ww_lodz 18.12.10, 12:50 Jarmarki w M1 i Porcie Łódź [...] są strzałem w dziesiątkę, bo łodzianie bardzo chętnie się przy nich zatrzymują. I dlaczego nie ma takich na Piotrkowskiej??? :< Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: lodziakowski Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: 195.69.83.* 18.12.10, 14:22 bo o Piotrkowskiej to tylko potrafia gadac Panstwo w graniturkach z Urzedu ... ale zeby cos dobrego co sie spodoba (i przyciagnie ludz) wymyslic to juz za duzo ... ale przeciez posierdziec, popiieprzyc 3po3, wziac kase to najprosciej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 15:16 W pieprzeniu "3po3" to akurat ty przodujesz. Sprobuj zmobilizowac biznesmeneli z Piotrkowskiej do czegokolwiek albo bron boze sprobuj im cos NARZUCIC to bedzie afera. Wielka laska, ze mosci panstwo sklepy pootwieraja w niedziele przed swietami. Dopoki kramarze nie zrozumieja, ze sami wygaszaja popyt to zaden cud tej ulicy nie uzdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha 18.12.10, 17:42 a co maja restauratorzy do kiermaszu bombek? To magistrat powinien ogłosic konkurs, znaleźć chętnych sprzedawców z fajnymi towarami, troche ludowymi, trochę rekodzieła, bizu, i tradycyjne kiełbachy też. Postawić stoiska, zrobić oświetlenie, muzykę i GIT. Po co to pieprzenie o tych biznesmenach? Na Pietrynie nie ma juz sklepów, są banki i restauracje to kto z nich się ma wystawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 23:04 To znaczy takie jarmarki odpustowe ci się marzą?? WIOCHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach hand... IP: 81.219.160.* 18.12.10, 14:47 A małe osiedlowe rynki upadają mimo że sprzedają towar podobny jakościowo a duzo taniej... Ale cóz...konsumujcie kupujcie nabijajcie kase "wielkim", wierzcie, że wszystko jest dla waszego komfortu i dobra... kupujcie nie myslcie kupujcie. Wszystko jest w porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 15:22 > mimo że sprzedają towar podobny jakościowo bełkot > a duzo taniej... No i co z tego? Wole wydac nieco wiecej a za to oszczedzic sobie stania lacznie godzine w kolejkach do stoisk na osiedlowych rynkach. Jak bedziesz mial kiedys troche wiecej pieniedzy to zobaczysz co jest cenniejsze. > wierzcie, że wszystko jest dla waszego komfortu i dobra... Tak, geniuszu, wyobraz sobie, ze na przyklad klimatyzacja w centrum handlowym jest dla mojego dobra i komfortu. A jak mi bedzie komfortowo to tam przyjde jeszcze raz. Zwiazek przyczynowo-skutkowy banalny, ale ciebie przerasta, centusiu. > Wszystko jest w porządku... Prawie wszystko. Twoja kondycja umyslowa wymaga poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martinez Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.152.155.73.dsl.dynamic.eranet.pl 18.12.10, 20:30 Delikatnie protekcjonalny ton członka upper upper class. Zapewne zaoszczędzasz masę czasu, który pozwala Ci inwestować nieograniczone środki w niezliczone aktywa. Jasne, w Łodzi są tylko centra handlowe (reszta miasta to białe plamy ze sklepami prowadzonymi przez gnuśnych i tępych sklepikarzy - w odróżnieniu od handlowców z galerii), które mieszkańcy Łodzi i całego regionu (piszę oczywiście tylko o tych z upper upper class, ci z niższych warstw są pewno za biedni żeby eksponować swoją orientację statusową w tych pięknych miejscach) uwielbiają za spokój, ciszę, klimatyzację, brak kolejek, towary wysokiej jakości i w dobrej cenie, misie robiące bombki, mikołaje rozdające misie, i wszelkie inne dobra materialne i imponderabilia. Czekam z niecierpliwością na organizację Wigilii w Manufakturze, Pierwszego Dnia Świąt w Porcie i Drugiego Dnia Świąt w Galerii Łódzkiej. Ważne żeby w każdym była szopka a Wielkanocą groby do nawiedzania. Czuwaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tikron Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 22:04 Nie dogadasz się, bo do innych wartości pijesz. Dwustu lat kapitalizmu potrzeba, żeby podobne wypowiedzi znalazły zrozumienie u "upper upper" i aspirujących do niej. A ponieważ mamy na liczniku dopiero dwadzieścia, musimy najpierw wszystkie wartości przehandlować, podzielić społeczeństwo na ekonomiczne bieguny, rozwalić więzi międzyludzkie, zniszczyć środowisko, centra miast zamienić w wielkie parki handlowe i sprostytuować tradycje, by móc dojść w końcu do wniosku, że aby przetrwać, musimy zadbać o równowagę i zacząć odkręcać wszystkie te "zdobycze kapitalizmu", którymi dzisiaj maszynki do robienia pieniędzy i ich wydawania tak się zachłystują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 23:07 Skoro tradycja sama sie nie broni to co? Na siłę ludzi tradycjanolizować? Takie działania to ostatnio robiła pzpr i też było smiesznie, tylko oni jakby w drugą stronę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tikron Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 23:17 Ewidentnie się nie rozumiemy. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.toya.net.pl 19.12.10, 09:45 > Zapewne zaoszczędzasz masę czasu, Zaoszczedzam dajmy na to okolo godziny. Okolo godziny stania w srednio przyjemnych warunkach (zimno) i gapienia sie jak sroka w gnat. > który pozwala Ci inwestować nieograniczone środki w niezliczone aktywa. Och och, delikatnie protekcjonalny ton czlonka upper upper middle enlightened class. A cala ta okrasa w postaci mikolajow i misiow mnie kompletnie nie rusza. Jesli ktos jest przez to czuje sie przyciagniety do centrum handlowego to trudno. Ja tylko chcialem wskazac, ze nie to jest decydujacym czynnikiem, tylko oszczednosc czasu chociazby. A w ogole to ze mnie jest taki snob, ze jak ide do Manufaktury zamiast na rynek balucki to ide do Almy, zamiast do Reala, bo tam nie ma bijacych po oczach bieli, czerwieni i zolci krzyczacych, ze "promocja", nie ma kilometrowych kolejek z ludzmi ktorzy jednorazowo kupuja pol tony zywnosci. I to, ze w Realu jest taniej mnie nie rusza, bo dla mnie nie pieniadze sa najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esteta Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.sds.uw.edu.pl 19.12.10, 13:28 "I to, że w Realu jest taniej mnie nie rusza, bo dla mnie nie pieniądze są najważniejsze" Ależ to się czuje ! Powiadają też, że nie to jest najważniejsze, czy się ma na sobie frak. Najważniejsze jest jak on "leży". A podobno "leży" dobrze dopiero w którymś pokoleniu :) Doraźna oszczędność czasu nie ma w tym przypadku większego znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha 19.12.10, 21:25 Innymi słowy między wierszami zarzucasz człowiekowi, że jest nowobogacki, bo nie interesuje go, że na "ryneczku" jest taniej. Mocne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esteta Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha IP: *.sds.uw.edu.pl 19.12.10, 22:10 Oj tam od razu "zarzucasz". "Nowobogacki" też człowiek. A po drugie, stwierdzenie : "pieniądze nie są dla mnie najważniejsze" nie definiuje jego autora jako "nowobogackiego". W tym wypadku definiuje go kontekst. p.s. W mojej okolicy na "ryneczku" jest drożej :) Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Re: Wielkie zakupy - tłumy w łódzkich centrach ha 20.12.10, 12:39 > W tym wypadku definiuje go kontekst. To znaczy co konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszczuh Nie tylko tłumy ale też tumany i kocmołuchy ze wsi IP: *.toya.net.pl 18.12.10, 23:10 parkowali na trawnikach, w zaspach, stali w korkach, jeździli w kółko jak jakieś nie powiem co... a wszystko w myśl idei "zastaw się a postaw się" - myślenie typowego Polaczka ze wsi... no cóż nie ma to jak kiełbacha i karpik na kredyt - przecież jakoś to będzie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Nie tylko tłumy ale też tumany i kocmołuchy z IP: *.toya.net.pl 19.12.10, 09:47 > parkowali na trawnikach, w zaspach "NO PRZECIEZ GDZIES MUSZE!" "WSTRETNE MIASTO NIE CHCE BUDOWAC NAM PARKINGOW!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagi Re: Nie tylko tłumy ale też tumany i kocmołuchy z IP: 178.56.8.* 19.12.10, 11:17 ale bełkoczesz, po co zabierasz głosz z takimi durnymi tekstami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloven Re: Nie tylko tłumy ale też tumany i kocmołuchy z IP: *.toya.net.pl 19.12.10, 15:18 Trzeba być wielce zacofanym, żeby napisać taki tekst: "A małe osiedlowe rynki upadają mimo że sprzedają towar podobny jakościowo a duzo taniej... Ale cóz...konsumujcie kupujcie nabijajcie kase "wielkim", wierzcie, że wszystko jest dla waszego komfortu i dobra... kupujcie nie myslcie kupujcie. Wszystko jest w porządku..." 1. Jakoś kas fiskalnych w bardzo wielu miejscach tych pseudo rynków nie ma. A to zwykłe okradanie innych. 2. Cena - chyba bardzo dawno nie byłeś w żadnym centrum handlowym. Tam jest zawsze znacznie taniej. 3. Na osiedlowych ryneczkach nie ma gdzie zaparkować. 4. Jak już się gdzieś zaparkuje (często odpłatnie) to brnie się w śniegu lub błocie (w zależności od pory roku), ewentualnie w pocie czoła w upale. 5. Płatność kartą to taka abstrakcja jak autostrady w Polsce. Niby są a jednak... 6. Paragonu tez często się nie dostanie, a jak już to trzeba się dopominać i sprzedawcy patrzą wilkiem. Po co mi to. Brak paragonu = brak możliwości reklamacji. 7. Reklamować towar można 2 lata. Tylko czy ten sprzedawca tam jeszcze będzie? A jeśli, to czy będzie to ta sama firma? Wątpię. 8. I jeszcze wybrzydzacze: Tą marchewkę poproszę, nie tą, tamtą, nie tą większą, a może jednak ta pierwszą, nie ta nie ładna, to nic to wezmę buraczki, a dobre? Smaczne? Na zupę się nadają? czy tylko pastewne? Jakie to szczęście, że są centra handlowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widzewianka Re: Nie tylko tłumy ale też tumany i kocmołuchy z IP: *.toya.net.pl 19.12.10, 18:02 po dzisiejszej wizycie w manufakturze o godz 14 mogę stwierdzic że tłumów nie było, zwlaszcza kupujacych. Przy kasach doslownie pustki, w wielu sklepch nawet jednej osoby się nie uświadczyło. Jedyny oblegany sklep to był REAL. Co dalej- na rynku manufaktury niesamowite góry nie wywiezionego śniegu, budy z jarmarku - nieczynne, jak wychodzilam - okolo 16- otworzyli z piwem i jakimis gaciami i koszulkami na ktorych sobie durny napis można zrobić. Choinka pięęęękna, bardzo imponująca i to jedyne co mi się podobało. Poza tym sporo ludzi, ale nie kupujących a wałęsających się bez celu. Nie lepiej było na Piotrkowskiej, o 13.30 sklep z artykulami orientalnymi (naprzeciwko pasażu Rubinsteina) był zamkniety, to samo Green way, na ulicach koszmarny śnieg i puuuuustka Odpowiedz Link Zgłoś