Kontrolerzy kontra pasażerowie

IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 10:34
TO SKANDAL, JA MIALAM PODOBNA SYTUACJA. A MÓJ KOLEGA ZAPŁACIŁ MANDAT PÓŁ ROKU
TEMU I TERAZ PRZYSŁALI MU LIST, ŻE WCALE NIE ZAPŁACIŁ I NIECH SIE POSPIESZY
BOODSETKI ROSNĄ..... ŚMIECHU WARTE
    • Gość: lili Panie Krauze IP: *.lodz.mm.pl 23.04.04, 14:48
      P. Ryszard Krauze jest przekonany, że to pasażer kłamie, a może by tak ruszył
      swoje cztery litery i sprawdził, jak rzeczywiście zachowują się kontrolerzy,
      czy przypadkiem nie stało się to ich sposobem zarobkowania, by uniemożliwiać
      skasowanie biletów wsiadającym pasażerom. Kilkakrotnie widziałam takie akcje, a
      raz sama padłam jej ofiarą. Kontrolerzy jadą tramwajem i polują na pasażerów
      wsiadających, jeden z nich uniemożliwia skasowanie biletu, a drugi domaga się
      dokumentów, choć tramwaj nadal stoi na przystanku, na którym wsiadali
      pasażerowie. Za chwilę podchodzą nastepni, bo teraz kanary nie chodzą już
      parami. Nie pomagaja interwencje i uwagi współpasażerów. KANAR ZAWSZE MA RACJĘ.
      Bywa też, że fałszuja sporządzane mandaty wpisując np.inny przystanek lub nieco
      późniejszą godzinę (to dotyczy tych, którym kończy się czas ważności biletu w
      chwili kontroli).
    • b00g13 Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie 23.04.04, 15:05
      hehs, zasłanianie kasownika to norma... tak samo jak, powracające właśnie, ciche
      łapóweczki za przystankiem.
      tu muszę na marginesie nabazgrać jeszcze słów kilka: podoba mi się akcja w
      ramach której kanary wsiadają do autobusów ze strażą miejską, nie dlatego bym
      się o bezpieczeństwo kanarów obawiał ale dlatego, że w takich sytuacjach nie
      udaje im sie robić przerętów.
      • michal.ch Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie 23.04.04, 15:23
        Kurczę, a jak my jeździmy czasami przez cały dzień, żeby skontrolowac pracę
        kontrolerów, to jak na złośc nie ma ani jednego. Dwa razy tylko były takie
        sytuacje, że była jedna kontrola na około 12 godzin jazdy. Fajnie to potem w
        statystykach wygląda... No ale schodzimy nieco z tematu, ba ja tu już się
        rozpisuję o częstotliwości kontroli...
        • Gość: Lodzianka z USA.. Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie IP: *.mad.east.verizon.net 23.04.04, 19:23

          Mieszkam na stale w USA. W ubieglym roku... w maju, 2-go dnia po przylocie do
          Polski...skasowalam bilet o mniejszej wartosci niz powinnan. Taka wartosc
          biletu obowiazywala podczas mojego wczesniejszego (pol roku) pobytu.
          Przejechalam jeden przystanek. Polujacy kontrolerzy zachowywali sie
          skandalicznie. Nie pomogly moje tlumaczenia. Skonczylo sie tak,ze pojechalam z
          nimi na krancowke przy ul Szczecinskiej...NIE CHCIELI MNIE WYPUSCIC z
          tramwaju...straszyli policja...az wreszcie zaproponowali 50 PLN. Dalam te
          pieniadze...bo sie ich balam. I jak juz dostali stali sie "sympatyczni".
          Obrzydliwosc. Jest mi zle i wstyd bo bylam za malo odwazna. Po tym incydencie
          jednak pomoglam wielu ludziom "rozprawic" sie z tymi niby kontrolerami. To jest
          kolejny proceder ...o ktorym wszyscy wiedze, ze istnieje i wszyscy sa bezsilni.
          Nie dajmy sie tym OSZUSTOM.
    • Gość: Michał M. Jestem postrachem kanarów IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.04.04, 18:09
      A mnie się kanary boją! Jak wsiadają do tramwaju i widzą mnie, od razu
      grzecznie sprawdzają bilety, z nikim się nie szarpią, nikomu nie ubliżają.

      Dlaczego twierdzę, że to moja zasługa? Otóż jeżdżę regularnie tramwajami i
      autobusami od 16 lat i nie widziałem scen o których się często pisze. Skoro
      inni je widują, to najwyraźniej moja obecność wpływa uspokajająco na
      kontrolerów. I bardzo mnie to cieszy.

      Szkoda tylko, że nie wpływam pozytywnie na pasażerów. Naprawdę widziałem więcej
      chamstwa w ich wykonaniu.

      Czy przyszło wam do głowy, że tych dwóch gości z Retkinii kłamie? Może oni
      okradali współpasażerów jadąc na gapę, a teraz wymyślają banialuki? Nigdy nie
      widziałem, żeby kanar zasłonił kasownik (przypominam - 16 lat regularnych
      obserwacji). Natomiast codziennie widuję ludzi, którzy uważają, że 1 przystanek
      można przejechać na gapę.
      • Gość: łażej Re: Jestem postrachem kanarów IP: *.retsat1.com.pl 23.04.04, 18:38
        Ciekawe obserwacje. Zbieżne z moimi

        pozdrawiam
      • szprota Przyszło, przyszło:) 23.04.04, 18:55
        Ludzi jeżdzących na gapę jest mnóstwo, ale trudno się dziwić: przy takiej
        biedzie, jaka jest ostatnio te 4 zł dziennie to wcale niemało...no ale to jakby
        off topic, ceny biletów i jakość usług świaczonych przez MPK.
        Ja tam wiem jedno, że trafiałam na kotrolerów różnistych: raz nie mogłam
        wysiąść na wskazanym przeze mnie przystanku (jest jakiś przepis, ze należy
        zatrzymać pasażera, którego nie skontrolowano?), innym razem musiałam pokazać
        ogólnie znany gest wobec propozycji łapówki. Parkokrotnie bywało sympatycznie.
        Za ostatnim razem, zresztą tejże formy kontrolerzy to byli, pomyli mi się z
        osobami ze środowisk patologicznych: nie wanialio fiołkiem (i ogólnie byli
        nieświeży):(
        • Gość: Michał M. Re: Przyszło, przyszło:) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.04.04, 23:10
          Kiedyś usłyszałem "bilet do kontroli proszę" na schodach autobusu, gdy
          chciałenm wysiadać. Zapytałem czy mogę pokazać na przystanku. Kontroler się
          zgodził i kulturalnie obejrzał go po wyjściu z pojazdu.

          A przepis pewnie nie zezwala na zatrzymanie Ciebie... no chyba, że jednocześnie
          tramawaj będzie stał tak długo aż zostaniesz skontrolowana ;-)
      • Gość: tomek Re: Jestem postrachem kanarów IP: *.toya.net.pl 23.04.04, 21:15
        hoho ...a ile masz cm szkla w okularach ?hmm
        a co zmieni straz mijeska z kanaram ...NIC A NIC ...
        • Gość: Michał M. Re: Jestem postrachem kanarów IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.04.04, 23:13
          Noszę okulary -1D więc zakładam je bardziej dla ozdoby niż dlatego, że
          potrzebuję ;-)

          Co zmieni straż miejska? Moim zdaniem wiele zmieni. Ludzie chyba czują większy
          szacunek dla munduru straży niż dla kontrolera... Tylko że kanar musi działać z
          zaskoczenia, nie może rzucać się w oczy. A mundur straży powodowałby, że tak
          właśnie by było.
    • barracuda7110 Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie 23.04.04, 21:22
      Jakoś też nigdy nie miałem przygód z kanarami. Czasem nawet udawało mi się
      trafić na uprzejme osoby :). Chociaż dziś trafiłem niestety na gbura :/ ale to
      był jedyny przypadek.
      • Gość: gustek Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie IP: *.lodz.mm.pl 23.04.04, 21:31
        kochać kontrolerów....? coś dla fanów.......
        • Gość: Michał M. Re: Kontrolerzy kontra pasażerowie IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.04.04, 23:06
          Spójrz na to tak: Kontroler to ktoś, kto dba o to, aby mój bilet był tańszy.
          Gdyby go nie było, ja bym płacił więcej (bo strach przed "kanarem" zmusza
          niektórych to kasowania). To jeszcze nie powód do miłości, ale do sympatii już
          chyba tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja