Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro...

IP: *.xdsl.centertel.pl 13.03.11, 17:20
rowerowa żenada

Może też podobną akcję zrobić można było zimą. Ci sami ludzie domagają się odśnieżania ścieżek rowerowych. Bo przez zalegający śnieg ich zdaniem nie ma rowerzystów w mieście. Tej zimy od połowy stycznia śniegu nie było. A mimo to rowerzystów też nie było.
    • ww_lodz Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... 13.03.11, 17:26
      zwycięzca niedzielnego happeningu - salon Mililitaria.pl, który na klientów w niedzielę czeka najdłużej, bo od godz. 10 do 17

      FAIL. Najdłużej otwarte są EMPiK i Rossmann w Saspolu (do 18:00).

      Jestem ciekawy odpowiedzi przedsiębiorców.
      • Gość: Magda Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 17:32
        > Jestem ciekawy odpowiedzi przedsiębiorców.

        Pewnie będzie coś o czasie dla siebie i rodziny. Tylko kto im do cholery każe robić w handlu? Jeszcze zrozumiałbym niedzielę, ale dni powszednie i sobotnie popołudnie?
    • Gość: franek Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 17:26
      fakt z tymi rowerami są tak nachalni że już zygac sie.
      jak sie komus podoba rower ok- ale zeby na kazdym kroku to podkreslac? to juz jest choroba.

      a co do tematu, to próba reaktywacji handlowej piotrkowskiej jest bezsensu. mechanizmy rynkowe na to nie pozwolą. szkoda czasu i pieniedzy. Lepiej postawic na rozrywke, puby, kluby, dyskoteki, restauracje.
      • minigry.amor.pl Hahahaha 13.03.11, 17:33
        Durnie zatrudniani są w gazecie, nie tylko w UM. Koszmar. Niszczenie Piotrkowskiej trwa. Bez parkingów musi umrzeć. Idioci jak widać tego już nie zrozumieją.
        • Gość: Magda I kto tam przyjedzie w godzinach pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 18:37
          > Durnie zatrudniani są w gazecie, nie tylko w UM. Koszmar. Niszczenie Piotrkowsk
          > iej trwa. Bez parkingów musi umrzeć. Idioci jak widać tego już nie zrozumieją.

          I kto tam teraz przyjedzie w godzinach pracy? Bo chyba nie zmotoryzowani bezrobotni i emeryci?
          • minigry.amor.pl Zapraszam... 13.03.11, 19:38
            Otwórz tam sklep i pracuj 24 na dobę.
            • zbig1113 Re: Zapraszam... 13.03.11, 19:47
              Jakoś w Galerii czy Manufie mogą być otwarte w tygodniu do 20 i w weekendy.
              • ulther Bo tam to sa... 13.03.11, 20:15
                Krwiopijcy i kapitalisci, ktorzy wykorzystuja tania sile robocza:P. A na Piotrkowskiej handluje polski przedsiebiorca, ktory chce zamknac o 18 i isc do domu! A nie siedziec po nocach w sklepie! Klient ma czas do szostej i tyle!
                • Gość: barnaba Re: Bo tam to sa... IP: *.lodz.msk.pl 13.03.11, 21:53
                  > A na Piotrk
                  > owskiej handluje polski przedsiebiorca, ktory chce zamknac o 18 i isc do domu!
                  > A nie siedziec po nocach w sklepie!

                  I zaparkować przed wejściem do swojej firmy!
                  • wirusx Re: Bo tam to sa... 14.03.11, 09:59
                    I nie iść do domu tylko ODJECHAC do domu, a co!
                    • ulther Re: Bo tam to sa... 14.03.11, 10:09
                      Moze powinien zmienic profil dzialalnosci na parkingi strzezone:P
            • Gość: MaB Re: Zapraszam... IP: 62.69.250.* 14.03.11, 01:16
              > Otwórz tam sklep i pracuj 24 na dobę.

              Pod innym artykułem komentowałem: Nie ma obowiązku handlowania na Piotrkowskiej. Jeżeli się nie podoba to niech się przenoszą na Górniak i sprzedają pietruszkę. Te kilka godzin w tygodniu więcej nie stanowią aż takiego wydatku. Ale oczywiście jak się jest głupkiem, leniem i wyzyskiwaczem-złodziejem, to się tylko siedzi i narzeka na forach.
              Nie jest też nigdzie powiedziane i nakazane, by sklepy w tygodniu były otwarte od 10 do 18. Niech będą od 12 do 20, takie rozwiązanie będzie dużo bardziej sensowne, ale przecież kończąc o 20, to by głupie sklepikary na M jak Miłość nie zdążyły. Tu tkwi problem.
      • Gość: łodzianin Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 17:33
        To nie jest kwestia tego, czy sie komuś podoba rower czy nie. Wszystkie normalne miasta w Europie stawiają na komunikację rowerową, a samochody z miast usuwają. Liczę na konsekwencję władz Łodzi w tej sprawie. W centrum Łodzi powinna być wyłącznie komunikacja zbiorowa i rowery. Tak jak w Paryżu, Berlinie, Krakowie i wielu innych miastach.
        • Gość: buc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 17:49
          Rowery na tak - ale niech płacą chociaż OC, o kursach z ruchu drogowego nie wspomnę bo opór materii zbyt wielki.
          Komunikacja zbiorowa na tak - ale na Miły Bóg nie pod obecną postacią! Czas dotarcia z Rynku Bałuckiego na skrzyżowanie Pietryny / Piłsudskiego 35 min z dojściem na przystanek, oczekiwaniem, jazdą w tłoku, ścisku, smrodzie, zimnie bądź saunie w zależności od aury.
          Na piechotę daję radę ten odcinek w minut 40 a autem 15..... czesc :/
          Ps. o Pietrynie miało być...... ale szkoda gadać.
          • Gość: xyz Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ip.netia.com.pl 13.03.11, 20:51
            A czym? Bo zakładając, że masz względne szczęście i nie ma po drodze zatrzymania to z targowiska Dolna tramwaj jedzie do Kościuszki/Mickiewicza (niestety jeszcze nie do DTC, ale do Piotrkowskiej to jest może 5 minut drogi) 15 minut, na tramwaj czekasz 0-4 minuty. Po drodze nie stoisz w gigantycznym korku na Zachodniej.

            Czas przejazdu w centrum dałoby się skrócić może o 2-3 minuty (dłuższe - podwójne przystanki, lepiej dopasowana sygnalizacja), DTC skróciłoby czas dojścia i ewentualne przesiadki (i jest de facto ważniejszą inwestycją niż OSSR, który nie działa)
            • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:25
              Gość portalu: xyz napisał(a):

              > A czym? Bo zakładając, że masz względne szczęście i nie ma po drodze zatrzymani
              > a to z targowiska Dolna tramwaj jedzie do Kościuszki/Mickiewicza (niestety jesz
              > cze nie do DTC, ale do Piotrkowskiej to jest może 5 minut drogi) 15 minut, na t
              > ramwaj czekasz 0-4 minuty. Po drodze nie stoisz w gigantycznym korku na Zachodn
              > iej.

              Ale swoje robi "zielona fala" w wydaniu łódzkim, czyli czekanie aż na 4 różne sposoby auta się rozjadą po skrzyżowaniu. Tramwaj musi stać (do tego przystanek za skrzyżowaniem, czyli stoi 2 razy).
          • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:24
            Gość portalu: buc napisał(a):

            > Rowery na tak - ale niech płacą chociaż OC, o kursach z ruchu drogowego nie wsp
            > omnę bo opór materii zbyt wielki.

            Tak tak, bo jak ktoś ma i korzysta z roweru to na pewno nie ma prawa jazdy.
            • ggrdl Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:06
              jakub_polewski napisał:

              > Gość portalu: buc napisał(a):
              >
              > > Rowery na tak - ale niech płacą chociaż OC, o kursach z ruchu drogowego n
              > ie wsp
              > > omnę bo opór materii zbyt wielki.
              >
              > Tak tak, bo jak ktoś ma i korzysta z roweru to na pewno nie ma prawa jazdy.

              Jeśli ma to spełnia jeden z postulatów internauty "buca". Nadal pozostaje ten drugi dla wszystkich, no i pierwszy dla niektórych.

              To tak tytułem LOGIKI panie Jakubie, ja wcale nie utożsamiam się z poglądami "buca", jedynie krytykują demagogię w pańskiej wypowiedzi.
              • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:13
                ggrdl napisał:

                > To tak tytułem LOGIKI panie Jakubie, ja wcale nie utożsamiam się z poglądami "b
                > uca", jedynie krytykują demagogię w pańskiej wypowiedzi.

                Jak się ma znaczenie pojęcia "demagogia" do spostrzeżenia, że rowerzyści też mają w wielu przypadkach prawo jazdy, a więc ich znajomość zasad ruchu drogowego jest podobna jak w przypadku użytkowników transportu indywidualnego (pomijam już absurdalność stawiania w opozycji obu sposobów poruszania się, wszak często korzysta się z obu środków transportu). Innymi słowy nie uwzględnia Pan faktu, że ironia może zawierać w sobie wyolbrzymienie problemu w celu ośmieszenia treści rozmówcy.
                • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:14
                  jakub_polewski napisał:

                  > Jak się ma znaczenie pojęcia "demagogia" do spostrzeżenia, że rowerzyści też ma
                  > ją w wielu przypadkach prawo jazdy, a więc ich znajomość zasad ruchu drogowego
                  > jest podobna jak w przypadku użytkowników transportu indywidualnego [...]

                  Przepraszam za błąd, powinno być samochodowego.
                  • Gość: łodziak Re: Europejska stolica kultury w galerii.......ł IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:28
                    W NIEDZIELĘ - dlatego niedoszła europejska stolica kulury
                  • ggrdl Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:29
                    Błędem jest trwanie przy swojej demagogicznej wypowiedzi w nadziei, że ludziska tego nie pojmą. Argument z prawem jazdy jest demagogią, bo przecież nie głupotą: skoro NIEKTÓRZY mają prawo jazdy, to CO Z RESZTĄ?
                    Stąd postulowany obowiązek dla wszystkich. I zgodnie z poprzednio obowiązującym prawem prawo jazdy obejmowało uprawnienia wynikające z karty rowerowej.

                    Tego uczą w szkole, o zbiorach: zbiór blondynów z łysiną zawiera się w zbiorze mężczyzn. Jeżeli ktoś więc żąda uprawnień do kierowania rowerem, to posiadacze prawa jazdy już je mają. Bo "bucowi" chodziło o kwalifikacje.

                    Aha, zgrabne pominięcie w riposcie drugiego postulatu, tego nt. OC to też jest demagogia.
                    • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:42
                      ggrdl napisał:

                      > Błędem jest trwanie przy swojej demagogicznej wypowiedzi w nadziei, że ludziska
                      > tego nie pojmą. Argument z prawem jazdy jest demagogią, bo przecież nie głupot
                      > ą: skoro NIEKTÓRZY mają prawo jazdy, to CO Z RESZTĄ?

                      Miło że pytasz, więc racz zauważyć, kiedy błąd i przez kogo został popełniony, mianowicie na samym początku, kiedy ktoś uznał za stosowne wrzucać na "rowerzystów" (ogółem). A przy okazji to można znać przepisy bez prawa jazdy i można ich nie znać mając je i jeżdżąc autem (co nagminnie wielu kierowców aut dowodzi).

                      > Stąd postulowany obowiązek dla wszystkich. I zgodnie z poprzednio obowiązującym
                      > prawem prawo jazdy obejmowało uprawnienia wynikające z karty rowerowej.

                      Wszystko fajnie, ale błędy popełniane na drogach (zarówno przez rowerzystów jak i kierowców samochodów) nie wynikają jedynie z nieznajomości przepisów, lecz raczej z ignorowania skutków świadomego łamania przepisów (wygodnictwo).

                      > Tego uczą w szkole, o zbiorach: zbiór blondynów z łysiną zawiera się w zbiorze
                      > mężczyzn. Jeżeli ktoś więc żąda uprawnień do kierowania rowerem, to posiadacze
                      > prawa jazdy już je mają. Bo "bucowi" chodziło o kwalifikacje.

                      Kwalifikacje formalne niezależnie od tego, że będą później ignorowane (nie polemizuję z pomysłem uprawnień dla wszystkich użytkowników drogi - co z pieszymi i prowadzącymi wózki dziecięce, albo inwalidami na wózkach itd, itp... no co, logika działa w obie strony, nie? ;) ).

                      > Aha, zgrabne pominięcie w riposcie drugiego postulatu, tego nt. OC to też jest
                      > demagogia.

                      Nie, pominięcie w związku z tym, że nie interesuje mnie ten temat i nie chcę w związku z tym poruszać tego wątku nie jest demagogią tylko zupełnie normalnym wyborem na jaki temat dyskutuję. Heh... nieźle przekombinowałeś teraz :)
                      • ggrdl Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:55
                        I kota ogonem! I jeszcze raz!
                        Ten temat nie interesuje, tam biją murzynów (czyt. łamią przepisy), a w ogóle to sprowadźmy sprawę do absurdu i pośmiejmy się!
                        Oj, piękne zadatki na polityka, takiego a'la Joński.

                        Tylko gorzej z sukcesami wyborczymi. Czyżbym i tu się mylił?
                        Pan napisze, ile głosów pan zdobył, które miejsce, pośmiejmy się!
                        • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 23:03
                          ggrdl napisał:

                          > I kota ogonem! I jeszcze raz!
                          > Ten temat nie interesuje, tam biją murzynów (czyt. łamią przepisy), a w ogóle t
                          > o sprowadźmy sprawę do absurdu i pośmiejmy się!
                          > Oj, piękne zadatki na polityka, takiego a'la Joński.

                          Tak tak, a może Pan napisać coś na temat, czy już dalej - jak widać po Pana powyższym wpisie - nie da rady? :)

                          > Tylko gorzej z sukcesami wyborczymi. Czyżbym i tu się mylił?

                          Jezu, ma Pan jakiś problem z cudzymi wynikami wyborczymi? Czy jak? :D Może podyskutujmy w wątku o Piotrkowskiej jeszcze o tym, jaki kolor mają żaluzje w mojej kuchni? Będzie równie do rzeczy :)

                          > Pan napisze, ile głosów pan zdobył, które miejsce, pośmiejmy się!

                          Ja się już śmieję z Pana kuriozalnego zachowania (wypytywania mnie ni to z gruszki ni z pietruszki o jakieś wybory w trakcie dyskusji o Piotrkowskiej :D ), ale mogę drugi raz na to samo pytanie odpowiedź: ok. 400, co do pytania o miejsce to nie wiem w jakim kontekście Pan pyta. Niemniej jeżeli to dla Pana jakiś swoisty sposób rozładowania napięcia związanego z dyskusją, która nie przebiega chyba jak by Pan sobie tego życzył to cieszę się, że mogę pomóc ;)
                          • ulther Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 14.03.11, 10:10
                            Wlasnie probolemem w Polsce jest to, ze rozsadni ludzie dostaja za malo glosow;)P.
                            • ggrdl Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 14.03.11, 10:16
                              ulther napisał:

                              > Wlasnie probolemem w Polsce jest to, ze rozsadni ludzie dostaja za malo glosow;
                              > )P.

                              To standardowa wymówka każdego przegranego. Tylko, że kryterium braku popularności dotyczy zarówno "rozsądnych na których nikt się nie poznał", jak i wszelkiej maści popaprańców, którym coś się wydaje. :-)
                              • ulther Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 14.03.11, 11:08
                                Nie chce sie wiklad w takie rozwazania - ale wolalbym takiego Polewskiego w RM niz niejednego Skwarke;). Wiekszy wklad intelektualny w rozwoj przestrzenny miasta i rewitalizacje. Poprzednie RM nie maja zadnego dorobku w ratowaniu Lodzi - moze przydaloby sie ja solidnie przewietrzyc.
                                • Gość: radny Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 11:30
                                  Sklad Rady Miejskiej zostal calkowicie przewietrzony w 2006 roku. Doświadczenie w byciu radnymi milo tylko kilku radnych SLD i 1 radny PO. Na 43 radnych okolo 35 bylo debiutantami w tej roli. I co? Nie pomoglo.
                                  • ulther Re: Nowe już było 14.03.11, 14:05
                                    No to teraz pozostaje juz chyba tylko wszystkich potopic i pozatrudniac fachowcow:P. Cenzus doswiadczenia i wyksztalcenia? A nie, mamy demokracje, to niemozliwe:).

                                    Wychodzi na to, ze jednak potrzebujemy silnych organizacji pozarzadowych i aktywnosci obywatelskiej, ktore przy odrobinie szczescie skieruja uwage naszych wlodarzy na wlasciwe problemu.
                                    • ggrdl Re: Nowe już było 14.03.11, 17:17
                                      ulther napisał:

                                      > No to teraz pozostaje juz chyba tylko wszystkich potopic i pozatrudniac fachowc
                                      > ow:P. Cenzus doswiadczenia i wyksztalcenia? A nie, mamy demokracje, to niemozli
                                      > we:).
                                      Czy znasz może wykształcenie, lub doświadczenie p. Polewskiego? Bo ja chciałem poznać życiorys kandydata na radnego (OSOBY PUBLICZNEJ!) i ...na jego stronie nie znalazłem.


                                      > Wychodzi na to, ze jednak potrzebujemy silnych organizacji pozarzadowych i akty
                                      > wnosci obywatelskiej, ktore przy odrobinie szczescie skieruja uwage naszych wlo
                                      > darzy na wlasciwe problemu.

                                      Wcale na to nie wychodzi. Skąd pewność, że organizacje pozarządowe zajmą się sprawami istotnymi, a nie np. jeżdżeniem rowerami po Pietrynie?
                                      Skąd pewność, że nie zajmą się promowaniem własnych interesów, lub zainteresowań, oczywiście "dla dobra ogółu" ?
                                      Przykład postulatów dot. odśnieżania ścieżek rowerowych, tudzież program 100 kamienic są tego przykładami.
                                      • jakub_polewski Re: Nowe już było 15.03.11, 01:03
                                        ggrdl napisał:

                                        > Wcale na to nie wychodzi. Skąd pewność, że organizacje pozarządowe zajmą się sp
                                        > rawami istotnymi, a nie np. jeżdżeniem rowerami po Pietrynie?

                                        Jako nie będący w NGO zajmującym się rowerami i samemu się tym nie zajmując (żeby nie było) postawienie tezy, jakoby zajmowanie się zezwoleniem w końcu (rok temu dopiero zniesiono zakazy!!!) na wjazd rowerami na ulicę stanowiącą 2 km oś strefy wymagającej rewitalizacji (m.in. z powodu fatalnej dostępności) jest szczytem indolencji w temacie.

                                        > Skąd pewność, że nie zajmą się promowaniem własnych interesów, lub zainteresowa
                                        > ń, oczywiście "dla dobra ogółu" ?

                                        Ależ część NGO'sów czy członków w danych NGO się tym zajmują właśnie. Jak wszędzie, co niestety też jest smutne.

                                        > Przykład postulatów dot. odśnieżania ścieżek rowerowych, tudzież program 100 ka
                                        > mienic są tego przykładami.

                                        No tak, te profity i interes prywatny z faktu, że projekt napisałem non profit po półtora roku badań prowadzonych również za frajer na własne życzenie. Ach, jaki teraz jestem na finansowym plusie w związku z tym. Jakie ja mam profity xD
                                        • jakub_polewski Re: Nowe już było 15.03.11, 01:04
                                          jakub_polewski napisał:

                                          > ggrdl napisał:
                                          >
                                          > > Wcale na to nie wychodzi. Skąd pewność, że organizacje pozarządowe zajmą
                                          > się sp
                                          > > rawami istotnymi, a nie np. jeżdżeniem rowerami po Pietrynie?
                                          >
                                          > Jako nie będący w NGO zajmującym się rowerami i samemu się tym nie zajmując (że
                                          > by nie było) postawienie tezy, jakoby zajmowanie się zezwoleniem w końcu (rok t
                                          > emu dopiero zniesiono zakazy!!!) na wjazd rowerami na ulicę stanowiącą 2 km oś
                                          > strefy wymagającej rewitalizacji (m.in. z powodu fatalnej dostępności) było
                                          > nieistotną sprawą dla Łodzi
                                          jest szczytem indolencji w temacie.

                                          ...być powinno :)
                                        • Gość: r Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:47
                                          > No tak, te profity i interes prywatny z faktu, że projekt napisałem non profit
                                          > po półtora roku badań prowadzonych również za frajer na własne życzenie. Ach, j
                                          > aki teraz jestem na finansowym plusie w związku z tym. Jakie ja mam profity xD

                                          A jaki durny przy tym jestes i jaki przemądrzały oraz pyszałkowaty ;). Żeby wiedziec, ze łódzkie kamienicy wymagają odnowienia nie trzeba robić badań. Wystarczy wyjść na ulice, żeby zobaczyć, że wszystko się sypie.
                                          • jakub_polewski Re: Nowe już było 21.03.11, 03:10
                                            Gość portalu: r napisał(a):

                                            > A jaki durny przy tym jestes i jaki przemądrzały oraz pyszałkowaty ;).

                                            Nie, raczej dumny z tego, że zrobiłem coś dla Łodzi, co da szansę uratować być może XIX-wieczną strukturę miasta. A Ty czym się pochwalisz anonimie? Bo poza bluzgami spod ukrytej tożsamości to niewiele wnosisz, co nie? :)

                                            > Żeby wiedziec, ze łódzkie kamienicy wymagają odnowienia nie trzeba robić badań.

                                            Żeby wiedzieć jak wyremontować, w jakiej kolejności i którą oraz dlaczego a także jak traktować lokatorów ze względu na ich sytuację prawną w stosunku do wynajmującego trzeba przeprowadzić wiele badań.

                                            > Wystarczy wyjść na ulice, żeby zobaczyć, że wszystko się sypie.

                                            Tak, tak, rozumiem, że Twój program remontowy sprowadzał by się zatem do zdania: "Jaki jest kuń, każdy widzi".

                                            Pozdr! :D
                                            • Gość: r. Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 09:46
                                              Jesteś aroganckim cymbałem. Ale może jesteś w stanie bliżej wyjaśnić co znaczy kryterium "obiekt musi przejawiać minimum wartości kulturowej"? Z jakiej dziedziny wiedzy jest to kryterium? Z dziedziny architektury, archeologii, etnologii a może z dziedziny "moje widzimisię"? Twoje "badania" jak na razie mają wartość makulatury.
                                              • Gość: nieporadny Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:34
                                                > Jesteś aroganckim cymbałem.

                                                Ty zaś jak widać - ambasadorem dobrego wychowania.

                                                > Twoje "badania" jak na razie mają wartość makulatury.

                                                Czyli więcej niż Twoja pisanina tutaj, bo tej nawet na przemiał nie można wysłać.
                                              • jakub_polewski Re: Nowe już było 22.03.11, 07:37
                                                Gość portalu: r. napisał(a):

                                                > Jesteś aroganckim cymbałem.


                                                A Ty za to bardzo kulturalnym intelektualistą :)
                                  • jakub_polewski Re: Nowe już było 15.03.11, 00:58
                                    Gość portalu: radny napisał(a):

                                    > Sklad Rady Miejskiej zostal calkowicie przewietrzony w 2006 roku. Doświadczenie
                                    > w byciu radnymi milo tylko kilku radnych SLD i 1 radny PO. Na 43 radnych okolo
                                    > 35 bylo debiutantami w tej roli. I co? Nie pomoglo.

                                    Niemniej, abstrahując od swojej skromnej ;) osoby, proszę zauważyć różnicę, jaką jednak wnosi Ula Niziołek-Janiak. Wg mnie nawet przy jej umiejętności dyplomacji z politykami radzi sobie nieźle. Przykład? Na komisji dystrybuującej środki na rejestrowe zabytki była ostra jazda. Czemu? Bo Ula wprost wyraziła swoje zdanie na temat przepompowywania bez sensu w rozumieniu potrzeb całego układ urbanistycznego miasta kasy rok w rok na dobrze zachowane kościoły jak Katedra R-K. To tylko przykład, ale pokazuje jednak, jak Pan to określił, nową jakość (społecznika a nie polityka).
                                    • Gość: radny Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:41
                                      Według mnie dziewczyna nie ma pojęcia o procedurach i jest nakręcona na swoje własne wizje, które często ani nie są zgodne z prawem ani z oczekiwaniami mieszkańców. W dodatku uważa, że wie lepiej, nie chce się uczyć a jedyne co można o niej dobrego powiedzieć to, że jest kulturalna i sympatyczna. Ale to za małe kwalifikacje na radną. Zresztą łodzianie jej nie wybrali. Weszła na miejsce wiceprezydent Nowak, która musiała zrezygnować z mandatu.
                                      • jakub_polewski Re: Nowe już było 21.03.11, 03:13
                                        Gość portalu: radny napisał(a):

                                        > Według mnie dziewczyna nie ma pojęcia o procedurach i jest nakręcona na swoje w
                                        > łasne wizje, które często ani nie są zgodne z prawem ani z oczekiwaniami mieszk
                                        > ańców. W dodatku uważa, że wie lepiej, nie chce się uczyć a jedyne co można o n
                                        > iej dobrego powiedzieć to, że jest kulturalna i sympatyczna. Ale to za małe kwa
                                        > lifikacje na radną. Zresztą łodzianie jej nie wybrali. Weszła na miejsce wicepr
                                        > ezydent Nowak, która musiała zrezygnować z mandatu.

                                        Popraw mnie, jeśli się mylę, ale 600 głosów to więcej niż inny radny, który wszedł od razu?

                                        Natomiast rozumiem Twoją ocenę, a czy możesz podać przykład pomysłów sprzecznych z prawem? Albo czego powinna się Ula nauczyć od Ciebie?
                                        • Gość: r. Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 09:42
                                          > Popraw mnie, jeśli się mylę, ale 600 głosów to więcej niż inny radny, który wsz
                                          > edł od razu?

                                          A zarazem kilka razy mniej od kandydatów, którzy NIE ZOSTALI radnymi. Są tacy, którzy osiągnęli wynik powyżej 2000 głosów (czyli trzy razy tyle, ile pani Niziołek) a jednak radnymi nie są. W sumie od pani Niziołem co najamniej kilkunastu kandydatów, którzy nie zostali radnymi dostało więcej głosów. Pani Niziołek radną została fartem, dzięki rezygnacji z mandatu przez wiceprezydent Nowak a nie dzięki dużemu poparciu mieszkańców. Warto, żeby to pamiętała.
                                          • Gość: nieporadny Re: Nowe już było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:31
                                            Pani Niziołek ra
                                            > dną została fartem, dzięki rezygnacji z mandatu przez wiceprezydent Nowak a nie
                                            > dzięki dużemu poparciu mieszkańców. Warto, żeby to pamiętała.

                                            Pani Niziołek została radna zgodnie z obowiązującą w RP ordynacją wyborczą. Warto, żebyś to pamiętał.
                                          • jakub_polewski Re: Nowe już było 22.03.11, 07:40
                                            Gość portalu: r. napisał(a):

                                            > > Popraw mnie, jeśli się mylę, ale 600 głosów to więcej niż inny radny, któ
                                            > ry wsz
                                            > > edł od razu?
                                            >
                                            > A zarazem kilka razy mniej od kandydatów, którzy NIE ZOSTALI radnymi.

                                            Czyli nie trzeba mnie poprawiać, Ula dostała więcej głosów niż inny radny, który wszedł od razu. Dziękuję.
                                        • Gość: r. 29 - od tylu kandydatów ma mniej głosów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:03
                                          29 - to jest liczba kandydatów, którzy nie zostali radnymi a dostali więcej głosów od p. Niziołek (611 głosów). Od Poniżej pełna lista. Obok nazwiska liczba otrzymanych głosów. Od większości niedoszłych radnych p. Niziołek otrzymała zdecydowanie mniej głosów. Czasami 4 razy mniej głosów. Oprócz tego oczywiście ma mniej głosów od 42 osób, którzy zostali radnymi. Do tego dochodzi jeszcze 2 radnych, którzy otrzymali więcej głosów od p. Niziołek a weszli do rady takim samym fartem jak p. Niziołek (na miejsce radnego Godsona oraz Piątkowskiego, którzy również złożyli mandaty). W sumie p. Niziołek dostała mniej głosów od 73 osób a radnych jest przecież 43. Czyli, gdyby mieszkańcy mogli wybierać metodą większościową p. Niziołek nie zostałaby radną. P. Niziołek ma drugi najsłaszby wynik spośród obecnych radnych i powinna z większą pokora wsłuchiwac się w głos mieszkańców, skoro już tylnymi drzwiami została radną.

                                          PO

                                          Wójcik Patrycja 1149
                                          Gradowska Grażyna 1012
                                          Galińska Anna Krystyna 993
                                          Orzeł Andrzej Witold 872
                                          Kopcińska Joanna Maria 807
                                          Duraj Paweł 774
                                          Milczarek Beata Izabela 715
                                          Skrabek Ewa Janina 660

                                          PiS

                                          Król Michał Tomasz 2140
                                          Marzec Radosław 1421
                                          Zasadziński Dominik Maciej 1075
                                          Ciecierska Marianna Łucja 1018
                                          Masłowska Barbara Stanisława 973
                                          Ługowska Sylwia 923
                                          Radzikowski Tomasz Maciej 909
                                          Andrzejewska Karolina Katarzyna 620

                                          SLD

                                          Gapiński Tadeusz Stefan 1320
                                          Moskwa- Wodnicka Małgorzata 1107
                                          Kaczkowski Ryszard 945
                                          Skwarka Henryk 933
                                          Kubiak Joanna Katarzyna 692
                                          Jankowska Elżbieta Róża 871
                                          Kołecka Magdalena Katarzyna 815
                                          Kwapisiewicz Krystyna Maria 748
                                          Chojnacka Maria Jolanta 651

                                          ŁPO

                                          Tomaszewski Włodzimierz 1871
                                          Bielacka Wanda Grażyna 640

                                          Lista Janowskiej

                                          Bartosik Iwona Teresa 843

                                          PSL

                                          Piec Grażyna Maria 666

                                          • jakub_polewski Re: 29 - od tylu kandydatów ma mniej głosów 22.03.11, 07:36
                                            Szanowny "r",

                                            Twój wywód miałby sens w sytuacji, gdyby "Łodzianie mogli decydować" na równych zasadach, czyli gdyby wybory były na jedną listę PO dla całej Łodzi. Niestety tak się nie decyduje. Okręgów jest aż 8, a w każdym inne problemy, inne preferencje polityczne i inne szanse dostania się (m.in. z powodu różnego zaangażowania mieszkańców w wybory czy innej ilości głosujących w ogóle). Innymi słowy czasami 1300 głosów oznacza mniej niż 400 i dlatego zgodnie z przelicznikiem Ula Niziołek-Janiak weszła, a np. Patrycja Wójcik nie. O tym decyduje również rozłożenie głosów względem kandydatów z jednej listy.

                                            Pozdrawiam serdecznie,
                                            • Gość: r. Re: 29 - od tylu kandydatów ma mniej głosów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 09:58
                                              Gdyby cieszyła się poparciem mieszkańców to dostałaby więcej głosów niż 611. Nie kwestionuję tego, że Twoja koleżanka jest radną. Piszę tylko, że nie ma silnego mandatu mieszkańców Łodzi do bycia radną i że radną została fartem (bo inna radna, która dostała kilka razy więcej głosów musiała zrezygnować ze swojego mandatu).
                                              • jakub_polewski Re: 29 - od tylu kandydatów ma mniej głosów 22.03.11, 19:40
                                                Gość portalu: r. napisał(a):

                                                > Gdyby cieszyła się poparciem mieszkańców to dostałaby więcej głosów niż 611.

                                                Na Ulę głosowało przede wszystkim (miała 5, albo 6 miejsce na liście) dokłądnie 611 osób. Na tych, co weszli z tysiącami głosów nie wiadomo ilu głosowało, bo głosując na te miejsca głosuje się:

                                                1) Na partię "X"
                                                2) Na kobietę (najwyżej usytuowana kobieta)
                                                3) Najlepiej zapamiętane nazwisko z billboardów.

                                                Dlatego nie masz racji.

                                                > Nie kwestionuję tego, że Twoja koleżanka jest radną. Piszę tylko, że nie ma silne
                                                > go mandatu mieszkańców Łodzi

                                                A ja Ci piszę, że ma, a tezy, jakie stawiasz, dlaczego rzekomo nie ma, są błędne, co wyjaśniłem powyżej bazując na wiedzy na ten temat (śmiem twierdzić, że jako osoba biorąca udział w tych wyborach i przeszkolona w tym zakresie wiem nieco więcej na ten temat, co wynika także z tego, co widzę, co na ten temat piszesz).

                                                > do bycia radną i że radną została fartem (bo inna
                                                > radna, która dostała kilka razy więcej głosów musiała zrezygnować ze swojego ma
                                                > ndatu).

                                                A które miejsce miała ta radna co zrezygnowała? Niech zgadnę, 1?
                                                • Gość: buc Re: 29 - od tylu kandydatów ma mniej głosów IP: *.toya.net.pl 20.04.11, 19:22
                                                  Tak z ciekawości i nudów wróciłem do starych wątków na ewentualne odpowiedzi zerknąć.
                                                  Chłopie! Ty chcesz być przez lud wybranym??? No nie z tym bełkotem! Wąsy nosisz czy co.... czesc :/
              • Gość: xyz Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ip.netia.com.pl 13.03.11, 23:43
                Podstawowych zasad ruchu drogowego uczy się w podstawówce, można założyć, że rowerzysta podstawówkę skończył (chociaż jakieś doszkalanie rzeczywiście by się przydało, większym problemem jest to, że każdy dorosły człowiek może wsiąść na motorower rozpędzający się do 50km/h bez żadnych dodatkowych uprawnień)
        • Gość: ja Faszyzmowi rowerowemu mówimy nie IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 17:56
          Goń się rowerowy faszysto. W centrum najlepiej chodzić a nie jeździć na czymkolwiek. Ale żeby chodzić najpierw trzeba dojechać do centrum. Najlepiej i najwygodniej samochodem. Jak ktoś chce na rowerku albo komunikacją miejską - OK. Ja wolę samochodem.
          • Gość: :) Re: Faszyzmowi rowerowemu mówimy nie IP: *.retsat1.com.pl 13.03.11, 23:43
            No już tylko nie pisz, że w niedzielę nie masz gdzie zaparkować, bo i tak nie uwierzę.
            Dla twojej ciekawości, w niedzielę opłat w parkomatach tez nie trzeba uiszczać.
          • ulther obys nie mial gdzie parkowac;) 14.03.11, 11:18
            Biorac pod uwage, ze nasze centrum to w wiekszosci zabudowa XIXwieczna - czyli ciasna - to wybor samochodu powinien byc ostatecznoscia. Lepiej komunikacja miejska- choc znajac jej stan nie dziwie sie,ze niektorzy uciekaja do samochodu.
        • Gość: do łodzianina Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.smrw.lodz.pl 13.03.11, 18:20
          Tak, cały Berlin i Paryż jeździ na rowerach:))) Uśmiać się można. Jedź i zobacz.
          • Gość: łodziak Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:47
            berlińczykami będziemy za 150 lat, jak nie będzie kryzysu, a klimat będzie paryski
          • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 22:53
            > Tak, cały Berlin

            O 1/4 mniej samochodów/mieszkańca niż w Łodzi.

            > i Paryż jeździ na rowerach:)))

            1400 stacji roweru miejskiego.

