Gość: zostawcie ! Dajcie tej ulicy spokój - tylko nie grobowy IP: *.run.pl 14.03.11, 06:27 www.lodz.naszemiasto.pl/artykul/812732,piotrkowska-nie-zmieni-sie-bez-pieniedzy,id,t.html?kategoria=660#6878e2a7e19f3aa3,1,3,60 Poczytajcie sobie co ludzie piszą pod tym artykułem. Kiedyś na ulicy były tramwaje, samochody, rowery, drzewa, ludzie i ona żyła. Od lat 90 zaczęły się eksperymenty jej powolnego uśmiercania które trwają do dziś. Niektóre osoby uważają że mają absolutną rację i narzucają innym swoje "wizje" które nijak się mają do rzeczywistości. Zadbajcie najpierw o czystość i bezpieczeństwo. Do Manu idą ludzie bo nie ma meneli jak na Piotrkowskiej. A wy chcecie żeby ktoś w nocy robił zakupy u jubilera na Piotrkowskiej .... w nocy.... Dlatego spór o rodzaj pedałów do roweru - czy bambusowych czy sosnowych będzie trwał tak długo aż ulica całkowicie upadnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 09:55 Ani ja ani moja rodzina tudzież znajomi nie jesteśmy zainteresowani ofertą sklepów znajdujących się przy tej ulicy. Wakacje wykupujemy przez internet, bank również, żywności tam nie kupimy, za ubrania również dziekujemy, chyba że kogoś interesuja lumpexy, (notabene ciuchy niewiele tańsze niż na wyprzedazach w galeriach handlowych), albo świetne kurteczki ze zbitym puchem w tytm sklepie gdzie był kiedyś Qiosk, albo najnowsze trendy w outletach O_o o albo te torebeczki ze skaji przy Zamenhofa. Z usług prawniczych raczej korzystamy incydentalnie, do wróżek nie chadzamy a i ulubionego zegarmistrza mamy na Jaracza. Na Piotrkowską chodzimy jeść, imprezować, ewentualnie wizyta u stomatologa. Póki oferta tej ulicy będzie skierowana do osób z mało zasobnym portfelem póty ulica będzie zostanie w obecnej formie. A moja babcia która wychowała się i żyła przy Piotrkowskiej, lata świetności i prestiż widziała w czasach gdy ulica jeździły tramwaje, autobusy, samochody, była zieleń i ogólny ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:58 > A moja babcia która wychowała się i żyła przy Piotrkowskiej, lata świetności i > prestiż widziała w czasach gdy ulica jeździły tramwaje, autobusy, samochody, W czasach twojej babci samochodów było tyle co kot napłakał. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... 14.03.11, 10:08 Moim zdaniem żeby nie wiem co zrobić Piotrkowska jako ulica handlowa już nie wróci bo z samochodami, z parkingami itp i tak nie będzie wygodniej niż w galeriach. Nawet jeśli wjadę na Piotrkowską to przecież nie będę przeparkowywać samochodu od sklepu do sklepu tylko będę musiała chodzić. podobnie, jeśli zostawię samochód na parkingu w sąsiedztwie Piotrkowskiej. A skoro mam chodzić od sklepu do sklepu to wygodniej w galerii bo na głowę nie pada, nie wieje, nie muszę ciągle się ubierać, zapinać, rozpinać, rozkładać i składać parasolki jednocześnie taszcząc zakupy itd, itp. Ale jako ulica rozrywki Piotrkowska ma szanse tylko baaaaardzo dużo musi się zmienić. Byłam tam wczoraj, po raz pierwszy od później jesieni zeszłego roku i pomimo pięknej pogody było tam strasznie. Po prostu slums. Ulica jest strasznie brudna, ze trzy razy skręciłabym nogę na dziurawej kostce, z co drugiej bramy wydobywał się fetor jakiejś zgnilizny, z wielu "restauracji" za to smród starego oleju, zaczepiło mnie trzech żebraków, na moich oczach starsza pani wyprowadziła pieska, który nas....przed saspolem. Z nowości odnotowałam 2 tureckie i 1 arabską restaurację. Nie mam nic przeciwko tej kuchni, nawet ją lubię ale jednak chyba nie o to chodzi żeby Piotrkowską przechrzcić na "mały Stambuł". No i moim zdaniem hit ! Chińskie budy za obsmarkanym murkiem między Roosevelta, a Mickiewicza. No po prostu szok że coś takiego jeszcze straszy. Nie dość że widok obrzydliwy to na dodatek zza murka wydobywały się pijackie wrzaski a była dopiero 16. Najpierw z takimi "atrakcjami" tej ulicy trzeba coś zrobić a nie w kółko tylko o wpuszczaniu samochodów albo zakazie wjazdu. Tylko wiadomo, że najprościej postawić zakaz wjazdu albo go usunąć i marudzić o strategiach. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 14.03.11, 12:11 Dobra uwaga. Byłem, z żoną, tydzień temu na Piotrkowskiej i chcieliśmy coś zjeść, weszliśmy do (chyba) Ankary i do Steakhouse na rogu Piotrkowska / Nawrot ... wszędzie strasznie śmierdzi starym olejem. Z dwojga złego lepszy zapach papierosów ... Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez 14.03.11, 20:23 Julita, to Ty tego jeszcze nie wiesz? Za meneli, pieski srające na chodniku, stary olej w "restauracjach" i ogólny syf odpowiedzialny jest brak ruchu samochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cmr Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.4web.pl 14.03.11, 10:25 A może dajmy sobie spokój z przywróceniem handlu na Piotrkowskiej? Po obu jej stronach są wielkie galerie handlowe. Nie możemy udać, że ich nie ma. Może lepiej pomyśleć o sprowadzeniu na Piotrkowską dobrych restauracji, klimatycznych barów i klubów z dobrymi dj'ami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga głupota sprzedawców IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.03.11, 11:35 Wczoraj, ponieważ była ładna pogoda wybrałam się z dziećmi na Pietrynę, przy okazji spaceru chciałam kupić dziecku buty. Wszystkie sklepy były zamknięte!!!!!!! A potem dziwią się, że nie mają klientów. Ja w najbliższym czasie już się tam nie wybiorę. Spacerować wolę po parku a na zakupy chodzę tam gdzie można coś kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolarz Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.iwacom.net.pl 14.03.11, 11:40 wyjdź od czasu do czasu na ulicę a wtedy zobaczysz czy są rowerzyści i ilu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX A dlaczego IP: *.ip.netia.com.pl 14.03.11, 11:49 kupcy na Piotrkowskiej nie zamkną sklepów na przykład w poniedziałek, żeby otworzyć w niedzielę? Co to za różnica? Co do komunikacji - proponuję cichy tramwaj jak w Bordeaux, który dodatkowo byłby super atrakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl A to ich sprawa 14.03.11, 14:39 Gość portalu: XXX napisał(a): > kupcy na Piotrkowskiej nie zamkną sklepów na przykład w poniedziałek, żeby otwo > rzyć w niedzielę? Co to za różnica? Dla nich jest różnica, w kodeksie pracy też jest. A dlaczego wszyscy się martwimy postępowaniem kupców? W kapitalizmie każdy dba sam o siebie. Nie wiem, czy decyzje kupców są rozsądne, ale z pewnością odpowiedzialność za te decyzje spoczywa na barkach kupców. To im się to opłaci, bądź nie opłaci. A urzędasy i rozmaici działacze lubią uszczęśliwiać innych na siłę. I to cudzym kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: A to ich sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 15:32 > Dla nich jest różnica, w kodeksie pracy też jest. oo - a mozesz podać podstawę prawną tej różnicy w kodeksie pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: A to ich sprawa 14.03.11, 17:26 Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a): > > Dla nich jest różnica, w kodeksie pracy też jest. > > oo - a mozesz podać podstawę prawną tej różnicy w kodeksie pracy? Zapytaj specjalistę od HRów (tzn. panią w kadrach ;-))) ). Jest przepis, który mówi ile wolnych niedziel należy się pracownikowi. Jest to prawo niezbywalne, tzn. umowa pracownika z pracodawcą nie może tego znieść. Oczywiście w tym kontekscie należy zauważyć, że nie jest to kluczowy problem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: A to ich sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 08:36 > > oo - a mozesz podać podstawę prawną tej różnicy w kodeksie pracy? > > Zapytaj specjalistę od HRów (tzn. panią w kadrach ;-))) ). nie muszę, ponieważ potrafię czytać i znam kodeks pracy... > Jest przepis, który mówi ile wolnych niedziel należy się pracownikowi. Jest to > prawo niezbywalne, tzn. umowa pracownika z pracodawcą nie może tego znieść. aż jedna! Biorąc pod uwagę, że sklep pracuje 6 dni w tygodniu - a tu prawo pracy też jest bezwzględne (więc albo jest łamane tak czy inaczej, albo jest więcej niż jeden pracownik i można rozsądnie ułożyć grafik).... Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: A to ich sprawa 15.03.11, 11:10 Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a): > > > oo - a mozesz podać podstawę prawną tej różnicy w kodeksie pracy? > > > > Zapytaj specjalistę od HRów (tzn. panią w kadrach ;-))) ). > > nie muszę, ponieważ potrafię czytać i znam kodeks pracy... To po co pytałeś skoro umiesz czytać i znasz kodeks pracy? ;-))) Uwaga natury ogólnej: Niekiedy posiadanie tekstu + umiejętność czytania to zbyt mało, by się zorientować w gąszczu przepisów. > aż jedna! Ale zawsze. Nie pisałem, że to przeszkoda nie do pokonania, ale zaprzeczyłem jedynie twierdzeniu, że niedziela = dowolny dzień tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.p.j Re: A to ich sprawa 14.03.11, 16:37 > Gość portalu: XXX napisał(a): > > > kupcy na Piotrkowskiej nie zamkną sklepów na przykład w poniedziałek, żeb > y otwo > > rzyć w niedzielę? Co to za różnica? > > Dla nich jest różnica, w kodeksie pracy też jest. Kodeks pracy wyznacza, w jakie dni tygodnia należy pracować?? _______________________________________________________________ > A dlaczego wszyscy się martwimy postępowaniem kupców? > W kapitalizmie każdy dba sam o siebie. Nie wiem, czy decyzje kupców są rozsądne > , ale z pewnością odpowiedzialność za te decyzje spoczywa na barkach kupców. To > im się to opłaci, bądź nie opłaci. Całkowicie się zgadzam :-) Nie ma przymusu racjonalnego postępowania - można sklep otwierać w godzinach 10-17, można od 13 do 14, można w ogóle, tylko po co to całe miauczenie, że ktoś sklepikarzom "zabiera klientów"? Jeśli komuś się nie opłaca w niedziele otwierać - nikt mu nie każe. Że Piotrkowska jest "martwa" w niedziele - a może byłaby i tak martwa? Ważne, żeby handlarze zastanowili się, co robią nie tak, że przegrywają rywalizację o klienta z centrami handlowymi i dlaczego ich zyski są mniejsze, niż by oczekiwali. Czy to aby na pewno wina wyłącznie klientów, którzy nie mają już PRL-owskiego sposobu myślenia "nasz sprzedawca - nasz pan" i "wyzyskiwaczy" z centrów handlowo-usługowych? Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_polewski Re: A to ich sprawa 15.03.11, 04:51 ggrdl napisał: > A urzędasy i rozmaici działacze lubią uszczęśliwiać innych na siłę. I to cudzym > kosztem. A dowodem na to ma być fakt, że to ci kupcy miauczą o parkingi od urzędników oraz dyktują im co mają robić z ruchem ulicznym na ich drodze (zarządcą jest ZDiT)? :D Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: A to ich sprawa 15.03.11, 10:47 jakub_polewski napisał: > ggrdl napisał: > > > A urzędasy i rozmaici działacze lubią uszczęśliwiać innych na siłę. I to > cudzym > > kosztem. > > A dowodem na to ma być fakt, że to ci kupcy miauczą o parkingi od urzędników or > az dyktują im co mają robić z ruchem ulicznym na ich drodze (zarządcą jest ZDiT > )? :D Ano! Bo kupcy to KLIENT. Urzędnicy powinni robić to, czego chcą mieszkańcy. Akurat po to są. Nie oznacza to, że mają wprost słuchać każdego "miauknięcia" jakiejś wąskiej grupy, ale na drugim końcu tego kija jest uszczęśliwianie ludzi na siłę, bez liczenia się z ich zdaniem. Znane z poprzedniej epoki. Ooops! Zapomniałem o działaniach p. Polewskiego - on też wie lepiej czego chcą ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A to ich sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:34 > Ano! Bo kupcy to KLIENT. Klient, to jest ktoś kto płaci i jednocześnie stosuje się do przyjętych zasad wymiany handlowej. Zaś szanowni sklepikarze-kramarze to dla miasta taki klient, jak osoba, która wchodzi do restauracji, kradnie cukier z cukierniczki i papier z toalety, zamawia najdroższy obiad, a po konsumpcji stwierdza, że mu nie smakowało, więc nie zapłaci i wychodzi. I oczywiście całą swoja bytność w lokalu okrasza wulgarnym zachowaniem i poklepywaniem kelnerek po pośladkach. > Urzędnicy powinni robić to, czego chcą mieszkańcy. No właśnie. Mieszkańcy chcą deptaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_polewski Re: A to ich sprawa 21.03.11, 03:36 ggrdl napisał: > Ano! Bo kupcy to KLIENT. Urzędnicy powinni robić to, czego chcą mieszkańcy. Aku > rat po to są. Nie oznacza to, że mają wprost słuchać każdego "miauknięcia" jaki > ejś wąskiej grupy, ale na drugim końcu tego kija jest uszczęśliwianie ludzi na > siłę, bez liczenia się z ich zdaniem. Znane z poprzedniej epoki. Ooops! Zapomni > ałem o działaniach p. Polewskiego - on też wie lepiej czego chcą ludzie. Ależ dlaczego "wiem lepiej"? A nie, to Ty wiesz lepiej, że ja nie opieram się na sondażach dot. tramwaju na Piotrkowskiej i nie prowadziłem z konsultacji z inwestorami (tereny prywatne przebiegu ETK) oraz mieszkańcami poszczególnych osiedli (np. KM)? A Ty na czym opierasz swoją tezę, że Ty wiesz lepiej ode mnie, czego chcą ludzie? Prowadziłeś jakieś badania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remek Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.mnc.pl 14.03.11, 12:17 Dawno nie widzialem tak bezczelnego,wyrachowanego,cwanego artykulu i prowokacji!!!Normalne ze sklepy byly zamkniete bo nie ma ruchu ...najpierw wprowadzmy ten ruch ,parkingi a potem wymagajmy otwartych sklepow na Piotrkowskiej!!!Chetnie spotkam sie z ta cwana redaktorzyna i spytam kto i co jej obiecał w manu badz galerii za ten artykul,wladze tych marketow zauwazyly ze cos duzo ostatnio tematow na temat Piotrkowskiej i znalazly paniusie ktorej obiecali ''prezenty'' za postawienie Piotrkowskiej w zlym swietle.Chetnie zgasilbym jej ten durny usmiech i spytal kiedy ostatnio sama cos kupila na Piotrkowskiej...jak mozna bylo zrobic taka prowokacje wiedzac ze sklepy od 10 lat sa zamkniete gdyz postawiono dziesiatki marketow!Widac ze smarkata redaktorzyna bardzo chciala sie wykazac!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:57 > Dawno nie widzialem tak bezczelnego,wyrachowanego,cwanego artykulu i prowokacji Twoje podpisywanie się ciągle nowym nickiem też jest dosyć bezczelne aczkolwiek podszyte niebagatelna głupotą. > Chetnie spotkam sie z ta cwana redaktorzyna A czemu niby redaktorka miałaby się spotykać z wioskowym chamem trudniącym się spamowaniem po forach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.03.11, 18:51 Prawda prawda prawda !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoy Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.com.pl 14.03.11, 12:43 pibip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 13:04 W całej dyskusji brakuje jednej rzeczy: to, że galerie są otwarte 7 dni w tygodniu do późnych godzin wieczornych to nie jest wybór tamtejszych sklepikarzy, tylko odgórny wymóg właściciela galerii. Bo właściciel wie, że atrakcyjność jego biznesu leży w utrzymaniu standardu. Jeśli nie przytrzyma podnajemców krótko za twarz, to mu rozwalą cały biznes "oszczędnościami". Na Piotrkowskiej wolna Amerykanaka - kota nie ma, to i myszy harcują. Wymogiem wynajmu lokalu na Piotrkowskiej ze strony miasta powinno być funkcjonowanie w określonych godzinach. No ale teraz miasto sprzeda lokale, to będzie mogło misia w d* pocałować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ernest Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 14:08 Ale dla kogo otwierać sklepy na Piotrkowskiej w niedzielę? Łodzianie odzwyczaili się od przychodzenia na Piotrkowską od czasu powstania Galerii Łódzkiej i Manufaktury. Na FB są zdjęcia z akcji Grupy Pewnych Osób, na których widać tylko uczestników happeningu z rowerami i puste chodniki. W zakończeniu artykułu można przeczytać, że GPO poszła do Manufaktury ( w domyśle na zakupy) i pewnie przeważnie członkowie GPO kupują w centrach handlowych a nie na Pietrynie. Dlaczego nikt z prężnie działającej GPO nie zrobi akcji popularyzującej Piotrkowską? Pewnie dlatego, że taka akcja jest dużo trudniejsza do przeprowadzenia i mniej medialna. Grunt że mamy demokrację i można robić niczemu nie służącą akcję przeciwko firmom dzięki którym główna ulica Łodzi jeszcze jakoś funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 22:14 > Dlaczego nikt z prężnie działającej GPO nie zrobi akcji popularyzującej Piotrkowską? Powiedz uczciwie, co mozna na tej Piotrkowskiej popularyzowac? Kawiarnie, w ktorych nie ma polproduktow ani wifi? Zamkniete sklepy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaszczura Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 11:37 A dlaczego akcję popularyzującą Piotrkowską ma robić GPO? Toż promocja leży w interesie kupców, tylko i wyłącznie. Jak nie umieją zadbać o własny biznes, to ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kupiec A co kupili ci państwo na rowerach? IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 14:11 Nic, tylko z tubą pohałasowali. I dla takich mam zatrudniać dodatkową osobę, która będzie łapać w tą niedzielę muchy? To ja dziękuję. Niech ci młodzi ludzie wynajmą lokal, zatrudnią ludzi, poprowadzą sklep a będą wiedzieć, co jest ważne. Tubę kupić i pohałasować to każdy może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-co Re: A co kupili ci państwo na rowerach? IP: *.retsat1.com.pl 14.03.11, 18:18 ale tu przecież o pohałasowanie i zaistnienie chodziło a nie o kupienie czegokolwiek! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arbuz Re: A co kupili ci państwo na rowerach? IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 22:10 Gość portalu: nie-co napisał(a): > ale tu przecież o pohałasowanie i zaistnienie chodziło a nie o kupienie czegoko > lwiek! :-) Zabawny jest swiat widziany oczami chlopa, ktory dorobil sie samochodu i uwaza ze nalezy mu za to bic poklony. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: A co kupili ci państwo na rowerach? 14.03.11, 21:21 Taa... a może mają Ci jeszcze lojalkę podpisać. Zrozum "kupcu" to nie klienci są dla Ciebie, tylko Ty jesteś dla nich. Jak tego jeszcze nie skumałeś - zajmij się czymś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: A co kupili ci państwo na rowerach? IP: *.toya.net.pl 14.03.11, 22:13 Kupcom z centrow handlowych jakos nie przeszkadza zatrudnienie dodatkowej osoby. Nikt cie do handlowania na Piotrkowskiej nie zmusza. Przeprowadz sie ze swoim biznesem na Kosciuszki - dojazd swietny i bedziesz mogl sobie nawet pracowac od 11 do 13. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viki Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.hsd1.il.comcast.net 14.03.11, 16:49 Popieram super akcja, musieliśćie mieć niezły ubaw, szkoda, że mnie tam nie było. Handlowcy walczyli o wpuszczenie ruchy na Piotrkowska, mają pretensje, że handel upada, że nikt nie przychodzi itd. Myśle, że akcja pokazła jaka jest prawda. Brawo za pomysł...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red.najmondrzejsza Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.mnc.pl 14.03.11, 18:04 A może tak najmądrzejsza pani redaktor i inni najmadrzejsi zapłacą za ogrzewanie ( prąd),dodatkowego pracownika itd. w oczekiwaniu na zbłąkanego, brnącego po śnieżnej brei lub uzbrojonego po zęby klienta-ryzykanta ( szukającego zwarcia z żulami, narkomanami, złodziejami). Sama mam samochód i na Piotrkowskiej robiłam zakupy 15 lat temu. Kilkakrotnie zmuszona do wizyt w urzędach zostawiałam auto na Kościuszki lub Sienkiewicza i zostało ono okradzione z akcesoriów. Aktualnie już brakuje nawet takiego miejsca do zaparkowania. Niech dalej będzie deptak to z czasem stanie się bardziej ekologiczny- zamieni się w pastwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawe jajko Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.opera-mini.net 15.03.11, 08:48 > Niech dalej będzie deptak to z czasem stanie się bardziej ekologiczny- zamieni się w pastwisko. No chyba nie bardzo. Z twojego opisu wynika, że krowy parkują (parkowały) na Sienkiewicza i Kościuszki a następnie ich auto było pieczołowicie okradane z rozmaitych popularnych akcesoriów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianina Piotrkowska Traktem handlowym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 18:44 Piotrkowska od zarania była traktem handlowym łączącym Zgierz z Piotrkowem Trybunalskim .Zawsze była przejezdną ulicą ( z wyjątkiem ostatnich kilkunastu lat) i jaenocześnie główną ulicą naszej aglomeracji.Autorka artykułu nie jest zorientowana w handlu detalicznym ,może jedynie w gastronomi ,i to jedynie ze strony technicznej obsługi restauracji i może ze strony wąskiej grupy klijentów.Dlatego artykuł jest bardzo jednostronny i budzi troce emocji .Ale zarząd "gazety " widocznie to respektuje ,a także brak profesjonalizmu i obiektywności wśród niektórych redaktorów.Widocznie spadek nakładu jest widoczny i odczuwalny .W Łodzi na Piotrkowskiej zawsze sklepy były zamknięte w niedzielę (prawie zawsze ),a godziny otwarcia przez ponad 100 lat były niezmieniane i tak pozostanie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawe jajko Re: Piotrkowska Traktem handlowym.. IP: *.opera-mini.net 15.03.11, 08:50 > Autorka artykułu nie jest zorientowana w handlu detalicznym A co, znasz kogoś kto jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Piotrkowska Traktem handlowym.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 09:11 > Piotrkowska od zarania była traktem handlowym łączącym Zgierz z Piotrkowem > Trybunalskim .Zawsze była przejezdną ulicą ( z wyjątkiem ostatnich kilkunastu lat) > i jaenocześnie główną ulicą naszej aglomeracji tylko, że od tamtych czasów wiele się zmieniło... Teraz przy tzw traktach zarabiają głównie stacje benzynowe i fastfoody. Najwyraźniej właściciele fastfoodów z Piotrkowskiej nie zauważyli, ze tranzyt obecnie głównie odbywa się Włókniarzy. Pomysł zrobienia deptaka z Piotrkowskiej i uspokojenia ruchu w centrum pochodzi jeszcze z lat 70-tych. > W Łodzi na Piotrkowskiej zawsze sklepy były zamknięte w niedzielę > (prawie zawsze ),a godziny otwarcia przez ponad 100 lat były > niezmieniane i tak pozostanie . Tylko, że wtedy nie miały konkurencji, teraz mają, więc albo się dostosują, albo zostaną zamknięte nie tylko w tym czasie, o którym piszesz, ale zostaną całkowicie zamknięte... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Piotrkowska Traktem handlowym.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:43 > Piotrkowska od zarania była traktem handlowym łączącym Zgierz z Piotrkowem Tryb > unalskim Od zarania to rosła tu Puszcza Łódzka - trzeba koniecznie wszystko wyburzyć i posadzić las, żeby było jak było co było. > Zawsze była przejezdną ulicą ( z wyjątkiem ostatnich kilkunastu lat) W Łodzi zawsze było mało samochodów (z wyjątkiem ostatnich kilkunastu lat). > a godziny otwarcia przez ponad 100 lat były niezmieniane Proponuję godziny otwarcia sklepów na Piotrkowskiej wpisać do rejestru zabytków. Najlepiej razem ze sklepikarzami i Twoimi poglądami. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Nie mogłam przyjść. Pracowałam. 14.03.11, 19:21 Byłam za to w sobotę na Piotrkowskiej. Mnóstwo ludzi spacerowało. Czy coś kupowali, nie wiem. Wiem, że był to przyjemny widok. Restauracja, w której jadłam obiad, pękała w szwach. Nie ma przeszkód, by Pietryna wyglądała tak też w niedzielę. Pisałam już tu kiedyś, że wolę zakupy w centrum, od galerii handlowych - w nich czuję się jak w terrarium, jak w jakiejś cholernej bańce z "wygodami". Jazgot, zaduch, gromkogoworitel organizujący gry i zabawy. Jak będziecie jeszcze kiedyś szli na zakupy w niedzielę, dajcie znać, potrzebuję scyzoryka, a militaria były czynne:) Odpowiedz Link Zgłoś
jagna-m Oj! Pani redaktor! 15.03.11, 00:17 Pani artykuł był próbą wyśmiewania się z kupców na Piotrkowskiej, że nie pracują w niedzielę. Proszę zapytać pracowników centrów handlowych, czy są zadowoleni z pracy właśnie w ten dzień. Czy nie woleliby go spędzić ze swoimi rodzinami? Zdecydowana większość chciałaby ten dzień mieć wolny, ale pani woli wyśmiewać sklepy z Piotrkowskiej, ich pracowników, którzy cieszą się, że maja pracę. Pani nie jest obiektywna, a szkoda, bo tylko taki redaktor cieszy się szacunkiem. Z daleka widać pani poglądy, a reklama którą pani zrobiła centrom handlowym tylko pogarsza jeszcze i tak trudną sytuację PRACOWNIKÓW sklepów na Piotrkowskiej. Ci którzy twierdzą, że nie mogą przyjść na Piotrkowską w godzinach 10-18, niech zwrócą uwagę jak dużo ludzi jest właśnie w tych godzinach w Galerii, Manufakturze. Więc to nie godziny otwarcia sklepów są problemem (choć część z Was tak twierdzi). Poza tym w sklepach na Kościuszki, Narutowicza, Piotrkowskiej i innych, spotyka się o wiele milsze podejście do klienta, każdy jest tam traktowany indywidualnie, natomiast w GŁ czy w Manu jesteśmy tylko traktowni jak portfele z pieniędzmi, giniemy w tłumie, hałasie. Ale jeśli ktoś tak lubi... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Oj! Pani redaktor! IP: *.toya.net.pl 15.03.11, 07:53 > Pani artykuł był próbą wyśmiewania się z kupców na Piotrkowskiej, że nie pracuj > ą w niedzielę. Proszę zapytać pracowników centrów handlowych, czy są zadowoleni > z pracy właśnie w ten dzień. A ty spytaj strażaków, czy są zadowoleni z pracy właśnie w ten dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Oj! Pani redaktor! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 12:03 > Proszę zapytać pracowników centrów handlowych, czy są zadowoleni > z pracy właśnie w ten dzień. Biznes nie jest od bycia zadowolonym, tylko od zarabiania pieniędzy. Jak chcesz być zadowolony i nie pracować w niedzielę, to możesz zwolnić się/zakończyć działalność. > ale pani woli wyśmiewać sklepy z Piotrkowskiej, ich pracowników, którzy cieszą się, że maja pracę. Jak dalej będą tak zawzięcie walczyć o klienta to tę pracę stracą. Co ciekawe jednak zamiast coś z tym zrobić wolą drzeć przysłowiową twarz, że to wszystko wina złych sił sprawczych typu brak samochodów i straszne złe galerie, które pozwalają ludziom robić zakupy wtedy kiedy ci ludzie tego chcą. > a reklama którą pani zrobiła centrom handlowym tylk > o pogarsza jeszcze i tak trudną sytuację PRACOWNIKÓW sklepów na Piotrkowskiej. No rzeczywiście. Jak ludzie, którzy nie robią zakupów na Piotrkowskiej, bo sklepy są zamknięte dowiedzieli się, że sklepy są zamknięte, to teraz nie przyjdą na Piotrkowską, gdy sklepy są zamknięte i w tych zamkniętych sklepach nie wydadzą pieniędzy, których i tak by nie wydali, bo sklepy są zamknięte. niech > zwrócą uwagę jak dużo ludzi jest właśnie w tych godzinach w Galerii, Manufaktu > rze. A Ty zwróć uwagę ile jest poza tymi godzinami. > Więc to nie godziny otwarcia sklepów są problemem Owszem, są. > Poza tym w sklepach na Kościuszki, Narutowicza, Piotrkowskiej i innych, spotyka > się o wiele milsze podejście do klienta, każdy jest tam traktowany indywidualn > ie, Jaasne :-) > w GŁ czy w Manu jesteśmy tylko traktowni jak portfele z pieniędzmi, A na Piotrkowskiej jesteśmy traktowani jak powietrze - naszych pieniędzy nikt tam nie chce. > giniemy w tłumie, hałasie. Każdy sklep w Galerii czy Manufakturze prowadzi inny najemca. Jak ci przeszkadza sklep w którym jest hałas i tłum, to idź do takiego, gdzie hałasu nie ma. Proste jak budowa cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Re: Oj! Pani redaktor! 15.03.11, 16:17 > No rzeczywiście. Jak ludzie, którzy nie robią zakupów na Piotrkowskiej, bo skle > py są zamknięte dowiedzieli się, że sklepy są zamknięte, to teraz nie przyjdą n > a Piotrkowską, gdy sklepy są zamknięte i w tych zamkniętych sklepach nie wydadz > ą pieniędzy, których i tak by nie wydali, bo sklepy są zamknięte. Nieprawda, na pewno była cała masa ludzi, która nie wiedziała, że te sklepy są zamknięte i robiła w nich zakupy. Teraz po tym artykule już nie będą, w związku z tym sytuacja ulegnie znacznemu pogorszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remek Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.mnc.pl 15.03.11, 10:44 Jeszcze raz drobna sugestia do Pani redaktor!Popieram to co napisala Jagna...my tez mamy rodziny i chcemy spedzic z nimi czas a przychodzic do pracy dla wycieczek rowerowych i ogladaczy nikt Nam nie placi,wiele lat tu niektorzy pracuja i najemcy staraja sie zatrzymac tych pracownikow mimo spadkow zarobkow.Jest Pani jak widze mloda jeszcze kobietka prawdopodobnie bez rodziny wiec galerie ,manu i inne przybytki sa miejscem spedzania czasu a my tu mowimy o pracy,handlu a nie spacerunku...jak pisze Jagna w ciagu dnia w centrach jest spory ruch a tu nie ,dlaczego?...bo nie ma dziewczyno jak wjechac,zaparkowac itp...i faktycznie pracuja tam lalki barbi,bez wiedzy i umiejetnosci i bazuja na snobach i bogatych klientach gdzie nie musza sie starac by cos sprzedac,tutaj jest walka o kazdego klienta!!!!Ale co Ty dziecko mozesz o tym wiedziec.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 10:52 Bajki dzieciom można opowiadać. O parkowaniu juz pisano nie raz, jeśli chodzi o wiedzę pracowników, jest podobnie jak w centrum handlowym, czyli loteria, i tu i tam można znaleźć ludzi wiedzących czym się zajmują, jak i tu i tam można znaleźć ludzi niekompetentnych. A wjazd na piotrkowską tylko by jeszcze bardziej ograniczył klientelę, o tych co spacerujac zaglądają do sklepu, w ch nie podjeżdżasz pod drzwi sklepu, jesli już pojedziesz autem stawiasz je na parkingu, czasem dość daleko od sklepu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:51 > my tez mamy rodziny i chcemy spedzic z nimi czas No to zamknij w cholerę ten swój zakichany biznes - będziesz miał czas dla rodziny przez cały boży rok. > nikt Nam nie placi, No rzeczywiście. Prowadzenie sklepu to działalność charytatywna. > wiele lat tu niektorzy pracuja No i co z tego? > bo nie ma dziewczyno jak wjechac,zaparkowac itp.. Brednia, nawet powtórzona pół tysiąca razy pozostaje brednią. Nie podoba się na Piotrkowskiej - to przenieś sklep tam, gdzie można "wjechać, zaparkować itp." Wolnych lokali w parterach nie brakuje. > tutaj jest walka o kazdego klienta!!!! No właśnie na każdym kroku widać te walkę. "Nie otworzę sklepu w godzinach, w których chcą klienci" to właśnie doskonały pomnik tejże walki. P.S. Skoro jesteś taki dumny ze swoich poglądów, że wpisujesz je pod trzema tuzinami nicków, to zapewne napiszesz nam który sklep prowadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Zakupy na ul. Piotrkowskiej? Tak, ale dla bezro... IP: *.toya.net.pl 15.03.11, 23:27 Woli za darmo ,bo jakby za darmo tego nie robił to jednak musiałby za cos odpowiadać :) ale po co... prawda? Za to ideałem jest krzyczeć o tym , jak to urzędy są skorumpowane ...samemu winy za nic nie ponosić :) ideał społecznika ;) ( społecznik nie dostaje kasy, ale też nie daje żadnej ...często powoduje to , iż normalni ludzie chcący cokolwiek zrobić...nic zrobić nie mogą...bo pan Polewski znając system ...blokuje rozne rzeczy . Blokuje BO TAK...BO TO ZABYTEK...) nie spyta co ludzie chca zrobic...nie spyta czy faktycznie jest dewastacja. PO CO? Przecież według Pana Polewskiego tak wlasnie jest . Nie jest nawet ważne , ze ktoś wymienia okna z zabytkowych na plastiki... (bez pozwolenia ) . Pan P olewski WIERZY w cos i tylko to sie liczy :) (Pan Polewski wie o czym tu mowa prawda? ) Wszystkim nam szaraczkom jest bardzo milo , ze taki Pan Polewski moze nas reprezentowac.... LINCZ na budynku w świetle prawa i czegos co nazywamy ideałami (kazda telewizja w tym miescie...gazety........wszyscy zrobili z nas zbrodniarzy niszczacych zabytek ) to dopiero ideał .... teraz to MY musimy pokrywać KOSZTY tej rewolty ...dziekujemy CI JAKUBIE!!! Pozdrów Pania Myreng (juz na wojska) Napisze do Pani Uli kogo trzyma ( Panie Asystencie ) , bo Ona wyglada na sympatyczna jednak i w miare rozsadna...przekonamy się jak się ma rzeczywistość w porównaniu z dogmatami odzdzielnie do Pani Uli....Walczy Pani o zabytki....ale dobiera sobie Pani pracowników takich , że szkoda słow...Pan Polewski doprowadził nasz budynek do masakry....pomagał cały czas Pani Myreng , która już tu nie mieszka na szczeście (przez Pana Polewskiego trwalo to jakies 4 lata ) My nie walczymy o zabytki jako takie...ja osobiscie walcze tylko o to , żeby ludzie wokół mnie zdawali sobie sprawę , ze to co jest na korytarzu to tez ich wlasnosc... tak samo moja jak i kogos z mieszkania komunalnego... Dzięki temu być moze ten zabytek uzyska jakis blask ..bo nam zalezy zeby tu było ładnie....żeby było jak kiedys.. Proszę aby Pan Polewski pojechał teraz na wojska i tam nadal bronił Pani Myreng (bo strasznie mnie ciekawi gdzie jest jego granica i honor ) szczególnie ten HONOR mnie ciekawi :) i czekam na te wszystkie papiery jakie mielismy dostac ;) Odpowiedz Link Zgłoś