Szturm sklepu, ściągają z nas,czy jak?

31.03.04, 16:12
W "Panoramie" mówili o połamanych rękach i omdleniach w warszawce. I nawet to nam obierają ... jakoś tam.
    • h8red Cóż... 31.03.04, 16:38
      Nie wiem po co ten pęd. Zdaje się, że od maja mają pospadać ceny na RTV i AGD.
    • Gość: Gość Re: Szturm sklepu, ściągają z nas,czy jak? IP: *.toya.net.pl 31.03.04, 17:19
      W jedynce miły pan, o ile pamiętam przedstawiciel marketu, powiedział, że jest
      rozczarowany tak małym szturmem. Uzasadnienie : w Warszawie ludzie już widzieli
      markety, a w innym miastach pewnie nie.
      Jak dobrze ze nie mamy za daleko do cywilizacji.

      • michal.ch Re: Szturm sklepu, ściągają z nas,czy jak? 31.03.04, 20:19
        A po nazwisku możesz? Pamiętasz może? Będzie przynajmniej z kogo się pośmiać.
        Tuman jeden. Widać typowy Warszawiak, skoro takie teksty w telewizji puszcza.
        Totalny bufon.
    • ixtlilto Re: Szturm sklepu, ściągają z nas,czy jak? 31.03.04, 21:16
      "Paraliż komunikacyjny, dzikie tłumy napierające na bramki, armia policjantów
      pilnujących porządku - w środę w południe otwarto Blue City, największe
      warszawskie centrum handlowe. Tłum zniszczył jedną barierkę, trzy osoby
      zemdlały.
      Zwabieni promocjami (DVD za 99 zł) najwytrwalsi klienci koczowali przy
      wejściu od bladego świtu.
      Tuż przed południem atmosfera stała się gorąca: tłum szturmował główne
      wejście, kiedy a na Al. Jerozolimskich w kierunku Ursusa kierowcy wciąż stali
      w gigantycznym korku. Zakorkowane były również ul. Bitwy Warszawskiej,
      Prymasa Tysiąclecia, a nawet mała Opaczewska, odchodząca od Grójeckiej. - Z
      chorą nogą musiałam przejść kilkaset metrów na piechotę, bo taksówkarz nie
      mógł dojechać na moje osiedle - skarżyła nam się ok. godz.13 pani Dorota,
      mieszkanka Opaczewskiej.
      Kilka minut przed godz. 12 przed wejściem do Blue City panował totalny chaos.
      Samochody parkowały, gdzie popadło: na chodnikach, jezdni, między samochodami
      przepychali się ludzie. Wokół krążyło kilkudziesięciu policjantów i straż
      miejska, która zakładała setki blokad. Na miejscu doliczyliśmy się jednej
      karetki i ośmiu radiowozów.
      Ludzie napierali jedni na drugich nie mogąc się doczekać otwarcia wejścia.
      Jakiś mężczyzna przez megafon uspokajał tłum. W jego kierunku poleciał stek
      wyzwisk. Wreszcie o godz. 12 otwarto tylko jedne, główne drzwi. Ludzie wpadli
      do środka i rozbiegli się po galerii.Wokół Blue City krążyły taksówki z
      billboardami Media Markt. Kusiły najnowszą promocją - sprzętem DVD za 89 zł."

      by Eela
Inne wątki na temat:
Pełna wersja