            > Jedź i zobacz

            Ty pierwszy.
        • Gość: Franek Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:15
          > To nie jest kwestia tego, czy sie komuś podoba rower czy nie. Wszystkie normaln
          > e miasta w Europie stawiają na komunikację rowerową, a samochody z miast usuwa
          > ją. Liczę na konsekwencję władz Łodzi w tej sprawie. W centrum Łodzi powinna b
          > yć wyłącznie komunikacja zbiorowa i rowery. Tak jak w Paryżu, Berlinie, Krakowi
          > e i wielu innych miastach.

          wiekszej bzdury dawno nie przeczytalem...

          a w tych miastach to kolega albo nie byl albo był zalany w trupa...
          • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 22:53
            > wiekszej bzdury dawno nie przeczytalem...

            To czytaj swoje posty, najlepiej przed wysłaniem.
        • Gość: oi Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:26
          moze sprecyzuj jaka czesc miasta ma byc zamknieta, glupio wyglada gdy piszesz o niemozliwosci jazdy autem po krakowie, a to jest raptem 8 ulic w ukladzie promienistym, na oko 2 km , jakos tak sprytnie zrobili te zakazy ze samochodem w krakowie wszedzie dojechalem. I przestancie nagabywac do tej komunikacji publicznej, beda mi pasowaly przystanki i kierunek to rozwaze oplacalnosc.
          • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:31
            Gość portalu: oi napisał(a):

            > moze sprecyzuj jaka czesc miasta ma byc zamknieta, glupio wyglada gdy piszesz o
            > niemozliwosci jazdy autem po krakowie, a to jest raptem 8 ulic w ukladzie prom
            > ienistym, na oko 2 km , jakos tak sprytnie zrobili te zakazy ze samochodem w kr
            > akowie wszedzie dojechalem.

            Tak tak: www.krakow.pl/ccb/pliki/mapa_strefy2.jpg

            > I przestancie nagabywac do tej komunikacji publiczn
            > ej, beda mi pasowaly przystanki i kierunek to rozwaze oplacalnosc.

            Tak, jasne, a 48% użytkowników przestrzeni Łodzi porusza się zbiorkomem (Dane: ZDiT).
            • Gość: mol Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:35
              długo ciebie nie było i straty nie było
            • Gość: oi Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:40
              dzieki za sprostowanie
              z tej mapki wynika ze bez aut jest nawet nie kilometr prostej.

              niech będzie i 99%, maja prawo, co nie znaczy ze trzeba byc faszystą i zakazywać jakiegos srodka transportu tylko dlatego ze sie go nie lubi.

              • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:00
                Gość portalu: oi napisał(a):

                > dzieki za sprostowanie
                > z tej mapki wynika ze bez aut jest nawet nie kilometr prostej.

                ZONK. Polecam plan miasta z podziałką liniową i zsumowanie odcinków.

                > niech będzie i 99%, maja prawo, co nie znaczy ze trzeba byc faszystą i zakazywa
                > ć jakiegos srodka transportu tylko dlatego ze sie go nie lubi.

                Co ma projektowanie systemu transportowego z uwzględnieniem parametrów środków transportu gdzie celem jest maksymalizacja efektywności i równowagi ekonomicznej do faszyzmu i lubienia? Bosz...
              • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 22:58
                > dzieki za sprostowanie
                > z tej mapki wynika ze bez aut jest nawet nie kilometr prostej.

                Uwielbiam takich, co to mają czarno na białym pokazane, a nadal będą się upierać, że jest inaczej. Ale skoro chcesz się bawić: z normalnego ruchu samochodowego wyłączona jest strefa A i B, przy czym do strefy B mogą wjeżdżać mieszkańcy. I jeśli mamy mówić o kilometrze, to prędzej jest to obszar o średnicy kilometra.

                > co nie znaczy ze trzeba byc faszystą

                Nie używaj słów, których nie rozumiesz.
            • Gość: maksiu Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:50
              ZDiT robi wszystko zeby sie dobrze prezentowac w wynikach... tylko fakty mówią co innego....z roku na rok ze zbiorkomu korzysta coraz mniej. juz teraz mniej niz 48%, mysle ze znacznie mniej, tak bliżej 40% ZDIT jest to troche nie na reke, wiec dane "podkreca"...
              • jakub_polewski Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 22:03
                Gość portalu: maksiu napisał(a):

                > ZDiT robi wszystko zeby sie dobrze prezentowac w wynikach... tylko fakty mówią
                > co innego....z roku na rok ze zbiorkomu korzysta coraz mniej.

                Ale ZDiT (ani ja) nie twierdzi, że coraz więcej lub ilość pasażerów jest constans. Twierdzi, na podstawie badań, że 48% teraz. Jak z tego wnioskujesz o sprzeczności z innym faktem, tj. trendem malejącym udziału pasażerów zbiorkomu na rzecz transp. indywidualnego?

                > juz teraz mniej niz 48%, mysle ze znacznie mniej, tak bliżej 40%

                Ale myślisz, czy wiesz na podstawie konkretnych badań? Bo ZDiT na podstawie badań wie.

                > ZDIT jest to troche nie na reke
                > , wiec dane "podkreca"...

                Ależ ZDiT jest bardzo na rękę, bo ZDiT używa jako argumentu tegoż faktu właśnie w celu uzasadnienia likwidacji zbiorkomu szynowego.
        • Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.xdsl.centertel.pl 14.03.11, 09:11
          Nie pisz głupot i nieprawdy. A gazeta niech wreszcie przestanie lansować tych beznadziejnych i krzykliwych rowerzystów bo nawet za darmo jej niedługo nie będzie warto brać!
          • Gość: Skodabobas Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:12
            > A gazeta niech wreszcie przestanie lansować tych beznadziejnych i krzykliwych rowerzystów

            I niech zacznie lansować Ciebie razem z Twoim fenomenalnym awatarem na SSC.

            > bo nawet za darmo jej niedługo nie będzie warto brać!

            Bartasku rozkoszny, Ty i tak nie kupujesz gazety, wiec po co te nerwy?
    • Gość: nie-ma-sklepow A nie mówiłem? IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 17:38
      A ludzie z klapkami na oczach wierzą, że na Pietrynie się robi zakupy, a co gorsza, że kiedyś jeszcze będze mozna! Lol. ;]
      • Gość: buc Re: A nie mówiłem? IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 18:10
        W ogóle nie rozumiem po co od lat na siłę szukać klimatu dla Ulicy. Ma być czysto, bezpiecznie, estetycznie. Wynocha dla ekstremalnej tandety w postaci szmateksów, bud plastikowych, skupu kradzionych telefonów gsm. Resztę zostawić niewidzialnej ręce rynku. Klimat wróci, handel nigdy. I bardzo dobrze bo to nie market tylko Ulica Piotrkowska..... czesc :/
    • Gość: GPB, czyli ... Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.03.11, 17:47
      ... GRUPA PEWNYCH BARBARZYŃCÓW /barbarzyńca to sklepikarz z Piotrkowskiej, który ma inne zdanie na jej temat niż p. Adamiak/.
      Do GPO -
      Brawo !
      Udowodniliście jedno. Otwarte były tylko, bądź głównie, sklepy sieciowe ! Wyciągnijcie raz sensowne wnioski z otaczającej Was rzeczywistości ! Pani Hac i kilka innych światłych umysłów Wam pomogą.
      • Gość: ŁODZIAK Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:06
        NIEDZIELA W GALERII ........... ŁÓDZKIEJ W NIEDOSZŁEJ STOLICY KULTURY
    • Gość: nie-co Pani redakror Aleksandra powinna wprowadzić IP: *.retsat1.com.pl 13.03.11, 17:52
      regulamin handlu na Piotrkowskiej,- zwłaszcza w niedzielę - do którego powinni wszyscy właściciele sklepów się stosować, pod rygorem zakazu handlu na tej upadającej od lat ulicy Łodzi:-)
      • Gość: ŁODZIAK Re: Pani redakror Aleksandra powinna wprowadzić IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:07
        NIEDZIELA W GALERII......... ŁODZKIEJ W NIEDOSZŁEJ EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY
    • Gość: przednocnązmianą Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 18:41
      Sporo prawdy. Faktem jest, że handel na Piotrkowskiej chodzi spać z kurami. Wiele osób pracuje w centrum miasta i po pracy chciałoby kupić to i owo na Piotrkowskiej, a tu zonk. Ulica coraz bardziej brzydnie i dziczeje strasząc brudnymi szybami wystawowymi pustych lokali sklepowych.
      Czy po każdą pierdołę mamy latać do Manufaktury albo Galerii Łódzkiej? Sytuację ratuje stary Central (oby trwał jak najdłużej).
    • Gość: Klient Najlepiej czują się w domu IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 19:24
      Najlepiej czuję się w domu

      Niedziela, godziny tuż popołudniowe, piękna pogoda, słońce, mnóstwo spacerowiczów... I czynne 5 sklepów na dwóch kilometrach deptaka. Paranoja? Nie, to ulica Piotrkowska.

      Hasło pochodzi z plakatu wiszącego w jednej z witryn zamkniętego sklepu na Piotrkowskiej, promującego coś zupełnie innego, ale przypasowało do sytuacji świetnie. W każdą sobotę po 14 (najdalej 15) i w każdą niedzielę kupcy na ulicy wymierają. Nieważne, że to są dni, kiedy pracujący w normalnych godzinach ludzie mają więcej czasu, co przekłada się na zauważalny wzrost frekwencji w okolicznych centrach handlowych, które oceniają, że największy obrót w weekendy mają właśnie pomiędzy 14 a 19. Nic z tego. Klient może pocałować klamkę... i pojechać do Manufaktury. Albo Galerii Łódzkiej. Albo dowolnego innego centrum handlowego. Albo zrobić happening, który i tak nie pomoże, bo przecież kupcy wiedzą lepiej.

      Na całe szczęście outlet Vero Mody był otwarty i kupiliśmy spodnie za 99,99. Ile moglibyśmy kupić, gdyby otwarte były inne sklepy (w Irysie podobała nam się skórzana torba, w obuwniczym przy samej ławeczce Jaracza ładne buty)? Nie wiem, ale sądzę, że nie skończyłoby się na małej kwocie. Niestety kupcy wybrali inaczej i torbę z butami mogliśmy sobie kupić w Manufakturze.

      gothmucha.blox.pl/2011/03/Najlepiej-czuje-sie-w-domu.html
      • Gość: urbi Re: Najlepiej czują się w domu IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:56
        niedziela w markecie i galerii - w niedoszłej europejskiej stolicy kultury
    • zbig1113 Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... 13.03.11, 19:41
      Ale tzw. kupcy z Piotrkowskiej będą dowodzić, że samochód mogący wjechać i zaparkować pod zamkniętym sklepem spowoduje wzrost obrotów tego sklepu. Będą także ubolewać nad brakiem kompetencji pani Oli Hac.

      Do lustra jednak żaden nie zajrzy.
    • minigry.amor.pl [...] 13.03.11, 19:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zbig1113 Re: Propozycja dla ścierwa z GPO 13.03.11, 19:56
        Drogie dziecko, ja nie pracuję w UM i przez swoje godziny muszę konkretnie zapieprzać na wypłatę. Zwykle kończę robotę ok. 17, tak więc na zakupy mam czas po tej godzinie lub w weekendy, a wtedy sklepy mazgajów z Pietryny są zamknięte.
        Pytanie, gdzie pojadę na zakupy?
      • pradziad3 wyżyny kultury minigry.amora.pl - hahaha 13.03.11, 20:47
        ścierwo - dobre sobie....
      • Gość: Franek Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:21
        > Weźcie pożyczki i otwórzcie sklepy na Piotrkowskiej. Pracujcie w nich 24 na dob
        > ę, a nie zmuszajcie do tego innych, samemu szukając pracy w UM - herbatka, kawk
        > a 16 do domu".

        dobra droga do bankructwa :)))
        nasi społecznicy nie mają pojęcia o ekonomii, przyzwyczajeniach mieszkańców i ergonomii.
        ja sobie nie wyobrazam pojechac na zakupy na piotrkowskiej i latac z torbami od sklepu do sklepu a potem wracac sie po samochod zaparkowany bog wie jak daleko bo przeciez w okolicach Piotrkowskiej nie ma miejsca...
        • pradziad3 Bóg wie jak daleko? 13.03.11, 21:33
          przecież w takiej Manufakturze od sklepu x do twojego samochodu na parkingu musisz iść dokładnie tyle samo ty pacanie
          • Gość: maks Re: Bóg wie jak daleko? IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:40
            no raczej nie...
            a w GŁ to juz wogole kulturka.
            • pradziad3 Re: Bóg wie jak daleko? 13.03.11, 21:59
              to jest mierzalne - w metrach!

              odległość od sklepu x w galerii handlowej w Manu do wolnego miejsca parkingowego potrafi niekiedy przekroczyć odległość z Piotrkowskiej do Kościuszki dwukrotnie ;)
              • Gość: ja Ale tam są wóżki IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 22:19
                W galerii, Manu lub dowolnym innym centrum pakuję wszystko elegancko w wózek (no chyba że to są pojedyncze zakupy w 1 sklepie) i jadę z tym wózkiem do samochodu. Na Piotrkowskiej nie ma wózków ;)
                • jakub_polewski Re: Ale tam są wóżki 13.03.11, 22:35
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > W galerii, Manu lub dowolnym innym centrum pakuję wszystko elegancko w wózek (n
                  > o chyba że to są pojedyncze zakupy w 1 sklepie) i jadę z tym wózkiem do samocho
                  > du. Na Piotrkowskiej nie ma wózków ;)

                  Wózki to są w spożywczakach. Tak samo masz w tych poza CH, np. w Centralu. Natomiast ludzie kupujący w butikach i ogółem sklepach z odzieżą po prostu mają pakowane elegancko do papierowych toreb firmowych i z nimi właśnie drałują. Zarówno w CH jak i na Pietrynie.
                  • Gość: ja Re: Ale tam są wóżki IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 22:54
                    W spozywczakach (ale również w Media Markcie, Praktikerze, Leroy Merlin itd) są wózki, ale służą do przewożenia wszystkich zakupów ;). Również tych z butików. I wcale nie przeszkadza temu fakt, że do butików nie wjeżdza się wózkami. Wózek stoi przed butikiem (zmieniamy się z żona - w zależności od tego przed jakim sklepem/butkiem jesteśmy) a ja (lub żona) robimy zakupy w środku. No chyba że, kupujemy tylko 1 rzecz w 1 butiku. Wtedy oczywście nie ma sensu brać wózka. Chyba że kupujemy telewizor. Wtedy bierzemy wózek i przewozimy go elegancko do samochodu.
                    • jakub_polewski Re: Ale tam są wóżki 13.03.11, 23:06
                      A, no to jak Pan / Państwo woli / wolicie. Ja tam lubię z kimś robić zakupy jednak i nie pchać przed sobą wózka. Zresztą nie mieszam zakupu telewizora z odzieżą ;) Ale jak napisałem - co kto woli :)
                      • Gość: ja Re: Ale tam są wóżki IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 23:10
                        Jak się ma jeszcze dodatkowo dziecko to wózek znacznie ułatwia zakupy (rajd po sklepach) ;). Nawet jak się nic nie kupuje :). Polecam sprawdzić.
                        • jakub_polewski Re: Ale tam są wóżki 13.03.11, 23:14
                          Gość portalu: ja napisał(a):

                          > Jak się ma jeszcze dodatkowo dziecko to wózek znacznie ułatwia zakupy (rajd po
                          > sklepach) ;). Nawet jak się nic nie kupuje :). Polecam sprawdzić.

                          Spoko, bawiłem się w DZIECIŃSTWIE wózkiem w Carrefourze ;) Już wyrosłem ;P Gorzej z dziećmi, które wolny czas spędzają w centrach handlowych :/ Niemniej, nie moja sprawa ;)
                          • Gość: ja Re: Ale tam są wóżki IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 23:17
                            Tak trochę nie na temat ten wpis, ale co tam ;). Ważne, żeby ludziom nazwisko się utrwaliło (o ile jest prawdziwe) ;)
                            • jakub_polewski Re: Ale tam są wóżki 13.03.11, 23:24
                              Gość portalu: ja napisał(a):

                              > Tak trochę nie na temat ten wpis, ale co tam ;). Ważne, żeby ludziom nazwisko s
                              > ię utrwaliło (o ile jest prawdziwe) ;)

                              Nie, naprawdę nazywam się Kowalski, ale dziękuję, za mielenie tematu wózków w celu spopularyzowania mojego nazwiska. To miło z Twojej strony.
        • jakub_polewski Re: Propozycja dla ścierwa z GPO 13.03.11, 21:39
          Gość portalu: Franek napisał(a):

          > dobra droga do bankructwa :)))

          Zamykanie własnych sklepów w godzinach, w których jest najwięcej potencjalnych klientów? Zgadzam się.

          > nasi społecznicy nie mają pojęcia o ekonomii, przyzwyczajeniach mieszkańców i e
          > rgonomii.

          Bo przecież Ty wiesz o czym mają pojęcie społecznicy, znasz przyzwyczajenia ogółu mieszkańców, a społecznicy przecież mieszkańcami Łodzi nie są i nie mają żadnych przyzwyczajeń i nic nie konsumują. Tia...

          > ja sobie nie wyobrazam pojechac na zakupy na piotrkowskiej i latac z torbami od
          > sklepu do sklepu a potem wracac sie po samochod zaparkowany bog wie jak daleko
          > bo przeciez w okolicach Piotrkowskiej nie ma miejsca...

          Ale wyobrażasz sobie pojechać na zakupy do Manufaktury i latać z torbami od sklepu do sklepu a potem wracać się po samochód zaparkowany bóg wie jak daleko, o ile w ogóle, bo przecież parkingi wokół Manufaktury są zawalone autami na maks.
          • Gość: Brandon Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:47
            polewski Ty jak zwykle prostych reguł ekonomii nie rozumiesz...
            dluzszy dzien pracy, wiecej pracownikow, wiecej kosztow a sprzedaz tak samo słaba...
            wiec zeby wyjsc na swoje co się robi? Tnie sie koszty, wiec sie niepotrzebnych pracownikow zwalnia, godziny pracy ogranicza. a jak i to nie wystarczy to sie sklep zamyka.
            Na pietrynie nie ma na nie miejsca skoro nie mozna sie tam autem dostac.
            • jakub_polewski Re: Propozycja dla ścierwa z GPO 13.03.11, 22:09
              Gość portalu: Brandon napisał(a):

              > polewski Ty jak zwykle prostych reguł ekonomii nie rozumiesz...

              Za to Ty rozumiesz, bo przecież skoro twierdzisz, że ja nie rozumiem, to: a - tak musi być; b - musisz rozumieć, bo przecież ja nie, a Ty się ze mną nie zgadzasz. Ahaś.

              > dluzszy dzien pracy, wiecej pracownikow, wiecej kosztow a sprzedaz tak samo sła
              > ba...

              Skoro mówimy o problemie zamykania sklepów przed okresem największej ilości potencjalnych klientów (po godzinach pracy!), to teza o tak samo słabej sprzedaży jest najprawdopodobniej błędna.

              > wiec zeby wyjsc na swoje co się robi? Tnie sie koszty, wiec sie niepotrzebnych
              > pracownikow zwalnia, godziny pracy ogranicza. a jak i to nie wystarczy to sie s
              > klep zamyka.

              Jeżeli już na "proste reguły ekonomii" powołujesz, to racz zauważyć, że rozumowanie, jakie powyżej zaprezentowałeś prowadzi zawsze do zmniejszenia obrotów, a nie wzrostu. Klienta należy przyciągnąć i zachęcić do częstszego korzystania, a nie redukować podaż. W ten sposób błąd popełnia także obecnie MPK i ZDiT, które zamiast poprawiać system tramwajowy w celu zwiększenia obrotów chcą "oszczędzać" pogarszając jeszcze bardziej wydajność systemu, a więc zniechęcając pasażerów do korzystania z MPK i tym samym generują większe straty. Ot, taka analogia przy okazji ;)

              > Na pietrynie nie ma na nie miejsca skoro nie mozna sie tam autem dostac.

              Jasne, bo przecież nie ma innych środków transportu niż samochód. Brawo! Jakim więc cudem radzą sobie inne ulice handlowe gdzie jest zakaz wjazdu, ale nie taki dla lipy jak u nas, lecz faktyczny?
            • Gość: boeir40 Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 22:10
              wystarczy _przesunac_ godziny pracy.
            • Gość: ... Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:06
              > polewski Ty jak zwykle prostych reguł ekonomii nie rozumiesz...

              Ty za to rozumiesz wszelkie prawa ekonomii, nawet te nieistniejące.

              > wiecej kosztow

              W ekonomii to się liczy rachunek kosztów i zysków, a nie wysokość kosztów, o wyrocznio wiedzy ekonomicznej.

              > a sprzedaz tak samo słaba...

              No rzeczywiście. Jak sklep będzie otwarty w godzinach, w których przyjdą do niego klienci, to sprzedaż będzie "tak samo słaba". Nobla z ekonomii już odebrałeś?

              > wiec zeby wyjsc na swoje co się robi? Tnie sie koszty,

              Jak się nie ma pojęcia o biznesie, to tnie się koszty. Jak się ma odrobinę wiedzy ekonomicznej - próbuje się zoptymalizować rachunek kosztów i zysków.

              > skoro nie mozna sie tam autem dostac.

              Można.
        • Gość: ... Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:00
          > bo przeciez w okolicach Piotrkowskiej nie ma miejsca...

          Jest.
      • Gość: QRChuck Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.astral.lodz.pl 13.03.11, 21:36
        Tylko później nie marudź jak będziesz chciał się przejść Piotrkowską i będzie pełno aut, autobusów i zero handlujących. Ciekawe, że nie rozważasz tego, że w niedzielę w Galerii i Manufakturze ludzie pracują, w niedzielę.... i jakoś to generuje niesamowite zyski dla wszystkich stron i nikt nie narzeka. Ale widać w twoim mniemaniu na Piotrkowskiej w niedzielę praca to hańba, hmmm....
      • Gość: hjuyt Re: Propozycja dla ścierwa z GPO IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:46
        Cwaniaczku pojedź do Poznania - sklepy otwarte do 20 w rynku! Szok!
      • Gość: a Propozycja dla ścierwa z minigrami IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 00:09
        Powies sie debilu.
    • Gość: bbb Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.4web.pl 13.03.11, 20:27
      No tak, teraz będziemy mogli poczytać jak to kupcy z Piotrkowskiej są źle traktowani bo ktoś im sugeruje pracę w niedziele i w tygodniu do późna. zatem drodzy kupcy z Piotrkowskiej, dopóki nie dacie mi szansy robić u was zakupów wtedy kiedy mi to odpowiada to ni ch*ja moich pieniędzy nie zobaczycie. Pamiętajcie, że to wam na mnie powinno zależeć a nie mnie na was. I to wy powinniście doprowadzić do tego, że pójdę do was na zakupy jak skończę pracę a nie zrywając się z niej wcześniej "żeby zdążyc na Piotrkowską". To już nie te czasy kiedy klient mógł zrobić zakupy tylko do 18 i nie te czasy kiedy Piotrkowska była synonimem udanych zakupów. Czas się obudzić i dostosować do rzeczywistości.
    • Gość: wiosna Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.lodz.mm.pl 13.03.11, 20:45
      A wystarczyłoby pn-pt do 19, w sb do 16. Człowiek zdążyłby zrobić zakupy i zostałby coś zjeść albo na piwko poszedł. Studenci chętnie by po południu i w sb popracowali.
      • Gość: Franek Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:23
        za 5 złotych... :)))
        bo wiecej nikt nie da jak sprzedaż kuleje...

        za tyle to ja bym się z łóżka nie poderwał :)))
        • zbig1113 Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:46
          Jak nie ma chętnych do pracy za 5 zł/h, to zaproponuj 10. Jeżeli nie jesteś w stanie zorganizować sobie pracowników - sam weź się za robotę lub zajmij się czymś innym.
    • Gość: ag W większości cywilizowanych krajów godziny pracy s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 21:04
      W większości cywilizowanych krajów godziny pracy sklepów są ustawowo regulowane i ściśle przestrzegane. Światowcy z tego forum powinni wiedzieć, że regulacja dotyczy OGRANICZENIA godzin otwarcia. Chodzi o to że tak jak w zakładzie pracy właściciel nie może wyzyskiwać pracownika i np. kazać pracować mu po 12 godzin oraz dać określoną liczbę dni wolnych, tak samo konsument nie może wyzyskiwać pracowników handlu bo np. zamiast sobie zaplanować kupno butów przed godz. 18 ma kaprys, żeby sprzedawczynie czekały na niego o dwudziestej. Mam w nosie, że tabuny głupoli przewalają się całymi rodzinami przez centra handlowe w piękne niedzielne popołudnie. Ale dlaczego zmuszać handlowców, w większości matki i żony, żeby musiały w tym czasie pracować? I dlaczego wymagacie tego od handlowców a już nie od bankowców albo urzędników? Dlaczego happening nie dotarł pod klamkę UMŁ? Przecież jeśli ktoś nie ma czasu zrobić zakupów przed 18 to tak samo nie ma czasu załatwić urzędowej sprawy. Mało tego, w tym przypadku nie ma alternatywy, nie pójdzie do konkurencji w Manufakturze. Żądajmy otwarcia urzędów do 20 oraz w soboty i w niedziele!
      P.S. W dawnych czasach w niedzielny poranek ukazywały się gazety codzienne. Czy dziennikarze, drukarnia, kolportaż chcą pracować w sobotni wieczór i noc?
      • Gość: Miki1238 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:21
        Musisz pamietać że Polska przez prawie 50 lat więcej wydawała niż produkowała. Musisz pamiętać że ludzie w Polsce nie są może biedni ale generalnie nie posiadamy kapitału oraz że pracujemy mało wydajnie. Mamy wiele do nadgonienia. A nodgonić można tylko wtedy jak się szybciej biegnie niż ten którego chcesz dogonić. Dlatego też musimy szybciej i dłużej pracować.
        Piszesz o bankach. Teraz większość załatwia sie przez net a kredytu nie bierzesz co 2 miesiące. Niektóre banki mają swoje placówki otwarte ( Eurobank, Mbank) A UML to już inna bajka. Piszesz że wymagamy od handlowców. Wymagamy od handlowców z Piotrkowskiej bo takie warunki postawili handlowcy z Manufaktury, Portu itp.
        • Gość: mulier amanda Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:45
          "w większości cywilizowanych krajów"
          W większości cywilizowanych europejskich krajów jest tendencja do skracania czasu pracy w handlu- patrz ustawowe zakazy handlu w niedzielę np. w Niemczech i Holandii, w tym ostatnim kraju w poniedziałek sklepy są otwierane dopiero o 13, bo Holendrzy się przecież muszą wyspać ;]
          • marek.p.j Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 14.03.11, 01:10
            Gość portalu: mulier amanda napisał(a):

            > "w większości cywilizowanych krajów"
            > W większości cywilizowanych europejskich krajów jest tendencja do skracania cza
            > su pracy w handlu- patrz ustawowe zakazy handlu w niedzielę np. w Niemczech i H
            > olandii, w tym ostatnim kraju w poniedziałek sklepy są otwierane dopiero o 13,
            > bo Holendrzy się przecież muszą wyspać ;]'
            ______________________________________________

            Otwierane o 13? No patrz, a nasi "kupcy" uważają, że sklepy powinno się zamykać o 16, najpóźniej 17.
      • Gość: maks Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:29
        > W większości cywilizowanych krajów godziny pracy sklepów są ustawowo regulowane
        > i ściśle przestrzegane.

        chyba w Rosji i na Kubie... bo na pewno nie na cywilizowanym zachodzie.
        we Francji wiekszosc sklepow w sobote jest zamykana 12-14 a w niedziele wogole nie pracuje. nie raz musiałem dymac kilka kilometrow w poszukiwaniu jakiegos wiekszego sklepu spozywczego o piekarni nie wspominajac...
        • Gość: ag Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 21:49
          No przecież dokładnie o tym piszę! Że są OGRANICZANE. A za niezamknięcie grożą dotkliwe kary. W sklepach na Piotrkowskiej pracują małe załogi, często rodziny i sami właściele. Żądacie od nich żeby pracowali "świątek piątek i niedziela", bo przecież tak by się to skończyło, a nie zatrudnieniem dodatkowych pracowników, bo nie byliby w stanie zarobić na siebie. Jedną z cech odróżniających Polaków od cywilizowanych nacji jest kompletny brak szacunku dla innych, "mnie w pracy gnoją to ja sobie to odbiję, np. na sprzedawczyni w sklepie". Czasami obserwuję jak jaśniepaństwo traktuje te biedne dziewczyny, rozrzuca towar na półkach, każe kasjerkom wyjmować ciężkie zakupy itd. Niczym innym jest żądanie od nich przyjścia do pracy w wolne dni. A dlaczego ci happeningowcy snuli się po Pietrynie w niedzielne słoneczne przedpołudnie zamiast tak samo harować w biurze albo fabryce?
          • marek.p.j Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 23:19
            Gość portalu: ag napisał(a):

            > (...) A dlaczego ci happeningowcy snuli się po Pietryn
            > ie w niedzielne słoneczne przedpołudnie zamiast tak samo harować w biurze albo
            > fabryce?
            _______________________________________

            Widzę, że nie rozumiesz istoty problemu i tego happeningu.

            Chodzi właśnie o to, by sklepy były otwarte nie w takich godzinach, gdy potencjalni klienci "harują w biurze albo fabryce", czy gdziekolwiek pracują, a w takich, kiedy potencjalni klienci dysponują wolnym czasem, a więc popołudniami, wieczorami, w niedziele, ale zwłaszcza w święta, gdy przez Piotrkowską przewalają się tłumy (np. finał WOŚP). Oczywiście nikt sklepikarzy nie zmusza do racjonalnego myślenia i działania, to ich sprawa, kiedy otwierają sklepy, tylko niech nie narzekają, że centra handlowe im "zarżnęły sprzedaż".

            Czasami myślę, że Kebab Street jest chyba już nie do odratowania i być może powinno się zostawić ją kebabiarzom i podrzędnym knajpom dla drechów, np. ta na "Q", ale pojękiwania "kupców" mnie śmieszą.
            • Gość: ag Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 00:01
              To ty nie rozumiesz istoty problemu - że także pracownicy handlu, w zdecydowanej większości kobiety, chcieliby dysponować
              > wolnym czasem, a więc popołudniami, wie
              > czorami, w niedziele, ale zwłaszcza w święta,
              Dlatego społeczeństwa rozwinięte, tam gdzie ludzie nawzajem szanują się, tak sobie organizują zakupy, żeby nie oczekiwać ekspedientki np. w sklepie obuwniczym w niedzielne południe. Dziwię się bardzo, że postępowej gazecie trzeba o tym mówić.
              • marek.p.j Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 14.03.11, 00:45
                Faktycznie nie rozumiem - to klient tak sobie ma ustalać godziny zakupów, żeby dostosowywać się do sprzedawcy?? Ma się zwolnić z pracy, bo chce coś kupić? W przypadku restauracji też tak ma być - ktoś chce zjeść kolację, to nie może, bo po 17:00 zamknięte? A niedziele - post ścisły? Rzeczywiście, kiedyś natrafiłem na kawiarnię zamykaną o 18 - jakoś na Zachodzie o tej godzinie życie w mieście dopiero się rozkręca. Jakiś czas temu oprowadzałem po mieście osobę z Niderlandów i była zaskoczona, że w soboty sklepy są tak wcześnie zamykane (była zaskoczona jeszcze paroma innymi rzeczami, ale to temat na osobną dyskusję).
      • zbig1113 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 21:35
        Wiedz, że w Polsce też istnieją zapisy o 40 godzinnym tygodniu pracy (wyobraź sobie, że handlu też on dotyczy), o dniach wolnych, które pracodawca jest zobowiązany dać pracownikowi, o limitowaniu godzin nadliczbowych (max. 8 tygodniowo) itd. Zobacz w Kodeksie Pracy dział szósty "Czas pracy".
        Zaś te tabuny głupoli, bezczelnie szwendające się po sklepach, nazywają się klientami i od nich zależy stan portfela handlarza. Miej to na uwadze....
        • Gość: Miki1238 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:46
          No to stań sam za ladą. Przepisy już ci na to pozwalają. W Manufakturze, Porcie umieją. Zobacz tu jest link : www.kastor.pl/ zadzwoń zapytaj.
          Jak nie dajesz rady idź jak ja na etat. Kiepskiej baletnicy rąbek u spódnicy. I tyle.
          • zbig1113 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 21:56
            Jak napiszesz o co Ci chodzi i jak się to ma do mojej wypowiedzi, to rozmowa będzie zdecydowanie łatwiejsza.
            • Gość: Miki1238 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:20
              Już wyjaśniam. Piszesz o 40 godz tygodniu pracy i o tym że nie mogą być dłużej otwarte sklepy niż od 10-18. Chciałbym zwrócić ci uwagę , że są w Łodzi instytucje które się z tym problemem uporały. Jest to np firma Kastor, która jest blisko Łodzi i która ma np. znany mi sklep w Real na JPII, który jest otwarty tak jak powinny byc otwarte sklepy na Piotrkowskiej.
              Wskazuje ci także proste rozwiązanie. Stan za ladą od poniedziału do piątku od 10.00 do 15.00.I tak nikt nie przychodzi. Resztę czasu zatrudni pracownika. Niech on pracuje od 15.00 do 20.00 i w weekendy od 10 do 18.
              • zbig1113 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 22:40
                Nie do końca się zrozumieliśmy (a może ja się nieściśle wyraziłem?). W swoim pierwszym wpisie w tym wątku starałem się pokazać ag, że w Polsce też istnieją przepisy o czasie pracy (podobnie jak w krajach cywilizowanych). Nic nie pisałem, że sklepy nie mogą być dłużej otwarte czy otwarte w weekend.
                Rozwiązania, o których piszesz są mi dobrze znane i zwykle dobrze działają tam gdzie są stosowane (w sklepach, które odwiedzam). Sam jestem jedynie klientem.
                Pozdrawiam.
      • jakub_polewski Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 21:48
        Dlaczego mają być sklepy otwarte dłużej na Pietrynie? A kto powoływał się na wolny rynek (swoją drogą utopię)? Zatem odpowiedź - bo w CH są dłużej otwarte więc konieczność wynika z konkurencji.
        • Gość: Frank Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:53
          > Dlaczego mają być sklepy otwarte dłużej na Pietrynie? A kto powoływał się na wo
          > lny rynek (swoją drogą utopię)? Zatem odpowiedź - bo w CH są dłużej otwarte wię
          > c konieczność wynika z konkurencji.

          tylko co CH to ja sobie wygodnie dojade autem, a jak wygląda na tym polu konkurencyjnosc Piotrkowskiej?
          • Gość: Frank Piotrkowska nigdy nie bedzie juz ulica handlowa IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:01
            ja od dziecka nie lubilem tej ulicy jesli chodzi o handel, pamietam jak z rodzicami zaczynalismy od placu wolnosci i tak sklep po sklepie prawie dochodzilo sie do centralu zeby cos sensownego kupic, ja jako dziecko miałem dosc, byłem wyczerpany, rodzice tez. Pamietam te duze sklepy ze sie wchodzilo jedymi drzwiami a wychodzilo innymi, wielopoziomowe ze schodami w srodku, chyba nawet w ktoryms byly automatyczne i nie mówie o Magdzie i Centralu.
            Dobrze, ze te czasy mineły, bo handel na Piotrkowskiej kojarzy mi się ze smutnymi czasami PRL... gdzie wszystko regulowala nasza kochana wladza a na polkach i tak wiele nie bylo...
            wszedzie kolejki, zapisy, kartki...itd.
            • jakub_polewski Re: Piotrkowska nigdy nie bedzie juz ulica handlo 13.03.11, 22:50
              Tia, nie ma to jak opinia na temat zjawiska społeczno-gospodarczego oparta o własną traumę z dzieciństwa. Brawo!

              Gość portalu: Frank napisał(a):

              > ja od dziecka nie lubilem tej ulicy jesli chodzi o handel, pamietam jak z rodzi
              > cami zaczynalismy od placu wolnosci i tak sklep po sklepie prawie dochodzilo si
              > e do centralu zeby cos sensownego kupic, ja jako dziecko miałem dosc, byłem wyc
              > zerpany, rodzice tez. Pamietam te duze sklepy ze sie wchodzilo jedymi drzwiami
              > a wychodzilo innymi, wielopoziomowe ze schodami w srodku, chyba nawet w ktoryms
              > byly automatyczne i nie mówie o Magdzie i Centralu.
              > Dobrze, ze te czasy mineły, bo handel na Piotrkowskiej kojarzy mi się ze smutny
              > mi czasami PRL... gdzie wszystko regulowala nasza kochana wladza a na polkach i
              > tak wiele nie bylo...
              > wszedzie kolejki, zapisy, kartki...itd.
          • jakub_polewski Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 13.03.11, 22:46
            Gość portalu: Frank napisał(a):

            > tylko co CH to ja sobie wygodnie dojade autem, a jak wygląda na tym polu konkur
            > encyjnosc Piotrkowskiej?

            Tylko odległość między dowolnym parkingiem (głownie dziado-) w okolicy Piotrkowskiej a sklepami przy niej, jak i łatwość znalezienia miejsca wolnego (chociaż łatwiej znaleźć w okolicy Piotrkowskiej wg mnie - taka śmiała teza) nań jest podobna jak w przypadku Manufaktury. Dodatkowo przy CH są przystanki tramwajowe doprowadzające nierzadko większość klientów. Dlaczego więc lobbujący za autami handlowcy z Piotrkowskiej w dużej części (bo co ciekawe ci ze Sztabu Piotrkowska byli na TAK) nie zgadzają się na tramwaj dla Pietryny? Pfff...
            • Gość: satanclaus67 Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr IP: 80.50.129.* 14.03.11, 11:08
              Twój upór już prawie mnie przekonał.
              Że szkoda z tobą wdawać się w dyskusje.
              Różnica między ulicą a galerią jest taka, jak między namiotem a mieszkaniem. Przepraszam za trywialność. Przypomnij sobie ostatnie mrozy, trwające nieprzerwanie od początku roku a zakończone kilka dni temu. Chętnych na jazdę po sklepach rowerem, rykszą, per pedes nie byłoby zbyt wielu, czyż nie? A "koszty lecą". Ale...walcz, walcz. Zwłaszcza z ludźmi, którzy przedkładają klimatyzację nad brudek i smrodek.
              • jakub_polewski Re: W większości cywilizowanych krajów godziny pr 15.03.11, 01:10
                Gość portalu: satanclaus67 napisał(a):

                > Twój upór już prawie mnie przekonał.
                > Że szkoda z tobą wdawać się w dyskusje.

                Wszak kryterium posiadania racji to ocena stopnia uporczywości pisania. Taaa...

                > Różnica między ulicą a galerią jest taka, jak między namiotem a mieszkaniem.

                Cóż za błyskotliwa "analogia". Szkoda, że niczego nie wyjaśnia i nie wnosi do tematu.

                > Przepraszam za trywialność.

                Ależ nie krępuj się. Masz więcej takich powiedzonek od rzeczy?

                > Przypomnij sobie ostatnie mrozy, trwające nieprzerwan
                > ie od początku roku a zakończone kilka dni temu. Chętnych na jazdę po sklepach
                > rowerem, rykszą, per pedes nie byłoby zbyt wielu, czyż nie?

                I tutaj dochodzimy do magicznego pojęcia: "tramwaj".

                > A "koszty lecą". Ale...walcz, walcz. Zwłaszcza z ludźmi, którzy przedkładają klimatyzację n
                > ad brudek i smrodek.

                Przy sprawnie realizowanych kompleksowych programach rewitalizacji nie trzeba z nikim walczyć. Zmiany warunków korzystania z obszarów wystarczą do zwiększenia ich użytkowników. Szkoda, że w Łodzi prostej strategii uchwalonej 2 lata temu nie potrafi nikt zrealizować.
    • Gość: Ja Kolejny wywód Pani Hac IP: *.pai.net.pl 13.03.11, 21:10
      Kolejny wywód razem z tym GPO której lwia część pochodzi z G Prawda. Stad tak chetnie sa tu publikowane te artykuly. A Pani Hac radze sobie przypomniec jakim cudem weszła do redakcji i na jakiej zasadzie jest teraz.
      • Gość: mol Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:40
        odgrywa się - jak prosty umysł. smutne z redakcja pozwala
      • Gość: mol Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:43
        odgrywa się- jak prosty umysł. szkoda, że redakcja pozwala.
      • Gość: łodziak Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:52
        odgrywa się - widać prosty umysł . szkoda, że redakcja pozwala
      • Gość: ŁODZIAK Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:59
        piękny prosty umysł- szkoda że redakcja na to pozwala -i ma cenzora na tym forum ?
        • zbig1113 Re: Kolejny wywód Pani Hac 13.03.11, 22:05
          Dwa razy podpisałeś się "mol". To wielce nie profesjonalne - jeszcze ktoś się połapie, że pisze to jedna osoba.

          A swoją drogą, może by napisać jakąś petycję do Gazety? Niech zwolnią panią Olę Hac i handel na Piotrkowskiej ożyje
          • Gość: mol Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:14
            niedziela w galerii .........łódzkiej w niedoszłej stolicy kultury. to jest ta wysoko kwalifikowana kultura
            • zbig1113 Re: Kolejny wywód Pani Hac 13.03.11, 22:47
              No, coraz lepiej. Nadal wpisujesz te same brednie w kilku miejscach i pod kilkoma nickami, ale przynajmniej tego wpisu nie skopiowałeś.

              • Gość: leon ? Re: Kolejny wywód Pani Hac IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:57
                mam słabą pamięć do tych ni........ no znowu zapomniałem
                • zbig1113 Re: Kolejny wywód Pani Hac 14.03.11, 06:34
                  Wreszcie na temat, gratulacje.
    • Gość: uff... Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.03.11, 21:12
      uff...
      Czy nie widzicie zależności między odpływem sklepów z Piotrkowskiej w ciągu kilkunastu ostatnich lat, a degradacją ulicy ? Tzw. sklepikarze do tego doprowadzili ? Podcięli gałąź, na której siedzieli ? Toż to chołota i nieudacznicy !
      Sklepów być tu nie musi (ok !), ale co w zamian i ZA CO !!!!! Jeśli chcecie zmienić profil ulicy, to trzeba mieć konkretny plan (a nie utopijne dyrdymały) i pieniądze (a nie kredyty do spłacenia). Manu i inni dadzą ? Albo Adamiak i GPO wraz z radnymi zrobią zrzutkę ? Jakoś przez ostatnie lata nikt nie sypnął groszem, degradacja postepuje, a wy obwiniacie handel ?
      Przyklasnę tym, którzy przedstawią konkrety, czyli realny BIZNESPLAN dla ulicy.
      - sklepikarz...
      • pradziad3 Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:28
        Dlaczego miasto ma wymyślać biznesplan za kupców z Piotrkowskiej? Czy kupcom z Floriańskiej wymyśla biznesplan Majchrowski, a tym z Nowego Światu HGW?

        Miasto może wymienić nawierzchnię czy posprzątać. Może też uruchomić na Piotrkowskiej autobus a docelowo wybudować tramwaj - oba te rozwiązania przysłużyłyby się i klientom i kupcom i pracownikom Piotrkowskiej. Ale tego kupcy nie chcą. Chcą za to od miasta recepty na to, jak zarabiać pieniądze i miejsca do parkowania pod drzwiami....
        • Gość: Miki1238 Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:35
          Ci Państwo chcieliby np wprowadzić nowy podatek z którego urzędnicy UML w czasie pracy bedą kupować w ich sklepach. Ot co. Po co się wisilać.
        • Gość: uff... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.03.11, 21:59
          uff...

          Biznesplan nie dla kupców, ale dla Piotrkowskiej - centrum miasta ! Powtarzam: kupców tam być nie musi ! Daj sensowną alternatywę, żeby ulica nie zdychała i ok !
          A za chwilę nie będzie nic ! O to Ci chodzi ?

          Autobusów i tramwajów też się nie bierze pod uwagę - zapoznaj się ze "strategią". Nic się nie bierze pod uwagę i to jest problem.
          • Gość: łodziak Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:43
            uff - też mam lokal i wydaje się to czywiste. policz , ilu musiałoby mieć lokale , żeby coś zrozumieć
        • Gość: ta prawda Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:36
          chciałoby się powidzieć - spieprzaj pradziadu -sory?
    • Gość: loom ich pierwszy raz IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:22
      czy za ten hapening dostali od jednego z hipermarkrtów darmowe jedzenie. z długiego artykułu widać , że byli pierwszy raz na piotrkowskiej. czyżby zaczął się sezon ogórkowy , że gazeta nia ma o czym pisać. gazeto-żenada
      • jakub_polewski Re: ich pierwszy raz 13.03.11, 21:54
        Gość portalu: loom napisał(a):

        > czy za ten hapening dostali od jednego z hipermarkrtów darmowe jedzenie. z dłu
        > giego artykułu widać , że byli pierwszy raz na piotrkowskiej. czyżby zaczął się
        > sezon ogórkowy , że gazeta nia ma o czym pisać. gazeto-żenada

        Jeżeli piszesz o GPO to nie byli pierwszy raz. Każdorazowo kiedy jestem na Piotrkowskiej (kilkanaście razy w tygodniu) widzę kogoś z GPO / Fundacji Fenomen. Łatwo poznać, jeżdżą najczęściej na rowerach. Więc po co zmyślasz?
        • Gość: loom Re: ich pierwszy raz IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:11
          zwyczajnie ci nie wierzę
          • jakub_polewski Re: ich pierwszy raz 13.03.11, 22:52
            Gość portalu: loom napisał(a):

            > zwyczajnie ci nie wierzę

            To straszne :D
            • Gość: loom Re: ich pierwszy raz IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:24
              tak , bo jesteś niewiarygodny- nie tylko ty chodzisz po piotrkowskiej
              • jakub_polewski Re: ich pierwszy raz 13.03.11, 23:27
                Gość portalu: loom napisał(a):

                > tak , bo jesteś niewiarygodny- nie tylko ty chodzisz po piotrkowskiej

                Ale to czy tylko ja chodzę po Piotrkowskiej czy nie tylko ja nie zmienia faktu, że znam osoby z GPO i je tam widuję. Podważanie tego łatwego do zweryfikowania faktu (wystarczy Google) jest Twoim wyborem pokazującym jedynie Twoje nastawienie do dyskusji :)
        • ggrdl I znowu demagogia 13.03.11, 22:12
          jakub_polewski napisał:
          [...]
          > Jeżeli piszesz o GPO to nie byli pierwszy raz. Każdorazowo kiedy jestem na Piot
          > rkowskiej (kilkanaście razy w tygodniu) widzę kogoś z GPO / Fundacji Fenomen. Ł
          > atwo poznać, jeżdżą najczęściej na rowerach. Więc po co zmyślasz?

          Aha, to wszyscy rowerzyści z okolic Pietryny należą do GPO! ;-)))

          Panie Jakubie, znowu demagogia! Znowu pan odwraca kota ogonem. Facet wyraźnie pisze "Z ARTYKUŁU WYNIKA". Nie twierdzi, że tak jest w rzeczywistości. Łatwo jest obalać cudze poglądy po ich "podrasowaniu".

          Myślę, że właśnie takie podejście plus "profesjonalnie wykonana strona internetowa" spowodowały pański niewątpliwy sukces wyborczy. Ilu to wyborców zagłosowało na pana?
          ;-)
          • Gość: loom Re: I znowu demagogia IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:17
            jakub potrzebuje jeszcze kilka..............naście lat i będzie ok
            • jakub_polewski Re: I znowu demagogia 13.03.11, 23:07
              Gość portalu: loom napisał(a):

              > jakub potrzebuje jeszcze kilka..............naście lat i będzie ok

              Przy takich argumentach "do rzeczy" jak Twoje to nawet kilkanaście lat nie wystarczy niestety :/
          • jakub_polewski Re: I znowu demagogia 13.03.11, 22:58
            ggrdl napisał:

            > jakub_polewski napisał:
            > [...]
            > > Jeżeli piszesz o GPO to nie byli pierwszy raz. Każdorazowo kiedy jestem n
            > a Piot
            > > rkowskiej (kilkanaście razy w tygodniu) widzę kogoś z GPO / Fundacji Feno
            > men. Ł
            > > atwo poznać, jeżdżą najczęściej na rowerach. Więc po co zmyślasz?
            >
            > Aha, to wszyscy rowerzyści z okolic Pietryny należą do GPO! ;-)))

            Ciekawy wniosek ze sformułowania "łatwo ich rozpoznać" oraz podpowiedzi, którzy to (brite, HuBar - ojej, jego na pieszo też kilka razy widziałem! ;) ). Sobie przecież nie podpowiadam, znam ich niezależnie od tego czy są na rowerze czy bez ;)

            > Panie Jakubie, znowu demagogia! Znowu pan odwraca kota ogonem. Facet wyraźnie p
            > isze "Z ARTYKUŁU WYNIKA". Nie twierdzi, że tak jest w rzeczywistości. Łatwo jes
            > t obalać cudze poglądy po ich "podrasowaniu".

            A Pan co z tą "demagogią"? Stosuje Pan notorycznie to pojęcie nieadekwatnie do jego znaczenia. Jeśli już, to manipulacja (z czym się nie zgadzam, kwestia interpretacji, jak nie łatwo zauważyć, dotyczy ona także i Pana z zadanym do mojego wpisu z kolei pytaniem o "wszystkich rowerzystów na Piotrkowskiej będących z GPO" ;] ).

            > Myślę, że właśnie takie podejście plus "profesjonalnie wykonana strona internet
            > owa" spowodowały pański niewątpliwy sukces wyborczy. Ilu to wyborców zagłosował
            > o na pana?

            Ok. 400. Nie wiem co ma z kolei do tematu o Piotrkowskiej sprawa wyborów samorządowych, ale chętnie się dowiem co Pan wie tak naprawdę na ten temat, bo jeżeli Pan myśli, że wypowiedzi na forach internetowych i strona internetowa mają z wynikiem wyborów cokolwiek wspólnego to obawiam się, że średnio Pan wie o czym pisze ;)

            > ;-)

            :)

            Pozdrawiam,
            • ggrdl Re: I znowu demagogia 14.03.11, 08:55
              > > Myślę, że właśnie takie podejście plus "profesjonalnie wykonana strona in
              > ternet
              > > owa" spowodowały pański niewątpliwy sukces wyborczy. Ilu to wyborców zagł
              > osował
              > > o na pana?
              >
              > Ok. 400. Nie wiem co ma z kolei do tematu o Piotrkowskiej sprawa wyborów samorz
              > ądowych, ale chętnie się dowiem co Pan wie tak naprawdę na ten temat, bo jeżeli
              > Pan myśli, że wypowiedzi na forach internetowych i strona internetowa mają z w
              > ynikiem wyborów cokolwiek wspólnego to obawiam się, że średnio Pan wie o czym p
              > isze ;)

              MNIEJ NIŻ 400. Które to miejsce rankingu?
              A jak strona internetowa?

              I po co o tym piszę: Ano "po owocach ich poznacie".
              Skoro ktoś zdobywa jedno z ostatnich miejsc w wyborach, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe dane na swojej stronie internetowej (*) - to świadczy to tym , że mu nie wychodzi i to zasłużenie. Człowiek mający cokolwiek samokrytyki wyciągnąłby z tego faktu wnioski - co jest nie tak, że nikt mnie nie poparł? Czyżby społeczeństwo złożone z przypadkowych osób znowu się pomyliło?


              (*) W przeciwieństwie do tzw. ogółu zapoznałem się ze stroną Jakuba Polewskiego (i wielu innych kandydatów), programem wyborczym, ba nawet przejrzałem "projekt" (cudzysłów zamierzony) rewitalizacji 100 kamienic. I to wszystko utwierdza mnie w przekonaniu, że porażka wyborcza była w pełni zasłużona.

              Aha, sam projekt 100 kamienic to kompletna dziecinada. Mówię o dokumencie, a nie o samej idei. Właściwie gdyby zastąpić 100 kamienic budową np. kopii Bajkonuru, a listę obiektów specyfikacją rakiety - to niewiele by się zmieniło. Argumentacja byłaby taka sama.
              • jakub_polewski Re: I znowu demagogia 15.03.11, 01:29
                ggrdl napisał:

                > MNIEJ NIŻ 400. Które to miejsce rankingu?

                Oj, wybacz, że nie uczę się na pamięć co do 1 osoby głosującej i że nie zajmuję sobie głowy takimi głupotami :D Ale miło, że kogoś tak to interesuje, serio, bardzo mi miło z tego powodu :)

                > A jak strona internetowa?

                A fajna była, ale się skończyła, teraz będzie podobna, ale bez kontekstu wyborczego (informacyjna o działalności społecznej dla mieszkańców, którzy głosowali i proszą o pomoc niezależnie od wyniku wyborów). A może wykorzystamy ją dla stowarzyszenia? Jeszcze nie wiem, jestem zajęty 150 innymi sprawami niż przejmowanie się jakąś stroną :)

                > I po co o tym piszę: Ano "po owocach ich poznacie".

                Tak tak, szkoda, że okręg w którym miałem startować to była 4, czyli Stare Polesie i Śródmieście, a tydzień przed wyborami wrzucono mnie na 5 (obcy mi teren z blokowiskami i stadionem Widzewa ;) ). Miejsce 9 (przedostatnie) też jest bardzo pomocne kiedy wchodzą w 99% miejsca 1, 2 i 3. No i proporcje finansowe w zależności od miejsca (limity) oraz pewne mechanizmy, o których nie jestem upoważniony, żeby pisać publicznie (np. tendencja do głosowania w Polsce na partie a nie nazwiska, stąd wygrywają niemal zawsze 1, 2 i 3), też oczywiście nie mają tu znaczenia (w końcu zakładasz, że jestem bardzo znaną osobą w Łodzi i wszyscy głosowali z pełną świadomością kim jestem i co robię ;) ). Podpisz się proszę tylko jeszcze na koniec, będzie wiadomo kto jest takim sprawnym specjalistom od wyborów samorządowych ;)

                > Skoro ktoś zdobywa jedno z ostatnich miejsc w wyborach, skoro nie potrafi zadba
                > ć o podstawowe dane na swojej stronie internetowej (*) - to świadczy to tym , ż
                > e mu nie wychodzi i to zasłużenie. Człowiek mający cokolwiek samokrytyki wyciąg
                > nąłby z tego faktu wnioski - co jest nie tak, że nikt mnie nie poparł? Czyżby s
                > połeczeństwo złożone z przypadkowych osób znowu się pomyliło?
                >
                >
                > (*) W przeciwieństwie do tzw. ogółu zapoznałem się ze stroną Jakuba Polewskiego
                > (i wielu innych kandydatów), programem wyborczym, ba nawet przejrzałem "projek
                > t" (cudzysłów zamierzony) rewitalizacji 100 kamienic. I to wszystko utwierdza m
                > nie w przekonaniu, że porażka wyborcza była w pełni zasłużona.

                Co ciekawe mieszkańcy pytani wprost o określone projekty, np. 100 kamienic dla Łodzi są zdecydowanie "ZA" co również można sprawdzić na stronie projektu (audycje radiowe, sondy uliczne itp.). Jakże też muszą popełniać błąd rządzący politycy, że też sobie te moje fatalne projekty na sztandary wrzucają ;) 400 (sorry, prawie 400 osób, niestety nie pamiętam dokładnie, ale Ty jesteś specjalistą od moich wyników to na pewno mi pomożesz ;) ) głosów to jest mniej więcej tyle, z iloma osobami rozmawiałem i ile przekonywałem do siebie nie mając do dyspozycji 3000 PLN na billboardy i tym samym billboardów jak osoby z 1 i 2 miejsc, tym samym chodząc od drzwi do drzwi po starych kamienicach przy Targowej, Nawrot, Tuwima czy Przędzalnianej (a olewając blokowiska, na które się wszyscy inni rzucili mając w d... problemy mieszkańców lokali komunalnych w starej zabytkowej zabudowie - a przepraszam, nie powinienem tego pisać, bo przecież jestem demagogiem i populistą ;) ). Biorąc pod uwagę, że w Radzie Miejskiej zasiadają radni, którzy zdobyli głosów 500, 600 itd... oraz, że miałem tydzień czasu na dotarcie z marnymi 2000 ulotek, a statystycznie do wyborów poszła co trzecia osoba z czego co trzecia głosowała na listę PO, z tego co 20 głosowała na nazwisko, a co 10 mnie zapamiętała, a więc powinienem statystycznie rzecz ujmując dostać 5 głosów, to jakoś Twoje absurdalne w tym temacie wypowiedzi nie powodują jakoś u mnie kompleksów ;D

                > Aha, sam projekt 100 kamienic to kompletna dziecinada.

                A ja się z Tobą nie zgadzam. Jest to profesjonalny spis zadań do realizacji, pod którym podpisują się właściciele kamienic, zarządcy nieruchomości, urbaniści i architekci i zdecydowana większość pytanych o to mieszkańców. A że tam jakiś anonimowy frustrat ma jakąś obsesję na moim punkcie i pisze celowo bzdury na forum GW to jakoś mnie to średnio porusza :)

                > Mówię o dokumencie, a ni
                > e o samej idei. Właściwie gdyby zastąpić 100 kamienic budową np. kopii Bajkonur
                > u, a listę obiektów specyfikacją rakiety - to niewiele by się zmieniło. Argumen
                > tacja byłaby taka sama.

                Tak, tak, pozdrów swojego lekarza ;)
                • ggrdl Re: I znowu demagogia 15.03.11, 11:00
                  jakub_polewski napisał:

                  > ggrdl napisał:
                  >
                  > > MNIEJ NIŻ 400. Które to miejsce rankingu?
                  >
                  > Oj, wybacz, że nie uczę się na pamięć co do 1 osoby głosującej i że nie zajmuję
                  > sobie głowy takimi głupotami :D Ale miło, że kogoś tak to interesuje, serio,
                  > bardzo mi miło z tego powodu :)

                  Pamiętasz, pamiętasz, tylko zgrywasz durnia. Nikt nie uwierzy, że kandydat nie pamięta swojego wyniku wyborczego! Ostatni byłeś? Czy może przedostatni?


                  > > A jak strona internetowa?
                  >
                  > A fajna była,
                  A nie była fajna, tylko ŻAŁOSNA. Kim jest kandydat na radnego? Jakie szkoły ukończył, jakie ma doświadczenie zawodowe? Było na stronie?


                  > Jeszcze nie wiem, jestem zajęty 150 innymi sprawami niż przejmowan
                  > ie się jakąś stroną :)

                  Jasne, w ogóle nie miałeś czasu na te wybory. ;-)))
                  Sorry, ale ja widzę brak dokonań i nieudacznictwo.

                  > (w końcu zakładasz, że jestem bardzo znaną osobą w Łodzi i wszyscy g
                  > łosowali z pełną świadomością kim jestem i co robię ;) ).

                  Jeżeli nie jesteś - to dokąd się pchasz? Kim jesteś, żeby kandydować?


                  > Podpisz się proszę tylko jeszcze na koniec, będzie wiadomo kto jest takim
                  > sprawnym specjalistom od wyborów samorządowych ;)
                  Podpisałem się nickiem. W przeciwieństwie do ciebie nie jestem osobą publiczną i cenię sobie prywatność. Mam do tego prawo.


                  > Co ciekawe mieszkańcy pytani wprost o określone projekty, np. 100 kamienic dla
                  > Łodzi są zdecydowanie "ZA" co również można sprawdzić na stronie projektu (audy
                  > cje radiowe, sondy uliczne itp.). Jakże też muszą popełniać błąd rządzący polit
                  > ycy, że też sobie te moje fatalne projekty na sztandary wrzucają ;)

                  Chwytliwe, bez szans na realizację i co najważniejsze - bez sensu. Chleba i igrzysk...


                  > 400 (sorry
                  > , prawie 400 osób, niestety nie pamiętam dokładnie, ale Ty jesteś specjalistą o
                  > d moich wyników to na pewno mi pomożesz ;) )

                  Sprawdź w Internecie. Państwowa Komisja Wyborcza ma twój wynik.


                  > z iloma osobami rozmawiałem i ile przekonywałem do siebie nie mając do dyspozyc
                  > ji 3000 PLN na billboardy
                  Było mieć więcej. Nie stać cię? To jakiś biedak, który nie potrafi zadbać o siebie chce dbać o innych?

                  > i tym samym billboardów jak osoby z 1 i 2 miejsc, tym
                  > samym chodząc od drzwi do drzwi

                  Jeszcze opowiedz, jak sobie nogę obtarłeś...


                  > po starych kamienicach przy Targowej, Nawrot,
                  > Tuwima czy Przędzalnianej (a olewając blokowiska, na które się wszyscy inni rzu
                  > cili mając w d... problemy mieszkańców lokali komunalnych w starej zabytkowej z
                  > abudowie - a przepraszam, nie powinienem tego pisać, bo przecież jestem demagog
                  > iem i populistą ;) ). Biorąc pod uwagę, że w Radzie Miejskiej zasiadają radni,
                  > którzy zdobyli głosów 500, 600 itd... oraz, że miałem tydzień czasu na dotarcie
                  > z marnymi 2000 ulotek, a statystycznie do wyborów poszła co trzecia osoba z cz
                  > ego co trzecia głosowała na listę PO, z tego co 20 głosowała na nazwisko, a co
                  > 10 mnie zapamiętała, a więc powinienem statystycznie rzecz ujmując dostać 5 gło
                  > sów, to jakoś Twoje absurdalne w tym temacie wypowiedzi nie powodują jakoś u mn
                  > ie kompleksów ;D

                  Piękna wypowiedź! Wynika z niej, że moralnie wygrałeś te wybory! Tylko d... cały czas goła ;-)))


                  > > Aha, sam projekt 100 kamienic to kompletna dziecinada.
                  > A ja się z Tobą nie zgadzam.
                  To było do przewidzenia ;-)))


                  > Jest to profesjonalny spis zadań do realizacji, po
                  > d którym podpisują się właściciele kamienic, zarządcy nieruchomości, urbaniści
                  > i architekci i zdecydowana większość pytanych o to mieszkańców. A że tam jakiś
                  > anonimowy frustrat ma jakąś obsesję na moim punkcie i pisze celowo bzdury na fo
                  > rum GW to jakoś mnie to średnio porusza :)

                  Baaardzo profesjonalny. Rozumiem, że potrafisz jakoś dowieść swojego profesjonalizmu?
                  Może jakieś referencje?
                  Panie kandydacie, pan powie co panu w życiu wyszło!
                  • jakub_polewski Re: I znowu demagogia 21.03.11, 03:29
                    ggrdl napisał:

                    > jakub_polewski napisał:
                    >
                    > > ggrdl napisał:
                    > >
                    > > > MNIEJ NIŻ 400. Które to miejsce rankingu?
                    > >
                    > > Oj, wybacz, że nie uczę się na pamięć co do 1 osoby głosującej i że nie z
                    > ajmuję
                    > > sobie głowy takimi głupotami :D Ale miło, że kogoś tak to interesuje, s
                    > erio,
                    > > bardzo mi miło z tego powodu :)
                    >
                    > Pamiętasz, pamiętasz, tylko zgrywasz durnia. Nikt nie uwierzy, że kandydat nie
                    > pamięta swojego wyniku wyborczego! Ostatni byłeś? Czy może przedostatni?

                    Skoro wiesz lepiej, to niech będzie, że dostałem 2 głosy (ja + mama) i byłem ostatni (chociaż ktoś podobno 0 dostał) :D

                    >
                    > > > A jak strona internetowa?
                    > >
                    > > A fajna była,
                    > A nie była fajna, tylko ŻAŁOSNA. Kim jest kandydat na radnego? Jakie szkoły uko
                    > ńczył, jakie ma doświadczenie zawodowe? Było na stronie?

                    W tydzień było tyle wejść, że hohohoooo... i jeszcze trochę :) Owszem, informacje o mnie też były, trzeba było uważnie przeglądać (po prawej stronie strony głównej odnośnik do profilu FB, wówczas otwartego oraz na inne profile w sieci z takimi danymi o jakie pytasz) :)

                    > > Jeszcze nie wiem, jestem zajęty 150 innymi sprawami niż przejmowan
                    > > ie się jakąś stroną :)
                    >
                    > Jasne, w ogóle nie miałeś czasu na te wybory. ;-)))

                    Miałem, 2 tygodnie przygotowań materiałów i tydzień biegania od drzwi do drzwi. Rezultat to te ok. 400 głosów. Nadal nie wiem o co Ci się rozchodzi? :D

                    > Sorry, ale ja widzę brak dokonań i nieudacznictwo.

                    Na pewno bardzo głęboko do siebie wezmę opinię anonima z GW, który nie umie dyskutować nawet na temat artykułu, tylko atakuje personalnie (na dodatek w zabawny sposób ;) ).

                    > > (w końcu zakładasz, że jestem bardzo znaną osobą w Łodzi i wszyscy g
                    > > łosowali z pełną świadomością kim jestem i co robię ;) ).
                    >
                    > Jeżeli nie jesteś - to dokąd się pchasz? Kim jesteś, żeby kandydować?

                    Osobą, którą wielu mieszkańców jako społecznika, który im pomagał o to prosiła, jak również osobą, która chciała wnieść apolityczny sposób decydowania w Radzie Miejskiej (głównie mi zależało na Komisji Planu Przestrzennego...). No i?

                    > > Podpisz się proszę tylko jeszcze na koniec, będzie wiadomo kto jest takim
                    > > sprawnym specjalistom od wyborów samorządowych ;)
                    > Podpisałem się nickiem.

                    No taaaak :D

                    > W przeciwieństwie do ciebie nie jestem osobą publiczną
                    > i cenię sobie prywatność. Mam do tego prawo.

                    Ależ masz masz, ale odwagi wyrażać swoich poglądów to już nie masz, co nie? A innych oceniasz? W mojej opinii (to tylko moja opinia) jest to żałosne, ale jako anonim obciachu też nie masz ;) I sprawdź co znaczy "osoba publiczna" bo ręce opadają...

                    > > Co ciekawe mieszkańcy pytani wprost o określone projekty, np. 100 kamieni
                    > c dla
                    > > Łodzi są zdecydowanie "ZA" co również można sprawdzić na stronie projektu
                    > (audy
                    > > cje radiowe, sondy uliczne itp.). Jakże też muszą popełniać błąd rządzący
                    > polit
                    > > ycy, że też sobie te moje fatalne projekty na sztandary wrzucają ;)
                    >
                    > Chwytliwe, bez szans na realizację i co najważniejsze - bez sensu. Chleba i igr
                    > zysk...

                    Chleba i igrzysk? Od kiedy to ja walczę o stadiony, Brusy, aquaparki albo kołchozy dla taniej siły roboczej?

                    > > 400 (sorry
                    > > , prawie 400 osób, niestety nie pamiętam dokładnie, ale Ty jesteś specjal
                    > istą o
                    > > d moich wyników to na pewno mi pomożesz ;) )

                    > Sprawdź w Internecie. Państwowa Komisja Wyborcza ma twój wynik.

                    Ale to Ciebie to interesuje, a nie mnie. No szczyt bezczelności z Twojej strony :D Jeszcze tego brakowało, żeby mnie bojący się wypowiadać własne zdanie anonim z jakiegoś forum pouczał, co ja mam robić i czym się interesować :D

                    > > z iloma osobami rozmawiałem i ile przekonywałem do siebie nie mając do dy
                    > spozyc
                    > > ji 3000 PLN na billboardy
                    > Było mieć więcej. Nie stać cię? To jakiś biedak, który nie potrafi zadbać o sie
                    > bie chce dbać o innych?

                    Szkoda mi kasy mając 9 miejsce i zmieniony okręg wyborczy, mądralo :) Zdobądź więcej z tego samego miejsca co ja mądralo :)

                    > > i tym samym billboardów jak osoby z 1 i 2 miejsc, tym
                    > > samym chodząc od drzwi do drzwi
                    >
                    > Jeszcze opowiedz, jak sobie nogę obtarłeś...

                    Nie, wystarczy, że sprostowałem Twoje wynikające z kompletnego braku wiedzy na ten temat wyobrażenia o wyborach samorządowych :)

                    > Piękna wypowiedź! Wynika z niej, że moralnie wygrałeś te wybory! Tylko d... cał
                    > y czas goła ;-)))

                    Przepraszam, ale co Ty wiesz o mojej d... ? Żeby aktywnie działać społecznie to właśnie trzeba mieć za co :)

                    > To było do przewidzenia ;-)))

                    Trudno się zgadzać z pustą oceną na dodatek od nie wiadomo kogo ;))

                    > Baaardzo profesjonalny. Rozumiem, że potrafisz jakoś dowieść swojego profesjona
                    > lizmu?
                    > Może jakieś referencje?
                    > Panie kandydacie, pan powie co panu w życiu wyszło!

                    Mnie? Wszystko, a Tobie anonimie? Bo to nie ja się wstydzę swojego "ja" tylko Ty :)
                    • Gość: a Re: I znowu demagogia IP: *.toya.net.pl 21.03.11, 08:03
                      Daj sobie spokój z idiotą, teksty o tym, że "Było mieć więcej. Nie stać cię? To jakiś biedak, który nie potrafi zadbać o siebie chce dbać o innych?" to już kompletna żenada.
                      • Gość: nieporadny Re: I znowu demagogia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:39
                        Widocznie chłopczykowi marzy się "kariera radnego" (a na wiosnę wyjdziemy z budową...) i zazdrości Polewskiemu, że ten miał odwagę wystartować.
      • Gość: ... Re: ich pierwszy raz IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:14
        > czy za ten hapening dostali od jednego z hipermarkrtów darmowe jedzenie.

        Tak, hipermarketom bardzo zależy na tym, żeby na Piotrkowską wrócił handel.
    • Gość: Yaro Przeciez te parkingi zaraz zasiawia wlasciciele!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 21:27
      Sredni w skolepie pracuje 3-4 osoby. Czyli 3-4 samochody przed kazdym sklepem. I gdzie tu miejsce dla klienta?? Oczywiscie w Galerii lub Manufakturze!
      • Gość: ag Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 21:34
        Godzina parkowania 3 zł. Czas pracy ok. 170 godzin. Która sprzedawczyni zapłaci co miesiąc ponad 500 zł za parkowanie pod swoim sklepem?
        • biedny_misiu Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. 13.03.11, 21:44
          A kto powiedział, że będą płaciły?
          • Gość: ag Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 22:50
            Jeśli parkowanie byłoby płatne (a tylko takie rozwiązanie wchodzi w rachubę) to nie miałyby wyboru. Podobno 3 zł to jest ustawowe max, moim zdaniem powinno być 5 zł i to progresywnie, i bez żadnych ulg typu mieszkaniec albo radny.
            Ale szkoda czasu, klamka zapadła, nie będzie ruchu. Nic nie będzie. Może warto aby GŁ zebrała kilka najbardziej konkretnych i reprezentatywnych opinii, zarchiwizowała i wróciła do tematu za 10 lat. Zobaczymy kto miał rację. Podobnie z lotniskiem.
            • Gość: ... Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:18
              > Jeśli parkowanie byłoby płatne (a tylko takie rozwiązanie wchodzi w rachubę) to
              > nie miałyby wyboru.

              Właściciele i najemcy lokali w strefie płatnego parkowania są w Łodzi zwolnieni z opłat lub płacą jakiś śmieszny ryczałt.
              • Gość: ag Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 23:40
                Dlatego postuluję - żadnych uprzywilejowanych. I wtedy ktoś podjeżdża do lekarza/sklepu/restauracji/fotografa, płaci 5-10 zł i odjeżdża. Nie ma nieustannego parkowania. Dodatkowy plus że przyjeżdżaliby tylko zasobniejsi, żadna Biedronka, Sajgonki czy sklep "5zł" nie miałaby klienteli.
                • marek.p.j Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. 13.03.11, 23:53
                  Gość portalu: ag napisał(a):

                  > Dlatego postuluję - żadnych uprzywilejowanych. I wtedy ktoś podjeżdża do
                  > lekarza/sklepu/restauracji/fotografa, płaci 5-10 zł i odjeżdża. Nie ma nieusta
                  > nnego parkowania. Dodatkowy plus że przyjeżdżaliby tylko zasobniejsi, żadna Bie
                  > dronka, Sajgonki czy sklep "5zł" nie miałaby klienteli.
                  ________________________________________________

                  A gdzie znajdzie się miejsce do parkowania, jeśli w restauracji jest 20 gości, w sklepie - 12 klientów, lekarz ma 5 pacjentów w kolejce, fotograf 2 klientów, a obok jeszcze 2 pizzerie, kawiarnia i sklep obuwniczy? I wszyscy zmotoryzowani, z kategorii, jak o sobie dumnie powiedział pewien urzędnik, "mam 40 lat i stać mnie na samochód, nie będę jeździł na rowerze jak jakiś gó...arz". I wszyscy Jaśnie Państwo muszą podjechać pod same drzwi.
                • jakub_polewski Re: Powtarzasz do znudzenia chybiony argument. 13.03.11, 23:55
                  Gość portalu: ag napisał(a):

                  > Dlatego postuluję - żadnych uprzywilejowanych. I wtedy ktoś podjeżdża do
                  > lekarza/sklepu/restauracji/fotografa, płaci 5-10 zł i odjeżdża. Nie ma nieusta
                  > nnego parkowania. Dodatkowy plus że przyjeżdżaliby tylko zasobniejsi, żadna Bie
                  > dronka, Sajgonki czy sklep "5zł" nie miałaby klienteli.

                  Tak, bo żeby mieć samochód i zaparkować nim za 5 PLN to trzeba zarabiać powyżej 4000 PLN m-c. Ponadto nie możesz zapłacić więcej niż 3 PLN / h.
    • Gość: urbi gazeto - choć trochę samokrytyki IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:27
      co za ogromna lekkość w wydawaniu opinii. albo rzeczywiście ścierwo
    • Gość: loom autorem jest dziecko sąsiadów ? IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:32
      tak proste myślenie może prezentować gimnazjalista/ stara 7 klasa szkoły podst/, a pani ma to za sobą
    • Gość: a. Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 21:44
      Gotuje się we mnie jak po raz kolejny czytam że tej samej grupie osób znowu coś nie pasuje... Fajnie, że mają inicjatywę ale zdecydowanie bardziej podoba mi się jak usuwają reklamy wzdłuż torów tramwajowych (bo to podobno nielegalne) i malują samochody tarasujące chodniki tak że nie da się przejść.... Za to to ich ciągłe podkreślanie braku ścieżek rowerowych jest już trochę irytujące...
      Jak dla mnie jedyną szansą na to, żeby Pietryna ożyła są KNAJPY, RESTAURACJE, KLUBY i PUBY! Ta ilość niedogodności jaka spotyka ludzi, którzy są skorzy tam zajrzeć, jest na tyle odpychająca żeby pojechać do Manufaktury czy Galerii. A znowu przywrócenie ruchu samochodów czy zrobienie gdzieś w pobliżu parkingu jest praktycznie niemożliwe...
      A poza tym, kiedyś szukałam z bratem garnituru dla niego... sorry, ale taką sumą jak rzucili na Piotrkowskiej, nie rzucili praktycznie nigdzie indziej...
      • biedny_misiu Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 13.03.11, 21:59
        Przepraszam, że może zagłuszę na moment te głosy znikąd, ale o jakie malowanie samochodów Ci chodzi i gdzie w tekście wspomniana jest kwestia braku ścieżek rowerowych?
        • Gość: a. Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:55
          wspomniałem o tym bo irytuje mnie fakt, że za każdym razem jak wejdę na Gazetę to widzę artykuł o waszych super pomysłach...
          po prostu je przybliżyłem...
          niedługo otworzę lodówkę i tam też będziecie...
          A! I bardzo pochwalam pomysł kupowania w lumpeksach żeby przetrwały... Zorganizujmy akcję kupowania żarcia w China Town i torebki prawie skórzanej w pobliżu Zamenhoffa... Szkoda że tą budę na rogu Piotrkowskiej i Piłsudskiego zlikwidowali bo tam też bym poszedł z wycieczką żeby im się interes kręcił...
          • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:20
            To nie jest odpowiedź na zadane pytanie, które brzmiało: "o jakie malowanie samochodów Ci chodzi i gdzie w tekście wspomniana jest kwestia braku ścieżek rowerowych? "
            • Gość: ja Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.11, 00:38
              Chyba wyjasnil co wszystko? Nie no, sorry. Nie kumasz przecież...
              • Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:27
                > Chyba wyjasnil co wszystko?

                Nie, nie wyjaśnił. Odpowiedź na pytanie: "o jakie malowanie samochodów Ci chodzi..." przy najszczerszej dobre woli nie ma prawa brzmieć: "wspomniałem o tym bo irytuje mnie fakt, że za każdym razem jak wejdę na Gazetę to widzę artykuł o waszych super pomysłach".
    • ggrdl Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 13.03.11, 22:36
      Oni się po prostu stamtąd wynieśli!
      Najpierw do Galerii Łódzkiej
      Potem po pasażach przy marketach
      Potem do Manufaktury
      Następnie do Portu Łódź.

      Na Pietrynie zostały popłuczyny, czasem kolejny geszeft na zasadzie uzupełnienia oferty z w/w lokalizacji.

      Tak więc nie ma sensu martwić się o handel. On się po prostu odbywa gdzie indziej.
      Pytanie co z Pietryną.

      Myślę, że odśnieżanie ścieżek rowerowych jej nie pomoże, zaś parkingi W POBLIŻU (nie na samej Pietrynie) jak najbardziej. Równie wygodne bezpieczne i tanie jak np. w Galerii Łódzkiej. Tam nie jest idealnie, ale to niedościgły wzór dla Piotrkowskiej.

      Aha, podobały mi się "tłumy" towarzyszące happeningowi. ;-)))
      Nic dziwnego, że do takiego wydarzenia zlecieli się fotoreporterzy, nawet nikt ich nie musiał uprzedzać ;-)))
      • jakub_polewski Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 13.03.11, 23:22
        ggrdl napisał:

        > Myślę, że odśnieżanie ścieżek rowerowych jej nie pomoże, zaś parkingi W POBLIŻU
        > (nie na samej Pietrynie) jak najbardziej.

        A co, nie ma parkingów W POBLIŻU Piotrkowskiej?

        > Równie wygodne bezpieczne i tanie jak np. w Galerii Łódzkiej.

        Parking w Galerii Łódzkiej jest częścią tej samej inwestycji i deficytowa jego budowa zwróciła się z nawiązką z powierzchni handlowych! Żeby to była analogia do choćby jednego parkingu kubaturowego / wielopoziomowego to musieli by się zrzucić na niego wszyscy handlowcy z Pietryny. Swoją drogą tak duży parking jak w GŁ w rejonie Piotrkowskiej trudno wybudować, a nawet jeśli (np. w rejonie wieżowca "TVP Łódź") to układ drogowy jest dla takiego molocha niewydolny (GŁ stoi przy wielkiej arterii samochodowej a dojazdy ma z bodajże 3 ulic).

        > Tam nie jest idealnie, ale to niedościgły wzór dla Pi
        > otrkowskiej.

        J/w. Twoje zrównanie pod tym względem Piotrkowskiej i GŁ jest wątpliwe wg mnie. Ale niech tam, gmina w 2010 roku planowała 3 parkingi: pl. Komuny Paryskiej, pl. Wolności i Pasaż Schillera. Każdy z nich po 299 miejsc. Niech tam, w sumie 900, co daje 1200 osób. Brawo, co za "wsparcie" dla handlowców.
        • Gość: mol Re: bojkot jakuba polewskiego IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:53
          bojkotujcie jakuba do czasu aż wyrośnie z krótkich spodni
          • Gość: ciekawa pani Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? IP: *.1and1.pl 14.03.11, 00:15
            Który dostawszy robotę w Urzędzie Miasta Łodzi, już nie wrzeszczy na forach, jakie z łódzkich urzędasów nieroby? Szybko mu się odmieniło :)
            • Gość: ciekawa pani Re: Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? IP: *.1and1.pl 14.03.11, 00:17
              Oj, to chyba nie ten, ale imię to samo.
              • jakub_polewski Re: Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? 14.03.11, 03:16
                Gość portalu: ciekawa pani napisał(a):

                > Oj, to chyba nie ten, ale imię to samo.

                To kolejny bzdet na potrzeby udowodnienia samemu sobie, że jak się argumentów nie ma to trzeba sobie powymyślać na oponentów :) Nie ma i nigdy nie było nikogo z GPO, kto by miał na imię Jakub i dostał posadkę w UMŁ. Zmyślaj dalej, może trafisz ;)
              • Gość: a Re: Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 08:02
                Nie ten, imie tez nie to, ale grunt, ze sobie niezbicie udowodniles, to co niezbicie chciales sobie udowodnic.
            • jakub_polewski Re: Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? 14.03.11, 03:08
              Gość portalu: ciekawa pani napisał(a):

              > Który dostawszy robotę w Urzędzie Miasta Łodzi, już nie wrzeszczy na forach, ja
              > kie z łódzkich urzędasów nieroby? Szybko mu się odmieniło :)

              Nie, to ten krzykacz, co nie jest z GPO (nigdy nie był) i nie przyjmuje posadek w urzędach, bo jest frajerem i woli za darmo :)
            • Gość: ciekawe jajko Re: Czy to ten krzykacz i karierowicz z GPO ? IP: *.opera-mini.net 15.03.11, 08:45
              Pomyliłeś Jakuba Polewskiego z Jakubem Hubertem, a Jakuba Huberta z Hubertem Barańskim, ale najważniejsze, ze zasiałeś sobie to ziarno niepewności jak na prawdziwego polaka-katolika przystało, który to słyszy, że gdzieś dzwoni, ale nie wie, w którym kościele (bo nie uczęszcza).

              Można jednak w tym całym ambarasie doszukać się i pożytku: od teraz możesz oficjalnie przedstawiać się w badaniach statystycznych jako głąb.
        • ggrdl Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 14.03.11, 08:46
          jakub_polewski napisał:

          > ggrdl napisał:
          >
          > > Myślę, że odśnieżanie ścieżek rowerowych jej nie pomoże, zaś parkingi W P
          > OBLIŻU
          > > (nie na samej Pietrynie) jak najbardziej.
          >
          > A co, nie ma parkingów W POBLIŻU Piotrkowskiej?

          Ano właśnie. Możesz oczywiście nam wmawiać jak to się łatwo i blisko parkuje, tylko że król pozostanie nagi. Ludzie zagłosowali nogami, a raczej samochodami - wolą zakupy tam gdzie są parkingi, nawet jeśli Polewski twierdzi że mniejsze, gorsze i w ogóle nie takie.




          > > Równie wygodne bezpieczne i tanie jak np. w Galerii Łódzkiej.
          >
          > Parking w Galerii Łódzkiej jest częścią tej samej inwestycji i deficytowa jego
          > budowa zwróciła się z nawiązką z powierzchni handlowych! Żeby to była analogia
          > do choćby jednego parkingu kubaturowego / wielopoziomowego to musieli by się zr
          > zucić na niego wszyscy handlowcy z Pietryny.

          A kto miałby się zrzucić na 100 kamienic? Może zastąpmy 100 kamienic budową 2 parkingów?
          To drugie jest realne i pożyteczne.

          > J/w. Twoje zrównanie pod tym względem Piotrkowskiej i GŁ jest wątpliwe wg mnie.
          > Ale niech tam, gmina w 2010 roku planowała 3 parkingi: pl. Komuny Paryskiej, p
          > l. Wolności i Pasaż Schillera. Każdy z nich po 299 miejsc. Niech tam, w sumie 9
          > 00, co daje 1200 osób. Brawo, co za "wsparcie" dla handlowców.
          Tak licząc wyjdzie, że Galeria Łódzka powinna dawno upaść. Hint: jedno miejsce parkingowe może zająć kilka samochodów. Hint2: Niejednocześnie.

          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 09:16
            > Ludzie zagłosowali nogami, a raczej samochodami -
            > wolą zakupy tam gdzie są parkingi,

            Raczej wolą zakupy tam gdzie mogą cokolwiek kupić w godzinach dla nich wygodnych i gdzie czują się bezpieczniej. Wybór "bo mogę dojechać" jest raczej niedorzeczny, bo w czasie kiedy może robić zakupy i tak nie ma tam gdzie zaparkować... Wiesz np mam kilku znajomych codziennie jeżdżących samochodem do pracy, a do manufaktury jeżdżą zbirkomem, bo w sobotę, kiedy robią zakupy i tak nie ma gdzie wygodnie tam zaparkować...
            • ggrdl Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 14.03.11, 10:13
              Nie oceniaj świata przez pryzmat siebie i znajomych. Właśnie te tłumy ludzi w sobotę dowodzą, że jednak ludziska przyjeżdżają tam na zakupy. A miejsce się znajdzie, ja zawsze znajduję, a przyjeżdżam głównie w soboty i niedziele. Wprawdzie nie na zakupy, ale to już inna sprawa.

              Zaś w dni powszednie miejsce w Manufie po prostu jest, a na Pietrynie (tzn. obok) z reguły jest ...zastawione. Do tego dochodzi układ komunikacyjny - po Manufakturze POMIMO KRETYŃSKIEGO UKŁADU ULICZEK mogę sobie błądzić w poszukiwaniu miejsca. W okolicach Pietryny jedno przejechane miejsce i umarł w butach - zawrotka to karkołomna wyprawa. Przykład: Sienkiewicza powyżej Nawrot. Przejechawszy to miejsce, żeby zawrócić trzeba ...no właśnie. Na Kościuszki/Zachodniej podobnie.

              Poza tym Manufa to nie jedyne miejsce do zakupów! Czy w Porcie Łódź również brakuje miejsca? A Galeria? A Real na JPII i drugi na Piłsudskiego? Widziałeś, żeby kiedyś tam zabrakło miejsca? Równie częste, jak zaćmienia słońca ;-)

              • Gość: gosc Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:42
                No i niech sobie nowobogackie przedmieście jeździ na zakupy w Porcie. Piotrkowska niech szuka klienteli wśród tych, którzy oczekują zakupów w centrum miasta w pełnym znaczeniu słowa "centrum".
              • jakub_polewski Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 15.03.11, 04:37
                ggrdl napisał:

                > Właśnie te tłumy ludzi w sobotę dowodzą, że jednak ludziska przyjeżdżają tam na zakupy.

                Tak, dwóch na trzech dojeżdża tramwajem właśnie. Brawo!

                > A miejsce się znajdzie, ja zawsze znajduję,

                Napisał ten, co zdanie wcześniej pouczał rozmówcę, żeby nie oceniał świata przez pryzmat siebie samego. Tiaaa...

                > a przyjeżdżam głównie w soboty i niedziele. Wprawdzie nie na zakupy, ale to już inna
                > sprawa.

                Tak, to bardzo interesujące po co Ty tam jeździsz i że nie na zakupy.

                > Zaś w dni powszednie miejsce w Manufie po prostu jest, a na Pietrynie (tzn. obo
                > k) z reguły jest ...zastawione.

                Ale oczywiście nie piszesz z własnego zanegowanego wcześniej przez samego siebie doświadczenia, lecz z danych wynikających z badań instytucji do tego uprawnionej, tak?

                > Do tego dochodzi układ komunikacyjny - po Manufakturze POMIMO KRETYŃSKIEGO UKŁADU > ULICZEK mogę sobie błądzić w poszukiwaniu miejsca. W okolicach Pietryny jedno
                > przejechane miejsce i umarł w butach

                Spokojnie, zaraz dalej jest kolejny dziadoparking na gruzie budynku.

                > - zawrotka to karkołomna wyprawa.

                I to ma zachęcać do jazdy autem? Jezu, to chyba jakiś fetysz...

                > Przykład: Sienkiewicza powyżej Nawrot. Przejechawszy
                > to miejsce, żeby zawrócić trzeba ...no właśnie. Na Kościuszki/Zachodniej podobn
                > ie.

                Proponuję wyburzyć kilka kwartałów i utworzyć wielkie rondo... takie specjalne do zawracania dla uzależnionych od samochodu :) Bo przecież dojazd tramwajem i dojście te 200 metrów na pieszo na spacer to przecież jest chore, czyż nie? ;)

                > Poza tym Manufa to nie jedyne miejsce do zakupów!

                Oczywiście, że nie jest. Są przecież jeszcze takie arcynowoczesne i cieszące oko blaszaki i budy typu Lidl, Real itd.

                > Czy w Porcie Łódź również brakuje miejsca?

                Nie wiem jak Kaczus, ale ja nie jestem tak szalony, żeby drałować na zadupie do takiego molocha mając pod nosem 150 sklepów w śródmieściu.

                > A Galeria? A Real na JPII

                Cóż za prestiż. Może w Moskwie w 1999 roku był to prestiż, ale żeby dzisiaj? :/

                > i drugi na Piłsudskiego? Widziałeś, żeby kiedyś tam zabrakło miejsca?

                Bo i tak większość dojeżdża tramwajem i autobusem :D

                > Równie częste, jak zaćmienia słońca ;-)

                Uahahahahah, hahahah.... hah hah. Jaki sympatyczny żarcik :) Hah hah.
          • Gość: gosc Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:38
            > Ludzie zagłosowali nogami, a raczej samochodami -
            > wolą zakupy tam gdzie są parkingi,

            Radzieccy uczeni robili kiedyś badania na pająkach. Wyrwali pająkowi nogę, puszczają i mówią: biegnij. Pająk biegnie. Wyrwali drugą, powtórzyli procedurę - pająk biegnie. Procedura się powtarza, pająkowi została jedna noga - ale po wypuszczeniu jeszcze próbował się oddalić. Uczeni wyrwali ostatnia nogę i krzyczą: biegnij. krzyczą raz, drugi - pająk nie reaguje. Uczeni zapisali więc wniosek z eksperymentu: po usunięciu wszystkich nóg pająk traci słuch.

            Twoje wnioskowanie jest równie błyskotliwe co radzieckich uczonych. Wcale nie jest powiedziane, że klienci wolą galerie ze względu na parkingi (jak już tu wielokrotnie wskazywano - równie daleko oddalone od celu co te przy Piotrkowskiej), bo powodów są dziesiątki. Fakt, że 70% klientów galerii dociera do niej tramwajem (przy 48% udziale komunikacji miejskiej w przewozach w Łodzi) każe przypuszczać, że większości klientów galerii kwestia dostępności parkingów zwyczajnie zwisa.
            • ggrdl Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 14.03.11, 17:22
              Gadaj zdrów.
              Rzeczywistości nie zmienisz. A jaka ona jest - to widać właśnie po ilości samochodów na parkingach pod centrami handlowymi - to pewnie ci, których nie stać na bilet. ;-)))

              Widać też w dzień powszedni, gdy pod Manufakturą można swobodnie zaparkować, a na Pietrynie (tzn. w okolicach dwóch przecznic w każdą stronę) nie można.

              I mierz sobie jak daleko jest na parking pod Manufakturą. Może nawet ktoś uwierzy w metodę, tak jak w dokonania radzieckich naukowców.
              • Gość: a Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 22:11
                > Rzeczywistości nie zmienisz. A jaka ona jest - to widać właśnie po ilości samoc
                > hodów na parkingach pod centrami handlowymi - to pewnie ci, których nie stać na
                > bilet. ;-)))

                Ty tez nie zmienisz. A rzeczywistosc jest taka, ze do Manufaktury 70% klientow przyjezdza komunikacja miejska. Popytaj w ich biurze prasowym, bo to oni takie "bzdury" rozpowszechniaja.
                • jakub_polewski Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 15.03.11, 04:49
                  Gość portalu: a napisał(a):

                  > > Rzeczywistości nie zmienisz. A jaka ona jest - to widać właśnie po ilości
                  > samoc
                  > > hodów na parkingach pod centrami handlowymi - to pewnie ci, których nie s
                  > tać na
                  > > bilet. ;-)))
                  >
                  > Ty tez nie zmienisz. A rzeczywistosc jest taka, ze do Manufaktury 70% klientow
                  > przyjezdza komunikacja miejska. Popytaj w ich biurze prasowym, bo to oni takie
                  > "bzdury" rozpowszechniaja.

                  Nie wiem czy rzeczywistość zmienisz, ale Bartasa na pewno nie ;)
              • jakub_polewski Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 15.03.11, 04:46
                ggrdl napisał:

                > Gadaj zdrów.
                > Rzeczywistości nie zmienisz. A jaka ona jest - to widać właśnie po ilości samoc
                > hodów na parkingach pod centrami handlowymi - to pewnie ci, których nie stać na
                > bilet. ;-)))

                "Widać" a liczyć to dwie różne rzeczy co dowodzi Twoja wypowiedź. Na odcinku między Piotrkowską a Sienkiewicza na całej powierzchni parkingu pod wieżowcami (Red Tower, Marszałkowo aż po Oriona) stoi (uwaga!) aż 180 samochodów. I co to ma być? W jednym tramwaju jadącym po Piłsudskiego jest tyle samo osób. Wiesz gdzie te swoje "widzenie" więc możesz sobie? Już pomijam, że masz teksty niejakiego Bartasa2004 z Forum Polskich Wieżowców. Podaje równie "trafne" i "inteligentne" argumenty i podobnie absurdalnie reaguje na przytaczane dane liczbowe.

                > Widać też w dzień powszedni, gdy pod Manufakturą można swobodnie zaparkować, a
                > na Pietrynie (tzn. w okolicach dwóch przecznic w każdą stronę) nie można.

                Okej, teraz jestem pewny, że jesteś Bartasem2004 z FPW. W każdym razie oboje równie niedorzecznie powtarzacie do znudzenia podważone wcześniej w jednej dyskusji "argumenty".

                > I mierz sobie jak daleko jest na parking pod Manufakturą. Może nawet ktoś uwier
                > zy w metodę, tak jak w dokonania radzieckich naukowców.

                Twoja metoda powtarzania na kilku forach od x lat tych samych błyskotliwych twierdzeń jest jakże przekonująca i dowodowa. Dopisz jeszcze coś o lansowaniu i innych bzdurach.
                • ggrdl Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 15.03.11, 11:06
                  Wydało się! Jestem Bartasem i płacą mi Żydzi!

                  W ramach samokrytyki przyznam, że w jednym (*) zgadzam się z Jego Przenikliwością p. Polewskim: fajnie by było, gdyby po Pietrynie jeździł tramwaj. A gdyby jeszcze w okolicach jakichś przystanków był prawdziwy parking, to byłoby jeszcze fajniej

                  (*) pewnie zgadzam się również w innych sprawach, np. szkodliwości tytoniu, czy twierdzenia Pitagorasa...


                  Aha, kto to jest Bartas i czego chce?
          • jakub_polewski Re: Kupcy z Pietryny mają się b. dobrze 15.03.11, 04:26
            ggrdl napisał:

            > Ano właśnie. Możesz oczywiście nam wmawiać jak to się łatwo i blisko parkuje, t
            > ylko że król pozostanie nagi. Ludzie zagłosowali nogami, a raczej samochodami -
            > wolą zakupy tam gdzie są parkingi, nawet jeśli Polewski twierdzi że mniejsze,
            > gorsze i w ogóle nie takie.

            Nie wiem co Ty znowu zmyślasz, ale wyraźnie stwierdziłem jedynie, że wokół Piotrkowskiej jest pełno parkingów. Więc po co się ciskasz i co chcesz udowodnić?

            > A kto miałby się zrzucić na 100 kamienic? Może zastąpmy 100 kamienic budową 2 p
            > arkingów?


            Genialny pomysł! Że też ja głupi na to wcześniej nie wpadłem.

            > To drugie jest realne i pożyteczne.

            Tak, bardzo i to w przeciwieństwie do warunków życia tysięcy rodzin, w których wychowywane są tysiące dzieci. Ech, kurcze, że też nie zostałeś Prezydentem... albo RADNYM. Ale mielibyśmy raj. Dwa parkingi (czyli miejsce postojowe dla 450 osób nie wnoszące nic ani do gospodarki miasta ani systemu transportowego) zamiast wyremontowanych setek budynków (przekładające się na poprawę warunków życia tysięcy mieszkańców, turystykę, rozwój handlu, inwestycji, miejsca pracy i wiele innych).

            > Tak licząc wyjdzie, że Galeria Łódzka powinna dawno upaść.

            Nie, jeżeli przypomnieć fakt, że do Galerii Łódzkiej walą tłumy z przejścia podziemnego prowadzącego od przystanków tramwajowych a także klienci z ulic na których są przystanki autobusowe, ponadto osoby piesze i na rowerach oraz korzystające z taxi.

            > Hint: jedno miejsce parkingowe może zająć kilka samochodów.

            W centrum handlowym tak. W parkingu wielopoziomowym wykorzystywanym przeważnie przez użytkowników biur, urzędów itp. przeważnie nie.

            > Hint2: Niejednocześnie.

            Nie!!! Serio?!?
    • Gość: xyz Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 22:43
      Ciekawe ile Pewne Osoby biorą do kieszeni od manufaktury za tego typu akcje pogrążające Piotrkowską? Już dni łodzi też PEWNE OSOBY z magistratu przesunęły do manufaktury.....
      • Gość: urbi Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 22:56
        tak, bo taka łódzka przestrzeń publiczna ale prywatna- taka łodzka specyfika- świeto łodzi w markecie
        • Gość: a. Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:08
          na przykładzie Manufaktury najlepiej widać czego oczekują mieszkańcy.
          Duży parking - nawet jeśli musisz od samochodu do sklepu dojść spory kawałek to wiesz że zawsze znajdziesz jakieś miejsce i z powodzeniem podwieziesz tyłek pod sam dom. A przy okazji masz pewność że w samochodzie nie śmierdzi i nie jest brudno jak w MPK i nie będziesz czekał aż spóźniony pojazd łaskawie się pojawi.
          RÓŻNORODNOŚĆ - ilość knajp, sklepów i ogólnych rozrywek sprawia że wybierając się tam załatwisz wszystko w jednym miejscu i co najważniejsze - pokonując nawet spore odległości (np. między pasażem handlowym a np. kinem) nie musisz kicać od placu Wolności do Piłsudskiego (bo chyba widać wyraźnie że w miarę dobre sklepy na Piotrkowskiej są w okolicach placu Wolności, za to dobre żarcie zaczyna się koło Siódemek)
          CENY - jesteśmy przyzwyczajeni do sieciówek i to się raczej nie zmieni. Proponują dobry towar za konkurencyjne (na pewno dla Piotrkowskiej) ceny.... a skoro tam kupujemy to mogą sobie pozwolić na dłuższe godziny pracy..
          Po kolejne Manufaktura nie boi się wydawać pieniędzy na rozrywkę i atrakcje bo wie że im się to zwróci. Tam zawsze jest czysto i miło... A przede wszystkim praktycznie wszystko jest POD DACHEM!!!
          • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:26
            > na przykładzie Manufaktury najlepiej widać czego oczekują mieszkańcy.
            > Duży parking

            I przystanek komunikacji publicznej.

            > z powodzeniem podwieziesz tyłek pod sam dom.

            Chyba, że akurat sąsiedzi byli pierwsi.

            > A przede wszystkim pr
            > aktycznie wszystko jest POD DACHEM!!!

            Zwłaszcza rynek.

            > A przy okazji masz pewność że w samochodzie nie śmierdzi i nie jest
            > brudno jak w MPK i nie będziesz czekał aż spóźniony pojazd łaskawie się pojawi.

            Idąc tropem Wujka_Totalny_Kataklizm, to samochód może się popsuć, albo Ci ukradną.
            • Gość: ja Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.11, 00:36
              > > z powodzeniem podwieziesz tyłek pod sam dom.
              >
              > Chyba, że akurat sąsiedzi byli pierwsi.

              No chyba że masz garaż :P
              • Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:43
                Większość nie ma.
            • Gość: a. Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 13:51
              > > z powodzeniem podwieziesz tyłek pod sam dom.
              >
              > Chyba, że akurat sąsiedzi byli pierwsi.

              bardzo mocny argument którego nawet nie chce mi się komentować.... powinieneś zostać prawnikiem...

              > > A przy okazji masz pewność że w samochodzie nie śmierdzi i nie jest
              > > brudno jak w MPK i nie będziesz czekał aż spóźniony pojazd łaskawie się p
              > ojawi.
              >
              > Idąc tropem Wujka_Totalny_Kataklizm, to samochód może się popsuć, albo Ci ukrad
              > ną.

              patrz wyżej

              > > A przede wszystkim pr
              > > aktycznie wszystko jest POD DACHEM!!!
              >
              > Zwłaszcza rynek.

              bardziej chodziło mi o to że deszcz w zakupach ci nie przeszkodzi....

              • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.11, 16:26
                > bardzo mocny argument którego nawet nie chce mi się komentować

                Czyli, że argument trafia w sedno :-)

                > patrz wyżej

                Ty też.

                > bardziej chodziło mi o to że deszcz w zakupach ci nie przeszkodzi...

                Pod warunkiem, że zakupy będą robione jedynie w galerii handlowej, a nie w sklepach wokół rynku i że z dojściem do/od samochodu poczekasz aż przestanie padać.
      • Gość: ... Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.11, 23:23
        28 trylionów. A mógłbyś mi wytłumaczyć na czym polega owo "pogrążanie"? Na tym, że wskazują kupcom drogę ratunku tych ich zasmarkanych "biznesów" czy na tym, że ktoś kto i tak nie kupuje na Piotrkowskiej i tak na niej nic nie kupi?
      • Gość: śledziorożec Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 00:18
        > Ciekawe ile Pewne Osoby biorą do kieszeni od manufaktury za tego typu akcje pog
        > rążające Piotrkowską?

        A czym konkretnie ta akcja pogrąża Piotrkowską? Czy to GPO pozamykała te sklepy, głąbie?
    • Gość: Piotrek Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Wyjątkowe zakupy... IP: *.toya.net.pl 13.03.11, 23:27
      Skoro wiadomo, że Piotrkowska nie ma szans jako ulica typowo handlowa to może zacząć promować inne przeznaczenie Piotrkowskiej. Np. ULICA KULTURY I SZTUKI: galerie, atykwiariaty, pracownie artystów, kafejki, pracownie początkujących projektantow mody itp. itd.
      • marek.p.j Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Wyjątkowe zakupy 14.03.11, 00:07
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Skoro wiadomo, że Piotrkowska nie ma szans jako ulica typowo handlowa to może z
        > acząć promować inne przeznaczenie Piotrkowskiej. Np. ULICA KULTURY I SZTUKI: ga
        > lerie, atykwiariaty, pracownie artystów, kafejki, pracownie początkujących proj
        > ektantow mody itp. itd.
        _______________________________________________

        A dlaczego akurat Kebabowska? Od dłuższego istnieje koncepcja stworzenia ulicy sztuki na odcinku Gdańskiej od Muzeum Sztuki do MS2 w Manufakturze, tzw. ARTeria Gdańska. A na Kebab Street - weź powiedz wszystkim Arabom sprzedającym śmierdzące żarcie albo właścicielom podrzędnych knajp z tanim "piwem", żeby się wynieśli, bo ma tu być "ulica projektantów" - o ile Adamiaka grupowo, solidarnie oprotestowali, na Tobie dokonaliby chyba linczu ;-)
        • jakub_polewski ARTeria Gdańska (p. k. Wiązowa) 14.03.11, 03:19
          marek.p.j napisał:

          > A dlaczego akurat Kebabowska? Od dłuższego istnieje koncepcja stworzenia ulicy
          > sztuki na odcinku Gdańskiej od Muzeum Sztuki do MS2 w Manufakturze, tzw. ARTeri
          > a Gdańska.

          Słusznie prawisz, a żeby było zabawniej, to projekt ARTerii Gdańskiej jako element parku kulturowego "Wiązowa" trafił do uchwalonej przez Radę Miejską w tym roku Strategii Marki Łódź. Już widzę realizację ;D Ciekawi mnie czy chociaż jeden urzędnik w UMŁ albo radny (poza Ulą) wie, co zostało uchwalone? ;>


          > A na Kebab Street - weź powiedz wszystkim Arabom sprzedającym śmierd
          > zące żarcie

          Turkom ;)

          > albo właścicielom podrzędnych knajp z tanim "piwem", żeby się wynie
          > śli, bo ma tu być "ulica projektantów" - o ile Adamiaka grupowo, solidarnie opr
          > otestowali, na Tobie dokonaliby chyba linczu ;-)

          Przejechali by go samochodami ;P
          • marek.p.j Re: ARTeria Gdańska (p. k. Wiązowa) 14.03.11, 11:54
            jakub_polewski napisał:

            > > A na Kebab Street - weź powiedz wszystkim Arabom sprzedającym śmierd
            > > zące żarcie
            >
            > Turkom ;)
            ____________________________________________________

            Kebaby są arabskie, a tureckie - kebapy ;-)
            Arabski jest "sziszkebab" (taki szaszłyk), turecki - döner kebap.
            • jakub_polewski Re: ARTeria Gdańska (p. k. Wiązowa) 15.03.11, 01:37
              marek.p.j napisał:

              > jakub_polewski napisał:
              >
              > > > A na Kebab Street - weź powiedz wszystkim Arabom sprzedającym śmier
              > d
              > > > zące żarcie
              > >
              > > Turkom ;)
              > ____________________________________________________
              >
              > Kebaby są arabskie, a tureckie - kebapy ;-)
              > Arabski jest "sziszkebab" (taki szaszłyk), turecki - döner kebap.

              No a o czym ja piszę? www.gastronauci.pl/9972-doner-kebab-lodz ;))

              Swoją drogą polecam, bo to jedyny zjadliwy kebab przy Pietrynie i w miarę ucywilizowany ;)

              Obok była też "restauracja" (LOL) o nazwie "Istambuł" ale się zmieniła w "Turecką" ;]
    • Gość: Skodabobas Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 00:04
      Bartas, bobasie, siedz juz cicho.
    • Gość: bubar Pani Hac i inspektor od śmieci z UMŁ zorganizowali IP: *.retsat1.com.pl 14.03.11, 05:26
      akcje.
      Oboje maja pojecie o sklepach, ekonomii itp.
      Wybitny inspektor Barański po WSHE (chyba dziennikarstwie) i redaktorka mówią jak ludzie mają prowadzić swoje interesy na Piotrkowskiej!
      • Gość: Miki1238 Re: Pani Hac i inspektor od śmieci z UMŁ zorganiz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 08:56
        Na chwilę obecną prowadzą tak, że tylko lamenują jak to jest źle i że za "króla Świeczka" było lepiej. A propozycja wprowadzenia ruchu samochodowego jako remedium na kłopoty, świadczy że nie mają pojęcia o prowadzeniu handlu.
      • Gość: gosc Re: Pani Hac i inspektor od śmieci z UMŁ zorganiz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:46
        > Oboje maja pojecie o sklepach, ekonomii itp.

        Bo wśród szacownych sklepikarzy to każdy ma doktorat z ekonomii, handlu administracji i jeszcze umie tańczyć na linie. Umiejętności handlarzy zweryfikował rynek - negatywnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja