syrenka601
09.03.11, 10:12
ostatnimi czasy obserwuje sie ze w lodzkim przemysle zaczyna powracac pomysl masowego zatrudniania na system czterobrygadowy.wiele fabryk ogarnietych checia zysku--przechodzi na ten system.wiele fabryk na dabrowie oraz gillette maja to juz wdrozone i ludzie musza tak harowac.jesli ma byc to recepta na konkurencyjnosc lodzi w skali polski--to ja dziekuje.wystarczy posluchac ludzi wracajacych z pracy w NIEDZIELE z gillette.narzekaniom i bluznierstwom nie ma konca.gillette ma gdzies rodziny pracownikow.trzeba przyjsc do roboty i produkowac zyletki.najgorzej oczywiscie sytuacja wyglada latem kiedy niedziela jest dniem pracy.dana brygada ma ZAPEWNIONE (hihihi) jedna niedziele wolna w miesiacu.nic tylko spadac z tego miasta.