Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie...

    • Gość: Fan Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:31
      > Ale nie będzie tak, że zaraz będziecie najważniejsi w mieście.

      Jak powszechnie wiadomo najważniejszy jest samochód, bo:
      - "trzeba chleb do piekarni dowieźć, a to powoduje korki"
      - "kierowcy samochodów zarabiają"

      Ale tak na serio to za tabliczkę "nie dotyczy" należą się i tak duże brawa.
      Przez 10 lat problem był nie do rozwiązania. Za upieranie się przy używaniu
      przycisków - pała. To nie wymaga niczego poza przesterowaniem sygnalizacji, a
      jak już napisano - stan obecny niezgodny z prawem (sic!)
    • Gość: aaa Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 00:45
      1. Poraz kolejny na skrzyzowaniu przedzalnianej i milionowej petle
      indukcyjne(?) nie wylapuja rowerzysty co uniemożliwia np skręt w lewo..trzeba
      poczekać na samochód gorzej jeśli jest noc
      2. Na ulicy Przybyszewskiego za Carrefourem po północnej stronie jest szeroki
      asfaltowy chodnik zarośnięty częściowo przez krzaki, jeśli by je wyciąć to
      używając paru litrów farby można by wyrysować ścieżkę rowerowa(wiem zaczynała
      by sie i konczyla bez dalszego przedłużenia ale zawsze to lepsze niz nic ew
      mozna bylo zrobic przejazd na druga strone wraz z instalcja swaitael na
      wysokosci nowego bloku ale po co myslec na zapas:]

      Jeżdżę zarówno samochodem jak i rowerem i uważam ze priorytetem powinno być
      przywrócenia jakotakiego stanu dróg(z braku kasy w grę wchodzi raczej latanie
      dziur) zarówno kierowcy jak i rowerzyści na tym skorzystają:] Proszę nie
      oczekiwać od rowerzystów ze beda jezdzic po najglebszych dziurach byle tylko
      samochody mogly na pelnym gazie wyprzedzac:] proponuje przejechac sie np
      przedzalniana przy loftach(na wysokosci przystanku) jestem ciekawy jak niby
      rower jadacy z predkoscia 20-30-km/h ma bezpiecznie przejechac przez takie
      dziury? a moze rowerzysta ma stana poczekac az samochody przejada i dopiero
      wtedy ominac dziure? Przeciez jadac samochodem tez omija sie dziury(mimo
      zawieszenia i 4 kól a nie 2). Albo sie myle albo to kierowca samochodu moze
      WYPRZEDZIC rower jesli ma taka mozliwosc czyli zapewnic conajmniej 1m
      odstepu... a nie jak ktos pisal ze to rowerzysta ma ustepowac(chyab ze sie
      myle to poprosze o konkretny przepis) podobnie z przymusowym poruszaniem sie
      po sciezce rowerowej (w szczegolnosci rowerowo-pieszej) o ile nie ma zakazu to
      rower moze poruszac sie po jezdni(oczywiscie w przypadku sciezki rowerowej z
      prawdziwego zdarzenia jest wysoce nie wskazane)!.

      Generalnei odnosze wrazenie ze osoby jezdzace tylko samochodem nie maja
      perpektywy poruszania sie rowerem po lodzkich drogach, jesli by przez jeden
      dzien poruszaly sie to zrozumiely by skad niektore zachwoania rowerzystow sie
      biora i ze niesa wynikiem chamsta rowerzystow. Pozatym uwazaja ze rowery
      poruszaja sie z predkoscia conajwyzej szybkiego chodziarza i przyjmuja ze
      rower sie musi zatrzymac bo ja jade samochodem. np sytuacja wyprzedza zeby za
      5 m skrecic w prawo i wymusic na rowerzyscie zatrzymanie sie.
      • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:38
        I o ile świat byłby przyjemniejszy gdyby otaczali nas rozumni i powściągliwi
        ludzie jak autor powyższego komentarza. Dziękuję w imieniu wszystkich rozsądnych
        za to, że i tacy ludzie zabierają głos.
    • Gość: aaa Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 01:19
      Musze sie przyznać do błedu, www.rowery.org.pl/prawo.html tu mozna
      przeczytac w kontekscie rowerzystym przepisy o ruchu drogowym choc czesc z
      nich jest absurdalna... i jednoczesnie martwa/zupelnie odmienna od krajów
      europy zachodniej...
    • nbs_r ZDiT 10.06.10, 05:42
      ZDiT nie jest od poprawiania komunikacji w miescie, jest od budowania i
      utrzymywania drog bo za to glownie dostaje pieniadze. W interesie ZDiT jest
      wiec takie zakorkowanie miasta i zwiekszenie liczby samochodow by
      zmaksymalizowac dochod firmy.

      Z punktu widzenia ZDiT sciezki i inne udogodnienia dla rowerzystow maja same wady:
      1. Kosztuja niewiele a wymagaja sporo pracy (sztuka jest sztuka), z tego
      samego powodu sypia sie tez mniej uczeszczane ulice
      2. Gdyby przypadkiem zbudowano je porzadnie to dzialalyby one na niekorzysc
      ZDiT, zmniejszajac ruch samochodowy.

      W skrocie: "dostajesz to za co placisz" albo "dostajesz to co
      mierzysz/oceniasz". To klient (tutaj UML) decyduje o tym co robi wykonawca, a
      nie odwrotnie. Obawiam sie jednak, ze dla UML obecna sytuacja jest na reke, bo
      nowe drogi bardzo latwo zmierzyc, a zwiekszenie korkow zawsze mozna zwalic na
      "czynniki zewnetrzne".

      Pytanie, czy UML zamierza cos zrobic w zwiazku z wypowiedzia dyrektora ZDiT.
      Przeciez to jest otwarte przyznanie sie do konfliktu interesow. Moim zdaniem
      najlepszym rozwiazaniem byloby rozwiazanie kontraktu z ZDiT (dorzucilbym
      jeszcze MPK) i podpisanie nowych z kilkoma lub wiecej firmami - konkurencja
      czyni cuda.
      • Gość: Koniolub-Grubas a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystów IP: 62.87.192.* 10.06.10, 07:49
        poruszają się po drogach publicznych , a nie muszą posiadać do tego
        żadnych uprawnień (prawo jazdy czy karta rowerowa) i nie muszą
        płacić OC. czemu? jak chcą korzystać z dróg to tylko na tych samych
        warunkach jak kierowcy samochodów!
        • grego-riuss Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó 10.06.10, 09:05
          Gość portalu: Koniolub-Grubas napisał(a):

          > jak chcą korzystać z dróg to tylko na tych samych
          > warunkach jak kierowcy samochodów!

          Znaczy się: maja wykuć się na pamięć przepisów do egzaminu, zdobyć papierek,
          opłacić OC, a później mieć wyuczone przepisy w poważaniu?
          • jedyny.kkk Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó 10.06.10, 12:03
            Przepisy to już mają w poważaniu więc wystarczy jak spełnią pozostałe
            kryteria.
        • Gość: Roastron Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.chello.pl 10.06.10, 10:57
          Dokładnie TAK, i za korzystanie z dróg zapłacić podatek, wtedy byli
          by pełnoprawnymi użytkownikami, a tak są tylko roszczeniowymi
          krzykaczami mającymi o wszystko pretensje, sami nie robią nic !!!
          chca tylko korzystać !!!!
          • Gość: ŻydMasonCyklista Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:33
            > Dokładnie TAK, i za korzystanie z dróg zapłacić podatek

            Bardzo chętnie. Pod jednym wszakże warunkiem - ze kierowcy będą w pełni pokrywać
            koszty związane ze swoim funkcjonowaniem (obecnie nie jest to nawet 50%).
            • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 12:45
              A w jakim procencie cykliści te koszty pokrywają? Może najpierw niech
              się wyrówna hehe
              • Gość: Chiński Cesarz Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:25
                > A w jakim procencie cykliści te koszty pokrywają?

                W większym, bo powodują niepomiernie niższe koszty. "hehe"
                • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 19:46
                  Niestety nie płacą nijakiego podatku drogowego a ścieżki budują im za
                  pieniądze z podatku drogowego więc na krzywy ryj pyskują.
                  • Gość: Ącki Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:15
                    Jak nie masz pojęcia o czym piszesz, to zamilknij, zamiast wyzywać kogo popadnie
                    i próbować rozstawiać po kątach nie przygotowawszy się uprzednio. Ścieżki
                    rowerowe nie powstają z żadnego podatku drogowego, tylko z budżetu miasta. A na
                    ten budżet składają się wszyscy mieszkańcy i przedsiębiorcy. Podatek drogowy to
                    jedynie kropla w morzu wydatków GDDKiA, a zatem w całości idzie na drogi krajowe.
                    • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 22:26
                      Ale cykliści to mały procent mieszkańców i nie powinna iść na to kasa
                      wspólna, niech wam nałożą podatek ścieżkowy i będzie spoko, póki budują
                      za naszą kasę to zbudowali wam już i tak więcej niż powinni
                      • Gość: Ącki Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:40
                        > Ale cykliści to mały procent mieszkańców

                        A jak ja jeżdżę i rowerem i samochodem i tramwajami to do której grupy
                        mieszkańców mnie zaliczysz, o przesprytna? Użytkownicy przedszkoli to też
                        niewielka liczba mieszkańców. Co więcej, jeśli zlikwidujemy wszystkie
                        przedszkola, to liczba ich użytkowników spadnie do zera. Niech nałożą specjalny
                        podatek przedszkolny i będzie spokój. Użytkownicy chodników to w sumie też
                        niewielki odsetek. Nałożyć podatek chodnikowy i po sprawie. Korzystający z dróg
                        nocą to niewielki odsetek - nałożyć na nich podatek lampiany i niech płacą za
                        oświetlanie ulic.

                        póki budują
                        > za naszą kasę to zbudowali wam już i tak więcej niż powinni

                        Pisano tu już dziesiątki razy, że ścieżki nie są budowane za żadną "Waszą kasę".
                        Mam to narysować, żeby wreszcie dotarło, czy jesteś zwyczajnie odporna na
                        przyswajanie jakichkolwiek informacji?
                        • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 09:39
                          Możesz sobie rysować tyle że na pewno nie za twoją, i jak sam widzisz
                          rewolucji nie będzie w temacie. Na szczęście
                          • Gość: Jurek Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 61.142.69.* 11.06.10, 10:07
                            Jak widzisz wątki rowerowe przyciągają na forum najwięcej oszołomów, ale nie ma
                            sensu im tłumaczyć czegokolwiek bo i tak do nich nie dotrze. To jak widzisz idioci
                            • Gość: Stefan Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 66.102.237.* 11.06.10, 12:05
                              > Jak widzisz wątki rowerowe przyciągają na forum najwięcej oszołomów, ale nie ma
                              > sensu im tłumaczyć czegokolwiek bo i tak do nich nie dotrze. To jak widzisz idi
                              > oci

                              Już dawno zaobserwowałem ten fenomen. Jak myślisz Jurek, skąd to się bierze?
                              Skąd ci wszyscy idioci plujący jadem w wątkach rowerowych? Frustracje po
                              spędzeniu kilku godzin w korku, po problemach ze znalezieniem miejsca do
                              zaparkowania? Nadmiar spalin atakujący szare komórki? A może kompleksy, bo
                              sąsiad kupił nową większa furę?
                            • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 12:20
                              No właśnie zauważyłam, najbardziej zabawne są te wstawki jak te
                              oszołomy wyobrażają sobie problemy kierowców;) Nie wiem skąd plotka że
                              w łodzi brak jest miejsc parkingowych, a korki są na słownie 4 ulicach
                              w łodzi i głównie stoją w nich chyba zamiejscowi bo ja omijam je po
                              prostu. MYslą biedaczki że jak stojaczków na rowerki ni ma to miejsc
                              parkingowych też. Skąd ten pomysł? Ale niech się pienia to pewnie
                              nadmiar świeżego powietrza
                              • Gość: Jurek Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 61.142.69.* 11.06.10, 12:47
                                No cóż wszędzie na świecie zdarzają się korki i nigdzie jakoś masowo rowerkami
                                sie tego nie ulepszyło ale ja nawet mam słabość do tych gamoni i zawsze ich
                                przepuszczam. Ciekawe skąd oni biorą te myśli że ludzie zazdroszczą sobie tych
                                fur? Projekcja? Oni dostaja piany jak kolega lepszy rowerek kupi czy co? Pewnie
                                mniemają że każdy ma tak jak oni. Wczoraj jak wszedł taki mistrz kondycji w
                                kasku i googlach do banku śmierdząc potem na całą okolicę to widziałem że cała
                                kolejka marzy żeby go przepuścić na pierwszego tylko nie było jak mu tego
                                powiedzieć. Bądźmy delikatni, każdy ma swoje szajby a są mniej szkodliwi niż
                                palacze na przykład.
                                • Gość: Stefan Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 66.102.237.* 11.06.10, 13:05
                                  > Wczoraj jak wszedł taki mistrz kondycji w
                                  > kasku i googlach do banku śmierdząc potem na całą okolicę to widziałem że cała
                                  > kolejka marzy żeby go przepuścić na pierwszego tylko nie było jak mu tego
                                  > powiedzieć.

                                  Juruś, morda ty moja, to ja byłem :) A ty to ten podstarzały jegomość, z łysinką
                                  i brzuchem? Bym wiedział że to ty brachu, to bym cie przepuścił, bo wyglądałeś
                                  jakbyś maraton przebiegł i miał zaraz zasłabnąć, a przespacerowałeś się ledwie
                                  kilkanaście metrów od swojej bryczki :)
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 12:48
                                Może stąd że pozastawianych chodników i niewłasciwie parkujących jest wokoło aż
                                za dużo? Ale pewnie to fatamorgana, a trawniki rozjeżdżają się same...
                                • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 11.06.10, 12:54
                                  No cóż to już wina policji i straży miejskiej która powinna zająć się
                                  burackimi zwyczajami większej chyba części kierowców i rowerzystów. Ja
                                  tam nigdy nie mam specjalnego problemu i daję radę. Czego i Tobie
                                  życzę, mniej piany chłopie więcej samodzielności. I nie patrz na innych
                                  zacznij od siebie.
                                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 13:17
                                    > Czego i Tobie
                                    > życzę, mniej piany chłopie więcej samodzielności.

                                    Ale widzisz, ja tak właśnie robię... To nie ja mam problem, że ktoś stara się by
                                    zmusić do pracę urzędników w zdit.

                                    i miłego dnia babo...
                                  • Gość: Jurek Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 61.142.69.* 11.06.10, 13:38
                                    No i widzisz, tak to jest jak się włoży patyczeg w gniazdko trolli. Zleciało się
                                    oszołomów na tony ;)
          • Gość: Rowerzysta Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:50
            Przepraszam ale jaki ty wnosisz wkład w utrzymanie dróg większy niż ja? Mam
            auto, płace wszelkie składki, pracuję, płacę podatki, ... wymieniać by długo,
            więc chyba wnoszę tyle samo co ty. Co więcej wybierając częściej rower niż auto
            nie przyczyniam się do dewastacji (mimo iż znikomej) dróg więc chyba ogólenie
            więcej wnoszę niż ty. A jeżdżę rowerem bo lubię i co boli cię to, że ty
            sterczysz w korku wdychając smród tego z przodu i po lewej i po prawej a ja
            przemykam obok ciebie po ścieżce i jestem w domu szybciej niż ty swoim szybkim
            autem? A może to, że mam silniejsze nogi i lepszą kondycję i na ścieżce mógłbyś
            mi tylko polizać oponę swoim wywieszonym z zadyszki jęzorem?
            • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 15:06
              Wiesz z ta kondycją itp to są takie mity zwłaszcza jak się jeździ po
              mieście ale wmawiaj sobie wmawiaj. Moja babcia wierzyła że od
              telewizji dostaje się raka wątroby, ale ona urodziła się 110 lat temu i
              już od pewnego czasu nie żyje. Widac przesądy silniejsze są od rozumu.
              • Gość: ok Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 212.160.191.* 10.06.10, 15:16
                Więc zapraszam na jakąś przejażdżkę - chętnie poza miasto, sprawdzimy czy to
                przesąd czy jednak jest w tym coś racji. Zgoda, że samo to że ktoś jeździ max
                5km. do pracy i z powrotem, spokojnie i wymuszonymi przystankami nie zrobi z
                niego sportowca i nie każdy rowerzysta to maratończyk ale chyba sama obecność na
                czymś co wymaga trochę wysiłku, jednak świadczy o podejściu do życia. Sam po
                sobie mam przykład, że jak woziłem jakiś czas dupsko autem, w pracy siedziałem
                za biurkiem 8h, to jak wracałem to jakoś mniej mi się cokolwiek chciało. Teraz
                mimo, iż wiele km męczę co dzień rowerem to i tak mam więcej energii i chęci
                działania niż przedtem. Także tego argumentu nikt w żaden sposób mi nie podważy:)
                • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 17:26
                  To że masz więcej energii to pewnie wiosna albo głupawka, wdychanie
                  spalin miejskich przy wzmożonym wysiłku na rowerze tylko szkodzi
                  dodatkowo a co do ustawki, misiu ja jestem niestety kondycyjnie dla
                  ciebie nie do osiągnięcia, trenuję przede wszystkim za miastem a
                  ustawiać się na zawody mogę z kimś poważnym, jak chociaż raz zaliczysz
                  trasę triathlon w przyzwoitym czasie, chociaż raz wogóle, to pogadamy
                  • Gość: Chiński Cesarz Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:28
                    > To że masz więcej energii to pewnie wiosna albo głupawka

                    Jak widać nie omija ona kierowców. Trollom dziękujemy.

                    wdychanie
                    > spalin miejskich przy wzmożonym wysiłku na rowerze tylko szkodzi

                    Tyle, że wchłanianie spalin jest podobne, co u kierowcy w lymuzynie z fyltramy.

                    > misiu ja jestem niestety kondycyjnie dla ciebie nie do osiągnięcia,

                    A ja jestem Chiński Cesarz.
                    • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 19:48
                      Przede wszystkim jesteś polski idiota co widać z podpisu zresztą a
                      wdychanie spalin przy wzmożonym wysiłku atakuje najpierw mózg i dlatego
                      jesteś taki głupi. Niestety z kondycją masz na pewno podobnie jak z
                      rozumkiem
                      • Gość: ulalala Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 66.102.237.* 10.06.10, 20:04
                        Poplułeś jadem, powyzywałeś, pokrzyczałeś... a my pośmialiśmy się :) Teraz
                        napisz proszę chłopczyku chodź jedno logiczne i konkretne zdanie poparte
                        argumentami... może zburzysz obraz sfrustrowanego nieudacznika krzykacza i
                        pieniacza który sobie zbudowałeś.
                        • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 20:13
                          No nie da się zburzyć tego obrazu bo każdym wpisem potwierdzasz że taki
                          właśnie jesteś a skąd twoja frustracja to ja już nie dociekam, a teraz
                          się przeloguj i korzystając se swego zwielokrotnienia osobowości
                          zwanego potocznie schizą posmiejcie się sami ze sobą
                          • Gość: Ącki Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:18
                            Jak może się przelogować ktoś kto się nie loguje?
                            P.S. Ja to też on, to znaczy tak naprawdę wszyscy, którzy się tu wpisali, to ja.
                            Multiplikuję się w takim tempie, ze ani się obejrzysz, a okaże się, ze ty to też
                            ja. Cóż, takie są skutki, jak ktoś za dużo czasu przed telewizorem spędza.
                            • Gość: ula Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 22:24
                              No fakt trolli ci u nas dostatek a każda dyskusja no forum o cyklistach
                              to prawdziwy wysyp trollingu, masz trochę katmy na kolację smacznego
                              • Gość: ula? Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 212.160.191.* 11.06.10, 15:31
                                Ula ty to musisz być chyba ekstra facetem, ups babką, pozazdrościć partnerowi.
                                Triathlon? chyba serialowy z czekoladkami:D
        • Gość: a może frytki do t Re: a może ktoś wreszcie weźmie się za rowerzystó IP: 212.160.191.* 10.06.10, 13:44
          TAK! i wprowadzić im opłatę za ilość trybów (jak za pojemność silnika!) Przecież
          chyba cała filozofia polega na tym by było taniej! Jeśli weszły by jakieś chore
          opłaty to większość by rzuciła rowery i wtedy dopiero poczułbyś co to znaczy
          korki. Co do przepisów, ok. ale bez przesady. Do 18-ki trzeba mieć kartę i
          założę się, że większość dzisiejszych rowerzystów ją posiadała. Gdyby nie znali
          przepisów (czy na rowerze czy na nogach) to by w mieście zwyczajnie poginęli.
    • Gość: Kaczus (Tomek) Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:16
      Może czas na wymianę urzędników.... Ci obecni z niczym sobie nie radzą, ani z
      komunikacją publiczną, ani z rowerową... A przepraszam mają świetlane pomysły
      by robić autostradę przez centrum miasta....
      • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:34
        Ci obecni z niczym sobie nie radzą, ani z
        > komunikacją publiczną, ani z rowerową...

        Gwoli uzupełnienia - ani z pieszą, ani z samochodową.
    • Gość: Gość Głupie rządania IP: 188.33.188.* 10.06.10, 08:30
      i rozsądna postawa ZDiT. Tak to można podsumować. Rowerowi aktywiści (nie
      mylić z rowerzystami) żądając choćby 15% udziału w transporcie rowerowym czy
      ograniczaniu prędkości w centrum do 30km/h ośmieszają prawdziwych rowerzystów.

      ZDiT powinno po prostu dać sobie spokój z rozmowami z rowerowymi aktywistami i
      popytać się rowerzystów spotykanych codziennie na łódzkich ulicach (np.
      ankieta), czego brakuje i na tej podstawie inwestować w infre rowerową w mieście
      • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Głupie rządania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:36
        > ZDiT powinno po prostu dać sobie spokój z rozmowami z rowerowymi aktywistami i
        > popytać się rowerzystów spotykanych codziennie na łódzkich ulicach (np.
        > ankieta), czego brakuje i na tej podstawie inwestować w infre rowerową w mieści
        > e

        Świetna rada wuju. Na pewno to będzie dużo tańsze, a efektywność taka, że hoho.
      • Gość: słusznie Re: Głupie rządania IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:00
        Zgadzam się, że z wielu propozycji można zrezygnować ale pamiętajmy że ile się
        chce to i tak dostanie się miej, więc może to dobra droga do żądania więcej -
        wtedy uzyska się choć trochę:) Może niech ZDiT zrobi taką ankietę lub aktywiści
        i przekażą ją Zarządowi. Pamiętajmy jednak, że nawet jak mają poronione pomysły
        to jednak chociaż cokolwiek robią i zabierają oficjalnie głos za co wielki
        szacunek. 30km/h to oczywiście jakaś nieprzemyślana wypowiedź (wątpię by
        oficjalna) - tyle to ja jeżdżę pod górkę;)
        • Gość: Chiński Cesarz Re: Głupie rządania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:31
          > 30km/h to oczywiście jakaś nieprzemyślana wypowiedź (wątpię by
          > oficjalna)

          en.wikipedia.org/wiki/Traffic_calming
    • Gość: apacz Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.lodz.msk.pl 10.06.10, 08:37
      No i po co te dyskusje? Przecież wiadomo wszem i wobec, że rower a co za tym
      idzie rowerzysta, to samo dobro dla miasta !!! Nie chce mi się wyliczać tych
      dobroci, ale jeśli urzędas tego nie rozumie, to taki ktoś jest bardzo
      niebezpieczny i wręcz szkodliwy. Trzeba tępić takich szkodników w urzędach,
      tym zacieklej, że to przecież my, cykliści też im płacimy.
    • Gość: krakus Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:44
      Najwyższy czas aby policja traktowała rowerzystów w ruchu drogowym
      tak samo jak każdy pojazd.
    • ggrdl Rower jest fajny, przez kilka miesięcy w roku 10.06.10, 08:51
      Bo w listopadzie, grudniu, itd. jakoś mniej mamy tych rowerzystów.
      Wystarczy, żeby trochę popadało i już jest ich mniej.

      Oczywiście jak się całkowicie utrudni ruch samochodowy i zdezorganizuje
      transport miejski to przybędzie nam rowerzystów, a zwłaszcza pieszych. Będzie
      ekologicznie. W Albanii i Chinach przez długie lata właśnie w ten sposób
      "zachęcano" ludzi do rowerów i zdrowego chodzenia piechotą.


      Oczywiście stojaki są potrzebne i śmieszy mnie robienie z tak prostej sprawy
      wielkiego przedsięwzięcia.

      Można usprawnić przejazd Piotrkowską, choć to co pisze reporter to kłamstwo - bo
      MOŻNA SKRĘCIĆ np. w lewo, po czym zjechać na ścieżkę (przydałby się oznakowany
      zjazd). Jak widać ograniczenia ruchu są fajne, gdy dotykają samochodów, a
      "bezsensowne i głupie", gdy dotyczą również rowerów.
      • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Rower jest fajny, przez kilka miesięcy w roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 12:56
        W Albanii i Chinach przez długie lata właśnie w ten sposób
        > "zachęcano" ludzi do rowerów i zdrowego chodzenia piechotą.

        Bzdura. W Albanii i Chinach nikt nigdy nie utrudniał ruchu samochodowego.
        Zwyczajnie samochód był dobrem trudno dostępnym, dlatego jak przestał być, to
        właśnie Chiny są jednym z krajów utopionych w najgorszych samochodowych korkach.
        Za to ograniczanie ruchu samochodowego to codzienność Hiszpanii, Francji,
        Szwajcarii, Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji, Szwecji, Finlandii, Norwegii,
        coraz bardziej Wielkiej Brytanii. I co nam powiesz o tych krajach?

        > MOŻNA SKRĘCIĆ np. w lewo, po czym zjechać na ścieżkę

        Nie można. Na przeszkodzie stoi 20cm krawężnika i betonowe słupki.

        > Jak widać ograniczenia ruchu są fajne, gdy dotykają samochodów, a
        > "bezsensowne i głupie", gdy dotyczą również rowerów.

        Oczywiście że tak. Ograniczanie ruchu samochodów służy zmniejszaniu korków i
        kosztów, jakie miasto ponosi wskutek ruchu samochodowego. Ograniczanie ruchu
        rowerowego powoduje zwiększenie kosztów po stronie miasta.
        • ggrdl Re: Rower jest fajny, przez kilka miesięcy w roku 10.06.10, 13:58
          Gość portalu: ŻydMasonCyklista napisał(a):
          > Bzdura. W Albanii i Chinach nikt nigdy nie utrudniał
          > ruchu samochodowego.
          Tylko samochodów nie było ;-) Za to ilu rowerzystów!

          > Za to ograniczanie ruchu samochodowego to codzienność
          > Hiszpanii, Francji, Szwajcarii, Niemiec, Austrii, Czech,
          > Słowacji, Szwecji, Finlandii, Norwegii, coraz bardziej
          > Wielkiej Brytanii. I co nam powiesz o tych krajach?
          1. Że mają dużo lepiej zorganizowaną komunikację miejską, transport zbiorowy. I
          że właśnie to jest przyszłość.
          2. Że tam zamiast ograniczać ruch samochodów (kij) ułatwiają życie korzystającym
          z transportu zbiorowego (marchewka). Przykład półmilionowego Oslo: ogromne,
          dozorowane i niezatłoczone parkingi na trasie kolei, wyjście z dworca do metra,
          autobusu, trolejbusu, jeden tani bilet na wszystko.
          3. Że wrzuciłeś do jednego worka różne kraje, a problemy tego typu rozwiązuje
          się nawet nie na poziomie kraju, tylko aglomeracji.

          • Gość: Chiński Cesarz Re: Rower jest fajny, przez kilka miesięcy w roku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:39
            > 1. Że mają dużo lepiej zorganizowaną komunikację miejską,
            > transport zbiorowy.

            I dlatego rowerem odbywa się zamiast tak jak u nas 2-5% to 15-30% przemieszczeń
            na terenie miasta? Trochę się to kupy nie trzyma

            > I że właśnie to jest przyszłość.

            Przyszłość, to transport zrównoważony. Co więcej - przyszłość, do której Polska
            zobowiązała się na Szczycie Ziemi w 1992 roku.

            > 2. Że tam zamiast ograniczać ruch samochodów (kij) ułatwiają życie korzystającym
            > z transportu zbiorowego (marchewka)

            Nie zamiast, ale też. Strefy tempo 30 i wyłączone z ruchu, śluzowanie ruchu,
            organizacja ruchu eliminująca tranzyt itp. itd. to norma praktycznie w każdym
            mieście. I przyjazna rowerzystom przestrzeń jest tam jedną z marchewek.

            Przykład półmilionowego Oslo: ogromne,
            > dozorowane i niezatłoczone parkingi na trasie kolei, wyjście z dworca do metra,
            > autobusu, trolejbusu, jeden tani bilet na wszystko.

            I opłaty za wjazd samochodem od 1993 roku

            > 3. Że wrzuciłeś do jednego worka różne kraje, a problemy tego typu rozwiązuje
            > się nawet nie na poziomie kraju, tylko aglomeracji.

            Zamień sobie zatem na: Barcelonę, Lyon, Bazyleę, Berlin, Graz, Pragę,
            Bratysławę, Sztokholm, Helsinki, Oslo, a nawet Londyn.
    • Gość: Bank Komercyjny SA Kiedyś dwie Holenderki opowiedziały mi o tym, jak IP: 213.227.95.* 10.06.10, 09:30
      poprzedniego lata przejechały sobie rowerami z Holandii, poprzez
      północne Niemcy - do duńskiej Kopenhagi. Twierdziły, iż większość
      tej trasy pokonały ścieżkami rowerowymi oraz "rowerostradami",
      niekolizyjnymi czy to w stosunku do ruchu pieszego, czy to do
      transportu samochodowego.
      Naturalnie, zazdroszczę im takiej możliwości. Też chciałbym tak
      kiedys podróżować po Polsce i państwach ościennych.

      Wszelako, nie od rzeczy będzie zauważyć, że w Niderlandach oraz w
      Skandynawii specjalne trasy dla rowerów istnieją RÓWNOLEGLE Z
      dobrymi drogami dla pojazdów mechanicznych - NIE ZAMIAST nich. Nikt
      nikogo na siłę nie zmusza do uprawiania cyklingu. Ludzie mają na
      tyle rozsądku by wiedzieć, że rower, choćby ze względu na swą
      prędkość, nigdy nie stanie się tak naprawdę równorzędnym
      uczestnikiem normalnego ruchu drogowego, prędzej pozostanie
      zawalidrogą i zagrożeniem dla siebie oraz innych.
      • gothmucha Re: Kiedyś dwie Holenderki opowiedziały mi o tym, 10.06.10, 10:33
        Gość portalu: Bank Komercyjny SA napisał(a):

        > Wszelako, nie od rzeczy będzie zauważyć, że w Niderlandach oraz w
        > Skandynawii specjalne trasy dla rowerów istnieją RÓWNOLEGLE Z
        > dobrymi drogami dla pojazdów mechanicznych - NIE ZAMIAST nich.

        Wszystko fajnie, ale to POZA miastem.


        > Ludzie mają na
        > tyle rozsądku by wiedzieć, że rower, choćby ze względu na swą
        > prędkość, nigdy nie stanie się tak naprawdę równorzędnym
        > uczestnikiem normalnego ruchu drogowego, prędzej pozostanie
        > zawalidrogą i zagrożeniem dla siebie oraz innych.

        Natomiast W MIEŚCIE jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. W takim Berlinie na 4500 ulic 3800 to ulice o ruchu uspokojonych, gdzie rower JEST równorzędnym uczestnikiem NORMALNEGO ruchu. W takiej Kopenhadze ten odsetek jest jeszcze większy.
        • Gość: Roastron Re: Kiedyś dwie Holenderki opowiedziały mi o tym, IP: *.chello.pl 10.06.10, 11:04
          Tylko w takim Berlinie posiadają: kilka lini metra, kolejkę miejska,
          rozwinietą sieć komunikacji autobusowej i tramwajowej ..... jeśli
          nie dość to: trasy szybkiego ruchu i obwodnice autostradowe miasta
          ect,ect,ect, i dlatego mają drogi rowerowe !!! a my co? MAMY MIEĆ
          ŚCIEżKI ROWEROWE ZAMIAST ???? PUK PUK PUK JEST TAM KTO ???
          • jedyny.kkk Re: Kiedyś dwie Holenderki opowiedziały mi o tym, 10.06.10, 12:02
            No masz rację. To kierowcy powinni zacząć protestować bo w naszym
            mieście nie ma 200 metrów drogi spełniającej warunki do bezpiecznej
            jazdy samochodem w jednym kawałku. Najwyżej sporadycznie krótkie
            odcinki
    • szaser rower i motor pojazdami na wiejskie drogi! 10.06.10, 10:26
      Tak to jest, że jeszcze w latach osiemdziesiątych, rower to był obciach
      w mieście, za to na wsi rower, motur...prosze bardzo. Teraz więcej wsi
      jest w mieście, niż tam gdzie ich miejsce!
      • Gość: Pokazzz Re: rower i motor pojazdami na wiejskie drogi! IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:07
        To zależy czy ktoś chce się pokazywać i szpanować, czy spokojnie robić swoje nie
        patrząc na krzywe spojrzenia jakichś pseudoszlachetnych kreatur mody i stylu.
        Dla mnie obciachem jest to, że większość tych szpanerów w brykach wyplułaby
        płuca po 2km pedałowania.
    • luu-zak Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... 10.06.10, 10:41
      Rowery - tak, ścieżki dla rowerów - oczywiście!.... Ale nie dajmy się
      zwariować. Rowerami w Łodzi jeździ się od maja (no może kwietnia) do
      września... i to w ładną pogodę - najczęściej w weekendy i święta. Owszem są
      cykliści, którzy jeżdżą nawet w deszczu albo podczas zamieci śnieżnej.
      ...Szanujemy Ich... Ale nie róbmy priorytetu z budowy infrastruktury dla
      rowerków, kiedy dziura dziurą pogania a jezdnie wyglądają gorzej niż po
      bombardowaniu!To, że ktoś ma ambicję podróżować rowerem przez całe miasto, nie
      może powodować utrudnienia w poruszaniu się WIĘKSZOŚCI użytkowników
      dróg.WIĘKSZOŚĆ - to jednak kierowcy samochodów. Możecie drzeć szaty i pyskować
      aż ślina się spieni, ale Szanowni Cykliści - NIE JESTEŚCIE TUTAJ
      NAJWAŻNIEJSI!!! Ps. Sam również jeżdżę rowerem i uważam, że rowerzysta, który
      traktuje siebie jako równorzędnego uczestnika ruchu - na jezdni stanowi
      zagrożenie przede wszystkim dla SIEBIE! Niestety, rzeczywistość komunikacyjna
      nie jest różowa.
      • Gość: ŻydMasonCyklista Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:04
        Ale nie róbmy priorytetu z budowy infrastruktury dla
        > rowerków, kiedy dziura dziurą pogania a jezdnie wyglądają gorzej niż po
        > bombardowaniu!

        Tyle, że im więcej ścieżek, tym więcej rowerzystów. Im więcej rowerzystów - tym
        mniej samochodów. Im mniej samochodów - tym mniejsze koszty budowy, napraw i
        utrzymania dróg, co oznacza drogi w lepszym stanie.

        Nikt nie twierdzi, że trzeba robić tylko i wyłącznie ścieżki rowerowe.

        > To, że ktoś ma ambicję podróżować rowerem przez całe miasto,

        A kto Ci powiedział, że przez całe miasto? Ale oczywiście trzeba sobie
        dośpiewać, żeby racja była bardziej Twojsza.

        > nie
        > może powodować utrudnienia w poruszaniu się WIĘKSZOŚCI użytkowników
        > dróg.

        Błąd rozumowania. Rowerzysta jest dla miasta tańszy niż kierowca. Dlatego miasto
        powinno zachęcać do korzystania z roweru, a nie samochodu.

        > WIĘKSZOŚĆ - to jednak kierowcy samochodów.

        Większość, to pasażerowie transportu publicznego. A nawet jeśli byłoby inaczej,
        to od tego są różne narzędzia, aby te proporcje kształtować tak, by miasto się
        finansowo i strukturalnie nie rozleciało.

        > ale Szanowni Cykliści - NIE JESTEŚCIE TUTAJ NAJWAŻNIEJSI!

        Zdefiniuj "najważniejszosć" i bądź miły wytłumaczyć w czym się ona przejawia.
        • Gość: Roastron Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:16
          blablabla drogi niszczy głównie ciężki transport, ciezarówki i
          autobusy nie samochody osobowe ..... może trzeba zarządzić rowery
          cieżarowe i ryksze zamiast autobusów !!!!
          • Gość: Chiński Cesarz Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:43
            drogi niszczy głównie ciężki transport, ciezarówki i
            > autobusy nie samochody osobowe

            A ja jestem Chiński Cesarz. I korki też są tylko przez ciężarówki. Ah,
            zapomniałbym, jeszcze przez to, że trzeba chleb dowieźć do piekarni.

            > może trzeba zarządzić rowery cieżarowe

            A moze skończyłbyś już trollować, bo się zaczynasz robić nudny?
            • Gość: ula Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 19:50
              To może daj dobry przykład i sam nie trolluj bo potwierdzasz tylko
              opinię że rowerzyści to debile
      • Gość: Jacek Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: 212.160.191.* 10.06.10, 14:14
        Ale zrozum, że nikt nie wymaga jakichś mega inwestycji - budowy wielkich i
        kosztownych nowych ścieżek czy pakowania całego budżetu w infrastrukturę
        rowerową! Ludzie proszę co najwyżej o wycięcie krzaków, domalowanie 2 linii na
        szerokich chodnikach, postawienie kilku znaków i ewentualnie obniżenie jakichś
        krawężników, które posłużą nie tylko rowerom ale i rodzicom z wózkiem, jak i
        inwalidom - którym to miasto powinno (mimo iż są dużo mniej liczni od
        rowerzystów!) w pierwszej kolejności zapewnić infrastrukturę w centrum - jak
        jest widać jeśli się trochę pomyśli. Jeśli zaś chodzi o budowę od podstaw,
        powinno się to odbywać jak w przypadku remontu Włókniarzy - równolegle z budową
        (przebudową) jezdni (o ile oczywiście są na to możliwości techniczne, bo koszty
        raczej znikome - biorąc pod uwagę konieczność budowy chodników)
    • Gość: Roastron rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.chello.pl 10.06.10, 10:49
      Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
      roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
      wzgledu na panujące warunki atmosferyczne (5-6 miesięcy zimy !!!), w
      odróżnieniu do państw zachodnich gdzie "zimy" są zdecydowanie
      łagodniejsze !!! (NIE JESTEŚMY HOLANDIĄ GDZIE TAKIEJ "POLSKIEJ" ZIMY
      NIE MA!) i jest to poprostu możliwe !!! datego ładowanie kasy w
      infrastrukturę z której korzystać można tylko przez ok 7-8 miesięcy
      w roku to zwykłe marnotrawstwo !!!!
      Po 2: Wszyscy "kierowcy" rowerowi i nie rowerowi popełniają
      wykroczenia, błędy itp, ale to rowerzyści sa najbardziej narażeni na
      ich konsekwencje, i ja nia zamierzam mysleć o bezpieczeństwie
      rowerzysty (jeśli sam o to nie zadba) który nie jest dla
      mnie "kierowcy samochodu" równorzędnym partnerem na drodze, a to ze
      wzgledu na: a) do kierowania rowerem nie jest potrzebna znajomość
      przepisów ruchu drogowego b)rowerzyści nie wnoszą żadnych danin na
      infrastrukturę do której maja olbrzymie "pretensje", c) powodują
      znaczacy wzrost zagrożenia na jezdniach i skrzyżowaniach poprzez
      sposób korzystania z nich, a w razie spowodowania "wypadku' nie są w
      żaden sposób ubezpieczeni !!!! więc szkody zawsze pokrywamy my
      kierowcy, chyba że ktoś ma siłę żeby sie sądzić !!!!
      Po 3: Co do 1m !!! rowerzyści z tego co obserwuje pchają się na
      drogi które nie nadają się do poruszania rowerem, co ma zrobić
      kierowca który jedzie za takim delikwentem jadacym prawie środkiem
      pasa ruch i blokującym złośliwie przejazd przez 1 albo 2 kilometry,
      gdybym chciał poruszać sie z predkością rowerzysty nie kupował bym
      samochodu ! dlaczego rowerzyści uważają że droga należy tylko do
      nich, a samochód jest na niej intruzem, mimo że to kierowcy płacą na
      te drogi słone podatki ?, a czy rowerzyście poprostu wszystko
      wolno ??? o przejeżdzaniu po pasach i jeździe obok siebie nie
      wspomnę, lub przeciskaniu sie miedzy samochodami tak jak i
      motocykliści na naszych waskich ulicach !!!! z nagminnym już
      poruszaniem się po zmroku bez żadnego oświetlenia na czele !!!
      ROWEROWYM TERRORYSTOM MóWIĘ STANOWCZE NIE !!!
      • jedyny.kkk Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? 10.06.10, 12:00
        Tu się zgadzam. Rowerzyści przejmują zwyczaje drogowe od najbardziej
        chamskiego odłamu kierowców, w niemczech gdzie ostatnio byłem widziałem
        wspólne ścieżki rowerowe dla rowerów i matek z wózkami dziecinnymi.
        Gdyby przyjąć u nas to rozwiązanie matki zostałyby rozjechane.
      • Gość: ŻydMasonCyklista Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 13:15
        > Po 1: to zwykła paranoja z tymi "rowerzystami", przez dużą część
        > roku jazda na rowerze po mieście jest praktycznie niemożliwa ze
        > wzgledu na panujące warunki atmosferyczne (5-6 miesięcy zimy !!!), w
        > odróżnieniu do państw zachodnich gdzie "zimy" są zdecydowanie
        > łagodniejsze !!! (NIE JESTEŚMY HOLANDIĄ GDZIE TAKIEJ "POLSKIEJ" ZIMY
        > NIE MA!)

        Dobrze, że w Szwecji i Finlandii zimy są łagodniejsze. Dodajmy jeszcze do tego,
        że Polska ma niższe średnie opady niż Niemcy czy Francja i mniejszą wietrzność
        niż Holandia.

        > datego ładowanie kasy w
        > infrastrukturę z której korzystać można tylko przez ok 7-8 miesięcy
        > w roku to zwykłe marnotrawstwo !!!!

        Jeszcze większym jest ładowanie kasy w drogi i parkingi, które 4 godziny
        dziennie są zakorkowane, a potem wykorzystywane rzadko lub w ogóle.

        > b)rowerzyści nie wnoszą żadnych danin na
        > infrastrukturę do której maja olbrzymie "pretensje"

        Myślisz, że jak powtórzysz te bzdurę 20 razy, to stanie się prawdziwa?
        Rowerzyści także płacą podatki i to z tych podatków utrzymywane są i budowane
        gminne, powiatowe i wojewódzkie drogi, chodniki, ścieżki. Warto też przypomnieć,
        że opłatę drogową zawartą w paliwie płacą np. koleje i przewoźnicy lotniczy,
        którzy potem bezpośrednio płacą za dostęp do infrastruktury (i to najwięcej w
        Europie). Transport samochodowy nie pokrywa nawet połowy kosztów, które powoduje.

        > c) powodują znaczacy wzrost zagrożenia na jezdniach

        To nie rowerzyści zabijają w Polsce na drogach 5 tys. ludzi rocznie.

        o przejeżdzaniu po pasach i jeździe obok siebie nie
        > wspomnę,lub przeciskaniu sie miedzy samochodami

        No właśnie lepiej nie wspominaj. To jest bardzo zabawne, bo jak rowerzysta mija
        stojące w korku samochody z prawej strony - to źle. Ale jak samochód omija na
        centymetry jadącego rowerzystę - to już jest dobrze. Tymczasem drodzy kierowcy -
        to Wy powodujecie korki, więc rowerzysta nie ma powodu, by razem z Wami w nich
        sterczeć.

        > ROWEROWYM TERRORYSTOM MóWIĘ STANOWCZE NIE !!!

        Zieeew.
        • Gość: ula Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.toya.net.pl 10.06.10, 13:31
          Zieeew, tak właśnie was zbyli w ZDiT, na szczęście
        • Gość: Roastron Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.chello.pl 10.06.10, 13:45
          Człowieku ....przeinaczasz rzeczywistość, "zachód" to nie Szwecja i
          Finlandia (akurat tam śnieg czysci sie do "czarnego" i można jeździć
          choć przy -20 0,5m śniegu jakoś wielu chętnych na rower nie
          widziałem !!!!
          opady tak, ale w ujeciu rocznym, nasz sezon jesienno zimowy jest
          zdecydowanie ostrzejszy co pokazała ostatnia zima a i wiosna daje
          popalić ! inny typ klimatu poprostu !!!

          drogi to krwioobieg gospodarki, no chyba z tego nie zrezygnujemy?
          samochody bylly są i bedą dlatego parkingi i upłynnianie ruchu sa
          koniecznością ! i uciec się od tego nie da ...... zwykle posiadacze
          samochodów placa znacznie wyzsze daniny i podatki !
          rowerzysci nie zabijają bezpośrednio ale czesto są winni z tych 5000
          231 osób zgineło tam gdzie rowerzysta byl sprawcą (
          www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1-46733.pdf0 a samochodów
          chyba jednak wiecej zdecydowanie sie porusza !!!
          a dlaczego rowerzysta musi podjechać koniecznie "na pierwszego" i
          nie może poczekac na swoja kolejke? przeciez mu sie nie spieszy !? a
          takie ciagłe wyprzedzanie spowalnia ruch innych pojazdów również
          komunikacji miejskiej !!! trochę kultury i szacunku! jak chce
          korzystac ze wspólnej jezdni to nich bedzie jednym ze wszystkich a
          nie wyróżnionym !
          • Gość: Chiński Cesarz Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:59
            > "zachód" to nie Szwecja i Finlandia

            I co z tego?

            > (akurat tam śnieg czysci sie do "czarnego"

            Jasne, zlizuje się:

            img689.imageshack.us/img689/327/pb030260.jpg

            śniegu jakoś wielu chętnych na rower nie
            > widziałem !!!!

            A ja jestem Chiński Cesarz i w Łodzi nigdy nie widziałem samochodu.

            > opady tak, ale w ujeciu rocznym, nasz sezon jesienno zimowy jest
            > zdecydowanie ostrzejszy

            Szkoda tylko, że np. Francja ma maksimum opadowe jesienno - zimowe, a Polska -
            letnie.

            > drogi to krwioobieg gospodarki,

            Pustosłowie

            > no chyba z tego nie zrezygnujemy?

            Wręcz przeciwnie - chodzi o to, by je udrożnić.

            > samochody bylly są i bedą dlatego parkingi i upłynnianie ruchu sa
            > koniecznością !

            Owszem. I to upłynnienie wymaga przeniesienia większej części ruchu na rowery i
            do transportu publicznego.

            zwykle posiadacze
            > samochodów placa znacznie wyzsze daniny i podatki !

            Już to pisałeś i już Cię wyprowadzono z błędu, więc racz się nie powtarzać
            niczym zacięta płyta.
            • jedyny.kkk Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? 10.06.10, 19:58
              Gość portalu: Chiński Cesarz napisał(a):> Już to pisałeś i już Cię
              wyprowadzono z błędu, więc racz się nie powtarzać
              > niczym zacięta płyta.


              Jedyny jego błąd że rozmawiał z takim trollem jak ty, raz gdzieś
              pojechałeś i myślisz że wiesz jak co wygląda na zachodzie, wręcz szkoda
              czasu na takiego głupka wioskowego. EOT trollu
              • Gość: kkk Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:23
                > Jedyny jego błąd że rozmawiał z takim trollem jak ty, raz gdzieś
                > pojechałeś i myślisz że wiesz jak co wygląda na zachodzie,

                No i tak lepiej niż w Twoim przypadku - posłuchałeś Kaczyńskiego i co prawda nie
                masz pojęcia jak ów zachód wygląda, ale za to jesteś absolutnie pewien, że my
                sobie poradzimy lepiej i po swojemu. Bo w końcu prawa fizyki działają zupełnie
                inaczej w Polsce i na zachodzie. Nota bene poprzedniemu Kaczyńskiemu też się
                wydawało, że prawa fizyki go nie dotyczą...
      • Gość: Chiński Cesarz Re: rower 7-8 miesiecy w roku, i co dalej ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.10, 18:44
        datego ładowanie kasy w
        > infrastrukturę z której korzystać można tylko przez ok 7-8 miesięcy
        > w roku to zwykłe marnotrawstwo !!!!

        Zakazać montowania klimatyzacji - przecież przydaje się tylko przez 3-4 miesiące.
        • Gość: obywatel zakazać IP: *.m4lt.com 10.06.10, 19:32
          > datego ładowanie kasy w
          > > infrastrukturę z której korzystać można tylko przez ok 7-8 miesięcy
          > > w roku to zwykłe marnotrawstwo !!!!
          >
          > Zakazać montowania klimatyzacji - przecież przydaje się tylko przez 3-4 miesiąc
          > e.

          Ograniczać pojemności oraz moce silników i prędkości rozwijane przez samochody,
          przecież w mieście i tak można poruszać się 50-tką (góra 70-tką na paru drogach)!
    • julita165 Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w mie... 10.06.10, 15:41
      Sama czasem jeżdżę rowerem chociaż tylko tak rekreacyjnie. Dużo
      więcej używam samochodu. I mam tylko jedno ale, a właściwie trzy: po
      pierwsze jeśli rowrzysta porusza się drogą, ulicą wspólnie z
      samochodami, a nie wydzieloną ścieżką, chodnikiem, w lesie itp to
      powinien obowiązkowo posiadać prawo jazdy lub kartę rowerową ( nie
      wiem czy coś takiego w tej chwili w ogóle istnieje, jak nie to
      należy wprowadzić ), po drugie powinien mieć obowiązkowo
      ubezpieczenie OC ( wiem, że można i w tej chwili takie wykupić i
      jest to groszowa sprawa ) , a po trzecie rowerzyści nie mogą raz
      zachowywać się jak piesi, a raz jak samochody. Wiele razy byłam
      świadkiem nagłego manewru zjadu z chodnika na ulicę. Jak jedzie
      chodnikiem to niech przestrzega przepisów obowiązujących pieszych, a
      jak ulicą to przepisów obowiązujących samochody.
      • Gość: wolus Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m IP: *.138.rev.vline.pl 10.06.10, 21:54
        Kobieto na jakim świecie ty żyjesz? Co ty wypisujesz? Twoja
        wypowiedź to powrót do socjalizmu. Zainteresuj sie przepisami jakie
        są w cywilizowanych krajach europejskich na temat przepisów
        rowerowych. A nie ze świadomością przedszkolaka w tym temacie
        wypowiadasz się. Wstyd.I dlatego mamytakie prawo a nie inne.
        • julita165 Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 11.06.10, 13:42
          Nie bardzo rozumiem co wspólnego z socjalizmem ma oczekiwanie od użytkownika
          drogi, uczestnika ruchu drogowego, znajomości przepisów, które tym ruchem rządzą
          ? Albo obowiązek ubezpieczenia, który w ostatecznym rozrachunku może okazać się
          dobrodziejstwem nie tylko dla pokrzywdzonego, ale tez dla sprawcy kolizji,
          którym może być też rowerzysta ?
    • gothmucha Re: Szef ZDiT: Rowerzyści nie są najważniejsi w m 10.06.10, 17:46
      Trochę o tym, dla kogo jest miasto i kto jest w nim najważniejszy:
      gothmucha.blox.pl/2010/06/Miasto-jest-dla.html
    • Gość: obywatel jakie są żadania? IP: *.m4lt.com 10.06.10, 19:36
      Tak w ogóle, to jakie są żądania rowerzystów, że szanowny pan prezes
      powiedział: "Daj im palec - będą chcieli wszystko"?
      Żądają autostrady przez całe miasto dla rowerów, obwodnicy, a może zamknięcie
      al. Włókniarzy i przerobienia jej na deptak pieszo - rowerowy?
    • Gość: leo Szef ZDiT to najważniejszy facet w mieście IP: *.chello.pl 30.06.10, 07:50
      ciekawe, ze w wielu miastach takie dyskusje po stronie wladz sa
      sprowadzane do poziomu jakiegos dyrektora zarzadu drog i mostow,
      czyli instytucji wykonawczej. Swiadczy to o tym, ze organ decyzyjny,
      tj. prezydent i rada miasta maja:
      a/ zerowe pojecie o polityce zrownowazonego rozwoju,
      b/ maja wazniejsze sprawy na glowie, o o tej sobie przypomna jak sie
      trafi jakas fajna delegacja, by zobaczyc z bliska jak sprawy sie
      maja w normalnym swiecie oczywiscie bez zadnych konsekwencji dla ich
      wlasnego podworka, bo
      c/ oni tez chca dobrze, ale facet od latania dziur im juz
      wytlumaczyl ze sie nie da i teraz trzeba sie podzielic ta wiedza z
      oszolomami na rowerach
      Nic z takich spotkan nigdy nie wynika oprocz samozadowolenia wladzy
      co to sie wsluchuje w glos ludu borykajacego sie z roznymi bolaczkami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja