"Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy ciągl...

02.02.11, 09:09
Przy okazji informuję jak sprytnie urząd pracy "reguluje" wysokość bezrobocia w regionie: maszyna która ma w teorii ułatwiać ludziom życie, czyli automat do wydawania biletów kolejkowych służy głównie do ustalania limitu bezrobocia. Wydaje codziennie określoną ilość i .... i więcej bezrobotnych niema. Nie odchaczyli się - ich strata. A statystyki się poprawiają.
    • Gość: gość Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.retsat1.com.pl 02.02.11, 09:41
      Ja też składałam wniosek o dofinansowanie - dostałam odpowiedź, że wybrane przeze mnie studia "nie korespondują z moim dotychczasowym wykształceniem i doświadczeniem zawodowym". Czyli przekwalifikowanie się nie jest mile widziane...
      • ojca Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 09:48

        Poprostu dali tobie delikatnie do zrozumienia, że trzeba było myśleć przy wyborze studiów, a nie teraz na koszt podatnika zaczynać nowe.

        Co do Pana Krzysztofa to co za problem nawet wziąć pożyczkę 500 zł i ją potem spłacić z pensji kierowcy ciężarówki?
        • Gość: M Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.wup.lodz.pl 02.02.11, 10:25
          a jak ma wziąć pozyczkę skoro jest osobą bezrobotną? w providencie?
          • Gość: gosc Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.p.lodz.pl 02.02.11, 10:37
            a co za problem od sasiada np. pozyczyc ?...
            • krakowiaczek_z_importu Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 10:52
              Podobnie jak nie problem mieć dobre rady dla innych jak Ciebie coś nie dotyczy...
              • ojca Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 11:32
                krakowiaczek_z_importu napisał:

                > Podobnie jak nie problem mieć dobre rady dla innych jak Ciebie coś nie dotyczy.
                > ..

                Właśnie mnie dotyczyła kiedyś taka sytuacją, ze zbierałem właśnie na kurs pieniądze, nie poszedłem mazać się do gazety jaki to PUP niedobry i nie chce mi sfinansować kursu. Pieniądze można wsiąść od rodziny, znajomych, można zatrudnić się jako cieć/sprzątacz/tragarz itp za 800 zł np. na 2 mce, można wsiąść od wspomnianego lichwiarza providenta, można....itp itd mało? Może wg ciebie powinienem najlepiej przelew zrobić temu facetowi, a potem do bankomatu pójść i za rączkę na kurs?
            • semihora Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 11:29
              > a co za problem od sasiada np. pozyczyc ?...

              Ten sąsiad jeszcze musi mieć wolne 500 złotych, na których oddanie może poczekać...

              Z wysokości swojej grzędy próbujesz ludziom ustawiać życie i wielce mądrych rad udzielać, ale te rady możesz sobie w buty wsadzić - będziesz jeszcze wyższy.
            • Gość: Dela Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.play-internet.pl 02.02.11, 14:22
              Człowieku, który sąsiad czy znajomy pożyczy ci w tych czasach pieniądze, wiedząc, że jesteś bez środków do życia??? Zastanów się o czym ty gadasz??? Nic tylko sie śmiać z twojej głupoty :/
              • ojca Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 14:49

                On podał przykład matole....nie łapiesz?
        • Gość: ewa Praca jest IP: *.toya.net.pl 02.02.11, 10:36
          W Łodzi jest mnóstwo pracy w sztandarowym dla miasta "Przemyśle Kreatywnym". Wymagania nie są wygórowane, wystarczy być osobą prostą, cyniczną i stawiającą na nepotyzm. Poszanowanie dla prawa i jakichkolwiek wartości niezwiązanych z czubkiem własnego nosa nie jest wymagane. Kwalifikacje można zdobyć obserwując i naśladując pomysły i działania realizowane przez Urząd Pracy.
        • Gość: gość Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.retsat1.com.pl 02.02.11, 10:57
          Toteż olałam PUP i skończyłam sobie podyplomowe na własną rękę. Tylko niech nie trąbią o aktywizacji i dokształcaniu i o tym czego to oni nie robią, żeby pomóc bezrobotnym.
    • alogistic "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy ciągl... 02.02.11, 11:07
      Sprawa jest prosta,firmy szkoleniowe chcą dużo,U.Pracy płaci mało.Połowa kursantów nie zdaje a egzamin poprawkowy też kosztuje.Nie trzeba być "gazela biznesu" pojąć,że za pół ceny dostaje się tylko bubla.
    • kolejny.eurosceptyk Zlikwidować urzędy pracy, to relikt socjalizmu 02.02.11, 11:16
      Zlikwidować MOPS-y.

      Ludzie sami powinni sobie szukać pracy.

      W urzędach pracy znajdują prace tylko zatrudnieni tam urzędnicy.

      Obniżyć podatki i obciążenia socjalne, wtedy koszty pracy będą niższe.

      Głosowaliście na cwaniaków z POPiS-u, SLD i PSL-u, to nie dziwcie się, że nie macie pracy. Oni swoich stołków bez walki nie oddadzą.
    • Gość: veritaserum Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.4web.pl 02.02.11, 12:46
      Niestety jest to smutna prawda. Automat wydaje mniej więcej 100 biletów dziennie, co dla mnie jest jakimś kuriozum, bo już od 6, 7 rano ustawiają się kolejki pod PUP i każdy kto się nie załapie jest odsyłany z kwitkiem. I nic to, że koło 10:00 numerków już nie ma. W końcu najważniejsze żeby 'urzędnicy' mogli sobie w spokoju dopić herbatkę do 15:30 i spokojnie iść do domu. Tymczasem w ZUSie, jakby krzywo na niego nie patrzeć, automat taki działa i wydaje numerki dopóki czynne są stanowiska obsługi. I korona żadnemu z pracowników z głowy nie spada.
      • mati191 Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią 02.02.11, 13:23
        Niestety lepiej załatwiać coś w ZUS-ie niż PUP-ie :-/
    • Gość: alehandro ale ten pan jest problematyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 16:51
      Największym kłopotem tego Pana jest on sam. Roznosiłem kartki świąteczne na Piotrkowskiej (stowarzyszenie, w którym pomagam wysłało je posłom, radnym, innym organizacją etc).

      Pamiętam, że spotkałem go w 3 miejscach. Zapadło mi w pamięć, bo w każdym się awanturował, że nie wystarczająco dużo poświęca mu się uwagi i że Państwo mu nie pomaga, bo jest bezrobotny etc.
      Zastanowiło mnie wtedy, że gro społeczeństwa potrafi sobie ułożyć życie, i nawet jak nie ma kokosów, to nie robią wokół tego jakiegoś szumu, natomiast jest jakaś garstka, która nie dość że nie pracuje, średnio szuka też tej pracy to przede wszystkim ma o wszystko pretensje.

    • mineyko "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy ciągl... 02.02.11, 16:57
      Bo nieborak zamiast szoferskiego, odbył szkolenie unijne.
      A tam go uczyli - psychologii, socjologii, ekonomii, zarządzania, marketingu i fizozofii.
      Bo przecież biedni pracownicy uczelni muszą gdzieś dorabiać.
      Na zakończenie dostał dyplom wydany na czerpanym papierze.
      I jeszcze szelma narzeka?!
      • Gość: Kris Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.lodz.mm.pl 28.08.11, 13:04
        Gościu.O jakim szkoleniu mówisz.Na kat E do C jest tylko praktyka czyli jazda sam.Jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj matole,i takich jak ty niech dobrze wyszkolą.Nie wypowiadaj się.Idź niech cię urząd pracy szkoli do oporu.
    • pan.1 Jedna wielka ściema i kant !!!!! 02.02.11, 17:55
      Szkolenia, w Urzędzie Bezrobotnych (bo tak powinien nazywać się ten urząd) to jedno wielkie wspieranie się "znajomych" którzy doją kasę na szkolenia o szkoleniach dla szkoleń. Można się nauczyć jak robić ikebankę, układać kwiaty, albo pielęgnować paznokcie, !!! Od października nie ma funduszy na uruchomienia działalności gospodarczej, ludzie którzy kończą te "cudowne"kursy i tak nie znajdują zatrudnienia..... Nie tworzy się miejsc pracy, co więcej stara się zafałszować obraz faktycznego stanu bezrobocia, ludzi rejestruje się jako "poszukujących pracy" co jak się okazuje nie daje takiej osobie prawa do zasiłku, ubezpieczenia i w statystykach nie figuruje jako osoba bezrobotna.... nie przysługują mu też żadne szkolenia,
    • Gość: włodzimierz niech się gość weźmie do roboty IP: *.toya.net.pl 02.02.11, 18:07
      tylko wyciągać ręce, a Gazeta opisuje takie pierdoły zamiast zająć się wydarzeniami waznymi dla tych co pracuja, mają firmy czy w inny sposob generują PKB
    • Gość: rekon Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.play-internet.pl 03.02.11, 18:29
      gorszej bzdury dawno nikt nie wymyslił. Populistyczny mądrala
    • adamowski1 "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy ciągl... 23.02.11, 09:46
      Przecież gościa wysłali na kurs,a nie na egzamin,skoro na kursie się nie nauczył prowadzić przyczepy to znaczy że aż takim "orłem" nie jest,sam egzamin nie jest drogi,to raptem około 100 zł..
      A swoją drogą obecne przepisy odnośnie tych kursów na przewóz rzeczy/osób to zwykłe wyciąganie kasy od społeczeństwa,na takim kursie niczego nowego człek się nie nauczy,zresztą sam program tego kursu to jakieś kuriozum.Ale każdy kierowca co pięć lat musi te 5 stówek wybulić,a więc wykładowcą bezrobocie nie grozi.
      Najśmieszniejsze jest to że to wcale nie jest wymóg Unii,Unia wymaga tylko badań lekarskich,te kursy to jak zwykle nadgorliwość naszych debilnych urzędasów.
    • Gość: blackwish Re: "Ambitne" szkolenie bezrobotnego, a pracy cią IP: *.toya.net.pl 23.02.11, 13:36
      pijące kawkę urzędniczki to nic nowego .Zawsze nie mają czasu i ochoty na załatwienie petenta.I zawsze ich jest za mało.Jakby ktoś wreszcie wykopał je na bruk to może by coś do nich dotarło, a tak to ręka rękę popiera no i oczywiście swoją dającą zarobic partię PO.Łodzianinie odpowiedz sobie sam co ci się poprawiło w ciągu ostatnich lat!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja