byłam w ZOO

03.04.04, 18:07
większość zwierzaków nadal siedzi w klatce, ale niektóre już wygrzewają się
na słoneczku. polecam taki wiosenny spacerek.
    • gray Re: byłam w ZOO 03.04.04, 18:10

      a ile teraz za taką przyjemność liczone jest?
      • uerbe Przy okazji (zasłyszane) 03.04.04, 18:14
        - Dwa bilety poproszę
        - Trzy
        - Nie, dwa
        - Dobrze, trzy
        - _DWA_
        - _TRZY_
        - Dlaczego trzy??
        - Trzy złote
      • lea Re: byłam w ZOO 06.04.04, 12:13
        3 ulgowy, 5 zwykły
        • gray dzięks ;) [n/t] 06.04.04, 19:49

    • Gość: b00g13 Re: byłam w ZOO IP: *.net / *.pl 03.04.04, 18:40
      no i fajno:( spóźniłem się, a chciałem być pierwszy.
      ja planuję wycieczkę do zoo na jutro.
    • Gość: SmutnySłoń przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 12:52
      co jest fajnego w oglądaniu uwięzionych zwierząt?
      • aniapakero ... 06.04.04, 14:48
        Właściwie to wizta zoo jest szalenie nudna...
        • ubu_krolowa Re: ... 06.04.04, 15:59
          aniapakero napisała:

          > Właściwie to wizta zoo jest szalenie nudna...

          nudna? jak Ci się zwali do domu tyle zwierzaków??
      • gray Re: przykre 06.04.04, 19:53

        ... jakoś nigdy zoo nie kojarzyło mi się z męczeniem zwierząt w przeciwieństwie
        do cyrku.. może dlatego, że zoo znam od dziecka od strony kuchni również...
        • Gość: zoofil Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 20:32
          > zoo znam od dziecka od strony kuchni również...

          gdyby tak było, dobrze wiedziałbyś jakim gwałtem na psychice zwierzęcia jest
          trzymanie go w niewoli... zwłaszcza w takich warunkach jak w łódzkim zoo... w
          sytuacji ciągłego braku kasy i przerostu ambicji dyrektora
          • Gość: b00g13 Re: przykre IP: *.net / *.pl 06.04.04, 21:33
            gdyby tak było, dobrze wiedziałbyś jakim gwałtem na psychice zwierzęcia jest
            > trzymanie go w niewoli... zwłaszcza w takich warunkach jak w łódzkim zoo... w
            > sytuacji ciągłego braku kasy i przerostu ambicji dyrektora

            no i oczywiście byś je wypuścił niech by sobie na wolności odpoczęły.

            panie zoofil, nic nie ujmując nickowi o tak szlachetnych koneksjach muszę
            napisać, że o ile łatwo powiedzieć to trudniej zrobić. osobiście chętnie się
            dowiem jak pan to widzi - takie niemęczenie dłużej zwierząt - i jakbyś pan to
            zrealizował.
            • Gość: zofofil Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 21:51
              > no i oczywiście byś je wypuścił

              oczywiscie, najlepiej do Ciebie do domu, zeby nie bylo Ci nudno
              • Gość: b00g13 Re: przykre IP: *.net / *.pl 06.04.04, 21:54
                zaraz zaraz, a nie powinieneś ich wziąć do siebie, w końcu jak cię ich los poruszył?
                • Gość: zofiofill Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 22:11
                  > a nie powinieneś ich wziąć do siebie, w końcu jak cię ich los poruszył?

                  wezme do siebie zaraz po tym, jak Ty wezmiesz do siebie wiezniow politycznych z
                  Korei i Bialorusi
                  • Gość: b00g13 Re: przykre IP: *.net / *.pl 06.04.04, 22:23
                    wezme ich do siebie zaraz po tym jak ich tu przetransportujesz.
                    chcesz w zamian bezdomnych irakijczyków?
          • gray Re: przykre 06.04.04, 23:15

            nie wiem kto jest obecnym dyrektorem ale faktycznie niesamowite wrażenie musi
            wywierać na zwierzęciu klatka, w której się urodziło. nie mówiąc już o
            utrzymywaniu przy życiu gatunków, które wymierają w środowisku naturalnym... po
            prostu makabra... ;P
            • Gość: SmutnySłoń Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 23:28
              > faktycznie niesamowite wrażenie musi
              > wywierać na zwierzęciu klatka, w której się urodziło.

              prowokujesz, czy naprawdę tak uważasz?
              jeśli masz choćby nikłe pojęcie o etologii zwierząt, to doskonale zdajesz sobie
              sprawę jakimi cierpieniami psychicznymi okupują zwierzęta Twój kaprys oglądania
              ich zza prętów klatki (obojętnie, czy się tam urodziły, czy nie)

              > utrzymywaniu przy życiu gatunków, które wymierają w środowisku naturalnym

              czy "utrzymywanie gatunków" musi odbywać się za wszelką cenę, nawet za cenę
              cierpień zwierząt?
              czy bez łódzkiego zoo i bez dzieci rzucających w niedżwiedzie ciastkami wyginą
              pandy i wieloryby?
              kiedy w ogóle byłeś ostatnio w łódzkim zoo? czy wiesz, że warunki zapewnione tam
              zwierzętom urągają wszelkim normom obowiązującym w cywilizowanym świecie dla
              placówek naukowych (tak! naukowych, a nie rozrywkowych) zajmujących się ochroną
              ginących gatunków?
              • gray Re: przykre 06.04.04, 23:40
                Gość portalu: SmutnySłoń napisał(a):

                > jeśli masz choćby nikłe pojęcie o etologii zwierząt,

                nie mam o tym pojęcia. nawet zielonego. być może jest tak jak mówisz ale fakt
                istnienia równolegle ogrodów zoologicznych i porąbanych ekologów daje do
                myślenia.

                > czy "utrzymywanie gatunków" musi odbywać się za wszelką cenę, nawet za cenę
                > cierpień zwierząt?

                masz rację - po co dzieci mają wiedzieć jak wygląda to albo tamto. skoro tak
                musi być to niech sobie zdechną ;)

                > czy bez łódzkiego zoo i bez dzieci rzucających w niedżwiedzie ciastkami wyginą
                > pandy i wieloryby?

                to już kwestia wychowania. osobiście nigdy nie rzuciłem w zwierzę w zoo
                jedzeniem ani niczym innym.

                > kiedy w ogóle byłeś ostatnio w łódzkim zoo?

                we wrześniu zeszłego roku.

                > czy wiesz, że warunki zapewnione tam zwierzętom urągają wszelkim normom
                > obowiązującym w cywilizowanym świecie dla placówek naukowych (tak! naukowych,
                > a nie rozrywkowych) zajmujących się ochroną ginących gatunków?

                a na co u nas jest kasa? jasne, że można zamknąć to w cholerę, zwolnić ludzi,
                wysprzedać zwierzaki i ogłosić wszem i wobec, że drugie miasto w polsce na zoo
                sobie pozwolić nie może. btw - widziałeś zoo w poznaniu? nasze warunki to raj.

                jutro do pracy - dobranoc.
                • Gość: SmutnySłoń Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.04.04, 23:59
                  > fakt istnienia równolegle ogrodów zoologicznych i porąbanych ekologów daje do
                  > myślenia

                  nie wiem dlaczego z gory chcesz obrazic ludzi, ktorych nawet nie znasz
                  czy kazdy, kto uwaza, ze instytucja zoo nie pasuje do XXI-wiecznego podejscia do
                  ochrony zwierzat, jest dla Ciebie "porabany"?

                  tlumacze Ci grzecznie, ze utrzymywanie zwierzat w ogrodach zoologicznych - a juz
                  szczegolnie takich jak w Polsce - nawet jesli naszym celem jest ochrona ginacych
                  gatunkow a nie dostarczanie dzieciom uciechy z widoku obsranego nosorozca -
                  przynosi tym zwierzetom wiecej szkody niz pozytku
                  abstrakcyjne "ratowanie gatunku" odbywa sie kosztem konkretnych, pojedynczych
                  osobnikow - skazanych na zycie w klatce 2 metry x 2 metry, w nieodpowiednim
                  klimacie, wyrwanych ze struktury spolecznej wlasciwej dla swojego gatunku. Czy
                  cel usprawiedliwia te cene - tego nie wiadomo, moim zdaniem niekoniecznie.

                  Poza tym zwierzat utrzymywanych w lodzkim zoo w ramach swiatowej strategii
                  ochrony zagrozonych gatunkow jest tylko kilka. Prosze, powiedz mi jaki jest cel
                  meczenia tych wszystkich niedzwiedzi, psow dingo, pawianow i wielbladow?

                  I nie staraj sie wlozyc mi w usta jakichs bzdur o "uwolnieniu" tych zwierzat czy
                  przygarnieciu do mieszkania, bo ja rozmawiam z Toba powaznie.
                  • gray Re: przykre 07.04.04, 07:47
                    Gość portalu: SmutnySłoń napisał(a):

                    > nie wiem dlaczego z gory chcesz obrazic ludzi, ktorych nawet nie znasz
                    > czy kazdy, kto uwaza, ze instytucja zoo nie pasuje do XXI-wiecznego podejscia
                    > do ochrony zwierzat, jest dla Ciebie "porabany"?

                    nie, porąbani są dla mnie jedynie porąbani ekolodzy.

                    > tlumacze Ci grzecznie, ze utrzymywanie zwierzat w ogrodach zoologicznych - a
                    > juz szczegolnie takich jak w Polsce - nawet jesli naszym celem jest ochrona
                    > ginacych gatunkow a nie dostarczanie dzieciom uciechy z widoku obsranego
                    > nosorozca - przynosi tym zwierzetom wiecej szkody niz pozytku

                    fakt, że warunki w łódzkim zoo nie są najlepsze.. niby wyremontowali klatki dla
                    ptaków i małp ale... z drugiej strony - czy lepiej żeby ostatni nosorożec był
                    obsrany czy żeby nie było go wcale... ? trudny wybór, tym bardziej że jedyne
                    myszy, o których coś wiem to komputerowe ;)

                    > Poza tym zwierzat utrzymywanych w lodzkim zoo w ramach swiatowej strategii
                    > ochrony zagrozonych gatunkow jest tylko kilka. Prosze, powiedz mi jaki jest
                    > cel meczenia tych wszystkich niedzwiedzi, psow dingo, pawianow i wielbladow?
                    >
                    > I nie staraj sie wlozyc mi w usta jakichs bzdur o "uwolnieniu" tych zwierzat
                    > czy przygarnieciu do mieszkania, bo ja rozmawiam z Toba powaznie.

                    jest sporo racji w tym co piszesz. chyba po prostu trudno pomyśleć, że ogrodu
                    zoologficznego mogłoby nie być. jeżeli nawet mnie nie przekonałeś to na pewno
                    zwróciłeś moją uwagę na kilka aspektów tej sprawy. a teraz jadę zająć się moimi
                    myszami ;)

                    pozdrawiam.
                    • Gość: SmutnySłoń Re: przykre IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.04.04, 09:37
                      > porąbani są dla mnie jedynie porąbani ekolodzy

                      a którzy to są?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja