Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w so...

IP: *.toya.net.pl 09.08.10, 19:17
Nie chcę być uznany za malkontenta, ale wydaje mi się, że te fotokody to jakieś nieporozumienie. Nie wyobrażam sobie żeby turysta miał/chciał płacić za to, że czegos się o czymś dowie, jeśli z każdej broszury (także takiej w wersji np. PDF, którą można pobrać ze strony biura informacji turystycznej) przeczyta za darmo i wygodniej. No ale skoro miasto stać na takie mało użyteczne, żeby nie powiedzieć bezużyteczne i zawiłe w obsłudze "coś", to może powinniśmy płacić mniejsze podatki?
    • marciano_lodz Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w 09.08.10, 21:44
      Z tego co wiem to jest za darmo .
      Wysyałaśz darmowego sms, pobierasz czytnik, robisz zdjecie i przez neta
      dostajesz notkę o danym obiekcje. A wiec płacisz tylko na internet lub łaczysz
      się przez Wi-Fi :)

      Tylko że mało rozreklamowane więc dla turysty jest to bliżej nie określone coś.
      • Gość: gregorion Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.toya.net.pl 09.08.10, 22:28
        Proponuję w zamian akcję "parkingowi naciągacze precz ze Śródmieścia". Brodząc po kolana w g***** trudno zastanawiać się nad niuansami drogich perfum.
      • Gość: jan Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.10, 11:06
        A wiec płacisz tylko na internet lub łaczysz
        > się przez Wi-Fi :)

        Zważywszy, że wi-fi w Łodzi jest jak yeti...
        • Gość: a Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.toya.net.pl 14.08.10, 17:53
          > Zważywszy, że wi-fi w Łodzi jest jak yeti...

          Oj tam, przejdziesz sie przecznice to ci siec "Miasto Lodz" zlapie i sobie sciagniesz informacje o zabytku. Oczywiscie jak zlapie, to zlapalo, chyba, ze jest przerwane, to wtedy zapytanie http przechodzi, chyba, ze jest przyjete.
    • Gość: Ciamciara Tylko ul. Narutowicza - dom Kropy IP: 94.254.246.* 09.08.10, 23:54
      Każdy turysta, szczególnie taki z Izraela powinien móc sprawdzić gdzie
      mieszka ten wielki człowiek.
      • Gość: Trefniś Re: Tylko ul. Narutowicza - dom Kropy IP: *.toya.net.pl 14.08.10, 23:56
        Gość portalu: Ciamciara napisał(a):

        > Każdy turysta, szczególnie taki z Izraela powinien móc sprawdzić gdzie
        > mieszka ten wielki człowiek.

        Ale to powinny być dwa fotokody, ten drugi w czapce. Ha, ha, ha!
    • Gość: Marcin B. Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w so... IP: *.gruppocredit.it 10.08.10, 09:01
      Niestety fotokody to wielkie nieporozumienie - zmarnowane pieniadze.Zwrotna
      informacja przychodzi po 15 minutach - jaki turysta bedzie tyle czekal.
      Zauwazcie czemu w wiekszosci turystycznych miast typu Rzym, Wenecja nie ma
      fotokodów - nie sprawdzaja sie w Europie. Co innego w Japonii tam
      infrastruktura elektroniczna jest po prostu doskonala i udomowiona. Szkoda
      naszych pieniedzy na fotokody.
      • Gość: Nina Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: 212.191.132.* 10.08.10, 10:14
        Hej, a ja tam skorzystalam z tego cacka po raz pierwszy w Nowy Rok jak
        przyjechali do mnie znajomi z Niemiec i uwazam ze to fajna sprawa. Wyszlismy
        spontanicznie na spacer do Manufaktury, i wtedy fotokody na trasie sie
        przydaly. No i cale szczescie lektor tez tam byl, bo moj niemiecki troche
        "zakurzony". A z tymi 15 minutami musiales miec Marcinie pecha, ja dostalam od
        razu ;)
    • Gość: jan Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.10, 11:05
      > Nie chcę być uznany za malkontenta, ale wydaje mi się, że te fotokody to jakieś
      > nieporozumienie.

      No właśnie. Ja zupełnie nie kupuje tego pomysłu - przecież na tabliczce i tak
      obok fotokodu jest umieszczona informacja o obiekcie, więc po co bawić się w
      jakieś aplikacje, płacić za wap, tylko po to, żeby dowiedzieć się tego, co i tak
      można przeczytać?

      No i jest jeszcze inna kwestia - od lat, może i kilkunastu, mówi się o tym, że
      trzeba w Łodzi stworzyć SZLAKI TURYSTYCZNE. MIEJSKIE. Takie, które poprowadzą
      turystę przez miasto według jakiegoś klucza. Niestety traf chciał, że
      wylansowano ostatnio modę zgodnie z którą szlak turystyczny to nie szlak, tylko
      kilka tabliczek na krzyż poustawianych tu i ówdzie. Moda płynie stad, ze na taki
      "szlak" łatwo jest wyciągnąć pieniądze z funduszy zewnętrznych - no bo koszt
      wykonania żaden, nie trzeba się męczyć w żmudne porozumienia z właścicielami
      obiektów, na których umieszczane byłoby znakowanie szlaku, pisze się projekt, w
      którym 90% to honorarium autorskie za 20 minut pracy i dawaj. No i w myśl owej
      pragmatycznej mody owe nieszczęsne fotokody sprzedaje się publice jako "szlaki
      turystyczne Łodzi" mimo iż płynący z nich pożytek dla turysty jest z grubsza
      żaden. Szlak ma POPROWADZIĆ turystę i pomóc mu poruszać się w obcej przestrzeni
      wyławiając z niej najbardziej wartościowe obiekty. Szlak musi wydobyć to co jest
      najważniejsze i dlatego szlaków nie może być 28 tryliardów, tylko powinno być
      kilka ogólnych i ewentualnie kilka szczegółowych (vide: Kraków) Tabliczki
      porozrzucane w przypadkowych miejscach tego NIE ZROBIĄ, bo one ani nie
      systematyzują wiedzy ani tym bardziej nikogo po niczym nie prowadzą.

      I jako bonus dostaliśmy kolejny wzór tabliczek, bo w końcu mało ich mamy na
      łódzkich zabytkach.
      • Gość: Nina Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: 212.191.132.* 10.08.10, 12:10
        >przecież na tabliczce i tak obok fotokodu jest umieszczona >informacja o
        obiekcie, więc po co bawić się w jakieś aplikacje, >płacić za wap, tylko po to,
        żeby dowiedzieć się tego, co i tak >można przeczytać?

        Przyznaj, że nigdy nie odkodowałeś fotokodu z zabytku... Gdybyś to zrobił,
        wiedziałbyś, że tekst na tabliczce jest tylko częścią tego, co jest pod
        fotokodem. Ale nie to podobało mi się najbardziej. Jak zeskanowałam fotokod
        mogłam odsłuchać nagranie przewodnika w wybranym języku. Sam przyznasz, że to
        jest przyjemniejsze niż czytanie suchego tekstu...
      • Gość: alina Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.toya.net.pl 12.08.10, 22:01
        Żeby wydawać takie opinie trzeba najpierw wiedzieć o czym się mówi...
        Po odczytaniu fotokodu w komórce wyświetla nam się dużo więcej informacji niż jest napisane na tej tabliczce, do tego lektor w 3 językach - bardzo przydatne jak się oprowadza zagranicznych gości po mieście. Korzystałam z fotokodów już kilka razy, oprowadzając znajomych czy też dla własnej wiadomości. Dobrze, że idąc przez miasto mogę się dowiedzieć konkretnych informacji o budynku który mnie zaciekawi.
        A co do szlaków. Szlaki to nie tylko pomalowane kolorową linią w lesie na drzewach trasy. Szlaki łączą miejsca wspólną ideą! i tutaj taka idea jest. Tabliczki z fotokodami poza tym, że informują, to także łączą miejsca znajdujące się w różnych częściach miasta swoją historią. Pewnie Pan nie zauważył, że szlaki są tematyczne, wille i pałace fabrykanckie i architektura przemysłowa. A teraz będzie nowy szlak prowadzący ulicą Piotrkowską.
        Co do obsługi, ja nie miałam żadnych problemów, informacje wyświetliły się w telefonie od razu, a za całość zapłaciłam kilkadziesiąt groszy. Super sprawa dla turystów, którzy idąc na kawę przez miasto mogą się dowiedzieć o jego historii. I na pewno wielu z nich będzie wolało wydać parę groszy i mieć informacje od ręki w każdej chwili niż najpierw szukać w księgarni droższych i cięższych od telefonu przewodników!
        • Gość: Igor Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.146.rev.vline.pl 14.08.10, 15:44
          Witam, ja też uważam, że pomysł jest fajny i oryginalny. Rozumiem, że niektórzy
          mogą dość sceptycznie podchodzić do tej idei - wszystko można przeczytać na
          ulotkach, w kronikach itp. Ale trzeba iść z duchem czasu, a taki podręczny
          przewodnik w telefonie to fajna sprawa. Ale najciekawszą rzeczą, o której
          usłyszałem w radio jest to, że pod fotokodami na Piotrkowskiej mają być podobno
          zdjęcia archiwalne danego obiektu. Czy nie fajnie będzie obejrzeć i porównać go
          na żywo? Trzymam kciuki, żeby to doszło do skutku!
        • Gość: jan Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.10, 23:10
          > Po odczytaniu fotokodu w komórce wyświetla nam się dużo więcej informacji niż
          jest napisane na tej tabliczce,

          Cóż, ja odwiedzając różne miasta po prostu miałem możliwość przeczytania
          odpowiedniej dawki informacji bezpośrednio na tabliczce. Także w rozpoznawalnym
          przeze mnie języku. Ale być może w Łodzi mamy więcej do przekazania - są
          możliwości techniczne - korzystajmy z nich, nie ma sprawy.

          > A co do szlaków. Szlaki to nie tylko pomalowane kolorową linią w lesie na
          drzewach trasy.

          A to w Krakowie na starym mieście jest las? "Żeby wydawać takie opinie trzeba
          najpierw wiedzieć o czym się mówi... ". Dałem chyba dość jasno do zrozumienia,
          że tzw. szlaków typu 3 tablice na krzyż nie kupuję. Moda na takie quasiszlaki
          przyszła wraz z funduszami, które pod pretekstem takiego "szlaku" można
          przepuścić pod postacią sztampowego projektu "szlak=folder+tabliczki". Projekt
          pisze się na kolanie w 2 dni, robi w tydzień i nawet jak się nie weźmie
          absurdalnego honorarium to zawsze można w mediach błysnąć, że "rozwijamy
          turystykę, zrobiliśmy szlak". Szlak to szlak, ma charakter linearny. Marka to
          marka, ma wymiar marketingowy. Ktoś kiedyś pomieszał te dwa pojęcia w bardzo
          konkretnym celu, ale to nie znaczy, że mam to "kupować".

          > także łączą miejsca znajdujące się w różnych częściach miasta swoją historią.

          Uwielbiam takie bełkotliwe dorabianie ideologii, po prostu uwielbiam. Kawałek
          plastiku "łączy pałace historią i ideą". Pałace same się łączą i bez tego, za to
          szlak, zgodnie z etymologiczną definicją ma ułatwiać poruszanie się, stanowiąc
          powtarzalną, optymalną drogę do przebycia, aby owe "obiekty połączone ideą"
          zobaczyć. I nad owym szlakiem trzeba się nieco wysilić, bo trzeba nie tylko
          opisać obiekty, ale i je wybrać, wybrać najlepszą drogę przejścia (przejechania)
          między nimi i to uwzględniając specyfikę i możliwości danego środka lokomocji,
          ba, wyposażyć szlak w niezbędną infrastrukturę. Ale, że komuś się tego robić nie
          chciało, to dorobił do fotokodów ideologię i z zadowoleniem może wypijać kolejną
          służbową kawę, bo "szlaki już mamy odhaczone".

          > Pewnie Pan nie zauważył, że szlaki są tematyczne,

          Nie, nie zauważyłem, bo ja to taki głupi jestem. No bo przecież jak ktoś
          krytykuje arcywspaniałą formę wykonania łódzkich "szlaków" to znaczy, że nie
          zauważył, że łże-szlaki są tematyczne. Może i są tematyczne, ale to nie są
          szlaki, tylko tabliczki.

          > A teraz będzie nowy szlak prowadzący ulicą Piotrkowską.

          Mrożek by tego nie wymyślił :-)

          > Super sprawa dla turystów,

          Może i super, tyle, że podstawowy problem - tj. poruszanie się turysty po
          mieście, pozostaje kompletnie nierozwiązany.
          • Gość: andy Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.toya.net.pl 15.08.10, 21:49
            Fotokody na Piotrkowskiej to dobry pomysł, może w końcu sami mieszkańcy Łodzi,
            pędząc ulicą do pracy czy do pubu, zwrócą uwagę na to co ich otacza. Podniosą
            głowę, zauważą tabliczkę "której wcześniej tu nie było", zatrzymają się na
            chwilę, skupią wzrok i przeczytają co działo się w budynku, obok którego właśnie
            chcieli przebiec, w którym pracują czy spędzają wieczory.
            Trzymam kciuki za nowy szlak i za łodzian!
    • Gość: jurk Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 09:01
      Idea fotokodów jest całkiem prosta - w telefonie (z aparatem) masz program
      "czytnik kodów" i za jego pomocą robisz zdjęcie kodu 2D. Program odczytuje
      informacje zawarte w kodzie, a Ty widzisz je na ekranie swojej komórki.

      Całość jest całkowicie darmowa, bez połączenia z internetem. Musisz mieć tylko
      ten program (jest ich kilka), który trzeba pobrać (i-nigma zajmuje 435 KB).
      Podkreślam raz jeszcze - nie płacisz za odczytanie kodu.
      • Gość: Nina Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: 212.191.132.* 18.08.10, 11:02
        Małe sprostowania, o ile mi wiadomo nie płacimy za odczytanie Fotokodu jeśli
        jesteśmy w strefie Wi-Fi. W pozostałych przypadkach ponosimy koszt, ale
        niewielki, bo z tego co czytałam - rzędu kilkudziesięciu groszy. Ale całe
        szczęście operatorzy oferują teraz pakiety ściągania danych za kilka złotych
        wiec szalej dusza :)
        • Gość: Ącki Re: Fotokody na Piotrkowskiej. Gdzie? Zagłosuj w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 11:20
          Ale całe
          > szczęście operatorzy oferują teraz pakiety ściągania danych za kilka złotych
          > wiec szalej dusza :)

          Już się wyrywam, trzymaj mnie pani
Pełna wersja