Lili Fontello - kto zna?

13.07.10, 10:20
Opowiadał mi o nim ojciec. Był on ponoć swego rodzaju bardem Śródmieścia,
Górnej i Górniaka. Ponoć rozbawiał na meczach ŁKS'u biegając i samolot udając :-)
To co znalazłem w necie, że nazywał się Heniu Trajdos, mieszkał na Zarzewskiej
2 z ukochaną „mamuńcią”, która przeżyła syna i nigdy nie zdjęła żałoby po nim.

Kto coś wie w temacie tego Pana, z opowiadań lub gdzie coś można znaleźć,
proszę pisać.
pozdrawiam,
    • nakole Re: Lili Fontello - kto zna? 13.07.10, 20:54
      Ciutkę o tym człowieku już na FŁ było...o,
      tutaj
      • cassani Re: Lili Fontello - kto zna? 13.07.10, 22:15
        jako że takie wątkie uwiebiam to podbijam i czekam na nowsze
        informacje, niż te które nam (za co dzię dziękuję) dała nakole
        • nakole Re: Lili Fontello - kto zna? 13.07.10, 23:13
          Cassani, znalazłem taki oto
          ciekawy tekst
          , którego fragment tu wklejam:

          "W sobotę Janek Kwiek wziął za żonę Janinę,również z rodu
          Kwieków. Był to ponoć ród królewski, tak jak królewskie było wesele.
          Uczestniczył w nim na prawach gościa honorowego wielce ceniony nie
          tylko przez Cyganów Heniu Trajdos, powszechnie znany jako Lili
          Fontello. Mieszkał w tej samej kamienicy co moja przyszła żona – na
          Zarzewskiej 2 – z ukochaną „mamuńcią”, która przeżyła syna i która
          nigdy nie zdjęła żałoby po Heńku."


          Na FŁ średnia wieku piszących raczej nie pozwala na sypanie
          wspomnieniami o postaci Fontello. Należałoby przesłuchać babcie i
          dziadków ewentualnie big_newsa ;-)), może wtedy pojawiłyby się nowe
          szczegóły.
        • nakole Re: Lili Fontello - kto zna? 13.07.10, 23:16
          Lesiu_lodz prawdopodobnie korzystał z tego samego źródła.
          • lesiu_lodz Re: Lili Fontello - kto zna? 14.07.10, 09:35
            dokładnie, nic innego wygooglać mi się nie udało
            • gladki0 Re: Lili Fontello - kto zna? 14.07.10, 13:27
              Kto nie znał Henia? Pół Łodzi - ta południowa oczywiście - Go znała
              w srodku lat 50-tych XX wieku. Znałem i ja, bo królował od Katedry
              do Stawów Stefańskiego. Z tego co wiem - chociażby z portalu N-K -
              Klub Sympatyków Rudy Pabianickiej - znany też był na Chojnach.
              Pamiętam jak po Felsztynie min. biegaliśmy razem z nim i jego
              proporcem harcerskim. Całkiem sympatyczna postać i Boże broń - nikt
              nie pokazywał, że ,,kuku na muniu'' . Traktowaliśmy Go poważnie jak
              najsympatyczniejszego, ciut starszego kumpla. Wpisywał radość w
              nasze wcale niełatwe życie codzienne robotniczej dzielnicy. Żeby
              tylko tak sympatycznie wszyscy zapisywali się w naszej pamięci jak
              HENIO T. - dzieki za przypomnienie jego sylwetki oraz nazwiska i
              adresu, bo nie znałem ich mimo upłuwu pół wieku.
    • lesiu_lodz Re: Lili Fontello - kto zna? 15.08.10, 14:26
      up!
    • krzysztof_wandelt Re: Lili Fontello - kto zna? 16.08.10, 19:43
      "występował" rowniez w centrum od Akademickiej, Łodzianki, Honoratki (Stefania
      dostawala apopleksji) do Grandki - wszedzie go wywalali ale goscie czasami stawali
      w jego obronie i dostawal napikwi za kawalki na zyczenie
      Taaaakkk...
      to historia Łodzi,
      tak jak "Kup spinacze, dobra stalowe, kup pani!",
      czyscibut przed domem bankowym przy Grandzie,
      lajkarze Sawickiego przy redakcji,
      • staahoo Re: Lili Fontello - kto zna? 16.08.10, 22:20
        Zapewne chodzi o niewidomego sprzedawcę spinaczy, oszpecona twarz i
        zawsze ten sam kapelusz. Oj, potrafił zmieszać z błotem klientki,
        ktore rezygnowały z zakupu.
        • krzysztof_wandelt Re: Lili Fontello - kto zna? 16.08.10, 22:59
          słabowidzący z dziobami po ospie... przechodził od sklepu do sklepu na Pietrynie
          "...Cholera nic dzisiaj nie idzie!"
          strasznie bluzgał na kobiety ktore chciały resztę!
          Była legenda, ze utrzymuje cala rodzine na wysokim poziomie
          • staahoo Re: Lili Fontello - kto zna? 16.08.10, 23:06
            Ten sam.
            • przyslowie Re: Lili Fontello - kto zna? 16.08.10, 23:16
              Ta postać zaczyna mi się kojarzyć z Głupim Alusiem z ul. Głównej.
              • krzysztof_wandelt Re: Lili Fontello - kto zna? 17.08.10, 14:01
                mial takze cos z nogami bo przemieszczal sie szybko, ale bardzo kiwajac sie na
                boki. Oszpecony byl ospa, ktora chyba uszkodzila mu oczy
                - w latach 50/60 mialem inne priorytety, a opisywane postacie był marginesem oraz
                łódzkim folklorem, które miło teraz wspominac :)
                • staahoo Re: Lili Fontello - kto zna? 18.08.10, 20:14
                  Doskonale pamietam tę twarz. Nie wiem czy to po ospie. Skóra twarzy
                  była napieta, właściwie jak kostropata maska, płatki nozdrzy jak
                  wyżarte. Niektórzy mówili, że to skutki całkiem innej choroby, a
                  może to było poparzenie??? Człowiek rzucał się w oczy także i z dość
                  wstrząsającego wyglądu. Różne typy i typki przewijały sie po
                  Pietrynie i okolicach.
              • staahoo Re: Lili Fontello - kto zna? 18.08.10, 20:15
                O, Główna całkiem inaczej wyglądała, ale Alusia jakoś nie kojarzę.
                Grasowałem blizej Placu Wolności ;-)
                • przyslowie Re: Lili Fontello - kto zna? 18.08.10, 21:27
                  Głupi Aluś robił wrażenie niedorozwiniętego umysłowo. Zaczepiał i
                  żebrał. A później fama zaczęła chodzić, że gdzieś w Łodzi ma zamożną
                  rodzinę w domku. Po prostu kiedyś się to wydało. Został jakby
                  zdemaskowany.
                  Nie pamiętam dokładnie, jak mógł wyglądać, ale z wiekiem może pamięć
                  dzieciństwa mi się wzmocni.
    • lesiu_lodz Re: Lili Fontello - kto zna? 16.07.11, 21:51
      podnoszę... i jak w tytule
      • Gość: znajomy henia Re: Lili Fontello - kto zna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 11:18
        Znałem Henia. Byłem chłopcem ,on był dużo starszy. Mieszkałem w pobliżu i często go widywałem. Z reguły był w otoczeniu dzieci i swoich rówieśników. Był lubiany bo nie był uciążliwy, nie dokuczał. Często śpiewał i za to dostawał od ludzi pieniądze. Pamiętam koncert uliczny na saxo-polo. Po skończonej melodii zdjął kapelusz i przeszedł wzdłuż szpaleru widzów. Podszedł do pewnego mężczyzny który nie domyślał się o co chodzi i powiedział: - Słuchałeś to płać! Chyba dzisiaj tym sloganem posługują się związki autorów a za to powinny zapłacić Heniowi. Pewnego razu zabrał mi hulajnogę, mój ojciec ruszył za nim i gdy go dogonił usłyszał:
        -Chciałem tylko sprawdzić jak szybko chodzi.
        Do dzisiaj go widzę w swoim brązowym garniturze, zawsze czysto ubranego w nienagannie wyprasowanej koszuli i...w słomkowym kapeluszu.
        To był elegancki artysta. Zmarł - o ile pamiętam - na serce, w latach pięćdziesiątych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja