O wyższości wiochy nad Łodzią

16.02.11, 12:37
Miałem ja pecha, od kilku lat ktoś do mnie dzwonił w nocy i sie nie odzywał. Zgłosiłem to na policję. Podobnie miał mój kuzyn z małej wiochy pod bełchatowem, przypuszczalismy że to ta sama osoba. Po namowach kuzyna zgłosilismy to na policję, ja w Łodzi, on u siebie na wiosce. Policjanci z wiochy skontaktowali się z prokuraturą i w ciągu dwóch miesiecy ustalili kawalarza. Poszedłem tedy do Łodzkiego gliniarza któremu ja zgłosiłem sprawę ale dla żartu nie powiedziałem o tych ustaleniach wiejskich jego kolegów. Policjant łódzki powiedział mi że: po pierwsze nie wiadomo z jakiej sieci to ktoś dzwoni, po drugie nie da się tego ustalić, po trzecie taka osoba musiała by się przyznać a po czwarte i tak nic z tego. Policjanci z Łodzi jak widać maja odsyłanie klienta z kwitkiem w małym paluszku i opanowane do perfekcji nic nie robienie. Dlatego właśnie jestesmy miastem psiego gówna, mordującego pogotowia, dzieci w beczkach i policji która potrafi tylko coś zgubić (dopalacze) z magazynu. Żadna promocja nic nie pomoże. Wieś wygrywa pod każdym względem. Drogowcy też udają że naprawiaja i buduja drogi. Łódź to takie miasto na niby.
    • Gość: ybf Re: O wyższości wiochy nad Łodzią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.11, 12:58
      smutna prawda :(
      • topso_1 Re: O wyższości wiochy nad Łodzią 16.02.11, 13:30
        Wyobraź sobie że ci gliniarze z wiochy sami do mnie zadzwonili zeby zapytac czy mnie też molestuje po nocach bo maja numery na billingach... A w łodzi: niedasię...
    • Gość: wydzwaniacz Re: O wyższości wiochy nad Łodzią IP: 78.155.118.* 16.02.11, 14:06
      A nie pomyslałeś, że jesteś paskudnym trollem i nikt Cie nie lubi?
      • topso_1 Re: O wyższości wiochy nad Łodzią 16.02.11, 14:17
        Sobie to powiedz zabawny frustracie
Pełna wersja