Gość: gosc
IP: 188.33.77.*
19.08.10, 09:28
wczoraj korzystałem z tych tzw. "wyrwijkółek". Przyczepiłem do nich
rower tylnym kołem. Przy pomocy U blokady. Bezproblemowo dało się
przyczepiś i koło i ramę roweru. Wiec niech już dziennikarz nie
wprowadza w bład, że są niepraktyczne i rower można jedynie
przymocowac za koło. Być może zdaniem kogoś, kto rowerem nie jeździ
tak. Stare byc może gdzieniegdzie są pogięte, być może 10 letnia
farba gdzieniegdzie zeszła, ale wygodniejsze w użyciu, zajmujące
mniej miejsca i równie dobrze spełniające swoje zadanie. A że w
Łodzi zamiast coś naprawić, "bardziej opłaca się" to wiemy dobrze.