Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:07
§ 12.

Zabronione jest przewożenie:

zwierząt niebezpiecznych lub jadowitych.
przedmiotów łatwopalnych, cuchnących, radioaktywnych, żrących,
wybuchowych oraz innych materiałów niebezpiecznych (w tym butli
gazowych),
broni palnej lub gazowej, z wyjątkiem uprawnionych do tego
funkcjonariuszy w czasie pełnienia służby,
przedmiotów, które mogą wyrządzić szkodę innym podróżnym przez
uszkodzenie lub zabrudzenie ich ciała lub odzieży.
§ 13.

Pasażer może przewozić zwierzęta i rzeczy, z wyłączeniem
wymienionych w § 12, jeżeli istnieje możliwość takiego ich
umieszczenia w pojeździe, by nie utrudniały przejścia, nie zagrażały
bezpieczeństwu ruchu, nie zasłaniały widoczności kierującemu
pojazdem i nie powodowały zagrożenia dla innych podróżnych.



To jest fragment przepisów porządkowych LTZ uchwalonych przez Radę
Miejską w Łodzi. Ja tu nic o rowerach nie widzę.
    • Gość: o. Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:07
      W Warszawie też można, ba jakiekolwiek bagaże można, byleby nie przeszkadzały
      współpasażerom (regulamin). A w Łodzi jakoś się nie da - nawet za większy
      plecak teoretycznie trzeba kasować bilet.
      • Gość: Marta Urocze ;) IP: *.4web.pl 22.07.10, 13:04
        Maciek, nie gardź aż tak, zaprawde powiadam ci, bo MPK oprócz
        szeregu wad ma jedną, niebagatelną zaletę ...autobusy nocne dla
        nietrzeżwych obywateli naszego pięknego grodu :))))))))) No i rozmów
        mozna posłuchać takich, ze tylko scenariusze pisac.

        Pozdrawiam

      • Gość: Marta i jeszcze do kolegi o IP: *.4web.pl 22.07.10, 13:07
        >w Łodzi jakoś się nie da - nawet za większy
        > plecak teoretycznie trzeba kasować bilet.

        W Łodzi pod tym wzgledem akurat jets ok - natomiast w Krakowie
        niedawno jeszcze były całe eskadry kanarów z centymetrami
        wypisujące mandaty za plecami i robiące niezłe interesy,głownie na
        zagubionych i kompletnie zdziwionych turystach, którzy za
        przejechanie dwóch przystanków niejednokrotnie powinni skasować
        bilet za siebie, za plecak i za przenosny, mały namiot.
        • Gość: . Re: i jeszcze do kolegi o IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 22:40
          > W Łodzi pod tym wzgledem akurat jets ok

          Nie jest. Wysoka opłata za bagaż+niski mandat za bagaż+brak informacji o opłacie
          za bagaż+brak takich opłat w większości miast=minimalna ilość kasowanych biletów
          za bagaż+okazjonalne mandaty dla Bogu ducha winnych turystów.
      • lukasz.kosinski Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:19
        W Krakowie mozna przewozic rower pod warunkiem, ze nie jest on sprawny lub nastapilo na przyklad zalamanie pogody (czyli opisana sytuacja z peknieta dekta pozwala na przewozenie roweru).
    • Gość: Rowerzystka Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.gdynia.mm.pl 22.07.10, 12:08
      Poproszę więcej artykułów "oczami rowerzysty"! Kto jeździ po mieście
      rowerem wie, że jest o czym pisać. :)
      • Gość: biker 12 Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:19
        Faktycznie, sam jezdze w Łodzi rowerem, ani razu mnie się nie zdarzyło z
        pęknięciem dętki. zawsze dojechałem. Pod siodełkiem w zawsze trzymam zapasową
        dętkę , pompka i łyżki.
        Nawiązując historię pana - taka jest Łodź, jest przewaga starszych ludzi,
        bezdomnych , pijaków, niestety wchodzi samokrytykę miasta.
        Młodzi ludzie wyjechali,
        ja na moim miesjscu prowadził rower z ziemniakami, i tak to jest lepsze niz
        noszenie w rękach
        • Gość: michał Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: 195.8.101.* 22.07.10, 12:47
          A skąd taka niedorzeczna i nieuzasadniona teoria?
    • Gość: magda g Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:18
      mpk w mieście Łodzi to dramat,gardzę również, choć chciałbym być eko i
      oszczędna i nie korzystać z samochodu do przejechania jednej krótkiej trasy z
      bałut do centrum to mpk mnie niestety do tego zmusza.
    • Gość: Rowerzystka! Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:18
      Może pan redaktor napisze coś więcej niż: "gardzę MPK"?
      Może informację, że w regulaminie MPK nie ma zakazu wprowadzania rowerów? Może
      to, że warto wozić ze sobą zestaw dętek lub wjechać do pierwszego lepszego
      sklepu rowerowego i naprawić rower? Może informację, że przypiął rower do nowego
      stojaka, zawiózł zakupy i wrócił z łatką?
      Może...

      A może ja po prostu przestanę kupować GW, bo takich bzdur nie chce mi się czytać.
      • Gość: Rowerzystka! Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:21
        I jeszcze jedno.
        Takie coś to proszę sobie na bloga wrzucać a nie jako tekst do gazety!

        Od dziennikarza oczekuję analizy sytuacji, wniosków... A nie bezpłciowej relacji
        na zasadzie "jest do dupy"
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:44
          Mnie zastanawia jedno, porównanie do Wrocławia. Mam nadzieję, ze takich
          rowerzystów jak tam jeżdżą u nas nie będzie. Może miałem pecha, ale idąc
          chodnikiem w ciągu pół godziny o mało nie zostalem rozjechany przez pędzącego po
          chodniku rowerzystę trzy krotnie. Co ciekawe, po drugiej stronie ulicy była
          ścieżka rowerowa.... W porównaniu z (fakt jednodniową jedynie obserwacją) tym co
          zauważyłem we Wrocławiu, to w Łodzi mimo wszystko rowerzyści jeżdżą dużo
          bezpieczniej.
      • Gość: Dorota-rowerzystka Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.mofnet.gov.pl 22.07.10, 12:23
        Myślę, że powinna Pani zrezygnować z kupowania GW, a zaoszczędzone
        pieniądze przeznaczyć na podróże środkami komunikacji miejskiej w
        godzinach szczytu - po prostu sama przyjemność. Ta mieszanina
        zapachów, pot ściekający po plecach - sama radość -POLECAM !
        • Gość: HEH Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:32
          Nie no... jeżdżąc na rowerze przy 30 stopniowym upale nic, a nic się nie zgrzeję
          i do pracy czy na spotkanie wejdę rześki i świeżutki... polecam oszczędzać
          pieniądze na kursy z samodzielnego myślenia.
          • Gość: . Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 22:43
            > Nie no... jeżdżąc na rowerze przy 30 stopniowym upale nic, a nic się nie
            zgrzeję i do pracy czy na spotkanie wejdę rześki i świeżutki..

            Jako, że korzystam i z jednego i z drugiego, to mogę z czystym sumieniem
            powiedzieć, że po jeździe tramwajem jest dużo gorzej.
      • Gość: mimak Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 17:54
        > Może informację, że w regulaminie MPK nie ma zakazu wprowadzania rowerów?

        no i cóż z tego droga pani, że w regulaminie nie ma zakazu, jeśli pan konduktor przekonuje, że jest, a chcąc nie chcąc w danej chwili to NIESTETY on jest panem autobusu/tramwaju. co można w takiej sytuacji zrobić - bić się z kierowcą o swoją rację czy od razu wzywać zarząd MPK z regulaminem w ręku?
        życie droga pani od dawna pokazuje, że teoria swoja drogą, a praktyka swoją.
    • Gość: jmo Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:20
      zestaw kluczy rowerowych - 30PLN, komplet łatek sklejających dętki na szybko -
      20PLN, mieć gdzieś sfrustrowanych motorniczych, rzucające mięsem bachory,
      usyfione siedzenia i poręcze, śmierdzących żuli - BEZCENNE
      • Gość: Heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:31
        Dokładnie... bohater artykułu wyszedł na totalną lebiegę, która nie nie potrafi
        sobie ogarnąć. Szkoda, że pierdoła nie pomyślała, że od przystanku też musiałby
        ten rowerek z zakupami pchać.

        Kurde... tacy użytkownicy rowerów, za pierdołowaty żeby dętkę skleić (mieć przy
        sobie troszkę sprzętu), za leniwy żeby kawałek popchać, za glupi żeby wymyślić
        lepsze rozwiązanie.

        Ciekawe jak zimą sobie radzi ta lebiega... (podobno zimą też gardzi MPK).

        Felieton (bo na pewno nie artykuł) nadaje się w najlepszym wypadku do
        nadrukowania na srajtaśmę jako lektura do kupy.
        • Gość: Marta Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.4web.pl 22.07.10, 13:14
          Szanowny panie!

          Polecam gorąco kupienie 5 kg ziemniaków, wloszczyzny, kilograma
          pomidorów, chleba i wody mineralnej (zakupów, których sporą czesc
          wymienia autor artykułu) a nastepnie lewniwie popchać kawałek z tym
          wszystkim rower, albo być mądrzejszym, zeby lepsze rozwiazanie
          wymyslec, a juz najlepeij to ttroszkę sprzetu jeszcze przy sobie
          wiesc na te zakupy. je
          Zycze powodzenia.

          Kobieta, która robi zakuy w przeciwieństwie do pana, który o tym,
          literacko mówiac, gó... wiesz, a na rowerze jedzisz TYLKO ZE
          SPRZETEM I TYLKO REKRACYJNIE, bo zona/ matka kupi i postawi pod nos.
          • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:29
            Toś listę zakupów wymyśliła... normalnie szok.

            No zdecydowanie z rower obładowany takimi zakupami łatwiej pchać niż na nim
            jechać... tym bardziej jeżeli są to siaty przewieszone przez kierownicę. Jeżeli
            jest dobry bagażnik, to bez różnicy... a na pewno i tak łatwiej niż, siaty w
            rękach tachać.

            Kobieta która sama robi takie zakupy (jak lista wyżej)... musi mieć tępego
            faceta albo wcale nie mieć (żale zatem do samej siebie, swojego faceta, lub
            bezstresowo wychowanego synusia). Ja nie brzydzę się zakupami i przy tylko nieco
            cięższych pomagam, kobietom u mnie w domu.
          • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:38
            I jeszcze jedno "szanowna pani"...
            Czy w zimę też pani jeździ na zakupy na rowerze?
            • Gość: zalogowany I zimą, i w kopne śniegi, i w deszcz IP: *.ztpnet.pl 22.07.10, 17:19
              hehowi się napisało:

              ...I jeszcze jedno (...)
              Czy w zimę też pani jeździ na zakupy na rowerze...


              Chętnie doszkoliłbym autora tej notki, w której rurze pod siodełkiem
              mam plast-rurkę jako wstawkę, tę wyciągam za sznureczek, w niej zaś
              komplet wszystkich przydatnych śrubek, zapasowych bezwentylkowych
              zaworków, łyżek do zdjęcia opon, klej i łatki. Żaróweczki zapasowe
              są w obudowie lampek.
              Dętka roweru zaś nie pęka, tylko dziurawi się. Klei się w 5 minut.

              Sakwy na rowerze dalekobieżnym, na zakupowym dwa składane boczne
              koszyki, komplet kluczy, przerzutki w piaście - zakupy zimą po
              ślizgawicy to drobiazg.

              Rowerem jeżdżę w swych miastach namiętnie cały rok na okrągło od lat.
              A kiedy jadę dalej do innego miasta, to na samochód troczę zaczep na
              rower i sam rower...
              Nie wiem więc, co to strefa płatnego parkowania i
              tramwajotrolejbusoautobusometro.

              Dodam, że okolcowana opona zimą na ślizgawicę to norma, dynamo w
              piaście a - jak jej tam - ta, no, grypa to u mnie rzadkość.
              • Gość: zalogowany Suplement MPK-owy IP: *.ztpnet.pl 22.07.10, 17:28
                Uzupełnię, że w PKP nie ma opłat, jeśli rower jest trzymany w
                opakowaniu - stąd warto wspawać zawiasy w rury roweru i mieć w
                zapasie do niego opakowanie z czegokolwiek.
                O braku zakazów wstawiania do ostatniego czy pierwszego przedsionka
                wagonu całego roweru [plus opłata oczywiście], to norma.

                Z MPK zaś rozmawia się prosząc o podanie paragrafu zakazującego
                wnoszenia do ich tramwajowych wagonów wózków dla dzieci, wózków
                inwalidzkich lub właśnie rowerów - opłaca się to, co tam trzeba
                taryfowego za nadwymiar i - jedzie.

                Zemsta za niewpuszczenie do wagonu w postaci gazetowej notki nie
                jest najwłaściwszą metodą na swój brak asertywności, Redaktorze
                urowerowany...
                ;)
      • Gość: . Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 22:46
        > zestaw kluczy rowerowych - 30PLN, komplet łatek sklejających dętki na szybko -
        20PLN,

        Świetna rada wuju. Bo jak wiadomo każdy rowerzysta ma duuuużo czasu i nosi ze
        sobą umywalkę, żeby najpierw sobie na środku ulicy wymienić dętkę, a potem się
        po tej operacji umyć. A tak BTW to komplet łatek kosztuje może 5 złotych, a może
        nawet nie.
    • Gość: XYZ Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 12:27
      Jakże ŻENUJĄCY artykuł. Nie wiem czy śmiać się czy płakać.
      Autor sam wystawia świadectwo o sobie słowami:
      "- Regulamin regulaminem, ale ja mam tu ziemniaki. Że o pomidorach i
      marchewkach nie wspomnę. Przecież krzywdy nikomu nie zrobię."

      BUHAHAHAHA. Typowo polska mentalność. Analogicznie: ograniczenie
      ograniczeniem, ale ja się spieszę. Kolejka kolejką, ale ja mam znajomego
      lekarza. Rachunek rachunkiem, ale ja potrzebuję prąd. Itd. Krótko mówiąc -
      prawo prawem, ale ja jestem ponad nim. Jak "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi
      być po naszej stronie".
      Prostactwo najwyższej klasy.

      Autorowi jeśli to czyta powiem tak: Pan gardzi MPK, więc MPK gardzi Panem. I
      bardzo dobrze.

      Szkoda, że tak istotny temat (sam jestem zwolennikiem dopuszczenia przewozu
      rowerów w określonym miejscu w tramwaju/autobusie) został przedstawiony w tak
      ośmieszający sposób, a ludzie którzy walczą o zmiany w przepisach będą teraz
      utożsamiani z autorem artykułu i uważani za idiotów. I słusznie, bo na własne
      życzenie.



      Jeśli natomiast chodzi o przewóz rowerów środkami MPK, sprawa ma być
      rozpatrywana na spotkaniach przedstawicieli MPK, ZDiT i władz miasta.
      • Gość: breblebrox Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:30
        a ludzie którzy walczą o zmiany w przepisach będą teraz
        > utożsamiani z autorem artykułu i uważani za idiotów. I słusznie, bo
        na własne
        > życzenie.

        Ci walczący sobie tego życzyli?
        • Gość: XYZ Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 14:50
          Gość portalu: breblebrox napisał(a):

          > a ludzie którzy walczą o zmiany w przepisach będą teraz
          > > utożsamiani z autorem artykułu i uważani za idiotów. I słusznie, bo
          > na własne
          > > życzenie.
          >
          > Ci walczący sobie tego życzyli?

          To zależy czy artykuł był inspirowany przez silne rowerowe lobby. Jeśli nie,
          dziennikarz ośmieszył samego siebie, ale niestety cień padnie na całe środowisko.
      • Gość: pasażer dokladnie IP: 217.153.108.* 22.07.10, 13:52
        Samo sedno!

        zakaz zakazem, ale ja tu tylko na chwile do bankomatu. Bo moje "ja" jest wazniejsze niz czyjekolwiek inne.
    • Gość: tm Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.zdnet.com.pl 22.07.10, 12:28
      Bez przesady, zależy na jakiego motorniczego się trafi. Pewnie ów rowerzysta
      pchał się do pierwszego wagonu. No cóż głupota nie boli. Sam nigdy nie miałem
      okazji jechać MPK z rowerem, ale w tramwajach zadarza mi się widzieć rowerzytów.
      Kiedyś podczas burzy chciałem wejśc do autobusu z rowerem i kierowca nie
      pozwolił. BYło jednak sporo ludzi w autobusie.
      W sumie rozumiem obawy kierowców - przy większej ilości ośób rower stwarza pewne
      niebezpieczństwo np podczas hamowania. Ale w pustym tramwaju, nie widzę problemu.
    • Gość: bartek Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: 195.26.78.* 22.07.10, 12:32
      pisalem do mpk z zapytaniem w tej sprawie, odpisali że to czy pojadę z
      rowerem czy nie to WIDZIMISIĘ motorniczego lub kierowcy!!!! Wyobrazacie
      to sobie!!!
    • Gość: ziomal Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: 195.26.78.* 22.07.10, 12:32
      na szczescie są mozliwe pozwy zbiorowe, mam nadzieje, ze niedlugo
      pasażerowie MPK z nich skorzystają :)
      • Gość: Pasażer MPK Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:31
        mam nadzieje, ze niedlugo
        > pasażerowie MPK z nich skorzystają :)

        Już się wyrywam, trzymaj mnie pan.
    • Gość: ziomal Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: 195.26.78.* 22.07.10, 12:34
      przypominam, że w niemczech za brak klimatyzacji przewoźnik płaci
      odszkodowania pasażerom, można by również w ten sposób działać na mpk:)
    • Gość: MS Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.gdynia.mm.pl 22.07.10, 12:37
      Poziom świadczonych usług jest strasznie niski w Łodzi, ale poziom artykułu i
      piszącego to już zupełne dno. Największe warzywo jakie próbował wnieść do
      tramwaju to chyba Burak, czyli on sam. Redaktorowi Naczelnemu gratulujemy
      umiejętnego doboru pracowników i życzymy coraz większego grona czytelników z
      coraz niższym poziomem intelektualnym, bo chyba o to chodzi jak się publikuje
      takie artykuły.
      A półgłówki na rowerach chciałyby wszystko. Mają ścieżki obok np.
      Rokicińskiej, gdzie można jechać do 70 km/h, to nie muszą jechać po jezdni.
      Podobna sytuacja jest na Włókniarzy i Jana Pawła II. Wiec dla kogo ścieżki są?
      Dla ozdoby?
      A co do przewożenia rowerów, jestem za, ale wtedy gdy nie ma pełnego
      zapełnienia pojazdu - dlaczego? Chyba nie muszę tłumaczyć. Przy takim
      rozwiązaniu potrzebny byłby tylko zdrowy rozsądek, ale to za wiele dla niektórych.
      Pozdrawiam.
      • Gość: . Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:06
        > gdzie można jechać do 70 km/h, to nie muszą jechać po jezdni.

        To muszą czy nie muszą? Może byś się jednak zdecydował zastanowić co uważasz i
        czy potrafisz to napisać.

        > Podobna sytuacja jest na Włókniarzy i Jana Pawła II. Wiec dla kogo ścieżki są?
        > Dla ozdoby?

        Uwielbiam takie blablanie. Ja wczoraj widziałem staruszkę przechodzącą nie na
        pasach - zlikwidować pasy. I kierowcę parkującego na chodniku - zlikwidować
        parkingi.
    • Gość: rozbitek Wszystkimi gardzi, no :) IP: 195.117.116.* 22.07.10, 12:43
      Taka coś mało wyniosła ta pana pogarda, panie Macieju.

      Taki mały, zakompleksiony człowieczek, którego przerasta problem
      zmiany dętki. Gardzi MPK, pasażerami, regulaminami, zasadami
      bezpieczeństwa i współżycia społecznego. Tupie nóżką i krzyczy
      piskliwym głosikiem "ale ja tu mam ziemniaki!"

      W tej pogardzie zapomina o prawie pasażerów do tego, żeby im spodni
      nie upaprał oponami lub łańcuchem.

      A gazeta to najwyraźniej gardzi czytelnikami, że publikuje takie
      żałosne "reportaże"..
      • apatryda_ateista Re: Wszystkimi gardzi, no :) 22.07.10, 13:03
        Jeżeli przepisy MPK nie zabraniają przewozu roweru to motorniczy przekroczył swoje uprawnienia. Zgadzam się z autorem artykułu,że to jakaś paranoja. Człowieku, zmiana dętki? Kto jeździ z warsztatem naprawczym. Poza tym robiłeś to kiedykolwiek? Ponadto autor wpadł w dziurę. Skąd ona się wzięła? Ryzyko ubrudzenia spodni przez rower jest mniejsze od ryzyka przyklejenia się do zasyfionego siedzenia w tramwaju. Czy też od padnięcia trupem z powodu smrodu jaki bije od części pasażerów cierpiących widocznie na łazienkofobię. Ja nie siadam jako że można spocząć na rzygowinach,które zostawił nie rowerzysta.
        • Gość: jmo Re: Wszystkimi gardzi, no :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:16
          "...Człowieku, zmiana dętki? Kto jeździ z warsztatem naprawczym..."
          - wszyscy myślący.....
          "Poza tym robiłeś to kiedykolwiek?"
          - tak... nie boli....
        • Gość: LOL Re: Wszystkimi gardzi, no :) IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:20
          > , zmiana dętki? Kto jeździ z warsztatem naprawczym. Poza tym robiłeś to kiedyko
          > lwiek?

          Jaki warsztat? Dwa klucze, pompka, łyżka (da się obejść)... 10-15 minut roboty.

          >Ponadto autor wpadł w dziurę. Skąd ona się wzięła?
          A co to ma do rzeczy? Jaki to ma sens w tej dyskusji?

          >Ryzyko ubrudzenia spo
          > dni przez rower jest mniejsze od ryzyka przyklejenia się do zasyfionego siedzen
          > ia w tramwaju.
          W tramwaju akurat miejsca jest na tyle mało, że nie sposób byłoby przejść bez
          obcierania się... a co dopiero jakby choć w połowie był zapełniony.

          > Czy też od padnięcia trupem z powodu smrodu jaki bije od części
          > pasażerów cierpiących widocznie na łazienkofobię.
          Nie no rowerzysta, po 15-20km w upale, się nie poci, schodzi suchutki,
          czyściutki, pachnący i w ogóle... w takim stanie to tylko na zakupy na rynek
          można iść, bo zdecydowanie nie do pracy, czy na jakiekolwiek spotkanie.

          > Ja nie siadam jako że można s
          > począć na rzygowinach,które zostawił nie rowerzysta.
          A skąd wiesz? Co to rowerzyści są przyspawani do rowerów, esperal mają wszyty,
          nigdy alkoholu w ustach nie mieli? Bzury piszesz... lepiej, śmigaj popedałować.
          • apatryda_ateista Re: Wszystkimi gardzi, no :) 22.07.10, 14:59
            Masz sporo racji w tym co piszesz, ale:
            1. 10-15 minut roboty? Chciałbym to widzieć.
            2. Dziura ma do rzeczy, jako że była powodem zdarzenia.
            3. Są miejsca w tramwajach, gdzie można rower postawić bez narażenia współpasażerów na pobrudzenie. Pomijam oczywiście, że rower może być czysty.
            4. Zgadzam się, że rowerzysta może się spocić ale jedzie sam, na świeżym powietrzu co jest znaczącą różnicą w porównaniu z niedomytymi pasażerami tramwaju, w przestrzeni zamkniętej.
            5. Co ma do rzeczy pijący rowerzysta? Nie narzyga chyba w tramwaju?
            6. Jeśli Tobie nie przeszkadza wszechobecny brud to gratuluję odporności. Mnie przeszkadza.
            Poza tym wystarczy odwiedzić chociażby wspomniany w felietonie Wrocław żeby przekonać się,że może być inaczej.
            • Gość: heh Re: Wszystkimi gardzi, no :) IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 15:18
              4. A co to ma do rzeczy że jedzie na świeżym powietrzu? Pot wydalany na świeżym
              powietrzy nie śmierdzi, ma jakieś lepsze właściwości? Wystarczy że wejdzie taki
              do sklepu, biura, banku, czy innego lokalu to zaraz go czuć (nie mówiąc już o
              ciuchach które chłoną wilgoć i zaraz przesiąkają zapachem jakiejś "kiszony")...
              nawet do pomieszczenia nie musi wchodzić, nawet jak na powietrzy stanie się obok
              takiego to czuć.
              A tak się składa, że jak rano wybierze się taki do pracy (czy inne sprawy
              załatwiać) i tak cały dzień w tych przepoconych ciuchach łazi to z pewnością
              jest większą udręką dla ludzi w jego towarzystwie niż, spocony koleś przez 10
              minut w tramwaju...
              • Gość: no name Re: Wszystkimi gardzi, no :) IP: *.4web.pl 22.07.10, 15:34
                >Pot wydalany na świeżym
                > powietrzy nie śmierdzi, ma jakieś lepsze właściwości?

                Pot zdrowego czlowieka w ogóle NIE SMIERDZI - to po prostu wydalana
                z organizmu woda z solą i sladowymi ilosciami kwasu mlekowego oraz
                mikroelementów. To NIE SMIERDZI.

                Dopiero bakterie rozkładajace pot powoduja jego nieciekawy zapach
                na skórze.

                A jesli twój pot od razu smiwrdzi, to miej pretensje do siebie
                kolego. Cuchną osobniki zakwaszone - jedzące głownie zakwaszajace
                mieso i wędliny, pijące bardzo mało wody, za to hektolitry kawy,
                stroniace od produktów jarskich. Wystarczy nosić naturalne,
                przewiewne ciuchy - bawełna, len, uzywac antyperspirantu
                i nic nie ma prawa smierdziec. Jesli ty tak masz, to idz do lekarza,
                bo zauwazayłem, ze w Łodzi smierdzą głownie niemyte, nie uztywające
                dezodorantu typy, które chodzą w jednej koszulce tydzień, a nie -
                rowerzysci.
          • Gość: Zwykły obywatel Re: Wszystkimi gardzi, no :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:08
            > Jaki warsztat? Dwa klucze, pompka, łyżka (da się obejść)... 10-15 minut roboty.

            No ba. Bicycle Repairing Man załatwia tę sprawę w 20 sekund. Sam widziałem w
            telewizji.

            > W tramwaju akurat miejsca jest na tyle mało, że nie sposób byłoby przejść bez
            > obcierania się...

            Jak ktoś ma takie ciągoty, to może i nie może się powstrzymać od ocierania się o
            innych.
      • zdanka1 O felietionach i kulturze dawniej bywałej 22.07.10, 13:42
        Dawno, dawno temu w polskiej szkole uczono czasami czegoś wiecej niż
        rozwiazywania testu na czas oraz przeczytania bryku, baaa, choc
        wydaje się to dzis niemożliwe - czytano wtedy nawet ksiązki. Tak
        to kiedyś bywało, ale dawne to lata i wiele wiosen upłyneło od tych
        czasów minionych...

        W tych zamierzchłych czasach internet nie był szeroko dostępny i
        znany, ale ludzie jakos ogólnie bardziej się pilnowali w
        dziedzinie " słowo narodowe " i zanim komus naublizali, kilka razy
        pomyśleli.

        I często też docierało wtedy do nich, że głupi to ten, co
        najgłosneij krzyczy, ale o czym, to już sam nie pojmuje, bo krzyczeć
        przyzwyczajony...

        I wiedzieli jakoś od siebie ludzie wtedy, że to, co przeczytali
        powyzej, to nie REPORTAŻ, a FELIETON. A cechą felietionu nie jest
        dokładny opis rzeczywistosci i reporterska rzetelność, a lekki styl,
        złosliwa i szydercza forma, najwazniejsze zaś to skrajny
        obiektywizm odautorski i przeslizgniecie się po temacie uszczypliwe,
        ale Boże broń, by było głebokie, napełnione wnioskami, postulatami,
        czy analizami logistycznymi, bo to nie tutaj Państwo, nie ten
        gatunek. I jeden z drugim rozumiał, ze marchewka z
        ziemniakiaczkami co tak złośliwie sie powtarza to powtorzenie
        celowe i ironiczne, a pogarda felietonu to pogardka, szpileczka,
        prztyczek w nos i nic więcej.


        Tak to drzewiej bywało, ale to juz tak dawno, że nikt nie pamieta,
        kiedy to było, za czasów Sienkiewicza, albo Prusa zdaje mi się, a
        takich to tylko wstydzić dziś sie powinnismy i arkusz kalkulacyjny
        czym predzej otworzyć i opisać i policzyć i wywnioskować i
        dziennikarz to w ogóle zadnych felietonów pisac nie powinien, bo po
        co, wiadomo, ze to zakompleksiony człowieczek i co on tam wiedzieć
        moze.

        A mnie się podobało :) Własnie dlatego.

        Pozdrawiam,
        Marta Z. :)
    • Gość: drk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.comarch.com 22.07.10, 13:15
      Typowe gadanie rowerzysty. Nie przyszło Ci do głowy, drogi autorze, że narobisz
      kłopotu wszystkim w tramwaju? Że zajmiesz miejsce około 5 pasażerów bez roweru?
      Że kogoś prawdopodobnie ubrudzisz od koła? Ależ skąd, co Cię to może obejść...
      Nie mogłeś przypiąć roweru i przewieźć ziemniaki, a potem wrócić?
      W regulaminie nie ma też nic o przewożeniu kanapy tramwajem. Jutro idę pojeździć
      po mieście z kanapą. A niech mnie spróbują wyrzucić tylko!!
      ludzie, mniej egoizmu, więcej myślenia.
      • Gość: ziomal Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: 195.26.78.* 22.07.10, 13:22
        typowe myslenie kolesia ze wsi. czlowieku rower mozna przewozic w
        kazdym cywilizowanym miescie europy. wiec zastanow sie nim cos
        napiszesz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak samo, jakby dziwilo
        kogos, ze ktos przewozi wozek dzieciecy.
        • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:36
          Pod warunkiem że rowerzysta również reprezentuje "cywilizowaną" część świata...
          który w takiej akurat sytuacji powinien sobie inaczej poradzić.
      • Gość: krd Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.amerinoc.com 22.07.10, 13:23
        > Typowe gadanie rowerzysty.

