Gość: :)))
IP: *.uznam.net.pl
05.08.10, 14:07
Dobrze, że ten odcinek autostrady jest jeszcze (?) bezpłatny, to się
możecie pobawić. Rozumiem metodę: widokiem karambolu, trupów,
zniszczonych samochodów tak przestraszyć jadących, żeby nie przekraczali
prędkości konia z bryczką. I problem wypadków rozwiązany. Ale wtedy
ludzie zaczną umierać w drodze z powodu długości trwania podróży.
Zaczną się też rodzić... Mam pytanie, czy taki śmiertelnie wystraszony
kierowca z wyobraźnią pełną trupów, bojący się wypadku, przekonany o
jego nieuchronności, jeździ bezpieczniej od normalnego człowieka? Co na
to psychologia? Bo, żeby dziecko nauczyć jazdy na rowerze bez kółek,
trzeba przezwyciężyć strach przed upadkiem a nie go wzmocnić. Co chcecie
osiągnąć? Czy ktoś tu myśli?