Gość: szukam_pracy IP: 194.42.116.* 14.02.11, 14:12 dacie 6tysiecy brutto? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kratyl Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych miejs... IP: 195.117.157.* 14.02.11, 14:17 taa lodz zaglebie taniej niewykfalifikowwanej sily roboczej za 1200 zl a wszstko i tak skonczy sie jak u Della Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robur Re: Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 14:40 Zawsze się zastanawiałem jak to jest? Tyle było inwestycji w ŁSSE, zakłady pozatrudniały pełno ludzi, a miasto jest w ogonie gospodarek miast polskich. Może faktycznie jest tak jak powiedział pewien ekonomista że SSE zamienia nędzę w biedę i ją utrwala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki1238 Re: Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych mie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 14:45 Problem był już kiedys omawiany. Wiekszość fabryk powstaje poza Łodzią i to nie w Aleksandrowie Łódzkim ale duzo dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki1238 Re: Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych mie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 14:42 Jakie masz kwalifikacje ? Jak znasz język obcy? Nie rozumiem dlaczego w Warszawie budowana jest fabryka i jest ona przypiana LSSE. To już chyba 2 przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin a Łódź..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 15:33 Gratulujemy ŁÓDZKIEJ strefie inwestorów w Płocku i Warszawie. Rzeczywiście - wybitni z was menedżerowie. Dziękujemy również rządzącej w ŁSSE Platformie Obywatelskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki1238 Re: a Łódź..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 17:11 W Łodzi brakuje terenów :) Swego czasu Bosch chciał wybudować jeszcze jeden zakład w Łodzi, ale miał on się znajdowac blisko obecnych, Lodowa i okolice. Podobno ceny za grunt były takie że podziekowali i będzie gdzie poza Łodzią. Miasto nie wnosi terenow o strefy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAKS Specjalne strefy bezrobocia IP: *.vline.pl 14.02.11, 15:34 Napisał(a) Patryk Kosela ---TRYBUNA ROBOTNICZA Skandal. Rząd przygotował nowelizację ustawy o Specjalnych Strefach Ekonomicznych, dzięki której firmy w niej działające będą mogły zwolnić do 40 procent załogi. Firmy, które w strefach miały tworzyć miejsca pracy i dostawały na to publiczne środki, teraz mogą wykręcić się sianem. Rząd PO-PSL spieszy na ratunek kapitałowi. Zapłacą za to tysiące pracowników. Oczywiście pretekstem jest kryzys. Nowelizacja strefowej ustawy trafiła właśnie do Sejmu i ma być dyskutowana prawdopodobnie jeszcze w maju. Jeśli parlamentarzyści ją uchwalą, firmy działające w Specjalnych Strefach Ekonomicznych (SSE) pozbyć się będą mogły aż 40 proc. zatrudnionych. Wcześniej było to niemożliwe, bo inwestorzy, podpisując z rządem umowę na działanie w strefie, czerpali olbrzymie przywileje z tego tytułu, w zamian deklarując zatrudnienie na danym poziomie. Oznaczało to całkowity brak zwolnień grupowych. W innym przypadku równałoby to się z koniecznością zwrotu publicznych pieniędzy. Co ciekawe, zwolnić będzie mogła każda firma bez podania powodu. Nie ważne, czy firma działa w branży dotkniętej kryzysem i mało kogo obchodzi to, czy sama boryka się z kryzysowymi problemami. By wyrzucić za bramę pracowników, nie trzeba będzie ujawniać kondycji finansowej. Pozostawia to otwarte drzwi do wprowadzania nowych oszczędności kosztem pracowników, na których to zagranicznym koncernom najprościej jest oszczędzać. Na ten moment zamiar zwolnień grupowych zgłosiła do Ministerstwa Gospodarki już co dwunasta firma działająca w SSE, czyli około 100 takich podmiotów gospodarczych. W latach 2001–2005 pomoc publiczna dla inwestorów we wszystkich strefach w Polsce przekroczyła 350 mln zł. W zamian miały powstawać jak grzyby po deszczu nowe miejsca pracy. Dziś już wiadomo, że wizja ta się nie ziści. Pieniądze do kieszeni firm pompowane będą nadal, lecz nie pociąga to za sobą warunku zwiększania zatrudnienia, a wręcz przeciwnie – będzie je można zgodnie z rządową ustawą zmniejszyć. Jaki to interes? Dla pracowników żaden, dla kapitalistów intratny. Fabryka znanego koncernu LG w Kobierzycach pod Wrocławiem, gdzie produkuje się monitory LCD, do 2012 r. miała zatrudniać łącznie 12 tysiące osób, czyli jeszcze raz tyle, co obecnie. Prezent od polskich władz w postaci znowelizowanych przepisów nie tylko nie wymusi na koncernie spełnienia tego warunku, ale pozwoli zwolnić już pracujące osoby. Na samym Dolnym Śląsku we wszystkich Specjalnych Strefach Ekonomicznych planowana liczba miejsc pracy może się skurczyć o ok. 1 400. Gdzie zwalniani mają znaleźć nową pracę? Mało kogo to obchodzi. Dla członków rządu liczy się tylko dobro przedsiębiorców. To ich się ratuje, im daruje zobowiązania. Pomysł rządu nie podoba się nie tylko pracownikom, ale i niektórym polskim przedsiębiorcom. Wskazują, że rząd nie wyznaje polityki równych szans, skoro mimo intratnych zwolnień podatkowych odpuszcza zapisy umowy z – w głównej mierze zagranicznym – wielkim kapitałem. SSE stracą rację bytu w 2020 r. Po tym czasie nie będzie już przywilejów względem przedsiębiorstw ze stref. Strefy powstawały z myślą, by przeciwdziałać bezrobociu poprzez tworzenie nowych miejsc pracy. Teraz rząd chce, by strefowicze tworzyli nowe rzesze bezrobotnych. Idea Specjalnych Stref Ekonomicznych ulega zatem ustawowemu zaprzeczeniu! Swego czasu zainicjowaliśmy dyskusję na temat funkcjonowania SSE, nazywając je Specjalnymi Strefami Wyzysku. Wskazywaliśmy przykłady ukazujące, że wiele firm działających w strefach ekonomicznych, korzystających z ulg podatkowych, tworzy miejsca pracy, lecz warunki pracy są tam zatrważające. Wiele z tych informacji znalazło potwierdzenie w kontrolach Państwowej Inspekcji Pracy. Opisaliśmy też sprawę wrocławskiego FagorMastercooka, który tylko w samym 2005 r. dostał ponad 52 miliony złotych od polskiego rządu tylko za to, że działa w ramach Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest Park”. Bezpośrednia dotacja z budżetu Skarbu Państwa wyniosła 3,5 mln zł i był to grant na tworzenie nowych miejsc pracy. Umowa mówiła tylko o miejscach, a nie wspominała o warunkach pracy. Te do najlepszych nie należały. Satysfakcji pracownicy nie mieli ani pod względem finansowym, ani jeśli chodzi o prawa pracownicze. Na halach produkcyjnych zdarzały się przypadki omdleń z powodu upałów. W ostatnim czasie doszła kwestia szykanowania działaczy związkowych. Wszystko to przy równoczesnym korzystaniu, ile się da, z przywilejów, jakie dają SSE. Pomysł rodem z księżyca, by pozwolić inwestorom ze stref ekonomicznych na zwalnianie pracowników całkowicie kompromituje instytucję stref. Rząd robi dobrze dla prywatnych przedsiębiorców z uwagi na kryzys, lecz zamiast przeciwdziałać jego skutkom, potęguje je. Żadnej korzyści nie ma w tym, że do urzędów pracy zgłaszać się będą całe rzesze wyrzucanych strefowiczów. Ten rząd nie walczy z kryzysem, ale to kryzys pomaga walczyć mu ze społeczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiębiorca Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych miejs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 15:39 Następni którzy nie będą płacić podatków- a będą korzystać z wszelkich: ulg ,dotacji krajowych i UE.I jak tu konkurować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ap no to po bezrobicu w Łodzi:)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 16:05 jezuuuuu tyle miejsc pracy łauuuuu, toż więcej niż za Cieślaka, nareszcie tyle ile trzeba na 500 tys. miasto heheheeheheheheheheehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: no to po bezrobicu w Łodzi:)))))))) 14.02.11, 16:44 TO Lodz ma az 500 tys:P? Za 4 lata bedzie 300:D Odpowiedz Link Zgłoś
ulther LSSE jest w Warszawie? 14.02.11, 16:40 Ok - zaraz pewnie napadna na mnie fani lodzkiej PO i pana wiceprezydenta Cieslaka, nawrzucaja od nieukow i skieruja na korepetycje go gimnazjum - ale co jest lodzkiego w strefie, ktora ma tereny w Warszawie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz Re: Nowi inwestorzy w ŁSSE. Prawie 770 nowych mie IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.14, 13:53 praca 2100zł brutto w Łodzi jest pełno takiej "pracy" Odpowiedz Link Zgłoś