Co to oznacza?

29.04.04, 00:46
"Nie można powiedzieć, że prezydent uzyskał absolutorium. Ale nie można też
uznać, że go nie uzyskał."

Czy w Polsce jest jakis prawnik który wytłumaczy wg rozumu takie zjawisko ?
Czy znacie inne przykłady "kota żywego, który nie żyje" ?

pozdr.
A co to oznacza ? Ano to, że znów zapłacono za pracę zespołów prawnych którzy
wypuścili bubel.
    • keridwen Re: Co to oznacza? 29.04.04, 00:48
      a dokladnie.
      dla mnie glosowanie powinno byc powtorzone.

      a pozniej jak najszybciej powinno zmienic sie ten bubel 'prawny'
    • b00g13 Re: Co to oznacza? 29.04.04, 01:03
      jasam napisał:

      > Czy znacie inne przykłady "kota żywego, który nie żyje" ?

      kot Shroedingera?
      • gray Re: Co to oznacza? 29.04.04, 08:08

        ale ten kot jest w pudle a kropa, niestety, nie :)
        • aard Gray, ROTFL :-))) 29.04.04, 10:50
          B00g13 mi wyjął z ust, ale Ty poprawiłeś takim prawym sierpowym, że aż mnie
          przepona boli :-DDDDDDD
    • barracuda7110 Re: Co to oznacza? 29.04.04, 01:43
      Absurd na miarę Paragrafu 22 lub Latającego Cyrku Monty Pythona.
    • aric Re: Co to oznacza? 29.04.04, 08:44
      Załóżmy, że absolutorium to środek. Z jednej strony postawmy nie uzyskanie
      absolutorium, a z drugiej uzyskanie absolutorium.
      Skoro więc nie można powiedzieć, na którą stronę przechyla się szala, tj. w
      strone nie uzyskania czy uzyskania, musimy przyjąc, że jest w równowadze. Tak
      więc apsolutorim pozostaje na miejscu i prezydent nie musi go uzyskiwac lub nie
      uzyskiwać bo je juz ma.:)))))
      • jasam Powtórz wywód 29.04.04, 12:27
        A jak Twój wywód brzmiałby dla sformułowania:
        "Nie można powiedzieć, że kobieta zaszła w ciążę.
        Ale nie można też uznać, że nie zaszła."

        Czy mozna być "trochę w ciąży" ?
        pozdr.
        • aric ok 29.04.04, 12:50
          To sformuowanie traktuje o jednym, czyli o niepewności więc trzeba powtórzyc
          badania, tak dla pewności.:))

          Powiem ci, że to sformułowanie tak na poważnie odnosi się do wielu kobiet.
          Przecież zwykle stwierdzają, że chyba są w ciązy, ale nie mają pewności więc
          trzeba to sprawdzić. I wtedy nie powiemy, że kobieta w ciążę zaszła, ale tez
          nie uznamy od razu, że nie zaszła.:)

          A co do tego, czy mozna byc troche w ciązy to oczywiście, że tak. Np jeżeli
          kobieta jest w ciąży z jednym dzieckiem to jest mniej w ciąży niż z
          bliżniakami, nie mówiąc już o trojaczkach, czworaczkach itd. Przyjmujęc więc że
          trojaczki to spora ciąża a blizniaki mniej niż spora czyli np zwykła, to
          pojedyńcza ciąża jest jest się wtedy tylko trochę w ciąży w stosunku np do
          ciąży potrójnej.:))))

          pozdrawiam również:)
          • yaa Re: ok 29.04.04, 13:15
            aric napisał:
            Powiem ci, że to sformułowanie tak na poważnie odnosi się do wielu kobiet.
            > Przecież zwykle stwierdzają, że chyba są w ciązy, ale nie mają pewności więc
            > trzeba to sprawdzić. I wtedy nie powiemy, że kobieta w ciążę zaszła, ale tez
            > nie uznamy od razu, że nie zaszła.:)

            Aricu ale za to jak się wyjaśni czy jest czy nie to zawsze jaki powód do
            picia....

            Pozdrawiam
            Yaa
            • aric Re: ok 29.04.04, 13:28
              No właśnie, a może Tyy się naszykujesz na jakies picie na łikend w 21-22 maja??
              Gramy koncert i chetnie bym strzelił jakiegos browka w miedzyczasie z dawno nie
              widzianym kolegą.:)
              • yaa Re: ok 29.04.04, 13:59
                Niestety Yasio będzie akurat wtedy w szpitalu i yaa będę siedział z nim całymi
                dniami, więc raczej odpada ;-((
                Musimy kiedy indziej.
                Pozdrawiam
                Yaa
          • szprota Aric, mój idolu:) 29.04.04, 15:06
            Jak jeszcze udowodnisz, że jestem wysoka, to masz u mnie duże lody :)
            • aric Taaaa...:) 29.04.04, 15:39
              Wiesz to chyba nie jest trudne, bo przecież wszystko zalezy od punktu
              odniesienia.:)
              Ale co bys oficjalnie była wysoka, to też nie problem jest. Chociaż nie wiem
              czy w nowych dowodach jest coś takiego jak wzrost.
              Pamietam jak wyrabiałem sobie dowód mając lat osiemnaście. Wystarczyło wpisac w
              zgłoszeniu i nikt tego nie sprawdzał zamiast 169 wzrostu 171 i już byłes
              wysoki.:)
              • szprota Ja nie byłem 29.04.04, 16:15
                Musiałbym sobie 15 cm dodać, a ta różnica już się rzuca.
                Czyli oficjalnie możemy uznać, że 150cm to wzrost wysoki?
                • b00g13 Re: Ja nie byłem 29.04.04, 16:17
                  zależy jak na to spojrzeć:D
                  • szprota A co, patrzysz z pozycji wanny? :P /ni! 29.04.04, 16:28

                    • b00g13 czy to zła pozycja? /HET 29.04.04, 16:33

    • szprota Ekhem, mnie odpowiada (na czacie) 29.04.04, 16:35
      Zwłaszcza że jak najbardziej wirtualna, więc nie skutkuje.
    • aric następny kwaitek:) 30.04.04, 12:34
      Coś mi się pomyliło z wątkami i wrzuciałem co wrzucic miałem na inny:(

      oto co chciałem zapodac:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=12288412&a=12324144
Inne wątki na temat:
Pełna wersja