paputczik
28.12.10, 00:23
Omówienie wykazujące brak orienatcji autorki w łódzkim życiu literackim. Nie ma nic o "Tyglu Klutury", "Arteriach", nowych tomach poezji i sukcesach łódzkich poetów. Tradycyjnie nie się nie mówi o tłumaczach. Poraża i zaskakuje zdanie: "Teoretycy wreszcie uwierzyli, że o łódzkich twórcach można i warto mówić. Sesja literaturoznawcza w bibliotece im. Piłsudskiego oraz 4. edycja Festiwalu Puls Literatury dobitnie tego dowiodły." Otóż sesja może dowiodła, ale Festiwal Puls Literatury był zupełnie o czym innym niż o łódzkich twórcach. A juz najmniej miał wspólnego z teoretykami. Gazety nie stać na ludzi nadążających za bieżacym życiem literackim?