Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.10, 11:21
można się urwać w porze lunch'u... a nie, zaraz, to nie u nas
    • Gość: sprzedawca Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.smrw.lodz.pl 25.08.10, 11:23
      Co za idiotyczny artykuł! Pracuje w jednym z sklepów na Piotrkowskiej i prawda
      jest zupełnie inna. Pracowaliśmy do 20, potem do 19. Następnie do 18.30, a
      obecnie do 18. Wiecie dlaczego? Brak klientów!
      • Gość: Genciak Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.access.telenet.be 25.08.10, 11:39
        Polecam wybrac sie do Belgii,nie dosc ze zwykle sklepy sa zamykane o
        18:00 to centra handlowe zazwyczaj 18:30-19:00,dwa supermarkety czynne
        do 20:00 !A w Polsce narzekaja ;)
        Aha w niedziele wszystko jest zamkniete (poza paroma sklepami meblowymi
        czy ogrodniczymi-ale to wyjatki).
        • Gość: wiosna Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.lodz.mm.pl 25.08.10, 12:16
          Ale tam pewnie każdy ma godzinną przerwę na lunch w ciągu dnia. Można
          wtedy wyskoczyć na zakupy czy do kawiarni.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 11:48
        Może asortyment niewłaściwy, albo klienci nie byli poinformowani, o tym? Ja
        wiem, że po za knajpami, to na pietrynie mogę co najwyżej iść do Empiku po 18 (i
        chyba rossmana)... Więc wybierając się na zakupy wiem, że nie mam po co wogóle
        kierowac moich kroków w kierunku piotrkowskiej, bo jak sie tam pojawię, to albo
        bedzie już zamknięte, albo właśnie zamykane....
      • Gość: HH Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 11:53
        Bo widzisz... jeden czy dwa sklepy otwarte do 20 nie zmienią tendencji mieszkańców.
        Artykuł właśnie bardzo trafny, bo wyraźnie eskaluje roszczeniowe podejście
        kupców z Piotrkowskiej. Chcieliby żeby miasto coś zrobiło, żeby ludzie kupowali,
        ale sami jakoś do rynku nie potrafią się dostosować.
        Lokale gastronomiczne powinny być pootwierane do 21-22, sklepy do 20. Jakby cala
        Piotrkowska taki trend utrzymała, to mieszkańcy stwierdziliby, że dla 30-40
        otwartych sklepów wartość iść na Piotrkowską w weekend czy po pracy zamiast do
        marketu, ale nie liczcie, że ktoś uda się na Piotrkowską po pracy dla 5
        otwartych sklepów. Tym bardziej na spacer do cukierni też nie...

        Kupcy, zamiast wołać od miasta, weźcie sami coś wymyślcie...
        Piotrkowska mogłaby być naprawdę fajnym "spacerownikiem" między Galerią i
        Manufakturą... ale po co... lepiej ponarzekać i szukać winnych gdzie indziej.
        Owszem miasto swój wkład w Piotrkowską musi mieć i to nie mały, ale kupcy też
        mają sporo do zrobienia, żeby zachęcić ludzi do Piotrkowskiej (i wcale nie
        trzeba wznawiać ruchu samochodowego jak to kupcy wmawiają, Piotrkowska jako
        spacerownik sprawdza się znacznie lepiej i jest przyjemniejsza).
        • Gość: lotus2008 Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: 89.100.63.* 25.08.10, 23:44
          to wcale nie kupcy wmawiaja tylko GW, fani tramwaju i jeszcze rozne
          inne grupy, ktore koniecznie chca przemianowac Piotrkowska na zwykla
          ulice...
          • Gość: Fan tramwaju Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 11:17
            Bzdura. Jedyną grupą która próbuje sobie wywrzeszczeć możliwość wjazdu
            samochodem na Piotrkowska są właśnie kupcy. Zarówno Wyborcza jak i mieszkańcy
            Łodzi i Piotrkowskiej, jak i Adamiak jak i "fani tramwaju" chcą deptaka, a nie
            autostrady.
            Jedynie kupcy chcieliby tam zrobić ulicę, żeby sobie mogli wozić się autem od
            jednej swojej knajpy do drugiej.
            • Gość: Fan tramwaju Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:12
              > Bzdura. Jedyną grupą która próbuje sobie wywrzeszczeć możliwość wjazdu
              > samochodem na Piotrkowska są właśnie kupcy.

              A nie. Przepraszam. Jeszcze są kierowcy karetek, którzy muszą zawieźć kebaba na
              dializę.
      • Gość: marek Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.warszawa.mm.pl 25.08.10, 17:22
        A to z tej przyczyny, że byliście jedynym takim sklepem. A ludzie
        przyjdą wtedy jak będą mieli ciąg otwartych do 20 sklepów. Do
        jednego nie będą jechać.
    • Gość: krzysiekfl Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 11:47
      ..i co na to protestujacy przedsiebiorcy z ulicy Piotrkowskiej?Moze
      teraz beda postulowac zamykanie Manufaktury o 18:00?Kiepskiej
      baletnicy.......
    • Gość: dzikus Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 25.08.10, 11:49
      w ubieglym roku,latem,przyjechalem sobie do mojego kochanego rodzinnego miasta
      na wakacje.umowilem sie z przyjaciolka w manufakturze,posiedzielismy sobie tam
      przy piwku do 21,po czym postanowilismy przeniesc sie na pietryne.i co sie
      okazalo??na calej ulicy w sezonie letnim,o 22 byl otwarty jeden pub.tak to
      tylko w lodzi
    • Gość: Świnie w kosmosie Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 12:13
      Ale łatwiej drzeć mordy, że odwołać Adamiaka, bo coś robi niż się trochę
      wysilić i wyjść z czymś do klientów. Dziadostwo, a nie kupcy. Sklepy otwarte
      tylko do 18.00 i zamkniete w dni wolne, to podstawowa rzecz, która zabija nie
      tylko handel na tej ulicy, ale w ogóle jej funkcjonowanie. Skoro lokal jest
      otwarty 8 godzin na dobę, a ulica powinna żyć jeśli nie 24, to przynajmniej
      jakieś 16, to znaczy, że cała Piotrkowska "pracuje" na połowie swoich
      możliwości. A jak pracuje na pół gwizdka, to oferta jest słaba i ludziom się
      nie chce tu zaglądać.
    • Gość: wiosna Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.lodz.mm.pl 25.08.10, 12:14
      Zakupy mogą tam robić ci, którzy w weekendy i weiczorami pracują w
      centrach handlowych, a w środku tygodnia wypada im wolne. Nie wszyscy
      dziś pracuja pn-pt 8-16.
    • ww_lodz Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... 25.08.10, 12:38
      "Obie jednak bije na głowę Hort Cafe otwarta do godz. 22, a w weekendy do godz. 23 i dwie kawiarnie z okolic pasażu Rubinsteina Nescafe i W biegu Cafe otwarte cały tydzień do godz. 22 (Nescafe w niedzielę tylko do godz. 21)."

      ^ To nie są cukiernie, a kawiarnie i tutaj standardem jest zamykanie o 22.


      Co do artykułu: ŚWIĘTA RACJA. Kropka.

      PS W niedziele otwarte są: Jack'n'Jones, Vero Moda, Rossmann w Saspolu, Empik, DIESEL, Militaria.pl, dwa sklepy z butami na Próchnika zaraz przy Pietrynie.
    • Gość: tomek Do wszystkich szkalujących kupców z piotrkowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 13:22
      ...Kiedy ostatnio robiliście zakupy na Piotrkowskiej? Sklepy się pozamykały,
      bo nie miał kto kupować. Ostatnio sklep z modą męską, bo nikt już tam nie
      zaglądał. Wszyscy krzyczycie, że to wina kupców. Ktoś słusznie zauważył, że
      był czas, kiedy sklepy były czynne do 20. Dla zasady, bo tłumy waliły do
      Galerii Łódzkiej. Potem do Manufaktury. Czy punty na Piotrkowskiej mają
      działać na zasadzie sztuka dla sztuki? To jest błędne koło: nie ma klientów,
      nie ma obrotów, skraca się czas otwarcia sklepu, potem się go zamyka,
      potencjalni klienci nie mają po co przychodzić...Sam staram się to, co jeszcze
      można tu nabyć, właśnie tu kupować, ale mało jest takich osób. Więc dla kogo
      mają być te długo otwarte sklepy?A co pubów to bez problemu w godzinach
      nocnych (23-24) można zjeść w Esplanadzie, do 22 w 97 a napić się piwa czy też
      kawy w każdym lokalu...
    • Gość: w No nareszcie ktos raczyl to zauwazyc IP: 194.78.35.* 25.08.10, 13:47
      Bo to jest wlasnie problem Piotrkowskiej, a nie wstretny Adamiak, ktory
      nie chce tam wpuscic samochodow.
    • geograf Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 25.08.10, 14:06
      Dobrze napisany artykuł - tzw. "kupcy" potrafią jedynie jęczeć, że konkurencja
      ich wykańcza (jakież to polskie), podczas gdy nie widzą problemów po swojej stronie.

      Pamiętam, gdy kilka lat temu (6-7?) była przeprowadzona podobna akcja mająca na
      celu zachęcenie do wydłużenia czasu pracy sklepów (do 18-19). "Kupcy"
      twierdzili, że niedasie/nie ma sensu, a gdy się przełamali nastała jesień
      (listopad) i z wielka pompą ogłosili, że to wydłużanie nie miało sensu, bo nie
      zwiększyło to ich obrotów. Jak na listopad, to faktycznie zaskakujące, nieprawdaż?
    • Gość: s Część z nich od lat domaga się przywrócenia ruchu IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 15:39
      Bezczelne samoluby.
    • Gość: romek Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.warszawa.mm.pl 25.08.10, 17:21
      Oto prawda o kupcach z Piotrkowskiej. Ale im ciąglem nie pasują
      sprawy zastępcze. Bez otwarcia sklepów co najmniej do 20 niema szans
      na przywrócenie dawnej Pietryny.
    • Gość: ulla Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:15
      Cukiernia przy Zielonej Dybalskiego pracuje tylko do 18. Kiedyś w swojej
      naiwności zajrzałam tam kilka minut po i... ciemno, głucho,żywego ducha.
      Sprzątanie pewnie zaczęli już przy gościach.
      To była taka normalna pora po pracy. W dzień nie mam szansy tam zajrzeć.
    • Gość: noe Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.ip.netia.com.pl 25.08.10, 18:28
      Łatwo mówić,żeby sklepy były otwarte do późna, tylko że w nich też pracują
      ludzie, którzy nie mogą się "wyrwać" w czasie pracy. Poza tym czy ktoś kto
      pisał artykuł pracował w niedzielę od rana do wieczora niemal w każdą. Jest to
      naprawdę przykre kiedy trzeba siedzieć w pracy gdy inni spacerują, piją kawkę
      i mają wolne. Zastanówcie się nad ludźmi pracującymi na Pietrynie i w
      galeriach. Pozdrawiam wszystkich zasuwających w weekendy.
      • Gość: . Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 23:39
        pracował w niedzielę od rana do wieczora niemal w każdą. Jest to
        > naprawdę przykre kiedy trzeba siedzieć w pracy gdy inni spacerują, piją kawkę
        > i mają wolne.

        Jak ktoś pracuje w weekend, to ma wolne w inny dzień tygodnia i wtedy może sobie
        spacerować i pić kawkę podczas gdy inni pracują.
        • Gość: no name Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.4web.pl 26.08.10, 09:56

          > Jak ktoś pracuje w weekend, to ma wolne w inny dzień tygodnia i
          wtedy może sobi
          > e

          Ma albo i nie ma - pracodawca chcialby , zeby pracowało siena
          okragło. A tym, którzy doradzają sklepy i kawiarnei otwarte do 22 ,
          powiem tak - tam ktos pracuje - zaczyna pracę około 10 , jesli ma
          pracować do 22 , to pracuje 12 godzin + godzina na sprzatanie i
          rozliczanie. W domu jest o 24. Chcielibyscie tak pracować?
          • Gość: gosc Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 11:44
            > Ma albo i nie ma - pracodawca chcialby , zeby pracowało siena
            > okragło.

            Może sobie chcieć. Prawo pracy obowiązuje wszystkich. Na nadgodziny można się
            godzić, albo nie.

            > tam ktos pracuje - zaczyna pracę około 10 , jesli ma
            > pracować do 22 , to pracuje 12 godzin + godzina na sprzatanie

            Bzdura. Większość kawiarni po prostu pracuje na zmiany i wszelkiej maści
            ułamkowe części etatu. A jak ktoś pracuje w nadgodzinach, to po pierwsze
            wyłącznie na własne życzenie, po drugie otrzymuje za to wynagrodzenie (i to
            wyższe), a po trzecie też nie może to się odbywać w nieskończoność.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 12:00
            > Ma albo i nie ma - pracodawca chcialby , zeby pracowało siena
            > okragło.

            KP jasno mówi - że obowiązuje pięciodniowy tydzień pracy 40 godzin w tygodniu
            (odliczając dni wolne)....

