Gość: rudi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.10, 10:15
I znowu to kretyńskie tłumaczenie " to nie my, to sąsiad..." A co by się takiego stało, jakby pracownik
MPK machnął miotłą? Korona by spadła z głowy panu rzecznikowi, albo prezesowi? To nie ich
przystanek, ok. A miasto? Też nie czują się współgospodarzami?