli się kogoś atakuje to trzeba liczyć się z kontratakiem
                  - zwłaszcza jak ma się argumenty z ... Nikt nikogo nie zmusza, nie nakazuje ani
                  nic takiego, tylko po prostu w imieniu jakiejś grupy prosi o coś co nikomu nie
                  zaszkodzi a pomoże wielu. Każdy rowerzysta kiedyś się zestarzeje, może zachoruje
                  i też wsiądzie do samochodu, ale wtedy chyba milej mu będzie pojechać swobodniej
                  obok rowerzystów na ścieżce niż toczyć się mozolnie wśród "rowerzystów" w
                  samochodach. Jeśli chce się tylko dogryzać to żadna strona nic nie zyska a tylko
                  straci. Więc radzę ochłonąć, wsiąść do auta, jechać, żyć i dać żyć innym (nawet
                  tym na rowerach).
                  • Gość: sander Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.172.* 10.06.10, 15:11
                    no i wracamy do początku ... gdzie zamierzasz wyznacz ścieżki rowerowe
                    na wąskich ulicach łódzkiego centrum?? pomyśl chwile, przypomnij sobie
                    jak "dużo" tam jest miejsca ...
                    • Gość: nie grzmisz Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:28
                      No z takim rozmówcą niestety ciężko zrobić krok naprzód. Czy ja wołałem o
                      ścieżkę przy każdej uliczce? zabieranie pasów jezdni, chodzików? może posądzisz
                      mnie jeszcze o chęć wyburzenia budynków dla ścieżki? Umiesz czytać ze
                      zrozumieniem? Domalowanie ścieżek na "szerokich chodnikach". O tym tylko mówiłem
                      i nie tylko o centrum ale o całym mieście - gdzie poza centrum chodniki są
                      znacznie szersze, auta jadą znacznie szybciej (i niech gnają ponad prawem nawet
                      100km/h) - będzie tania ścieżka rowery zjadą z jezdni na ścieżkę i auta nie będą
                      musiały zwalniać, a tak jazda rowerem po chodniku jest ZABRONIONA, więc skoro
                      jesteś takim przeciwnikiem ścieżek to proszę bez marudzenia, że ktoś przed tobą
                      toczy się 20km/h. Poza tym centrum rowerowo jest już całkiem nieźle
                      skomunikowane i jakoś się dało! Wcale dużo więcej ścieżek w ścisłym centrum w
                      większości nie potrzeba.
      • Gość: da.rek Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.retsat1.com.pl 09.06.10, 20:55
        strategiczne dla miasta inwestycje

        konkrety prosze a nie polityczny belkot..

        moim zdaniem jesli chodzi o poprawe komunikacji w sensie poruszania sie po mieście budowa infrastruktury rowerowej powinna być priorytetem.

        proponuje wychylić głowe z lodzkiego zascianka i zerknac jak sprawa poruszania sie po miescie wyglada np w berlinia albo londynie.. a calej holandii i danii nie wspominając..
        ppadkdlashdkjsaporuszaniaporuszania sie po miesci ewyglada e
        • Gość: Roastron Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:11
          Tylko w takim Berlinie czy Londku posiadają: kilka lini metra,
          kolejkę miejska,
          rozwinietą sieć komunikacji autobusowej i tramwajowej..... jeśli
          nie dość to: trasy szybkiego ruchu i obwodnice autostradowe miasta
          ect,ect,ect, i dlatego mają drogi rowerowe !!! a my co? MAMY MIEĆ
          ŚCIEżKI ROWEROWE ZAMIAST ???? PUK PUK PUK JEST TAM KTO ??? a poza
          tym u nas jest nieco inny klimat, i o tym też trzeba pamiętać !!!
          • Gość: ŻydMasonCyklista Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:11
            > MAMY MIEĆ ŚCIEżKI ROWEROWE ZAMIAST ????

            Nie.

            > a poza tym u nas jest nieco inny klimat

            Tak. Od berlińskiego różni się wprost nieziemsko. A co dopiero mówić o
            Sztokholmie czy Helsinkach.
            • Gość: Roastron Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:48
              W Reykjaviku też maja rowery, i co z tego ? dlaczego mamy przenosić
              rozwiazania skandynawskie czy "zachodnie" tak wybiórczo ?, tam sa
              zdecydowanie inne ogólne uwarunkowania i porównywanie "wprost" nie
              ma sensu !!!a u nas ? gdzie komunikacja z prawdziwego zdarzenia,
              normalne drogi, autostrady, parkingi w miastach ..... no dlaczego
              tego nie przenosimy, a mamy przenieść tylko ułatwienia dla rowerów,
              kosztem dyskryminacji innych? bo na naszych drogach żeby
              jednym "coś" dać, innym trzeba zabrać ! Tylko czy to o to chodzi?
              • Gość: Chiński Cesarz Re: ZDiT: BRAWO!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:02
                > W Reykjaviku też maja rowery, i co z tego ?

                I to z tego.

                > tam sa zdecydowanie inne ogólne uwarunkowania

                Z cyklu "jeśli fakty przeczą temu, co napisałem, tym gorzej dla faktów. Jakież
                to niesamowite "inne ogólne uwarunkowania" powoduja, ze w Szwecji jeździ się
                rowerem okrągły rok, a w Polsce 4-5 miesięcy. Konkretnie proszę.

                > a mamy przenieść tylko ułatwienia dla rowerów, kosztem dyskryminacji innych?

                1. Nie dyskryminacji, tylko ograniczania
                2. Owszem, to jest właśnie przeniesienie całościowego schematu myślenia.

                >Tylko czy to o to chodzi?

                Konkretnie, to chodzi o to, żeby miasto nie zbankrutowało.
      • gothmucha Re: ZDiT: BRAWO!!! 10.06.10, 10:03
        Gość portalu: A. Malecki napisał(a):

        > W każdym razie pozostaje
        > mieć nadzieję, że wreszcie pieniadze będą wydawane w tym miescie na
        > potrzebne, strategiczne dla miasta inwestycje, a nie na BZDURY!

        Taaa, np tunel pod marszałkami za 500mln zł
    • Gość: nicka Nie dla rowerów w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 20:57
      Nie zgadzam się z wiekszościa prezentowanych w tym wątku opinii.
      Moim zdaniem, w miescie tak zatłoczonym i zakorkowanym jak nasze,
      powinno się wprowadzic zakaz jazdy dla rowerów po drogach
      publicznych. Przynajmniej w centrum. Sorki, wiem ze to niepopularne,
      wiem ze spotka mnie zaraz wirtualny lincz itd. Za absurdalne uwazam
      jednak równorzędne traktowanie w XXI wieku cyklistów poruszających
      się z prędkością max 15 km na godzinę. Jeżdząc po mieście, a jeżdżę
      duzo, mam wrazenie, ze rowerzysci wychodzą z załozenia, że sa pod
      szczególną ochroną i że to kierowcy mają uważać na to gdzie i jak
      oni jadą. Myśleć za nich, gdzie dziura, gdzie kamień, gdzie woda,
      przy której nagle odbija prosto pod koła. Święte krowy. Wyprzedzasz
      ich z trudem na wąskiej ulicy, by po chwili zobaczyć, ze właśnie
      zrobili sobie skrót przez chodnik i znowu wjeżdżają przed maskę.
      A szczytem już jest jeżdzenie po ulicy, wzdłuż której jest scieżka -
      patrz włókniarzy czy mickiewicza, DNO!
      • Gość: a Re: Nie dla rowerów w mieście IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:30
        Rowery sie maja przyczynic do odkorkowania miasta wlasnie. Owszem, jest wielu ludzi, ktorym sarmacka dupa nie pozwoli przesiasc sie z samochodu na rower, ale sa tez tacy ktorzy to chetnie zrobia.
      • Gość: ja Re: Nie dla rowerów w mieście IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:32
        "Sorki", ale nie odpowiada mi Twoja pycha. Jestem kierowcą na co
        dzień, a w weekendy rowerzystą. Jak być się czuła jakbym Cię wrzucił
        do jednego wora z kierowcami, którzy są tępi, nie znają przepisów, a
        przy tym uważają się za mistrzów kierownicy?

        Prawda jest taka że wszystkim brakuje kultury, zarówno rowerzystom,
        pieszym i kierowcom aut. Dlatego pomyśl o sobie, a nie myśl o
        rowerzystach i zacznij od siebie, żeby to inni brali z Ciebie
        przykład i odpowiedz sobie na pytanie - ile Ty dziennie jako kierowca
        popełniasz wykroczeń? Policz sobie wszystkie zielona strzałki,
        przekraczanie prędkości, zakazy postojów, czerwone światła, i nie
        traktuj siebie jako "świętą krowę".
      • Gość: LoMe Re: Nie dla rowerów w mieście IP: *.smrw.lodz.pl 09.06.10, 21:33
        Kierowcy też nie są bez winy. Przykład ul. Łagiewnickiej i
        Sikorskiego gdzie kierowcy notorycznie ścieżkę rowerową traktują jak
        parking.
        Tak więc nie szukajmy belki w cudzym oku. Korzystajmy z ulic i
        ścieżek tak aby jedni nie utrudniali życia drugim.
        Poruszam się po Łodzi zarówno rowerem jak i smaochodem - i
        stweirdzam, że kretynów nie brak i u rowerzystów jak i kierowców.
      • Gość: jezdziec Re: Nie dla rowerów w mieście IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:42
        zróbmy wszystkim dobrze,ale dużo ostatnio jezdziłęm do Piły i muszę
        powiedzieć nie widziałem zadnego cyklisty by przejezdzał po
        przejsciu dla pieszych,wszyscy posłusznie zsiadają,więc można??
      • patsywojt Re: Nie dla rowerów w mieście 09.06.10, 22:35
        Rozumiem, że jak ci wszyscy rowerzyści przesiądą się do prywatnych samochodów to
        nasze wąskie ulice się odkorkują.
        Możesz mi to narysować?
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie dla rowerów w mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:27
        W centrach wielu cywilizowanych miast wprowadza się ograniczenia do 30 km/h dla
        wszystkich... Podszywasz wizje z połowy XX wieku pod wizje XXI wieku...
        Przespane pół wieku?
      • grego-riuss Ludzie, geniusz! Na v-ce prezesa ZDiT go dać! 10.06.10, 08:29
        Gość portalu: nicka napisał(a):

        > Moim zdaniem, w miescie tak zatłoczonym i zakorkowanym jak nasze,
        > powinno się wprowadzic zakaz jazdy dla rowerów po drogach
        > publicznych. Przynajmniej w centrum.


        Tak jest, geniuszu. Przesiądźmy się wszyscy do jednoosobowych samochodzików.
        Korki od razu będą mniejsze. Problemy z parkowaniem też znikną. Zwłaszcza w centrum.
      • gothmucha Re: Nie dla rowerów w mieście 10.06.10, 10:11
        Gość portalu: nicka napisał(a):

        > Moim zdaniem, w miescie tak zatłoczonym i zakorkowanym jak nasze,
        > powinno się wprowadzic zakaz jazdy dla rowerów po drogach
        > publicznych. Przynajmniej w centrum.

        I rozumiem, ze kolejne samochody pomogą rozwiazać ten problem?

        >Za absurdalne uwazam
        > jednak równorzędne traktowanie w XXI wieku cyklistów poruszających
        > się z prędkością max 15 km na godzinę.

        Zapraszamy do Berlina, Amsterdamu, kopenhagi, a nawet Gdańska - euroipejskich stolic absurdu.

        Jeżdząc po mieście, a jeżdżę
        > duzo, mam wrazenie, ze rowerzysci wychodzą z załozenia, że sa pod
        > szczególną ochroną i że to kierowcy mają uważać na to gdzie i jak
        > oni jadą.

        To ciekawe, bo jako kierowca mam identyczne spostrzeżenia... ale o innych kierowcach.

        Myśleć za nich, gdzie dziura, gdzie kamień, gdzie woda,
        > przy której nagle odbija prosto pod koła.

        Widzisz, wedle wskazówek Komendy Wojewódzkiej Policji rowerzysta powinien jechać tak, żeby nie jechać slalomem, a więc w odległości ok. metra od krawężnika, żeby nie omijać co chwilę dziur, studzienek etc. - a kieroca samochodu ma obowiązek wyminąć rowerzystę w odległości co najmniej metra. Jeśli nie może, bo np z naprzeciwka jedzie inny samochód, to kierowca musi poczekać i wyprzedzić dopiero kiedy ma u temu warunki - nie nauczyli cię tego na kursie na prawo jazdy?

        Święte krowy. Wyprzedzasz
        > ich z trudem na wąskiej ulicy, by po chwili zobaczyć, ze właśnie
        > zrobili sobie skrót przez chodnik i znowu wjeżdżają przed maskę.

        Och. I w tym momencie zmieniasz się w Hulka :D

        > A szczytem już jest jeżdzenie po ulicy, wzdłuż której jest scieżka - > patrz włókniarzy czy mickiewicza, DNO!

        Dla mnie szczytem jest jeżdżenie i parkowanie samochodów na chodniku.
      • Gość: zgoda Re: Nie dla rowerów w mieście IP: 212.160.191.* 10.06.10, 11:17
        Oczywiście powinien być zakaz jazdy rowerami po ulicach centrum - ale w zamian
        powinny być do tego wydzielone choć wąskie pasy na ścieżkach dla rowerów.
        Zgadzam się, że za jazdę po jezdni wzdłuż istniejącej ścieżki policja powinna
        egzekwować wysokie kary ale na miłość boską zrozum, że poza nimi nie każdy
        człowiek ma samochód i nie każdy może z różnych względów wygodnie siedzieć
        ruszając jedynie prawą stopą i co jakiś czas rękami, więc jeśli nie ma
        alternatywy to po czym ma przejechać? A że ktoś skraca sobie trochę drogę? Co w
        tym złego gdy jest to bezpieczne? wiedz, że poza autem istnieje większe
        natężenia zmęczenia i jeśli ktoś może stara się je minimalizować.
    • Gość: cmr Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.4web.pl 09.06.10, 21:07
      Nie jestem może jakimś nawiedzonym rowerzystą, ale fakt - po Łodzi ciężko
      jeździ się samochodem. Tylko, że w jednym ten pan ma rację - rowerzyści NIE są
      najważniejsi. Może najpierw warto zając się przepustowością śródmieścia,
      budową parkingów, wymianą nawierzchni, a potem martwmy się o ścieżki rowerowe.
      Myślę, że zdecydowana większość mieszkańców bardziej martwi się o to żeby w
      miarę szybko i bezpiecznie dostać się do pracy i z powrotem, a drogi dla
      rowerów to dla nich kwestia drugorzędna. Oczywiście, można robić więcej, ale
      wszystko po kolei.

      A z drugiej strony mam już dość rowerzystów, które jeżdżą jak święte krowy i
      nie patrzą na ludzi. Najbardziej widać to przy Smutnej i Palki, gdzie
      rowerzyści nagminnie jeżdżą po chodnikach (mimo, że są tam porządne ścieżki
      rowerowe) i jeszcze mają pretensję do pieszych, że im pod koła wchodzą.
      • Gość: a Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:33
        > Może najpierw warto zając się przepustowością śródmieścia,
        > budową parkingów

        Tak, poszerzmy ulice, zbudujmy parkingi kosztem resztek przestrzeni miasta, a potem sie po prostu stwierdzi, ze na sciezki rowerowe i tak miejsca nie ma.

        > Myślę, że zdecydowana większość mieszkańców bardziej martwi się o to żeby w
        > miarę szybko i bezpiecznie dostać się do pracy i z powrotem

        Tak, i mozna to zrobic rowerem albo komunikacja miejska. Miasto z gumy nie jest i nie przyjmie wiecej samochodow. Zreszta wystarczy popatrzec na taki Amsterdam. Tam zrobiono "nie po kolei", czyli wywalono samochody z centrum i oddano je pieszym, rowerom i komunikacji miejskiej. I jakos tam nikt nie narzeka, no ale to zacofany kraj przeciez.
        • Gość: r. Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.4web.pl 09.06.10, 21:53
          > Tak, poszerzmy ulice, zbudujmy parkingi kosztem resztek przestrzeni miasta, a p
          > otem sie po prostu stwierdzi, ze na sciezki rowerowe i tak miejsca nie ma.

          Na razie to w centrum Łodzi mamy jedne z największych kwartałów ulic. Efekt
          tego jest taki, że zarówno trudno jest przejechać przez centrum jak i się dostać
          tu i ówdzie.

          > Tam zrobiono "nie po kolei", czyli wywalono samochody z centrum i oddano je
          > pieszym, rowerom i komunikacji miejskiej. I jakos tam nikt nie narzeka, no ale
          > to zacofany kraj przeciez.

          OK. Z Piotrkowskiej i okolic też ,,wywalono'' samochody (wywalono m. in. w
          takim sensie, że zaparkować gdziekolwiek w okolicy jest co najmniej trudno). A
          potem wszyscy się dziwią, że na Piotrkowskiej dzieje się nic. Trudno, żeby się
          działo, skoro ani na nią sensownie dojechać, ani stanąć w pobliżu. (oczywiście
          to nie jest jedyna przyczyna, że na Piotrkowskiej życie ,,kwitnie'').
          • Gość: Fan Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:37
            (wywalono m. in. w
            > takim sensie, że zaparkować gdziekolwiek w okolicy jest co najmniej trudno

            Zaparkować można bez trudu, tyle, ze trzeba się "wykosztować" i zapłacić te dwa
            złocisze za godzinę. A na taki "wydatek" większość nowobogackich rozjeżdżających
            miasto się nie godzi.
            • Gość: sander Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.172.* 10.06.10, 11:11
              zdrowość przebija z ciebie. nie każdy posiadacz samochodu jest
              nowobogacki. ja na swój ciężko pracowałem kilka lat. a płacić nie chce
              za parkowanie żaden kierowca. Proponuję pobierać opłaty za używanie
              postawionych w przyszłości stojaków na rowery. pójdę na rękę
              "pedałującym" ... 1 PLN za dobę.
              • Gość: dobry pomysł Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 11:29
                Z kpiny można zrobić całkiem dobry pomysł. Ja chętnie zapłacę nawet więcej za
                stojak o ile w jakikolwiek sposób będzie monitorowany lub strzeżony.
                • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:55
                  A płacenie za możliwość parkowania auta na ulicy (parkometry) to
                  co ? ktoś pilnuje albo monitoruje ???, no właśnie takie sa żadania
                  roweroszołomów zawsze wszystko podać na tacy i najlepiej za
                  darmo !!! zapłace jak beda pilnować, a stojaki za darmo, znaczy za
                  kasę wszystkich, do wąskiego wykorzystania !!!! to chore
                  poprostu !!!
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:04
                    Masz rację, może warto pomysleć o likwidacji tych miejsc parkingowych i zrobić z
                    nich buspasy.
                    • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:12
                      eh szkoda gadać !
                    • Gość: sander Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.172.* 10.06.10, 14:18
                      przypominam że was rowerofaszystów jest tylko kilka procent ze
                      wszystkich poruszających się po mieście. dlaczego wg ciebie większość
                      ma cierpieć przez mniejszość dobra jednak ta demokracja.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:36
                        W mniejszości są też dojeżdzający do pracy samochodem, może ich też nie słuchać?
                        • Gość: sander Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.172.* 10.06.10, 14:52
                          to ja poproszę teraz o wypowiedź jakiegoś pieszego w tym temacie.
                          pytanie: czy miejsca parkingowe na rowery które władze miasta chcą
                          postawić powinny być płatne?
                          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:59
                            Gdy jadę gdzieś rowerem, chętnie za takie miejsce zapłacę, jeśli będzie w zamian
                            strzeżone...
                          • Gość: pieszy Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:09
                            Pieszym jest chyba każdy;) Opłaty ok. ale jak wyobrażasz sobie ich kontrolę?
                            Parkometr? tylko gdzie wsadzić bilecik żeby go wiatr nie wywiał albo ktoś
                            złośliwie nie wyciągnął? Płatne zapięcia na kluczyk? może i niegłupie ale zajmią
                            więcej miejsca niż stojaki i pewnie ktoś je szybko postanowi ograbić razem z
                            rowerami. Jedynym pomysłem jest np. jakaś osoba pobierająca opłaty i przy okazji
                            pilnująca 2-kółek. Przy sporym natężeniu i zdroworozsądkowych opłatach możliwe,
                            że by się to zwróciło, ale do tego trzeba zachęcać więcej osób by korzystały z
                            rowerów - a tego typu infrastruktura + większa ilość bezpiecznych ścieżek na
                            pewno ilość tą zwiększy ( niech nawet działają tylko w sezonie - chętnych
                            bezrobotnych nam nie brakuje)
                      • Gość: ale Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:55
                        Ale wytłumacz jak inni przez to ucierpią? i nie przezywaj kogoś kogo nie znasz,
                        bo to tylko o tobie świadczy
                  • Gość: no dogryzaj dogryz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:53
                    Ulżyło?? Jeśli miałbym płacić tyle samo za rower i samochód to pojadę samochodem
                    zaparkuję i ty przez to nie zaparkujesz, proste. Rower chyba łatwiej ukraść niż
                    samochód i może to zrobić każdy, a auto tylko ktoś kto ma trochę pojęcia, no i
                    nieco trudniej je ukryć, sprzedać. Poza tym auta mają przecież duże pole manewru
                    przy płatnych strzeżonych lub choćby monitorowanych parkingach, prawda? Więc i
                    ja chcialbym mieć taki wybór. Ale mnie oczywiście nie wolno, bo jestem rowerem?
                    I czy ty przepraszam zapłaciłeś za powstanie miejsc na których parkujesz? nie
                    wydaje mi się - a raczej kosztowały wiecej niż prosty stojak.
      • gothmucha Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 10:17
        Gość portalu: cmr napisał(a):

        > Nie jestem może jakimś nawiedzonym rowerzystą, ale fakt - po Łodzi ciężko
        > jeździ się samochodem.

        Jeszcze ciężej się jeździ rowerem czy tramwajem. I oczekujemy, że ktoś to zmieni.

        Tylko, że w jednym ten pan ma rację - rowerzyści NIE są
        > najważniejsi.

        Oczywiście, najważniejsi są piesi i pasażerowie komunikacji zbiorowej. Kierowcy samochodów są na szarym końcu tej listy.

        Może najpierw warto zając się przepustowością śródmieścia,
        > budową parkingów, wymianą nawierzchni, a potem martwmy się o ścieżki rowerowe.

        Fajnie zbudujmy kolejne ulice, kolejne parkingi... Kolega słyszał o paradoksie Braessa?

        > Myślę, że zdecydowana większość mieszkańców bardziej martwi się o to żeby w
        > miarę szybko i bezpiecznie dostać się do pracy i z powrotem,

        Fakt. Tak się składa, że ta większość w Łodzi dojeżdża tramwajem i autobusem, a nie samochodem. A pewna mniejszość robi to rowerem i też (uwaga!) chce bezpiecznie i szybko dojechać do pracy, czego samochód jakoś w centrum nie zapewnia.


        > A z drugiej strony mam już dość rowerzystów, które jeżdżą jak święte krowy i
        > nie patrzą na ludzi. Najbardziej widać to przy Smutnej i Palki, gdzie
        > rowerzyści nagminnie jeżdżą po chodnikach (mimo, że są tam porządne ścieżki
        > rowerowe) i jeszcze mają pretensję do pieszych, że im pod koła wchodzą.

        A zdrugiej strony mam już dość kierowców samochodów, którzy jeżdżą jak święte krowy i nie patrzą na ludzi. Najbardziej widać to na Palki i Smutnej, gdzie kierowcy nagminnie parkują na chodnikach i ścieżce rowerowej (mimo że są tam porządne parkingi) i jeszcze mają pretensje do pieszych i rowerzystów, że im pod koła wchodzą.
    • Gość: Andrej tunel średnicowy dla rowerów !!! IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:33
      .. a do tego bezkolizyjne skrzyżowania ścieżek rowerowych :))
      .. saturatory z zimna wodą dla spragnionych 'dwukołowiczów' :)))


      a tak na serio to najpierw niech KOCHANI 'cykliści' zaczną zmieniać świat od
      siebie samych .. na początek proponuje nauczyć się znaków drogowych i zasad
      poruszania w ruchu kołowym :)
      • Gość: ja Re: tunel średnicowy dla rowerów !!! IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:35
        Kolego to samo Ciebie dotyczy.
        • Gość: Andrej ścieżki rowerowe wzdłuż autostrad :] IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 22:02
          tak wiem.... dlatego gdy jadę ulicą i widzę rowerzystę zachowuję zasadę
          OGRANICZONEGO ZAUFANIA :)
      • Gość: a Re: tunel średnicowy dla rowerów !!! IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:39
        > a tak na serio to najpierw niech KOCHANI 'cykliści' zaczną zmieniać świat od
        > siebie samych .. na początek proponuje nauczyć się znaków drogowych i zasad
        > poruszania w ruchu kołowym :)

        Owszem, jest wielu kretynow wsrod cyklistow, ale wsrod kierowcow rowniez.
        • Gość: Andrej Re: tunel średnicowy dla rowerów !!! IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 22:08
          cyt: > Owszem, jest wielu kretynow wsrod cyklistow, ale wsrod kierowcow
          rowniez.


          -----> pełna zgoda :) nikt jeszcze nie znalazł lekarstwa na niedobór szarych komórek
      • patsywojt Re: tunel średnicowy dla rowerów !!! 09.06.10, 22:07
        Tak najlepiej wykpić zamiast jakieś argumenty podać.
        Top ja proponuję - nie budujmy autostrad ani nie reperujmy dróg dopóki się
        kierowcy zgodnie z przepisami jeździć nie nauczą.
    • Gość: jezdziec ZDiT wreszcie mądrzeje???? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:37
      az nie wierzę.
    • Gość: ag Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 21:41
      Rower w Polsce jest bardzo fajny do rekreacji, a nie jako środek
      transportu. Rozsądnym nie trzeba mówić dlaczego, nawiedzonym głupkom
      i tak się nie przetłumaczy. Szkoda czasu i prądu. Cieszy tylko, że
      większość ludzi, z dyrekcją ZDiT, jest zdroworozsądkowa - najpierw
      nowy asfalt dla 98% jeżdżących samochodami i autobusami, dopiero
      potem ścieżki dla 2% cyklistów. A w ogóle to niby dlaczego akurat
      specjalne spotkanie z "pedałującą" mniejszością a nie np.
      zmotoryzowaną większością? Może by tak, zanim o wyższości asfaltu
      nad kostką, najpierw pogadać z automobilistami o transzejach zwanych
      dziurami w jezdni?
      I przy okazji, bo chyba mało cyklistów o tym wie:
      - chodniki jak sama nazwa wskazuje są do chodzenia
      - na jezdni rowrzysta jest obowiązany umożliwić wyprzedzenie innym
      pojazdom, jeśli trzeba musi nawet zatrzymać się
      - na przejazdach dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed
      jadące pojazdy (nie ma że "mam pierwszeństwo i koniec")
      - po przejściach dla pieszych nie wolno jeździć
      - obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym na przejściu, zakaz
      wyprzedzania, omijania dotyczy także rowerzystów
      O tym, że trzeba jeździć po ścieżkach rowerowych, to nawet szkoda
      czasu tym głupkom przypominać...
      • Gość: jezdziec Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:49
        Brawo!! też tak myślę
      • Gość: ja Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:51
        Chłopie widać, że pochodzisz ze wsi skoro nazywasz ludzi głupkami nie
        znając ich. Pamiętaj, że wież z chłopa nigdy nie wyjdzie, ale chłop
        ze wsi owszem. Ot cała twoja kultura.

        I odpowiedz sobie na pytanie, które wcześniej zadałem - ile Ty
        dziennie jako kierowca popełniasz wykroczeń? Policz sobie je
        wszystkie począwszy od zielonych strzałek, przekroczeń prędkości,
        zakazów postoju, czerwonych świateł, wyprzedzaniu na przejściu dla
        pieszych, łamania zakazu wjazdu itd itp.
        • Gość: ag Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 22:41
          Głupkami nazywam głupków np. głupich rowerzystów, a nie ogólnie
          ludzi. A skąd pochodzę to:
          - nie ma znaczenia
          - moja sprawa
          Walcz z kompleksami, pracuj nad sobą.
      • patsywojt Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ 09.06.10, 22:32
        No - wieś taka np. Gdańsk: www.gdansk.pl/nasze-miasto,256,15319.html Albo inna wieś, Amsterdam: www.dzienniklodzki.pl/blogi/rowerygora/259901,w-rowerowej-stolicy,id,t.html No i wieś największa: Berlin: www.dzienniklodzki.pl/blogi/rowerygora/257253,berlin-miasto-uspokojone,id,t.html
        Ja żądam takiej wsi!
        • Gość: ag Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 00:04
          Ale o co chodzi z tą wsią? Bo w moim poscie nie uzywam tego słowa
          ani razu. Masz jakiś kompleks, obsesję?
          • patsywojt Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ 10.06.10, 00:45
            Nie mam.
            Wyzywasz zwolenników rowerów od nawiedzonych głupków. To chyba ty masz jakiś
            kompleks.
      • Gość: LoMe Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.smrw.lodz.pl 09.06.10, 22:43
        Ooo Pan Kryształowy Kierowca. Przestrzega 50 w terenie zabudowanym,
        zatrzymuje się przed zieloną strzałką, przepuszcza pieszych na
        przejściu itd. Naprawę zacznijmy od siebie.
        • Gość: ag Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 00:08
          A skąd wiesz że jestem kierowcą, w ogóle mam prawo jazdy?
      • Gość: jjj chwila moment IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 23:51
        Sam jestem kierowcą, natomiast używam roweru jako pojazdu czysto rekreacyjnego.
        Nie zgodzę się natomiast w kwestii pierwszeństwa na "przejazdach rowerowych".
        Zgodnie z przepisami:
        "Zgodnie z nowymi przepisami kierowca musi zachować szczególną ostrożność przy
        zbliżaniu się do przejazdu dla rowerzystów. Tak jak dotychczas musi on ustąpić
        pierwszeństwa rowerom przejeżdżającym przez przejazd.
        Kierowca skręcający w drogę poprzeczną ma pierwszeństwo przed rowerzystą
        przejeżdżającym przez jezdnie, z wyjątkiem sytuacji, gdy rowerzysta znajduje się
        na wyznaczonym przejeździe.
        Rowerzysta może przekroczyć przejście dla pieszych jako pieszy prowadzący rower.
        Przejazd dla rowerzystów powinien być oznaczony znakiem pionowym D-6a lub D-6b i
        znakiem pionowym P-11."

        Prowadząc samochód, traktuję każdego rowerzystę jako normalnego uczestnika ruchu
        drogowego. Obowiązują go te same prawa i przepisy jeśli porusza się on po drodze
        publicznej. Jak dla mnie na drogach co najmniej dwupasmowych w każdym kierunku
        rowerzysta może poruszać się nawet na środku jednego z pasów - ma do tego pełne
        prawo wg kodeksu drogowego.
        • Gość: ag Re: chwila moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 00:20
          > Jak dla mnie na drogach co najmniej dwupasmowych w każdym kierunku
          > rowerzysta może poruszać się nawet na środku jednego z pasów - ma
          do tego pełne
          > prawo wg kodeksu drogowego.
          Nie wprowadzaj ludzi w błąd - każdy kierujący obowiązany jest jechać
          możliwie najbliżej prawej strony jezdni. Rowerzysta także. Mało
          tego, rowerzysta zobowiązany jest do umożliwienia wyprzedzenia go
          przez inne pojazdy, jeśli potrzeba winien nawet zatrzymać się.
          Podstawowa przyczyna znielubienia rowerzystów przez pozostałych
          uczestników ruchu drogowego to jest właśnie blokowanie jezdni -
          jedzie cyklista 20 km/h, a za nim sznur samochodów, bo nie daje się
          wyprzedzić. Mało tego, mają być zmienione przepisy że rowerzyści
          będą mogli jeździć obok siebie. Już widzę takich gawędziarzy np. na
          Rewolucji 1905 a za nimi autobus pełen ludzi. Są w prawie, a co! A
          gdyby tak rowerzystom blokował wyprzedzanie wolno idący pieszy?
          • thekaroten Re: chwila moment 10.06.10, 00:32
            Nakaz trzymania się prawej krawędzi pasa faktycznie obowiązuje. Ma jeden
            zasadniczy feler - w obrębie skrzyżowań taki rowerzysta może być zupełnie
            niewidoczny dla wyjeżdżających z podporządkowanej. Zwłaszcza jeśli w obrębie
            skrzyżowania stoją nieprawidłowo zaparkowane samochody.
          • patsywojt Re: chwila moment 10.06.10, 00:59
            A co do prawej strony lub środka jezdni... co to znaczy "możliwie blisko" nikt
            nie określił. Tak jak magiczne "dostosowanie prędkości do warunków na drodze".
            Policja drogowa w Łodzi uczy (Komenda Wojewódzka), że rower powinien jechać w
            takiej odległości, by nie poruszać się slalomem omijając kałuże, studzienki,
            szkło i inne atrakcje. Zdrowy rozsądek podpowiada zachowanie przynajmniej pół
            metra od krawężnika. A nawet metra - z dedykacją dla kierowców, którzy nie
            potrafią wyprzedzić zgodnie z przepisami. Doczytaj sobie odpowiednie artykuły.
          • Gość: Rowerzysta Re: chwila moment IP: 212.160.191.* 10.06.10, 11:45
            Nie raz tak się dzieje i ja np. wtedy zawsze spokojnie czekam aż pieszy ujdzie
            tyle bym miał miejsce go spokojnie wyminąć - nawet jak nie przepisowo idzie po
            ścieżce dla rowerów, bo chodnik jest np. zagracony (widocznie nie w pełni
            sprawnymi) kierowcami i ich samochodami. Możesz podać artykuł mówiący o
            konieczności zatrzymania i zejścia z jezdni rowerzysty, by przepuścił sznur
            samochodów? Przyznam, że w pewnych sytuacjach byłoby to wygodne (dla kierowców),
            ale co z rowerzystą, który nie ma tyle mocy by rozwinąć prędkość równą
            samochodom? I gdy np. jedzie długą wąską drogą w godzinach szczytu, gdzie sznur
            aut jest nieskończonością, co powinien zrobić? Grzecznie zejść na pole i całą
            długość trasy nieść go na plecach, żeby wygodniccy mogli wrzucić wyższy bieg?
            • Gość: Roastron Re: chwila moment IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:57
              zgodnie z parwem TAK, zgodnie z rozsadkiem TAK, zgodnie z kultura
              TAK, bo blokuje wielu ludzi jak również tak chołubioną przez
              samorzady komunikacje zbiorową !
              • Gość: Chiński Cesarz Re: chwila moment IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:08
                > zgodnie z parwem TAK, zgodnie z rozsadkiem TAK, zgodnie z kultura
                > TAK, bo blokuje wielu ludzi jak również tak chołubioną przez
                > samorzady komunikacje zbiorową !

                Ja bym dał zarządzenie, żeby rowerzystów wpuszczać tylko w krawacie. Rowerzysta
                w krawacie jest mniej awanturujący się.
        • thekaroten Re: chwila moment 10.06.10, 00:29
          Gość portalu: jjj napisał(a):
          > Kierowca skręcający w drogę poprzeczną ma pierwszeństwo przed rowerzystą
          > przejeżdżającym przez jezdnie,

          Gdzie tak jest napisane? Nie ma żadnego przepisu, który nadawałby pierwszeństwo kierowcy. Jest jedynie nałożony na rowerzystów zakaz wjeżdżania ,,bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd''.

          Zresztą jeśli wierzyć Biuru Analiz Sejmowych, to wykreślenie przepisu nadającego pierwszeństwo rowerzyście nic w sensie prawnym nie zmieniło - analogiczny zapis znajduje się w (teoretycznie) nadrzędnej i stosowanej bezpośrednio Konwencji Wiedeńskiej:
          www.rowery.org.pl/bas_konwencja.html
        • patsywojt Re: chwila moment 10.06.10, 00:55
          >Kierowca skręcający w drogę poprzeczną ma pierwszeństwo przed rowerzystą
          > przejeżdżającym przez jezdnie, z wyjątkiem sytuacji, gdy rowerzysta znajduje
          się na wyznaczonym przejeździe.

          No właśnie nie ma pierwszeństwa wcale. Tłumaczyłam skąd to się bierze
          tu:www.obywatel.org.pl/index.php?module=pagemaster&func=viewpub&tid=4&pid=18
          PoRD jest niezgodny z prawem wyższego rzędu. Tyle, że mało kto zna dobrze przepisy.
      • thekaroten Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ 10.06.10, 00:44
        Gość portalu: ag napisał(a):
        > - chodniki jak sama nazwa wskazuje są do chodzenia

        Słusznie.

        > - na jezdni rowrzysta jest obowiązany umożliwić wyprzedzenie innym
        > pojazdom, jeśli trzeba musi nawet zatrzymać się

        Nie dodałeś najważniejszego - ,,jeśli zachodzi taka potrzeba''. Ten przepis
        został wprowadzony dla pojazdów wolnobieżnych i bez silnika, a więc kombajnów,
        traktorów i furmanek oraz - siłą rzeczy - rowerów, które jednak nie są
        wymienione z nazwy i dotyczy sytuacji, w których bez zatrzymania wolniejszego
        pojazdu nie da się go wyprzedzić. Nie kiedy na taką możliwość trzeba
        przez chwilę poczekać.

        > - na przejazdach dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed
        > jadące pojazdy (nie ma że "mam pierwszeństwo i koniec")

        Zgadza się. Podobnie kierowca ma przed przejazdem zwolnić do takiej prędkości, z
        którą nie będzie narażał na niebezpieczeństwo rowerzystów wjeżdżających
        na przejazd (a nie tylko tych, którzy już na nim są).

        Poza tym jeśli przed przejazdem stoi znak ,,ustąp pierwszeństwa'', to rowerzysta
        ma pełne pierwszeństwo wjeżdżając na przejazd. W innych sytuacjach sprawa jest
        ... ykhm ... nieuregulowana prawnie.

        > - po przejściach dla pieszych nie wolno jeździć

        Słusznie (ale wolno przejeżdżać choćby 1cm obok nich).

        > - obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym na przejściu, zakaz
        > wyprzedzania, omijania dotyczy także rowerzystów

        Jaki zakaz omijania? Coś Ci się pomyliło. Z resztą pełna zgoda.

        > O tym, że trzeba jeździć po ścieżkach rowerowych, to nawet szkoda
        > czasu tym głupkom przypominać...

        O tym, że często bez zdolności fruwania nie ma jak na ,,ścieżki'' (oficjalnie
        ,,drogi'') dla rowerów wjechać, też chyba szkoda tym głupkom przypominać...
      • Gość: Fan Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:44
        > Rower w Polsce jest bardzo fajny do rekreacji, a nie jako środek
        > transportu

        Tak. Wiecej rowerzystów na ulicach = niższa mleczność krów.

        > Rozsądnym nie trzeba mówić dlaczego,

        Niech żyje rozsądek

        Cieszy tylko, że
        > większość ludzi, z dyrekcją ZDiT, jest zdroworozsądkowa - najpierw
        > nowy asfalt dla 98% jeżdżących samochodami i autobusami,

        Ciekawe skąd sobie wziąłeś tych 98%

        > najpierw pogadać z automobilistami o transzejach zwanych
        > dziurami w jezdni?

        I co, jak już sobie pogadacie, to dziur będzie mniej?

        > - chodniki jak sama nazwa wskazuje są do chodzenia

        No właśnie. A więc nie do parkowania

        > - na jezdni rowrzysta jest obowiązany umożliwić wyprzedzenie innym
        > pojazdom, jeśli trzeba musi nawet zatrzymać się

        Zaś kierowca zachować metr odstępu od wyprzedzanego rowerzysty.

        > - na przejazdach dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed
        > jadące pojazdy (nie ma że "mam pierwszeństwo i koniec")

        Bardzo mi przykro misiu pluszowy, ale jeżeli przejazd jest wzdłuż drogi mającej
        pierwszeństwo, to właśnie rower ma pierwszeństwo. Od razu ostrzegam - na
        podstawie przepisów nadrzędnych nad Kodeksem Ruchu Drogowego.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:36
        > - na przejazdach dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed
        > jadące pojazdy (nie ma że "mam pierwszeństwo i koniec")

        Tu właśnie wychodzi ułomność Polskiego prawa. Gdyby było tak jak w wielu krajach
        cywilizowanych, to czy podjeżdżając do przejazdu, czy podchodząc do przejścia,
        zostałbym przepuszczony przez jezdnie, a tak jest zapis "masz pierwszeństwo, ale
        go nie masz"...
      • grego-riuss Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ 10.06.10, 08:45
        > I przy okazji, bo chyba mało cyklistów o tym wie:

        zieeeeeeeeeeeeeeeeeew :)


        Za to wszyscy praworządni miszczowie kierownicy wiedza ze w terenie zabudowanym
        obowiązuje ograniczeni do 50 km/h... i wszyscy bez najmniejszego wyjątku mają to
        w d.pie :)


        A tak na marginesie: nadużywasz słowa "głupek". Nie wnikam w czym tkwi tego
        przyczyna, bo to twoja prywatna sprawa. Z całą jednak życzliwością sugerowałbym
        jednak jakaś terapię. Zapomnisz o przeszłości i będzie ci (i twoim bliskim, bo
        wierzę że mimo wszystko masz jakichś przyjaciół) łatwiej żyć.
        Pozdrawiam serdecznie :)
      • gothmucha Re: Rower jest fajny do rekreacji a nie jako środ 10.06.10, 10:23
        Gość portalu: ag napisał(a):

        > Rower w Polsce jest bardzo fajny do rekreacji, a nie jako środek
        > transportu.

        Tak uważasz bo?

        Rozsądnym nie trzeba mówić dlaczego, nawiedzonym głupkom
        > i tak się nie przetłumaczy.

        Kurde, w takim Berlinie to same głupki chyba mieszkają, tak samo w Amsterdamie, Kopenhadze czy w Gdańsku.

        najpierw
        > nowy asfalt dla 98% jeżdżących samochodami i autobusami,

        A te 98% to niby skąd? Samochodami to jeździ ok. 40%, autobusami nie wiadomo ile, ale na pewno nie 60%.

        A w ogóle to niby dlaczego akurat
        > specjalne spotkanie z "pedałującą" mniejszością a nie np.
        > zmotoryzowaną większością?

        To zabawne, ale nie ma zmotoryzowanej większości. Jest tylko większość osób jeżdżących komunikacją zbiorową.


        > I przy okazji, bo chyba mało cyklistów o tym wie:
        > - chodniki jak sama nazwa wskazuje są do chodzenia

        a nie do parkowania samochodu, prawda.

        > - na jezdni rowrzysta jest obowiązany umożliwić wyprzedzenie innym
        > pojazdom, jeśli trzeba musi nawet zatrzymać się

        A samochód mja go obowiązek wyprzedzić w odległości co najmniej metra. Jeśli nie ma tego metra (bo pojazdy z naprzeciwka), to musi stać i czekać, aż będzie, a nie spychać rowerzystę na chodnik.

        > - na przejazdach dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed
        > jadące pojazdy (nie ma że "mam pierwszeństwo i koniec")

        a kierowca ma obowiązek zwolnić przed tym przejazdem, a nie pruć na pełnym gazie.

        > - po przejściach dla pieszych nie wolno jeździć

        ale tuż obok już tak.

        > - obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym na przejściu, zakaz
        > wyprzedzania, omijania dotyczy także rowerzystów

        Omijania czego?

        > O tym, że trzeba jeździć po ścieżkach rowerowych, to nawet szkoda
        > czasu tym głupkom przypominać...

        O tym, że nie wolno parkować samochodów na ścieżce rowerowej, że nie wolno wyprzedzać na trzeciego, że nie wolno przekraczać linii podwójnej ciągłej to nawet szkoda tym głupkom kierowcom przypominać...
    • Gość: jezdziec Rowerzyści..jeżdzę autem,ale IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:45
      was szanuje,przepuszczam itd,ale jak widze śmigających mi przed
      maską ,jak przepuszcze pieszych na przejściu,to gryzłbym...Czy wy
      cykliści nie wiecie ,że wtedy was po prostu nie widać???pojawiacie
      się tuz przed maska
      • thekaroten Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale 10.06.10, 00:47
        Rowerzyści często nie mają prawa jazdy, nigdy nie siedzieli za kółkiem. I tak -
        nie wiedzą :( A większość nie wiem, że miejscem dla rowerzysty nie jest chodnik.
        • ggrdl Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale 10.06.10, 08:54
          thekaroten napisał:

          > Rowerzyści często nie mają prawa jazdy, nigdy nie
          > siedzieli za kółkiem. I tak -
          > nie wiedzą :( A większość nie wiem, że miejscem dla
          > rowerzysty nie jest chodnik.
          Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. Nawet pieszy
          MUSI przestrzegać przepisów ruchu drogowego (między innymi).
          W przypadku ruchu drogowego należy również pamiętać, że przepisy prawa można
          złamać, ale praw fizyki już nie. Jedne i drugie prawa są niestety pisane krwią.
          • thekaroten Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale 10.06.10, 10:09
            Ale tu nie chodzi o prawo, ale o wyczucie, co kierowca widzi, a czego nie. Że samochody mają karoserię, słupki i niedoskonałe lusterka. Z takiego rowerka widoczność jest znacznie lepsza.

            > Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania.
            > (...) przepisy prawa można złamać, ale praw fizyki już nie.

            To truizmy, tyle że nie w temacie;)
            • ggrdl Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale 10.06.10, 13:51
              thekaroten napisał:

              > Ale tu nie chodzi o prawo, ale o wyczucie, co kierowca widzi,
              > a czego nie
              . Że samochody mają karoserię, słupki i
              > niedoskonałe lusterka. Z takiego rowerka widoczność jest
              > znacznie lepsza.

              I właśnie dlatego są takie, a nie inne przepisy. I dlatego jeden z drugim co to
              nie rozumieją/nie mają wyczucia ma ich (przepisów) po prostu przestrzegać, nawet
              jeśli jest na tyle głupi, że nie rozumie skąd się wzięły (te przepisy).

              > > Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania.
              > > (...) przepisy prawa można złamać, ale praw fizyki już nie.
              >
              > To truizmy, tyle że nie w temacie;)
              Jak najbardziej w temacie. Rowerzysta na zebrze łamie prawo, rowerzysta na
              zebrze i pod zderzakiem nie złamie praw fizyki, tylko gnaty. Potem zbiera się
              tłum i jeżeli jeszcze samochód był luksusowy, to kierowca niemal z definicji
              jest winny. A rowerzysta na pewno jest niebogaty i wiózł lekarstwa dla chorych
              dzieci...

      • Gość: Kacz Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale IP: *.warszawa.mm.pl 10.06.10, 01:07
        Ja też, a na dokładkę mieszkam na wsi, którą to kilku dyskutantów przywołało.
        Jako użytkownik drogi bardzo proszę o ubieranie sie w ciuchy w kolorze różnym
        od asfaltu, "manie" swiateł choćby odblaskowych i nie jeżdzenie drogą miedzy
        moją wsią a miastem we czterech obok siebie. Uwaga o ubraniu dotyczy głównie
        rdzennych mieszkańców wsi - nie tylko mojej zresztą, druga dotyczy prawie
        wszystkich rowerzystów których spotykam, trzecia jest skierowana do "miastowych"
        w wieku nazwijmy to dojrzałym przyjeżdzającyh do mojej wsi na piwo albo colę i
        ubranych wzorowo tzn w kolorowe ciuchy godne zawodowego peletonu. Zwracam wam
        (rowerzystom) uwagę na bardzo niekorzystny stosunek masy nawet niewielkiego
        samochodu i pojazdu złożonego z roweru i rowerzysty. Nie ma wątpliwośći, kto w
        bezposrednim spotkaniu ucierpi bardziej. A potem to kto był winien nie wielkiego
        znaczeia. Żyjcie wiecznie.
        • Gość: tak ale Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale IP: 212.160.191.* 10.06.10, 12:09
          Pełna zgoda, ale:
          Nie wrzucajmy wszystkich do 1 worka. Po każdej stronie są niechlubne osobniki.
          To, że pijaków na rowerach nie brakuje to przykra cecha naszego społeczeństwa, a
          nie takiej czy innej grupy. I w mieście toczą się takie moczy... po ścieżkach,
          drogach, itd. i jestem w pełni za tym by i na ścieżkach pojawiły się patrole
          sprawdzające trzeźwość i egzekwujące wysokie kary, wraz z rekwiracją pojazdu.
          Tak samo w przypadku braku oświetlenia wieczorem bądź po zmroku (bo za dnia
          wiele urządzeń można łatwo odpiąć i nie wozić). I zgadzam się, że trzeba uważać,
          bo nic nie zastąpi zdrowego rozsądku.
      • Gość: Roastron Re: Rowerzyści..jeżdzę autem,ale IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:00
        Poprostu do nich nie dociera, wydaje im się że zawsze można zrzucić
        na kierowcę, a oni są blaszani..... tylko że nie rycerze, a zakute
        łby !
    • Gość: el nino Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 21:46
      ''bo na zachodzie rowerzyści mają łatwiej, itd.,itp.''I co z tego?
      Rowerem to można sobie jeździć po wsi albo po parku krajobrazowym, a
      w mieście pozwólcie nam poruszać się samochodami. Rowerami można
      było sobie jeździć przed wojną, natomiast w dobie XXI wieku
      powinniśmy zrobić wszystko aby ułatwić życie kierowcom. W końcu to
      kierowcy płacąc podatek drogowy, opłacającpostój na parkingu, czy
      wreszcie płacąc mandaty, utrzymują ten kraj. Pwiem więcej: w nosie
      mam miasto, które nie zaprasza mnie do siebie wraz z moim
      samochodem. Skoro samochody stanowią aż taki problem, to zabrońcie
      ich używania. Jak się wtedy zrobi czysto, ekologicznie, zdrowo i
      cicho! Tylko żebyście, drodzy rowerzyści nie zdziwili się gdy
      wzyawając karetkę przyjedzie po was riksza.
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:51
        Tak brawo!!
      • Gość: ja Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:58
        "w nosie mam miasto, które nie zaprasza mnie do siebie wraz z moim
        samochodem" Łał, zaimponowałeś mi. Najlepiej zmień miasto na wieś i
        kup sobie kombajn.
      • Gość: Fan Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:49
        W końcu to
        > kierowcy płacąc podatek drogowy, opłacającpostój na parkingu, czy
        > wreszcie płacąc mandaty, utrzymują ten kraj.

        Kierowcy nie płacą nawet połowy kosztów, jakie powodują, a transport samochodowy
        jest najmniej wydajną ekonomicznie formą transportu. Powtarzanie w kółko
        kompletnych mitów tego nie zmieni.

        > Skoro samochody stanowią aż taki problem, to zabrońcie
        > ich używania.

        A nie bo Ty. Mistrzowska retoryka
        • Gość: Roastron a najbardziej wydajną pewno rower ? IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:55
          Tylko dlaczego jakos gospodarka tego nie chce przyjąć ??? bo jakos z
          krecenia pedałami społeczeństwo nie wyżyje !!!
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a najbardziej wydajną pewno rower ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 14:00
            Tak samo nie wyżyje z krecenia pedałów w drodze do pracy, jazdy autem do pracy,
            czy spacerkiem, albo podróżowaniem komunikacją miejską. Więc argument jakby z
            du... z tyłka znaczy sie....
          • Gość: Chiński Cesarz Re: a najbardziej wydajną pewno rower ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:11
            > Tylko dlaczego jakos gospodarka tego nie chce przyjąć ???

            A nie chce? Jakoś mi się zawsze wydawało, że gospodarki Szwajcarii, Niemiec,
            Szwecji i Danii mają się lepiej niż Polski, ale skoro twierdzisz inaczej...
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:49
        > Rowerami można
        > było sobie jeździć przed wojną, natomiast w dobie XXI wieku
        > powinniśmy zrobić wszystko aby ułatwić życie kierowcom.

        Mylisz XXI wiek z połową XX wieku.... Jesteś nie na czasie... 50 lat przespane...
      • grego-riuss a w Europie.... 10.06.10, 08:56
        Gość portalu: el nino napisał(a):

        > Rowerem to można sobie jeździć po wsi albo po parku krajobrazowym, a
        > w mieście pozwólcie nam poruszać się samochodami.

        Nam? Schizofrenia, czy przemawiasz w imieniu jakiejś grupy? Grupy dinozaurów? Może pora na emeryturę?

        Popatrz jak wygląda Europa:
        www.youtube.com/watch?v=Z12dc7300yc

        Korki... problemy z parkowaniem... jedna wielka wieś, tudzież park krajobrazowy :)
        • Gość: Roastron Re: a w Europie.... IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:27
          to filmik z Dani, warto ci wyjasnić ze oprócz rowerów mają kilka
          lini metra, kolejkę miejska,
          rozwinietą sieć komunikacji autobusowej i tramwajowej ..... jeśli
          nie dość to: trasy szybkiego ruchu i obwodnice autostradowe miasta
          ect,ect,ect, i dlatego mają drogi rowerowe !!! a my co? MAMY MIEĆ
          ŚCIEżKI ROWEROWE ZAMIAST ???? PUK PUK PUK JEST TAM KTO ??? a pozatym
          tam jest łagodniejszy klimat, 11 stycznia w Polsce lażało 1,5m
          sniegu wyobrażasz sobie jazdę rowerem ?????
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a w Europie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 11:34
            > to filmik z Dani, warto ci wyjasnić ze oprócz rowerów mają kilka
            > lini metra, kolejkę miejska,

            W każdym mieście w Danii tak jest? Bo wiesz, jak byłem nie widziałem metra,
            kolejek miejskich itp, no ale nie byłem akurat w Kopenhadze, a podobne
            rozwiązania są w innych miastach...
            • Gość: Roastron Re: a w Europie.... IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:49
              Ale u nas na wioskach też tak jest ....tylko takich ładnych
              parkingów nie ma !!! Ale dziwie sie ze w Danii nie widziałeś dróg i
              komunikacji bardziej rozwiniętych niż w Polsce !!!
          • grego-riuss Re: a w Europie.... 10.06.10, 12:07
            Gość portalu: Roastron napisał(a):

            > to filmik z Dani, warto ci wyjasnić ze oprócz rowerów mają kilka
            > lini metra, kolejkę miejska,
            > rozwinietą sieć komunikacji autobusowej i tramwajowej .....

            I to z grubsza nazywa się zrównoważony transport miejski. A w Łodzi? W Łodzi
            mamy kilometrowe korki i brak miejsc parkingowych. A jazda rowerem to katorga.
            Większość projektowanych i budowanych śmieszek tylko zniechęca do poruszania się
            rowerem po mieście. Zaś MPK "leży i kwiczy" bo autobusy tkwią w korkach...


            > a my co? MAMY MIEĆ
            > ŚCIEżKI ROWEROWE ZAMIAST ????

            Ścieżki są jednym z elementów zrównoważonego transportu. Inne to np. stojaki,
            parkingi, buspasy, sprawna komunikacja miejska itd.... a wszystko to by możliwie
            jak najbardziej wyeliminować ruch samochodów z centrum.
            Tyle że tak robi się to w Europie, nie w naszym zaścianku.


            > PUK PUK PUK JEST TAM KTO ???

            Tak, czasem warto popukać się w łepetynę, uruchomić szare komórki, otworzyć oczy
            i zacząć patrzeć nieco szerzej niż tylko na czubek maski własnego samochodzika.
            • Gość: Roastron Re: a w Europie.... IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:03
              wiec rozwijajmy, rozwijajmy, tylko dlaczego mamy rozwijac cos co nie
              przyniesie znaczacych zmian ??? ze wzgledów kulturowych,
              klimatycznych, infrastrukturalnych, finansowych .....
              • Gość: zmieni Re: a w Europie.... IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:18
                Zmieni wiele, może zachęcić do zdrowszego trybu życia, co przełoży się na
                oszczędności w wielu sektorach, a przede wszystkim w jakimś stopniu wpłynie na
                poprawę zdrowia i samopoczucia (sprawdzone). Może też rozwinąć sieć sklepów
                rowerowych i warsztatów co jakieś tam niewielkie miejsca pracy da. Pomoże
                rozładować (nawet jeśli minimalnie to zawsze coś) tłok na drogach i w
                komunikacji MPK w szczycie.
                • Gość: Roastron Re: a w Europie.... IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:57
                  A w zimie co? zielona trawka i i jeszcze wiekszy tłok w autobusach ?
                  • jedyny.kkk Re: a w Europie.... 10.06.10, 21:31
                    Nie no to jest mysl, ogrodzić te ścieżki żeby na drogę nie wyjeżdzali i
                    zafundować im jakąś propagandę wychować hardcorów co ich nie brakuje
                    żeby w zimie jeździli to problem sam się rozwiąże
          • Gość: Chiński Cesarz Re: a w Europie.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:18
            > to filmik z Dani,

            Napisane jest co prawda, ze z Holandii, ale jak już ustaliliśmy na wszystkim
            znasz się lepiej, wiec pewnie masz rację

            warto ci wyjasnić ze oprócz rowerów mają kilka
            > lini metra, kolejkę miejska,

            W Utrechcie? Cholera, coś mnie ominęło.
            No ale do rzeczy. Czyli jak komunikacja publiczna jest sprawna, to wtedy więcej
            osób jest skłonna używać roweru? Zgodnie z tym tokiem rozumowania budowa nowych
            dróg sprawi, ze ludzie z samochodów przesiądą się do tramwajów.

            jeśli
            > nie dość to: trasy szybkiego ruchu i obwodnice autostradowe miasta
            > ect,ect,ect, i dlatego mają drogi rowerowe !!!

            Nie. Dzięki temu, że mają drogi rowerowe cała reszta działa w miarę sprawnie, a
            budżet miasta się nie rozleciał.

            > 11 stycznia w Polsce lażało 1,5m
            > sniegu wyobrażasz sobie jazdę rowerem

            Oczywiście, jeśli tylko służby miejskie będą odśnieżać ścieżki (a tego nie
            robią, mimo iż o drogi i chodniki są odśnieżane)
          • Gość: ulalala Re: a w Europie.... IP: 66.102.237.* 10.06.10, 20:08
            > to filmik z Dani,

            Kłamiesz bezczelnie, albo bredzisz trzy po trzy, sam nie wiedząc nawet o czym
            pleciesz. Gratuluję. Proponuję zdjąć klapeczki z ocząt i zacząć myśleć. Zrobiłeś
            z siebie niezłe pośmiewisko i chyba nie sądzisz że ktokolwiek uwierzy choć w
            jedno twoje zdanie tu wypisywane?
      • gothmucha Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 10:27
        Gość portalu: el nino napisał(a):

        > ''bo na zachodzie rowerzyści mają łatwiej, itd.,itp.''I co z tego?
        > Rowerem to można sobie jeździć po wsi albo po parku krajobrazowym, a
        > w mieście pozwólcie nam poruszać się samochodami.

        Hm, Berlin, Kopenhaga, Amsterdam to są rozumeim wsie albo parki krajobrazowe?

        Rowerami można
        > było sobie jeździć przed wojną, natomiast w dobie XXI wieku
        > powinniśmy zrobić wszystko aby ułatwić życie kierowcom.

        O, kolega przespał 50 lat :D Takie teksty to w 1960 zaczęły wychodzić z mody.

        W końcu to
        > kierowcy płacąc podatek drogowy, opłacającpostój na parkingu, czy
        > wreszcie płacąc mandaty, utrzymują ten kraj.

        G..o prawda.
        Jeszcze napisz, ze ierowcy utrzymują loty w kosmos.

        Pwiem więcej: w nosie
        > mam miasto, które nie zaprasza mnie do siebie wraz z moim
        > samochodem.

        To masz pecha, np taki Londyn zaprasza ciebie, ale twój samochód już musi płacić (i to słono), podobnie inne europejskie miasta. Czas się wyprowadzic na stepy azjatyckie, bo nawet w Moskwie już zaczęli ograniczać ruch samochodów.

        Skoro samochody stanowią aż taki problem, to zabrońcie
        > ich używania. Jak się wtedy zrobi czysto, ekologicznie, zdrowo i
        > cicho! Tylko żebyście, drodzy rowerzyści nie zdziwili się gdy
        > wzyawając karetkę przyjedzie po was riksza.

        Ojej. Kolejny, który usiłował być sarkastyczny,ale mu nie wyszło.
        Auch - co z tego, ze karetka jest samochodem, a nie rikszą, jak i tak tkwi w korku, bo jej jaśnie kierowcy nie chcą przepuścić?
        • grego-riuss Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 10:53

          > W końcu to
          > > kierowcy płacąc mandaty, utrzymują ten kraj.


          I żeby nie było wątpliwości: te mandaty to za płacą za niewinność oczywiście.
          • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 11:54
            Przynajmniej w 50% niewinnie, od razu widać że nie jesteś kierowcą.
            Tyle tylko że próba wyjaśnienie że władza wklepuje ci lipę wiąże się
            albo z jazdą do sądu grodzkiego gdzie policjant jest jedynym
            wiarygodnym dla sądu świadkiem, albo oskarżeniem o pobicie
            policjanta. Może się mylę w takim razie proszę o sprostowanie. Od
            siebie dodam że w średniowieczu tam gdzie kończyła się władza
            kaszrelana, wójta, starosty, na rogatkach stali zawsze ci sami zbójcy
            i pobierali myto od podróżnych teraz w tym samym miejscu stoją
            radiowozy. Klasyczne pytanie kiedy kierowcę na drodze zatrzymuje się
            za nic: a gdzie to pan pracuje??? Bo może sędzia albo prokurator to
            trzeba odpuścić nie?
            • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:26
              > Przynajmniej w 50% niewinnie,

              Tak, oczywiście. I w dodatku policjanci z rowerzystami to podobno nawet biją
              murzynów.
              • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 12:30
                Od razu widać że nie masz pojęcia o temacie albo jestes policjantem
                • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:20
                  > Od razu widać że nie masz pojęcia o temacie albo jestes policjantem

                  Ba, żeby tylko. Ja myślę, że on jest też Żydem, Masonem i Cyklistą. A ja
                  Chińskim Cesarzem.
                  • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 19:44
                    Idiotą też niestety jesteś więc czemu pomijasz najważniejsze.
    • Gość: rzecznik ZDiT Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:48
      Trzeba mieć naprawę dużo złej woli, aby pisać, że słowa dyrektora
      Winsche sprowadzają się do stwierdzenia "że nic sie nie da zrobić".
      Przez wiele miesięcy nie mozna bylo przejechać skrzyżowania
      Piotrkowskiej - Piłsudskiego - źle, bo urzędnicy uparci jak kozy.
      Teraz będzie mozna - źle, bo mało, a powinno być tak od dawna.
      Kiedyś stojaków nie bylo - źle, miasto nie mysli o rowerzystach.
      Teraz będą stały i to o takim kształcie jak chcieli rowerzyści i w
      miejscach przez nich wskazanych - źle, urzednicy napewno coś
      kombinują, to nienormalne dla Pani Aleksandry, ze chcą
      współpracować z rowerzystami i chcą traktować ich nie jak mniej
      waznych, waznych czy najważniejszych użytkowników dróg, ale jak
      partnerów tak w rozmowach jak i w ruchu. Na równi z pieszymi i
      kierowcami. Pani Aleksandro, prosze pamietać, że jesteśmy zarządem
      który musi brac pod uwagę wszystkich użytkowników drogi bez
      preferowania jakiejkolwiek grupy. Ale oczywiście i zdecydowanie
      takze bez dyskryminacji i utrudnień. A rowerzyści nigdy nie będa
      najważniejsi na drodze ( sami sobie doskonale zdaja z tego sprawę).
      I stąd nasza chęć współpracy, rozmow, wymiany poglądów, także nauki
      od rowerzystów. Zdecydowanie bardziej obiektywnie do tematu
      spotkania podszedł jego uczestnik Pan Wojciech Makowski (
      szacunek), który okreslił spotkanie jako pełne woli współpracy, ale
      z ograniczonym zaufaniem po obu stronach. Uznał że jest to postęp
      po sytuacji absurdalnych odpowiedzi na listy w sprawach drobnych i
      braku odpowiedzi w sprawach że tak powiem programowych.Prawie jak w
      normalnych negocjacjach. Partnerskich. Ze szczerym przedstawieniem
      co chcemy i co możemy. Nie ukrywalismy przed rozmówcami ( czyżby
      Pani Hac myslami była wtedy gdzie indziej), ze kilka spraw możemy
      rozwiązać szybko, troche więcej później, a jeszcze inne muszą być
      rozłozone na dalszy czas. I to nie dlatego, że nam się nie chce.
      Gdyby nam sie nie chcialo to nieskromnie powiem, nie
      zainteresowałbym sie osobiscie sprawą skrzyzowania
      Piotrkowskiej/Piłsudskiego, nie nawiązałbym współpracy z Panem
      Makowskim i GDDKiA i pewnie dalej toczylaby sie "walka" ze zlym
      ZDiT-em. Stojaków też by pewnie nie było, albo byłyby wyrwikółka.
      Nowa, młoda dyrekcja ma trochę inne podejście do rowerzystów, stara
      się rozumieć ich problemy i przede wszystkim podejmuje starania aby
      wspólnie je rozwiazywać. Podkreslam razem, ale po partnersku. A
      partnerstwo wymaga wzajemnego zrozumienia potrzeb i mozliwości. Ale
      nie od razu i nie wszystko. Pani Aleksandra jakby nie zdawała sobie
      sprawy, że nie wszystko zalezy jak to okreslił dyr. Winsche od
      nacisnięcia przycisku. I odmawia nam uporczywie czasu, twierdząc,
      że nie ma się nad czym zastanawiać tylko robić. My się nie
      zastanawiamy, my chcemy współpracować i czekamy na propozycje
      strony ktora będzie najwiekszym uzytkownikiem. Ale trzeba
      pamietać,że przygotowanie projektu trwa, przetarg trwa i realizacja
      trwa. Nie miesiąc czy dwa. Lata zaniedbań nie sa do odrobinia
      w "jeden dzień". A i sprawa "kasy" jest nie do przecenienia. ZDiT
      nie ma drukarni pieniedzy. Dostaje je od miasta z przeznaczeniem na
      konkretne cele. Nie ma wpływu na ich wysokośc. To już domena
      radnych. A my - tak krawiec kraje jak mu materii staje. No chyba,
      ze Pani Aleksandra jest cudotworczynią. Wtedy liczymy z
      rowerzystami na nią.
      Myślę, że rowerzyści po spotkaniu wyszli moze z uczuciem niedosytu,
      ale z nadzieją, ze wreszcie się coś zaczyna udawać, ze mozna.
      A pomysł z pełnomocnikiem ds. rowerowych jest jak nabardziej godny
      wprowadzenia. Mówiłem zresztą o takim pomysle już duzo wcześniej w
      rozmowie radiowej. Tylko, ze to nie ZDiT bedzie pracodawcą takiego
      pełnomocnika. Nie byloby to ani wskazane ani potrzebne. To musi być
      ktoś w miare niezalezny, mający duże pełnomocnictwa do podejmowania
      decyzji w kwestii planowania, realizacji i utrzymania dróg,
      infrastruktury rowerowej, likwidacji barier prawnych i drogowych
      itd.
      Dlatego sądzę, ze obawy Pani Aleksandry, ze znowu sie cos nie uda,
      ze działania ZDiT to tylko wymówka sa delikatnie mówiąc gloszeniem
      teorii niepowodzenia. Może tak więcej optymizmu? Lepiej się zyje i
      lepiej widać przyszłość
      Tomasz Klimczak
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:53
        panie Rzeczniku..niech Pan tym razem wsiądzie na rower i przejedzie
        się po łodzkich ulicach...i policzy potężne dziury.Jak je załatacie
        i nam i cyklistom bedzie lepiej
        • Gość: rzecznik Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:22
          jeżdze prawie codziennie, a nie "tym razem". Spojrzenie więc mam i
          z fotela kierowcy i siodełka roweru.Pieniądze sa i dla rowerzystów
          i naprawy dziur. A "łatanie" trwa. Wystarczy przejechać się po
          Łodzi. Ja dzisiaj widziałem naprawe ul. Maratońskiej, wczoraj
          Wólczańskiej, jutro pewnie zobacze Struga. Ale niech Pan nie liczy,
          że do ońca czerwca naprawimy wszystkie ulice. Cudów nie ma
          • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:31
            Panie Rzeczniku...Wiem że cuda robi jedna partia,ale niech Pan
            odpowie sa strategiczne ulice,skrzyżowania na co czekać ? do
            następnej wiosny?
          • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:10
            Szanowny Panie Rzeczniku,

            Zgadzam, się że wiele roszczeń jest trochę nad wyraz i nie da się zmienić tego
            miasta od tak. To co jest jest raczej ok - na pewno lepiej niż kiedyś, a że ma
            być jeszcze lepiej to bardzo budujące. Nie ma sensu się bezmyślnie przekrzykiwać
            i obrażać tylko być otwartym i rzeczowym.
            Przy okazji, korzystając z obecności kogoś co mam nadzieję coś może, pragnął bym
            zachęcić do przejażdżki wspominaną wcześniej al. Włókniarzy od Karolewskiej do
            Zielonej i zwrócenie uwagi na niezwykle bujną roślinność utrudniającą przejazd.
            Bo rozumiem, że ZDiT lub podwykonawca pobiera pieniądze za utrzymanie i
            należytym porządku i tego odcinka? Dla ułatwienia gałęzie mają chyba kilka
            ładnych miesięcy i kompletnie zarastają ścieżkę.
            Na + dodam, że ost. ścieżka (nieco dalej) była czyszczona maszyną (za co ogromne
            podziękowania), więc może uda się wygospodarować kogoś z maszyną do cięcia na
            niecałą godzinę z dojazdem?

            Z góry dziękuję.
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 21:54
        AAA i zrobimy sobie wszyscy dobrze jak dziury załatacie
      • patsywojt Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 09.06.10, 22:26
        Panie Tomku, trochę Ola przesadziła. choć racje ma wspominając, że to jest
        nadrabianie pewnych cywilizacyjnych zaległości. Mam pozytywne odczucia po
        spotkaniu, choć jak napisał Wojtek - podchodzimy z ograniczonym zaufaniem do
        ZDiT. Nie pierwsza to nasza wizyta na sali konferencyjnej i nie pierwsze
        spotkanie z Zarządem. I mam też takie wspomnienia, że rozmowy przebiegały gładko
        a potem było wielkie rozczarowanie brakiem wdrożeń. Trauma po poprzednich
        doświadczeniach została. Ale kredyt zaufania jest.
        Do zobaczenia na Święcie Cyklicznym

        Patrycja (ta z pakietem publikacji :))
    • Gość: przemeqq Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 21:56
      Przecież w ZDiT panuje rozumowanie:
      - przecież Łódź to miasto, a rowerem jeździ się po wsiach,
      - dobrobyt w tym kraju wypracowują tylko ci, co jeżdżą samochodami.

      Więc czy dyr. Giedryś, czy dyr. Winsche to w tej instytucji i tak nic się nie
      zmienia.

      Z pozdrowieniami od rowerzysty i pasażera komunikacji publicznej
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:02
        kolego nie da sie wypracować zysku jezdząc po dziurawych ulicach i
        stojąc w korkach..chyba ze smigając rowerem po przejściach dla
        pieszych
      • Gość: rzecznik Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:27
        Nie wiem skad przekonanie o takim rozumowaniu. Czyżbyś sam był z
        wiejskiej miejscowosci?
        Ja zawsze byłem przekonany, że dobrobyt w tym kraju wypracowują Ci,
        ktorzy z zaangazowaniem i chęcią pracują dla siebie a przy okazji
        dla kraju. Nie słyszalem o podziale wypracowujących dobrobyt na
        jeżdzacych samochodami, pieszych, rowerzystow, jeżdzacych
        komunikacją miejską, na rolkach, deskach itd. Ale może się mylę.
        Też pozdrawiam
        • Gość: Fan Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:54
          Nie słyszalem o podziale wypracowujących dobrobyt na
          > jeżdzacych samochodami, pieszych, rowerzystow, jeżdzacych
          > komunikacją miejską, na rolkach, deskach itd.

          Bardzo mi przykro, ale takie sformułowania wielokrotnie padały ze strony
          różnych, wysoko postawionych pracowników ZDiT.
    • patsywojt Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... 09.06.10, 22:11
      Oczywiście, że nie są.
      Najważniejsi (zwłaszcza w centrum) są piesi i niepełnosprawni, transport
      zbiorowy i dopiero rowerzyści.
      W dalszej kolejności samochody dostawcze, taxi, dojazdy do posesji, wjazdy
      turystyczne dłuuuuuuugo nic i misie wożące się (najczęściej) pojedynczo do i z
      pracy.
    • Gość: rzeczn Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 22:37

      A ja mimo wątpliwości się zgodziłem pracować w ZDiT-cie ( a nie
      musiałem) i nie żałuję. Lubię pokonywac przeciwności. Szczególnie
      jak widać dobry efekt. Pierwsza jaskółka oczywiście wiosny nie
      czyni, ale jesli nawet miałbym skonczyć na sprawie "lobbingu" dla
      pozostawienia kasy w budżecie miasta na rowery i sprawy
      skrzyżowania to bylo warto.
      • patsywojt Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 01:11
        To jest sygnaturka nawiązująca do pewnej propozycji jaką złożył kiedyś naszej
        rowerowej grupie Wojcieszek :)
        Oraz odpowiedź na pytanie czy wszystko robię dla posady i żeby żyć z "naszych
        podatków". Po prostu z takimi głupimi komentarzami mi się już nie chce
        polemizować to piszę z góry.
    • Gość: bcc na drzewo z rowerzystami IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 22:45
      spadać na drzewa - dziady rowerzyści. chińczycy zeszli z rowerów -
      niektórzy nasi wsiedli na nie , a myślą ,że wszyscy jesteśmy
      rowerzystami
      • Gość: rob Re: na drzewo z rowerzystami IP: *.retsat1.com.pl 09.06.10, 23:25
        nikt tak nie myśli, widocznie jesteś takim dziadem że nie ogarniasz.
    • jakub.hubert Ja to juz wiem od ponad roku! 09.06.10, 22:47
      ZDiT: "Rowerzyści nie są najważniejsi w mieście". Otoz najwazniejszy
      jest po prostu ZDiT. Proste?
      • rzecznikzdit Re: Ja to juz wiem od ponad roku! 09.06.10, 22:58
        jakub.hubert napisał:

        > ZDiT: "Rowerzyści nie są najważniejsi w mieście". Otoz
        najwazniejszy
        > jest po prostu ZDiT. Proste?

        No cóż. Czytać, a czytać ze zrozumieniem to dwie różne rzeczy.
        Czasem jak widać Trudne
        • jakub.hubert Re: Ja to juz wiem od ponad roku! 10.06.10, 11:40
          rzecznikzdit napisał:

          > No cóż. Czytać, a czytać ze zrozumieniem to dwie różne rzeczy.
          > Czasem jak widać Trudne

          Niestety Panie Rzeczniku, tytul jest tak niezwykle prawdziwy i jego
          rozwiniecie takze, ze nalezy go chyba opatentowac i uzywac czesciej.
          Moje doswiadczenia ze ZDiT jako czlonka Rady Osiedla byly takie ze
          trzeba bylo pokazac jeszcze inna legitymacje niz tylko czlonka Rady
          Osiedla i zagrozic sadem administracyjnym z powodu braku pisemnej (lub
          jakiejkolwiek) odpowiedzi przez pol roku, zeby ktokolwiek ruszyl tam
          tylek. A jak zaczalem chodzic od pokoju do pokoju (odsylany po kolei w
          poszukiwaniu naszego pisma (kilku Rad Osiedli) to sie okazalo ze nagle
          urzednicy ida moim sladem take szukajac tego pisma. Czulem sie troche
          jak w filmie 7 Prac Asterixa i Obelixa, gdzie jedynym sposobem na urzad
          jest wprowadzic panike w formularzach B28A, C45, w okienku 53245 na IVB
          pietrze.
          Zapewne sa tez w tym urzedzie osoby, ktore pracuja rzetelnie i
          sumiennie, ale niestety spotkalem takie tylko +- 2, na kilkanascie z
          ktorymi sie zetknalem.
        • jakub.hubert Re: Ja to juz wiem od ponad roku! 10.06.10, 11:43
          >rzecznikzdit napisał:

          a tutaj zobrazowane moje wrazenia nt. łódzkiego ZDiT`u:

          www.youtube.com/watch?v=6n4aRGKuEog&feature=related
    • Gość: al-ki Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.toya.net.pl 09.06.10, 22:52
      Najważniejsza jest pensja na koncie a nie ktoś, przez kogo na tę pensję
      trzeba zapracować. Proponuję odjebać się od rowerzystów, bywają głupkami,
      łamią prawo itp itd ale buractwa drogowego pozostałych uczestników ruchu
      też nie trzeba specjalnie dokumentować.

      Rowerzyści nie są najważniejsi, racja. Ja nie wiem natomiast czy ten szef
      zditu to słyszał coś o strategii i planowaniu na lata. Szkoda gadać.
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 23:00
        ale tam planowanie i strategia..wystarczy zobaczyc oddaną dzis
        kilińskiego,po prostu remont powala swoją doskonałością
      • Gość: jezdziec Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 23:05
        ee tam strategia i planowanie ,wystarczy zobaczyc jak wyremontowano
        odcinek kilińskiego,dzis przejezdny/ponoć/
    • Gość: realista Głupi jak rowerzysta.. IP: 82.132.139.* 09.06.10, 22:57
      Nie wiadomo skąd się to bierze, ale przeciętny obywatel wsiadając na
      rower traci rozum. Wydaje mu się,że jest i pojazdem i pieszym
      równocześnie i może korzystać z dróg komunikacyjnych jak chce.
      Wyprzedzanie z prawej strony, hop z chodnika na jezdnię, hop z
      jezdni na pasy etc,etc to dzień powszedni. Ciekawe czy długotrwałe
      używanie roweru tę głupotę może utrwalać, hm.. posłuchajmy
      bicyklowych aktywistów i nie ma już wątpliwości.
      • Gość: LoMe Re: Głupi jak rowerzysta.. IP: *.smrw.lodz.pl 09.06.10, 23:12
        Ooo kolejny świętoszek :)
      • Gość: whee78 Re: Głupi jak .... IP: *.retsat1.com.pl 09.06.10, 23:23
        Nie wiadomo skąd się to bierze, ale przeciętny obywatel wsiadając do auta traci
        rozum. Wydaje mu się,że jest i pojazdem zwykłym i pojazdem uprzywilejowanym
        równocześnie i może korzystać z dróg komunikacyjnych jak chce.
        Wyprzedzanie z prawej strony, wyprzedzanie na trzeciego żeby zaraz skręcić w
        prawo, wjeżdżanie na zielonej strzałce bez zatrzymywania ,etc to dzień
        powszedni. Ciekawe czy długotrwałe używanie samochodu tę głupotę może utrwalać,
        hm.. posłuchajmy motoaktywistów i nie ma już wątpliwości. :)
        I piszę to jako i rowerzysta i kierowca
      • Gość: rowerzysta Re: Głupi jak rowerzysta.. IP: 83.2.185.* 09.06.10, 23:26
        To zdradź mi w swej nieskończonej mądrości co mam zrobić kiedy jadę
        "ścieżką rowerową" wzdłuż ulicy Zachodniej od Limanowskiego i nagle
        widzę znak - koniec drogi dla rowerów? Chyba w tym miejscu powinien
        stać teleporter bo jezdnia wielopasmowa o prędkości maks do 50km/h z
        jednej strony, a po jej prawej stronie chodnik, po którym nie mogę
        jechać rowerem ze względu na to, że po drodze nie można poruszać się
        szybciej niż 50km/h - ale jak zjadę na ulice to zaraz stado
        "kierowców" zacznie trąbić i bluźnić że ich spowalniam choć na tym
        odcinku do Lutomierskiej jadę co najmniej 2x szybciej rowerem niż oni
        w swoich ferrari :P. A to tylko jeden przykład z bardzo wielu w tym
        mieście. Mimo, że chodnik po prawej stronie jest szeroki tak, że
        spokojnie da się wydzielić ścieżkę rowerową i dla ruchu pieszych.
        ZDiT ma plan! ;]
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Głupi jak rowerzysta.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 09:43
        Skoro taka argumentacja, to można podac analogiczne dotyczące pieszych,
        kierowców i wiele innych. Popatrz jak pomykają dziarsko po chodniku na
        politechniki kierowcy. Bo postawiono słupki, a oni przecież muszą zaparkować na
        chodniku.... więc żeby wjechać znajdują lukę, wjeżdżają i lawirują między
        pieszymi i innymi samochodami....
      • Gość: Roastron Re: Głupi jak rowerzysta.. IP: *.chello.pl 10.06.10, 10:58
        Niestety to prawda ! NIESTETY !
    • Gość: nirenhfoi Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.10, 23:48
      Dopuki mieszkańcy tego miasta nie zrozumieją, że miasto projektują
      urbaniści, a nie drogowcy, politycy i radni doputy nic się nie
      zmieni, także w kwestii ścieżek rowerowych. Jakoś w innych miaastach
      to pojmują i mają z tego wymierne korzyści. U nas ludzie idą za
      głosem polityków, którzy na wszystkim się znają najlepiej lub
      wyręczają się ludźmi z zupełnie innych profesji niż wymaga tego
      zadanie. Myślę, że jest nawet śmieszniej niż w PRL-u w filmach
      Barei. Np dziś zobaczyłem w wiadomościach jak jeden wiceprezydent
      tłumaczył jak to rurę (ale nie tą szklaną) włożyli pod al. Palki
      żeby woda mogła odpływać z Telefonicznej i pokazuje na rysunku jak
      teraz będzie odpływać pod górę - z tej rury na Stoki. Pewnie
      podobnie jest w innych sprawach, w tym ze ścieżkami. Ludzie nie
      ośmieszajcie się i zostawcie sprawy specjalistyczne profesjonalistom
      to może za 20 lat coś powstanie, inaczej nic z tego nie będzie i
      tylko szkoda waszych butów na wybory chodzić. A dziennikarze
      docierają tylko do takich prawd do jakich chcą lub potrafią dotrzeć
      lub do jakich pozwolają im naczelni. O prawdziwych problemach tego
      miasta się wogóle nie pisze. A prawdziwe problemy to zamierzona i
      nie zamioerzona niekompetencja. Pierwsza kryje nadużycia, druga
      kompleksy leserów, którzy przez lenistwo zostali politykami. Dzięki,
      chociaż nie wiem za co, a za uważną lekturę ze zrozumieniem jak kto
      umie czytać jeszcze w tym mieście. Tu dobrego pomysłu nikt nie
      doceni bo się na nim nawet nie pozna lub partia nie pozwoli.
    • Gość: ap Brawo!!!!niech pan trzyma tak dalej,duzo...:)))))) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 00:17
      dużo osób popiera to co mówi szef ZDiT:))) rowerzystą w d... się poprzewracała
      i myślą sobie że to oni są najważniejsi, a tymczasem większość tej hołoty nie
      zna przepisów ruchu drogowego, nie potrafią skręcać prawidłowo na drodze,
      zmieniać pasów ruchu, rozjeżdżają pieszych na chodnikach za co należy się im
      wiadomo co, ot po prostu masz rower to żeś cham nie wiele różniący się od tych
      w samochodach, a ja chcą mieć ścieżki niech sami je budują sobie po nocach
      może zmądrzeją choć trochę i nauczą się jeździć, nie mówiąc o tym, żeby
      przestali wreszcie zastawiać rowerami klatki schodowe...już raz ludzie przez
      nich dzięki temu zginęli!, PRECZ Z ROWERAMI Z łODZI:))))))))))))))))))))))
      • Gość: H precz z idiotami takimi jak ty! IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 00:40
        Idź na świeże powietrze, poruszaj się trochę, to może zrozumiesz że
        każde uogólnienia są niesprawiedliwe.
        Kierowcy niby są świętsi? Niby nie popełniają wykroczeń? A mimo to
        buduje się dla nich kolejne drogi.

        Łódź nie jest z gumy, albo władze zaczną zachęcać mieszkańców do
        poruszania się innym środkiem transportu niż auto, albo zakorkowane
        miasto trzeba będzie zburzyć.
      • gothmucha Re: Brawo!!!!niech pan trzyma tak dalej,duzo...:) 10.06.10, 10:29
        Gość portalu: ap napisał(a):

        > dużo osób popiera to co mówi szef ZDiT:))) rowerzystą w d...
        PRECZ Z ROWERAMI Z łODZI:))))))))))))))))))))))

        PRECZ Z LUDZMI KTÓRZY NIE UMIEJĄ UŻYWAĆ KOŃCÓWKI -OM I WSTAWIAJĄ TAM -Ą:))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: masakra Re: Brawo!!!!niech pan trzyma tak dalej,duzo...:) IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:32
        PRECZ Z TOBĄ!!! Rowerowe zło już na ciebie wydało wyrok, będziemy cie
        prześladować i uprzykrzać życie aż się załamiesz i popłaczesz.

        Wypowiedź oczywiście idiotyczna bo tylko tak można mówić do idioty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja