Kandydat obronił się drabiną przed nożownikiem

10.11.10, 17:26
Tak się w Łodzi kocha radnych za zaniedbywanie Łodzi. A swoją drogą, to tego typu żule niepłacący czynszu to oczko w głowie radnych. Szkoda zatem, ze nie doszło do nieszczęście. Są przypadki, w których syn żul zabija matkę, tutaj żul zabiłby radnego. Niech radni nadal debatują jak całować w dupę żuli za niepłacenie czynszu!
    • lubnauer Zdziwienie 10.11.10, 18:44
      Jak można nawet mając inne poglądy polityczne komentować, że szkoda, że nic się nie stało. Dobrze, że na szczęście nic się nie stało, a Piotr Majer zachował zimną krew.
    • fullprawda to straszne 10.11.10, 21:46
      trzeba mu zbadać DNA czy tej nienawiści do PO nie wyssał z mlekiem matki
    • jerzy_nielepszy no ale przecież naprawdę słyszał głosy.... 11.11.10, 02:49
      - "człowieku, odejdź!"

      ja tam bym się takiego zawezwania wystraszył. szczególnie, trzymając w ręku nóż a może i bagnet (a co jak się potknę i nadzieję na siebie samego?) i z pieluchą na głowie (na dodatek tetrową, czyli wielorazowego użytku; zapewne brudna, ze śladami po kupie była).

      i teraz pojedzie do szpitala, biedny człowiek, i tam to dopiero zrobią z niego wariata. mężczyźni w białych czepkach na głowie, z wąsikiem. "będę operował!"
    • maluch_0 Kandydat obronił się drabiną przed nożownikiem 11.11.10, 11:45
      szok !!! naprawde nie brakuje psychopatów na tym świecie,całe szczęście,ze nie doszło do tragedii i ten napadnięty radny jakoś sobie poradził,ja szczerze powiem ze nie wiem czy bym nie sfiksował w takiej sytuacji i chyba bym nie wiedzial co robić !! podziwiam i gratuluje odwagi, szacuneczek
    • 2-aplikant [...] 11.11.10, 12:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • makaraj Kandydat obronił się drabiną przed nożownikiem 14.11.10, 13:04
      To jest zamach z powodów politycznych. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości i tutaj odpowiedzialność polityków PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele jest zupełnie jasna, chociaż oczywiście jest to odpowiedzialność o charakterze moralnym i politycznym. Można powiedzieć - kolejna odpowiedzialność.
Pełna wersja