Gość: Taka jedna
IP: 62.233.181.*
11.03.04, 10:21
Mam takie wrażenie...Jakiś czas temu ,jakiś nieznajomy facet przeszedł obok
mnie ,wyzwał od najgorszych ,a następnie wyciągnął pręt z gorącym zamiarem
zrobienia ze mnie kotleta schabowego.Nie miał zamiaru mnie okradać czy
cokolwiek innego,chciał tylko tłuc.Na światłach wpakował się kumplowi do
taksówki gość i rycząc,że jest niepotrzebny nikomu,powiedział
taksówkarzowi,że chce z nim dzisiaj parę godzin pojeździć,bo inaczej rzuci
się pod pociąg.Ostatnio usłyszałam,że ktoś zaproponował przechodzącej ulicą
dziewczynie skręcenie karku ,bez powodu i celu....Dobra,czy Wam w tym mieście
też się takie cuda co rusz trafiają?
Czy co trzeci Łodzianin to schizofrenik,czy co?