        Dlaczego typowe?

        > zajmiesz miejsce około 5 pasażerów bez roweru?

        Samochód z 1 osobą zajmuje miejsce 5 rowerzystów, sprawia że 50 pasażerów MPK
        stoi w korku itp itd
        • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 13:33
          Samochód jeździ po jezdni, miejscu które zostało stworzone z myślą o samochodach.
          Rowerzysta zajmowałby jedno miejsce rowerzysty przeznaczone tylko dla niego na
          ścieżce rowerowej... gdyby jeździł po niej, a nie po jezdni (jak to ma miejsce
          na wielu odcinkach dróg w Łodzi).
          • keltoi Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:12
            Zmartwię Cię, O Jedyny Słuszny. Rowerzyści są pełnoprawnymi użytkownikami dróg.
            Jeśli tuż obok nie ma ścieżki, mam prawo jechać koło Ciebie, a Ty nie masz prawa
            mnie z tej drogi spychać ;P
            • Gość: oj Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 14:17
              Powiedz to swoim pedałującym po Włokniarzy, Mickiewicza, Piłsudskiego,
              Bandurskiego, Retkińską i innych z równoległą ścieżką rowerową drogach kolegom.
              • Gość: roweRzysta Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 22:21
                A Ty powiesz "swoim", aby nie przekraczali prędkości, nie zabijali
                pieszych i rowerzystów, nie jeździli po pijaku, nie wyprzedzali na
                trzeciego lub czwartego, i tych wszystkich przewinień... Tylko czy ty
                za nie odpowiadasz? Nie! Więc daruj sobie dosrywanie rowerzystom, tak
                jakby każdy z nich odpowiadał za wszystkich pozostałych.
              • Gość: Mądrala Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:16
                > Powiedz to swoim pedałującym po Włokniarzy, Mickiewicza, Piłsudskiego,
                > Bandurskiego, Retkińską i innych z równoległą ścieżką rowerową drogach kolegom.

                A Ty powiedz tamto swoim kolegom, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości,
                mistrzu retoryki.
          • Gość: . Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:15
            > Samochód jeździ po jezdni, miejscu które zostało stworzone z myślą o samochodach.

            Myśl wzruszająca w swej nieprzepartej bezmyślności. A więc po kolei:
            1. Ulice nie powstawały z myślą o samochodach, bo w czasach kiedy je tworzono
            szczytem marzeń był koń bez siodła.
            2. Nawet współcześnie projektant projektując drogę ma obowiązek wybudować ja
            zgodnie z normami uwzględniającymi poruszanie się po niej nie tylko samochodów
            osobowych i ciężarowych, ale także tramwajów, autobusów, rowerów, motocykli,
            skuterów, kombajnów, ciągników rolniczych, wozów konnych, riksz, wózków ręcznych
            etc. chyba, że przewidziano zakaz ruchu danej kategorii pojazdów po danej drodze.
            3. W określonych sytuacjach na jezdni pojawiają się także piesi - stąd przejścia
            dla pieszych czy przystanki.

            Tak więc czas już rozstać się z wiejskimi przyzwyczajeniami, zgodnie z którymi
            kierowcy AUT są pępkiem świata i wszystko co się tylko na świecie dzieje
            podporządkowane jest zrobieniu kierowcom dobrze.
        • Gość: pasażer Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: 217.153.108.* 22.07.10, 13:56
          > Samochód z 1 osobą zajmuje miejsce 5 rowerzystów, sprawia że 50 pasażerów MPK
          > stoi w korku itp itd

          No i co to ma do rzeczy? Ktos probowal wozic samochody tramwajem?

          Ja nie mam ochoty miec brudnego ubrania (a juz mialem) przez pana ktory jest ponad wszystkimi regulaminami i musi wozic rower tramwajem.
          • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:04
            Samochód zajmuje miejsce góra dwóch rowerzystów bo oni się rozpychają
            wiecznie. Jeśli się zmierzy ile można załatwić jeżdżąc samochodem przez
            godzinę a rowerem to wyjdzie że samochód zajmuje ulicę 1 godzinę żeby
            załatwić to nqa co rowerem zajmuję buc chodnik i jezdnię cztery godziny
            więc ja tu widzę straty a nie zysk\ przesiadce na rowery, no i jeszcze
            wszędzie w lecie te spocone rowerowe śmierduchy bez koszulek... nikt im
            nie powiedział że tak śmierdząc jak oni nie powinno się wchodzić do
            sklepu, banku, itp?
          • Gość: nie pasazer Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 22.07.10, 14:06
            to straszne co piszesz.za chwile okaze sie,ze od lancucha tez juz miales brudne
            ubranie przez jakiegos pana rowerzyste.osobna sprawa.napisz mi,jaki paragraf w
            regulaminie przewozu osob zabrania przewozenia rowerow.moze nawet go zacytujesz???
            • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:11
              To nie paragraf zabrania takich głupot tylko zdrowy rozsądek ale czy
              można oczekiwać tak wiele od wielbicieli pedałów?
              • Gość: a Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 20:19
                Dokladnie, samo sedno.
        • Gość: LOL Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 14:10
          > Samochód z 1 osobą zajmuje miejsce 5 rowerzystów, sprawia że 50 pasażerów MPK
          > stoi w korku itp itd

          Bzdura... aleś walnął babola.
          1 samochód osobowy w porywach może zajmować góra 2 miejsca rowerowe (proszę
          pamiętać, że rowery jadą gęsiego, więc w ruchu ulicznym praktycznie miejsce dla
          1 roweru to miejsce dla malucha)... z tym, że w samochodzie może jechać nawet do
          5 osób i bagaże (zakupy).
          • zdanka1 Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:35
            >więc w ruchu ulicznym praktycznie miejsce dla 1 roweru to miejsce
            >dla malucha)... z tym, że w samochodzie może jechać nawet do 5 osób
            >i bagaże (zakupy).


            Za calym szacunkiem, ale jeszcze nie widziałam takiego roweru, który
            ma taką szerokosc jak maluch, zeby to porównywać pod względem
            zajmowania miejca. Czy wg ciebie rower zajmuje jadą CALY PAS, tak
            jak samochód?
            • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 14:47
              Tak się składa, że rowerzyści są zobowiązanie poruszać się gęsiego... zatem czy
              rower na szerokość ma 50 cm, czy 100cm jest bez znaczenia, liczy się w praktyce
              w ruchu tylko i wyłącznie jago długość.
              Szerokość ma znaczenie tylko przy wyprzedzaniu (i wcale nie jest to taki
              nadzwyczajny atut bo przy prędkości i tym ze rowerzyści lubią jechać środkiem to
              są lepszymi generatorami korków i utrudnień niż nawet ciężarówki).
              • Gość: no name Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.4web.pl 22.07.10, 15:43
                Tak się składa, że rowerzyści są zobowiązanie poruszać się
                gęsiego... zatem czy
                > rower na szerokość ma 50 cm, czy 100cm jest bez znaczenia, liczy
                się w praktyce
                > w ruchu tylko i wyłącznie jago długość.


                No, wiec tym bardziej - o co ci chodzi? ZAWSZE widuję na pasie
                rowerzystę i obok, na tym samym pasie, samochód, NIGDY NIE
                WIDZIALEM dwóch samochodów na jednym pasie, bo sie tam nie
                zmieszczą.
                Jak chcesz udowadniać, ze rower zajmuje na jezdni tyle samo miejsca
                co samochód, to powiem wprost - nie masz nawet odrobiny wyobrazni
                przestrzennej- w zyciu nie myslałem, ze spotkam kogoś kto nie
                rozumie pojecia " pole powierzni" - ty jesteś pierwszy.


                >tym ze rowerzyści lubią jechać środkiem

                Rowerzysci NIGDY nie jezdza srodkiem, bo ci co jezdzili juz dawno
                nie zyją. Nie mówiac już o tym, ze tam gdzie mogą jeżdzą sciezkami.
              • Gość: zalogowany Gęsi za wodą - przepisy aktualizują IP: *.ztpnet.pl 22.07.10, 17:43
                hehowi się napisało:

                ...rowerzyści są zobowiązani[-] poruszać się gęsiego...

                Przepis ten już się zmienił. Mogą i równolegle jechać [od niedawna].

                Rowerzyści mają równoprawnienie do zabierania miejsca na pasie
                drogowym.
                Jeśli są pełni kultury, to, jeśli stają się zawalidrogą,
                przepuszczają obok siebie korek schodząc na chwilę na pobocze.
                Ja tak robię, szczególnie zimą, w śniegowych rynnach jadąc.
                Czynić tak winny i pojazdy wolnobieżne, jeśli za nimi tworzy się
                zator.
                Nie tylko traktorzyści i kombajniści powinni się tego
                nauczyć, "hehu"...
                • Gość: . Re: Gęsi za wodą - przepisy aktualizują IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:17
                  > hehowi się napisało:
                  >
                  > ...rowerzyści są zobowiązani[-] poruszać się gęsiego...
                  >
                  > Przepis ten już się zmienił. Mogą i równolegle jechać [od niedawna].

                  O, kiedy weszła ta nowela i czy razem z nią weszły pozostałe postulowane zmiany?
                  • Gość: zalogowany Ad jazdy || IP: *.ztpnet.pl 23.07.10, 15:00
                    "." napisał(a):

                    "...O, kiedy weszła ta nowel[izacj]a..."

                    Nie pamiętam, ale właśnie niedawno to znowelizowano [nie:
                    znowelowano]. Spotkałem tę informację w prasie.
                    Osobiście uważam taką równoległą jazdę nadal za niebezpieczną i tak
                    nie polecam jeździć. Ale dobry, obustronny zestaw lusterek i trochę
                    rozsądku - nie powinni być źle.

                    "...czy razem z nią weszły pozostałe postulowane zmiany..."
                    Jakie?
                    • Gość: . Re: Ad jazdy || IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 23:04
                      > Jakie?

                      Pozostałe proponowane przez rowerzystów. M.in. jazda zimą po chodnikach i
                      wprowadzenie do kodeksu Drogowego zasad obowiązujących na podstawie Konwencji
                      Wiedeńskiej.
    • Gość: zielona_czworka Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: 194.42.116.* 22.07.10, 13:20
      i dobrze. będzie mi się tu pchał z rowerem...
    • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 13:38
      No właśnie, na rowerze jest jak w tramwaju, w zimie zimno, w lecie
      gorąco, nie ma to jak auto z klimą. Życzę ci żebyś kiedyś się dorobił i
      przestał bredzić
      • keltoi Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:23
        *płacze ze śmiechu*
        W życiu na rowerze nie jeździłeś, albo jeździsz tylko latem i to tylko w weekend...

        Po pierwsze: latem na rowerze jest chłodno, a zimą cieplutko.

        Po drugie: mam nadzieję, że zdasz sobie kiedyś sprawę, że nie każdy jest biednym, zakompleksionym dorobkiewiczem, który swój status określa posiadaniem samochodu. Nie każdy ma obsesję na punkcie posiadania samochodu. Nie każdy mieszka tak, że samochodem mu wygodniej.
        Jest mnóstwo ludzi posiadających samochód, którzy dla wygody jeżdżą na rowerze. Są ludzie, którzy wybierają rower zamiast samochodu, z różnych powodów.

        Zrozumienie tego jest bardzo proste. Wystarczy ruszyć głową ;)
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:28
          > W życiu na rowerze nie jeździłeś, albo jeździsz tylko latem i to tylko
          > w weekend...
          >
          > Po pierwsze: latem na rowerze jest chłodno, a zimą cieplutko.

          Czyli rozumiem, że te zasady w weekend nie obowiązują?
          • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:05
            Z całą pewnością nie obowiązują. Rowerzystom w czasie upału gorąco jest
            tylko w dni robocze, a te pół gołe smierdzące pokraki w kaskach
            rowerowych w sklepach i bankach to tylko moje zwidy. W każdym razie
            wasze spocone cielska śmierdzą rowerzyści drodzy. Może im powiedzcie że
            wam zimno bo nie wiedzą.
            • Gość: ??? Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.matinf.uj.edu.pl 22.07.10, 16:00
              Kolego, masz jakis problem z orientacja plciowa?
              • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 16:22
                Merytoryczny wpis na poziomie rowerzysty. Niestety twe nadzieje są
                płonne musisz sobie znaleźć innego chłopaka do pary. Będą piękne
                wycieczki w sumie pedałów aż sześcioro.
                • Gość: zalogowany Ad poziom rowerzystki IP: *.ztpnet.pl 22.07.10, 17:56
                  jedynej.kkk'ce się napisało [wśród bluzgów]:

                  ...na rowerze jest jak w tramwaju, w zimie zimno, w lecie
                  gorąco...


                  Ci, co zapachną, zmieniają odzież, kiedy wychodza do ludzi w pracy.
                  Słyszałem o jednym dyrektorze, jadącym do (z) pracy z N.Soli do
                  Cigacic podzielonogórskich ponad 40 km. Nie śmierdzi.
                  Bierze prysznic po jeździe.

                  Rowerzysta zimą się potrafi przegrzać, latem nie - bo ma przewiew.
                  Jakby jeździła, to by wiedziała.
                  Stąd ubieramy się odpowiednio do warunków.
                  Hełm, rękawice z dziurami itd. noszą ci rowerzyści, co sportują się
                  na bicyklu.
                  Mnie wystarcza zwykły polar i ponczo w sakwie, lekkie podniesienie
                  tętna nie czyni mi z odzieży ręcznika.
        • Gość: heh Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 14:34
          > Zrozumienie tego jest bardzo proste. Wystarczy ruszyć głową ;)

          Czekamy, aż Ty ruszysz głową, bo jak na razie to widzę, starasz się leczyć
          jakieś kompleksy... do tego wymyślisz jakieś wierutne bzdury.

          Jak się zapytam czemu w lecie nie jest gorąco, odpowiedź padnie że wiatr (pęd
          wiatru) owiewa i jest przyjemniej... i tu się zgadzam, jednak z doświadczenia
          wiem, że wystarczy zatrzymać się na chwilę (na światłach) i człowiek już się
          znacznie poci, a co dopiero jak już skończy jechać na rowerze i zmęczonym się
          schodzi z roweru... organizm nadal jeszcze pracuje na "większych obrotach" i
          potrzebuje wydzielić pot żeby się schłodzić... więc nie pierdziel bzdur, że po
          jeździe rowerowej przez 20 km w ruchu miejskim, człowiek się nie zmęczy i nie spoci.

          A co do ciepła w zimie... owszem człowiek jest w fazie wysiłku więc organizm się
          ogrzewa (zdaje się że to w czasie lata pomijasz, szczególnie właśnie w kwestii
          po jeździe rowerem), ale przypominam że tak jak w lecie pęd wiatru chłodzi, tak
          samo pęd zimnego wiatru chłodzi w zimie nieco...

          Więc nie przesadzaj z tym chłodem latem i cieple zimą na rowerze... bo jakby to
          było tak jak piszesz to czemu to nie jest rozwiązaniem na upały latem i zimno zimą?
          • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:03
            Sami widzicie że rowerzysta to z zasady buc. W zimie mu ciepło w lato
            zimno a jak głupieje to mu sie wydaje że mądrzejszy.
      • lukasz.kosinski Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:26
        Mam samochod (z klima), ale jazda na rowerze jest o niebo przyjemniejsza (mam 10 kilometrow do pracy wzdluz Wisly). Poza tym, na rowerze przez miasto jezdzi sie duzo, duzo szybciej niz samochodem (sam mam rower szosowy).

        Samochod tez przyjemnie sie jezdzi (ale jezdzi, a nie stoi w korkach).

        Poza tym na rowerze w zime jest cieplo (przynajmniej mi - bardzo szybko jezdze i mam wtedy wysokie cisnienie). Kurtke ubieram dopiero wtedy gdy jest ponizej -10 stopni. Ale (to wazne) trzeba pamietac o kolanach - sa zwykel bardzo rozgrzane i wystarczy chwila stania na swiatlach, by je przewialo (najlepiej ubierac getry/kalesony jest jest ponize +5 stopni).

        No a w pracy mam prysznic, wiec nawet latem mozna jezdzic :)
        • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:35
          Nie każdy lubi łazić w gaciach typu kalesony, walonki zreszta też już
          wyszły z mody. Korki nie są problemem, tylko rowerzyści wciąż o nich
          bredzą, ja mam 15 km do pracy autem i jakos nie jest to dla mnie
          problem. Nie muszę biegać w gaciach, i nie smierdzę jak skunks jak
          musze po drodze wejść do apteki lub na pocztę. Ostatnio taki rowerzysta
          w banku w hełmie wlazł i tak śmierdział że wszyscy zastanawiali się jak
          go przepuścić na pierwszego ale wszystkim było głupio.
          • lukasz.kosinski Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:46
            Nikt nie kaze Panu jezdzic na rowerze. To Pan caly zcas wyzywa rowerzystow.

            U mnie w miescie sa olbrzymie korki (mieszkam w centrum), na rowerze jezdze duzo szybciej. I nie jestem tylko rowerzysta, bo mam samochod i jezdze nim okolo 40 tys. kilometrow rocznie.
            • Gość: gosc Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.matinf.uj.edu.pl 22.07.10, 15:50
              Krokodylow nie mozna trzymac w miesjcu publicznym, wiec nie odpowiem na to idiotyczne pytanie (a moze mi Pan powie co bedzie tygrys wskoczy Panu do samochodu, facet, dorosnij, tak sie nie dystkutuje!!!).

              Mi zdrowy rozsadek podpowiada, ze gdy rowerzysta z popsutym rowerem bedzie chcial wejsc do prawie pustego wagonu tramwajowego, to powinno sie go wpuscic, bo nikomu nie przeszkadza!
              • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 16:12
                Tyle że wtedy wszyscy będziecie udawali że wam sie rowerek zepsuł, taka
                wasza kombinatorska natura.
                • Gość: kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:33
                  > Tyle że wtedy wszyscy będziecie udawali że wam sie rowerek zepsuł,

                  No pewnie. Przecież tylko po to się wyciąga rower z domu, żeby zamiast na nim
                  jeździć, wozić go tramwajem. Punkt dla Ciebie arcytęga głowo.
            • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:58
              Nie wiem przed kim szpanujesz tymi kalesonami, i tymi 40 tysiącami km
              rocznie. Poza tym temat jest: łódź oczami rowerzysty. Ja wiem że
              większość rowerzystów nie umie czytać ze zrozumieniem ale gdzieś tam na
              forum na pewno jest artykuł o warszawie, proszę się tam wymądrzać i
              chwalić kalesonami. BYE
              • Gość: rowerzysta Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.matinf.uj.edu.pl 22.07.10, 16:07
                Kolego, daj ludziom spokuj.
                Przeczytalem wiele twoich postow i to tylko ty na forum szpanujesz samochodem z klima.
                "Lodz oczami rowerzyty" to nie jest Lodz widziana oczami kierowcy, wiec zmien koles forum
                • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 16:18
                  Naucz się pisać bo doprawdy błędy na twoim poziomie to jest poniżej
                  gimnazjum.
          • Gość: GOSC Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.matinf.uj.edu.pl 22.07.10, 15:52
            Nie kazdy mieszka na wsi (i nie kazdy jest wiesniakiem, ktory sie chwali, ze ma samochod z klima), niektorzy sa skazani na stanie w korkach i robia wiele rzeczy, by ich unikac.

            • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 16:19
              No to nie chwal się że jestes wieśniakiem, ja się przyzwyczaiłem do
              korków ale jak ktoś sie wprowadził do miasta w zeszłym roku to jeszcze
              narzeka.
              • Gość: zalogowany Więc jednak IP: *.ztpnet.pl 22.07.10, 18:00
                Kłótliwa i tyle.
                I patriotka - ba! nacjonalistka łódzka...

                ---

                Golono-strzyżono...
      • Gość: pzk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.teosat.pl 22.07.10, 16:41
        a ja życzę takim kolegom jak ty, żeby stać ich było na rower. Zapewne masz
        wielki i gruby tyłek który wozisz w swoim klimatyzowanym rozlatującym się bmw z
        lat 80-tych, kupionym od naszych zachodnich sąsiadów, którzy już mieli go
        zezłomować.
        • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 23.07.10, 15:32
          Nie pocieszaj się bo pewnie jeździsz na rowerowym złomie który był już
          z pięć razy wcześniej komuś buchnięty a kupiłeś z rynku bałuckiego. Jak
          widzisz pisać na poziomie rowerzysty to każdy potrafi
          • Gość: roweRzysta Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 24.07.10, 23:14
            jedyny.kkk napisała:
            > Jak widzisz pisać na poziomie rowerzysty to każdy potrafi
            Starasz się, ale i tak nadal zaniżasz.
            • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 24.07.10, 23:18
              No zaniżam żebyś zrozumiał, uwierz że to bardzo ciężko poniżyć się do
              poziomu cyklisty.
      • Gość: popieram Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 18:43
        > No właśnie, na rowerze jest jak w tramwaju, w zimie zimno, w lecie
        > gorąco, nie ma to jak auto z klimą. Życzę ci żebyś kiedyś się dorobił i
        > przestał bredzić

        ole!
      • Gość: roweRzysta Powiedział dorobkiewicz IP: *.toya.net.pl 24.07.10, 18:13
        Chłopie, wiem że trudno przyjąć to do wiadomości, ale obecnie
        posiadanie samochodu wcale nie oznacza jakiegokolwiek statusu
        materialnego.
        Stój dalej w korkach i tyj, bo przez myśl ci nie przejdzie że to
        właśnie od takiego trybu życia pocisz się przy najmniejszym wysiłku
        fizycznym.
        • jedyny.kkk Re: Powiedział dorobkiewicz 24.07.10, 23:17
          Wiesz misiu ja nie mam nadwagi ale jak się spojrzy na te zdjęcia z masy
          krytycznej to wsród rowerzystów jest więcej grubasów niż w
          jakiejkolwiek grupie kierowców. Choćby dlatego że posiadanie samochodu
          jest dowodem dbania o siebie a posiadanie roweru niestety wręcz
          przeciwnie.
          • Gość: Kasia Re: Powiedział dorobkiewicz IP: 213.251.189.* 25.07.10, 08:48
            eee kłamczuszku... troszkę tej nadwagi masz -
            img844.imageshack.us/img844/9123/fuck20a20car.jpg :D
            • jedyny.kkk Re: Powiedział dorobkiewicz 25.07.10, 10:35
              Nie zamieszczaj tu zdjęć z albumu rodzinnego bo jesteście wstrętni.
              Typowi rowerzyści, tfu
    • Gość: pasażer dziennikarz oczywiscie widzi tylko jedna strone IP: 217.153.108.* 22.07.10, 13:49
      medalu.

      Gdyby kiedys lancuchy cudzego roweru pocharataly mu noge, albo byl co chwile stukany kolem roweru w biale spodnie przez idiote, ktory nie jest w stanie roweru utrzymac, to moze by zaspiewal inaczej.

      A nawiazujac do durnego stwierdzenia szanownego dziennikarza, to od sluchania muzyki z trzeszczacej komorki tez nikt nie umarl.
    • Gość: Łodzianin Nie od dziś wiadomo, że w mieście Łodzi... IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.07.10, 13:54
      Nie od dziś wiadomo, że w mieście Łodzi, nawet bieganie psu szkodzi!
    • Gość: Stawiam na młodych Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.gdynia.mm.pl 22.07.10, 13:55
      Oczywiście na młodych dziennikarzy. Ale są spostrzegawczy. Widzą jakieś
      przepisy w regulaminie MPK, których nie ma, ale dziurki na drodze - nie.
      Cenię sobie jazdę rowerem, ale wolę mieć też pożytek z 30 minut, które muszę
      spożytkować w drodze do pracy. Wolę więc czytać książkę (e-booków nie znoszę),
      więc coraz częściej jeżdżę ostatnio MPK. Dawniej często zdarzało mi się
      jeżdzić z rowerem, tak w tramwaju jak w autobusie, w pierwszym i drugim
      wagonie. I żadnym motorniczym/kierowcą nie miałem problemów. MPK Łódź to
      oczywiście jakiś trzeci świat, ale i połowa mieszkańców tego miasta, tej
      przyszłoej stolicy kultury to trzeci świat.
      ...a tak kiepskiego, miałkiego, słabego od pomysły przez wykonanie artkułu to
      w GŁ nie czytałem od baaardzo dawna (pomijając artykuły pani Hac-zyk). To jest
      żenujące, puste i awanturnicze pisanie. ciekawe czy i sytuacja nie była
      wyssana z palca, bo kto to sprawdzi. Panie dziennikarz, przez rok powinieneś
      teraz wymyślać horoskopy. I to nie dla jednej redakcji. TYlko że dzienniakrzyk
      z pensją 1000 zł pisze, a ktoś jeszcze jest kto zezwala na publikację tych
      miernot.
      Buźka
    • sufler2006 Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 14:08
      Panie Maćku proponuje Panu nauczyć sie zmieniać dętki a wcześniej je
      łatać.Wiecej Pan na tym zarobi.Ponieważ pisanie art.Panu kompletnie nie
      wychodzi.Albo poprostu zamiast jeździć na rowerze popracować nieco nad
      warsztatem dziennikarskim.Może jakieś kursy wakacyjne?:)
      Pozatym ma Pan coś z głową skoro Pan nie rozumie regulaminu przewoźnika.
      Ja zdaje sobie sprawe że Pan chciał dobrze ale wyszło źle.
      • Gość: Nyguss Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.chello.pl 22.07.10, 15:03
        @ms...dlaczego taki q ms może wszystkich z rowerem nazwać półgłówkami?

        odpowiedź: kto innych jakąś miarą mierzy, sam to prezentuje,
        dla złodzieja każdy złodziejem, dla półgłówka każdy półgówkiem
        Pozdrawiam...
        • Gość: hehe Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 15:11
          A dla rowerzystów każdy kierowca to cham. Hihihi. Rowerzyści są
          niestety półgłówkami.
      • lukasz.kosinski Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:15
        Polska staje sie nieciekawym panstwem, w ktorym obywatel moze robic coraz mniej rzeczy.

        Rozumiem, ze celem napisania tego artykulu byla walka z regulaminem przewoznika (ktory jest idiotyczny, jesli chodzi o kwestie przewozu rowerow).

        Wielu rzeczy w Polsce nie mozna, nie mozna na przyklad klac w miejscu publicznym. Ale nie przypominam sobie, abym ja lub ktokolwiek z moich znajomych, dzwonil po policje lub straz miejska, gdy uslyszy jakies wulgarne slowo.

        Kiedys przepisy czy regulaminy kazaly donosic na przyjaciol. Byl Pan jedna z osob, ktore ochoczo stosowaly sie do tych przepisow? Jesli nie, to zrozumie Pan, ze nad "regulaminem" znajduje sie ludzka przyzwoitosc, ktora nie jest nigdzie zapisana!

        Tak swoja droga, wydaje mi sie, ze skoro uzywa Pan ataku osobistego w dyskusji, to rowniez nie zna sie Pan na dziennikarstwie (zdanie "ma Pan cos z glowa" stoi na zenujaco niskim poziomie, osmiesza sie Pan piszac w ten sposob).
        • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 22.07.10, 15:18
          Grunt że artykuł ten zwrócił uwagę na ważny problem, nie ma w
          regulaminie MPK waznego zapisu a powinien być. I mam nadzieję że
          znajdzie się jak najszybciej.
          • Gość: kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:31
            > I mam nadzieję że znajdzie się jak najszybciej.

            Ale przecież pani hrabina na dorobku nie jeździ tramwajami tylko AUTEM, więc co
            jej za różnica, co się w tramwaju dzieje?
      • Gość: huf Wystarczy kupować porządne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 17:48
        dętki nie żaden syf z Chin to z powodu byle dziury nie pękną.
        • Gość: . Re: Wystarczy kupować porządne IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:33
          > dętki nie żaden syf z Chin

          Gdzie można kupić dętkę, która nie będzie z Chin (względnie Tajwanu)?
      • Gość: A*** Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 19:40
        A ja ze swojej skromnej strony proponuję Panu (autorowi komentarza)
        przyspieszony, wakacyjny kurs ortografii. Pozdrawiam.
    • Gość: buc Ekstremista jakiś. IP: *.bremultibank.com.pl 22.07.10, 14:37
      Jak sam napisał "przez całe miasto" pojechał ziemniaki kupić, że o
      pomidorach nie wspomnę (jaka grafomania jaaa!). Bliżej nie było? I
      niedojda zupełna. Co, w promieniu kilkuset metrów zaufanego miejsca w
      centrum nie znalazł żeby się dogadać i rowerek zostawić... czesc :/
    • Gość: kanar Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.132.rev.vline.pl 22.07.10, 14:44
      a moze zlikwidowac mpk ludzie zaczna wiecej chodzic i beda zdrowsi !
    • Gość: taa Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.tunnel.hp.net 22.07.10, 14:50
      Wozaenie roweru autobusem i tramwajem to paranoja. Lepiej wozic detke i pompke
      zmaiana detki to 5 minut
      • Gość: kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:36
        > Wozaenie roweru autobusem i tramwajem to paranoja. Lepiej wozic detke i pompke
        > zmaiana detki to 5 minut

        Jasne, 5 sekund. Może nagraj mądralo filmik i wrzuć na yt to zobaczymy te 5 minut.
        • Gość: hehe Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 15:26
          Widać nie każdy jest takim pierdołą jak ty. Ale gdzie ten filmik co ty
          miałeś wrzucić do sieci jakieś trzy miesiące temu?
          • Gość: kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 23:17
            > Widać nie każdy jest takim pierdołą jak ty.

            Ale za to widać, że niektórzy bezczelnością będą nadrabiać nawet największą
            napisaną bzdurę. Twoje miotanie się nie zmieni faktu, że wymiana dętki, nawet na
            gotową, bez klejenia łatki jest niemożliwa w ciągu 5 minut. No chyba, że koło
            masz już zdjęte, dętkę gotową, oponę ściągniętą i nie będziesz musiał jej potem
            zakładać i pompować.

            le gdzie ten filmik co ty
            > miałeś wrzucić do sieci jakieś trzy miesiące temu?

            Jak ja mogłem trzy miesiące temu wrzucać filmik, skoro piszę tu po raz pierwszy?
            Chyba mnie z kimś mylisz, co może by tłumaczyło Twoje agresywne zachowanie.
            • jedyny.kkk Re: Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej p 24.07.10, 10:22
              Po raz pierwszy? Z radości się uśmiałem. Mój ulubiony groopies troll
              jest tu od dawna, jesteś co najmniej pół roku jak nie lepiej i wciąż
              nie masz pomysłu na własny nick biedaczku. Nie kłam bo ci nosek
              monitorek porysuje popierdułko kochana.
    • patsywojt Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 14:57
      i dziennikarz widać też nie.
      Wystarczyło spytać, w którym to punkcie zabrania się wożenia roweru...
      • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 15:17
        Zdrowy rozsądek tego zabrania dziecko. Jak masz dałna patrysiu to juz
        niczyja wina ale regulamin nie zabrania także wożenia tramwajem promów
        kosmicznych, krokodyli itp a jednak tylko rowerzyści wykazują się
        brakiem rozgarnięcia aż do tego stopnia.
        • lukasz.kosinski Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 15:28
          Z calym szacunkiem, ale inne regulaminy nie pozwalaja Panu trzymac krokodyla a promu kosmicznego Pan nie utrzyma.

          Mozna wchodzic do tramwaju z psami, kotami, paugami, rybkami, dywanami, grzejnikami itp., wiec jednak powienien Pan przemyslec to, co Pan pisze.
          • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 15:31
            A zdrowy rozsądek nie pozwala wozić rowerów tramwajem, zresztą jak się
            znajdzie idoiota z krokodylem to co mu powiesz? W regulaminie zakazu
            nie ma więc będzie ok, tak jak z rowerkiem.
            • lukasz.kosinski Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 15:41
              W Krakowie sa madre przepisy - rower mozna przewiezc w sytuacji jego uszkodzenia lub zalamania pogody. I to dla mnie jest "zdrowym rozsadkiem". Nie kwestionuje zakazu przewozenia sprawnego roweru, w sytuacji, gdy rowerzysta moze jechac.

              Dla Pana zakaz przewozenia uszkodzonego roweru w prawie pustym tramwaju jest zgodny ze zdrowym rozsadkiem, tak?

              Z krokodylem nie mozna stac w zadnym miejscu publicznym, (w tym w tramwaju), wiec nie widze sensu odpowiadania na to glupie i bezsensowne pytanie.
              • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 16:01
                Niestety rowerzyści to kombinatorzy, będa rozkręcali te swoje gówienka
                żeby udawać że są niesprawne albo będą się kłócili że zaraz będzie
                padało a to załamanie pogody, żeby nie było głupich kombinacji trzeba
                zakazać i już. Przykładu z krokodylem nie zrozumiałeś trudno, nie chce
                mi się wymyslać czegoś na twoim poziomie bo nie lubię się zniżać do
                poziomu rowerzysty który nie zna tematu wątku w którym sie produkuje
                • lukasz.kosinski Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 16:25
                  Rowerzysta jest rowerzysta nie dlatego, ze jezdzi mpk, tylko dlatego, ze jezdzi na rowerze.
                  Z artykulu jasno wynikalo, ze rowerzyta nie wsiadlby do tramwaju, gdyby rower nie ulegl uszkodzeniu.

                  Moze Pan wszystkich obrazac swoimi postami, ale to nie sprawi, ze bedzie Pan madrzejszy.
                • Gość: kkk.jedyny :D buuhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah IP: *.amerinoc.com 22.07.10, 21:15
                  jedyny.kkk napisała:

                  > Niestety rowerzyści to kombinatorzy, będa rozkręcali te swoje gówienka
                  > żeby udawać że są niesprawne albo będą się kłócili że zaraz będzie
                  > padało a to załamanie pogody,

                  Buhahahahaha :D co za gość :D Od ponad 10 lat jeżdżę rowerem cały rok i w
                  deszczu i w śniegu, w środkach komunikacji miejskiej siedziałem przez te lata
                  kilka razy... bo mój tyłek mimo grubo ponad 40 na karku nie ma ani grama
                  tłuszczu i jest twardszy od twojej pustej mózgownicy wypełnionej substancją
                  która nazywasz gówienkiem :D
                  • jedyny.kkk Re: buuhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha 22.07.10, 21:23
                    Chamski jak rowerzysta, a oto dowód, sam się przytelepał. W łepetynce
                    też nie masz ani grama ale szczyć się tym swoim twardym tyłkiem skoro
                    nic więcej nie masz.
                    • Gość: kkk.jedyny :D hihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihi :D IP: *.amerinoc.com 22.07.10, 21:50
                      > Chamski jak rowerzysta, a oto dowód, sam się przytelepał. W łepetynce
                      > też nie masz ani grama ale szczyć się tym swoim twardym tyłkiem skoro
                      > nic więcej nie masz.

                      Hihihihihihihihihihihihihihi :D ty za to masz twarde paluszki od klepania
                      klawiatury :D nic innego ci nie pozostało w życiu, czego dowodem są twoje
                      wypociny na tym forum :D
                    • Gość: kkk Re: buuhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:39
                      szczyć się tym swoim twardym tyłkiem skoro
                      > nic więcej nie masz.

                      A Ty szczyć się tym swoim gruchotem, skoro nic więcej nie masz.
                      • jedyny.kkk Re: buuhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha 23.07.10, 15:08
                        Ty nawet własnego nicka nie masz buraku
              • ggrdl Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 16:01
                lukasz.kosinski napisał:
                >
                > Dla Pana zakaz przewozenia uszkodzonego roweru
                > w prawie pustym tramwaju jest zgodny ze zdrowym rozsadkiem, tak?

                Skąd wiesz, że tramwaj był prawie pusty? Skąd pewność, że za kilka przystanków
                nie będzie prawie pełny, albo że ktoś się nie będzie przeciskał obok roweru?

                Nie jestem przeciw wożeniu rowerów, ale przeciwko demagogicznym argumentom.

                A motorniczy realizował swoje obowiązki, Należy zmienić regulaminy, a nie
                psioczyć na motorniczego że nie ignoruje obowiązujących zasad.
                • lukasz.kosinski Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 16:23
                  Nad realizacja przepisow regulaminu znajduje sie ludzka przyzwoitosc. Ludzie, nie robcie z Polski takiego panstwa.

                  Ze wszytskim w Polsce jest tak samo - zamiast dokupic bagazniki do autobusow lepiej zabronic ich przewozenia. Zamiast poprawic stan drog, zeby lepiej sie jezdzilo, w Polsce stawia sie ograniczenia predkosci i pozniej fotoradary.

                  Nie wiem, czy tramwaj byl pusty, w poscie mowilem o idiotyzmie zakazywania przewozenia rowerow (argument jak wyzej, w Polsce jest za duzo ograniczen).

                  Ile miejsca zajmuje rower?
                  Demagogia jest porownywanie wnoszenia roweru do wnoszenia promu kosmicznego, jak jakis idiota napisal.
                • Gość: roweRzysta Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.toya.net.pl 22.07.10, 22:26
                  Ciekawe czy tych samych argumentów użyłbyś w stosunku do osoby na wózku
                  inwalidzkim? Bo wiesz, ubrudzić może identycznie jak rower i obowiązują
                  go te same przepisy regulaminu.
                • Gość: . Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:38
                  > A motorniczy realizował swoje obowiązki, Należy zmienić regulaminy, a nie
                  > psioczyć na motorniczego że nie ignoruje obowiązujących zasad.

                  Dowcip polega na tym, że regulamin nie zakazuje wożenia rowerów.
                  • jedyny.kkk Niestety 23.07.10, 15:33
                    Na szczęście to się niebawem zmieni
                  • ggrdl Zna regulamin 23.07.10, 16:54
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > > A motorniczy realizował swoje obowiązki, Należy
                    > > zmienić regulaminy, a nie
                    > > psioczyć na motorniczego że nie ignoruje obowiązujących zasad.
                    >
                    > Dowcip polega na tym, że regulamin nie zakazuje wożenia rowerów.

                    Zakazuje, tylko nie wymienia z imienia. W ten sam sposób zakazuje wożenia
                    motocykli, quadów, tokarek, szaf dwudrzwiowych z lustrem i bez. Regulamin MPK i
                    praktykę obowiązującą w MPK jego wykładnię zna lepiej motorniczy, aniżeli
                    dziennikarz opisujący kupno ziemniaków.

                    Swoją drogą - dlaczego żaden z motocyklistów po złapaniu gumy nie wpadł na taki
                    pomysł?


                    Aha, najśmieszniejsze w całej tej polemice jest to, że w sumie jestem za
                    umożliwieniem przewozu rowerów MPKiem. Może nie wszędzie i nie kosztem ubrań
                    pasażerów, ale jestem za. Jestem natomiast przeciw używaniu demagogicznych
                    argumentów dla obrony swojej racji.
                    • Gość: . Re: Zna regulamin IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 23:25
                      > Zakazuje, tylko nie wymienia z imienia. W ten sam sposób zakazuje wożenia
                      > motocykli, quadów, tokarek, szaf dwudrzwiowych z lustrem i bez.

                      A także mleka, pasty czekoladowej, kluczy od mieszkania, wiertarek, płynu do
                      czyszczenia wc i dziesiątek innych rzeczy mogących zabrudzić lub uszkodzić
                      innych pasażerów, które ludzie wożą tramwajami.

                      > Swoją drogą - dlaczego żaden z motocyklistów po złapaniu gumy nie wpadł na taki
                      > pomysł?

                      A jak byś chciał wnieść motocykl po schodach do tramwaju?

                      > Aha, najśmieszniejsze w całej tej polemice jest to, że w sumie jestem za
                      > umożliwieniem przewozu rowerów MPKiem.

                      Najśmieszniejsze to jest dopiero to, że ja wcale nie jestem za. Tylko stwierdzam
                      fakt, że w tramwajach w Łodzi nie obowiązuje żaden zakaz przewozu rowerów.
                      • ggrdl Re: Zna regulamin 24.07.10, 16:41
                        Gość portalu: . napisał(a):
                        > A także mleka, pasty czekoladowej, kluczy od
                        > mieszkania, wiertarek, płynu do
                        > czyszczenia wc i dziesiątek innych rzeczy
                        > mogących zabrudzić lub uszkodzić
                        > innych pasażerów, które ludzie wożą tramwajami.

                        I tu pojawia się ROZSĄDEK, którego amatorzy prawa często zapominają. Idąc twoim
                        tokiem rozumowania można by dojść do wniosku, że nawet wpisanie roweru na listę
                        nie rozwiąże problemu bo przecież czym jest rower? Itd. Itp.

                        Dlatego też używa się ROZUMU. Rozumny motorniczy nie będzie ci zaglądał do torby
                        w poszukiwaniu śmietany, ale cię wyrzuci, gdy będziesz wnosił otwarte wiadro z
                        farbą.

                        > A jak byś chciał wnieść motocykl po schodach do tramwaju?
                        Kwestia wagi i niskiej podłogi. Sprzęt klasy (WAGI) WSK w dwie osoby wniosę bez
                        problemu. Motorower spróbowałbym samemu. Silny jestem ;-)
                        Tylko nie w tym rzecz.


                        > Najśmieszniejsze to jest dopiero to, że ja wcale nie jestem za.
                        > Tylko stwierdzam fakt, że w tramwajach w Łodzi nie obowiązuje
                        > żaden zakaz przewozu rowerów.
                        Tak ci się wydaje. Interpretacja MPK jest inna, a jest to interpretacja WIĄŻĄCA.
                        Zawsze możesz napisać i interpretować własny regulamin, u siebie na podwórku.
                        • Gość: . Re: Zna regulamin IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.10, 21:41
                          Rozumny motorniczy nie będzie ci zaglądał do torb
                          > y
                          > w poszukiwaniu śmietany, ale cię wyrzuci, gdy będziesz wnosił otwarte wiadro z
                          farbą.

                          Ale rower nie jest otwartym wiadrem z farbą tylko rowerem. Jak już napisałem
                          dużo większa szansa ubrudzenia się jest jeśli ktoś do tramwaju wniesie siatę z
                          ogórkami kiszonymi.

                          > Sprzęt klasy (WAGI) WSK w dwie osoby wniosę bez
                          > problemu.

                          No właśnie. W dwie osoby. Zaś rower można bez problemu wnieść w jedną osobę, tak
                          jak każdy inny bagaż - cięższe zakupy, plecak turystyczny etc.

                          > Interpretacja MPK jest inna, a jest to interpretacja WIĄŻĄCA.

                          Tak się akurat śmiesznie złożyło, że MPK to sobie może Pana Tadeusza
                          zinterpretować. MPK jest tylko podwykonawcą. Regulamin ustala rada miejska, zaś
                          przewozy organizuje miasto.
                          • ggrdl Re: Zna regulamin 25.07.10, 15:27
                            Gość portalu: . napisał(a):

                            > No właśnie. W dwie osoby.
                            So what? Osoba słabsza nie wniesie sama roweru, a może nawet i plecaka. Co ma
                            ilość osób do wiatraka?


                            > > Interpretacja MPK jest inna, a jest to interpretacja WIĄŻĄCA.
                            >
                            > Tak się akurat śmiesznie złożyło, że MPK to sobie
                            > może Pana Tadeusza
                            > zinterpretować. MPK jest tylko podwykonawcą. Regulamin
                            > ustala rada miejska, zaś
                            > przewozy organizuje miasto.
                            MPK wykonuje i przewozy i RZĄDZI. Tak, to motorniczy dowodzi tramwajem, a nie
                            rada miasta. Na chwilę rozmowy z rowerzystą to motorniczy jest ostateczną
                            instancją. Jak kapitan na okręcie.
                            Przy okazji: Twierdzisz, że MPK nie może interpretować przepisów. Pomijam, że to
                            nonsens, bo bez ich interpretacji nie jest w stanie ich stosować, ale odłóżmy
                            to. Pytanie: Czy każdy, np. pasażer z ziemniakami i rowerem ma do tego większe
                            prawo? Kto z dwojga: rowerzysta, motorniczy ma większe prawo decydować o tym co
                            wolno wozić tramwajem?
            • Gość: gosc Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.leom.ec-lyon.fr 22.07.10, 15:57
              Skoro nie mozna z rowerem, to trzeba by tez wyp... z tramwaju wozki dzieciece.
              Sa rownie uciazliwe dla pasazerow, jak rowery. Niech sobie kobita zaiwania z
              wozkiem i zakupami z 10 km. A co!
              • Gość: GOSC Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.matinf.uj.edu.pl 22.07.10, 16:03
                Niech Pan nie wykracze tego :D
                Za chwile jakis idiota odezwie sie, ze tak mu podpowiada zdrowy rozsadek i beda matki z wozkami zaiwaniac :)
              • ggrdl I to jest ta głupota 22.07.10, 16:04
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Skoro nie mozna z rowerem, to trzeba by tez wyp... z
                > tramwaju wozki dzieciece.
                > Sa rownie uciazliwe dla pasazerow, jak rowery.
                > Niech sobie kobita zaiwania z
                > wozkiem i zakupami z 10 km. A co!

                Nie, trzeba wnioskować o wpuszczenie rowerów. Tobie wystarcza, żeby inni też
                mieli gorzej - i to jest głupie.
                BTW: Jestem za wpuszczaniem rowerów, ale jeszcze bardziej za wpuszczaniem
                wózków. Wózki są ważniejsze.

                Aha, jestem przeciwny wpuszczaniu motocykli i samochodów, które złapią gumę -
                niech sobie radzą w inny sposób! ;-)))
                • lukasz.kosinski Re: I to jest ta głupota 22.07.10, 16:24
                  Post do ktorego sie Pan odniosl ja odczytalem jako ironie :)
              • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 16:17
                Typowe podejście rowerzysty. Mam nadzieję że ten przepis lada dzień
                wprowadza i was wymiecie z komunikacji bo buce z was pancerne.
        • patsywojt Re: Motorniczy nie zna regulaminu 22.07.10, 22:18
          Po pierwsze nie "patrysiu" bo nie jesteśmy znajomymi
          po drugie pisanie "jak masz dałna" świadczy o twoim zwykłym chamstwie
          po trzecie regulamin wyraźnie zakazuje przewożenia niebezpiecznych zwierząt więc
          także krokodyli, prom kosmiczny zapewne musiał by być bardzo mały i bez
          konwencjonalnego napędu bo zakazany jest także przewóz materiałów łatwopalnych i
          wybuchowych
          rowerzyści (przynajmniej ci, których znam) potrafią czytać ze zrozumieniem
          regulamin czego najwyraźniej jeszcze nie opanowałeś/aś
          • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 23.07.10, 15:30
            Taak może i czytać umieją ale jak widać ze zrozumieniem co czytają
            porażka
        • Gość: kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 23:35
          > także wożenia tramwajem promów kosmicznych,

          W przeciwieństwie do roweru nie zmieściłby się

          > krokodyli

          Owszem, zabrania.

          > a jednak tylko rowerzyści wykazują się brakiem rozgarnięcia

          Akurat jeśli chodzi o brak rozgarnięcia, to Ty jesteś doskonałym przykładem na
          obalenie własnej tezy.
          • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 23.07.10, 15:29
            Pozdrawiam wiernego fana niestety mimo usilnych i ciągłych prósb na
            maila nie mogę ci na razie wysłać autografu ani używanych majtek więc
            już nie ślij tych błagalnych listów.
            • Gość: kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 23:26
              Czy ktoś ze stałych bywalców mógłby mi wytłumaczyć o co temu psycholowi chodzi?
              On tak zawsze?
              • jedyny.kkk Re: Motorniczy nie zna regulaminu 24.07.10, 17:26
                Nie to ty tak zawsze pocieszny bobku, jak będziesz miły dostaniesz
                zużyty papier toaletowy o który ostatnio błagałes.
                • Gość: mimak Re: Motorniczy nie zna regulaminu IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 18:14
                  jedyny.kkk - wzialbys sie w końcu za obsluge tych klinetow banku, ktorzy ci nie smierdzą, bo jeszcze sie szef dowie, jak cięzko "pracujesz" na forum wyborczej i premii nie bedzie. i trzeba bedzie sie na rower przesiasc w ramach oszczedzania.
                  nie pozdrawiam, bez wyrazow szacunku
    • Gość: Seb Łódź oczami rowerzysty: Gardzę MPK o każdej por... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 15:15
      Publikując to *opowiadanie* Gazeta.pl znacznie przyczyniła się do podjęcia
      przeze mnie decyzji o usunięciu jej z paska zakładek w mojej przeglądarce. Dno!

      Mieszkam w Łodzi od 2 lat i mam wiele sympatii dla tego miasta, jednak obraz
      Łodzian jaki kreśli się z tego artykułu jest przerażający i niezgodny ze
      stanem faktycznym. Bohater *opowiadania* to jakiś przedwcześnie, ale
      klasycznie, zmoherzały NARZEKACZ. Trochę inicjatywy FOR F*#CK'S SAKE!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja