Gość: Józef Moje miasto ma centrum, którego się wstydzę IP: 188.33.223.* 05.10.10, 09:09 Cierpliwie i z uwagą przeczytałem wszystkie 138 wypowiedzi w sprawie centrum miasta Łodzi, więc czas na podsumowanie. Po pierwsze - gdyby nie szum, jaki zrobili młodzi społecznicy w sprawie zabytków Łodzi (i nie tylko zabytków) to pies z kulawą nogą problemem by się nie zainteresował i bylibyśmy już dawno pustynią z placami do parkowania samochodów i żyli sobie w błogim przekonaniu, że żyjemy we wspaniałym nowoczesnym świecie (blaszanych, tandetnych domów towarowych, w których kupujemy towary, jakich pies powąchać nawet nie chce). A po drugie, gdyby nie pomoc i zaangażowanie opluwanych dziennikarzy (także i w tych ze 138 powyższych wypowiedzi na blogu) to nadal bylibyśmy pogrążeni w cudownym śnie idiotów. Jeżeli ktoś chce sobie śnić a później pluć wokół siebie pianą wściekłej nienawiści, niech dalej śni swój chory sen i wyżywa się na blogu, ale jest takie przysłowie - pies szczeka, karawana jedzie dalej! I dzięki społecznikom, którzy w końcu coś dla naszego miasta robią, i dzięki zaangażowaniu dziennikarzy, może wreszcie za parę lat nasze miasto wypięknieje i będą do nas przyjeżdżali turyści jak do Krakowa albo Torunia, i wtedy już nikt nie będzie pamiętał ogarniętych wściekłością frustratów, tylko wszyscy będą bardzo dumni, że mamy swoje zabytki i swoje bogate, ładne miasto. Chociaż może już nikt nie będzie pamiętał dzięki komu to wszystko - ale tak już to jest w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Moje miasto ma centrum, którego się wstydzę IP: *.xdsl.centertel.pl 05.10.10, 09:52 A co takiego zostało dzęki tym społecznikom osiągnięte? Bo kamienice remontowano i nadal się remontuje. Nie widać ani jakiegoś przyspieszenia, ani zwolnienia tego typu inwestycji. Największe inwestycje w łodzkie zabytki powstały nie tylko bez wsparcia społeczników, ale i przeciw przynajmniej częsci z nich. Wystraczy poszperach choćby tu, na tym forum jak była przyjmowana czy to Manufaktura czy inwestycje Opala na Księżym Młynie. To drugie według Polewskiego do dziś jest przykładem dewastacji zabytku. Oczywisćie ten sam Polewski nie potrafi pokazać, na przykłądzie inwestycji w Łodzi, która powstała w dużej części dzięki niemu, jak taka odnowa powinna wyglądać. Wiec poza pustą, niemerytoryczną krytyką nie ma nic do zaoferowania. Działania społeczników skupiają się głównie na protestowaniu przeciw rozbiórkom. Niestety trudno to nazwac ochroną zabytków, a tym bardziej trudno określić takie działania, jako upiększanie miasta. Bo poza konserwowaniem na lata ruin nic więcej się nierobi. Gdyby efektem działań społeczników były konkretne namacalne rezultaty, nikt by się ich nie czepiał. Niestety jedyne namacalne rezultaty jakie widać, to artykuły prasowe wychwalające prace tych społeczników, ich nieuzasadniona promocja, choć promowac się powinno działania przynoszącew konkretne efekty w postaci odnowionych zabytków. A ostatnio także miejsca dla nich na listach wyborczych, czy posadki w magistracie albo różnej maści fundacjach. I niestety ma się nieodparte wrażenie, że o to tutaj w tej działalności społecznej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba jaga Moje miasto ma centrum, którego się wstydzę IP: *.chello.pl 24.11.10, 12:32 I ja też się wstydzę. I boję wychodzić do centrum. Nigdzie na świecie, w centrum, na starówce nie ma tylu lokali komunalnych dla meneli( wiem co mówię, bo pracuję "blisko takiego obywatela"). W Łodzi w centrum są slumsy(współczuję porządnym ludziom, którzy muszą tam mieszkać), a na obrzeżach "normalny" świat. Czy to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś