Dziecinada paranoidalna

IP: *.lodz.mm.pl 07.04.04, 21:41
Tak sobie przegladam watek zalozony przez Elviza i widze to co przerabialem
juz pare razy na roznych listach, grupach i forach dyskusyjnych. Do dzisiaj
nie bardzo moge zrozumiec, jak to jest. Inteligentni, zapewne, i sympatyczni
ludzie z reala (mam podejrzenie, ze takim jest na zywo np zamek) zamieniaja
sie w pseudointelektualnych burakow. Jak to jest, ze siedzac przed monitorem
wstepuje w normalnych ludzi jakis dziwny duch, ktory sprawia, ze sympatyczni
ludzie pisza do innych sympatycznych ludzi, jak do swoich wrogow. Uzywaja
slownictwa, ktorego nigdy nie uzyliby w realu. Pisza jak do bezosobowych
tworow, ktore nie maja uczuc. Drobne roznice w pogladach sa podstawa do
prowadzenia chamskich pyskowek. Odmienny punkt widzenia to powod do
obrzucania sie blotem. Czy naprawde w taki sposob powinnismy wykorzystywac
internet?
    • Gość: byłylogowany Re: Dziecinada paranoidalna IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.04.04, 21:49
      Temat wielokrotnie wałkowany na FŁ. Był, jest i będzie. A to poprostu dlatego,
      że "ten typ" tak ma. Dowalić "obcemu". Najlepsze w tym wszystkim dwie rzeczy.
      Jedna to taka, że wali się najmocniej w gościa, który jeszcze do nie dawna
      był "swój". Druga to to, że najwięksi krzykacze to ludzie mieniący się a to
      Europejczykami, a to posiadający tytuły naukowe, niezwykle tolerancyjni
      wreszcie. A w rzeczywistości to zwykła smarkateria. I tyle.
    • Gość: bzyk Re: Dziecinada paranoidalna IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 00:33
      Gość portalu: boards_of_canada napisał(a):

      > Tak sobie przegladam watek zalozony przez Elviza i widze to co przerabialem
      > juz pare razy na roznych listach, grupach i forach dyskusyjnych. Do dzisiaj
      > nie bardzo moge zrozumiec, jak to jest. Inteligentni, zapewne, i sympatyczni
      > ludzie z reala (mam podejrzenie, ze takim jest na zywo np zamek) zamieniaja
      > sie w pseudointelektualnych burakow. Jak to jest, ze siedzac przed monitorem
      > wstepuje w normalnych ludzi jakis dziwny duch, ktory sprawia, ze sympatyczni
      > ludzie pisza do innych sympatycznych ludzi, jak do swoich wrogow. Uzywaja
      > slownictwa, ktorego nigdy nie uzyliby w realu. Pisza jak do bezosobowych
      > tworow, ktore nie maja uczuc. Drobne roznice w pogladach sa podstawa do
      > prowadzenia chamskich pyskowek. Odmienny punkt widzenia to powod do
      > obrzucania sie blotem. Czy naprawde w taki sposob powinnismy wykorzystywac
      > internet?

      Hie, hie, zastanow sie chwile, przypomnij sobie najwazniejsze problemy ze
      swojego zycia "w realu" a pozniej przeczyttaj ten sam watek jako rozrywke przed
      snem... to dziala... najwazniejsze to miec dystans do pewnych spraw.
      Internet jest jaki jest i kazdy korzysta z niego w taki sposob w jaki chce.
      Wedlug mnie wszelkie tego typu nienawisci i wojny sa doskonalym tematem na
      program kabaretowy. Przymknij oczy i spojrz na to jeszcze raz, zapewniam ze
      zauwazysz w tym wszystkim duzo humoru i rozrywki. ;) Czyz kazdy z nas nie ma
      wystarczajacej ilosci problemow w zyciu codziennym, musimy sobie ich szkac
      jeszcze dodatkowo w internecie?

      Pozdrawiam

      P.B.

      --
      Jest misiowo :)
    • gray Re: Dziecinada paranoidalna 08.04.04, 08:38

      ło! panie! możnaby pewnie doktoraty robić o tym jak to fajnie można założyć
      sobie w internecie ambonę i raz chwalić raz ganić będąc w realu cwanym
      aparatczykiem, fanatycznym (wstawić_cokolwiek) albo zwykłym durniem.

      pozdrawiam :)
    • aard Ho ho ho... Brzmi interesująco 08.04.04, 12:44
      Jak zaczyn do rzeczowej dyskusji :-)

      Powiem tak: z uwagą będę obserwował rozwój tego wątku, ale swoją opinię
      zachowam dla siebie. W każdym razie do czasu.

      Pozdrowienia dla Boards od Canada :-)
      • yaa Moyaa wypowiedź 08.04.04, 13:13
        A yaa się wypowiem, co mi tam.
        Myślę, że to nie jest tak, że ktoś ze stałych bywalców obrzuca kogoś nowego
        błotem ot tak, bo nie lubi. Jeśli już dochodzi do wypowiedzi emocjonalnych to
        raczej związane są albo z dużym temperamentem danej osoby albo - co niestety
        częste z chamstwem z drugiej strony.
        Sam osobiście staram się nie atakować rozmówców a jeśli ktoś nie przyjmuje
        moich argumentów twardo obstając przy swoich (które uważam za niesłuszne)to
        najwyżej myślę o nim, że jest uparty jak osiołek i tyle. Dopóki rozmowa polega
        na wymianie argumentów to wszystko jest OK. Nienawidzę za to chamstwa i ataków
        personalnych. Nie zniżam się do tego i nie podejmują takich dyskusji.
        Jeśli miałbym kiedykolwiek zrobić sobie sygnaturkę to byłyby w niej słowa,
        które uważam za motto Forum:
        "A cóż nas od siebie dzieli? Nasze poglądy? Przyzna Pan, że to tak niewiele"
        To cytat z wypowiedzi, które do Prezydenta Francji Herriota skierował Kardynał
        Roncalli, późniejszy Papież Jan XXIII.
        Pozdrawiam
        Yaa
        • yaa Poprawka 08.04.04, 13:19
          Oczywiście E.Herriot był premierem Francji, nie prezydentem, przepraszam za
          pomyłkę.
          Pozdrawiam
          Yaa
Pełna wersja