Jaki był rok 2010 w łódzkiej literaturze?

28.12.10, 00:23
Omówienie wykazujące brak orienatcji autorki w łódzkim życiu literackim. Nie ma nic o "Tyglu Klutury", "Arteriach", nowych tomach poezji i sukcesach łódzkich poetów. Tradycyjnie nie się nie mówi o tłumaczach. Poraża i zaskakuje zdanie: "Teoretycy wreszcie uwierzyli, że o łódzkich twórcach można i warto mówić. Sesja literaturoznawcza w bibliotece im. Piłsudskiego oraz 4. edycja Festiwalu Puls Literatury dobitnie tego dowiodły." Otóż sesja może dowiodła, ale Festiwal Puls Literatury był zupełnie o czym innym niż o łódzkich twórcach. A juz najmniej miał wspólnego z teoretykami. Gazety nie stać na ludzi nadążających za bieżacym życiem literackim?
    • Gość: as Jaki był rok 2010 w łódzkiej literaturze? IP: *.elpos.net 28.12.10, 10:21
      Rzeczywiście, autorka przynajmniej mija się z prawdą. Wznowione "Rien ne va plus" Andrzeja Barta - powieść, za którą otrzymał Nagrodę Kościelskich, ukazało się jesienią tego roku nakładem wydawnictwa W.A.B. ...
    • Gość: Tom Traubert Jaki był rok 2010 w łódzkiej literaturze? IP: 46.112.209.* 28.12.10, 11:25
      Ukazały się dwie świetne książki poetyckie: Izy Kawczyńskiej "Largo" i Piotra Gajdy "Zwłoka".
      Wypadałoby zauważyć czasopismo Arterie, które jest świetną wizytówką Łodzi. Prawda jest, że trzeba trochę chęci, by odszukać wymienione przeze mnie pozycje.
    • Gość: K.M. Jaki był rok 2010 w łódzkiej literaturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 12:12
      Autorka wykazuje mierną i bardzo selektywną znajomość łódzkiego środowiska literackiego. Pisze o przeciętnych ale medialnych autorach, zapominając o tych naprawdę tworzących dobrą literaturę, którzy w 2010 roku wydali świetne rzeczy: Przemysławie Owczarku (Cyklist), Robercie Rutkowskim (Wyjście w ciemno), Tomaszu Sobieraju (Ogólna teoria jesieni). Warto by może sporządzić solidną monografię łódzkich twórców literatury i tłumaczy.
    • Gość: Zdegustowany Re: Jaki był rok 2010 w łódzkiej literaturze? IP: *.4web.pl 30.12.10, 16:40
      Kurcze, co to w ogóle jest " łódzka literatura"? To literatura o Łodzi ? A moze to literatura pisana przez ludzi, którzy w Łodzi mieszkają ? Można pisać o łódzkim życiu literackim, ale nie o łódzkiej literaturze, bo żeby było jeszcze smieszniej ludzie, którzy w tejże Łodzi pomieszkiwali lub mieszkają wcale o Łodzi nie piszą, poza wyjątkami. No więc w ogóle nie wiadomo o co w tym artykule chodzi!

      Po pierwsze - dlaczego ani słowa o festiwalu "Literatura: Miasto otwarte 2", nad którym chyba Wyborcza miała partonat ? Cała idea tego festiwalu jest nastawiona na miasto, był nawet konkurs na reportaż literacki o Łodzi .

      Po drugie - Tomasz Piątek show ! Otóż Tomasz Piątek dwa razy promował "Węża w kaplicy" w Łodzi . Chyba w listopadzie. Tylko co z tego? Czy Tomasz Piątek kiedykolwiek pisał o Łodzi, oprocz jednego felietonu, po ktorym rozlał się dzbanek pretensji Nie. No to dalej nie rozumiem, o co chodzi z tzw. łódzką literaturą i Tomaszem Piątkiem w tle.

      Po trzecie - chyba wychodziły ksizki historycznoliterackie warte odnotowanie , np. o łódzkim kabarecie i tekstach kabaretowych - tak, tak, chodzi o "W Bi-Ba -Bo i gdzie inadziej " i jakoś tu tego nie widzę

      Po czwarte - zdeje sie, ze we wrześniu najciekawszą częscią popłuczyn po Dialogu 4 Kultur był pseudofestiwal, który miał jednak dość dobrą część literacką

      Po piąte - Ani słowa o "Arteriach", które mozolnie promują poetów regionu lódzkiego, a mam nadzieję, ze wreszcie zaczną też promować młodych krytyków, nikekoniecznie slaczacych w zatęchłych murach uniwersyteckich


      Niczego takiego tu nie widze, kto u was pisze o tej literaturze?


Pełna wersja