            > A tym, którzy doradzają sklepy i kawiarnei otwarte do 22 ,
            > powiem tak - tam ktos pracuje - zaczyna pracę około 10 , jesli ma
            > pracować do 22 , to pracuje 12 godzin + godzina na sprzatanie i
            > rozliczanie. W domu jest o 24. Chcielibyscie tak pracować?

            To nie praca, a wyzysk. Ktoś łamie przepisy.
          • gothmucha Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 13:04
            Gość portalu: no name napisał(a):
            Chcielibyscie tak pracować?

            Nie chcielibyście, dlatego pracujecie gdzieś indziej. Nie ma przymusu pracy w knajpie czy sklepie.
            • hermina5 Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 13:19
              Owszem, nie ma przymusu pracy w knajpie czy sklepie. Tylko potem
              prosze nie wymagac kawiarń i sklepow na Piotrkowskiej czynnych do
              22, bo NIKT tak nie chce pracować, a wlasciciele nie chcą zatrudniać
              zmianowo, bo im się nie opłaca - w końcu lepeij płacic za 1,5 etatu
              niż za 2.
              • Gość: barnaba Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.lodz.msk.pl 26.08.10, 17:15
                Wielu studentów byłoby szczęśliwych, gdyby zaproponowano im ułamek etatu.
              • gothmucha Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 19:15
                Ta wyuczona bezsilność jest okropna. Nie słyszałaś nigdy o agencji pracy tymczasowej? Albo o studentach, którzy z pocałowaniem w rękę wezmą ułamek etatu?
      • Gość: HH Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 08:44
        Nie no jasne... wtedy należy założyć ręce i narzekać. Na złość nie otworzyć na
        dłużej i splajtować...

        No rewelacja...

        A pomyślałeś bystrzach co na to lekarze, policjanci, strażacy... ciekawe jakbyś
        zareagował, jakby na pogotowiu w pilnej sytuacji odpowiedzieli Ci...:
        "Wie pan, dziś niedziela, nie chce nam się pracować, idziemy po Piotrkowskiej
        pospacerować, przyjedziemy w poniedziałek lub wtorek między 8 a 16."

        Jeżeli sklep ma funkcjonować, to musi się nastawić na klientów, a nie na swoje
        widzi mi się. Musi być tak zorganizowany, żeby miał szanse obsłużyć jak
        najwięcej klientów... zarówno tych co przyjdą między 8 a 16, a także tych,
        którzy w tym czasie pracuję (a tych jest znakomita większość).
        • Gość: była ekspedientka Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.iwacom.net.pl 26.08.10, 12:40
          popracuj sobie w godzinach jakie sugerujesz w jakimś sklepie poza galeriami
          handlowymi.

          ps. polecam wziąć książkę, bo obiecuję ci, że nie będzie nic do robienia.
          Gwarantuję ci, że właściciele sklepów dostosowują się do potrzeb klientów, a
          klienci takich potrzeb nie wykazują. Gadanie, że byłoby fajnie jakby sklepy były
          czynne dłużej musi być poparte wynikami finansowymi.
          • gothmucha Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 13:03
            > popracuj sobie w godzinach jakie sugerujesz w jakimś sklepie poza galeriami
            > handlowymi.

            Pracowałem w Żyletkach po 13 godzin na dobę i korona mi z głowy nie spadła.

            Teraz pracuję w bardzo różnych godzinach, czasem do 22 i też nie płaczę. A jak się komuś godziny pracy nie podobają, to pracę można zawsze zmienić.
            • hermina5 Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 13:27
              >Pracowałem w Żyletkach po 13 godzin na dobę i korona mi z głowy
              nie spadła.
              >

              To popracuj w sklepie po tyle samo i porównaj sobie pensje.
              Wwieszosci pracuja tam kobiety, wiec jeszcze dołoz opiekę nad
              dzieckiem - z przedszkola go o 22 nie odbierzesz...
              • Gość: barnaba Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.lodz.msk.pl 26.08.10, 17:17
                Nie marudź. Chciałabyś pójść do szpitala i usłyszeć- po 17.00 nie ma lekarza, bo
                pani doktor musiała dziecko z przedszkola odebrać?
              • Gość: OO Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 17:45
                Niektórzy to chyba mają jakieś problemy z postrzeganiem...
                Mało jest zawodów, przy których wymagana jest praca do 22, a nawet 24h na dobę.
                Strażacy, lekarze, policjanci, taksówkarze, kierowcy autobusów, tramwai,
                pociągów, ochrona, różne pogotowia (dźwigowe, gazowe, komputerowe...) pracownicy
                w hotelach (kucharze, recepcjonistki)... i można by tak wymieniać i wymieniać...
                Ale oczywiście obsługa sklepu to wyższa pie...cja i nie może przecież tak
                pracować, bo dziecka z przedszkola nie odbierze...

                A czy Ciebie w ogóle obchodzi to jak klienci w sklepie radzą sobie w sprawach
                rodzinnych i jakie mają obowiązki... nie sądzę... tak samo i klientów nie
                obchodzi to jak i o której ekspedientka odbiera dzieci... chcą zrobić zakupy,
                więc idą tam gdzie w czasie wolnym mogą zrobić zakupy, a że na Piotrkowskiej
                większość zamknięte, to idą do Galerii czy do Manu, gdzie mają wszytko otwarte.

                Śmieszy mnie w ogóle ta dyskusja... kupcy tak się bronią przed zmianami ze
                swojej strony, że po tym artykule gotowi wystosować petycję, żeby wszystkim
                innym godziny pracy tak zmienić, żeby oni mogli sklepy mieć otwarte 8-16. To
                jest wolny kraj, nie chcesz nie musisz mieć otwarte do 20... tylko nie pruć japy
                później, że nie ma klientów i że na Piotrkowskiej nikt zakupów nie robi...

                Takie czasy, że ja na przykład jak potrzebuję zakupy zrobić (jakieś rzeczy które
                wymagają, pochodzenia, sprawdzenia, porównania) to mogę weekend na to
                poświęcić... niedziela odpada w ogóle, w sobotę część sklepów zamknięta (wybór
                mi się ogranicza), a reszta do 14... znowu tracę cześć sklepów, bo nie wiadomo
                czy wszystkie dam radę oblecieć i wrócić do tego gdzie się zdecyduję na zakup.
                Do 14 dam radę obczaić co jest na Piotrkowskiej i może w Galerii, czy Manu...
                ale finał taki, że na Piotrkowską nie ma co wracać, bo już zamknięte... więc
                zakupu dokonuję gdzie indziej... Proste, czy jeszcze trzeba coś tłumaczyć?

                Wygląd Piotrkowskiej (i to co w gestii miasta) może zachęcać do spacerów i
                okazyjnego zaglądnięcia do sklepu (o ile będzie to w sobotę spacer przed
                obiadem, a w dni powszednie w trakcie mojej pracy), ale do zakupów to powinny
                sklepy zachęcać, a nie miasto... w gestii sklepu leży, żeby przygotować ofertę
                tak, żeby klientów przyciągnąć... to nie miasto układa towar w sklepie, ani
                klienci...
                Miasto nie zmusi klientów do zakupów na Piotrkowskiej... popyt, podaż i
                konkurencja kreują klientów, rynek i to gdzie się na zakupy wybiorą.
                Miasto ma sporo do zrobienia na Piotrkowskiej, ale to nic nie zmieni, jeżeli
                sklep będzie zamknięty wtedy, kiedy klient będzie miał możliwość wybrać się na
                zakupy... czy do kupców to nie dociera. Możecie robić po swojemu, ale pretensje
                o obrót i klientów również miejcie do siebie.
              • gothmucha Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 19:08
                hermina5 napisała:

                > To popracuj w sklepie po tyle samo i porównaj sobie pensje.

                Pracowałem za 900zł na rękę. Uważasz, że w sklepie zarabia się mniej?

                > Wwieszosci pracuja tam kobiety, wiec jeszcze dołoz opiekę nad
                > dzieckiem - z przedszkola go o 22 nie odbierzesz...

                A gdyby tam wasza matka staruszka...
                Jak wspomniał poniżej barnaba - zawsze można zatrudnić bezdzietnych studentów na ułamek etatu albo umowę zlecenie. Albo wziąć pracowników tymczasowych z agencji pracy.
          • Gość: Fanklub Michasia Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:11
            O, powolny, znowu się przebierasz za kobietę?
    • mineyko Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... 25.08.10, 19:11
      Bo w pralniach nikt rozsądny nie robi codziennych zakupów.
    • Gość: Kot789 Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 23:09
      Skoro mały ruch i pada decyzja o cięciu godzin otwarcia, to lepiej się
      otwierać dwie godziny później niż zamykać dwie godziny wcześniej. Większość z
      tych długo otwartych lokali startuje dość późno, z reguły koło południa.
    • Gość: maria Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 00:19
      "kupcy" z poiotrkowskiej są tak samo roszczeniowi jak pudlarze z
      dowolnego skrzyżowania - to stado mamutów, mam nadzieję że skończą
      jak one
      w głowach mają taką samą komunę jak 25 lat temu - "im się należy bo
      takie ich prawo"
    • Gość: gosia Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.iwacom.net.pl 26.08.10, 12:22
      Prowadzę sklep z eleganckimi ubraniami. Na początku myślałam tak jak autorka
      artykułu- skoro ludzie pracują do 17-18 mój sklep powinien być czynny do 20!
      Przekonałam się, że tak nie jest. Klienci sami zadecydowali. Pracuję do 19 i
      przyznam, że rzadko kiedy ktoś przychodzi po 18!
      W weekendy ludzie przychodzą do 15. Nie później! Nie ma co marnować czasu na
      nikogo!!!

      • gothmucha Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p 26.08.10, 13:08
        Gość portalu: gosia napisał(a):

        > Prowadzę sklep z eleganckimi ubraniami. Na początku myślałam tak jak autorka
        > artykułu- skoro ludzie pracują do 17-18 mój sklep powinien być czynny do 20!
        > Przekonałam się, że tak nie jest. Klienci sami zadecydowali. Pracuję do 19 i
        > przyznam, że rzadko kiedy ktoś przychodzi po 18!
        > W weekendy ludzie przychodzą do 15. Nie później! Nie ma co marnować czasu na
        > nikogo!!!
        >

        O, to samo IP, inny nick.

        Ale... Co mi tam, odpowiem.
        Tak się głupio składa, że jeden sklep nic nie zmieni. Zmieniłby szereg sklepów otwartych do 20. Ale do tego trzeba sie skrzyknąć i umówić, a wy, szanowni "kupcy" tylko potraficie czarne plakaty wywieszać po witrynach i płakać, że wam klienci uciekają.

        Przykład - Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, tegoroczny finał. Styczeń, trzaskający mróz, ale na Piotrkowskiej tłumy (mimo że finał był w Manufakturze). Mnóstwo ludzi, potencjalnych klientów. I co? I nic, otwarty był tylko Empik. Nawet po głupiego batona trzeba było biec do Żabki w przecznicach.

        Ja z WOŚPu wróciłem obładowany zakupami (przyjemne z pożytecznym), zostawiłem w sklepach ok. 300 zł, które mogłem zostawić na Piotrkowskiej. Nie chcieliście, wasza sprawa. Tylko teraz nie płaczcie, że nikt do was nie przychodzi.
      • Gość: Fanklub Michasia Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:13
        Powolny, kogo Ty próbujesz oszukać? Co Ty myślisz, że jak się podpiszesz "gosia"
        to nagle ktoś uwierzy w Twój bełkot?
        • Gość: barnaba Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.lodz.msk.pl 26.08.10, 17:18
          A mówili, że z Michasiem coś nie tak, a ja durny nie wierzyłem :)
    • Gość: miszka Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla pra... IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 22:30
      kilka osób w tej dyskusji próbuje wytłumaczyć, że nawet gdyby sklepy na
      Piotrkowskiej był otwarte 24 h na dobę to i tak nikt by tu nie robił zakupów.
      W Łodzi jest trendy kupować w GALERIACH a nie w sklepie z ulicy (przecież tu
      nie ma sieciówek ostatnio usłyszałam, a poza tym klimatyzacja i nie pada),
      Czyli ekspedienci mieliby sobie siedzieć i podpierać stołki, bo ktoś chce mieć
      świadomość, że w razie czego to ma sklep otwrty i po batonika wyskoczy....
      Wróćmy na Piotrkowską choćby na chwilę, a sklepy na pewno zareagują. Zresztą
      pod koniec lat 90 też sklepy pracowały do 18 czy max do 19, a jakoś każdy
      zdążył tu wpaść. Czyżbyśmy wtedy krócej pracowali? A sorry, Central pracował
      do 20...
      • Gość: Tron Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 22:31
        ch*ja tam sie znasz
      • Gość: OO Re: Zakupy i cukiernie na Piotrkowskiej nie dla p IP: *.toya.net.pl 27.08.10, 08:22
        LOL... wróćcie...
        Bądźcie atrakcyjni to wrócimy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja