Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka nac...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 12:05
To już nie pierwszy raz, gdy na Włókniarzy bądź Jana Pawła wypadają butelki coca coli z tirów. Pamiętam jak na skrzyżowaniu Pabianickiej z Jana Pawła z tira wysypały się butelki. Młodzież wracająca wówczas ze szkół miała "złoty dzień". Pozdrawiam.
    • Gość: gość Re: Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.10, 12:11
      "Się kurna" przez tę Colę spóźniłem do roboty pół godziny, bo utknąłem na Limanowskiego w Z3 :)

      Dobrze piszą wszędzie, że Cola jest szkodliwa :))
      • Gość: joj Jeszcze trzeba ukarać za skażenie terenu IP: *.aster.pl 08.09.10, 20:41
        Jeszcze trzeba ukarać za skażenie terenu.
    • Gość: do_zlewu Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka nac... IP: 194.42.116.* 08.09.10, 13:37
      i dobrze. TYLKO PEPSI
      • Gość: ww Re: Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka n IP: 80.94.16.* 09.09.10, 06:48
        Gość portalu: do_zlewu napisał(a):

        > i dobrze. TYLKO PEPSI

        A więc to jednak prawda: "kto pije piepsi, ten glupoty piepsi" ;-)
    • reality_show Ewidentna wina kierowcy... 08.09.10, 14:51
      ...a nie zaczepu przyczepy jak sugerują w artykule. Nie spotkałem się nigdy z uszkodzeniem zaczepu podczas skrętu. Za to często widziałem powalone samochody z przyczepami kempingowymi na autostradzie wskutek nadmiernej szybkości, oraz ciężarowe jak za szybko wchodziły w zakręt na skrzyżowaniu lub rondzie. Ponadto na prostej drodze jak jest mocno nierówna, także trzeba zwolnić i ostrożnie jechać. Podskakiwania przyczep mocno wpływają na jazdę ciężarówki i gdy szybkość jest za duża to kierowca nie jest w stanie odpowiednio zareagować. Stąd takie wypadki.
      • robby.ray.stewart Re: Ewidentna wina kierowcy... 08.09.10, 15:17
        reality_show napisał:

        > ...a nie zaczepu przyczepy jak sugerują w artykule. Nie spotkałem się nigdy z u
        > szkodzeniem zaczepu podczas skrętu.

        A ja nigdy nie spotkałem na ulicy lwa. Czy to oznacza, że lwy nie istnieją?

        > Za to często widziałem powalone samochody z
        > przyczepami kempingowymi na autostradzie wskutek nadmiernej szybkości, oraz ci
        > ężarowe jak za szybko wchodziły w zakręt na skrzyżowaniu lub rondzie.

        Tam nie było powalonej przyczepy, same rozsypane skrzynki i dywanik ze zbitych butelek na całej szerokości jezdni.

        > Ponadto n
        > a prostej drodze jak jest mocno nierówna, także trzeba zwolnić i ostrożnie jech
        > ać. Podskakiwania przyczep mocno wpływają na jazdę ciężarówki i gdy szybkość je
        > st za duża to kierowca nie jest w stanie odpowiednio zareagować. Stąd takie wyp
        > adki.

        Zmartwię Cię, ale akurat Włókniarzy i Limanowskiego na tym skrzyżowaniu są równe jak stół (Limanowskiego od strony Żabieńca oczywiście, bo po drugiej stronie to już jest sito). A ta ciężarówka albo jechała Włókniarzy na wprost, albo skręcała z Limanowskiego w Włókniarzy w kierunku na Katowice właśnie od strony Żabieńca, co jest najbardziej prawdopodobne, bo pewnie jechała z Traktorowej (tam jest rozlewnia CC).
        • Gość: o-s-t-i Re: Ewidentna wina kierowcy... IP: *.toya.net.pl 08.09.10, 15:42
          Ciężarówka skręcała z Limanowskiego w Włókniarzy. kierowca nie jechał jakoś szczególnie szybko. Zepsuta plandeka, siła odśrodkowa i cola na jezdni. Tak to widziałem stojąc w pierwszym rzędzie na światłach, na rondzie. Swoją drogą efektowne to było...
          • robby.ray.stewart Re: Ewidentna wina kierowcy... 08.09.10, 16:02
            Gość portalu: o-s-t-i napisał(a):

            > Ciężarówka skręcała z Limanowskiego w Włókniarzy. kierowca nie jechał jakoś szc
            > zególnie szybko. Zepsuta plandeka, siła odśrodkowa i cola na jezdni. Tak to wid
            > ziałem stojąc w pierwszym rzędzie na światłach, na rondzie. Swoją drogą efektow
            > ne to było...

            Aha, czyli miał zielone dla Limanowskiego na wprost :)
            To dobrze, bo gdyby skręcał na "strzałce", a auta na Włókniarzy miałyby zielone, to te skrzynki przysypałyby kilka samochodów obok skręcającej ciężarówki jak nic :)

            Nie chciałbym, żeby taka skrzynka Coli wpadła mi do auta razem z przednią szybą...
    • socialfanka Re: Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka n 08.09.10, 15:28
      Gość portalu: Gość napisał(a):
      > To już nie pierwszy raz, gdy na Włókniarzy bądź Jana Pawła wypadają butelki coca coli z tirów. Pamiętam jak na skrzyżowaniu Pabianickiej z Jana Pawła z tira wysypały się butelki. Młodzież wracająca wówczas ze szkół miała "złoty dzień". Pozdrawiam.

      Haha, może to jakaś akcja promocyjna Coca-Coli, a i miasto ma o czym pisać ;)
    • Gość: BMW Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka nac... IP: *.icpnet.pl 08.09.10, 19:28
      To macie tam pewnie teraz pełno dziur w asfalcie, które kola wyżarła. Poza tym świetna dezynfekcja kanalizacji miejskiej.
      • pochodnia_nerona Re: Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka n 09.09.10, 00:00
        Wiem, że w coli jest kwas ortofosforowy, ale żeby wyżarła dziury w asfalcie i wydezynfekowała kanalizację, musiałby być znacznie bardziej stężony :-P
        Chyba, że pomyliło Ci się z Domestosem, tudzież innym chlorowym specyfikiem.
      • robby.ray.stewart Re: Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka n 09.09.10, 09:20
        Gość portalu: BMW napisał(a):

        > To macie tam pewnie teraz pełno dziur w asfalcie, które kola wyżarła. Poza tym
        > świetna dezynfekcja kanalizacji miejskiej.

        Nie chciałbym się powtarzać, bo już to pisałem, ale mus to mus: tam nie ma dziur, obie ulice są gładkie jak pupcia niemowlaczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja